Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 2 marca 2007, 12:45

autor: Mr Error

Final Fantasy XII - recenzja gry

Mimo że już przy FFX programiści wycisnęli praktycznie wszystko, co się dało z czarnej skrzyneczki wyciągnąć, nie dali teraz za wygraną i dzięki zmianie w przedstawianiu świata i sposobie prowadzeniu kamery ta część sprawia wrażenie jeszcze piękniejszej.

Recenzja powstała na bazie wersji PS2.

Minęło sporo czasu od ostatniej porządnej gry z serii Final Fantasy. Oczywiście Square Enix dostarczał wiele wersji tej kury znoszącej złote jaja, ale od czasu pamiętnego, rozpoczynającego serię na PS2, Final Fantasy X nie było żadnych rewolucji – aż do tej pory. Tuż przed końcem egzystencji PS2 zostaliśmy obdarzeni cacuszkiem, na które zdecydowanie warto było czekać.

Zwykle każda część FF miała miejsce gdzie indziej. W FFXII rzecz dzieje się w świecie, który był już wcześniej wykorzystany w FF Tactics i FF Tactics Advance, jednakże poza nazwą Ivalice i baśniowymi stworami jak: bangii, seeqi i moogle nic więcej go nie łączy z tym przedstawionym wcześniej. Dodatkowo ta część w nieco inny sposób przedstawia zdarzenia. Wygląd postaci i otoczenia, a także liczne archaizacje w języku bohaterów sprawiają, że gra chyli się bardziej w stronę fantastyki niż science-fiction.

Sytuacja polityczna w Ivalice została dokładnie opisana: Imperium Archadii stopniowo podbija nowe tereny. Jest przy tym bardzo okrutne i nie okazuje szacunku podbitym terenom. Chce stawić im czoła imperium Rozalii oraz ruch oporu uformowany z mieszkańców pomniejszych państewek. Niestety polem bitwy stałaby się wtedy Dalmasca – małe państewko pomiędzy Archadią a Rozalią. Z tego właśnie państwa wyrusza mała grupka ludzi, którzy chcą w mniejszym lub większym stopniu uchronić je przed tym losem: drobny złodziejaszek, jego dziewczyna, pirat, mag wygnany ze swojej wioski, odarty z honoru niegdyś wielki generał i była księżniczka tego państewka (swoją drogą Square Enix lubi obsadzac w głównych rolach postacie o wątpliwej reputacji). Do nich dołączą też inne postacie, nad którymi jednak nie będziesz mieć bezpośredniej kontroli, a po pewnym czasie opuszczą twoją drużynę.

Wspomniałem o końcu żywota PS2 też nie bez powodu. Square Enix najwidoczniej też tak to widzi, ponieważ wplótł w grę wiele wątków i detali nawiązujących do części zamykającej żywot pierwszej PlayStation – FFIX. Złodziejaszek, księżniczka bez królestwa, jej wierny żołnierz i żądna władzy osoba podbijająca sąsiednie królestwa – niestety fabuła nie tryska nowościami.

Walka

Na szczęście pewien aspekt zapewnił grze świeżość. Tak, zmierzam właśnie do sedna – walka. W tej części Square zaprezentował fanom zupełnie nowy system. Mieliśmy już walki z Active Time Battle czy stricte turowe, jednak one wszystkie odbywały się na odosobnionym polu walki. Tutaj już czegoś takiego nie spotkamy – wszystkie walki rozgrywane są na tam, gdzie zwykła eksploracja. Teraz widzisz swoich przeciwników i możesz ich omijać, jeśli nie chcesz stawiać im czoła.

Takie rozwiązanie wymusiło też na projektantach stworzenie innych niż do tej pory przestrzeni. Często wcześniej przeciskałeś się przez wąskie korytarze, ścieżki czy małe pokoje, teraz jednak trzeba było zastosować większe, bardziej obszerne plansze, które mogłyby pomieścić wszystkie potwory. Jednak obszary te nie są w stanie pomieścić tak olbrzymich potworów, jakie często były widywane w poprzednich częściach, więc przeciwnicy tutaj są znacznie skromniejsi, mniej okazali. Omega, który pojawia się i tu, jest trzy razy mniejszy od tego z FFX czy FFVII.

