Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 9 października 2009, 09:20

autor: eJay

Wyznawca #cebuladeals za 1$ i tytułów, w które nikt nie gra. Chory na kinomanię.

Operation Flashpoint: Dragon Rising - recenzja gry

Druga część Operation Flashpoint to jedna z niewielu współczesnych gier o taktycznym charakterze zabawy. Czy weterani wirtualnych wojen powinni być zadowoleni? A może to właśnie początkujący gracze znajdą tu niezłą frajdę?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Codemasters to firma, której ciężko nie wierzyć. Patrząc na bagaż hitów, jaki wyszedł spod ich skrzydeł w ostatnich latach, nie dziwię się, że odważne zapowiedzi pracowników na temat drugiej części Operation Flashpoint (przypominam – „jedynka” ukazała się w 2001 roku) wyraźnie wzbudziły zainteresowanie ze strony graczy o zacięciu militarnym i nie tylko. Jest to marka wykwintna –nigdy nie leżała miłośnikom nieskomplikowanych tytułów – i jednocześnie na tyle rozpoznawalna, że wszyscy wiedzą, z czym mamy do czynienia. Kojarzymy z nią nieskrępowany ramami technologicznymi, otwarty świat rozgrywki oraz mocno zakorzenione w taktyce działania, które wymagają nie tylko umiejętnego korzystania z lewego przycisku myszy, ale w dużej mierze z mózgu. Czas sprawdzić czy w erze prostych rozwiązań jest jeszcze miejsce na tak ambitny projekt.

Gdzie? Co? Jak?

Fabuła kampanii Operation Flashpoint: Dragon Rising zahacza miejscami o niskiej klasy science fiction. Rzecz rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Rosjanie znaleźli na małej wyspie Skira potężne ilości gotowej do wydobycia ropy naftowej. Ich szczęście nie trwało jednak zbyt długo, gdyż ów surowiec upatrzyli sobie także Chińczycy. Umieścili na lądzie wojsko i pokazali naszym wschodnim sąsiadom, co o nich sądzą, przywłaszczając sobie chłodne rubieże wschodniej Azji. Rosjanie z wrażenia zatracili chyba wszelkie instynkty, bo poprosili o pomoc Stany Zjednoczone. A te jak zwykle muszą grać rolę dobrego wujka, który pomaga poszkodowanym i daje w kość złym. Gracz wciela się w rolę dowódców kilku oddziałów naprzemiennie walczących przeciwko grubiańskiej postawie Chin.

Rozległe przestrzenie to niemal tradycja dla serii.

Przyznam, że chyba po raz pierwszy w historii mojej przygody z serią Operation Flashpoint nie przeszkadzał mi brak przerywników rozwijających fabułę w charakterystyczny filmowy sposób. Kampania rzuca użytkownika od razu na głęboką wodę, bez zbytniego wzbogacania opowieści o kolejnych bohaterów. Nie znamy nawet imienia i nazwiska antagonisty, dzięki któremu znaleźliśmy się na Skirze. Konwencja, jaką wybrało studio jest do bólu realistyczna. Ciągle spychamy wroga z terenu, zdobywamy kolejne, cenne punkty logistyczne, robimy wszystko, aby Chiny posmakowały siły amerykańskiej broni. Tu nie ma drugiego dna, wątków pobocznych, patetycznych tekstów i barwnych herosów. Jesteś tylko Ty, Twój karabin oraz idący za Tobą krok w krok oddział. Tak oszczędna otoczka ma swój urok. I to pomimo 11 misji!

Kompromis tzn. realizm

Rozgrywka w Dragon Rising jest zlepkiem pomysłów, które potrafią zadowolić i jednocześnie wkurzyć weteranów. Atmosfera towarzysząca potyczkom na mapie jest bardzo gorąca, a akcja soczysta i krwista. To może martwić tych, którzy w OFP cenili przede wszystkim zjawisko ciszy przed burzą. Tempo jest na tyle szybkie, że decyzje należy podejmować błyskawicznie. W tym momencie zaczyna się lepsza partia rozgrywki, albowiem wciąż pozostawiono nam wolność wyboru przy strategii ataku – czy warto podejść wioskę od północy, czy przeprowadzić szturm z okolicznego wzgórza? A może najpierw wezwać artylerię i wejść na bezpieczny teren? Takie dylematy nie pozostają bez wpływu na grywalność, gdyż wszystkie scenariusze można rozegrać na kilka sposobów. Nie trzeba kierować się zasugerowanymi przez Codemasters punktami kontrolnymi, wręcz odradzam taki styl przejścia kampanii.

Gram w RDR2 na PC i – o rety – jaka to piękna katastrofa!
Gram w RDR2 na PC i – o rety – jaka to piękna katastrofa!

Recenzja gry

Rok czekania, miesiące spekulacji, wreszcie oficjalna zapowiedź Red Dead Redemption 2 na PC i kilka tygodni wielkiej ekscytacji. A potem wszystko zniweczone na premierę za sprawą Rockstar Games Launchera (i nie tylko). Ale katastrofę wciąż da się cofnąć.

Recenzja gry Death Stranding – co tu się odkojimowało?
Recenzja gry Death Stranding – co tu się odkojimowało?

Recenzja gry

Skończenie Death Stranding zajęło mi 3222 minuty. Przez większość z nich byłem oczarowany, a przez część skonsternowany. W każdej jednak byłem przekonany, że Kojima zaprojektował doświadczenie, które wykracza poza kategorię dotychczas znanej rozrywki.

Recenzja gry Call of Duty: Modern Warfare – prawie najlepszy CoD w historii
Recenzja gry Call of Duty: Modern Warfare – prawie najlepszy CoD w historii

Recenzja gry

Modern Warfare może nie ma najlepszej kampanii w historii cyklu Call of Duty, ale na pewno stawia wysoko poprzeczkę wszystkim kolejnym produkcjom z żołnierzami i wojną w roli głównej. I to bardzo wysoko.

Komentarze Czytelników (188)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.10.2009 08:55
odpowiedz
Riince
44
Centurion

Mój komentarz wielu się nie spodoba. Zacznę od tego, że uważam Dragon Rising za dno totalne. Nazwy OpF nie mam zamiaru w jej kontekście używać, bo to nawet nie prowokacja, ale religijne bluźnierstwo. Bogu dzięki istnieje ArmA2 i studio Bohemia.

Za to mam odpowiedź na pytanie dlaczego tę grę zrobiono. Przeczytajcie sobie od początku wątku krótkie teksty hellhunter, Nolifer , andrzej1 i gamemaniek. Są jeszcze inne osoby, ale już nie chce mi się dalej wymieniać. Tutaj jest ich mało, co jest ogromnym plusem serwisu ale też trochę zaciemnia smutną rzeczywistość. Gwarantuje wam, że tacy ludzie tworzą jednak większość kupujących. Dla nich tworzy się takie gry. Dla was, pamiętających chwałę Operation Flashpoint i dodatków może to skok na kasę. Dla konsolowych ćwierćinteligentów których należy hołubić żeby sobie przypadkiem kciuka na padzie nie wystawili zbyt częstym wyglądaniem zza węgła, to wspaniały tytuł, dający im iluzję grania w 'hardcorową' grę, nie to co counterstrikowcy czy inni half-life'owcy (tak sobie tłumaczą).

I na tym w zasadzie należałoby skończyć smętny wywód, pozostają jednak jeszcze jedna rzecz. Recenzja - cegiełka która buduje przyszłość tego typu gniotom jak Zdechły Smok. Zamiast dać jej 2/10 za czelność użycia w nazwie OpF, próbuje się usprawiedliwiać ewidentnego buggefalla jakimiś karkołomnymi konstrukcjami o 'uzupełnianiu luki między Arma a GhostRecon'. Nina: Tunele Afganistanu uzupełnia lukę między Wolfensteinem3D a Operation Flashpoint. Tylko jest to uzupełnianie cegłą Wielkiego Kanionu. Wrzucasz i patrzysz jak pięknie spada i rozbija się o skały. Pytanie brzmi: po cholerę zaśmiecać kanion i przepaść śmieciami? On po coś istnieje. Metaforycznie rzecz ujmując żeby wyznaczać granicę między niczym (Zdechły Smok) a czymś (ArmA2).

P.S. Większość recenzji stanowi przy okazji dobry opis stanu psychicznego grupy docelowej. Tu macie pierwszy lepszy z brzegu cytacik z recenzji serwisu o XBOXie:
"One shot One kill
100% true. Even in assisted mode a Rambo among us will have a tough job, let alone doing the hardcore mode. The AI is just too strong!"

The AI is just too strong... Tyle tytułem komentarza. Raz jeszcze: dzięki ci Odynie, Zeusie i Wielki Potworze Spaghetti za Bohemia Interactive. Zamiast kupować Dragona, kupcie drugą ArmA2 i podarujcie komukolwiek. Świat wyjdzie na tym lepiej.

13.10.2009 09:18
odpowiedz
Andrei
170
killah beez

Riince, podpisuje sie pod tym rekami i nogami. Respect dla Czechòw. Enemy dragon... in front of ... us.

13.10.2009 09:31
Shaybeck - evil creature
odpowiedz
Shaybeck - evil creature
11
OFFLINE

tak tak ... 2/10 na pewno

widzę "stan psychiczny" opozycji, który nie może spać po nocach bo jakaś gra wyszła, a do tego jeszcze "enemy dragon", jakby gra miała wam zniszczyć życie

tak więc - to tylko gra, wyluzujcie
nie chcecie - nie kupujecie

a jak chcesz podnieść poziom merytoryczny swoich wypowiedzi Riince to dotknij raz w życiu konsoli
spokojnie, palec ci nie odpadnie

13.10.2009 09:51
odpowiedz
Riince
44
Centurion

@Shaybeck - evil creature - wiem, że mi nie odpadnie. O tym właśnie pisałem. Twórcy konsol i gier na nie dbają o mnie i nie chcą, żeby cień negatywnej myśli przemknął mi przez głowę w czasie obcowania z ich grami. Niestety dbają w ten sposób, że na dłuższą metę robią ze mnie ... ... ... nie będę bluzgać. Powiedzmy, 'fana japońskich rpg' który nie wie jak zacząć Baldur's Gate a w najbliższej przyszłości będzie marudzić, że Dragon Age: Origin jest przegadane i w ogóle za dużo czytać trzeba dialogi. Dziękuję, postoję.

13.10.2009 10:37
MANOLITO
😜
odpowiedz
MANOLITO
171
Legend

eJay

https://www.gry-online.pl/newsroom/empik-top-lista-tydzien-41-131009/zabe03

to jest między innymi twoja wina! powinieneś się wstydzić !

13.10.2009 10:46
eJay
odpowiedz
eJay
189
Quaritch

gameplay.pl

MANOLITO---->A 1 miejsce na liście to niby wina Świętego Mikołaja i Wielkiego Ptaka z Ulicy Sezamkowej... Naprawdę, nie jestem osobą, która wystawiła w branży tej grze najwyższą ocenę. Dajcie już spokój i zrozumcie, że ta gra może się podobać. Nie chcecie, nie grajcie.

A stawianie OFP DR ocen 2/10 za "czelność użycia nazwy OFP" to już niezły żarcik:)

13.10.2009 11:04
odpowiedz
lordpilot
159
Senator

Riince,

Dla konsolowych ćwierćinteligentów których należy hołubić żeby sobie przypadkiem kciuka na padzie nie wystawili zbyt częstym wyglądaniem zza węgła,

Dla tych właśnie "ćwierćinteligentów" Bohemia zrobiła na starego "klocka" Operation Flashpoint: Elite - grę, która w żaden sposób nie była uproszczona, a pecetowy pierwowzór biła pod pewnymi względami na głowę (nic zresztą dziwnego - port wyszedł 4 lata po premierze wersji blaszakowej).

To że dziś gry są "takie jakie są" nie jest tylko "zasługą" graczy konsolowych, pecetowcy też mają sporo na sumieniu. Takie czasy - inne gry, inny rynek, inni odbiorcy,inne gusta. Jak się ArmA 2 dobrze sprzeda to powstaną kolejne części, jak nie - to sequela nie będzie.

A nazywanie innych graczy "ćwierćinteligentami" tylko z tego powodu, że mają inny gust (i niekoniecznie lubią grać w trudne i ambitne gry), świadczy tylko o tym że z kulturą jesteś na bakier - a takich osób nikt nie będzie poważnie traktował, bo szkoda czasu na wdawanie się w dyskusje z internetowym napinaczem.

Powiedzmy, 'fana japońskich rpg' który nie wie jak zacząć Baldur's Gate a w najbliższej przyszłości będzie marudzić, że Dragon Age: Origin jest przegadane i w ogóle za dużo czytać trzeba dialogi. Dziękuję, postoję.

Postój - i już się nie wypowiadaj o jRPG, skoro masz o nich tak zerowe pojęcie. Ale tak to już niestety jest - za największych znawców danego tematu uważają się przeważnie ci, którzy akurat są w omawianym temacie największymi ignorantami. Tak dla Twojej informacji - to jRPG się przeważnie zarzuca to, że są przegadane. BTW - lubię i jRPG i te zachodnie również (w te gram znacznie dłużej), jedno nie przeczy drugiemu. A pisanie, że fan jRPG nie będzie wiedział jak zacząć Baldur's Gate świadczy tylko o Twojej ignorancji, niczym więcej - nie ma co dorabiać do tej bzdury, którą napisałeś żadnej ideologii.

Tak na marginesie - zgadzam się z Shaybeckim, że to jest tylko gra. Kto nie chce niech nie kupuję (ja nie kupię na pewno). Tym bardziej, że jest przecież ArmA 2, więc w czym problem ?

13.10.2009 14:41
odpowiedz
Riince
44
Centurion

>Dla tych właśnie "ćwierćinteligentów" Bohemia zrobiła na starego "klocka" Operation Flashpoint: Elite - grę, która w żaden sposób nie była uproszczona, a pecetowy pierwowzór biła pod pewnymi względami na głowę (nic zresztą dziwnego - port wyszedł 4 lata po premierze wersji blaszakowej).

Brawo. A teraz proszę porównaj najnowsze Final-Moda-Na-Sukces-Fantasy z Final Fantasy VII (PC). Dzięki temu nie namęczysz się zbytnio udowadniając wyższość konsoli... Chyba. Nie porównuj tylko tzw. ogólnej miodności, to byłby samobój!

>A nazywanie innych graczy "ćwierćinteligentami" tylko z tego powodu, że mają inny gust (i niekoniecznie lubią grać w trudne i ambitne gry), świadczy tylko o tym że z kulturą jesteś na bakier - a takich osób nikt nie będzie poważnie traktował, bo szkoda czasu na wdawanie się w dyskusje z internetowym napinaczem.

Każdy ma prawo grać w co chce na czym chce. Jeśli powstanie koło fanów tetrisa twierdzące, że dynamiczniejszej i inteligentniejszej gry pod słońcem nie ma - ich święte demokratyczne prawo do takiego zdania i nic mi do tego. TYM NIEMNIEJ JEŻELI np. Blizzard stwierdzi, że honorując wymagania licznej rzeszy fanów tegoż tetrisa zamierza w Diablo III i najnowszym starcrafcie wrócić do idei wektorów, wielokątów i zagadek na poziomie 'dopasuj klocek' wtedy MOJE ŚWIĘTE PRAWO pozwala mi nazwać zarówno firmę bandą oszołomów schlebiających populistycznym gustom oraz samych tetrisowców bandą ślepych na rozwój gier bezmózgów dla których obniża się poziom i bezczelnie wykorzystuje się nazwę kultowego produktu aby nabrać ludzi oczekujących LEPSZEGO niż poprzednik tytułu. ROZUMIEMY SIĘ?

13.10.2009 14:51
odpowiedz
Andrei
170
killah beez

eJay musiał wystawić dobrą ocene by dobrze sie sprzedawała w sklepie GOL :)
Odgórne rozkazy:)

Alien.pl
Stawiam na Twój sprzęt, coś nie tak. A co do świńskiego truchtu to się zgodzę, hehe:) tragedia.

13.10.2009 15:09
👎
odpowiedz
Alien.pl
34
Generał

O Boże ale ta gra to jest porażka. Udało mi się w końcu wystartować misje 1, przebiegnę parę metrów tym świńskim truchtem który tam jest, i wywala do windowsa, z napisem program wykonał nieprawidłową operacje.
Co jak co ale takiego syfu się nie spodziewałem.
Mo ktoś pomysł co jest grane :?: Reinstalowałem ją już 2 razy. Obniżyłem detale. NI chu.. chu..

13.10.2009 15:43
😃
odpowiedz
polish_farmer
51
Konsul

Alien po prostu twój sprzęt wykrywa że ta gra to crap i dlatego cię wywala:D

13.10.2009 16:26
😊
odpowiedz
lordpilot
159
Senator

Riince,

Zręcznie uciekasz od sedna sprawy - dla Ciebie konsolowcy to ćwierćinteligenci, winni upraszczania gier. A ja uważam, ze to tylko część prawdy, bo w takim samym stopniu winni są gracze stricte pecetowi. Takie czasy - powtórze jeszcze raz: inny rynek, inni gracze, inne gusta. Też z tego powodu czasem ubolewam, ale mimo wszystko nadal potrafię znaleźć gry, które potrafią mnie wciągnąć.

To jest ogólny trend - dowód ponizej (link wklejał już Manolito):

https://www.gry-online.pl/newsroom/empik-top-lista-tydzien-41-131009/zabe03

OP: Dragon Rising znajduje się na drugim miejscu sprzedaży wg. listy Empiku (na PC i X360) i na trzecim miejscu na PS3. No to teraz zobaczmy jaką alternatywę na gry tego typu mają gracze na poszczególnych platformach:

PS 3 - alternatyw brak. Czyli na bezrybiu i rak ryba, stąd trzecie miejsce nie dziwi

X360 - alternatywą jest OFP: Elite. Gra mocno juz leciwa (4 lata), wydana jeszcze na pierwszego xboxa. Ponownie - na bezrybiu...

PC - alternatywą jest stareńki OFP. Oprócz tego jescze ArmA i wciąż świeżutka ArmA II. Widzisz te gry gdzieś na tej liście ? Po blamażu Dragon Rising ArmA II powinna wrócić na listę, ale tak się nie dzieje - widać gracze pecetowi wolą grę dla "ćwierćinteligentów"

Pierwszego miejsca Fify w wersji pecetowej nawet nie komentuje, bo musiałbym się bardzo wyzłośliwiać.

Czy nadal uważasz że upraszczaniu gier winni są tylko konsolowcy, czy dotrze moze do Ciebie że to rynek i gusta tak się zmieniły ?

13.10.2009 16:50
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
95
Obieżyświat

lordpilot, Riince --> Pisałem w innych wątkach, napiszę i tutaj. Konsola nie jest super złą rzeczą, to nie rzecz nad którą są odprawiane tajemne krwawe, mroczne i satanistyczne ceremonie, aby na nią był wydawany sam shit. Sama w sobie to tylko zbiór pewnych komponentów i nic więcej. Żadnej duszy. Wina stoi po stronie graczy i wydawców, a nie po stronie konsol. Gracze (obojętnie na jakiej platformie grają) chcą gówna to dostają od producentów gówno. Tylko nieliczni robią gry dla fanów i tworzą ambitniejsze gry. Teraz najważniejsza jest kasa, a nie gust małych grupek graczy. No bo dlaczego widać tak kolosalną różnicę w grach pomiędzy np. PS2/Xbox a PS3/XBox360? A bo można na grach trzepać niezłą kasę wydając gówno, które i tak banda dzieciaków kupi, pokażemy gołe cycki, trochę krwi, zapowiemy super multi, wszystko uprościmy i wydamy 4 godzinny produkt. Problemem jest klasyfikacja. Klasyfikuje się konsole, a nie etapy rozwoju. Konsole zmieniają się co parę lat, pecety nonstop, dlatego też tą różnicę głównie się zauważa w rozwoju konsol,a nie pecetów (które się cały czas zmieniają i ciężko je podzielić na jakieś generacje)

Grom z PS2 i PS1 i Xbox 1 nie mam nic do zarzucenia, fajne, długie, trudniejsze produkcje.

A co do samej gry. Gdyby nie Operation Flashpoint w tytule nie miałbym żadnych wątów, niestety OP pojawiło się w tytule co oznacza dla mnie jawne rypanie w dupę pierwszej części. Tak trudno stworzyć nową grę z nowym tytułem zostawiając klasyki w spokoju? Ja już pierniczę wszelkie kontynuacje, nie chcę więcej kontynuacji i reanimacji starych gier. Po prostu nie. Nawet Mafia możliwe że poszła w ten pęd byków.

13.10.2009 18:53
odpowiedz
Riince
44
Centurion

lordpilot,

>PC - alternatywą jest stareńki OFP. Oprócz tego jescze ArmA i wciąż świeżutka ArmA II. Widzisz te gry gdzieś na tej liście ? Po blamażu Dragon Rising ArmA II powinna wrócić na listę, ale tak się nie dzieje - widać gracze pecetowi wolą grę dla "ćwierćinteligentów"

To miło, że oczekujesz blamażu DR :) aczkolwiek nie za wcześnie? Gra wyszła tydzień temu, w Polsce 5 dni temu. Na listę Empiku ArmA2 nie wróci, bynajmniej nie z powodu braku sprzedaży. To jest lista top i to tygodniowa. Najgorsze jest to, że DR się sprzeda. Z prostego powodu. Rynek tworzą casuale, a oni nie lubią trudnych gier. Jak jeszcze się im powie, że oto grają w super taktyczną grę, nie to co ci prymitywni doomowcy czy halo'wcy, to będą wniebowzięci. I to mnie tak naprawdę najbardziej wk****. Niszczenie marki - ot, teraz w stary złoty papierek w który kiedyś zawinięte było wydarzenie, gra która stworzyła chyba ten typ rozgrywki, pakuje się jakieś niedorozwinięte coś, zaskryptowane, proste o nieba całe i krótkie niczym te skrypty co AI udają.

P.S. Brak wychylania się zza rogu to wina pecetowców? :) Zapewne, w końcu nasze 102-klawiszowe klawiatury są za małe do oprogramowania takich ekstrawaganckich funkcji. Nie to co uber pady. W ogóle, po cholerę komu wychylanie się? W DOOMach nie było a przecież to gry kultowe, więc o co chodzi?
P.S.2. Traktowanie mnie jak debila i mówienie, że enterem coś wybieram, ESC cofam, itd. i to na każdym kroku każdego menu, to też wymysł PC?
P.S.3. Grafika robiona chyba przez ludzi z łapanki, to też wina PC. W końcu to taka monolityczna platforma, nic nigdy nie będzie już można zmienić, więc po co robić dobrą grafę, skoro nikt nigdy nie będzie mieć odpowiedniego sprzętu żeby ją podziwiać... wait, czekaj. To chyba nie ta platforma ma te problemy, bo chyba mi się już myli?

13.10.2009 19:50
odpowiedz
lordpilot
159
Senator

Riince ;

Odpowiadając jednym zdaniem na Twoje pytania z"p.s." - wina Codemasters i lenistwa ichnich programistów. Nie chcesz mi chyba powiedzieć że w grach konsolowych nie mozna zrobić wychylania się ? Proszę Cię - nie opowiadaj takich sucharów, bo chyba pękne ze śmiechu. Nie chcesz mi też chyba powiedzieć że winą konsolowców jest konsolowy interfejs na PC ? Jak się chce to można - Mass Effect po sportowaniu na PC miał interfejs przystosowany do blaszaka (pod klawę i myszkę), Dragon Age który jest portowany z PC na konsole, będzie na każdej platformie miał odpowiedni do kontrolera interfejs - na konsolach bedzie dostosowany do pada, na PC do klawy i mychy. Powtórze jeszcze raz - jak się chce to można, widać "Codies" sie nie chciało. Co do grafiki - jasne że PC ma wiekszą moc, więc znowu pretensje kieruj do Codemasters, że nie chciało im się zrobić na PC lepszej grafiki.

Drugie miejsce na liście sprzedaży Empiku wersji blaszakowej Dragon Rising (przypominam, że wg. Wyborczej 80% graczy w Polsce gra na PC, konsole stanowią zdecydowaną mniejszość) to pewnie też wina konsolowców ? Pewnie winą konsolowców jest to że DR za 89 zł. sprzedaje się lepiej od ArmA 2, która w tym samym Empiku kosztuje zł.59 ? Pewnie winą konsolowców jest to, że gracze pecetowi wolą kupić produkt Codies, zamiast znacznie lepszej ArmA 2 ?

Powtórze po raz kolejny - taki rynek. Zgadzam się z zarzutami, że coraz wiecej gier jest upraszczanych, tak żeby casual mógł cieszyć michę. Ale nie tylko casual na konsoli - także casual na PC (czego Ty mam wrażenie - nie chcesz dostrzec). To że ArmA 2 nie ma w top ten, to naprawdę smutne - ale to tylko dowodzi, że na PC już wielu hardkorowców się nie ostało. Wyniki sprzedaży pokazuja to dobitnie - gracze pecetowi w tym wypadku, w większości wola produkt mniej złozony i droższy, zamiast tańszej bardziej ambitnej i bardziej skomplikowanej ArmA 2. Smutne - ale prawdziwe. Rzeczywistosci nie zaczarujesz, faktów nie przeskoczysz, choćbyś nie wiem jak sie starał. Całe szczęście że Czesi przede wszystkim tworzą symulatory dla wojska. Bo z samej sprzedaży gier by raczej nie wyżyli...

Reszty po raz kolejny nie będe tłumaczył. Zapytam tylko - pewnie plamy na słońcu to też wina konsolowców ?

13.10.2009 20:01
odpowiedz
Alien.pl
34
Generał

Upraszczaniu gier nie są winni konsolowcy, czy jacyś inni gracze tylko programiści, których poziom umiejętności coraz bardziej spada. Ale głownie ludzie odpowiedzialni za marketing, gdzie liczy się zysk, a nie jakość produktu. Zobaczmy jakie cuda umiano wykrzesać ze sprzętu 10 lat temu, dysponując jedynie garstką dzisiejszej mocy obliczeniowej. a dziś karty graficzne to właściwie superkomputery z kilkudziesiącioma CPU na pokładzie, mające olbrzymią moc obliczeniowa GB RAMu, to samo główne CPU 2 lub 4 rdzenie. ogromna moc i co? I nic. Gry tylko ładnie wyglądają, ale ich poziom z roku na rok spada.
I będę musiał prawdopodobnie tak jak z COD WAW w przypadku OFP 2 czekać na path, bo gra nie chce działać? 100m terenu, i Windows grzecznie informuje że ten program robi coś co mu nie pasuje i go zamyka. Ale występuje to po naciśnięcu kilku klawiszy co ciekawe.

13.10.2009 22:43
odpowiedz
ecth
50
pi_ejcz_di

Ustosunkowując się do wad/zalet wskazanych przez e-Jay...:)
http://ve3d.ign.com/articles/news/50779/Op-Flashpoint-Dragon-Rising-Is-A-Lie

16.10.2009 14:29
Lothers
odpowiedz
Lothers
144
Senator

Co do "słabej" (ja nie uważam jej za aż tak słabą żeby nie można było pograć, nie gram z innych względów ;) to nie zapominajmy, że gra musiała wyjść na starożytne podzespoły PS3 i X360... Co nie zmienia faktu, że i tak na wszystkich screenach porównawczych PC ma i tak o wiele lepszą grafikę od PS3 :)

18.10.2009 17:59
odpowiedz
Alien.pl
34
Generał

Nie powiedział bym że układy graficzne X-a i Ps3 są znowu takie starożytne, co prawda układ x-a (coś ala Radeon x1800, bo nie jest do końca układ zgodny) jest nieco lepszy od tego z PS3 (Gf7900). Nie jeden posiadacz PC jeszcze na podobnych układach dzierka, ale głównym ograniczeniem moim zdaniem w przypadku konsol był mikroskopijny RAM. Co to jest na dzisiejsze gry 256MB na program i grafikę (oddzielnie oczywiście).

19.10.2009 14:13
odpowiedz
skylog
17
Chorąży

Jak zwykle! Kolejna gra wychodzi na każdą platformę a na forum oczywiście debata pecetowcy vs konsolowcy, że też to Wam się nie znudzi.

26.10.2009 20:25
odpowiedz
MirekHeros
22
Centurion

Dla mnie koszmarem w tej grze jest tryb kooperacji w którym po dojsciu do "czekojntu" gra się nie zapisuje...

To naprawdę wkurzające... Konieczność przechodzenia całej misji od nowa po raz ęty.

31.10.2009 09:44
😡
odpowiedz
zanonimizowany678369
2
Junior

cześć,
kiedys zagrywałem sięw OF: CWC
dopiero zacząłem tą grę więc za szybko na opinie, natomiast mam problem i proszę o pomoc: podczas 1 misji chcę się zasilić bronią i amunicją wrogów, wchodzę w skrzynki, jest menu, biorę broń i ekwipunek - i NIE WIEM JAK WYJŚĆ Z TEGO MENU :-)
pewnie jest jakas opcja ale przeklikałem całą klawiaturę i nie mogę wyjść. zonk ale boli :-)

będę wdzięczny za pomoc
pzdr

31.10.2009 21:51
odpowiedz
zanonimizowany678369
2
Junior

BARDZO PROSZĘ O POMOC! :-)

01.11.2009 21:48
odpowiedz
zanonimizowany678369
2
Junior

kurde ludzie napiszcie jak sie wychodzi z tego cholernego menu gdy wchodzimy w ekwipunek zabitego przeciwnika lub gdy znajdujemy skrzynki!
wchodzę przez USE gdy pojawia sie łapka, wybieram bron i ----- JAK STAMTĄD WYJŚĆ??
żaden klawisz nie działa, krew mnie zaraz zaleje

PLEASE!

01.11.2009 22:14
eJay
odpowiedz
eJay
189
Quaritch

gameplay.pl

esc, enter, LPM?

01.11.2009 23:00
odpowiedz
zanonimizowany678369
2
Junior

już ok, doczytałem na innym forum, wiele osob mialo ten problem - ustawilem use alternatywnie jako E (jak w standardowych ustawieniach) i jest ok

13.12.2009 03:01
odpowiedz
-MAJMA-
3
Junior

POWIEM KRÓTKO, JAKO FAN COLD WAR CRISIS: ZABILI FLASHPOINTA! ZABILI LEGENDE!! TYLE LAT CZEKANIA I WIEEEELKI ZAWÓD! JEŚLI KOCHASZ POPRZEDNICZKE JAK JA TO OPUSC GLOWĘ I ZAPOMNIJ, ŻE JEST OF2... CODEMASTERS NAPRAWDE MNIE WKURWILO! JAK MOŻNA "SKONSOLOWAĆ" FLASHPOINA ??!! LUDZIE!!!

22.12.2010 18:24
👍
odpowiedz
gridmaster
32
Konsul

Trochę czasu minęło już od premiery ale szczerze polecam zagrać w Dragon Rising. Co do Army powiem jedno, gdy byłem w armii to był koniec lat 90 modny był taki okrzyk "Jebać Armie"na co
pozostali odpowiadali zgodnym chórem "Jebać" i to jest moje podsumowanie Army i jej kontynuatora w postaci Arma 2.

-MAJMA- ciolku przecież Bis skonsolował OFa

27.12.2010 00:50
LooKAS
odpowiedz
LooKAS
133
Konsul

tuz po premierze przeczytalem tyle negatywnych komentarzy ze odpuscilem sobie gre... i to byl blad. Moze rzeczywiscie nie powinna nazywac sie Operation Flashpoint, uwazam wrecz, ze wiecej to narobilo szkody niz pozytku, a to przez fanow starego OF wlasnie... tlye jadu i plucia na skadinad niezla gre dawno nie widzialem. Kupilem po przecenie na steam za 3 euro, na zasadzie duzo nie trace sporo moge zyskac.. i zyskalem, swietna gre, emocjonujaca, wymagajaca, ale przystepna dla normalnego czlowieka.
Dla mnie solidne 7.5/10 (w skali z lat 90tych, gdzie ocena na poziomie 9/10 bylo moze raz w roku)

02.01.2014 19:14
kamil111skiper
odpowiedz
kamil111skiper
40
Duch

Gra super, realistyczne obrażenia ,rozległe przestrzenie ,pojazdy ,tworzenie własnych misji.Ocena 10/10

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze