Hej mała, zapraszam do mojego kartonu.
37 649 wyświetleń
(11:43)
22 marca 2015
Trudno mówić o grzechach gry, która jeszcze nie wyszła. Metal Gear Solid V jest jednak wyjątkiem, bo duża część ujawnionych już elementów, czy różnych decyzji związanych z produkcją może się wydawać dość kontrowersyjna. Dziwne mechanizmy, zmiany aktorów - niektóre z tych rzeczy mają swoich zwolenników, a inne głównie wrogów. Oto 5 budzących mieszane uczucia zapowiedzi związanych z The Phantom Pain. (5248)
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
chodzi o wasza kase i wmowienie wam ze to dobrze wydane pieniadze czy pijar w stylu kazdy chce ta gre bo jakies plotki mowia w siecie ze to jest fajne i ze to chcecie...
powodzenia tez w przekonaniu ze cos robimy w tej zalosnej grze grajcie za zobaczycie ufo i latajacego ognistego pegaza zastanowcie sie a potem meczycie sie z misja a mozecie wezwac kobietke ktora biega z predkoscia 400km/h i strzela celnie do przeciwnikow jeszcze szybciej TA GRA TO BZDURA tak samo gry japonskie
ta seria to scierwo a fabula to bezsens w 300 kategoriach fanboje sobie wmawiaja ze ja rozumieja a prawda jest taka ze sam kodzima jej nie rozumie anie nie potrafi wyjasnic dalej co razi to wlasnie japonskie gry nigdy nie mialy klimatu... nie tylko fabula i klimat jest zalosny w japonskich grach ale i gameplay tez jest rozpierdzielany...
powodzenia zycze fana ktorzy lubia japonskie gry na czele wlasnie final craptasy i tego metal crap solid grajac zastanawiajcie sie czy was bohater jestm czlowiekiem androidem robotem cyborgiem kosmmita czy terminatorem a moze to predator albo mis pluszaczek ???
Witam, ja tylko chciałem zwrócić, że nie ma kogoś takiego jak "Solid Snake" - Solid to ani imię ani ksywka... Główny bohater ma na imię David - czego dowiadujemy się z finalnej scenie Metal Gear Solid - zakończenie gdzie ratujemy Otacona, a Meryl pozwalamy umrzeć poprzez poddanie się na torturach (Dokładnie w monecie gdy wsiadają na skuter śnieżny, doktorek się pyta Snake jak ma na imię...następnie dając mu kamuflaż).Dziękuję, tyle.
A wie ktoś jak się nazywa ta laska na kartonie? :-)
@Bizon Snake :: OK. Rozumiem. Phantom bardziej się udziela i grzebie w temacie, więc staram się polegać na nowościach, które podrzuca na portalu w głównym artykule na temat gry. Tak jak napisałem, sporo rozwiązań w "Ground Zeroes" mnie się nie podoba. Wiele z nich to detale. Klimat nocnej głównej misji jest tak powalający, że do niewielu rzeczy mogę się przyczepić. Twórca filmowego komentarza popłynął na fali krytyki mówiąc o "demo". Po rak kolejny zwracam uwagę na fakt, że tak nazwali "Ground Zeroes" wszyscy, ale nie Kojima Productions i nie Konami. To raczej DLC wydane przed daniem głównym. Demo to wycinek z prologu lub najlepszej misji danej gry. Tymczasem tu mamy rzecz nienależącą do fabuły. Mniejsza z tym. W świat poszło, że to "absurdalnie drogie demo". Mam nadzieję, że studio odpłakało 120 zł wydane na ten tytuł.
Phantom_Pain ma w wielu sprawach słuszność. W GTA V dzieci mogą wirtualnie skorzystać z usług prostytutek, zwykłych tirówek i nie ma co się zasłaniać cenzurą 18+, bo to bzdura. Do gier wrzuca się notorycznie pederastię, aby mnie, starego homofoba, jednak wychować na porządnego człowieka XXI wieku. Nikt tego nie śmie krytykować, bo młodzi uznają to za normę.
GOL za mało czasu poświęcił sprawie reorganizacji w Konami i sprawom MGS. Dekadę temu było zupełnie inaczej.
Poza tym, Panowie, nie ma sensu, aby fani tej gry zabijali się na oczach przypadkowych graczy, którzy pewnie nawet nie grają w ten tytuł. Przede wszystkim cieszę się, że Kojima wrócił do zimnej wojny i lania komunistów i lewaków po łbach. Tego mi brakowało w świecie gier od MGS 3.
Do premiery: 154 dni, 2 godziny i 57 minut.
Bizon Snake->>> To nazywasz konstruktywną krytykę autora tego filmiku? No to masz wspaniałego mówcę.
Chciałem podkreślić, że GOL nie INTERESOWAŁ SIĘ METALEM V przez 2 lata! Nagle wyjeżdża, że to, tamto im się nie podoba, a od 25 lat te gadżety nadal się znajdują i mają odwiecznych fanów aż po dziś dzień. W Polsce znajdzie się gdzieś 1 % ludzi, którym się mogą nie spodobać te pomysły w Metalu, ale jeżeli ktoś obcuje z tą serią od początku, kiedy się pojawiła to jest wniebowzięty, że po tak długim okresie nadal są te gadżety. Uwierz mi, że wszelka głupia krytyka tego autora, jak i podobnych osobników zostałaby przez zanzibar czy po anglojęzycznych stronach zmiażdżona w minutę.
Mnie boli, jak ludzie, co jest dobre chcą zmieniać po swojemu. A nie mówiąc, że się czepia "seksownych bohaterek". Trzymam się tradycji i nie dopuszczę, by pedalstwo, zboczeńce, pedofilie miały najwięcej głosu, (odbiegłem chwilę od tematu). Czemu nie wytykają błędów, zboczeń w GTA V? Tam nie ma żadnych minusów?
Poza tym to jest Japonia, jak już kto inny to opisał, więc nie ma się czego dziwić, a że nie jest przystępna dla Europejczyków, to już ich problem.
Ty wytykając mi (fanboizm) "Twój" piszę się zawsze z dużej litery, nie potrafisz dyskutować, bo zaraz wychodzi Ci piana z ust. Ja też nazywam rzeczy po imieniu i jestem bardzo kulturalnym człowiekiem oraz łagodnym, ale jeśli ktoś zagotuje mnie, to jestem bezwzględny i mogę jechać po całości.
Ja wypowiedziałem się łagodnie, ZAZNACZYŁEM temu autorowi, że jeżeli będzie się nadal tak wypowiadał, to zrazi nas wszystkich do tego forum jak i do samych gier. Zaglądam na tym forum jakieś 5 lat i to co tutaj się wyprawia, prosi się o ZAMKNIĘCIE TEGO PORTALU RAZ NA ZAWSZE. Nie ma jak normalnie dyskutować, bo zaraz zleci się banda dzieciarni i atakują Cię, jakby im za to płacono.
Krytykę szanuje, lubię słuchać ludzi, (nawet lewactwo, które nienawidzę), ale jeżeli ten sposób mówienia, ton głosu, podśmiewanie chcesz jakoś złagodzić, usprawiedliwić, to naprawdę nie mamy o czym dyskutować. Pozdrawiam.
@yadin Przepraszam, ale nazywam rzeczy po imieniu. Z postów phantom_pain aż wycieka skrajny fanboizm. Twoja wypowiedź bardzo mi się podoba i widzę u ciebie chłodne podejście do tematu. Nie wiem dlaczego Gry-online się wcześniej nie interesowały MGSami, ale zapewniam, że gdyby Blady zaczął wcześniej tu się udzielać, to było by więcej materiałów o tej sadze ;).
Sam swego czasu byłem niemal fanboyem MGS (udzielałem w redakcji dobrze znanej polskiej strony o Metal Gearach). Uważam, że w świecie gier nie ma już dzisiaj drugiego twórcy jak Kojima, ale to nie oznacza, że nie możemy krytycznie patrzeć na jego ostatnie poczynania.
Peace :)
We wrześniu wyjdzie tytuł raczej wybitny, a ludzie narzekają. Rozumem, że gra ma słabe punkty, że w produkcji przyjęto rzeczy, z którymi trudno się zgodzić. W końcu nie trzeba tej czapki z kurczaka zakładać. I tak dalej.
Konkrety:
1. Hayter? Dawał klimat. Mnie nie razi zmiana aktora. MGS to Kojima, a nie Hayter. James Bond też miał różnych aktorów i seria istnieje. Mnie nie brakuje Haytera.
2. Czapka a la kurczak? Faktycznie, rzecz niepoważna, niepotrzebna i przez takie komiczne udziwnienia gra czasami przestaje być „ciężka” w odbiorze. Jest związana jednak z trybem nieśmiertelności. Kojima niepotrzebnie robił zrzuty z tą czapką na różnych stronach. Błąd! Trzeba było dać wojskowy beret.
3. Kobiety, seks, wywalone na wierzch śliczne piersi i pośladki, poprawność, czyli strach przed zrobieniem z kobiety zwykłej dupy. W końcu mamy XXI wiek i wszyscy jesteśmy dziećmi lesbijek gejów i feministek. Prawda? Nastolatki robią dziś takie rzeczy, że im … wiadomo co uszami wychodzi, a ten w filmie gada coś o godności kobiet. W grach jest pełno promocji pedalstwa. Niektórym twórcom już tak odwaliło, że po usunięciu palaczy z gier, za często do nich implementować homoseksualistów. To takie poprawne. W GTA V są prostytutki i każda kobieta w grze to idiotka. Napiszcie coś na ten temat, bardzo was proszę!
4. Pudło z gołymi babami. Jak wyżej. Problem w tym, że karton w MGS powstał w celu maskowania się w pomieszczeniach magazynowych i funkcjonował w historii MGS doskonale. W końcu gracze sami zaczęli biegać z kartonami po lesie w MGS 3 i niestety Kojima tego pomysłu się nie wycofał. Zamiast tego Snake powinien podrzucać Rosjanom butelki z wódką. Skrytykujcie choć raz toporny mechanizm side-questów z „Wiedźmina 3”, który polega na obowiązkowym pokonaniu hordy potworów, wilków, itp., wejście do środka lokacji, filmik i wyjście. Kopia ze Skyrim i wielu innych gier.
5. Balony, samochody, kontenery. A czemu nie skrytykujecie konia robiącego kupę? To też niepoważne. Kto grał w MGS od początku, ten wie, że Kojima dawał do gry wiele takich gadżetów, jak podrzucanie żołnierzom pornoli, po których się podniecali. To był jedyny sposób na przejście. Owszem, balon z helem porywający konia, to tragedia. Kontener porywany przez balon – jeszcze gorzej. Za to ludzik w "InFamous" skacze bez problemu z ziemi na 50 piętro i nikomu to nie przeszkadza.
@Phantom_pain w zasadzie napisał już wszystko, co ja mógłbym napisać. Ograniczę się do kilku uwag pod adresem GOL-a.
Redakcja GOL chyba się zmieniła. Niektóre twarze znam z filmów, ale od czasów, kiedy pierwszy raz się zarejestrowałem, czyli od 2002 roku, zmieniło się sporo. Pracownicy drżą z podniecenia nad enigmą, jaką od dwóch lat jest „Wiedźmin 3” zamieszczając po kilka nowych materiałów dziennie.
A jak było z MGS V? Najpierw oberwało się „Ground Zeroes”. Jakiś pan z redakcji wywalił wielkimi literami nagłówek w recenzji „Absurdalnie drogie demo”. Gra dostała 8.0, a „Bloodborne” od ręki dostał wczoraj ponad 9 i ja, k… mać, nie wiem za co? Po "Ground Zeroes" się raczej uprzejmie przejechał pisząc, że „to taki trochę oszukany early access w wydaniu konsolowym”.
Od tamtej pory w serwisie pojawiły się dziesiątki bezsensowych artykułów dotyczących łatek do łatek GTA V, tyleż samo objawów podniety na „Wiedźminem namber tszy”, grą przecież już wybitną, choć jeszcze nikt jej nie powąchał nawet przez pudełko, włącznie z redakcją, z której dwóm panom pozwolono ograć 20 minut z sekwencji prologu. W tym czasie MGS V zwyczajnie wisiał na serwisie, mimo że media na świecie poświęcały tej grze bardzo dużo miejsca.
Kojima zamieszczał na swoim koncie Twittera wiele nowości, ale GOL wolał analizować właściwości miecza Eweralda, czy jak się nazywa ten wielki woj z „Wiedźmina”. Gdyby nie własna wytrwałość i fanowskie strony, musiałbym polegać na GOL-u. Co bym wiedział o grze? A no tyle, że wyjdzie, ale nie wiadomo kiedy. Potem informacja, że we wrześniu, choć gracze wiedzieli o tym od 72 dwóch godzin. Jednak koledzy z GOL-a byli w tym czasie zajęci recenzjami i radosną twórczością tytułów wielce wybitnych, jak i faktem, że tak oczekiwany na pecety GTA V jeszcze nie wyszedł. Za to są łatki do czwartej części, które ją jeszcze bardziej upiększają.
Ja wiem, że nie każdy musi być fanem Kojimy, MGS i Konami. Ludzie potrafią spędzać dwa lata na eksploracji tandetnych tekstur „Skyrim” i przekonywać samych siebie w kółko, że to tytuł wszech czasów. Ludzie grają po prostu w różne tytuły. Tylko dlaczego redakcji zabrakło odrobiny wyczucia? Dlaczego po zawaleniu portalu szlamem z GTA i Wiedźmina nie pojawił się przez ten czas żaden artykuł na temat „The Phantom Pain”? Czyżby za tamte tytuły Wam lepiej płacono? Przypomina mi się sprawa z FIFA 15. Serwis huczał, a o PES do samej premiery niemal ani słowa.
@Bizon Snake :: Jesteś niegrzeczny nazywając fanbojem osobę wiekową, dobrze orientującą się w świecie gier. Ja i @Phantom_Pain uważnie śledzimy tę grę. Autor filmu pokazał, co mu się nie podoba. W porządku. Nam obu chodzi jednak o to, że w ciągu ostatnich dwóch lat tej grze poświęcono niewiele miejsca, a gdy już pojawił się artykuł, to autor zrobił odtwórczą analizę wad, znaną na świecie od … roku. Z gracją godną słonia wywalił otwarte drzwi.
@Persecuted skoro nie grasz w mgs, to po co się tutaj wypowiadasz? Grzyb111, Ciebie w ogole nie rozumiem, cos nie na temat belkoczesz.
Ten nazywany przez was nietrafiony marketing dziala. A wy możecie sobie popisac śmieszne komentarze, myslac, ze są mądre.
Załóż lepiej maske kurczaka.
Autor się jeszcze czepia "seksownych" bohaterek. Czy Pan jest w ogóle hetero, czy homo,
Znasz takie powedzenie "Co za dużo to nie zdrtowo ?? " cvhyba nie skoro piszesz takie coś, i raczej chyba nie grałeś w Metal Gear Solid 4 bo tam Koijma ostro pojechał z tym Sexapilem na tyle że prawie każdy boss to była laska.
Też jestem fanem ale uważam że MGS4 ma najgorszych złoczyńców w całej serii bo są to laski które są po prostu PUSTE bez charakteru i tak jakby wciśnięte na chama. Gdzie w MGS 1,2,3 i innych odsłonach płci pięknej było z umiarkowaniem, to tutaj Kojima pojechał po bandzie, aż mi się przypomniała Seria Red Allert gdy z rąk Westwood wpadła ręce EA, jeszcze dwójka była OK, ale trójka jakbym oglądał Need For Speeda w otoczce red Alert puste laski z dekoltami i filmiki nie dawały już takiej frajdy jak wcześniejsze gry z C&C.
@up
Może nie tylko atak co krytyka. Gra w końcu z jednej strony stara się być poważna, z drugiej mamy typowe głupoty dla serii jak kartony czy balony. Dla mnie to nic nowego, Kojima to balansuje to od pierwszego MGS lub nawet MG.
Kontrowersyjny materiał ha? Śledzę materiały autora i bardzo mi się podobają. Bardzo dobrze że ktoś kwestionuje i komentuje informacje spod marketingowej otoczki. W tym filmiku bardzo zaciekawiła mnie sprawa z aktorem podkładającym Snejka. Miło także posłuchać gdy ktoś wyraża pewnego rodzaju obawy co do gry, bo to my gracze je kupujemy i dobrze że dziennikarze zwracają nam uwagę na pewne nieoczywiste/mgliste aspekty. I finalizując: "Najdziwniejsze i najgorsze PR-owe zagrania odnośnie MGS V" opisuje działania marketingowe i PRowe. Nie opisuje gry! Fanatycy serii chyba, widzą to co chcą widzieć - atak na MGS - ale tego tu nie ma. ;)
[37] @Drusix2
Całkowicie się zgadzam z Twoją wypowiedzią.
Autor filmu ma jakąś głupią manierę mówienia, podśmiewanie się w trakcie mówienia? dziwna intonacja i artykulacja. Myślałem, że przy filmiku o DA:Inkwizycja był to wypadek przy pracy, ale jak widać jest to nagminne, a autor nic się nie uczy na błędach. W każdym razie ocena filmu mówi sama za siebie (i to nie tylko tego)
A już kompletnie nie rozumiem sensu tego co pojawiło się po napisach. To miała być jakaś puenta? podzielenie się ulubionym kawałkiem? przedłużenie materiału? Zero profesjonalizmu...
W mojej ocenie są dwa wyjścia:
1) rezygnacja z tego co się robi.
2) włożenie tytanicznej pracy, by prezentowało to względną jakość, a potem ew. "publikacja" swoich wypocin.
@koper90 mylisz się jeśli ktoś chce pograć na trybie boga a przeszedł grę albo chce się po prostu pobawić grą ale nie psując przy tym klimatu to niekoniecznie włączy tryb boga zawsze są trainery dają to samo a nawet więcej i są wygodniejsze.
@koper90
1. Jak kulą w płot... Nie mam zamiaru grać w trybie boga, bo mnie fabuła MGS kompletnie nie interesuje (a chyba tylko wtedy granie z nieśmiertelnością miałoby sens). Nie grałem w poprzednie odsłony MGS i szczerze nienawidzę wirtualnej japońszczyzny (pokręconych historii, durnowatych i kiczowatych bohaterów, żałosnego humoru itd). To co mnie interesuje w Phantom Pain to gameplay (skradanka w otwartym świecie) i nie mam zamiaru psuć go sobie inwazyjnymi ułatwieniami.
2. Kompletnie nietrafiony przykład z Dark Souls. Tam developerzy chcieli zrobić grę wymagającą, bez żadnej taryfy ulgowej i zrobili. Tutaj twórcy SAMI wyszli z inicjatywą wprowadzenia trybu ułatwienia. Pytanie po co? Po co robić coś takiego (czyli w zamyśle odpowiadać na oczekiwania niektórych graczy) i jednocześnie obrzydzać to drwiąc sobie z potencjalnych odbiorców?
Marnują czas i środki na implementację dodatkowej mechaniki i jednocześnie czynią ją nieatrakcyjną, by nikt nie chciał z niej korzystać? Jak dla mnie pała z marketingu.
Małe pytanko, czy dużo stracę i czy w ogóle coś zrozumiem bez grania w poprzednie części? Słyszałem, że się nie da zrozumieć fabuły bez znajomości wcześniejszych odsłon.
Stracisz bardzo duzo. Chociaz z tego co czytalem to w Phantom Pain maja pojawic sie retrospekcje, wiec pewnie wazniejsze wydarzenia z MGS 3 i Peace walker moga(ale nie musza) sie pojawic w TPP. W serii MGS warto znac nie tylko wczesniejsze wydarzenia, ale takze pozniejsze.
Fani MGS kochaja ta serie wlasnie przez ilosc zawartosci. Nawet jak to sa rzeczy, z ktorych w ogole nie skorzystaja. Lepiej jak gra daje jakis wybor, niz nie daje zadnego. Sam osobiscie nie korzystalem z kartona przechodzac cala serie i mi osobiscie jego obecnosc czy brak, w ogole nie przeszkadza.
Jeżeli jesteś takim paralita, ze nie potrafisz grac na poziomie normalnym( nie mówiąc już o wyższych), to zdecydowanie zasługujesz na maske kurczaka.
Zwlaszcza, ze seria MGS to najtrudniejszych nie nalezy. No chyba, ze porowna sie do wspolczesnych tasiemcow to wtedy mozna uzyc sformulowania - gra hardcorowa. :)
Autor filmiku ma problemy ze zrozumieniem, że:
1) Japonia to inna kultura.
2) Gra jest robiona pod Japończyków, którzy uwielbiają takie "udziwnienia" dla nich to coś normalnego jak nie zobaczyć czegoś oderwanego od rzeczywistości to ta gra się tam po prostu nie sprzeda.
3) Japończycy kochają trudne gry :P Nie raz gry japońskie są trudniejsze od odpowiedników wydanych w europie :P szczególnie ze stajni SquareEnix :P A granie na najniższym poziome trudności musi być jakoś karane motyw z czapką jest genialny :P
4) To liczba sprzedanych kopi decyduje o tym czy te pomysły to "grzechy" :P
5) MGS to gra Hideo Kojima :P
@Persecuted jakoś w dark souls2 nie ma wcale poziomow trudnosci, ba, jest to jedna z najtrudniejszych gier ever, a w zeszłym roku była najlepiej sprzedającym się rpg na steamie.
W tym przypadku twoja teoria o marketingu, jakoś się nie sprawdza.
Jeżeli jesteś takim paralita, ze nie potrafisz grac na poziomie normalnym( nie mówiąc już o wyższych), to zdecydowanie zasługujesz na maske kurczaka.
Blady błagam... Zajmij się czymś innym w życiu. Nie nadajesz się całkowicie do komentowania gier. Widać, że nic o nich nie wiesz i gadasz same pierdoły. Jedyne co potrafisz robić to narzekać i wymyślać jakieś historyjki z d*py. "Sensem Dragon Age'a sa questy poboczne. Wiem bo gram 20h" albo materiał poświęcony temu co się nie uda w Wiedźminie (Ty już wszystko wiesz na temat tej gry. Nawet nie musiałeś w nią grać), brednie o tym, że w ME 4 będzie mechanika z Dragon Age... serio masz tak bujną wyobraźnie czy ktoś Ci wymyśla takie rzeczy? I jeszcze ten ton głosu i sposób w jaki do nas mówisz... to tak jakbyś co 2 zdanie mówił "Kocham pluszowe misie". Jedyny człowiek w redakcji, którego filmy mają tyle samo minusów co plusów.
@phantom pain - (pomijając twój fanboizm) naprawdę myślisz, że po takim filmie ktoś anuluje preorder? Osoby składające preordery powinny mieć świadomość tego co kupują. Jeżeli ktoś bierze "kota w worku" za 200zł tylko dlatego, że nazywa się Metal Gear i musi mieć wszystko co związane z Metal Gearami, to żadna krytyka go przed tym nie powstrzyma. Z resztą, były już osoby kupujące koty w workach przy okazji Ground Zeroes - potem takie gagatki masowo wracały na fora i płakały, że gra jest płatnym demem, ma "jedną misję" i chcą zwrotu. A wystarczyło obejrzeć parę filmów o GZ przed premierą, albo poczytać parę wywiadów.
Poza tym, Blady nigdy nie odradziłby nikomu kupna Phantom Paina, bo pomijając pomniejsze potknięcia Kojimy i reszty, które tutaj wymienił, to nadal jest genialnie zapowiadająca się produkcja.
Jeśli ktoś nie potrafi odróżnić konstruktywnej krytyki od złośliwego rantu, to bardzo mi przykro.
Ten autor nie pomyślał, że są ludzie, którzy czekają najbardziej na tę grę w 2015 r. Oczywiście można się zgodzić, wytknąć jakiekolwiek błędy produkcji, ale nie w taki sposób jak zaprezentował to szanowny autor. Irytująco podszedł do tego i zrobił to tak ohydnie, że część osób, która zamawiała preorder zaraz będzie rezygnować. Albo ludzie zainteresowani, którzy myślą, czy by jednak zakupić, wchodząc na tego linka TOTALNIE, BEZKOMPROMISOWO zbladli i teraz są wyrzuty.
Słuchając tego śmieszka autora ani to śmieszne, ani to mądre. Nie wiem, jak mam z interpretować jego zachowanie. Godne nastolatka po prostu.
Mi też się nie podobają pomysły Kojimy, ale narzekanie tutaj sprowadza się tu mocno do tego że "ja chcę żeby gra była bardziej po europejsku". Dla mnie też pewne granice zostały przekroczone i nie wiem czy będzie mi się chciało w to w ogóle grać, ale te wszystkie zastosowane w grze zabiegi nie dziwią mnie ani trochę...
Argumenty jakie zostały tu użyte można zastosować masowo przy japońskich produkcjach i dlatego irytuje mnie takie wygarnianie z wyrzutem co jest złe i głupie jakby to była jedna oczywista prawda. Mimo że sam nie lubię strasznie japońskich produkcji to gadka mnie drażniła, bo zaraz sobie wyobrażałem co czują ludzie którym pomysły Kojimy się podobają lub uważają je za coś ciekawego i intrygującego... Bezsens... Można było powiedzieć to samo ale o niebo lepiej...
Autor tego filmu moi drodzy komentujący ma swoje zdanie, z którym nie musicie się zgadzać - możecie żyć zaślepieni wizją "idealnego Kojimy" i łykać wszystko co tylko zgotuje, ale prawda jest taka, że Ojciec Metal Gearów nie do końca już chyba wie co ma z tą serią robić (i jak sam powiedział przy okazji ogłoszenia premiery TPP, jest to jego ostatni Metal Gear).
Uprzedzając wszelkie zarzuty - jestem ogromny fanem serii. Dla Snake Eatera kupiłem ps2 i nie mogę się doczekać Phantom Pain tak samo jak większość komentujących. Niemniej, nie da się zauważyć, że Kojima zamieszał za bardzo z wizją jaką nam przedstawiał na MGSV.
Ground Zeroes porzuciło kartony, pokazało ciemną stronę Guantanamo, brutalne techniki tortur i zaczęło motyw zemsty za zniszczenie tego, co budowaliśmy godzinami w Peace Walkerze i zabicie dziesiątek towarzyszy broni. Genialny trailer "Nuclear" pokazał nam Big Bossa wcierającego w twarz prochy swych towarzyszy - Big Bossa, który zaczyna rekrutować do swojej armii dzieci i który chodzi cały zakrwawiony po zgliszczach spalonej wioski.
Powiedzcie mi - gdzie w to się wpisuje kartonowe pudło z półnagą laską i wysyłanie fultonem owiec do militarnej bazy?
Kojima w MGSV oficjalnie zamyka "koło" serii, stąd oczekiwałem podobnie jak Blady wiele mroczniejszej i poważniejszej gry. Zamiast promować swoje dzieło filmami z rozbudową bazy, modyfikacją wyposażenia itp. Kojima pokazuje nam czapki kurczaka i kartony.
Uwielbiam MGS i jego humor, ale wszystko ma swoje granice - misja poboczna z ratowaniem Kojimy w GZ? Spoko. Akiba z MGS4 z wiecznie zafajdanymi majtkami, wciąż szukający kibla, który nagle pod koniec gry zamienia się w księcia z bajki, odgrywa z Meryl scenę z Pana i Pani Smith i ostatecznie bierze z nią ślub?! To już był po prostu kretynizm, którego obawiam się właśnie w MGSV.
I nie rozumiem jak możecie bronić przedstawienia B&B w MGS4 - najlepszy patent to gdy po pokonaniu tych biednych, zniszczonych wojną istot mamy możliwość porobić im sexy fotki. Przecież to MGS, więc trochę niepoważnych motywów się przyda, nie? NIE. Znajdźmy granicę Panowie i Panie.
Na koniec, pragnę zauważyć, że Blady porządnie uargumentował swoje obawy więc nie możecie mu zarzucić braku obiektywizmu czy "głupoty" - pogódźcie się z tym, że ludzie uwielbiający jakąś serię potrafią dostrzegać wszystkie jej wady. Jak to mawiają, nie kocha się czegoś jedynie za zalety, ale przede wszystkim pomimo dostrzegalnych wad.
Dziękuję i przepraszam,
Bizon
Autor się jeszcze czepia "seksownych" bohaterek. Czy Pan jest w ogóle hetero, czy homo, bo śmiem w to wątpić. Jak inne studia promują pedalstwo, a Kojima z powodu ubioru Quiet został oczerniony to jest dobrze. Hipokryzja.
Chciałbym zaznaczyć temu chłopczykowi, że kartonowe pudła, fulton, balony i latające owce, kontenery, żołnierze itd. nie trzeba tego używać, co autor zapomniał?? A ten specyficzny humor w MGS`s był NIEROZŁĄCZNYM aspektem. Może i nawet ważniejszy niż fabuła. Od 25 lat istnieje ta seria, a jakiś redaktor GOLA śmie pouczać mistrza Kojimie? Zajmijcie się Cod`em czy inną serią i wytykajcie jej błędy, ale ich nie poruszycie, bo to święta seria u Was jest.
Od kiedy seria MGS ma być poważna? Nigdy o tym nie słyszałem.
Dzięki Bogu, że Kojima dokończy ten produkt w 100% i robi go przede wszystkim dla fanów, a nie dla wielce poważnych ludzi.
I jeszcze jedno... Kojima dla mnie jest mistrzem, bo to jeden z nielicznych developerów, który wydając grę robi to z PASJĄ I MIŁOŚCIĄ DO SWOJEJ PRACY. Jego gry zawsze są perfekcyjne, nigdy nie wydaje pół produktu, nie można nawet spotkać się z jakimkolwiek bugiem i zanim wyda jakąś grę, poświęca dla jej nawet i cały rok, żeby nie było żadnego bugu. Szkoda, ze studia nie biorą z niego przykład.
A ja chciałbym raz jeszcze zapytać całą redakcję GOLA - dlaczego zaczęliście się interesować po 2 latach Metalem V? Czy to ma związek z Hideo i Konami? Bo wcześniej pomijając, że IGN dowiedział się, kiedy premiera Phantom Pain`a nagle zaczęło Was to interesować, zamiast od siebie coś dorzucić, jakoś ludzi ZAINTRYGOWAĆ tym tytułem, to Wy dopiero teraz to robicie. Właściwie nic nie robicie, bo wszelkich informacji musimy dowiadywać się po anglojęzycznych stronach, a Wy kompletnie nic.
A co do Davida Haytera to uważam, że miał świetny, charakterystyczny, zachrypnięty głos, ale Kiefer Sutherland daje radę. Według mnie Konami postąpiło słusznie zmieniając głos Big Bossa i moim zdaniem wypada nawet lepiej. Bardziej pasuje do Big Bossa, bo ma bardziej piękniejszy, barwny głos. Oczywiście nie podoba mi się, dlaczego tak potraktowali Haytera, ale tego nie dowiemy się, jak było naprawdę, więc nie przesadzajcie, że głos Hayera był nie zastąpiony, bo to śmieszne jest. Clint Eastwood mógłby nawet pasować, kto wie.
Dla tych, którzy zaczynają grać pierwszy raz w MGS. Kiedy zaczniecie, to musicie ograć najpierw MGS 1. Jak się Wam spodoba mechanika, humor, fabuła i itd. to polubicie MGS, a jeśli się Wam nie spodoba, to nie zrozumiecie fenomenu tej serii. Pozdrawiam.
Dotarłem do połowy i... Nie wiem czy głos tego pana nie pasuje czy jak. Ani to dramat, ani to oburzenie, ani śmiech. Nie wiem czy płaczę czy mówi poważnie.
Z drugiej strony - podnoszone argumenty...
Czapka kurczaka: Jeżeli używasz trybu w którym jest trudno zginąć lub w ogóle nie giniesz to jest to prawidłowe zagranie. W dzisiejszych czasach tłymaczenie, bo chce się poznać fabułę zanika kiedy ludzie którzy nie potrafią w coś grać oglądają na YT przejścia linii fabularnej, bo tak jest łatwiej. Jestem ciekaw czy autor tego materiału ograł chociaż jednego MGSa tak dogłębnie. Doszukując się smaczków itd...
Zbliżenia na pupy i kobiety - W każdej, nawet uber poważnej grze warto na chwile przystanąć i pokazać że hetera to też kobieta, często atrakcyjna (szczególnie w grach z Japonii). Inną kwestią jest to, że to naleciałość czysto japońska, ten kraj i gracze z tego kraju tacy są. Poza tym - ładnych pośladków nigdy za wiele w grach ;)
Tutaj największa kompromitacja autora - zarzut o karton. Ten cholerny kawałek tektury to jest element rozpoznawalny dla tego cyklu. Tak jak Mass Effect miał Omni-klucze, DMC Ebony i Ivory, Mario gwiazdki i Lugiego... Ten karton to klasyka gatunku. Tak samo jak wykrzykniki, durne rozmowy na Codecu oraz inne dziwactwa, których w tej ultra poważnej serii (jak to Kojima mówił) jest masa. MGS poruszał poważne kwestie w typowy sposób - jak w życiu, nie zawsze jest poważnie i nie zawsze da się wszystko przyjąć na poważnie.
Oczywiście wtopy z traktowaniem aktorów to żenada pierwszej wody dla Konami, ale wyczuwam tutaj że Kojima Productions nie ma nic do powiedzenia w tej kwestii, a sam Kojima zawija się po Phantom Pain z Konami o czym w materiale zapomniano powiedzieć, a jest bardzo ważne według mnie z punktu PRowego.
@koper90
Nie dałem rady obejrzeć do końca.. Jeżeli ktoś włącza tryb boga, to zdecydowanie zasługuje na maske kurczaka, bo gra i tak traci na powadze. Jak chcesz oglądać same scenki, to letsplayerow sobie włącz na yt.
To po co w ogóle robić tryb boga (skierowany do ludzi, którzy chcą się jedynie delektować fabułą), skoro jest on połączony z drwiną i niszczeniem klimatu? Jeżeli ktoś chce grać w ten sposób, to czemu twórcy mieliby mu to obrzydzać?
A wysyłanie kogoś na YT to już kompletny kretynizm. Niech idzie obejrzeć cutscenki ZA DARMO, zamiast zapłacić i - dobrze się bawiąc na sposób w jaki mu odpowiada - obejrzeć je w naszej grze...? Nie no, zdolności marketingowe na 5+...
@Mudabi Gadanie "nie podoba się to zrób swoje i lepsze" jest tak debilne że brak słów. Idąc Twoim tokiem rozumowania,nie można skrytykować nic dopóki się czegoś podobnego samemu nie zrobi.
"mam nadzieje że nie będę cię więcej słyszeć." Jak mówił coś,co się Tobie podobało to pretensji nie miałeś,tak? A jak powiedział coś z czym się nie zgadzasz to znaczy że ma wypierdalać? Litości.
Ten płacz w komentarzach jest słodki. "JAK ŚMIAŁEŚ OBRAZIŁ TWÓRCÓW MGS?! WYPIERDALAJ Z TVGRY!"
Ja się z materiałem zgadzam. Pomysł z kurczakiem,balonami czy "seksownymi" pudełkami zakrawa o parodię i kicz. Potraktowanie voice actorów czy fanów też jest trochę skurwysyńskie
Któryś raz próbuję obejrzeć film autorstwa tego pana i kolejny raz nie jestem w stanie obejrzeć go do końca. Nie wiem czy jest to związane z manierą mówienia autora, czy może raczej o to, że znowu zbyt mocno narzeka. Tak było też z materiałem o Wiedźminie 3, tak jest i teraz. Najczęściej to są nawet słuszne powody do narzekania, ale co za dużo to nie zdrowo.
Autor tego filmiku sie z kompromitowal. Kompletnie chlopczyk nie ma pojecia, co to jest seria Metal Gear. Mnie ciekawi jedno. GOL zainteresowal sie po 2 latach metalem v, kiedy zaszly jakies nieporozumienie z Hideo. Brawo, robaczki :)). Dawno nie widzialem artykulow o GTA V I Wiedzminie. Od 1987r. Metal Gear 1 byly juz żarty I nikogo nie powinno to dziwic. Jestescie śmieszni hahah.
slonkr: Krytyka to rzecz która najbardziej brakuję współczesnym grom, krytyka ominęła chociażby wspomniane prze zemnie Metal Gear Solid 4, nim nie zagrałem myślałem że faktycznie jest tak dobre jak wiekszość ludzi mówiła/pisała. Dla mnie to właśnie taki MGS4 jest najsłabszym ogniwem serii
Pojechałeś blady,.. pojechałeś,..
Pojechałeś po twórcach MGSa, to ja pojadę po tobie,...
zgadzam się z Mudabim nie chcę cię więcej słyszeć,
to jak słuchać dzieciaka płaczącego "gra ma być taka i taka bo jak nie to mi się nie podoba"
gdybyśmy byli po premierze,... ale dziś?
co to ma być? filmik zrobiony pod klikalność?
powiem ci tak: jest teraz masa silników do tworzenia gier, zrób coś sam jak jesteś taki oświecony,
ale już teraz ci powiem to co zrobisz mi się nie podoba, zrób to inaczej, radzę ci blady,...
Małe pytanko, czy dużo stracę i czy w ogóle coś zrozumiem bez grania w poprzednie części? Słyszałem, że się nie da zrozumieć fabuły bez znajomości wcześniejszych odsłon.
5 to jednocześnie kontynuacja Peace Walker oraz prequel do pierwszego Metal Gear-a (Nie Metal Gear Solid, przed tym Kojima pracował jeszcze nad Metal Gear 1 i 2). Wydaje mi się, że chociaż znajomość fabuły dwóch poprzednich gier może się przydać, przeczytanie jakiegoś streszczenia nie powinno zaszkodzić chyba, że sam masz zamiar zagrać.
Po dziś dzień nie jestem w stanie zrozumieć tego po co dodawać do gry tak skrajnie tematyczne elementy (kartonowe pudła i te balony) kolidujące z ogólną tematyką i charakterze Metal Gear Solid V: The Phantom Pain, bo samym "specyficznym humorem" tego raczej nie da się wytłumaczyć.
Bo tak seria wyglądała od samego początku. Były już cyber ninja, mechy, duchy itd.
@JasperR90k
Jeśli nie grałeś w żadnego MGS'a, to obejrzyj sobie próbkę humoru tej serii:
https://www.youtube.com/watch?v=A3B4hA7WXfQ
To jest ten specyficzny humor, który decyduje o kultowości tej gry.
Po dziś dzień nie jestem w stanie zrozumieć tego po co dodawać do gry tak skrajnie tematyczne elementy (kartonowe pudła i te balony) kolidujące z ogólną tematyką i charakterze Metal Gear Solid V: The Phantom Pain, bo samym "specyficznym humorem" tego raczej nie da się wytłumaczyć.
@LordSettlers
Każdy MGS był poważny, ale nie w masowy sposób.
To poruszany problem zawsze był tym poważnym czynnikiem: broń jądrowa, kontrola ludzi przez rządy, wpływ mass media na społeczeństwo, różnica między fikcją a światem realnym itp.
Teraz najważniejszą rzeczą w grach musi być "realizm", zero dystansu do gry, brak przełamywania czwartej ściany.
Dać jeszcze okulary VR i już w ogóle gimby zapomną, że grają w grę.
Lepiej w ogóle nie zaczynaj grać w MGS'a, bo sobie tylko nerwów naszarpiesz.
@ShaggyMan069
Jeśli chcesz zrozumieć fabułę, to musisz przejść wszystkie części (ew. przeczytać wszystko na wikipedii, ale to trochę niskich lotów zapoznanie).
Jak ci się MGS1 nie spodoba, to poza mechaniką w MGSV prawdopodobnie nie znajdziesz nic ciekawego, ale jeśli ci się spodoba mimo upływu lat, to cała reszta pójdzie, jak po maśle.
Ja osobiście pierwszy raz przeszedłem dopiero jakoś rok temu całą serię i jest to teraz moja ulubiona seria. Krótko mówiąc - warto spróbować ;)
Z częścią argumentów trudno się nie zgodzić np anulowanie filmu, postać Quiet czy takie a nie inne potraktowanie Davida Haytera to humor w MGSV mi osobiście nie przeszkadza i raczej zaliczyłbym go do plusów o ile nie będzie zbyt nachalny (kartonowych pudeł i tak z reguły nie używałem w poprzednich częściach a Fulton dla mnie osobiście jest świetny w swojej głupocie) a obecność takich małych idiotyzmów przynajmniej pokazuje ze Kojima nie robi masówki ale grę dla fanów, co może być jedną z przyczyn ostatniego poróżnienia Hideo z Konami.
Świetny materiał, dobrze zwracasz uwagę na takie aspekty. Też nie podobam mi się że David Hayter już nie podkłada głosu pod Snaka, do tego tak go potraktowali jakby już dla Konami nie istniał. W sumie też coś słyszałem że David sam zrezygnował z podkładania głosu nie podając powodu.
Co do Lasek w twoim materiale, MGS 4 to według mnie najgorsza odsłona jeżeli chodzi o Bossów, same modelki za bossów to było nieporozumienie. Całkowicie bez charakteru bez tego smaczku jacy mieli bosowie w MGS1,2,3 a łotry w MGS3 to mistrzostwo świata!!. MGS4 też był gorszy od poprzedniczek gdyż był bardzo liniowy oraz miał wspomagacze na mapie gdzie musimy teraz iść.
Owszem Kojima zawsze dawał śmieszne rozwiązania ale zawsze były one gdy przeszliśmy już raz grę, np: małpka w MGS3.
Full Ton rzeczywiście jest taki bardziej kuriozalny, trochę psuję to klimat, no i inne rozwiązania bo w sumie po co chować ciała itp: jak już wspomniałeś, skoro można ich wysłać daleko.
Sam otwarty świat jest OK ale nie zapominajmy że MGS 5 chodzi w tym 1080p i 60 klatkach tylko dlatego że ma też wiele elementów z przed wielu lat, chociażby sam Fox Engine nie jest mistrzostwem świata, owszem ma ładną oprawę umie wygenerować ładne tekstury itp:, ale kurde fizyka tam jest bardzo słaba. O ragdolu nawet nie wspominam bo jest on na poziomie 2008 roku, animacja potem aktywacja ragdola (i to nie zawsze)
Co do remaku Metal Gear, powiedzieli nie bo prawdo podobnie Metal Gear będzie kontynuacją Phantom Paina, pod inną nazwą.
Już teraz konami oznajmiło że szuka ludzi do stworzenia kontentacji Phantom Paina, wiadomo nie koniecznie to musi być historia powstania Solid Snaka, ale ja osobiście na to liczę. W przeciwnym razie MGS podąży złą drogą.
Jak dla mnie to twórca nie ma już dobrych pomysłów na smaczki zamieszczone w grze. Dodaje niezrozumiałe elementy do gry (jego pomysły kojarzą się bardziej z idiotyzmem i absurdem na siłę niż smaczkami umilającymi rozgrywkę). I tak jest to jego dzieło, ale z drugiej strony nie każdemu musi się podobać zmiana np. dla kogoś na gorsze. Choć mi o tak nigdy nie podobał się sam game play w tych grach, fabuła tak ale reszta jak na grę była z byt miałka, toporna, uproszczona i idąca na umowność (bo to gra), a z drugiej strony mieliśmy dużo elementów niepotrzebnie urealniających grę (sprzeczność np. MGS 3 gra to gra z uproszczeniami i mało game play, a zarazem leczenie ran, jedzenie, polowanie i mnóstwo substancji wspomagających itp).
Małe pytanko, czy dużo stracę i czy w ogóle coś zrozumiem bez grania w poprzednie części? Słyszałem, że się nie da zrozumieć fabuły bez znajomości wcześniejszych odsłon.
@LordSettlers - kiedy niby ktoś z ekipy powiedział, że V ma być jakaś mega poważna? Przecież każda część była poważna, ale w każdej też pojawiały się żarty i jakoś nie psuło to klimatu. Poza tym Kojima dalej będzie robił Phantom Pain.
RP jest dla GOl
Koleś jesteś beznadziejny w tym co robisz mam nadzieje że nie będę cię więcej słyszeć. 1 to nie twoja gra i ty jej nie tworzysz. 2 jesteś taki mądry to zrób sobie własne uniwersum i stwórz w nim własną grę gdyż zarzucanie twórcy że coś robi zle z swoim dziełem jest nie logiczne, ciesz się że nie kierujemy tam tobą bo w tedy było by po całej serii.
@PrtalGta puknij się w cymbał MGSV miał być niezwykle poważną grą, dramatyczną i realistyczną. Wiec taki humor to zabija. Dobrze ze Kojima odchodzi z Konami.
Narzekać na specyficzny humor Metal Gear'a, to tak, jakby narzekać na elementy strzelane w Battlefieldzie.
Chyba się autorze nagrałeś za dużo poważnych "realistycznych" gier pokroju COD'a, że gadasz takie głupoty.
Krew mnie zalewa, jak słyszę takie wypociny znawców z Bożej łaski.