Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

The Banner Saga Recenzja gry

Recenzja gry 14 stycznia 2014, 15:00

autor: Czarny

Recenzja gry The Banner Saga - RPG z Kickstartera w klimacie Skyrima

Okazuje się, że gra ufundowana na Kickstarterze może zasługiwać na wysoką ocenę. The Banner Saga, dzieło studia Stoic to wybitny erpeg, który powinien zainteresować także fanów taktycznych, turowych walk.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Szkoda, że tak treściwych animacji jest w grze niewiele.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
PLUSY:
  • bardzo dobra, dojrzała i angażująca emocjonalnie fabuła;
  • ciekawe uniwersum i bohaterowie;
  • nieliniowość i decyzje, które są moralnie niejednoznaczne;
  • przyjemne, taktyczne bitwy w trybie turowym;
  • niewielki wpływ czynnika losowego na przebieg starcia;
  • proste, ale satysfakcjonujące mechanizmy RPG;
  • bardzo klimatyczna oprawa graficzna i dźwiękowa.
MINUSY:
  • ograniczona eksploracja terenu;
  • awaryjność;
  • gra na raz.

The Banner Saga to dzieło niezwykłe i wybitne. Gdy jego twórcy prosili użytkowników Kickstartera o sto tysięcy dolarów, zupełnie nie spodziewali się tego, że uzbierają sumę siedmiokrotnie wyższą. Tak ogromny napływ gotówki pozwolił im na stworzenie nietuzinkowej, bardzo przemyślanej i dojrzałej gry RPG oraz zaplanowanie dwóch kolejnych odsłon naprzód (ostatecznie tytuł stanie się więc trylogią). Pieniądze nie zostały zmarnowane: studio Stoic dołożyło wszelkich starań, by zadowolić zarówno fanów rozbudowanych dialogów i nieliniowej fabuły, jak i taktyków lubujących się w potyczkach rozgrywanych w trybie turowym. To jednak nie wszystko – autorzy stworzyli ciekawe, nawiązujące do mitologii nordyckiej uniwersum, a całość opatrzyli charakterystyczną, nad wyraz klimatyczną oprawą dźwiękową i wizualną. Czego chcieć więcej?

The Banner Saga to prawdziwa opowieść drogi. - 2014-01-14
The Banner Saga to prawdziwa opowieść drogi.

Od nadmiaru głowa nie boli

Rozgrywka dzieli się na trzy sfery – eksplorację, dialogi pomiędzy postaciami oraz walkę. Ta pierwsza jest najmniej skomplikowana: w trakcie kampanii fabularnej śledzimy losy dwóch grup, które próbują dotrzeć do zaznaczonego na mapie punktu, po drodze przeżywając rozliczne przygody. Ich losy śledzimy naprzemiennie, co jakiś czas przełączając się pomiędzy armią gigantów eskortującą księcia ludzi (pierwsza drużyna) oraz niewielką grupą uchodźców, uciekających przed pradawnym złem (druga). Cele przemarszu są graczowi z góry narzucone, ale on sam musi zadbać o wyżywienie dla swoich podkomendnych i ich morale, co jakiś czas rozbijać obozy, jak również wybierać konkretne trasy dla całej karawany. W pewnym sensie warstwa strategiczna wpływa na pozostałe płaszczyzny zabawy: przykładowo, jeśli nie pozwolimy naszym wojom spać, to odbije się to na ich woli walki podczas bitew.

Twórcy gry bardzo dużo uwagi poświęcili wykreowanym przez siebie postaciom. Od początku zabawy dysponujemy określonym zestawem bohaterów głównych i pobocznych, których dzieje są kluczowe dla ogólnej fabuły. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby do zgranej ekipy dołączyć kolejnych śmiałków, spotkanych po drodze – trzeba przy tym uważać, bo każdy z nich ma swoją osobowość, cele i zamierzenia, nierzadko głęboko skrywane. Warto zaznaczyć, że nieustanne powiększanie drużyny potrafi przynieść katastrofalne skutki, ponieważ niektórzy herosi mogą spiskować przeciwko nam, a nawet zamordować nieprzychylnych sobie towarzyszy. Pod tym względem The Banner Saga potrafi być nadzwyczaj zaskakującaniektóre zwroty akcji i zawirowania fabularne potrafią zmienić bieg wydarzeń, przestawiając historię na nieco inne tory. Podkreślmy przy tym, że wszystko pozostaje jednak uzasadnione i sensowne – nie ma tu żadnej przypadkowości, ale częściowo nieliniowy scenariusz pozostawia nam bardzo szerokie pole manewru.

Recenzja The Elder Scrolls Online: Greymoor – co łączy Skyrim, wampiry, wiedźmy i... archeologię?
Recenzja The Elder Scrolls Online: Greymoor – co łączy Skyrim, wampiry, wiedźmy i... archeologię?

Recenzja gry

Chcieliście Skyrim Online, to proszę bardzo, macie! Najnowszy dodatek do TESO zabiera nas do kultowej krainy, abyśmy mogli stanąć twarzą w twarz z wampirami i wilkołakami. Szkoda tylko, że całość bardziej przypomina grę singleplayer niż MMORPG…

Recenzja gry Xenoblade Chronicles: Definitive Edition – Epicka przygoda, dobry remaster!
Recenzja gry Xenoblade Chronicles: Definitive Edition – Epicka przygoda, dobry remaster!

Recenzja gry

Xenoblade Chronicles to legenda dla fanów jRPG. Słusznie, bo gra zdecydowanie wybija się ponad średnią kapitalną fabułą i postaciami. Wrażenie nie psują nawet archaiczne rozwiązania rozgrywki.

Recenzja gry Trials of Mana – naiwna podróż w epokę 16-bitów
Recenzja gry Trials of Mana – naiwna podróż w epokę 16-bitów

Recenzja gry

Stworzenie remake'u dwudziestopięcioletniej gry to nie jest sprawa prosta. Square Enix postanowił jednak przywrócić współczesnym graczom serię Mana, tym razem serwując im tytuł, który wcześniej dostępny był jedynie w Japonii.