Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 12 maja 2015, 16:00

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PS4 – genialny RPG, który potrzebuje dopracowania

Po przetestowaniu Wiedźmina 3 w wersji na PS4 możemy stwierdzić jedno – CD Projekt RED sprostał zadaniu i stworzył jedną z najlepszych gier RPG ostatnich lat. Niestety rysą na diamencie jest strona techniczna, która negatywnie wpływa na odbiór całości.

Jeśli chodzi o pozostałe mankamenty, moje największe rozczarowanie stanowią wszelkiej maści loadingi, i to nie tylko dlatego, że pomiędzy obszarami nie możemy przenosić się płynnie, np. na pokładzie łódki. Ekrany ładowania podziwiamy dość często także w innych sytuacjach, co na tle przywoływanego już kilkakrotnie GTA V wypada bardzo, ale to bardzo blado. Są momenty, gdzie staje się to piekielnie irytujące, np. przy wszelkich epizodach związanych z Ciri, które choć nie pojawiają się zbyt często, to jednak uaktywniają zawsze wtedy, gdy ustalimy jakiś istotny fakt związany z jej możliwym miejscem pobytu. Równie uciążliwą bolączką jest nagminne doczytywanie tekstur na oczach gracza oraz naprawdę duże framedropy.

Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PS4 – genialny RPG, który potrzebuje dopracowania - ilustracja #1
Problem z doczytywaniem tekstur dotyczy też przerywników filmowych.

Dostarczona do testów konsola PlayStation 4 kompletnie nie radziła sobie z technologią używaną przez Redów, spadki płynności animacji były zauważalne gołym okiem, zwłaszcza w przypadku różnorakich fajerwerków lub podczas zjawiania się w dużym mieście. Zastanawialiście się, dlaczego większość filmików z gry była przed premierą nagrywana w Białym Sadzie? Odpowiedź na to pytanie jest szalenie prosta – bo to malutka lokacja, gdzie nie uświadczymy doczytywania elementów otoczenia na oczach gracza w takim stopniu jak np. w Velen. Niesmak budzi też fakt, że w przerywnikach filmowych zdarza się widzieć postacie niepokryte teksturami, bywa również tak, że z opóźnieniem doczytuje się nawet... minimapa. Trudno pominąć również takie atrakcje, jak NPC materializujący się z powietrza, towarzysze podróży znikający z pola widzenia, choć wciąż odzywający się do Geralta, jakby stali tuż obok, czy dziwnie zachowujący się pokonani przeciwnicy, którzy potrafią powstać z martwych i sekundę potem upaść ponownie. Istnieje prawdopodobieństwo, że wspomniane wyżej błędy zostaną zminimalizowane w pełniaku – autorzy zapewnili nas, że w dniu premiery pojawi duży patch, który usunie część zdiagnozowanych wcześniej mankamentów, ale czy tak faktycznie się stanie, przekonamy się dopiero za kilka dni. Na tę chwilę działanie Wiedźmina na PlayStation 4 pozostawia sporo do życzenia, wielu z was od razu przypomni sobie przypadek Assassin’s Creed: Unity.

Krystian Smoszna | GRYOnline.pl

Zostało jeszcze 54% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie