Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 27 lutego 2018, 17:30

autor: Adam Zechenter

Redaktor. Historyk. Miłośnik strategii, gier sieciowych i dobrej literatury.

Recenzja gry Into the Breach – mała strategia, dużo frajdy

Gdyby Pacific Rim przerobiono na strategię w stylu XCOM-a w skali mikro, to powstałoby właśnie Into the Breach, nowa gra twórców hitowego FTL. Warto zainteresować się tą pozycją? Warto!

FTL: Into the Breach

W przypadku Into the Breach trudno uciec od porównań z FTL: Faster Than Light. Poprzednia gra niezależnego studia Subset Games okazała się wielkim i wciąż cieszącym się ogromną popularnością hitem: rozeszła się w 3 milionach egzemplarzy, a dzisiaj – 6 lat po premierze! – pogrywa w nią codziennie 2 tys. osób. Tym bardziej więc imponuje mi podejście twórców, którzy – zamiast zrobić bezpieczną kontynuację – zdecydowali się przygotować nową propozycję. W czasach dominacji franczyz i kolejnych-odsłon-uznanych-serii to odważny i warty doceniania krok.

Recenzja gry Into the Breach – mała strategia, dużo frajdy - ilustracja #1
Jeśli zdobędziemy kapsułę, w nagrodę otrzymamy losowe bonusy.

Into the Breach od FTL-a odróżnia w moim przekonaniu przede wszystkim mniejsza losowość. To właśnie tę cechę wielu uważało za największą wadę tamtej gry – kilka niefortunnych spotkań w przestrzeni kosmicznej mogło uziemić nawet najlepiej przygotowaną załogę. Z drugiej strony to ten element stał za ciągłą chęcią powrotu do gry – nigdy nie była taka sama, nigdy nie wiedzieliśmy, co się w niej wydarzy. W Into the Breach gracz sam ustala sobie poziom trudności – decydując, czy zaatakuje ul już po wyzwoleniu dwóch wysp, czy nie. Losowość minimalizuje fakt, że sami dobieramy sobie misje (a więc możemy uniknąć takich, w których konkretny zestaw mechów się nie sprawdzi), oraz wspomniany system walki, w którym przeciwnicy sygnalizują na początku tury cele swoich ataków, dając nam szansę na reakcję.

Adam Zechenter | GRYOnline.pl

Zostało jeszcze 67% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie