Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Detroit: Become Human Przed premierą

Przed premierą 15 czerwca 2016, 09:11

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Widzieliśmy w akcji grę Detroit: Become Human, czyli Heavy Rain 2

Studio Quantic Dream tworzy produkt, który ma dużą szansę zatrzeć złe wrażenie po grze Beyond: Dwie dusze. Choć akcja Detroit: Become Human rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, tytuł wykazuje sporo podobieństwo do innego hitu tej firmy - Heavy Rain.

Zapowiadana premiera gry: 2018.

Artykuł powstał na bazie wersji PS4.

Zwiastun gry Detroit na poniedziałkowej konferencji firmy Sony wgniótł mnie w fotel, jednak w swoim życiu zaliczyłem już tyle interaktywnych filmów, że z przymrużeniem oka traktuję buńczuczne zapowiedzi deweloperów o wielowątkowych historiach i sporej liczbie zakończeń uzależnionych od podjętych przez nas decyzji. Niemniej na zamknięty pokaz nowej produkcji studia Quantic Dream wybierałem się pełen optymizmu. Miałem nadzieję, że David Cage zatrze złe wrażenie po średnio udanej pozycji Beyond: Dwie dusze i udowodni, że wciąż jest w stanie stworzyć dzieło tak dobre jak Heavy Rain. Z tym większą przyjemnością donoszę, że zakończona przed kilkoma godzinami prezentacja gry Detroit zadowoliła mnie, i to z nawiązką.

Zacznijmy z grubej rury. Detroit to Heavy Rain 2. Nie ma żadnych wątpliwości, że francuskie studio wyciągnęło wnioski z błędów popełnionych przy Beyond i wróciło do sprawdzonej formuły, która w dużej mierze zagwarantowała zespołowi Cage’a międzynarodową sławę. Nie ma tu oczywiście mowy o kontynuacji historii z ociekającego deszczem thrillera, ale mechanika rozgrywki nie pozostawia złudzeń, o czym myśleli deweloperzy znad Sekwany, projektując swoje nowe dzieło. Na targi E3 przywieźli oni jeden epizod z Connorem w roli głównej, ten sam, którego fragmenty stanowiły bazę do stworzenia wspomnianego wyżej zwiastuna. Zaletą pokazu było jednak to, że mogliśmy scenę obejrzeć w całości i przekonać się, jak nasze postępowanie wpłynie na finał odcinka, w którym zbuntowany android stoi na krawędzi dachu, zasłaniając się ciałem małej dziewczynki.

Mister Connor, I presume? - 2016-06-15
Mister Connor, I presume?

Zanim jednak przejdziemy do sedna, kilka słów na temat fabuły. Do tej pory autorzy potwierdzili obecność dwóch bohaterów – Connora i Kary (kobiety znanej jeszcze z czasów słynnego dema technologicznego, które zresztą stało się zalążkiem gry Detroit: Become Human). Quantic Dream nie chce zdradzić, czy garnitur protagonistów zostanie powiększony, pewne jest natomiast to, że w rolach głównych wystąpią wyłącznie androidy. Cage tłumaczy tę decyzję chęcią pokazania rzeczywistości z perspektywy maszyn, które przez dłuższy czas żyły w normalnej koegzystencji z ludźmi, ale z niewiadomych względów zbzikowały. Część z nich popełniła samobójstwo, inne w tajemniczych okolicznościach przepadły jak kamień w wodę, a jeszcze inne otwarcie wystąpiły przeciwko swoim stwórcom, nierzadko uciekając się do agresji. Detroit ma odpowiedzieć na pytanie, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Fabuła trzymana jest w ścisłej tajemnicy, co zresztą wydaje się zrozumiałe. Wystarczy przypomnieć sobie, jak ważną rolę pełnił twist fabularny w Heavy Rain i jak wielką szkodę wyrządzili fanom ludzie, którzy w idiotyczny sposób spojlowali go w sieci.

Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka
Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka

Przed premierą

Scorn studia Ebb Software to gra, którą mógłby wymyślić Hans R. Giger, twórca ksenomorfa z filmu Obcy: Ósmy Pasażer Nostromo. Zapowiada się horror straszny i... mięsisty (dosłownie!).

Widzieliśmy grę Call of Cthulhu – koszmar na wyspie Darkwater
Widzieliśmy grę Call of Cthulhu – koszmar na wyspie Darkwater

Przed premierą

Aż dziw bierze, że tak mało powstaje horrorów inspirowanych twórczością H.P. Lovecrafta. Call of Cthulhu od studia Cyanide ma szansę nadrobić ten brak z nawiązką.

Widzieliśmy polskie My Memory of Us – Valiant Hearts ma godnego następcę
Widzieliśmy polskie My Memory of Us – Valiant Hearts ma godnego następcę

Przed premierą

Debiutujące warszawskie studio Juggler Games udowadnia, że gry wideo mogą poruszać temat Holokaustu bez szokowania okrucieństwem. Ich projekt, My Memory of Us, to smutna, ale subtelna i opowiedziana w niedosłowny sposób historia o przyjaźni i podziałach.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
15.06.2016 10:07
3
Sethlan
73
Oorah!

Kluczem do takich gier jak ilość odnóg scenariuszowych - wybory muszą mieć ogromne znaczenie i diametralnie zmieniać to, co dzieje się na ekranie, w taki sposób, aby gracz mógł parę razy przejść produkcję na różne sposoby. Kiedy brakuje w nich gameplay'a, to powinny bronić się właśnie takimi cechami. Na szczęście Quantic Dream to nie Telltale Games i chyba wiedzą, co się liczy w interaktywnych filmach.

Sama gra natomiast wygląda bardzo ładnie i nie szczędzi klimatu.

post wyedytowany przez Sethlan 2016-06-15 10:07:55
15.06.2016 10:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
105
Alekde

Czekam z niecierpliwością.

15.06.2016 12:07
sickrabbit
16
Generał

To gra na ps4, tu nie zrobisz swoich "modów graficznych" :DD ty graficzny onanisto...

15.06.2016 13:15
2
A.l.e.X
105
Alekde

będzie na tyle ładnie że nie będą potrzebne :)

15.06.2016 16:03
odpowiedz
MrGregorA
77
Generał

No jak nic w tym tygodniu muszę obejrzeć blade runnera :D

15.06.2016 20:19
odpowiedz
victripius
88
Joker

Zapowiada się spoko - mam nadzieję, że będzie to gra na miarę Heavy Rain.

15.06.2016 21:11
odpowiedz
yadin
93
Senator

W tę grę zagrają ci, którzy dobrze ocenili "Heavy Rain". Wielu zachwycało się pomysłem. W 2010 roku, czy kiedy to tam sobie wyszło, to była rewolucja, ale tylko częściowa rewolucja. Reszta potwornie kulała, ponieważ gracz po wciśnięciu określonej opcji niewiele już w sumie musiał. A co musiał? A no musiał wyjść z pomieszczenia i uruchamiał się kolejny przerywnik i ładowanie do kolejnej sceny. Za mało inicjatywy ma gracz. Grafika nie zachwyci wszystkich.

15.06.2016 22:48
odpowiedz
1 odpowiedź
lajosz
67
Pretorianin

Cytacik z artykułu:
"Zwiastun gry Detroit na poniedziałkowej konferencji firmy Sony wgniótł mnie w fotel, jednak w swoim życiu zaliczyłem już tyle interaktywnych filmów"

To w końcu jak ?
Gra, czy film interaktywny ?

Jeśli to drugie, to po co pisać o tym w portalu o grach ?

09.10.2017 12:43
marcban
26
Centurion

A na jakim portalu napisać? O filmach?
Jakby nie patrzeć HR dużo, dużo bliżej było do gry niż filmu. Tu pewnie podobnie.

post wyedytowany przez marcban 2017-10-09 12:44:25
16.06.2016 08:43
odpowiedz
Szaku
113
Szaman

No dobra. Jednak się ugnę i kupię to PS4 :). Sony dało radę na tych targach E3.

28.06.2016 23:52
1
odpowiedz
Nolifer
98
The Highest

Muszę przyznać, że rzeczywiście za ten rok, półtorej będzie sens już kupować nową konsolę, zwłaszcza dla takich perełek.

11.04.2017 12:20
odpowiedz
geohound
49
Pretorianin

"Detroit: Become Human, czyli Heavy Rain 2" - oby nie, HR to jeden z bardziej przereklamowanych szitów, w jakie miałem okazje grać. Męczę to od 3 miesięcy i skończyć nie mogę, bo każde odpalenie gry wywołuje po prostu frustrację.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze