Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 31 stycznia 2002, 10:16

autor: Hitman

Zoo Tycoon - recenzja gry

Na kanwie popularności gier strategiczno-symulacyjnych jak Rollercoaster Tycoon czy Theme Park, Microsoft zrobił symulację ogrodu zoologicznego. Gracz wciela się w rolę zarządcy ZOO, zajmującego się wszelkimi aspektami działalności tej instytucji.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Gry ekonomiczne cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Wśród nich jest liczna grupa programów opatrzonych tytułem „tycoon”. W tej grupie gier jest kilka sławnych tytułów, o których głośno w prasie branżowej i na rozmaitych witrynach internetowych. Bez dwóch zdań ludzie wciąż lubią te gry i chętnie je kupują. Coś jest w tym, że każdy ma ciągoty, aby stać się szefem wielkiego koncernu lub decydować o życiu potężnego miasta. W związku z tym powstało tak wiele gier tego typu, że nie ma w tej chwili dziedziny życia, której by nie obejmowały. Chcecie zostać magnatem przemysłowym lub kierować jedną z gałęzi transportu? Nie ma problemu. Chcecie zarządzać wielkim miastem, wesołym miasteczkiem czy szpitalem? Też nie ma przeciwwskazań.

Jednak co miały robić osoby, które po obejrzeniu paru odcinków rewelacyjnego przeboju telewizyjnego, pod tytułem „Z kamerą wśród zwierząt” zapłonęły zazdrością do państwa Gucwińskich – dyrektorów wrocławskiego zoo? No, nic nie mogły! Chyba, że kupić sobie chomika i poddać go tresurze na zwierzę obronne : ))

No, ale na tym koniec Waszych zmartwień! Znalazły się firmy, które postanowiły zapełnić tę niepowetowaną lukę na rynku gier komputerowych i wydały Zoo Tycoon. Ujmując rzecz bardzo krótko po raz pierwszy macie okazję wcielić się w rolę dyrektora ogrodu zoologicznego. Za tą produkcją stoją dwie firmy, a biorąc pod uwagę ich skalę, są całkowitymi przeciwieństwami. Z jednej strony w skład zespołu weszła niewielka amerykańska firma – Blue Fang Games, a z drugiej strony mamy doskonale wszystkim znanego potentata – Microsoft. Co wyszło z takiej współpracy i czy gra zasługuje na uwagę? Na te pytania spróbuję odpowiedzieć poniżej.

Pomimo, że tego tematu jeszcze nie poruszano, gra na pewno nie zaskoczy Was oryginalnością, ani przełomowymi rozwiązaniami. Gracze mający „na koncie” inne tycoony z łatwością zabiorą się do zabawy, gdyż Zoo Tycoon wygląda bardzo podobnie do innych produkcji tego typu. Podobieństwa widoczne są od pierwszej chwili, a dotyczą wielu elementów, jak choćby: interfejsu, dostępnych opcji, sposobu rozgrywki, planszy, na której gramy, a także celu gry.

Za to na uwagę zasługuje bardzo dobrze opracowany tutorial. Misja treningowa bardzo spokojnie i dokładnie wprowadza nas w arkana zawodu dyrektora ogrodu zoologicznego, prezentując opcje i sposoby rozgrywki. Zwraca też uwagę na trudniejsze momenty, co jest szczególnie cenne dla początkujących.

Sprawa jest o tyle trudna, że w tym wypadku musimy troszczyć się o wiele więcej spraw niż tylko jak najszybsze napychanie portfela i wykoszenie konkurencji. Tym razem trzeba pogodzić trzy strony. Po pierwsze, zoo musi zarabiać na swoje utrzymanie. Po drugie działać tak, aby zadowolić zwiedzających w różnym wieku, o odmiennych upodobaniach i szukających rozrywki. Potrzeba naprawdę wielu starań i masę pracy, a także kosztownych inwestycji, aby zadowolić, jeśli nie wszystkich, to przynajmniej większość. Ludzie przychodzą do zoo nie tylko dla zwierząt. To jest ich czas wolny, więc chcą go spędzić jak najciekawiej. Oprócz zwierzaków, które grają pierwszoplanową rolę, niezbędne są wszelkiego rodzaju rozrywki – od budki z lodami począwszy, przez ławki, skwery, place zabaw, po miejsca odosobnienia i zadumy, jakimi są toalety.

Recenzja King’s Bounty 2 - gry, która próbuje wejść do pierwszej ligi gier RPG
Recenzja King’s Bounty 2 - gry, która próbuje wejść do pierwszej ligi gier RPG

Recenzja gry

Dobrze znane graczom King’s Bounty stało się zupełnie inną, bardziej erpegową produkcją. Czy to wyszło jej na dobre? Nie jestem pewien.

Recenzja gry Humankind - ambitny rywal Cywilizacji
Recenzja gry Humankind - ambitny rywal Cywilizacji

Recenzja gry

Czy potrzebujemy jeszcze jednej gry, takiej jak Civilization? Twórcy Humankind odpowiedzieli twierdząco i na dodatek faktycznie mieli pomysły na to, co zrobić inaczej. Wyszło lepiej?

Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine
Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine

Recenzja gry

Na pierwszy, drugi, a nawet trzeci rzut oka, Siege Survival jest klonem This War of Mine. Grupa cywilów próbuje przetrwać w oblężonym mieście. Dalej zaczynają się różnice, które sprawiają, że nowa polska gra jest zarówno lepsza, jak i gorsza.