Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 4 listopada 2005, 12:54

autor: PaZur76

Blitzkrieg 2 - recenzja gry

Jedna z największych gier strategicznych umiejscowionych w klimacie II Wojny Światowej. Czy jednak jej rozmach jest dla każdego?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Już nie pamiętam, jaki to był dzień, czy piękny i pogodny, czy mglisty i dżdżysty. W każdym bądź razie leżałem sobie spokojnie na swoim wyrku (za ścianą obok jakiś sfrustrowany „dziadek” męczył „koty”), licząc dni, jakie pozostały mi do wyrwania się z tego bajzlu. Byłem już przy 364, gdy nagle ścianami wstrząsnął ryk, jak gdyby ktoś wjechał do środka czołgiem. To szef kompanii, nie znoszący sprzeciwu i despotyczny osobnik o groźnie brzmiącej i budzącej postrach wśród młodego wojska ksywie „Shuck”. Groźnie łypiąc i „posikując” z miotacza ognia, z którym nigdy się nie rozstawał, podszedł i wręczył mi pisemny rozkaz. Alternatywy nie było – albo recka i poradnik do Blitzkrieg II, albo tydzień obierania ziemniaków dla całego batalionu i kopania rowów przeciwczołgowych łyżeczką do herbaty. Hm, a może to było zupełnie inaczej, w jaśniejszych barwach... Jakiś głos głęboko w środku mi mówi, że sam chciałem...

W Blitzkriegu II do dyspozycji gracza oddano 3 kampanie (amerykańską, radziecką i niemiecką). Każda z nich składa się z czterech rozdziałów-operacji, a te z kolei liczą sobie po 5-6 misji, czasem 7. Łącznie daje to około 70 (!) scenariuszy – ja byłem wniebowzięty! Głowę sobie również dam uciąć, że w grze występują jeszcze jakieś bonusowe, ukryte misje (stwierdziłem to po pogrzebaniu w grze – jedną z takich tajemniczych misji udało mi się nawet załadować z konsoli). Wszyscy ci, którzy szukają rozgrywki na co najmniej kilka jesiennych tygodni, powinni więc czuć się usatysfakcjonowani. Mało tego, autorzy nie poprzestali na stworzeniu naprawdę sporej liczby misji ale poszli za jakże przyjemnym ciosem i dołączyli do gry mocarny edytor misji razem z obszerną instrukcją w PDF.

Mocarny edytor + obszerna instrukcja do niego = spory plus.

Wszystko to sprawia, że wróżę Blitzkriegowi II naprawdę sporą żywotność. Przemnóżcie sobie te około 70 misji przez cztery poziomy trudności, na jakich można grać, dodaj wszystkie te scenariusze, które najpewniej zostaną stworzone przez fanów z użyciem edytora i zadaj pytanie – jak długo będę w to grał? Odpowiedź brzmi chyba – co najmniej kilka miesięcy... Gorzej jest, w moim odczuciu, z grywalnością scenariuszy. Owszem, zdarzały się zabawne i wciągające (np. ściganie się z innym dowódcą, kto pierwszy zajmie newralgiczne skrzyżowanie, zabezpieczanie ewakuacji sojuszniczych wojsk czy eskorta konwoju pojazdów), ale były też misje, które mnie najzwyczajniej nudziły. Na przykład dwa pierwsze rozdziały z kampanii radzieckiej to głównie misje, w których się bronisz, a jak długo można rozstrzeliwać hordy atakujących wrogów, zanim to się nam znudzi?

Poza tym wolałbym, gdyby każdy rozdział kampanii tyczył się innego okresu walk i rozgrywał w innym rejonie świata, na innym teatrze, np. kampania amerykańska to zmagania na Pacyfiku, walki w Afryce, operacja Husky, Overlord, Ardeny itp. A tymczasem o ile w niemieckiej kampanii mamy do czynienia właśnie z podobnym rozrzutem (zaczynamy od pogromu Francuzów, potem skaczemy do Afryki, dalej walczymy w Rosji, a na koniec przenosimy się w Ardeny), to jako Amerykanin większą część rozgrywki spędzamy w dżungli walcząc z Japończykami, a w ostatnim rozdziale przenosimy się, ni z gruchy ni z pietruchy, do Niemiec. Trochę mnie ta niekonsekwencja autorów zaskoczyła na minus.

Recenzja gry Anno 1800 – powrót do przeszłości
Recenzja gry Anno 1800 – powrót do przeszłości

Recenzja gry

XIX wiek to piekielnie ciekawy okres w rozwoju naszej cywilizacji, nic dziwnego, że tworząc Anno 1800, pierwszą historyczną odsłonę cyklu po latach przerwy Blue Byte zdecydował się właśnie na rewolucję przemysłową.

Recenzja Gathering Storm – siły natury w Civilization 6
Recenzja Gathering Storm – siły natury w Civilization 6

Recenzja gry

Najnowszy dodatek do Civilization VI przynosi kilka nowych frakcji, sporo zmian wpływających na rozgrywkę i odrobinę niewykorzystanego potencjału. Czy warto dopłacać, żeby nasze miasta zalewały wody topniejących lodowców?

Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie
Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie

Recenzja gry

Rebellion to niezwykła gratka dla oddanych fanów serii Assassin’s Creed… nie stroniących od gier pokroju Fallout: Shelter... którym podobają się awatary z Xboxa… i nie przeszkadza im masa grindu... który można przyspieszyć płacąc.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.11.2005 16:18
Piotr44
150
Generał

"...nie ma nic bardziej denerwującego niż dajmy na to Niemcy pokrzykujący czystą angielszczyzną..." Owszem, jest coś dużo bardziej denerwującego, gdyby pokrzykiwali po polsku, albo jeszcze gorzej, tak jak w niektórych "profesjonalnych pełnych spolszczeniach" pokrzykiwaliby po polsku, tylko dołożono by im idiotyczny akcent.

Gra zła nie jest, ale ja jednak zdecydowanie wolę starego Close Combat’a, wielka szkoda, że ta seria dokonał żywota.

05.11.2005 01:10
👍
odpowiedz
maciek_ssi
132
false nine

tekst o Shucku i obieraniu ziemniakow pierwsza klasa!

05.11.2005 13:47
odpowiedz
wojtekdu
7
Legionista

Piszesz o poradniku, ale to co napisałeś to raczej recenzja w czystej formie. Nie wspominałeś w niej o jednej bardzo przydatnej funkcji - po dwukrotnym kliknięciu na danej jednostce zaznaczana jest cała formacja. Bardzo przydatna funkcja, zwłaszcza w sytuacjach wymagających podjęcia szybkiej decyzji i przegrupowania wojsk.

05.11.2005 13:52
odpowiedz
zanonimizowany245132
13
Senator

Mi sie blitzkrieg bardzo podobał, dwojke jak na razie tylko w demie, ale tez sobie cenie. CC dobre, ale jakos nie moglem sie przelamac... a ten tu RTS jest efektowny wizualnie, dynamiczny a jednoczesnie ma mase sprzetu z 2WS z detalami. W jedynce wystepowalo nawet dzialo Karl i superciezki czolg Maus.

Wciaz mi jednak brak gry komputerowej, w ktorej bedzie mozna pokierowac fantastycznymi wrecz prototypami nazistowskiego uzbrojenia ( orbitalny bombowiec "Mlot Thora" - pierwszy w historii zaprojektowany wahadlowiec kosmiczny ) czy kolosalny czolg - jezdzacy bunkier "Die Ratte" ( o wadze ponad 1000 ton ).

05.11.2005 17:18
😉
odpowiedz
zanonimizowany209292
3
Junior

Szkoda tylko, że opcja multiplayer i opcja gry rankingowej nie jest szczególnie dopracowana i wciągająca. Walki tam odbywają się w tempie "0" (normalnym) i bez możliwości zmiany. Cel w tej rozgrywce, czyli odbudowanie i obronienie kolejnych punktów kluczowych też niezbyt ambitny. Do tego wszystkiego dochodzi bardzo niewielka popularność (jak na razie) gry w sieci przez co czasami ciężko dobrać przeciwników z którymi mozna zagrać (można grać tylko z przeciwnikami na porównywalnym poziomie wtajemniczenia).
Ciekawe dlaczego ... w multi wciąż część pierwsza Blitzskriega jest o wiele popularniejsza?!

Opole pozdrawia serdecznie...

05.11.2005 20:41
odpowiedz
zanonimizowany291036
0
Junior

Gra jest w porządku! Można się pobawić w Adolfa Hitlera i porozwalać trochę świata.

06.11.2005 11:45
odpowiedz
nevrlander
4
Chorąży

Marna recenzja.

06.11.2005 15:12
odpowiedz
maciek_ssi
132
false nine

wojtekdu ---> to przeciez jest recenzja, a nie poradnik, ktory ukaze sie zapewne w swoim czasie

07.11.2005 02:36
odpowiedz
Piotr44
150
Generał

A tak swoją drogą, to GameSpy ocenił to cudo na 2.5 w pięciogwiazdkowej skali. IMHO generalnie jednak wyszedł niewypał, może nie kompletne dno, ale jednak niewypał.

08.11.2005 08:47
odpowiedz
wojtekdu
7
Legionista

Wszystko fajnie tylko po co tak szybko? Nie ma czasu się zastanowić, "pokombinować" trochę taktyki nie mówiąc już o stretegi. Na tym traci grywalność. A byłoby bardzo dobrze.

19.02.2008 18:35
👍
odpowiedz
zanonimizowany534901
1
Junior

Blitzkrieg 2 jest groan 6.Najbardziej podoba mi sie realistycznosc jednostek

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze