Mass Effect: Andromeda Recenzja gry

Recenzja gry 20 marca 2017, 08:55

autor: Michał Mańka

Najczęściej mainstream, od święta dobre indie. PC-towy beton z dodatkiem konsoli.

Recenzja gry Mass Effect: Andromeda – znajoma podróż w nieznane

5 lat przyszło nam czekać na kolejną odsłonę sagi Mass Effect. Tym razem bez Sheparda, bez znajomych towarzyszy i w zupełnie nowej galaktyce. Czy najnowsza gra BioWare spełnia oczekiwania fanów i zachęca nowe pokolenie do podróży kosmicznych?

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji PC

PLUSY:
  1. niezwykły klimat podróży w nieznane;
  2. wielowątkowa fabuła z różnorodnymi historiami;
  3. pełne humoru interakcje z towarzyszami;
  4. w większości unikatowe zadania poboczne;
  5. bardziej mobilny system walki;
  6. nowy model rozwoju i używania umiejętności;
  7. brak podziału na akcje paragona/renegata;
  8. przepięknie wykonany kosmos widoczny podczas eksploracji statkiem;
  9. nawiązania do oryginalnej trylogii Mass Effect.
MINUSY:
  1. kulejące animacje postaci;
  2. mierna sztuczna inteligencja towarzyszy;
  3. niewiele nowych ras;
  4. miejscami duże spadki klatek (w wersji na PS4);
  5. niezbyt wyróżniająca się ścieżka dźwiękowa.

Niewiele jest gier, które w interesujący sposób przedstawiają eksplorację kosmosu, jednocześnie oferując intrygującą historię i ciekawych bohaterów. Fani Gwiezdnych wojen w 2003 roku otrzymali od BioWare Knights of the Old Republic, które do dziś jest ciepło wspominane. Gdy okazało się, że ten kanadyjski deweloper pracuje nad nową grą, która zabierze nas w podróż pomiędzy gwiazdy – nie trzeba mnie było długo namawiać, by zagrać w pierwszego Mass Effecta.

Ale trylogia skupiająca się na komandorze Shepardzie oraz Żniwiarzach dobiegła końca w roku 2012, kiedy to poznaliśmy historię wojny z zagrażającymi Drodze Mlecznej maszynami. Akcja najnowszej odsłony serii rozgrywa się setki lat po tamtych wydarzeniach, nie jest więc ich bezpośrednią kontynuacją – co dało Kanadyjczykom wolną rękę w tworzeniu opowieści. I o ile nie wszystko w grze błyszczy, jak chociażby animacje postaci czy sztuczna inteligencja towarzyszy, tak Mass Effect: Andromeda ma kilka asów w rękawie – a przeplatające się intrygujące wątki fabularne są na szczęście jednym z nich.

Poniżej dwunastu parseków do Helejosa

Recenzja gry Mass Effect: Andromeda – znajoma podróż w nieznane - ilustracja #1

Andromeda nie jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z trylogii Sheparda. Twórcy obeszli problem kanoniczności zakończenia w dość sprytny sposób – wysyłając nas do innej galaktyki jeszcze przed rozpoczęciem wojny ze Żniwiarzami. By ułatwić Wam orientację, przygotowałem kilka dat:

  1. 2148 – odkrycie ruin na Marsie, dzięki którym ludzkość poznaje technologię podróży między gwiazdami;
  2. 2149 – pierwsza podróż ludzi przez przekaźnik masy;
  3. 2157 – Wojna Pierwszego Kontaktu z turianami;
  4. 2176 – powstanie Inicjatywy Andromeda;
  5. 2183 – atak gethów i Suwerena na Cytadelę (ME1);
  6. 2183–2185 – obecność Zbieraczy w Drodze Mlecznej (ME2);
  7. 2185 – wyruszenie Nexusa i czterech ark w kierunku Andromedy;
  8. 2186 – wojna ze Żniwiarzami (ME3);
  9. 2819 – początek wydarzeń przedstawionych w grze Mass Effect: Andromeda

Jest rok 2176. Jien Garson rozpoczyna realizację projektu o nazwie Inicjatywa Andromeda, zrzeszającego większość gatunków Drogi Mlecznej zdolnych do podróży kosmicznych. Celem jest udanie się do oddalonej o ponad 2 miliony lat świetlnych galaktyki Andromedy, by znaleźć tam nowy dom. W 2185 roku cztery arki, każda z 20 tysiącami kolonistów, oraz stacja kosmiczna znana jako Nexus wyruszają w nieznane. Podróż trwa dokładnie 634 lata, a nasza przygoda rozpoczyna się w 2819 r. w Gromadzie Helejosa, gdzie na pełnych nadziei podróżników czekać ma siedem „złotych światów” nadających się do zasiedlenia. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem. Tak wygląda tło fabularne Andromedy.

Każda arka przewozi przedstawicieli jednej z ras mogących pochwalić się reprezentacją w Radzie Cytadeli – mamy tu więc ludzi, asari, turian oraz salarian. Co więcej, wszystkie statki posiadają własnego Pioniera, czyli specjalistę, który będzie służyć (wraz z drużyną) za głównego zwiadowcę oraz reprezentanta na wypadek kontaktu z obcą cywilizacją. Pionierem ludzkiej arki, nazwanej Hyperion, jest Alec Ryder, dawny żołnierz sił specjalnych N7 (do których należał również Shepard) oraz członek pierwszej wyprawy ludzi przez przekaźnik masy w Drodze Mlecznej. W jego zespole znajduje się między innymi dwójka jego dzieci – Sara oraz Scott.

To właśnie w jedno z rodzeństwa wcielamy się w nowym Mass Effekcie. Jest to całkiem zgrabne rozwiązanie, które nie eliminuje drugiego z bliźniaków z rozgrywki, tylko przesuwa go (lub ją) na dalszy plan. Największym błędem, jaki mogli popełnić twórcy, byłoby wyznaczenie Sarze lub Scottowi kompletnie marginalnej roli. Tak się jednak nie stało, gdyż siostra (w moim przypadku) protagonisty wciąż stanowi istotną dla fabuły postać… choć nie miałbym nic przeciwko, gdyby ten udział był jednak bardziej znaczący. Jeśli pozwolicie, do końca tekstu będę wypowiadać się z punktu widzenia brata, ponieważ to właśnie Scotta wybrałem na swojego awatara.

House of Cards w Andromedzie

Recenzja gry Mass Effect: Andromeda – znajoma podróż w nieznane - ilustracja #2
Kiedy cała załoga zbiera się na naradę, wiedz, ze coś się dzieje.

Scott nie jest doświadczonym i sławnym bohaterem wojennym, w przeciwieństwie do Sheparda. Rola przewodnika spada na jego barki nagle, w atmosferze wielkich oczekiwań i nadziei, przy jednoczesnym braku wiary ze strony dowództwa w zdolności Rydera juniora. Z tego właśnie powodu bardzo szybko nauczyłem się nie ufać ślepo wszelkim pochlebstwom – czasem wynikały one wyłącznie z prowadzonej na Nexusie gry politycznej. A w miarę poznawania historii niezwiązanych z główną linią fabularną bardzo szybko odkryłem, że świat nowego Mass Effecta ma również swoje własne House of Cards

W opowieści przedstawionej w Andromedzie przeplata się ze sobą kilka różnych wątków. Poczynając od znalezienia nowego domu dla przebywających w kriostazie kolonistów, przez nawiązanie sojuszu z zamieszkałą w Gromadzie Helejosa rasą angara, na odnalezieniu pozostałych ark kończąc. W tym wszystkim mamy jeszcze kettów, czyli „głównych złych” z przewodzącym im Archontem, oraz wspomniane wyżej wątki polityczno-kryminalne.

BioWare postawiło na mnogość historii, z których każda jest w mniejszym lub większym stopniu angażująca. Mnie do gustu najbardziej przypadła część dotycząca odkrywania nieznanego oraz podążanie za wskazówkami prowadzącymi do znaczącej intrygi, o szczegółach której nie będę wspominać – samodzielne jej rozpracowywanie jest naprawdę satysfakcjonujące. Do tego przez cały czas poznajemy sekrety rodziny Ryderów oraz powody zaangażowania Aleca, ojca bliźniaków, w Inicjatywę… a te potrafią zaskoczyć.

Recenzja gry Mass Effect: Andromeda – znajoma podróż w nieznane - ilustracja #3
Zależnie od warunków pogodowych, na naszym stroju możemy znaleźć krople wody lub pył.

Oprócz fabuły, która była dla mnie najjaśniejszym punktem poprzednich części Mass Effecta, bardzo ważny i dobrze ujęty aspekt stanowią również relacje z załogą statku Tempest, czyli naszego środka kosmicznej podróży. Towarzysze nie są może najbardziej nowatorską ekipą w galaktyce – turianka Vetra to taka trochę mieszanka Garrusa z Tali, Cora to militarna wersja Mirandy, a Drack to po prostu kroganin. Na tle tej całej gromady najbardziej wyróżnia się angarczyk, czyli Jaal – relacje z nim pełne są humoru bazującego na wzajemnym poznawaniu się i odmiennych obyczajach. Po raz pierwszy spotkałem się w serii Mass Effect również z postacią, która mnie po prostu irytowała, ale może Wam akurat Liam przypadnie do gustu.

Recenzja gry Torment: Tides of Numenera – Planescape XXI wieku
Recenzja gry Torment: Tides of Numenera – Planescape XXI wieku

Recenzja gry

Po latach niezliczonych przesunięć premiery Torment: Tides of Numenera w końcu trafił na rynek. Czy warto było tyle czekać? Absolutnie tak!

Recenzja gry Dragon Ball: Fusions – taktyczne RPG, które zepsuła powtarzalność
Recenzja gry Dragon Ball: Fusions – taktyczne RPG, które zepsuła powtarzalność

Recenzja gry

Nad marką Dragon Ball ciąży fatum – ciągle czekamy na grę wideo godnie reprezentującą mangowo-animowany pierwowzór. Ostatnia próba przełamania klątwy jest dość odważna. Dragon Ball: Fusions to miks bijatyki, taktycznego RPG i… pinballa.

Recenzja gry Fire Emblem Heroes – konsolkowe RPG w miniaturze
Recenzja gry Fire Emblem Heroes – konsolkowe RPG w miniaturze

Recenzja gry

Wypuszczając Fire Emblem Heroes, Nintendo przypuszcza trzeci szturm na rynek mobilny – i po raz trzeci odnosi sukces. Gra zachęca do sięgnięcia po konsolowe odsłony tej RPG-owej serii, oferując dużo zabawy bez naprzykrzających się mikropłatności.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników (293)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
20.03.2017 10:24
25
odpowiedz
4 odpowiedzi
PanWaras
11
Konsul

Ile osób skończyło Andromede, że tak wyśmiewa tą ocenę? Może zanim wdacie się w dyskusje o ocenie końcowej, to skończcie grę, a nie opierajcie swoich wypowiedzi o filmiki, gdzie jedynie można wyśmiać słabe animacje twarzy. Poza tym ocena recenzenta jest subiektywna, i nie jest to jedyna i słuszna nota.

post wyedytowany przez PanWaras 2017-03-20 10:25:18
20.03.2017 09:59
21
odpowiedz
13 odpowiedzi
Lord .
27
Konsul

UV 8,5 Wiedźmin 3 Dziki Gon
Elessar 8,5 Mass Effect: Andromeda

Panowie przeszliście od historii!

20.03.2017 09:56
15
odpowiedz
NewGravedigger
102
spokooj grabarza

8.5

Czyli kolejna WYBITNA gra od Bioware!!

20.03.2017 11:56
12
odpowiedz
4 odpowiedzi
Szajmun
9
Chorąży

Ja ograłem wersje trialową z Origin Access i jakoś w ogóle nie mam ochoty na więcej.

Póki co, na podstawie triala mogę ocenić następująco:

- fabuła jest żałośnie banalna i beznadziejna,
- postaci (łącznie z głównym bohaterem) są byle jakie i nawet nie pamiętam ich imion,
- główny bohater już bardziej z dupy być nie mógł (no, ok, mógł nie mieć imienia i stracić pamięc :O),
- po wczesniejszym graniu w inkwizycje nie da się oprzeć wrażeniu, że... nadal gra się w inkwizycję,
- jak można było nie dać uzbrojenia NOMADOWI ?!?!
- rozgrywka niestety jest nużąca, bo wpada się na 1 mapę średniej wielkości i lata w te i z powrotem za znacznikami na mapie + 1 "ważny" quest,
- przeciwnicy są niesamowicie nudni i głupi jak kilo gwoździ,
- nie da się zrobić ładnej postaci, bo edytor jest ograniczony bardziej niż TheSims 2,

+ grafika jest całkiem ładna,
+ optymalizacja daje radę i jest niezła,
+ jetpack to zmiana w dobrą stronę, bardzo dynamizuje walkę,
+ dobra muzyka i efekty dźwiękowe,

Dałbym takie 6/10. To dobra gra, ale żałośnie beznadziejny Mass Effect.

20.03.2017 21:39
9
odpowiedz
Ulfrik
7
Junior
10

Nie wiem jak wy, ale jaki by ten Mass Effect nie był to i tak będę świetnie się bawił, a przejmowanie się recenzjami i ocenami, czy porównywanie do Wiedźmina zostawię sobie na później.

20.03.2017 22:48
6
odpowiedz
Tomas1987
104
Generał

Pograłem dobrych kilka godzin po trialu. Już wiem co jest za drzwiami ;) i generalnie jest w dechę.

Gierka napewno na 10 nie zasługuje, ale solidne 8 jak narazie jak najbardziej. Ostatecznaocena jak przyjdę. Podoba mi się, ze niema pierdolowatych zadań, tylko większość z otoczka fabularna. Po tylu godzinach na animacje już Wogole nie zwracam uwagi.

Według mnie. Czuć kwintesencje ME, sam nexus ma według mnie. 100 % cytadeli., aż chce się tam lazi. Przedemna druga planeta <zaciera raczki>

Jedna rzecz przypomina mi inkwizycję jak narazie, misje czasowe co mi nie przeszkadza bo ten element był jednym z fajniejszych.

Co do minusów to UI mało czytelne, dużo trzeba się naklikac. Oraz ciężko. Nomadem zbierać składniki

21.03.2017 10:15
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin
5.0

Jeśli ktoś zaakceptował nowe Gwiezdne Wojny i efekt deja-vu, to polubi Andromede.

Mineło 5. długich lat od czasu ogólnoświatowej pandemii śmiechu przy zakończeniu Mass Effect 3. Dzisiejsze Bioware, podobnie jak Disney, nie było w stanie zaryzykować i wyjść przed szereg z oryginalną opowieścią.

spoiler start

Fabularnie Andromeda to smutny spektakl zapożyczeń z pierwszej części Mass Effect i brutalna zrzynka pomysłów z Halo 4. Kolejny outsider Saren i następna zaginiona cywilizacja. Główny zły i zaawansowana technologia z finałową planetą otoczoną przez stal w formie Sfery Dysona to haniebna kradzież z gier Microsoftu. O ile Dydakt przyprawiał o dreszcze, to ziom z Andromedy mimiką przypomina Jasia Fasole. Do pełnego szczęścia brakuje Pierścieni Nivena i konsument dostałby nowe Halo. Brak zrekompensuje mam pływające, kosmiczne spagetti.

spoiler stop

Reszty nie oceniam. Dla mnie w grach liczy się już tylko fabuła. Grałem w pełną wersję na konsole.

post wyedytowany przez Niedzielny Gracz 2017-03-21 10:16:17
21.03.2017 18:49
6
odpowiedz
1 odpowiedź
NEMROK19
90
Senator

Ja nie kupie Andromedy tylko ze względu na cenę, bo naprawdę 200pln za GRE! to kogoś powaliło, dlatego wolę poczekać 2 miechy i będzie za 89,90, a poza tym mam w co grać i zamierzam teraz ograć całego W3 z dodatkami, a jakimś fanatykiem serii ME nigdy nie byłem, a poza tym pierdzenie ludzi którzy w 99% jeszcze w tytuł nie grali

20.03.2017 12:15
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
banenanV1.5
2
residente

Swoją drogą: fajne postacie i interakcje z nimi. Tja. https://www.youtube.com/watch?v=WgFHIR7lLC0

20.03.2017 22:23
odpowiedz
1 odpowiedź
mago_81
2
Junior

Czyli przy 8,5 wyszla niezla gierka... Taka jak nasz Wiesiek, rzekomo genialny RPG. Ale spokojnie bo panowie wiedza co robia i nie zawsze daja 8,5. Np Zelda dostala dyche. Paranoja. W andromedzie przeszkadzaja latajace oczka w animacjach a Zelda na Wii cos tam jest.... doskonala. Jest wrecz przelomowa. Panowie diete zmiencie na jakas inna. Ta roslinna nie dziala dobrze - za duzo chmielu i zyta a moze i konopii ;)

20.03.2017 22:33
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
CyberTron
63
Imperator Wersalka

Wady wg GameSpot
-Dull, wooden characters and dialogue
-Too many fetch quests, not enough major decisions

No i jeszcze
-Minor but pervasive technical issues
Ale tu jest zgodność.

Zalety wg GOLa
+pełne humoru interakcje z towarzyszami;
+w większości unikatowe zadania poboczne;

Tak jak zawsze dawałem wiarę każdej recenzji na tym portalu (poza recką Inkwizycji, ale szkoda słów na to coś), tak po ograniu triala jestem bliżej strony GameSpotu. Kupię i sprawdzę kto jest (moim zdaniem) bliżej prawdy:).

post wyedytowany przez CyberTron 2017-03-20 22:36:39
20.03.2017 22:42
-3
odpowiedz
mago_81
2
Junior

W ostatnim czasie inna gra byla na GOL oceniana. Nier automata. Minusy - slaba grafika, KILKA nuzacych zadan, za 3 podejsciem troche nuzy. Ocena: 9. Zostawiam Was z tym samych.

20.03.2017 22:48
6
odpowiedz
Tomas1987
104
Generał

Pograłem dobrych kilka godzin po trialu. Już wiem co jest za drzwiami ;) i generalnie jest w dechę.

Gierka napewno na 10 nie zasługuje, ale solidne 8 jak narazie jak najbardziej. Ostatecznaocena jak przyjdę. Podoba mi się, ze niema pierdolowatych zadań, tylko większość z otoczka fabularna. Po tylu godzinach na animacje już Wogole nie zwracam uwagi.

Według mnie. Czuć kwintesencje ME, sam nexus ma według mnie. 100 % cytadeli., aż chce się tam lazi. Przedemna druga planeta <zaciera raczki>

Jedna rzecz przypomina mi inkwizycję jak narazie, misje czasowe co mi nie przeszkadza bo ten element był jednym z fajniejszych.

Co do minusów to UI mało czytelne, dużo trzeba się naklikac. Oraz ciężko. Nomadem zbierać składniki

21.03.2017 01:09
-10
odpowiedz
2 odpowiedzi
diego1818
3
Legionista

ZASTRZEŻENIE

Kopię gry Mass Effect: Andromeda na PlayStation 4 otrzymaliśmy nieodpłatnie od polskiego wydawcy, firmy Electronic Arts Polska. czy to jest obiektywna ocena mam mieszane uczucia bo jeśli dostali grę od przedstawiciela EA w Polsce. To moim zdaniem nie jest to obiektywna ocena ale sam ocenie grę jak w nią zagram.

21.03.2017 06:41
4
odpowiedz
1 odpowiedź
tyr8338
19
Chorąży

W komentarzach juz oceniaja gre na 100+ godzin na podstawie paru godzin triala, do tego juz 60 osob wystawilo ocene mimo, ze nikt jeszcze nie gral w pelna wersje... Tyle sa warte oceny graczy na serwisach metacritic czy tutaj, niestety wiekszosc to oceny dzieciakow, ktore wogole nie graly, lub osob, ktore nie panuja nad emocjami. Osobiscie nie daje grze oceny, trial mi sie podobal, ale wstrzymam sie do czasu jak przejde gre z ocena.

21.03.2017 06:53
odpowiedz
winyl18
0
Junior

czy ktoś próbował albo moze uruchamiał na fx 6300 3,5 ghz

21.03.2017 08:40
odpowiedz
crensch
17
Legionista

Jak na kilka godzin to bez większych baboli. Klimat, cutsceny i muza bardzo ok. Można się wciągnąć. Spadki poniżej 60klatek baardzo baardzo rzadkie (gtx980ti).

21.03.2017 09:50
odpowiedz
Imrahil8888
65
Generał

Takie prawdziwe

post wyedytowany przez Imrahil8888 2017-03-21 09:51:58
21.03.2017 10:02
2
odpowiedz
mackal83
93
Pretorianin

Jak zwykle masa narzekań.Internet niszczy gry tzn. użytkownicy.Potrafią wyolbrzymiać wszystkie niedociągnięcia i błędy gry.Wiedźmin 3 je miał i co z tego.Został grą roku.Bo liczy się grywalność i świat przedstawiony.Jestem przekonany ,że Andromeda to kawał dobrej gry fabularnej space opera.Gram w gry od 90 roku i sporo świetnych tytułów przeszedlem gdzie miały błędy i mankamenty.Bo gier idealnych nie ma.
Mimo wszystko szanuję rzetelną krytykę graczy i ubolewam,że Andromeda zamiast być wychwalana to jest krytykowana.Szkoda.Może przyszłe patche coś polepszą w tej sprawie.

21.03.2017 10:15
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
Niedzielny Gracz
37
Pretorianin
5.0

Jeśli ktoś zaakceptował nowe Gwiezdne Wojny i efekt deja-vu, to polubi Andromede.

Mineło 5. długich lat od czasu ogólnoświatowej pandemii śmiechu przy zakończeniu Mass Effect 3. Dzisiejsze Bioware, podobnie jak Disney, nie było w stanie zaryzykować i wyjść przed szereg z oryginalną opowieścią.

spoiler start

Fabularnie Andromeda to smutny spektakl zapożyczeń z pierwszej części Mass Effect i brutalna zrzynka pomysłów z Halo 4. Kolejny outsider Saren i następna zaginiona cywilizacja. Główny zły i zaawansowana technologia z finałową planetą otoczoną przez stal w formie Sfery Dysona to haniebna kradzież z gier Microsoftu. O ile Dydakt przyprawiał o dreszcze, to ziom z Andromedy mimiką przypomina Jasia Fasole. Do pełnego szczęścia brakuje Pierścieni Nivena i konsument dostałby nowe Halo. Brak zrekompensuje mam pływające, kosmiczne spagetti.

spoiler stop

Reszty nie oceniam. Dla mnie w grach liczy się już tylko fabuła. Grałem w pełną wersję na konsole.

post wyedytowany przez Niedzielny Gracz 2017-03-21 10:16:17
21.03.2017 13:07
odpowiedz
1 odpowiedź
AntyGimb
27
Generał

4.1/10 u graczy ... tyle na temat tej gry.

21.03.2017 13:14
-3
odpowiedz
diego1818
3
Legionista

Mój komentarz został usunięty ciekawe dlaczego.

21.03.2017 14:15
-7
odpowiedz
2 odpowiedzi
diego1818
3
Legionista
0.0

Kopię gry Mass Effect: Andromeda na PlayStation 4 otrzymaliśmy nieodpłatnie od polskiego wydawcy, firmy Electronic Arts Polska. Nie jesteście obiektywni i ja wam mam wierzyć że nie usuwacie moich komentarzy i dodatkowo mówicie że to użytkownicy mój komentarz ocenili negatywne. Zero odwagi i przyznania się że ktoś z waszych moderatorów nie usunął mojego komentarza. Który był nie pochlebny i nie łamał zasad regulaminu.

post wyedytowany przez diego1818 2017-03-21 14:27:03
21.03.2017 14:32
-6
odpowiedz
3 odpowiedzi
diego1818
3
Legionista

Selen nie oskarżam ich oto że ich przekupili tylko chodzi mi oto jak mam im wierzyć że są obiektywni ze swoimi recenzjami. Skoro dostali grę od przedstawiciela EA w Polsce. Uważam to za niezdrową praktykę. To inaczej jesteś osobą która testuje samochody i piszesz na ich temat recenzje i dostajesz np od producenta do przetestowania bmw k98. Taki przykład i przyjmujesz ten samochód od producenta musisz mu wystawić dobrą ocenę. Choć to jest samochód kiepski ale ma kilka zalet ale ty nie możesz napisać w swojej recenzji że samochód ma słabe hamulce itp.

post wyedytowany przez diego1818 2017-03-21 14:33:09
21.03.2017 14:50
-2
odpowiedz
diego1818
3
Legionista

Starcall nie jestem idiotą i nie oskarżam ich że zostali przekupieni.Tylko posłuchaj mnie. Chodzi mi o ich obiektywizm jeśli ktoś daje ci grę. Nie daje ci jej za darmo nic nie jest za darmo za wszystko trzeba zapłacić. Z tego powodu uważam że są nie obiektywni. Gdyby sobie kupili grę za własne pieniądze i przetestowali to nic bym do tego nie miał ale wiecie usunę. komentarze i konto bo i tak mnie nie rozumiecie

21.03.2017 14:58
-3
odpowiedz
3 odpowiedzi
diego1818
3
Legionista

Drackula sam zamówiłem preordera i obiecuje ci że napisze recenzje jak przejdę grę i podeśle ci link i wtedy zrozumiesz o co mi chodzi. Użyłem prostego przykładu bo nie jestem nie wiadomo jak inteligenty. A ty ze mnie kpisz. Jako użytkownik portalu mam prawo do własnego zdania i nie oskarżam żadnego redaktora i pracownika gry online. O branie łapówek tylko uważam że to jest nie etyczne i taki dziennikarz staje się nie obiektywny w moich oczach. Z tego powodu jak można wierzyć że dziennikarz jest obiektywy. Do Redakcji portalu moje komentarze nie mają na celu nikogo obrazić. Tylko wyrazić moją opinie jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.

21.03.2017 14:59
4
odpowiedz
1 odpowiedź
yorimo
5
Legionista

A mieli szanse poduczyć się od Redziów. Niestety. Chyba za dużo oczekiwaliśmy...Ja po W3 nie znajdę już w tym roku takiego rozkładu interesujacych zadan pobocznych. Tekstów, klimatu... Chyba trzeba czekać na Cyberpunkt ;> Dlaczego ? Deus Ex też nie wypalił... Mass Effect jest nudne...szkoda. Rozczarowanie czuję...oj duże.

21.03.2017 16:54
odpowiedz
Irek22
76
Grzeczny już byłem

Jak już Rock stworzył taki filmik, wiedz, że coś się dzieje: https://www.youtube.com/watch?v=gq5CtKyT1oI ... ;)

21.03.2017 17:04
-3
odpowiedz
Drackula
164
Bloody Rider

zacznijcie traktowac Andromede jako strzelanke z elementami RPG zamiast cRPG to wam sie optyka na lepsze zmieni.

21.03.2017 17:45
odpowiedz
diego1818
3
Legionista

Drackula zgodzę się poe było fajną grą i spędziłem czas przyjemnie i podobne będzie z Andromedą. Wiem że sknocili trochę Andromedę ale zagram to sam sobie wyrobię lepsze albo gorsze zdanie. Wiem że moje komentarze są mało poważne lub inteligentne. Moim komentarzami nie chciałem nikogo obrazić ani urazić czyiś uczuć.Szanuje twoje zdanie i rozumiem że moje myślenie jest naiwne lub mogło kogoś obrazić. Ale mam chyba prawo do własnego zdania i opinii na dany temat. Powiem coś na swoją obronne opieram swój komentarz tylko na tym fragmencie z samego dołu. Recenzji że uważam takie praktyki za złe. Choć mogę się mylić i nie wiem wszystkiego. Jeszcze raz przepraszam jeśli kogoś uraził mój komentarz.

post wyedytowany przez diego1818 2017-03-21 17:47:54
21.03.2017 18:06
2
odpowiedz
claudespeed18
119
Futrzaczek

Cała ta otoczka jak powstała już wkoło gry.. tego nie powinno być. Wyśmiewanie, memy, słabizna w każdym gameplayu. Te teksty załogi rodem licealistów czy gimbazy. Serio zrobili tę grę dla młodych ludzi. Nie widzę w niej zbyt wiele powagi jaką czuć było podczas grania w starą trylogię. Tego wszystkiego nie powinno być! Powinna wyjść świetna gra, kolejne ME warte rzeczywiście 9/10. Może gra jest ładna, dobra, większość współgra ale liczą się też smaczki, odbiór gracza i całości. Mnie osobiście odrzuca od zagrania w to. Poczekam na mody twarzy a może nawet na całą trylogię. Nie spieszy mi się do tego czegoś.

Jeśli rzeczywiście gra zasługuje na 9/10 to powinna być tym czym był pierwszy ME, czyli zachwyt nad każdą pierdołą. Każdą rozmową, grafiką, fabułą, no i opadem szczeny jaki się ma słysząc o Żniwiarzach. Dla mnie gra była przełomowa, jak i dla wielu pewnie też. Nowe ME głównie jest krytykowane i wyśmiewane. Więc serio, SERIO! to jest gra na 9/10? Jedyna 'inna nowość' to 3 nowe rasy, aż 3! nowe rasy. Reszta to kotlet, w dodatku niesmaczny.

BTA Morda Riley już mnie zniesmaczyła w pierwszym trailerze, gdzie się budzi na końcu. Już wtedy zapał mi opadł jaki miałem po pierwszych screenach i grafikach nowych lokacji. Nie na to czekałem.

post wyedytowany przez claudespeed18 2017-03-21 18:08:39
21.03.2017 18:49
6
odpowiedz
1 odpowiedź
NEMROK19
90
Senator

Ja nie kupie Andromedy tylko ze względu na cenę, bo naprawdę 200pln za GRE! to kogoś powaliło, dlatego wolę poczekać 2 miechy i będzie za 89,90, a poza tym mam w co grać i zamierzam teraz ograć całego W3 z dodatkami, a jakimś fanatykiem serii ME nigdy nie byłem, a poza tym pierdzenie ludzi którzy w 99% jeszcze w tytuł nie grali

21.03.2017 18:58
3
odpowiedz
not2pun
25
Generał

mikropłatności w multi są ?

21.03.2017 23:01
odpowiedz
3 odpowiedzi
ste100
32
Pretorianin

I pomyśleć że ludzie hejtowali Casey'ego za zakończenie ME3.
Ciekawe co on teraz sobie myśli o MEA, patrząc na 3,9 na metacritic...

22.03.2017 08:17
odpowiedz
1 odpowiedź
Kerneliusz
8
Chorąży
5.5

Mi tam jakoś Mass Effect nigdy nie leżał. Z jedynką pożegnałem się po paru godzinach, a dwójkę rzeczywiście zdążyłem ograć trochę bardziej, ale też nie dotarłem do końca. Trójki wolałem już nie tykać. Andromedy też na razie nie ruszę jeśli, jak widać w opisie do wersji wideo recenzji na TVgry, jest mniej udana niż ME2.
Z tego co widzę to fabuła jest tym samym pierdzeniem co zwykle, jakoś w poprzednich mnie to latało czy wszechświat zdechnie czy nie.
Za to na plus widzę, że zrobili zmiany w systemie walki, mam nadzieję, że na lepsze

22.03.2017 09:14
odpowiedz
Sorim
16
Legionista

Panie i Panowie. Przegrałem cale 10godz triala. I powiem tylko tyle. Jesli jest akcja lub ciągłość questów to gra wciąga jak nie wiem co. Ciągle mówiłem sobie jeszcze te pare minut. Cały ten smaczek mijał tego zachwytu jak pojawiały sie cut scenki lub wchodzenie do menu zmiana profilów itp. Wtedy już zdałem sobie sprawę,że mój zapał spadał. Caly interfejs jest zrobiony pod konsolę i nic z PC nie ma wspólnego. Scenki gdzie jest mnóstwo dialogu i fabuły śmieszą lub odstraszają gdzie wcześniej czułem zachwyt całą otoczką świata (chociaż są klony otoczenia w celu zapełnienia krajobrazu).
Jak ja mam być poważny gdy z kimś rozmawiam i widzę dziwna twarz lub błąd w trzymaniu brani (no chyba,że chce sobie strzelić w twarz a nie w przeciwnika).
Następne to jest to,że trzeba się odzywać a nie godzić sie na to. Bo godząc dajesz im ciche przyzwolenie by firma mogla dalej tak robić. Krytyka za to spowoduje,że następnym razem pomyślą i uznają,że lepiej dopracować niz stracić klientów bo juz 2x tego nie kupią.

post wyedytowany przez Sorim 2017-03-22 09:22:06
22.03.2017 12:29
-2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Trygław
22
Centurion
3.0

Kolejny port z konsoli. Fabuła równie wartka i fascynująca jak w Inkwizycji. Oprawa wizualna jaka jest każdy widzi.

22.03.2017 17:57
odpowiedz
futureman16
10
Konsul

Na razie po recenzji oceniam negatywnie a więc nie kupuje. Czekam na rozwój wydarzeń i oceny graczy. W przyszłym miesiącu kolejna szansę dam grze. No chyba ze będzie za 100.

23.03.2017 20:09
odpowiedz
Salko
17
Legionista
8.5

Tej grze dałbym koło 8-8,5. Grałem 20h póki co, wybornie się bawiąc - można by zrobić ją lepiej, ale to są drobne pierdoły jak nieco powtarzalne questy czy inne tego typu bzdety. Natomiast animacja mnie ZUPEŁNIE nie raziła. Myślę, że spokojnie ją skończę. Gra dobra, nie wybitna. Ot jak chociażby DA:I - myślę, że BW trzyma swój poziom (szkoda, powinno iść do przodu), po spadkach po pierwszym ME oraz pierwszym DA i odejsciu od RPGowosci w strone kinowości. Przynajmniej się tutaj poprawili z kwestiami - mimo krótkich opisów wypowiedzi, są one zazwyczaj fajne i barwne, różnią się od siebie.

Ktoś wspomniał o Wieśku - wiesiek jest lepszy od ME:A w zasadzie w każdym elemencie, u mnie by był na poziomie 9,5 - nie wiem jak mu można dawać mniej niż 9 ;)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze