Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

The Order: 1886 Recenzja gry

Recenzja gry 22 lutego 2015, 15:50

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Recenzja gry The Order: 1886 – piękna, liniowa i na jeden raz

Tegoroczny worek z tytułami ekskluzywnymi na konsolę PlayStation 4 rozwiązała gra The Order: 1886. Pierwszy w pełni oryginalny projekt studia Ready at Dawn zdążył wzbudzić przy tym sporo kontrowersji. Czy słusznie?

Recenzja powstała na bazie wersji PS4.

Na spotkanie z The Order: 1886 ostrzyłem sobie zęby od bardzo dawna, choć szczerze wyznam, że mój entuzjazm nieco opadł po kontakcie z wersją demonstracyjną gry, jaką otrzymaliśmy do testów na początku grudnia ubiegłego roku. Lubię niezbyt skomplikowane produkcje, których motorem napędowym jest fabuła, ale niektóre rozwiązania zaprezentowane w udostępnionym wówczas fragmencie były – łagodnie mówiąc – takie sobie. Teleportowanie strażników na wyznaczone pozycje za pomocą skryptów i bardzo słabo zrealizowany etap skradankowy, gdzie każda pomyłka kończyła się śmiercią, nie nastrajały pozytywnie do najnowszego dzieła studia Ready at Dawn. Pełna wersja gry zrobiła na mnie zdecydowanie lepsze wrażenie, choć, jak wskazuje zamieszczona wyżej ocena, wciąż znajdzie się wiele powodów do narzekań.

PLUSY:
  1. kapitalna grafika;
  2. świetny klimat;
  3. przyzwoita, ale też przewidywalna fabuła;
  4. cudownie zrealizowane przerywniki filmowe;
  5. strzelaniny sprawiają frajdę;
  6. bardzo dobry arsenał;
  7. wyśmienity projekt lokacji...
MINUSY:
  1. ...które są bardzo statyczne;
  2. wciśnięte na siłę, absurdalne znajdźki;
  3. przesadne trzymanie gracza na smyczy;
  4. starcia z lykanami;
  5. słabo rozbudowane quick time eventy, natychmiastowa śmierć w przypadku porażki;
  6. słaba polska wersja językowa;
  7. nie zachęca do powrotu, gra na jedno popołudnie.

Na początku obalę pewien mit, który zdążył wokół tej gry narosnąć. The Order: 1886 z pewnością nie jest interaktywnym filmem, więc porównania do produktów firmy Telltale Games, np. The Walking Dead, są dla niego krzywdzące. Mamy tu do czynienia z typowym corridor shooterem, gdzie nasz śmiałek podąża do celu jak po sznurku (takie Call of Duty w wersji TPP). Autorzy trzymają sir Galahada na smyczy cały czas, nie pozwalając mu na jakąkolwiek swobodę. To oni decydują, kiedy rycerz tytułowego zakonu wyciąga broń palną, oni również narzucają konkretny styl prowadzenia rozgrywki, np. wprowadzając od czasu do czasu wspomniane już sekcje skradankowe. To wszystko prowadzi do kuriozalnych i odrobinę irytujących sytuacji. Choć bohater przez niemal całą przygodę wyposażony jest w pokaźną rozmiarów klingę, używa jej sporadycznie. Nie da się podejść niezauważenie do niczego niespodziewającego się strażnika, jak w ostatnim Wolfensteinie, jeśli scenarzyści tego wcześniej nie zaplanowali. Nie możemy zniszczyć kłódki odblokowującej przejście kraty w połowie kampanii, choć nasz podopieczny wykonał identyczną akcję na jej początku. Grając w The Order: 1886 zbyt często łapiemy się na tym, że autorzy w dziwny sposób popychają nas naprzód, choć z logicznego punktu widzenia nie ma to żadnego uzasadnienia. Rozumiem, że takie właśnie prawidła rządzą „korytarzowymi strzelankami”, ale znam tytuły, gdzie tego typu ograniczeń się po prostu nie zauważa, bo prezentują się bardziej naturalnie.

Recenzja gry The Order: 1886 – piękna, liniowa i na jeden raz - ilustracja #2
Rycerz okrągłego stołu.

Obowiązkowe sekwencje, gdzie musimy uderzać w klawisze zgodnie z wyświetlanymi na ekranie instrukcjami pojawiają się naprawdę rzadko i nie dominują nad czystą akcją. W tej formie zrealizowano cały prolog, dwie walki z bossami, przejęcie kokpitu sterowca oraz kilka mniej istotnych starć, które są częścią przerywników filmowych. Ikony informują również o możliwej interakcji z otoczeniem, ale ten patent trudno przecież zaliczyć do tej samej grupy. Generalnie obecność QTE w The Order: 1886 zbytnio mi nie przeszkadzała, drażniło mnie jednak niemiłosiernie, że autorzy nie pokusili się o dodatkową szansę na uniknięcie śmierci, kiedy z jakichś względów spóźnimy się z wciśnięciem przycisku. Najmocniej odczuwalne jest to w sekwencjach skradankowych, gdzie każdy błąd karany jest powrotem do ostatniego punktu kontrolnego. Przypomnijcie sobie Heavy Rain, to w mig zrozumiecie, gdzie leży problem.

Recenzja gry The Order: 1886 – piękna, liniowa i na jeden raz - ilustracja #3
Sir Galahad przeżyje ciężkie chwile podczas kampanii.
Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Czarny Wilk Ekspert 2 stycznia 2020

(PS4) Na premierę The Order 1886 nie było warte swojej ceny. Ale dziś, gdy tytuł możemy wyrwać za dwadzieścia-trzydzieści złotych, jest to pozycja zdecydowanie warta uwagi. Wciąż zachwyca klimatem i oprawą, fabuła mimo kilku banałów wciąga, a przedstawiony świat intryguje. Sama mechanika zabawy wypada gorzej, zaledwie przeciętnie (ale to nie znaczy że źle!). Dobry tytuł jeśli szukacie krótkich, intensywnych gier stawiających narrację na pierwszym planie.

7.0
Recenzja gry Star Wars: Squadrons - VReszcie nowy X-Wing vs. TIE Fighter
Recenzja gry Star Wars: Squadrons - VReszcie nowy X-Wing vs. TIE Fighter

Recenzja gry

Star Wars: Squadrons przypomina, że pokazywanie uniwersum Gwiezdnych wojen z perspektywy pilota myśliwca to strzał w dziesiątkę. Szkoda tylko, że zabrakło nieco rozmachu i epickości.

Recenzja gry Mafia: Definitive Edition – Pan Remake przesyła pozdrowienia
Recenzja gry Mafia: Definitive Edition – Pan Remake przesyła pozdrowienia

Recenzja gry

Edycja ostateczna Mafii wzbudziła wśród fanów wiele emocji, wszak studio znane ze słabej Mafii 3 postanowiło ulepszyć grę, która zyskała status legendy. Efekt końcowy jest więcej niż zadowalający, choć do kilku rzeczy można się przyczepić.

Recenzja Marvel's Avengers – hej, ta gra nie jest zła!
Recenzja Marvel's Avengers – hej, ta gra nie jest zła!

Recenzja gry

Marvel's Avengers to gra usługa, która ma przyjemną kampanią fabularną i obiecujący end game. A że będzie długo wspierana, to jest nadzieja, że twórcy poprawią jej wady i z dobrej zrobią grę świetną.