A Ty kogo widzisz na jego miejscu?
10 283 wyświetlenia
(11:05)
20 października 2015
Jordan zbiera dzisiaj kilka postaci z najpopularniejszych gier wideo i proponuje aktorów, którzy mogliby wcielić się w nie filmowych adaptacjach. A Ty jak to widzisz? Zostaw komentarz! (5805)
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
Moim zdaniem, dobrym typem byłby Andrew Lincoln. Dobra charakteryzacja i Geralt jak znalazł!
Mads Mikkelsen nadawałby się na Geralta. Bardzo fajnie zagrał w filmie King Arthur jako Tristan. Plusy również za Vallhalla Rising. Bardzo lubię jego filmy i aktor dobrze się komponuje do ról wojownika, dramatów nie oglądam dlatego nie oceniam.
Eva Green się przejadła jako wiedźma itp. Chociaż do Morrigan by pasowała :)
Tom Hardy z jego zimnym spojrzeniem idealny na Wieśka
A Gosling w Fanatyku?
Żebrowski(naprawdę fajnie grał w serjalu)
Co do roli Geralta, trudno będzie o kogoś lepszego od Pana Michała Żebrowskiego, nie mniej jednak ja w tej roli widzę tylko i wyłącznie Daniela Day-Lewisa! dlaczego?
1. Świetny aktor, Geralt jako postać jest małomówny, można śmiało nazwać go mrukiem, także wiekszość jego emocji trzeba byłoby zagrać "twarzą", a mistrzem gry bez słów jest właśnie Day-Lewis, co udowodnił najdobitniej w Aż poleje sie krew
2. Posiada warunki fizyczne, Geralt był wysoki i szczupły, jego siła nie pochodziła z mieśni, ale z z tak zwanej żylastości, wypracowanej trudami walk jak i życia w siodle, przewijający sie w komentarzach Bale jest po porstu za niski i za bardzo umięśniony(chociaż kto jak kto, ale on jest mocno elastyczny jeśli mówimy o wyglądzie)
3. Geralt nie był młodzieniaszkiem, czytając książkę widziałem go jako dojrzałego faceta, po którym widać zmęczenie życiem, alkoholem, kobietami a nawet swoją pracą, to nie typ podlotka poznającego samego siebie podczas przygód(jak bohater wojen husyckich) to mocno doświadczony, cyniczny mężczyzna, który już dawno pogodził się z szarością świata, choć od czasu do czasu odzywa się w nim bohater
pozdrawiam
Eva Green sexy? Brzydka może nie jest, ale dajcie spokój. Są o wiele ładniejsze aktorki. Ale co do jej roli w 300 to się całkowicie zgadzam, bo była genialna. A Lawrence? Także nie wiem za co jest chwalona. Zero talentu, uroda także średnia. Dobra do takich Igrzysk, by wypuszczać je jak tanie seriale, ale nie do lepszych filmów. Zatrudnienie jej do X-Men było ogromnym błędem i mam nadzieję, że będzie jej jak najmniej. Za to do roli Shephard bym widział zupełnie kogo innego - Sigourney Weaver. Idealna na charyzmatyczną panią komandor. Co do ekranizacji to jeszcze inne moje typy:
1)Arthas/Król Licz - Hayden Christensen. Co prawda wielu uważa, że jego najbardziej rozpoznawalna rola Anakina była słaba, lecz ja sądzę inaczej, szczególnie po lekturze książek.
2)Jim Raynor - tu wybór jest ciężki. Lecz najbliżej celowałbym w Russella Crowe'a.
3)Bad Company(Battlefield) - tu wybór chyba najtrudniejszy, by dobrać 4 aktorów, do 4 odmiennie różnych ról. Ale porwę się na to i tak - Adrien Brody(Sweatwater), Samuel L. Jackson(sierżant), James McAvoy (Marlowe) i najtrudniejsza rola do obsadzenia czyli Haggard - Chuck Norris (głównie ze względu na to, że do roli teksańczyka pasuje najbardziej).
Na Geralta? Kevin Costner albo Josh Holloway :)
Proszzzzz... http://naforum.zapodaj.net/bf02d2ebe117.jpg.html
:)
Viggo Mortensen jako Geralt ewentualnie Stephen Amell z Aroowa no i jeszcze jest Liam McIntyre ale mi ta postać do Geralta nie pasuję tyle w temacie Bernard Hill jako Vesemir
Mads Mikkelsen jest idealnym aktorem do zagrania Geralta. Już wielokrotnie pokazywał, że potrafi grać różne postaci - wystarczy sięgnąć po "Pusher 2", "After The Wedding", "The Green Butchers" i "Valhalla Rising", żeby zobaczyć w jak różne postaci potrafi wcielić się ten aktor.
A tej gadki o Goslingu nie rozumiem, bardzo lubię filmy z tym aktorem i raczej rzadko zdarza mu się grać w filmach przeznaczonych głównie dla płci pięknej.
Faktycznie słabiutko... Zalatuje ignorancją i skrajnym dyletanctwem. Najpierw bzdury o B. Cooperze - aktor jednej roli? Może dla tych, którzy oglądali tylko "Kac Vegas". Pomijając już wspomniany "Silver Linings Playbook", to warto jednak zapoznać się chociażby z świetną rolą w "Place Beyond the Pines", całkiem niezłym "Jestem Bogiem" czy "Między wierszami". Natomiast tekstów o Goslingu w kontekście kryzysu "egzystencjonalnego" (powinno być "egzystencjalnego", ale nie będę się na siłę czepiał :)) też nie da się słuchać - "Fanatyka" widział? "Miłość Larsa" widział? Wygląda na to, że nie... Gosling to dobry aktor, a "przystojniaczkiem" jest tylko dla tych, którzy ugrzęźli na "Pamiętniku". Sorka Jordan, ale łapa w dół.
najgorszy materiał na tvgry od bardzo dawna...
Tylu bzdur o Goslingu to nigdy nie słyszałem.
W większości beznadziejne gry na ekranizacje, po co komuś jakiś dragon age czy mass efekt, litości. Przy Madsie Mikkelsenie jak można było nie wymienić Valhalla Rising czy Michael Kohlhaas?
Gdzie Starcraft i role Sary i Jima?
Ja bym zaproponował w roli Isaaca Clarka z serii Dead Space Georga Cloneya ewentualnie Seana Beana. Co o tym myślicie?
Nosz kurna ... w ilu jeszcze materiałach zobacze ten sam spoiler z Serc z kamiena? Ja już i tak mam zabawę zepsutą bo widziałem to wcześniej, ale kuźwa przecież to już chyba wszyscy widzowie TVgry widzieli, bo w każdym materiale te same obrazki. Nie możecie dać bardziej neutralnych scen z Wiedźmina?
Arasz by mógł grać MadMaxa.
Kurfa mać specjalnie nie oglądałem trailera Serc z Kamienia bo spoilery są. Scena z głową dobra i rozbawiła ale wolałbym to zobaczyć jednak grając. Minus ogromny -----------
Się czepili wszyscy tego Mikkelsena. Odrzuca mnie jak go widzę, po 1szym odcinku Hannibala nie dałem rady przez jego akcent i głos oraz ruchy. W Bondzie za to był taki 'mokry i zimny'. Ale w sumie dobrze, że stale o nim gadają napaleńcy bo twórcy nie biorą do ról tych, których fani polecają :)
Ja po prostu tego gościa nie mogę słucha, Jordan, naucz się wreszcie wymawiać angielskie nazwiska i słowa bo płakać się chce. Scarlet Dżochanson :D
"role kobiet są często ograniczane do roli wsparcia lub lalusiów wokół silnego faceta"
No co ty nie powiesz... Zdajesz sobie sprawę że mówimy tu o wojownikach, żołnierzach, o typie macho? Zdajesz sobie sprawę że faceci jednak mają z tym "trochę" więcej wspólnego niż kobiety? Zdajesz sobie sprawę że kobiety autentycznie są wokół takich facetów?
Mam wrażenie że jeszcze trochę i ci się włączy tak jak niektórym myślenie, że problemem są pokazywane często w filmach i grach kluby ze striptizem... No bo nie wiem - widocznie w rzeczywistości takie kluby "nie istnieją" albo "nikt do nich nie chodzi" no i sztuka komercyjna powinna się przede wszystkim skupiać na tym żeby nikt czasem się nie poczuł jakiś "ograniczany/gorszy"
Wybacz, ale postrzeganie czegoś takiego jako problem jest moim zdaniem objawem lekkiej paranoi...
Ja widzę problem zupełnie gdzie indziej choć nie trudno wytłumaczyć dlaczego istnieje - masa silnych kobiet w filmach i serialach jest po prostu kiepsko zrobiona (to są tak mało wiarygodne postacie, że czasem aż naprawdę robi się to groteskowe). Problemem jest między tym co ludzie lubią w kobietach (również same kobiety), a tym co lubią w twardzielach, wojakach itd... Facet może być wielkim, umięśnionym, brudnym ze względu na tryb życia wojownikiem z mieczem oburęcznym i wszystko będzie OK... Wsadzasz na to miejsce kobietę no i robi się jazda - czysta, chudziutka, umalowana piękność z mieczem niemal cięższym od niej samej... Non stop też widać jakim problemem jest walka wręcz - szczupła kobieta może być skuteczna, no ale jak walczy z kolosem to musi po prostu walić w czułe punkty... Niestety walenie po jajach nie jest widowiskowe - widowiskowe jest rzucanie ludźmi po ścianach, no i potem oglądamy drobinkę 50kg jak miota 100kg chłopem, który często tak naprawdę sam podskakuje żeby się widowiskowo przewrócić (i to czasem dobrze widać niestety). Oczywiście takie coś nie przeszkadza jak w grę wchodzi jakaś super siła, no ale często nie wchodzi...
Z oczywistych powodów nie łatwo takie coś przepchać, ale ja bym chciał żeby dawali do takich ról duże kobiety bez wypięknionej twarzy i makijażu, które dobrze zagrają po prostu takich bardziej babochłopów (nie jakieś napompowane sterydami bo to też nienaturalne, tylko naturalnie wystarczająco duże żeby to wszystko nie wyglądało śmiesznie).
Właśnie dlatego tak lubię postać Brienne z Tarthu... Gwendoline Christie waży ponoć prawie 80kg więc to już jest coś! Jej rolę lubię nie tylko za atrybuty fizyczne ale też psychiczne... Bo na tym polu w filmach też często jest porażka - nieporadnie próbując pogodzić mentalność typowego twardziela z atrakcyjną dla nas kobiecą wrażliwością potrafią robić z postaci jakieś dziwne zaburzone emocjonalnie dziwactwo... Nie jest z tym aż tak strasznie, ale jednak nadal dosyć często to robią i nie sądzę żeby to się kiedyś całkiem skończyło. Najlepsze kobiece macho, to takie które nie grzeszą wrażliwością i po prostu wcale wielkiej siły fizycznej nie potrzebują - to jest wiarygodne i zdaje się że ludziom najbardziej podchodzi.
Wątpię żeby ktokolwiek, kto jeszcze nie został z deka kopnięty w głowę przez jakąś dziwną filozofię zastanawiał się głębiej nad tym o czym powiedziałeś a o czym ja piszę... (ja sam już jestem kopnięty i teraz tęsknię za czasami kiedy wszystko beztrosko sobie oglądałem). Ludzie idą albo oglądać fajerwerki albo/i ciekawe postacie i role. Zawsze będą jakieś trendy, nie będzie wszystkiego pół na pół lub takie samo dla każdego i to nie musi mieć nic wspólnego z "ograniczaniem". A wiesz że w filmach, serialach i reklamach postacie męskie wyjątkowo często są ograniczane do ról zwykłych głupków lub tępych zabijaków? Jak daleko można zaprowadzić skupianie się na takich pierdołach? Gdyby tu chodziło o burzenie jakiegoś porządku i sensu świata filmu to bym rozumiał takie narzekanie, ale w innym wypadku to po prostu lekko zwichrowany ból doopy... Lepiej patrzeć na sens filmu, zdolności aktorów itd. zamiast szukać problemów w tym, że jednak nie wszystko wygląda tak samo dla obu płci i Bóg wie czego jeszcze - od tego świra można dostać i wszystko potrafi zbrzydnąć...
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale nie tak dawno wolny rynek został oskarżony o seksizm - dlaczego? Ano dlatego, że produkty kosmetyczne dla kobiet często są tylko odrobinę lepsze niż męskie, ale sporo droższe... Błagam nie idźmy w tym kierunku! Nie mam pewności czy po prostu bardziej ci się podobają role silnych kobiet, czy dostrzegasz tu jakiś znaczący problem socjologiczny, ale niestety raczej stawiałbym na to drugie... Jeśli nie oglądałeś to może obejrzyj sobie Dochodzenie albo Homeland na uspokojenie xD
Pamiętajmy, że mówimy tutaj o wojownikach i twardzielach typu macho co jest domeną męską, ale nie jest czymś do oceny czy jakiejkolwiek korekcji na płaszczyźnie płci - próbowanie czegoś takiego zakrawa o absurd. Bycie macho to nie wszystko a kobiety były, są i daj Bóg będą silniejsze od nas, tylko że zazwyczaj w inny sposób i na innych płaszczyznach. To że napierdzielanka jest naszą domeną, że jest bardziej efektowna i ma branie w rozrywce o niczym szczególnym nie świadczy i nie powinno nikogo niepokoić.
Daniel Craig (nowy James Bond) jako Nathan Drake bardziej by pasował, wg. mnie.
Ja wiem tylko, że Tom Hardy to przyszły Big Boss na srebrnym ekranie.
Mark Wahlberg jako Drake ale on będzie kojarzony z Max Payne.
Wszystkich mógłby dubstepować Jean Claude Van Damme na przemian z Seagalem.
Geralta niech zagra jakiś wrestler, bo to mało wymagająca postać
Żałosny materiał
Jak było już wspomniane w komentarzach, po obejrzeniu "Valhalla: Mroczny wojownik" nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli Geralta niż Mads Mikkelsen. Dziwne, że autor nie wspomniał o tym filmie w kontekście Geralt-Mads Mikkelsen. Sapkowski zapytany kogo by widział w tej roli odpowiedział, że jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu wskazał by na Kevina Costnera, teraz na Madsa Mikkelsena właśnie.
tak czy siak - ten film jest troche bzdurny . wiele przykladów tutaj srednio trafione - prawie wcale.
postacie z RE plytkie z gier? NO CHYBA NIE.
poYarenko
Zaś co do Mads Mikkelsena... Tak, wszyscy widzieliśmy jego zdjęcie z dwoma mieczami na plecach, ale to jest aktor bez charyzmy. Jego Hannibal nie hipnotyzował tak jak robił to Antony Hopkins. Jego Hannibal usypiał...
Hahahahaha. Made my day. Mikkelsen bez charyzmy. Jego Hannibal był kapitalny, ale pewnie serial był dla ciebie za ciężki, więc uważasz, że to on przynudzał. Serial miał po prostu specyficzny klimat i to on może ciebie usypiał, ale na pewno nie mógł to być Mikkelsen. Mikkelsen byłby bardziej Geraltem z książek niż z gier, co na plus. Bardziej cichy i opanowany.
Chciałbym ten serial HBO o Wiedźminie. Najlepiej jako ekranizacja całej sagi w kilku sezonach. Drugim typem na Geralta byłby Nikolaj Coster-Waldau, czyli Jamie Lannister.
@Jordan czy ty właśnie przyrównałeś Mortal Combat do filmow Uwa? :D prosze cię, choć wiadomo że dobra ekranizacja gry nie istnieje, to MK akurat jest uznawane za film który podołał najbardziej(chyba że 'hicior' nie było sarkastyczne, a zestawienie w opozycji to ok). A co do Morigan i Black nie zgodzę się, ma nie tylko świetny głos ale i gra dobrze takie role (polecam ostatnie sezony Stargate - podobny charakter roli) Eve wciskają do roli każdej wiedzmy, ile można :P Ano Mikkelsen by pasował na wieśka (polecam obczaić go w valhalla rising), i nie ekranizacja z żeńską sheppard? to by nie przeszło, i nie mogli by pokazać romansu z Tali ;-;
A co miał by papcio Sapkowski do obsady Amerykańskiego gówna a nie prawdziwej adaptacji sagi Wiedźmińskiej? Lepiej, żeby nie było żadnych filmów.
Co do Gylenhaala, jest co najmniej kilka filmów w internecie, w których sam Jake mówi, w jaki sposób wymawia się jego nazwisko (na pewno nie "dżilenhal/dżilenhol"). Co do Madsa Mikkelsena w roli Geralta, to sam Sapkowski stwierdził na którymś konwencie, że jakby już miał wybrać aktora do tej roli, to wybrałby właśnie Mikkelsena. Myślę, że twórca tej postaci wie najlepiej kto by pasował jako odtwórca.
@paris5 - bo Staham jest stary i brakuje mu sylwetki. Poza tym, trzeba czegoś więcej, niż łysinkę. Trzeba mieć charyzmę i twarz. Znani aktorzy w adaptacjach gier to porażka i powoduję tylko śmiech na sali.
[5]
Mikkelsen bez charyzmy?! Najwyraźniej nie oglądałeś Valhalla Rising, gdzie był po prostu rewelacyjny, chociaż słowem się nie odezwał. Dziwi mnie też to, że Jordan o tym filmie nie wspomniał, wszak to dzieło Nicolasa Refna, twórcy Drive.
nie Jilenhul, tylko jejlenhulehol ekspercie od wszystkiego od siedmiu boleści
Jake Gyllenhaal jako Geralt? To chyba jakiś żart. Zaś co do Mads Mikkelsena... Tak, wszyscy widzieliśmy jego zdjęcie z dwoma mieczami na plecach, ale to jest aktor bez charyzmy. Jego Hannibal nie hipnotyzował tak jak robił to Antony Hopkins. Jego Hannibal usypiał... Mój typ na Geralta to Charlie Hunnam.
Sam jesteś taki "gylenhol"
Nie przepadam za materiałami tworzonymi przez Jordana. Prawdopodobnie pomiędzy nami jest jakiś retoryczny rozdźwięk. Nie leżą mi za bardzo jego żarty i nie zbyt odpowiada mi jego energia. Muszę natomiast uczciwie przyznać, że ten materiał wyszedł bardzo dobrze.
Nathan Drake - Nathan Fillion
Geralt - Tom Hardy
Co to było na końcu, bo nie ogarniam.
Tilda Swinton jako Gwyndolin. Od razu przepraszam za powielanie stereotypów na temat tej nieprzeciętnej i utalentowanej aktorki :)