Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 30 września 2010, 12:36

autor: eJay

Wyznawca #cebuladeals za 1$ i tytułów, w które nikt nie gra. Chory na kinomanię.

F1 2010 - recenzja gry

Dzięki studiu Codemasters pierwsza od ponad 7 lat gra o Formule 1 trafia na PC. Czy mamy do czynienia ze zręcznościówką, czy też z pozycją o bardziej symulacyjnym charakterze?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Posiadacze pecetów czekali na kolejną grę o Formule 1 całą wieczność. Siedem lat temu EA Sports postanowiło wydać swoiste kompendium pod tytułem F1 99-02, które zawierało bazę danych kierowców i zespołów z całych 3 sezonów. Potem nastała cisza, a prawa do licencji królowej sportów motorowych przejęło Sony, które jasno dało do zrozumienia, że woli zaopatrywać posiadaczy Playstation 2 i 3. W ten sposób otrzymaliśmy dość ciepło przyjętą Formula One Championship Edition, która jako pierwsza pokazała moc nowej generacji konsol. W 2008 roku marka została wykupiona przez Codemasters – do tej pory speców od rajdówek z serii Colin McRae Rally. Czy ponad dwuletni wysiłek Mistrzów Kodu opłacił się i otrzymaliśmy warty swojej ceny produkt?

Jeszcze na długo przed premierą na forach toczyły się dyskusje, czy brytyjskie studio stara się dotrzeć do graczy niedzielnych, czy też ma zamiar dostarczyć rozrywki bardziej wymagającym klientom? Współpraca z byłym kierowcą teamu British American Racing oraz Super Aguri – Anthonym Davidsonem – sugerowała raczej to drugie rozwiązanie. Zresztą liczne materiały promocyjne podkreślały, że doświadczona ekipa skupia się na dokładnym odwzorowaniu realiów wyścigowych, a więc należało spodziewać się czegoś ambitniejszego niż oklepany „arcade” w snobistycznych klimatach. Ostateczny rezultat jest jednak daleki od oczekiwań hardkorowych miłośników symulacji. F1 2010 to zręcznościowa gra wyścigowa i jeśli nie chcemy się rozczarować, to wypada potraktować całość jako pochodną poprzednich dokonań studia.

Nad kierowcą czuwa sztab mechaników.

Winnym takiego stanu rzeczy jest oczywiście model jazdy, który prezentuje się co najmniej dziwnie. F1 2010 jest bowiem tytułem, w który nie warto grać, jeżeli posiadamy wyłącznie klawiaturę. Sterowanie pędzącym z dużą szybkością bolidem wymaga pewnej precyzji (zwłaszcza na torach ulicznych), a kombinacja klawiszy kierunkowych powoduje, że nasza jazda prezentuje się niewiele lepiej od pierwszego wypadu na miasto żółtodzioba w egzaminacyjnym samochodzie. Dlatego potencjalni klienci powinni najpierw nabyć przynajmniej pad. O tym, że najlepszych wrażeń dostarcza solidna kierownica, wie przecież każdy.

Największą wadą prowadzenia bolidu w F1 2010 jest brak jakiegokolwiek uczucia, że faktycznie kierujemy czymś, co ma ponad 750 KM i niewyobrażalną moc przy dużych obrotach. Pod tym względem fizyka gry prezentuje się na poziomie zasłużonego Need for Speed: Underground. Prędkość? Jest. Dynamika? Jest. Ale to jedyne zalety kierowania wyścigową rakietą. Zauważalny jest – niestety – znikomy wpływ ustawień na zachowanie pojazdu. Różnicę między najbardziej skrajnymi rozwiązaniami w setupach widać tylko w prędkościach na prostych. Czy wybierzemy konfigurację podsterowną czy nadsterowną... nie ma to najmniejszego znaczenia. Chcemy wyjść szybko z zakrętu? Śmiało można wcisnąć pedał gazu w podłogę.

W rezultacie jazda z kierownicą jest raczej banalna. F1 2010 nie należy do gier, w których „walczymy” z samochodem. Trochę to smutne, że nawet wyłączenie w opcjach kontroli trakcji nie podwyższa poziomu trudności. Wydaje się, jakby ta pomoc była dodana nieco na siłę. Aczkolwiek to nie ostatnie wątpliwości, jakie mam w stosunku do modelu fizycznego. Zręcznościowy charakter zaadoptowałem po kilkunastu okrążeniach, natomiast nie mogę pojąć, dlaczego Codemasters postanowiło wprowadzić tu i ówdzie delikatny realizm, niestety, trochę trefnej jakości. Sterowany przeze mnie bolid lubił od czasu do czasu spłatać mi psikusa i wpaść w poślizg połączony z obrotem o 360 stopni. Jest to o tyle kuriozalne, że takie cuda działy się nawet wtedy, gdy jechałem z małą prędkością lub na luzie.

Recenzja gry Forza Horizon 4 – tak się wygrywa bitwę o Anglię
Recenzja gry Forza Horizon 4 – tak się wygrywa bitwę o Anglię

Recenzja gry

Forza Horizon 4 zmienia się w pełnoprawne, samochodowe MMO. To bardzo dobra gra, która błyszczy na tle konkurentów, a zawiedzie odrobinę jedynie weteranów serii.

Recenzja gry The Crew 2 – odtwórcza rewolucja
Recenzja gry The Crew 2 – odtwórcza rewolucja

Recenzja gry

To, co zrobił Ubisoft z The Crew 2, zakrawa niemal na skandal. Takiego recyklingu w sandboksach jeszcze nie było. Ale wiecie co? Nie chce mi się podnosić larum, bo jeżdżenie po USA (a także latanie i pływanie) wciąż potrafi być nad wyraz przyjemne.

Recenzja gry Burnout Paradise Remastered – raj nieutracony
Recenzja gry Burnout Paradise Remastered – raj nieutracony

Recenzja gry

Seria Burnout na zawsze odcisnęła piętno na gatunku zręcznościowych wyścigów, a szczytowym jej osiągnięciem okazała się gra Burnout Paradise. Niezwykłe dokonanie w dziedzinie designu i jednocześnie gwóźdź do trumny firmy Criterion Games.

Komentarze Czytelników (242)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.10.2010 23:07
odpowiedz
flyfly
2
Legionista

Ciekawe czy któryś z tej waszej ekipy pseudoznafców jeździł chociaż kiedyś gokartami innymi niż te na parkingach pod sklepem?? Pewnie tylko na monitorze :|

12.10.2010 23:42
odpowiedz
flyfly
2
Legionista

A i jeszcze chciałbym zapytać czemu przedstawiacie jazde w bolidze w F1 jako coś niemożliwego.

Ja uważam, że po odpowiednim przygotowaniu tj. gokarty, słabsze bolidy itp. spokojnie poradzilibyście sobie z bolidem w F1, może nie tak jak w grze i nie tak jak kierowcy w F1 ale spokojnie przejechać okrążenie nie dając zastygnąć całkiem oponom i hamulcom ;)

Ja od zawsze się interesowałem motoryzacją, grałem w samochodówki, zawsze szło mi wyjątkowo dobrze. Wsiadłem w samochód i jakoś jeżdże lepiej niż wszyscy dookoła. Poszedłem pośmigać na gokarty i w pierwszym moim przejeździe w życiu miałem lepszy czas niż większość nie jest w stanie w ogóle wykręcić...Teraz kręce tam najlepsze czasy choć jestem zwykłym amatorem a bawią się tam nie raz "profesjonaliści". Nawet wygrałem raz testy i miałem okazje jeździć na torze na sprzęcie, który ma do 100 km/h 4 sekundy (tak tak wiem F1 ma 2s :D), mega przyczepność, i po krótkim przyzwyczajeniu, jako chłopak kompletnie bez doświadczenia, jak zaczął padać deszcz, potrafiłem siedzieć na dupie zawodnikom, którzy w Polsce normalnie ścigają się w seriach (ten miał drugie miejsce w jakiejś tam serii 125 cc). Jest to po prostu mega sprawa, ale też kosztowna a niestety nie stać mnie na to, jeżdża tylko tacy co ich stać i dlatego też myślę, że najlepsi polscy kierowcy siedzą teraz w domach i śmigają przed F1 2010 albo rFactorem ;) I wcale nie jest tak, że pełno ludzi sobie z tymi grami radzi ... :)

Także weźcie pod uwagę, że w różnego rodzaju bolidach ścigają się ludzie a nie jakieś robocopy, i często mają nawet mniej talentu jak my, którzy w wirtualnym świecie kręcimy świetnie czasy. Oni mają po prostu kase i rodzice inwestowali w nich od dziecka. Popatrzcie np. na Yamamoto, który płaci za występy w f1;) Myślę, że nie jeden wirtualny kierowca po roku,dwóch adaptacji do bolidu mógłby jechać na podobnym poziomie.... pozdrawiam

13.10.2010 18:30
👎
odpowiedz
Kriszo
87
Konsul

Flyfly, zapomniałeś dodać, że jesteś wyjątkowo skromny. Skoro jesteś taki dobry, to zrób z tego użytek, a nie biadolisz, że nie masz kasy. Kubica też nie pochodzi z rodu krezusów, o ile mi wiadomo. Wiesz, dlaczego tak mało osób dostaje się do F1? Bo to cholernie trudne. Trzeba się wykazać, w niższych seriach, ale to jest tylko minimum. Miejsc jest trochę ponad 20, a gdy przychodzą tam kierowcy z niższych serii, gdzie osiągali sukcesy, to nierzadko nie potrafią utrzymać się na torze. Trzeba włożyć w to wszystko naprawdę masę pracy, wyjeździć tysiące kilometrów na torach wyścigowych, a Ty myślisz, że pojeździłeś trochę gokartami i już wiesz wszystko o jeździe bolidem F1? Nie bądź śmieszny. Ja też nic nie wiem, jak zresztą wszyscy tutaj, ale gram w F1 2010 i jeśli jazda prawdziwym bolidem jest tak banalna, to nie wiem - chyba jednak zrobię kurs na kierowcę Formuły 1, bo zarobki tam są całkiem, całkiem. Tak, jazda w F1 2010 jest banalna, a zerwanie przyczepności jest dość trudnym zadaniem. Jeśli Ty robisz to co chwila, to chyba jednak nie taki z Ciebie debeściak. Pod względem poziomu trudności gra od Codemasters nie umywa się do rFactor czy LFS.

Słaby realizm, to jedno, do tego dochodzi masa niedoróbek. O lizakowym już pisałem, natomiast dzisiaj spotkała mnie inna niespodzianka. Jadę sobie wyścig w Szanghaju, jest gdzieś ponad połowa dystansu i kto prowadzi? Chandhok z HRT. Pewnie jeszcze w boksach nie był. Niestety, tak się zawziął, aby nie zjeżdżać na zmianę kół, że nie zjechał i wygrał wyścig. Dodam, że startował z 21. pozycji. W sieci czytałem, jak kilku graczy również na to narzekało. Są to dość poważne problemy, bo wpływają zasadniczo na wynik wyścigu. Mam nadzieję, że te błędy zostaną naprawione w łatce.

13.10.2010 22:30
👍
odpowiedz
SSman92
26
Generał

nie zgadzam się z autorem uważam że gra jest bardzo dobra

13.10.2010 22:33
odpowiedz
Qverty™
0
Legend

Autor recenzji nie uważa że gra jest słaba. Stwierdza że to nie jest symulacja.

13.10.2010 22:42
😊
odpowiedz
SSman92
26
Generał

no i co z tego że nie symulacja poprzednie gry od Code też nie były(mi tak taki stan rzeczy nie przeszkadza)

14.10.2010 11:25
odpowiedz
MisiekClio
1
Junior

Drogi Redaktorze oraz niektórzy Komentujacy - pierwszy raz zabieram glos na tego typu forum, ale jak czytam neiktore madrosci Redaktora to mnie szlag trafia. Na stwierdzenie "i tak nikt tutaj nie jezdzil F1" odpowiadam - jezdzilem. Dwukrotnie, ostatni raz w maju na Hungaroringu w maju 2010r. Bylo to Renault w aerodynamice z 2004 i silnikem z 2008r. Na twardych oponach z 2009r.
Niedowiarkom moge przeslac zdjecia. Nie znalazlem sie tam przypadkowo - mam za soba kilka dobrych lat startow w realu, takze w mocnych samochodach (np. Porsche, Leon Supercopa). Tyle o moich uprawnieniach do "wymadrzania sie".
F1 ma mnostwo bledow i niedociagniec - z pitstopem i "kapciami" na czele. Ale sam model jazdy jest zaskakujaco dobry. A "losowe" baczki Redaktora swiadcza tylko o jego nieogarnieciu i totalnym braku czucia fury. Nic tam nie zdarza sie przypadkowo - spieprzysz to sie krecisz. Hamowanie jest dobrze odwzorowane - a to jest najwazniejsze, zarowno w realu jak i w grze. Prowadzenie w zakrecie - bez uwag - latwo wpasc w podsterownosc, ktora w bolidzie jest ogromnym pozeraczem czasu - niby miescisc sie w "linii", ale szurasz oponami poza granica przyczepnosci. Tracisz przez to czas i to jest niezle odwzorowane.
To co mnie wkurza w tej grze to zero realizmu w zachowaniu AI - hamuja niby dobrze, ale zakret jada z losowa predkoscia bez zachowania jakichkolwiek zasad fizyki - bez sensu.

Bolid F1 w realu prowadzi sie latwo i stabilnie. Latwiej i stabilniej niz moze sie komukolwiek wydawac. Na cos ida te setki mln $, prawda? To co jest trudne to jechanie nim naprawde szybko :) Ale jesli ktos sobie wyobraza, ze to jest walka jak w RBurnsRally to niestety jest w bledzie. Walka jest na poziomie ostatnich sekund, a potem dziesiatych na kazdym kolku.

Skoro jestem juz przy innych grach
RBR - bajki o realizmie tej gry sa przesadzone - fizyka jest genialna, to prawda, tylko duzo za bardzo "rozkrecona" - w grze nie moze byc trudnej niz w realu, a tam jest.
Gran turismo - bezsensowane na hamowaniu i zdecydowanie za duzo sztucznej podsterownosci (czekam na GT5), ale bardzo grywalne.
Forza - ta znow zbyt nerwowa na hamowaniu (pewnie chcieli "naprawic" bledy GT)
Grid - szkoda slow, czulem sie jak na automatach z polowy lat 90
Dirt - jest kilka tras, ktore lubie, ale to totalne Arcade
rFactor - jedna z najlepszych gier - naprawde bardzo dobra fizyka
i moj faworyt:
WTCC z wszystkimi kolejnymi dodatkami (do Race On) - grajac w nia czujesz sie jakbys jechal naprawde - respect.
Pozdr,

14.10.2010 15:31
😁
odpowiedz
Kriszo
87
Konsul

No to dajesz te zdjęcia.

14.10.2010 19:14
odpowiedz
MisiekClio
1
Junior

wyslij mi swojego maila na evolution.15@wp.pl. Jesli Ci zalezy na tym to podesle zdjecie. Czy jak zobaczysz zdjecia to masz plan np: odniesc sie do mojego postu, czy po prostu chcesz popatrzec na cudze fotki??

14.10.2010 19:21
odpowiedz
Qverty™
0
Legend

A dlaczego nie umieścisz tutaj na forum tego zdjęcia?

14.10.2010 19:23
odpowiedz
Kowal172
54
Szpec od BHP


wyslij mi swojego maila na evolution.15@wp.pl. Jesli Ci zalezy na tym to podesle zdjecie. Czy jak zobaczysz zdjecia to masz plan np: odniesc sie do mojego postu, czy po prostu chcesz popatrzec na cudze fotki??

pokaż tutaj a nie na meila...

14.10.2010 19:39
odpowiedz
zanonimizowany656413
16
Generał

uuu gwiazdor jedziesz z tymi fotami...

14.10.2010 20:01
odpowiedz
MisiekClio
1
Junior

wrocimy do tematu??

14.10.2010 20:05
😁
odpowiedz
legrooch
169
MPO Squad Member

Gdzie ja to zdjęcie widziałem.... xD

Na f1.pl bodajże przed Monaco :D

14.10.2010 20:06
odpowiedz
MisiekClio
1
Junior

to wrócmy, bo chyba nie o to chodzi. Chcialem zeby to gra byla tematem. A tematem pobocznym bylo nieprzygotowanie Redaktora, ktory wyglasza osady na szerokim forum publicznym, nie do konca wiedzac, o czym mowi.
Fakt prowadzenia F1 przytoczylem, zeby nie byc atakowanym na zasadzie "a niby Ty skad wiesz lepiej". Wolalem od razu napisac "tak wiem troche lepiej".

14.10.2010 20:10
😁
odpowiedz
legrooch
169
MPO Squad Member

Skąd ja te zdjęcia znam... :>
Znajdę chwilę zaraz, to poszukam

14.10.2010 20:15
odpowiedz
MisiekClio
1
Junior

to jest chore, ze musze tu cokolwiek udowadniac. Porownaj twarze z prywatna fota i sie odczep. Oki, popelnilem blad - moze to zabrzmialo jak przechwalki - przepraszam, nie taki byl moj zamiar.
Tak jak pisalem, wkurzylem sie na recenzje i zareagowalem spontanicznie. Tyle

14.10.2010 21:05
😉
odpowiedz
Kriszo
87
Konsul

Że to niby ta sama osoba? No nie wiem, dla mnie niepodobni. Zrób zdjęcie bez okularów i zamknijmy sprawę albo uznajmy, że jej nigdy nie było. Twój wybór, Ty zacząłeś temat, więc nie narzekaj, że musisz coś udowadniać. Nie musisz, a my nie musimy Ci wierzyć. Niemniej, wszystko można załatwić bardzo szybko, bo cyknięcie fotki cyfrówką, to nie problem.

Nie będę specjalnie niepocieszony, jeśli nie będziesz chciał ciągnąć tematu, bo nie ma większego znaczenia, czym jeździłeś. Gra może cechować się niezłym realizmem, tylko co z tego, skoro ma kupę irytujących niedoróbek. Lizakowy, pękające opony, kierowcy olewający obowiązek zmiany opon, to nie wszystko. Dzisiaj przekonałem się, jak realizm ma się do komputerowych przeciwników. Nijak. Urwałem jednemu delikwentowi przednie skrzydło, a on w zakrętach jedzie szybciej ode mnie, jak po szynach. Niby zjechał natychmiast do boksu, chociaż wcale nie musiał. Mam wrażenie, że wyniki wyścigów zależą bardziej od przypadku, co mocno psuje zabawę.

14.10.2010 21:09
😁
odpowiedz
Qverty™
0
Legend

[229] Przecież to req_ w okularach!

14.10.2010 21:40
odpowiedz
MisiekClio
1
Junior

haha! ze nie jestem podobny sam do siebie, to jeszcze nie slyszalem. Wrzucam cos jeszcze.

14.10.2010 21:51
odpowiedz
MisiekClio
1
Junior

i ostatnie. Tylko, ze teraz juz kompletnie nie wiem jakie to ma znaczenie.
Moja opinia:
- jako symulacja jazdy nie jest taka zla, jak duzo osob mowi
- ilosc bledow jest ogromna - mi wygral Kovalainen wyscig - na 50% dystansu ustawionym.

Niestety wbrew obiegowej opinii, wyczynowymi autami nie jezdzi sie trudno. W F1 najtrudniej jest ruszyc - potem jest juz normalnie, a co najdziwniejsze relatywnie cicho. To samo tyczy sie WRC.
W latach 70-80 bylo inaczej, ale kilka miliardow $ zainwestewanych w technologie na przestrzeni lat wygladzilo ten temat.
Takze nie oczekujmy, ze symulacja bedzie zabijac nas na kazdym zakrecie - bo to nie bylaby symulacja. Geniusz kierowcow F1 lezy gdzie indziej.

Dlatego tak cenie serie Race od SimBin.
Na marginesie - mozna sie czasem naprawde zdziwic, z kim tam czasem sie sciga online...

F1 2010 wg. ma duzy potencjal, ktory mam nadzieje bedzie podciagniety po łatkach, a w pelni wykorzystany F1 2011.

14.10.2010 22:46
😒
odpowiedz
Kriszo
87
Konsul

Ja nie mówię, że symulacja ma zabijać. I o ile realizm na suchym torze może i nie jest zły, to podczas jazdy w deszczu raczej kuleje. No ja przynajmniej nie widzę różnicy między warunkami pogodowymi. Poza tym, że trzeba bardziej z gazem uważać, to jeździ się identycznie - mówię o pokonywaniu zakrętów i hamowaniu, a np. zjawisko aquaplaningu jest w tej grze zupełnie nieznane, chociaż oczy podpowiadają, że na torze jest kałuża na kałuży. Prawdziwe wyścigi się w takim momencie przerywa, bo bolidy tańczą, a tutaj zero stresów. Do tego ta kupa irytujących błędów i mamy zmarnowany potencjał, który rzeczywiście w grze siedzi.

15.10.2010 15:33
odpowiedz
MisiekClio
1
Junior

No wiec w kwestii jazdy po deszczu tym razem ja nic nie powiem, bo nigdy nie jechalem zadnym bolidem w deszczu (nie mowiac juz o F1).
Jechalem natomiast wyscig po deszczu w wyscigowce (konkretnie w Type-r) i mialem testy w Leonie supercopa (nie mylic z WTCC).
Jako ciekawostke moge powiedziec, ze wyczynowe wody odprowadzaja do 150 l wody (teraz nie pamietam w jakies skali - na sekunde czy na obrot), a dobre opony cywilne (konkretnie Michelin Pilot Sport) maja w tej samej skali wynik ok. 20l.
Problemem F1 na duzej wodzie moze byc jej bardzo mala masa oraz sposob jej rozlozenia, dlatego faktycznie - chyba po wodzie jest za latwo.
No i niedopasowane sa umiejetnosci AI na wodzie. Generalnie na poziomie Legend nie mam problemu z objechaniem wszystkich po wodzie (a jezdze Virgin), a po suchym nie jest to wcale latwe, a na niektorych torach wrecz wg. mnie niemozliwe.

22.10.2010 00:22
odpowiedz
flyfly
2
Legionista

Wiem wiem, że zaraz zostane zjechany za gadanie o gokartach ale czy a mówiłem, że to ja moge być super kieowcą F1? Mówiłem ogólnie o wirtualnych kierowcach przytaczając mój przykład gokartów ;)

Kriszo, na początku narzekałeś na model, później na bugi a teraz na deszcz, może znieługo jednk zmienisz zdanie??. Model jazdy na suchym jest najważniejszą częścią gry i jeśli to jest dobre, to reszte można łatwo naprawić. Co do deszczu to deszczowe warunki są przeróżne w realu a w grze może po prostu nie ma takiego MEGA deszczu ? Fajna jest jazda na przesychającym torze gdzie zjechanie na slickach na mokrą część toru od razu zabiera przyczepność.

I jeszce co do tej przyczepności, jak już pisałem śmigałem najpierw na suchym a następnie zaczął padać deszcz, i po zmianie opon na deszczówki, nawet bez zmiany ustawień na mokry tor, naprawdę nie czułem jakiejś wielkiej różnicy w przyczepności, normalnie to był dla mnie szok jak te opony sobie radzą z wodą, także myślę, że nie nam jes oceniać jazde w deszczu w F1 2010 bo "mokrość" toru to bardzo względna wartość...

25.10.2010 20:50
😍
odpowiedz
Kriszo
87
Konsul

Rozumiem, że dla Ciebie bugi, to fajna rzecz. Powinno być ich więcej w każdej grze. To fajnie, kiedy zajmujesz słabe miejsce, bo lizakowy przytrzymał Cię w boksie dodatkowe 10 sekund. Fajnie, kiedy prowadzisz i przegrywasz wyścig, bo inni kierowcy mają znajomości u sędziów i nie muszą zjeżdżać na zmianę opon. W tym względzie zdania nie zmienię i czekam na jakąś sensowną łatkę.

10.11.2010 10:49
odpowiedz
weddies
1
Junior

Powiedzcie proszę, czy przy karcie NVIDIA GeForce 7300 GT jest sens odpalać tę grę (wszystkie pozostałe wymagania sprzętowe spełnione).

Będę wdzięczny za info.

21.12.2010 01:37
👍
odpowiedz
Tomasz44
7
Legionista

jeśli chodzi o kartę graficzną to ta jest nazbyt słaba i szkoda zachodu 256 mb to zbyt mało aby można było pograć w F1 2010 ,najlepiej jest zainwestować w kartę graficzną o pojemności 1 gb dla przykładu moja karta NVidia Geforce 220 GT graficzna kosztowała mnie 270 złotych ale są też tańsze,a do tego trzeba też zainwestować w dobry zasilacz mój może nie jest idealny ale chodzi idealnie ATX 400 W,koszt zasilacza 124 złote gdyż mocna karta graficzna nie pociągnie słabego zasilacza co spowoduje awarie zasilacza po prostu się spali.Trzymam kciuki za ciebie że szybko dołączysz do grupy formuły maniaków.Jeśli chodzi o grę to muszę przyznać że gra ma błędy jak wiele innych gier ale poza tym da się grać nie jest tak źle jak wynika z recenzji,a do tego codemasters już zajmuje się produkcją kolejnej części F1 o nazwie F1 2011 i planuje wydanie F1 2012 i na pewno te błędy wyeliminuje z biegiem czasu.

21.12.2010 01:43
odpowiedz
Tomasz44
7
Legionista

a tak apropo błędów jak ktoś ma angielską wersje gry to niech zainstaluje sobie patcha co zmniejszy ilość błędów w grze,nie zlikwiduje ich całkowicie bo czytałem artykuł ale zmniejszy do minimum,i problem będzie miał z głowy.żeby był polski patch to sam bym sobie zainstalował ale nie ma,bo ja mam polską wersję gry.

21.12.2010 01:50
odpowiedz
Tomasz44
7
Legionista

z tego powodu że nie mogę edytować komentarza to dodam że moja karta graficzna jak wyżej napisałem NVidia Geforce 220 GT 1 GB

29.12.2010 23:44
odpowiedz
Mr.Bomba
48
Chorąży

mi się gra bardzo podoba, jeśli nawet jest to zręcznościówka :)
pytanie, czy kierowcy komputerowi (np. Kubica) zmieniają po sezonie swoją drużynę?

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze