Agent 47 w kościele.
17 504 wyświetlenia
(8:47)
23 marca 2016
Czwarta odsłona Hitmana, która miała premierę w 2006 roku, do dziś uważana jest za szczyt tej serii. Do Krwawej Forsy odnoszą się zresztą sami twórcy, uspokajając, że najnowszy Hitman nawiązuje właśnie do tej części. Jak widać, szacunek dla Hitman: Blood Money jest spory. Skąd to się bierze? Kacper Pitala wraca do tej uwielbianej produkcji, żeby zbadać, jak zestarzał się gameplay i jakimi zasadami rządzi się ta sandboksowa skradanka. (6203)
GRYOnline
Gracze
Steam
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
a misja w operze to jedna z najlepszych misji w grach w ogóle :)
Bez dwóch zdań najlepsza część, grałem osobiście we wszystkie części, jedynka w sumie przelotem, bo była mocno niedopracowana, dwójkę przeszedłem ze 3 razy tak samo contracts, blood money to była wisienka na torcie, a końcowa scena w kościele z Ave Maria w tle to dla mnie jeden z najbardziej zapadających w pamięć momentów z gier ever. Absolution ukończyłem w zeszłym roku i uważam że było jakieś takie miałkie, bez polotu. Mało było hitmana w tym hitmanie i Absolution podobał mi się chyba najmniej ze wszystkich części. Za to Blood Money jak najbardziej najlepsza część !
Ostatni dobry Hitman. Absolution to juz niestety padaka dla casuali, a ten nowy- moze i mechanika sie broni, ale wydawanie tego typu gry w kawalkach to poroniony pomysl.
Pamiętam dobrze ten moment że w jednej misji mamy zabić staruszka wzorowanego na Hughu Hefnerze, i tak przechadzając się w pewnych pomieszczeniach jakaś laska chce abym za nią szedł.
No to polazłem a tu ZONK! :P ona mnie zabija od tyłu, dopiero po wykupieniu podpowiedzi(chyba) dowiaduje się że czeka na mnie jakiś konkurencyjny zabójca i za jego zabicie jest premia.
Dla mnie również Blood Money to najlepsza część. No, do czasu premiery nowej części. W Hitmanach najbardziej uwielbiam swobodę i możliwości. Dzięki temu mogę powtarzać jedną misję wiele, wiele razy i za każdym razem świetnie się bawić. Dla tego BM tak mi się podoba. Tyle tylko, że nowy Hitman pod tym względem jest kilka klas lepszy. Gdyby nie bugi, słaba optymalizacja i gdyby od razu wyszły wszystkie 7 lokacji i każda miała zbliżony poziom do Paryża, to nowa odsłona byłaby dla mnie bardzo mocnym kandydatem do gry roku, a na pewno najlepszą odsłona.
Wszystkie wasze filmy ogladam na yt ale tym razem postanowiłem dać szansę temu waszemu gównianemu playerowi.
Wszystko co zobaczyłem --->
Czyli nic się nie zmieniło. Za to 30 sekundowe reklamy odpalają się w świetnej jakości i bez buforowania. GG

I w sumie jedyne czego szkoda w porównaniu do 1-2 mocniejszego odejścia od wiarygodności. Zwariowane lokacje, jaguary w dżungli, łodzie podwodne, klony i zwariowani naukowcy.... Nowa formułą też jest super, ale stare części miały sporo tajemniczości i intrygującego dziwactwa.

Chyba miałeś na myśli "reprezentacyjny", ponieważ "reprezentatywny" oznacza "typowy". Pozdrawiam.
Jeśli chcesz kogoś łapać za słowa, to poznaj najpierw język lepiej od niego.
reprezentatywny «mający cechy charakterystyczne dla jakiejś zbiorowości»
Oznacza to, że Blood Money jest najlepszym przykładem mechaniki charakterystycznej dla Hitmana.
Dokładnie tak, choć wydaję mi się, że wyciąłeś kawałek definicji: "Reprezentatywny to charakterystyczny, typowy dla kogoś lub czegoś, stanowiący dobry przykład". Powtarzam: TYPOWY. Nie pomyliłem się. Po prostu uważam, że Blood Money to reprezentacyjna część serii.
Również uważam Blood money za najlepszą część. Nie jest tak drewniana jak poprzedniczki, jest nieco przystepniejsza, a jednocześnie oferuje to co w Hitmanach najlepsze, czyli dużą swobodę w realizacji zadań. No i ten klimat. Jedyne co mnie trochę drażniło to właśnie ten aż przesadny perfekcjonizm i zachęcanie gracza do pozorowania wypadków aby zdobyć maksymalną notę. Owszem, było to fajne (wspomniany etap w operze), ale czasem aż chciało się zostawić za sobą ciało głównego celu przeszyte kulą (oczywiście pozostając przez cały czas niezauważonym), jak na rasowego filmowego kilera przystało :)
Absolution pod względem mechaniki było ok, ale to w zasadzie tyle. Za bardzo postawiono na fabułę, na którą i tak nigdy wcześniej nie zwracałem uwagi. Traktowałem każde zlecenie jak osobną opowieść i w niczym to poprzedniczkom nie ujmowało. W Absolution mieliśmy wyraźnie zaznaczoną jedną długą historię, a kolejne etapy były ze sobą ściśle powiązane. Doprowadziło to do tego, że w grze o zabójcy na zlecenie przez większość czasu uciekaliśmy (co gorsza często tunelowymi obszarami, bez żadnej opcji na "skok w bok") :/ Takich typowych zleceń było jak na lekarstwo, a to one stanowiły przecież esencję serii.
Do nowej odsłony podchodzę sceptycznie, ale na pewno zagram. Oczywiście kiedy wyjdzie jako całość, bo procederu wydawania niedokończonej gry i sprzedawania jej w odcinkach wspierał nie będę.
A ja mam to szczęście, że dopiero dziś po raz pierwszy zacznę tą gierę. Do tej pory nigdy jakoś nie wziąłem się za serię, ale jakieś 2 tygodnie temu zacząłem wszystkie części i po wczorajszym skończeniu Contracts (najsłabsza odsłona moim zdaniem) dzisiaj czas na Blood Money. Jeśli jest lepsze niż Silent Assassin to mi wystarczy, bo "dwójka" była świetna i dopracowana.
A ja mam to szczęście, że dopiero dziś po raz pierwszy zacznę tą gierę.
Wstyd! Ale lepiej późno niż wcale :)
Blood Money jest fantastyczny. Kochałem włoskie klimaty w H2 ale mimo że klimaty z US są dla mnie średnie, to Hitman BM je uchwycił kapitalnie.
Sountrack z gry jest niesamowity
https://www.youtube.com/watch?v=cwiX4X61gNE&list=PLFA762DB17046F85D
Miłej zabawy
Wstyd! Ale lepiej późno niż wcale :)
Czy wstyd? W sumie jakoś nigdy nie miałem parcia na Hitmana. Jeśli chodziło o jakieś skradanki i infiltracje to zawsze wolałem gry szpiegowskie jak Splinter Cell czy Metal Gear Solid. A w sumie ostatnio przeglądając bibliotekę steam w poszukiwaniu czegoś do ogrania zobaczyłem, że mam z jakiegoś bundla wszystkie części, więc je zainstalowałem i wciągnęły mnie niesamowicie.
Jak dotąd grałem w cztery pierwsze części i uważam, że Blood Money to opus magnum serii. Pierwsza część wg mnie jest totalnie niegrywalna. Sporo zależy od szczęścia, brak jest zapisu (w zamian jest respawn, gdy zostajemy zabici... Na co on? Gdy już zostaniemy zauważeni to i tak lepiej zacząć misję od nowa), często też można popsuć misje poprzez różne bugi. Silent Assassin jest już o wiele, wiele lepszy i dopracowany. Wszystko jest tutaj bardziej klarowne, AI jest dobra i równa, a nie ja w części pierwszej po której nie wiadomo było czego się spodziewać. No i misje można przejść na wiele różnych sposobów. "Dwójka" jest też chyba najbardziej hadkorowa, bo można było wzbudzić czujność strażników byle czym. Ciężko więc było poznawać nowe lokacje by zobaczyć co też możemy wykorzystać na swoją korzyść. Contracts jest już nieco słabsze, ale nadal jest to świetna skradanka, a na dodatek część misji z "jedynki" się powtarza, więc można Codename 47 śmiało pominąć. Na uwagę tutaj zasługuje chyba najmroczniejszy w serii klimat.
Blood Money to już prawdziwa perełka dająca masę możliwości wykonania celu. Każda misja to swego rodzaju poligon doświadczalny i tak też je traktowałem. Na początku orientowałem się co gdzie jest i co można z tym zrobić. Dopiero wtedy przychodził czas na plan i próby idealnego wykonania misji. Takie perfekcyjne zlikwidowanie celu to niemała satysfakcja i ukoronowanie naszych trudów. Lokacje też są świetnie zaprojektowane, a do tego po prostu ładne nawet dziś. Krwawa Forsa ma też ciekawą i intrygującą fabułę oraz świetne zakończenie z fantastycznym Ave Maria na czele: https://www.youtube.com/watch?v=HVXrBXGCYk8
Absolution też kiedyś tam przejdę, choć zdaję sobie sprawę, że to już nie to samo. A do Silent Assassin, Contracts i Blood Money jeszcze z pewnością będę wracał.
Kacprze, twoje materiały to 9/10, ale nie akcentuj tak słowa ,,fabuła'', bo tego tak się nie wymawia.
Ostatni dobry Hitman, dla mnie osobiste zakończenie z serią, choć sprawdzę kiedyś Absolution i aktualnie wypuszczane 'cudo'.
Klimat wielu poziomów był świetny a Opera i Piekło/Niebo to mistrzostwo. Rozgrywka bardziej przystępna i dość łatwa dla weteranów.
Prawda, że Silent Assasin jest najtrudniejszą, stawiającą nacisk na 'bardziej realistyczne' utrudnienia jak choćby ciągła podejrzliwość NPC. W SA trzeba się natrudzić by oszukać i uciekać przed wzrokiem ludzi oraz ostatecznie otrzymać na koniec rangę Silent Assasin, mnie się udało raz, potem kilka razy jako Profesjonalista.
Trzeba wybrać: idealne i ciche zabójstwa, lub efektowne i luźne podejście. W SA starałem się dodatkowo zdobyć każdą możliwą broń do kolekcji w szopie :D
Chyba przejdę sobie ponownie Blood Money i przypomnę fabułę, bo po Contracts zaczęło się robić na prawdę poważnie.