Żeby tak ochoczo komentował antykonsumenckie i antyfanowskie działania NIntendo, to może jeszcze bym uwierzył w dobre intencje i uczciwość wypowiedzi. Rozumiem ochronę praw autorskich i intelektualnych, ale Nintendo przegina mocno w drugą stronę i przyznam szczerze, że po tak jednostronnym komunikacie, choć nie jestem fanem tego typu gier, mam ochotę ją kupić.
Cała ta gra "nie spełnia standardow". Sequel jednej z moich ulubionych gier, przy której spędziłem setki godzin i takie... coś :/
Dzisiaj tak samo tłumaczą się twórcy Cities:Skylines 2, tylko im się nie udało zrobić dobrze wyglądające gry, jedynie wysokie "przyszłościowe" wymagania zostały. :p
Z jednej strony "Ignorance is bliss" z drugiej, gdyby tylko ten kurczak smakował tak samo :/ Obraz z wygenerowanych klatek, w dynamicznych momentach wygląda znacznie gorzej. Na przykładzie mielonego już wszędzie Cyberpunka (ale miałem to także m. in. w Spider-Manie czy innych tytułach) - szlag mnie trafiał i myślałem, że mam trefioną kartę, bo przy szybszym ruchu miałem straszne smużenie przy krawędziach. Jazda samochodem, bujanie się na sieci — wyglądało to bardzo źle. Po wygrzebaniu detali okazuje się, że cała wina leży właśnie po stronie DLSSA. Fajnie, że wszędzie pokazują screeny albo statyczne sceny i cyferkę jak to FPSy wywalają sufit. Niech pochwalą się, jak wygląda dynamiczna rozgrywka na mocno teksturowanym tle.
O tak, szybko biegnijmy po preorder bo jeszcze zabraknie cyfrowej wersji gry.
Typ jest nieźle odklejony. Chodzi o słabe historie, miałkie postacie i niekonsekwencję. MCU stało odrabianiem pracy domowej. Miliony fanów oglądały ich produkcje klatka po klatce doszukując się ukrytych przekazów, tworząc teorie, dochodząc do ukrytych w pobocznych produkcjach podpowiedzi odnośnie nadchodzących produkcji. Siłą MCU był szacunek do fanów sprawiających, że uniwersum żyło poza ekranem, właśnie dzięki ludziom odrabiającym "pracę domową".
Woerzy ze to bedzie dobra gra, czy ze osiagnie sukces dzieki marketingowi? Bo to niestety duza roznica... ale wazne zeby sie excel zgadzal :/
Ludzie i tak się rzucą i kupią a później będzie płacz, marudzenie i rwanie włosów. Szok i niedowierzanie.
Tylko co po cudownej aktualizacji ekonomii, którą nawet ciężko przetestować, bo przy grze nie da się wysiedzieć pięciu minut. Nawet tak podstawowej rzeczy jak cienie nie potrafili dobrze zaimplementować i cały czas migają. Odpalam tytuł średnio raz na miesiąc aby sprawdzić, czy już się da w to grać i posiedzieć dłużej bez odruchu wymiotnego i za każdym razem tylko bardziej się irytuję, że jak gówniarz znów dałem się nabrać na preorder, ufając że po sukcesie jedynki dadzą coś, co będzie - nawet nie idealne - ale po prostu dobre. Na każdy naprawiony błąd pojawia się kilka kolejnych (albo po prostu udaje się je w końcu dostrzec, bo inne ich nie przykrywają). Ludzie wieszali psy na Cyberpounku2077, ten chociaż na jednej platformie działał jak należy.
Niby plotka a jakimś dziwnym trafem niedługo po niej pojawiła się nagonka na tytuł, że niby ma za mało postaci kobiecych. Przypadek? Jasne, nie bronię chińskiej firmy, która zapewne stosuje dokładnie takie same metody we własnym interesie (tu akurat trafił swój na swego) ale wygląda to na zbyt duży zbieg okoliczności.
To rozumiem, że w polowaniu na przestępców mają doświadczenie? Strasznie głupie tłumaczenie, żeby usprawiedliwić, że im się nie chce ew. wskazówka, że mają słabego storytellera.
Obawiam się, ze mrok w fortnitowej oprawie, którą zaprezentowali na teaserze bardziej rozbawi, niż zbuduje klimat :D
Tytuł w chwili obecnej, jak na wczesny dostęp, jest świetny. Jednak czuć, że pewne mechaniki mogłyby się inaczej spinać oraz kilku zdecydowanie brakuje. Jednak to early access, nie ma co oczekiwać cudów (a te i tak są). Kupiłem, bo warto wesprzeć dobry projekt na tym etapie, ale z niecierpliwością czekam na finalny projekt aby zainwestować w niego więcej godzin. Mam nadzieję, że nie skończy jako abandonware, co jest raczej mało prawdopodobne przy takim starcie, wydawca na to raczej nie pozwoli.
U mnie na W11 z RTX w ogóle nie chciało się poprawnie odpalić. Albo uruchamia się i czarny ekran z kursorem "stand by" albo uruchamia się w tle zminimalizowane i przy próbie przeniesienia na pierwszy plan samo się minimalizuje. Jak po próbach dziwnych rozwiązań i konfiguracji w końcu udało mi się odpalić, to stabilny powtarzalny crash w momencie wejścia na teren przy krypcie we wstępie. Ja rozumiem, ze to starsza gra, ale bez przesady.
"Aktorka z Fallouta grała w oryginalną grę"
"Aktorka grała w gry Bethesdy"
Wybierz jedno.
A ja czekam z niecierpliwością na Titan Quest 2. Pierwsza odsłona zjadła mi więcej godzin niż wszystkie Diabla i PoE razem wzięte (a w te też swoje ograłem).
Atmosferze w społeczności to szkodzi ten półprodukt, który wypuścili w wersji beta.
>>Suicide Squad to gra „pełna DNA Batman: Arkham”<<
A Michał Korybut był pełny DNA Jaremy i wiemy z historii jak kończy się opieranie opinii o to, kto miał jakich przodków ;p
A mnie się zmiana w 3 akcie bardzo podobała. On nadal jest bardzo rozbudowany, po prostu nieco spokojniejszy, dostarcza mniej nowości i działa bardziej jako podsumowanie. Zbiera wszystko do kupy i pozwala wycelować w konkretne rozwiązania problemów zbudowanych przez poprzednie wydarzenia.
"twórcy uwielbiają pisać o mrocznych postaciach z ponurą przeszłością – zwłaszcza jeżeli w grę wchodzi element romansu. Bohaterki takie jak Shadowheart czy Karlach wychodzą z tego schematu"
Nie będę rzucał spoilerami, ale jak Shadowheart wychodzi z tego schematu? To chyba tylko, jeśli ktoś bazuje jedynie na 1 akcie :D
Nie zdradzając szczegółów powiem, że zepsuta lampa nie służy tylko do przyglądania się jej ale może to zrobić tylko jeden towarzysz w tylko jednym miejscu w grze ;)
Dodam tylko, że Shift też działa do zaznaczania wielu za pomocą skrajnych, oraz jest dość wygodna wyszukiwarka, w której wystarczy wpisać fragment nazwy przedmiotu aby odfiltrować.
Ale to spłyca całkowicie tę relację. Właśnie to było doskonałe - "wyrwać chwasta" czy jednak bardziej zależy nam na wszczepach i trzeba go tolerować czując sie jak szuja. W końcu CBP pretenduje do miana RPG, takie momenty dodają emocjonalnej głębi.
Na pierwszym screenie tylko trochę podobny ale na późniejszych to już nie może być przypadek. I znowu mu gry smrodu narobią :p
Z tym, że tyłu przeżyło nie mam problemu. Bardziej mnie zastanawia luka - co ci, którzy nie zginęli i nie przeszli na ciemną stronę robili w czasie Nowej Nadziei. Jedi w Rebelii są niemalże mitem. Skoro tylu przeżyło i co chwila dowiadujemy się, że kolejni brali czynny udział w tworzeniu się Rebelii, byli obecni w Drodze itd. to dlaczego tylko Obi Wan i Yoda jakkolwiek oddziaływali na Luka kiedy był mu potrzebny każdy kto mógł go nauczyć czegokolwiek o mocy.
Czekam z niecierpliwością, ale jestem przy okazji strasznie ciekaw, jakie procesy doprowadziły do klęski Settlersów. I nie chodzi mi o to, co sprawia, że ta gra jest słaba - to wiem. Tylko jakim cudem, doświadczone studio, mając wypracowane mechaniki poprzedników, kody źródłowe, opinie milionów fanów (czyt. potencjalnych klientów) wypluwa coś takiego. Przecież nawet gdyby kierowali się tabelkami to wychodzi jakich Settlersów chcą ludzie i co sprawiło, że poprzednie były tak dobre oraz przez co niektóre części były gorzej przyjęte = czego unikać.
Przecież połowa zdjęć na jej profilu wygląda jak słaby photoshop :D Niezgrane światło na ciele/twarzy szczególnie daje się we znaki. Owszem, część prezentuje się naprawdę wiarygodnie, ale cała reszta powinna od razu zapalić lampkę ostrzegawczą.
A tak nieco obok tematu, dla jakich rozdzielczości standardowo są obecnie wymagania podawane? Pamiętam, że w przeszłości nie raz udawało mi się przeskoczyć minimalne zmniejszając rozdzielczość.
"do dzisiaj żadnej inne studio nie potrafiło wykuć tego co dawne BioWare" - oj tak. Ray Muzyka i Greg Zeschuk to byli geniusze branży. Kiedy odeszli z robienia gier straciliśmy bardzo wiele.
Za prawo do zorganizowania obchodów płaci się Pottermore Limited [czyt. Rowling] gruby hajs. A nawet jeśli jest to w ramach wcześniej opłaconej licencji, to obchody nakręcą dodatkowo sprzedaż produktów, od których Pottermore Limited [czyt. Rowling] dostaje tantiemy.
Tak, z pewnością płacze w kąciku z rozpaczy, że nie musi absolutnie nic robić tego dnia, a i tak będzie kapało do garnuszka ze złotem.
"Dziś gry powstają więc także dla osób, którym nie podobają się zachowania pozbawione empatii. Dla osób przekonanych, że zrobienie komuś przykrości jest wystarczającym argumentem, by czegoś nie mówić albo nie czynić."
Na litość boską, w tej grze zabija się ludzi! Naprawdę przywalenie komuś gumowym *** lub seksistowski żart są gorsze niż zakładanie "gangu" i zabijanie?
Rozumiem w takim razie, że będziemy mieli do czynienia z poklepywaniem po łapkach złych gangusów, rysowaniem im kwiatków kredą a pistolety są na wodę?
Po dotychczasowych materiałach mam wrażenie, że chcieli oddać klimat "Ziomki z Fortnite bawią się w policjantów i złodziei żeby wrzucić fajne focie na instusia." :/
Nie wątpię, że to może być dobra gra. Może się sprzedać i dać trochę rozrywki. Ale do kroćset, nie nazywajmy tego Saints Row.
Biorąc pod uwagę jak podobne do siebie bywały assassiny - to wbrew pozorom może się udać. Model abonamentowy, aktualizacje wprowadzające kolejne okresy fabularne tak jak wcześniej kolejne tytuły. I tak np. cała saga Desmonda zamiast w pięciu grach mogłaby wyjść jako pięć kolejnych aktualizacji. Nikt nie mógłby narzekać, że gra jest taka sama, bo to przecież ta sama gra-usługa, tylko kolejne rozszerzenia. prócz wątków fabularnych można by dodawać np. jakieś rozszerzenia dot. broni - aby każda wnosiła coś więcej także w mechanice a dodatkowo zachęcała do ponownego przechodzenia poprzednich wątków z nowymi możliwościami. Z punktu widzenia Ubi to moim zdaniem sytuacja win-win.
Gdyby nie Deep to by guano mieli a nie swoje "pirackie uniwersum". Ktoś pamięta jakąś inną postać z tej serii? Wszystkie cięte z szablonów wydmuszki bez charakteru będące tłem dla Jacka Wróbla.
Jasne, że mozna (przynajmniej na PC). Nie wiem skad OP wzial akurat ten zarzut, skoro pozniej pisze o myszce, wiec przypuszcam, iz chodzi mu o wersje PC. Juz dawno zmienilem sobie skipowanie dialogow na inny przycisk.
Oj, wydawca musi sobie pokrzyczeć, "zrobić" wszystko co tylko może aby być krytym i powiedzieć "próbowaliśmy, nie nasza wina".
A w praktyce mod sobie będzie wisiał i robił swoje.
Nie przepadam za Hamilem, ale stwierdzenie, że rola w SW zdefiniowała jego karierę i nigdy nie wyszedł poza Luke'a, szczególnie jeśli chodzi o aktorstwo głosowe to spora niesprawiedliwość dla dorobku tego aktora.
Teraz do niczego, ale skoro staną się standardem (a staną, stąd przystawka do DS4 i ten projekt) to coraz więcej projektantów będzie myślało o tym jak je sensownie wykorzystać w swoich tytułach.
Samo strzelanie w Destiny jest miodne. Naprawdę - kampanię bardzo miło mi się przechodziło, chciało się więcej i mocniej. Ale endgame bardzo szybko znudził. Sądzę, że podstawkę warto ograć, jeśli ktoś nie miał do czynienia wcześniej - bo to kawałek fajnego looter-shootera, ale późniejsze spowolnienie rozwoju jednak zabija frajdę.
O łaskawcy, dodają powoli to, co miało być siłą tytułu na start (gracze mogący pełnić role typowe dla NPC i żyjąca społeczność świata). Przy czym wydaje mi się, ze i tak o kant się to rozbije o ile nie zrobią w końcu zapisu budynków na mapach. Co to za odbudowa pustkowi, kiedy po wylogowaniu znów są pustkowiami?
Wydaje mi się, że kluczowe znaczenie może mieć także fakt, że BFV jest dostępny w Origin Access Premiere i można sobie pograć za 60 zł. Co prawda za tyle co miesiąc, ale jednak, dla wielu graczy jest to lepsza opcja niż kupno normalnej wersji. Sporo osób nie przywiązuje się do tytułów na długo i to się bardziej opłaca.
Pamiętam jak się zachwycałem za dzieciaka pięknymi animacjami w filmikach do The Settlers IV. Jakiś czas temu ją sobie odpaliłem i o ile w samą grę da się pograć bez problemu o tyle te animacje sprawiają, że zastanawiam się co było ze mną nie tak :p Przyzwyczajenie jednak robi swoje ;)
A wykrywały go wszystkie gry? Bo przyznam, że korzystałem z wielu fajnych/wygodnych/tanich ale pod PC dopiero pad od XB360 nie robił problemów w co drugiej grze (tak właściwie to chyba tylko z tym dziwnym DMC nie współpracował).