Recenzja gry Stygian: Reign of the Old Ones – LoveCraft nie chce umrzeć
Recenzja gry Stygian: Reign of the Old Ones – LoveCraft nie chce umrzeć

Recenzja gry

Stygian: Reign of the Old Ones to jedna z tych gier, które pokochasz i znienawidzisz jednocześnie – musisz tylko lubić gęsty klimat mitologii Lovecrafta i, podobnie jak ja, natrafić na poważne błędy, przez które zwątpisz w możliwość ukończenia historii.

Recenzja gry The Outer Worlds – RPG roku? Tak, ale 2012
Recenzja gry The Outer Worlds – RPG roku? Tak, ale 2012

Recenzja gry

Rok temu Obsidian święcił triumfy, zapowiadając The Outer Worlds na fali nagonki na Fallouta 76. Dziś, gdy Bethesda przestaje nadstawiać pleców, z których można by się wybić, pozycja duchowego następcy Fallouta: New Vegas już nie jest tak mocna…

Disco Elysium to mega ambitne RPG, w którym możesz zostać nawet komunistą
Disco Elysium to mega ambitne RPG, w którym możesz zostać nawet komunistą

Recenzja gry

Upadły glina prowadzi śledztwo w zdegenerowanym industrialnym świecie, gdzie wszechobecny jest rasizm, widmo komunizmu napędza walkę klas, a zło i dobro to konstrukty bez znaczenia. Witajcie w Disco Elysium – izometrycznym RPG, ambitnym jak mało które.

Komentarze Czytelników (35)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.03.2007 20:05
Yancy
😊
odpowiedz
Yancy
166
Legend

Akurat w FF7 faktycznie nie ma Omega Weapon. Jest ich tam wyjątkowo dużo ale Omegi nie ma.

04.03.2007 23:42
uQuad
odpowiedz
uQuad
89
Konsul

co do recki:
"drobny złodziejaszek, jego dziewczyna"

- Penelo nie byla dziewczyna Vana... -_-

Co do komentow i gry:
Ryslaw.. to o tej grupie to w sumie fakt, Vaan nie jest takim prawdziwym glownym hero jak to bywalo.. a w sumie szkoda, bo wyszlo na to ze nikt nie jest. Dla mnie to akurat minus.
Ciagle sie zastanawiam co ludzie nazywajacy ta czesc najlepsza w niej widza. W kazdym innym finalu od 7 (wczesniejsze nie gralem..jeszcze) znajdziesz klasy lepsza fabule, gameplay i postacie (moze 8 byla gorsza jako ogol..).
No bo jaka historie przedstawia 12? Zadna, jeden jedyny motyw gdzie mozna sie zdziwic to motyw z bashem. No i to wszystko? :) Reszte byle kto by napisal na kolanie w 10 minut. Pozatym fabula nie ciekawi, bo ogladamy mdle przerywniki pomiedzy godzinnymi walesaniami sie po jakis mokradlach tudziez lochach.
Gameplay to wlasnie to walesanie sie jak w jakims Diablo, lol. Teoretycznie mozna nie walczyc ale trzymac ciagle guzik na Flee, a potworki i tak cie nadszarpuja? Srednio to wygodne. Ciagla walka nudzi dosc szybko - to nie ona jest glowna sila serii, a story. W poprzednich czesciach strefy z walkami nigdy nie bylo duze, walczylo sie dlugo na zyczenie. Gadanie i granie rozkladalo sie w ciekawszych proporcjach i o to wlasnie chodzilo w finalach, geste cut-sceny byly CIEKAWE i HUMORYSTYCZNE, w XII juz duzo mniej. Polozyli nacisk na rozbudowana walke z durnymi gambitami ktore robia za ciebie 3/4 rzeczy, szkoda ze nie ma takiego na auto-bieg po mapie i levelowanie. -_-
No i przez to kiepskie pokazywanie fabuly ucierpialy postacie ktore przez to nie mogly sie zbytnio wykazac przez co srednio sie je lubi i nie mozna sie do nich przywiazac.. bo co mam oceniac - wyglad? :) W Finalu X co chwile ktos cos gdzies o czyms sapal, mozna bylo dobrze poznac charakter i motywy dzialania.

Sam zasapalem za duzo chyba :P No nic, nie mam pojecia jak gra duzo gorsza od poprzednikow moze dostac 9/10... 7 to gora i to za to ze to jednak ciagle Final... .

edit/ Co trzeba zrobic zeby dostac gwiazdke kolo nicka? :f

05.03.2007 07:33
HumanGhost
odpowiedz
HumanGhost
102
Senator

Hehe ta seria chyba nigdy się nie skończy. ;-)

05.03.2007 10:18
frer
odpowiedz
frer
124
Legend

HumanGhost --> I bardzo dobrze, tylko szkoda, że od 7 i 8 nic nie wychodzi na PC (na singla oczywiście), a z emulacją PS2 jak dotąd marnie. Osobiście nie jestem na tyle bogaty żeby kupować PS2 tylko dla X, X2 i XII które też przy okazji tanie nie są.

uQuad --> Nie wiem co Ci się w 8 nie podoba, bo moim zdaniem pod niektórymi względami wypadła lepiej nawet niż 7 (choć pod niektórymi gorzej). Jak na mój gust dobrym krokiem było odejście od mangowej konwencji wyglądu bohaterów i kilka innych pomniejszych zmian. Jeśli chodzi o walkę w XII to widziałem tylko filmiki na youtube i szczerze mówiąc jedyne co naprawdę razi w oczy to tandetne efekty podczas walki. W grach na PC takich jak choćby KotOR walki ładniej wyglądają.

05.03.2007 13:40
uQuad
odpowiedz
uQuad
89
Konsul

frer no nie wiem, jakos design postaci mnie nie przekonal.
Squall i Rinoa daja rade i to bardzo, zell i Selphie od biedy.. ale reszta włacznie z badassami? ;-/ Jakos to takie bez wyrazu wiekszego. Najwieksza wada 8 jest i tak walka :) Czekac setny raz az animacja summona przejdzie to mozna pada pogryzc, bo inaczej walka tam nie ma wiekszego sensu.

05.03.2007 15:48
odpowiedz
zanonimizowany53502
8
Legionista

Recenzja fajnie napisana. Nie zgodziłbym się z niektórymi zarzutami do niej (np. dziewczyna Vaana). Miałem okazje widzieć i grać w FFXII. Ciekawa, ciekawa... chociaż jakimś wielkim miłośnikiem tej serii nie jestem (brak PS2 :P )

05.03.2007 15:50
odpowiedz
zanonimizowany211165
19
Pretorianin

1) Mało orginalna fabuła w sensie o powtarzalności - przypomnijcie sobie FFIX - podobne postacie, fabuła nieco też a zwłaszcza na początku.

2) Faktycznie Omega był w FFX, a w FFVII były za to Diamond, Ultima, Emerald i Ruby. Chodziło mi tu generalnie o posturę tych bossów - tamte były olbrzymie - ten Mk. XII specjalnie się nie prezentuje ;]

3) Co do Penelo - czy wam wszystko trzeba mówić wprost? ;)

05.03.2007 17:40
frer
odpowiedz
frer
124
Legend

uQuad --> No co do animacji GF'ów to rzeczywiście były strasznie długie. Na początku może i cieszyły oczy, ale potem to nie mogłem już na nie patrzeć. Czasem jak odpalałem Edena to szedłem sobie kawę zrobić i wracałem zanim się skończył. Pod koniec gry w losowych walkach to już tylko gunblade'm atakowałem żeby nie tracić czasu. Ale ogólnie poza tym gra była naprawdę świetna.

Mr. Error --> Ale chodziło o to, że poza FFX (chociaż nie wiem czy był w tej części, bo nie grałem) Omega był w F8, a nie F7. Zresztą o ile pamiętam Ultima Weapon też był w F8, a ten z F7 nazywał się Ultimate Weapon, ale pewności nie mam. Co do postury to zrozumiałem o co chodzi. :)

05.03.2007 20:32
😊
odpowiedz
Zyklon
39
Pretorianin

Kolejny Final... i kolejna porazka gry pcetowej (tym razem slawny WoW przegral z konsola) Za kazdym razem gdy mam w lapkach nowa czesc Finala moj PC zamienia sie w portal Gamefaq'a :) Ale taki juz jego los. Nic nie jest wstanie przebic magii seri FF. Teraz kolej na czesc 12.... Mam zaliczone ~ 30 godzin gry... i puki co sa to najlepsze godziny w serii !! Wygrywa nawet z legendarna 7 (oczywiscie kiedy podchodze do sprawy obiektywnie :P )
Gra zaczyna sie jak u Alfred'a Hitchcock'a... od "trzesienia ziemi" a pozniej napiecie stopniowo rosnie. Fabula rusza ostro z kopyta i co bardzo wazne, jest spojna i logiczna. Decyzje bohaterow sa przemyslane i maja sens (czego ostro brakowalo w poprzednich czesciach - ale z drugiej to czesc magii serii). Walka - wkoncu jakas zmiana !! I to na lepsze !! Nareszcie mozna kombinowac podczas walki, jak i przed nia ! a nie liczyc na znajomosc slabosci bossa, czy tez bezmslnie kopiowac pomysly z recenzji. Pomijam tu "koszmar" kombinowania a'la FF 10... ciagle zmiany postaci... brrrr Teraz jest... naturalniej :) Przyczepic sie mozna do sposobu rozwoju. Ten pomysl lekko kuleje moim zdaniem - bo mozna obudzic sie z samymi wojownikam. Choc z drugiej strony wizyta w sklepie i juz mamy magow... zbyt prosto i za mala roznica pomiedzy postaciami... Ale to co mi najbardziej pasuje w FF 12 to powiazania z Vagrant Story i FF:Tactics. Dwoch najlepszych gier do Kwadratowych !! Slowem - puki co jest swietnie... i jakos ciezko mi sobie wyobrazic ze moze to sie popsuc w dalszej czesci gry :)

Ps. Oczywiscie najlepsza postacia puki co jest Balthier :)

05.03.2007 20:33
odpowiedz
zanonimizowany438986
0
Generał

Najlepszy Final. Przynajmniej dla mnie. Poprostu dzieło :) Pozycja obowiążkowa dla posiadzaczy PS2.

06.03.2007 11:55
😡
odpowiedz
zanonimizowany440827
1
Junior

ojojoj chciałem tylko dodac że w final fantasy 7 nie było omegi :)
niestety coś słabo jestesmy zagłębieni w temacie co :p

Omega była w Final Fantasy 7:Dirgr of Cerberus jako ostatni główny boss dzieki któremu dusza planety miała poleciec w kierunku gwiazd :)
lol

aha gra jest piękna tylko summony w tej części są do bani znaczy że bardzo słabe :(

wie ktos moze czym różni sie wersja europejska od US??

06.03.2007 12:02
👍
odpowiedz
zanonimizowany440827
1
Junior

aha i jeszcze jedno co do animacji sumonó jestem pewien ze bodajze w 8 dało sie to wyłączyc ??hmmm czy to była 10 hmmmmm
jak mogłem zapomnien :(
nie wybacze sobie

06.03.2007 12:14
odpowiedz
koobon
82
Legend

darkshab --> w ósmą część niestety nie grałem, ale w dziesiątce dało się te animacje wyłączyć.

06.03.2007 12:51
odpowiedz
Atreus
128
Senator

Coście tak uczepili długości animacji summonów z ósemki? A z Boosta nie korzystacie? To właśnie dzięki niemu mogłem widzieć jedynie szczątki animacji :). Oczywiście nie ma możliwości wyłączenia. Ale zawsze wtedy mamy coś do robienia: dłubanie w nosie, gapienie się w świat przez okno, czytanie, masaż gałek oczu itd.

Co do FFXII, to po prostu muszę mieć. Ale za mniej niż stówę, to może nigdy nie nastąpić :(.

06.03.2007 12:52
Fulko de Lorche
odpowiedz
Fulko de Lorche
65
Gladiator

Co do FFVII - do dziś nie mogę zrozumieć jej fenomenu. Naprawdę! Grałem na PS2 - grafika słaba (szczególnie postaci), muzyka beznadziejna (jakieś smętne, szybko zapętlające się kawałki, nie do wytrzymania), zmuszanie co rusz do walki - dla mnie ta gra była po prostu słaba. A ludzie mimo to uwielbiają ją do dzisiaj. A mówią ludzie, że ponoć cuda się nie zdarzają! ;)

06.03.2007 13:02
albz74
odpowiedz
albz74
115
Legend

Fulko - grałeś w nią o kilka lat za późno :)
Ta gra była hitem zanim ją wydano: wielki budżet, mnóstwo informacji przed premierą, postęp na bieżąco prawie co miesiąc w prasie branżowej. I całe 3 CD !! :)

06.03.2007 13:43
|eLKaeR|
😊
odpowiedz
|eLKaeR|
104
live long and prosper

albz74 ---> ... lub 4 CD w wersji dla komputerowców, która ukazała się z niewiele ponad rocznym opóźnieniem i była dla wielu zatwardziałych PeCetowców pierwszym kontaktem z jRPG - zachętą do późniejszego zapoznania się np. z bogatą kolekcją produkcji SNES-owych za pomocą emulatorów.

Fulko de Lorche ---> Piraci Sida Meiera (nawet w wersji Gold) są też niestrawni dla wielu osób, które najpierw zagrały w wersję z 2004 roku.

06.03.2007 16:31
uQuad
odpowiedz
uQuad
89
Konsul

jakie tam za pozno, sam 7 gralem ledwo 2-3 lata temu, 8 i 9 rok temu :F I co, najlepsze gry ever!

07.03.2007 07:28
frer
odpowiedz
frer
124
Legend

Ja grałem w 7 w tym roku i naprawdę zrobiła na mnie wrażenie swoim klimatem i zarąbistą fabułą. Szkoda, że poza 7 i 8 żadna część nie wyszła na PC.

07.03.2007 07:49
Tomas1987
odpowiedz
Tomas1987
116
Generał

pod koniec roku, tak gdzieś listopad-październik, SE ma zaprezentować jakąś niespodziankę związaną z 10 rocznicą wydania FF7, co lepsze w dziale patentów jest zapisany tytuł Advent Children Complete;P Tak czy siak mam nadzieje że albo remake, albo kontynuacja.

07.03.2007 07:49
albz74
odpowiedz
albz74
115
Legend

frer - w IX spokojnie zagrasz na emulatorze, będzie nawet lepiej niż gdyby konwersję zrobili.

07.03.2007 15:27
uQuad
odpowiedz
uQuad
89
Konsul

tomas ten Complete to taki poszerzony advent to dodatkowe sceny i w HD. Nic pozatym.

10.03.2007 12:01
frer
odpowiedz
frer
124
Legend

albz74 --> Wiem, nawet ponoć całkiem stabilnie da się grać, ale w X i X2 wątpię żebym mógł pograć, bo chociaż jakieś emulatory są to stabilnością nie grzeszą z tego co słyszałem. :P

15.04.2007 14:34
odpowiedz
zanonimizowany452361
1
Junior

Jak dla mnie porażka... System rozwoju postaci, czyli cała esencja RPG to jedna wielka parodia. Licencje są koszmarnym niewypałem, w pewnym momencie (i to dość szybko) rozwój postaci opiera się tylko na bezsensownym zdobywaniem nowych leveli i zakupie oręża. nie można jednoznacznie ustalić postaci danego kierunku w jakim będziemy ją rozwijać, tragedia... Gambity... Bardzo fajny pomysł który się sprawdza, ale też ma swoje minusy, dzięki nim gra sie opierać moze praktycznie tylko na bieganiu resztę zrobią dla nas gambity, ale i tak to zaliczam na plus gry. Fabuła... Fakt tematyka jest bardzo dojrzała, ale jakże bez sensownie przedstawiona. Podczas FF X płakałem kilkakrotnie bo tak się wkręciłem w losy bohaterów a tutaj tylko początek zapowiadał sie ciekawie (jestem w połowie gry) i nic nie zapowiada że sie rozkręciło... Postacie są jakieś jałowe, bez jaj i tu znów porównam do FF X gdzie każda postać miała swoją jakąś ciekawą historię i każda wiadomo po co była w drużynie... W FF XII mamy tylko piękny napis "XXX join the party" i czasem nie wiadomo z jakich powodów i po cholerę... krótko mówiąc jestem zawiedziony nową odsłoną FF, spodziewałem sie kolejnej wspaniale opowiedzianej FANTASTYCZNEJ opowieści, która będzie wyciskać ze mnie wszystkie emocje po kolei, od śmiechu, przez nienawiść, na płaczu kończąc... póki co niczego takiego nie doświadczyłem, moze doświadczę... takie moje pierwsze wrażenie...

31.05.2007 20:16
👎
odpowiedz
zanonimizowany464043
1
Junior

da sie zdobyć genji gloves poza gilgameshem, mam problem bo mu nie ukradłem

03.12.2007 21:07
😃
odpowiedz
zanonimizowany511973
1
Junior
Image

Ej ziomki właśnie kupiłem tę grę. Jak myślicie czy będę zadowolony bo jestem fanem sagi finala i przeszedłem wszystkie od 7 wzwyż. Please odp :] :]

04.12.2007 13:32
odpowiedz
koobon
82
Legend

SpiriTCrusheR -->
Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą ;).
Po pierwsze, sysytem rozwoju postaci każdej gry RPG polega na zdobywaniu nowych leveli i zakupie coraz lepszego oręża. I owszem można pokierować postacią, właśnie za pomocą wykupu odpowiednich licencji. Każda z postaci ma ten sam License Board, ale podczas awansu dostaje inną liczbę HP i MP. Jasne jest zatem, że ci bohaterowie z większą ilością HP bardziej nadają się do wojaczki, z kolei ci z większą ilością MP do magii. Odkrycie całego License Boardu też tak szybko nie następuje. W mojej drużynie wszyscy mają 57lvl cały czas ganiają z Golden Amuletami (LP x 2), a jeszcze wszystkich licencji nie wykupiłem dla żadnej z postaci.
Po drugie, fabuła na pewno nie jest bezsensowna. Być może język jakim operują postacie utrudnił Ci zrozumienie zawiłości fabuły i motywów kierujących bohaterami. Mnie się ona podoba, ale to oczywiście rzecz gustu. W przeciwieństwie do przywoływanej przez Ciebie FFX jest jakaś... bo ja wiem, bardziej dorosła. Tidus, moim zdaniem, był strasznym gówniarzem i histerykiem.
Nie przypominam sobie bym doznawał jakiś szczególnych wzruszeń podczas gry w jakikolwiek tytuł. Pod tym względem grom jeszcze bardzo daleko do literatury.
Pozdrawiam.

nalileusz -->

Przykro mi bracie, ale musisz wczytać sejwa, gdyż cały ekwipunek Genji'ego możesz dostać tylko od Gilgamesha

21.02.2008 16:41
👍
odpowiedz
zanonimizowany531133
2
Junior

Super giera, nowatorski system walki, ogromne mapy i niezłe miejscówki. Jak przystało na ff ogromnie rozbudowana( mnogoś pobocznych pierdółek do zrobienia). Tylko ta fabuła jakoś tak przy tym wszystkim blado wyglada, nie jak główny watek tylko jakiś Quest. ''Ale 2 łyżki dziekciu...'' Ogulnie masa zabawy, 100 godzin mija nawet niewiesz kiedy a gra dalej cie kreci. Grafa, muza i postacie to jakzwykle najwyższa półka. Niedościgniony wzożec jrpg.

09.04.2008 09:25
👍
odpowiedz
zanonimizowany546334
1
Junior

Nalepsza gra na PS2 xD szkoda że FINAL FANTASY 13 jest na PS3 x//

26.12.2017 10:57
😁
odpowiedz
pastek
1
Junior

Chyba po siódmej części najlepsza gra z serii Final Fantasy. Niesamowita fabuła, rewelacyjny system walki no i ten świat... Rewelacja. Czas zagrać teraz wersję na PS4.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze