Dailymotion
Tvgry na Youtube

228

Ile z gry trafi do filmu Assassin's Creed? Nasza analiza

Gra kontra film

6 008 wyświetleń

(8:46)

22 maja 2016

Filmowa premiera Assassin's Creed zbliża się wielkimi krokami. Ile jednak w filmie znajdzie się elementów z gry? Analizujemy zwiastuny oraz dostępne informacje. (6361)

Diablo 4 OD POCZĄTKU powinno było tak wyglądać

Diablo 4 OD POCZĄTKU powinno było tak wyglądać

Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.

tvgry

9 marca 2026

Diablo 4 OD POCZĄTKU powinno było tak wyglądać
Czy Darkhaven to godny następca Diablo 2?

Czy Darkhaven to godny następca Diablo 2?

Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.

tvgry

5 marca 2026

Czy Darkhaven to godny następca Diablo 2?
Wspominamy SECRET SERVICE! | Pecetowe Dziady #20
1

Wspominamy SECRET SERVICE! | Pecetowe Dziady #20

Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.

tvgry

5 marca 2026

Wspominamy SECRET SERVICE! | Pecetowe Dziady #20
Czy Control 2 udowodni że gracze nadal potrzebują otwartych światów?

Czy Control 2 udowodni że gracze nadal potrzebują otwartych światów?

Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.

tvgry

3 marca 2026

Czy Control 2 udowodni że gracze nadal potrzebują otwartych światów?
OSTROŻNIE! Telewizja może ZNISZCZYĆ Twoje życie! - SPECJALNY RAPORT

OSTROŻNIE! Telewizja może ZNISZCZYĆ Twoje życie! - SPECJALNY RAPORT

Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.

tvgry

26 lutego 2026

OSTROŻNIE! Telewizja może ZNISZCZYĆ Twoje życie! - SPECJALNY RAPORT
Czy gracze oddadzą WŁADZĘ w zamian za WYGODĘ?

Czy gracze oddadzą WŁADZĘ w zamian za WYGODĘ?

Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?

tvgry

27 lutego 2026

Czy gracze oddadzą WŁADZĘ w zamian za WYGODĘ?
Uncharted 4 10 LAT PÓŹNIEJ

Uncharted 4 10 LAT PÓŹNIEJ

Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?

tvgry

24 lutego 2026

Uncharted 4 10 LAT PÓŹNIEJ
Dlaczego gracze NIENAWIDZĄ samouczków
1

Dlaczego gracze NIENAWIDZĄ samouczków

Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.

tvgry

22 lutego 2026

Dlaczego gracze NIENAWIDZĄ samouczków
Konkurent Diablo i PoE UDERZA w rywali i sam sobie szkodzi

Konkurent Diablo i PoE UDERZA w rywali i sam sobie szkodzi

Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.

tvgry

16 lutego 2026

Konkurent Diablo i PoE UDERZA w rywali i sam sobie szkodzi
W jego grach sterowanie jest twoim WROGIEM

W jego grach sterowanie jest twoim WROGIEM

Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.

tvgry

14 lutego 2026

W jego grach sterowanie jest twoim WROGIEM

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz...
Adrianun
Senator 123
2016-07-19 21:32

Nie napalam się na jakąś mega udaną produkcję, ale po cichu liczę, że filmowy AC będzie chociaż "dobry".

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
G
Chorąży 49
2016-05-23 19:24
1

Ludzie zawsze czekają na filmy jakby były czymś wspaniałym. Dla mnie filmy z roku na rok robią się gorsze, i blockbustery mnie nie bawią swoimi uproszczeniami. Wolę grę, czy ksiażkę.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
P
Generał 59
2016-05-23 18:59

Jeśli Fassbender przyłoży się do roli jak do odgrywania Magneto w dwóch ostatnich filmach to nie mam pytań.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
S
Centurion 56
2016-05-23 18:01

Niby można narzekać że w zwiastunie nie użyto muzyki z gry, ale z drugiej strony przypomnijmy sobie zwiastuny samej gry... Ewidentnie muzyka jest w klimacie może nie gry, ale zwiastunów gry na pewno.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
👎
Legionista 11
2016-05-23 17:40
2

Po mojemu to jesteś zbytnim optymistą. Już sam fakt nie trzymania się fabuły gry przekreśla film w moich oczach. Serio oni nie uczą się na własnych błędach? Ileż było takich produkcji co to niby miały być OK ale wystarczył fakt że pozmieniali sobie 90% uniwersum aby wyszła totalna kaszana. Nie trzymanie się klimatów gry jest ewidentnym brakiem jej wyczucia. Hej! Widziałeś? One te młode to grajo w tych asynów i to kase przynosi! Walnijmy filma żeby też te chłopki tak skakały po dachach! Spoko Stefan - te młode to łykno jak karasie! Walnijmy im jeszcze jakiego rapsa w trailerze to się pos*ają z emocji! He-he, jestem geniuszem markjetingu!

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
P
Pretorianin 32
2016-05-23 16:44
-5

Liktor, poyebało?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
I
Generał 116
2016-05-23 17:57
1

Dobry kontrargument. Brawo

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Soku12
Pretorianin 76
2016-05-23 16:42

Czasy hiszpańskiej inkwizycji? Tego się nie spodziewałem.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
A
Centurion 36
2016-05-23 14:32
1

Pierwszy dobry film na podstawie gry? Według mnie pierwszy Resident Evil, Książę Persji i pierwszy Tomb Raider były całkiem niezłymi filmami i czuć było ducha tych gier. Podobał mi się też Doom, chociaż widać było, że budżet mieli nieco mniejszy.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
L
Legionista 9
2016-05-23 11:57

4:44

"Główny bohater, za sprawą Animusa, cofnie się do roku 1491, a więc do czasów Hiszpańskiej Inkwizycji. A czym jest inkwizycja wie chyba każdy. W dużym skrócie, to działania prowadzone przez Kościół, którego głównym celem jest wykrywanie, sądzenie i karanie heretyków. Wiecie; więzienia, stosy, konfiskata majątku, brutalne przesłuchania i tak dalej."

Przez szum medialny, pseudointelektualnych publicystów, czasy PRL-u, osiemnastowiecznych, fanatycznych antyklerykałów, a w szczególności barbarzyński sprzeciw wobec ancien regime ponad dwieście lat temu - w mentalności wielu utrwaliła się czarna legenda Świętej Inkwizycji, a powtarzanie jej jest przecież zbrodnią. "W dużym skrócie" to co powiedział autor w tych kilku zdaniach jest negatywem rzeczywistego obrazu.

Wiem, że materiał nie jest o tym, ale czuję potrzebę naprostowania, by przez bierność nie przyczyniać się do nadprodukcji tzw. pożytecznych idiotów, którzy luki w swojej wiedzy zapełnią tego typu frazesami.

"A czym jest inkwizycja wie chyba każdy."

Powiedział autor głosem dziecka zapytanego o kolor nieba lub ucznia o skład chemiczny wody - to przecież wiedza powszechna. Odważna teza. Moim zdaniem poziom świadomości współczesnych w tym temacie jest podobny do znajomości intryg pałacowych w dalekowschodnim państwie Tang w siódmym stuleciu po Chrystusie - chyba każdy wie co tam się wtedy działo, czyż nie?
Zanim jednak jeszcze o inkwizycji - wielki kwantyfikator "wie każdy" wpływa na umysły ludzi destruktywnie, co warto mieć na uwadze, kiedy się nim szafuje. "Ja nie wiem" - pomyśli ktoś - "ale będę udawał, że wiem, słuchając uważnie”. W tym momencie pierwsza informacja, która go teraz spotka zakoduje się w jego pamięci na bardzo długo; w efekcie czego sam później będzie mógł powtarzać "wie każdy", a ostatecznie cały świat będzie wiedział to, co czyjś niedouczony umysł wyrzygał i tragedia gotowa.

"(...) działania prowadzone przez Kościół..."

Dwa zdania wcześniej autor mówił, że rzecz tyczyć się będzie powołanej przez hiszpańskich królów i pozostających pod ich wyłączną kontrolą Inkwizycji Hiszpańskiej (czyli świeckiej, odrębnej od Inkwizycji Rzymskiej), a teraz tłumaczy czym jest samo pojęcie inkwizycji, "tak ogólnie".
"Krwiożerczy i sadystyczni duchowni, wymyślne tortury, lochy" (o czym niżej) to częste zarzuty wystosowywane przez pewne nieprzychylne Kościołowi środowiska wobec właśnie Inkwizycji Hiszpańskiej (też zresztą częstokroć bezpodstawnie oczernianej), fakt - ale jak rozumiem autor wchodzi na kolejny stopień i podpina pod to sądy kościelne, OK. Sama "inkwizycja", bez zaznaczenia, czy chodzi o hiszpańską, portugalską, czy inną znaczy tą rzymską.
W kilku słowach wyjaśniając stosunek tych dwóch ciał warto wypunktować kilka rzeczy. Inkwizycja Hiszpańska częstokroć stawała się przedmiotem ostrej krytyki Stolicy Apostolskiej, a wręcz, pomimo instytucjonalnej odrębności tych dwóch organów - papieże i tak kasowali wiele z jej wyroków.
W 1509 AD weszło w Hiszpanii prawo (później zresztą ponowione), zgodnie z którym ogłaszano karę śmierci za obwieszczanie decyzji Stolicy Apostolskiej unieważniających wyroki Inkwizycji Hiszpańskiej. W 1519 roku papież Leon X rzucił klątwę na Wielkiego Inkwizytora i wszystkich jego pomocników (pomimo sprzeciwów zresztą króla Hiszpanii).
W 1286 Fryderyk II, cesarz, rozporządził surowe działania wśród inkwizytorów, natomiast papież Honoriusz IV amnestionował wszystkich skazanych. To właśnie władza świecka była aż nazbyt chętna do postępowania inkwizycyjnego. Pouczającym jest tu przykład Fryderyka II, który jako pierwszy wydał prawa karzące śmiercią heretyków i powołujące inkwizycyjne trybunały. Teraz zing - powołanie Inkwizycji Rzymskiej, kościelnej, miało ukrócić nadużycia tej procedury dla celów władzy świeckiej. Więc czy aby na pewno chodziło o działalność Kościoła?

"(...) działanie prowadzone przez Kościół, którego głównym celem jest wykrywanie, sądzenie i karanie heretyków."

Wykrywanie - nie, sądzenie - tak, karanie - nie. Ale nawet gdyby zdanie to w całości przyjąć za prawdziwe, to w kontekście następującego po nim dopełnienia o metodach - należy się nad tym pochylić, gdyż ktoś, kto nie zna kontekstu historycznego, może je źle zrozumieć.

"(...) działanie prowadzone przez Kościół..."

Wrócę; tym razem jednak o początku tego fragmentu, nie końcu. Wiem, że czytać mogą to osoby, które w ogóle nie rozumieją wagi słowa "heretyk" i to nie w znaczeniu religijnym, ale społecznym.
Przez działalność heretycką, sytuacja w połowie XII wieku była krytyczna dla samej władzy świeckiej. Głównie w południowej Francji zaczęła się szerzyć, przybyła z Azji, herezja katarów. Przechodzenie do tej sekty było nie tylko sprawą indywidualnego sumienia. Skoro bowiem manichejscy katarowie głosili, że stworzenie materialne nie jest dziełem Boga ale szatana, to oznaczało, że należy wyniszczać ludzkie ciało. Wyniszczanie to odbywać się mogło tylko przez masowe samobójstwa albo przez wyczerpanie ciała w orgiastycznych rozpustach i innych bachicznych aktywnościach. Zakazana jest więc rodzina (w niej dokonuje się przedłużanie szatańskiego tworzenia materii poprzez narodziny dziecka) i społeczeństwo jako takie, bo utrwala porządek materialnych rzeczy stworzonych. Katarowie zakazują składania przysiąg. W sytuacji więc, kiedy charakterystyczny dla średniowiecza ustrój feudalny opierał się na instytucji przysięgi (lenno), był to kolejny cios w społeczeństwo i popychanie do niszczącej wszystko anarchii. Herezja oznaczała społeczną rewolucję.
Na początku XIII wieku doszło do sytuacji, że niemal całe południe Francji zostało stopniowo opanowane przez herezję kataryzmu. Papież Innocenty III zmuszony został nawet do ogłoszenia antykatarskiej krucjaty, a jeden z następnych papieży (Grzegorz IX) powołał Trybunał Świętej Inkwizycji. Powtarzając: nie chodziło tylko (choć przede wszystkim) o kwestie duszpasterskie, ale również o zachowanie ładu społecznego. Stąd też wypływało współdziałanie władzy świeckiej w postępowaniu inkwizycyjnym - stąd pewne sytuacje (np. tortury, wykorzystywanie wiary na korzyść władzy świeckiej). Plaga katarów była wręcz w pewnym sensie na rękę władcom, którzy wymusili na władzy kościelnej zawiązanie inkwizycji, która z kolei miała ograniczyć przelew krwi, acz dawała jednocześnie dodatkowe narzędzie represji.

"...karanie heretyków"

(O sądach i metodach niżej.)
Skoro kary, to i ofiary. Ich liczba to jeden z ciekawszych tematów; od początku budowania Czarnej Legendy Inkwizycji - z czasu na czas liczba po prostu maleje. Najpierw mówiono o milionach (lol), następnie o setkach i dziesiątkach tysięcy. Z czego warto zaznaczyć - ludzie, którzy to opowiadają starają się wmówić, że tyleż wyroków oznacza tyleż kar śmierci (oczywiście spalenie na stosie, jakżeby inaczej). Znakomita większość natomiast wyroków wydanych przez Świętą Inkwizycją dotyczyła nałożenia form pokuty (np. chodzeniu w stroju pokutnym, umartwień, podejmowania pielgrzymek) lub banicji. Inkwizytorzy nikogo nie karali (chyba, że przez nakazywanie pokuty po spowiedzi rozumiemy jako karę). Procent dotyczący stracenia (które miały miejsce), to z kolej znów w większości wyroki in effigo, czyli spalenia czyjegoś wizerunku. Kary śmierci nigdy nie orzekał trybunał duchowny, pozostawała ona w gestii i była wykonywana przez władzę świecką. Inkwizytorzy byli uczonymi i sędziami, nie katami.
Nawet jeżeli mowa o Inkwizycji Hiszpańskiej, to zgodnie z wypowiedzią lewicowo-liberalnego (sic!) historyka, "mówienie o ludobójstwie inkwizycji włożyć trzeba między bajki".
Papież Aleksander III tak pisał w 1162 AD do arcybiskupa Remis: "Lepiej uniewinnić winnych, niż przez nadmierną surowość targnąć się na życie niewinnych".
Inkwizycję zasilali ludzie wierzący (szok). Jeżeli ktoś nie jest wierzący, to może nie być tego świadomy, ale dla właśnie takich osób, największym priorytetem jest zbawienie jak największej ilości dusz, a nie posyłanie wszystkich do piekła. Inkwizytorzy walczyli o każdego człowieka (każdą duszę) do samego końca. Istnieją w końcu dwie logiczne opcje, co można zrobić z heretykiem - zabić i posłać do piekła, albo nakłonić do nawrócenia i po śmierci spotkać go w raju. Dlaczego niby miałoby zależeć inkwizytorom na masowym mordowaniu heretyków - przecież to wbrew założeniom ich wiary.
Bez ryzyka błędu należy z kolei stwierdzić, że o wiele więcej ofiar spowodowały polowania na czarownice urządzone w XVII i XVIII wieku w krajach protestanckich (o czym niżej), kiedy stracono wiele niewinnych kobiet podejrzanych o czary, czy też prześladowania katolików w Anglii w XVI i XVII wieku.
Zastanawiam się w tym momencie - dlaczego te wydarzenia nie stały się od początku tłem dla serii Assassin's Creed; przecież krwi lało się więcej - to znaczy, że by bardziej chwyciło. Po co na siłę demonizować templariuszy i inkwizytorów, skoro jest gotowy materiał w postaci protestantów.

"Wiecie; więzienia, stosy, konfiskata majątku, brutalne przesłuchania i tak dalej."

Istnieją ludzie, którym wydaje się (mi natomiast wydaje się, że jest ich sporo), że inkwizycja, jako totalitarna policja religijno-polityczna nie dawała szans na ucieczkę "podejrzanym" - takie średniowieczne NKWD. W rzeczywistości procedura była powolna, drobiazgowa i opatrzona masą dodatkowych zabezpieczeń na rzecz oskarżonych; bez nagłości, podstępności i szpiegowania. Każdy kto czuł się (słusznie czy nie) zagrożonym w czymś przez inkwizycję, miał dość czasu, by się ukryć. Procedura była bardzo długa, a przed całością procesu, ogłaszano na danym terenie czas łaski - ktokolwiek ujawniłby w tym czasie swoje heretyckie poglądy - podlegałby zwykłej pokucie, jak każdy spowiadający się w konfesjonale.
Fun fact: Niektórym nawet polowanie na czarownice kojarzy się z Inkwizycją. Bo przecież czary = herezja, duh? Kluczowym założeniem jest to, że w czarownice mógł wierzyć tylko prosty gmin (zarówno katolicki jak i heretycki), katolicy szli do inkwizytorów - ci tłumaczyli, że czarny nie istnieją i sprawa była skończona. Protestanci natomiast?
W Średniowieczu (więc przed powstaniem masowych ruchów protestanckich), a i później (acz tylko w krajach katolickich) - nie miały miejsca polowania na czarownice, właśnie dzięki istnieniu inkwizycji, oni stawali w obronie tych kobiet jako oaza racjonalności na pustyni szaleństwa. W krajach protestanckich natomiast, tam, gdzie zabrakło Świętej Inkwizycji tam się działy rzeczy straszne, ale nie można mieć za to pretensji do Kościoła, który dodatkowo to potępiał (a niektórzy mają), tylko dlatego, że też istniał w tamtym czasie. Równie dobrze można by mieć pretensje do drzew, bo też wtedy rosły i nie szumiały.

"więzienia"

Czyli w zasadzie sedno sprawy. Ludzie dawniej wierzyli naprawdę gorliwie i lubili brać sprawy w swoje ręce (działając przy tym przeciw woli Kościoła, co warto powtarzać); więc aby nie dochodziło do samosądów i wyroki nie zapadały zbyt pochopnie, powstała inkwizycja. A z nią "więzienia", czyli miejsca gdzie przebywali oskarżeni i gdzie z nimi dyskutowano. Chociaż bardziej od "więzienia" pasowałoby słowo hotel. W więzieniach inkwizycyjnych było tak dobrze, że niektórzy skazani za przestępstwa pospolite udawali heretyków, żeby się tam dostać. Byli zwolnieni z podatków, a co może zabrzmieć śmiesznie - zapewniano im jak największy komfort, żeby się dało z nimi współpracować; źródła opisują sytuacje, w którym więzień przyzwyczajony do picia piwa, otrzymywał je w więzieniu. Często otrzymywano przepustki, a wracano tylko na noce.
Inkwizytorzy łożyli wiele pieniędzy na sprowadzanie teologów, żeby dyskusję prowadzić z heretykiem, żeby się nawrócił - bo o to właśnie chodziło. Racji bytu nie miałby Kościół, który łapałby ludzi i dla rozrywki ich torturował.
Ponadto, inkwizycja wprowadziła wszystkie współczesne wielkie zdobycze więziennictwa i sądownictwa (program ochrony świadków, prawo do zapoznania się z oskarżeniami, możliwość odmówienia zeznań w przypadku pokrewieństwa lub innych zażyłości (nawet sentymentalnych), obdukcja - nie rozpatrywano przypadków osób z niedowładem umysłowym).
Jean i Guy Testasowie napisali: „Na tle ogólnie panujących obyczajów Inkwizycja była najbardziej obiektywną instytucją swej epoki”.

"brutalne przesłuchania"

Autor wspomniał o brutalnych przesłuchaniach. Prawda jest taka, że zgodnie z procedurą przypisaną kościelnej inkwizycji, tortur nie można było stosować na żądanie inkwizytora ani w jego obecności. Tortury stosowano tylko w ostateczności i tylko przez władze świeckie, za zgodą miejscowego biskupa. Same wyznania wydobyte na torturach nie mogły być traktowane jako dowód, więc praktycznie ich nie używano. Jeżeli jednak to nastąpiło, zeznania tak uzyskane musiały być powtórzone w sądzie co najmniej 24 godziny później. Przysługiwała zresztą apelacja do Rzymu, zaś postępowanie apelacyjne było długotrwałe i nie musiało oznaczać potwierdzenia wyroku. Ponadto oskarżony miał prawo zaskarżyć bezstronność inkwizytora lub któregoś z sędziów, co pociągało za sobą kolejne odwleczenie procedury (powołanie zastępców).
Jak można opowiadać o umiłowaniu do tortur, skoro nie umęczenie człowieka było celem (o czym wyżej). Coś takiego wymyślić mógł tylko markiz-niech go piekło pochłonie-de Sade, powodowany własnymi perwersjami. Niesmak pozostawia mi patrzenie na jego imię, a powtarzanie czegokolwiek po nim urąga inteligencji mówiącego. Dobór duchownych na urząd inkwizytora prowadzono bardzo starannie. Musieli to być ludzie o wysokich kwalifikacjach moralnych i intelektualnych - co potwierdzają wszelkie opisy z czasów ich działalności.
Samo zaś średniowiecze nie było tak obfite w narzędzia tortur, jak by się chciało zdawać. Te rozwinięto wraz z odwilżą protestancką i dopuszczeniem gminu do spraw decyzyjnych w renesansie (vide prawa niemieckie). Wcześniej w Europie nie było nieograniczonych tortur właśnie dzięki inkwizycji.

Dopełniając wywodu, chciałbym przytoczyć cytat z francuskiego dominikanina: "Przypomnijmy jednak, że zasadniczym motywem tej, tak szokującej nas dziś działalności, była intencja duszpasterska. Inkwizycja nie była przede wszystkim "policją wiary", jak ją się czasem nazywa. Jej zasadniczym celem nie była ochrona kościelnego credo lub uniemożliwienie heretykom godzenia w ortodoksyjne przekonania chrześcijan, a w konsekwencji w ich zbawienie, ale chodziło o to, by przekonać heretyka o niezgodności jego wierzeń z wiarą chrześcijańską i go nawrócić, choćby się to miało dokonać przez zbawienną obawę kary, która - jak to sobie wyobrażano - miała skłonić do opamiętania. Z drugiej strony, w działalności inkwizytorów nadal dużą rolę odgrywało kaznodziejstwo. W interesującym nas okresie "kaznodziejstwo generalne" było swego rodzaju misją pojednania, a najróżniejsze zabiegi "czasu łaski", które podejmowano w pierwszym etapie procedury inkwizycyjnej, posiadały niezaprzeczalną wartość duszpasterką. Miały one ostrzec wahających się, oczyścić wiarę nieświadomych błędów, wzmocnić ją u wiernych i wzbudzić niepokój sumienia nieprzychylnych Kościołowi. We wzmiankach o niejednym inkwizytorze podkreśla się, że był on wielkim kaznodzieją (miri in praedicatione favoris... et consolate fidelium). Tych zalet wymagano od niego nieprzypadkowo" (z książki "Dominik i jego bracia kaznodzieje").

Zbawienie duszy to esencja i z tym powinna kojarzyć się inkwizycja, a nie z lochami, torturami i stosami.
Jeżeli ktoś chce mi zarzucić, że błądzę, to proszę nich poszuka najpierw w poważnych pracach rzetelnych informacji, a nie kieruje się tym, że "tak mu się wydaje i tak wszyscy powtarzają".

Na koniec polecam tekst pana Ziemkiewicza, który trafniej i pełniej wyczerpuje temat; jest trochę więcej źródeł, dat, liczb i ogólnie więcej o samej Inkwizycji Hiszpańskiej, historii i kontekście.
http://mateusz.pl/czytelnia/rz-stosy.htm

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Gorn221
Generał 111
2016-05-23 12:50
-1

Idź być religijnym fanatykiem gdzie indziej.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
V
Centurion 29
2016-05-23 14:38
2

Dude... o_O

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
A
😈
Junior 5
2016-05-23 16:33
-2

Trochę brak życia co? :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
I
Generał 116
2016-05-23 17:56
3

Liktor nie zgadzam się z Tobą, ale masz + za to, że chciało Ci się napisać to wszystko.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
S
👍
Junior 5
2016-05-24 19:05
-2

Dzięki Ci za ten tekst. Może ktoś zainteresuje się tym tematem.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
B
Junior 3
2016-05-26 20:51

*inster 'didn't read lol' gif*

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
K
Senator 69
2016-05-23 07:31
-4

Nie mam zamiaru oglądać ani tego ani Warcrafta. To wszystko nędzne będzie.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
G
Legionista 16
2016-05-22 20:33
-4

Hm a czemu nie zrobicie materiału o Warcrafcie ? Tylko ciągle te Asasyny.Moim zdaniem film Warcrafta ma się dużo lepiej do gry niż ten

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl