Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry na świecie 13 grudnia 2017, 10:08

Mikrotransakcje nie pasują do wielkich gier, mówi prezes Square Enix

Yosuke Matsuda, prezes japońskiego wydawcy Square Enix, stwierdził w wywiadzie dla magazynu MCV, że mikrotransakcje nie pasują do tytułów na domowe konsole, i zapowiedział, że jego firma nie ulegnie modzie na "gry jako usługi".

Zaskakujące, jak wiele dobrego przyniosły nam głośne kontrowersje wokół wypełnionego po brzegi inwazyjnymi mikrotransakcjami Star Wars: Battlefront II. Dyskusja, jaka przetoczyła się w świecie gier na temat płatności wewnątrz gier, podzieliła wydawców na dwa obozy – jeden traktujący swoje produkcje jako usługi nastawione na rozgrywkę wieloosobową i maksymalną monetyzację (Electronic Arts, Take Two), i przeciwny, skupiony na dostarczaniu urozmaiconych doświadczeń i oficjalnie odżegnujący się od szemranych praktyk wobec konsumentów (Bethesda Softworks, Sony). Teraz do drugiej grupy dołączyła firma Square Enix, która zapowiedziała, że w jej nadchodzących tytułach nie uświadczymy natłoku mikrotransakcji.

  1. Mroczne widmo mikrotransakcji – u progu narodzin gier jako usługi
Square Enix ma w swoich rękach szereg kultowych marek. Na szczęście w najbliższym czasie raczej nie zawitają do nich mikrotransakcje. - Mikrotransakcje nie pasują do wielkich produkcji, twierdzi prezes Square Enix - wiadomość - 2017-12-13
Square Enix ma w swoich rękach szereg kultowych marek. Na szczęście w najbliższym czasie raczej nie zawitają do nich mikrotransakcje.

W rozmowie dla magazynu MCV prezes japońskiego giganta, Yosuke Matsuda, wypowiedział się na budzący ogromne kontrowersje temat. „Wszystko sprowadza się do wyobrażeń konsumenta, a to, czego ludzie oczekują od gier na platformy stacjonarne jest najwyraźniej odmienne od tego, czego chcą w produkcjach na urządzenia mobilne” - stwierdził. Jak uważa, monetyzacja oparta na mikrotransakcjach nie pasuje do „dużych” tytułów, zaznacza jednak, że decyzja o implementacji płatności zależy też w dużej mierze od indywidualnego charakteru danego projektu. Można więc wywnioskować, że Matsuda mówi tu raczej o produkcjach przeznaczonych dla jednego gracza. Cóż, sam fakt, że deklaracja o braku mikrotransakcji w grach single-player jest traktowana jako coś wartego wyróżnienia, dużo mówi na temat aktualnej kondycji branży… ale dobrze, że Square Enix odcina się od takich praktyk.

Z drugiej strony nie można zapominać, że japoński wydawca też ma w tej kwestii swoje za uszami. W wydanym w ubiegłym roku Deus Ex: Rozłamie Ludzkości, będącym tytułem wyłącznie dla jednego gracza, też przecież pojawiły się mikrotransakcje – za prawdziwe pieniądze można było kupić bronie, zestawy PRAXIS czy kredyty. Nie były one co prawda inwazyjne, a kampanię dało się bez problemu ukończyć nie wydając dodatkowo ani grosza, ale sam fakt ich obecności rozsierdził wiele osób. Deklarację Square Enix można więc odbierać z pewną dozą sceptycyzmu.

Square Enix nie ma zamiaru ulegać idei „gier jako usługi”, ale chce maksymalizować zyski ze swoich tytułów za pomocą wydawanych regularnie DLC. - Mikrotransakcje nie pasują do wielkich produkcji, twierdzi prezes Square Enix - wiadomość - 2017-12-13
Square Enix nie ma zamiaru ulegać idei „gier jako usługi”, ale chce maksymalizować zyski ze swoich tytułów za pomocą wydawanych regularnie DLC.

Zamiast monetyzacji opartej na mikrotransakcjach, Matsuda proponuje dodatkowo płatną zawartość w postaci DLC. „Cały czas musimy myśleć nad tym, jak ulepszyć naszą produkcję, jak ułatwić ludziom dzielenie się doświadczeniami” - twierdzi. Podejście to jest bardzo widoczne chociażby w przypadku Final Fantasy XV: dziś zadebiutowało czwarte rozszerzenie gry, zatytułowane Episode Ignis, a w planach są kolejne dodatki. Cóż, DLC też nie cieszą się wśród graczy fantastyczną renomą, ale z dwojga złego są one chyba łatwiejsze do przełknięcia, niż inwazyjne mikrotransakcje.

  1. Oficjalna strona internetowa firmy Square Enix
Mikrotransakcje nie pasują do wielkich produkcji, twierdzi prezes Square Enix - ilustracja #3

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.