Jedna z najmniejszych gier na switcha. A w pewnym momencie siedziałem i nie wierzyłem co się dzieje na ekranie, ale nie będę mówił nic więcej. Polecam i chyba zagram jeszcze raz, żeby sprawdzić dodatek.
BF1 to czasy WW1. I przecież spokojnie mogłeś się odrodzić kilka punktów wcześniej, żeby nie wskoczyć w sam środek walki. Co więcej, na wcześniejszych punktach kontrolnych często czekały pojazdy i można sobie było dojechać. W sam środek walki się wskakiwało jeśli odradzało się na koledze z drużyny.
Ale gościu pierdoły opowiadasz. Klimatu tu nie ma żadnego. Jakaś muzyka? Muzykę z bf1 pamiętam do dzisiaj. Każda broń była inna i to było czuć. Tutaj każdy karabinek jest taki sam, a muzyka to jakieś losowe pierdołki. Kalka coda z klaustrofobicznymi mapkami przypominającymi labirynt i nieczytelnym menu. W dodatku ta destrukcja o której piszesz nie jest taka totalna - na ulicy stało jakieś działo na trójnogu, strzeliłem w pierwszy lepszy budynek i wyszedł bez szwanku, żadne dziura w ścianie nie powstała.
Tylko że bazar czy metro to mapy na których się grało bardzo przyjemnie. Tam się walczyło o każdy metr mapy i było to czuć. A tutaj te mapki to takie labirynty, gdzie masz pełno różnych uliczek i z każdej strony ktoś może ci wyskoczyć - z przodu, z tyłu, z boku. I w sumie każda z tych trzech była taka sama. Jakbym miał powiedzieć która mi się podobała najbardziej/najmniej to żadna - żadnej nie zapamiętam, bo wszystkie takie same.
podsumowałeś to tak dobrze, że nie muszę nic dodawać. Na zwiastunie był klimat, tutaj nie ma tego. Też czułem, jakby to był COD. Jednak BF1 zapamiętam najlepiej (operacje), ale też 3 i 4 gdzie były duże mapy i latało się śmigłowcami. Np. pod koniec rozgrywki w BF1 pamiętam, że rosło napięcie np. przez muzykę, która podkręcała atmosferę. Przecież w tym battlefieldzie nie ma żadnej ścieżki dźwiękowej, jakaś muzyka losowa bez żadnej duszy. Szkoda mi wieczorów na taką rozgrywkę.
Ciekawe, czy sweet baby maczało swoje czarne paluchy w kolejnych produkcjach rockstara. Poczekamy, zobaczymy.
bohater porusza się jakby miał buty z betonu. to jest taki muł, że mój mózg się pocił podczas walk w ciasnych korytarzach, gdzie dodatkowo każda skrzynka to duża przeszkoda. Nie dałem rady, po pierwszym bossie odpuściłem. W dodatku ten gadający charles strasznie denerwujący.
Właściwie odkąd kupiłem Nintendo (już około rok), to gram praktycznie tylko na tym urządzeniu. I faktycznie te exy na switcha mają w sobie to coś, co sprawia, że chce się grać. Nie mówię, że tylko na Nintendo są dobre gry, bo to nieprawda. Ale myślę, że jak ktoś kupi i sprawdzi, to będzie zadowolony.
Do premiery (która jeszcze nie została nigdzie potwierdzona) będzie jeszcze ze 30 takich newsów. Zresztą tak naprawdę nie obchodzi mnie to jaki będzie procesor w nowym switchu. Na aktualnym ogrywam gry z różnych lat i jakoś nie czuję, że jest to przestarzała konsola. Po prostu gram i sprawia mi to przyjemność.
1 za muzykę, 2 za design poziomów. I to wszystko. Chyba nie grałem jeszcze w bardziej irytującą platformówkę, w dodatku niesprawiedliwą, momentami niezrozumiałą.
- są 2 poziomy trudności, ale nie da się go zmienić w trakcie rozgrywki. Czyli jeśli pod koniec mamy już tej gry dosć, to nie da się ułatwić rozgrywki
- możemy sobie nazbierać nawet i 8 serduszek, ale co z tego, jak spadniemy. Wtedy tracimy wszystkie życia i wracamy do checkpointu już tylko z dwoma życiami bez wsparcia
- zbyt rzadkie checkpointu. Wielokrotnie trzeba powtarzać frustrujące sekwencje tylko dlatego, że ktoś stwierdził, że na mapie zrobi 2 checkpointu
- granie bez supportu samym donkey kongiem to granie jak jakąś upośledzoną postacią
- poruszanie się na lodzie i w wodzie jest strasznie slamazarne
- przez przypadek wybierzesz z beczki tego malpiszona dziada, zamiast różowej małpy? Trudno, nie możesz tego zmienić, musisz zginąć i dopiero wtedy możesz
- znokautujesz pingwina i będzie leżał na plecach, to i tak jak do niego podejdziesz, to się odbijesz, spadniesz z platformy i stracisz wszystkie życia
-tutaj liczą się dosłownie milimetry i pojedyncze piksele. Deweloperzy celeste pokazali jak pomóc graczowi jednocześnie nie oszukując go. Tutaj lecąc na beczce zahaczysz dosłownie włosem małpy o kamień i już tracisz życie. 0 tolerancji. Tak samo nie dotkniesz platformy/liny. On nie sięgnie po to, po prostu spadnie i giniesz. Tracisz balona. Wiem, można kupić zielone i czerwone, ale one w końcu się kończą i kasa na nie też.
- uderzenie rękami i roll to ten sam przycisk. Czasem jest tak, że po skoku musisz uderzyć rękami w platformę i jest na to dosłownie mniej niż sekunda. Gra łapie jeszcze, że trzymasz gałkę i małpa robi przewrót, a ty giniesz
- 0 cooldownu po respawnie. Absurdem były poziomy z lataniem na beczce, gdzie po respawnie wskoczyłem gdzieś między platformę i beczkę, przez co ponownie ginąłem. Gra nie wybacza NICZEGO
Jest to moja pierwsza gra na switcha, która dosłownie wyprowadza mnie z równowagi i mam ochotę rzucić padem o ścianę. Dzieli mnie 15 minut do końca i nie mogę tego przejść. Chcę jak najszybciej się tego pozbyć i zapomnieć o tej grze.
Dodam, że grałem w wiele różnych platformówek i przeszedłem np. Cupheada z dodatkiem w coopie, ale tam za każdym razem jak ginąłem, to wiedziałem dlaczego - bo mnie coś trafiło, bo spadłem itp. Tutaj wiele razy było tak, że nie zagrały klawisze, małpa nie odbiła się od sprężynującej platformy mocniej, tylko zwyczajnie, chciałem podskoczyć, a on zrobił przewrót itp. Nie polecam, chyba że masochistom
Już nawet crash bandicooy nsane trilogy jest bardziej przystępne niż to.
Wyglądają fajnie, ale 200h jako klawiatura bezprzewodowa, to trochę mało. Wychodzi na to, że prawie co tydzień bym musiał wymieniać baterie.
Jakieś kolejki, sezony, battlepassy. To nie dla mnie, ja podziękuję. Nie rozumiem tego i nie mam nawet ochoty. Mam kolejkę gier do ogrania, w których nie muszę być na stałe połączonym z internetem, także diablo 4 to sobie odpuszczę
Gra jest za trudna na normalny, przez co odechciewa się w to grać. Chciałem pojeździć w trybie fabularnym, (bo Mario kart tego nie ma i jak dla mnie jest to duży minus, Sonic w tym aspekcie wygrywa) no ale ciągle dostawanie z rakiet i wymóg driftowania praktycznie cały czas, mimo że przeciwnicy tego nie robią zabija fun z tej produkcji. Nie mam ochoty 8x przechodzić tej samej mapy. Szkoda, liczyłem że się polubimy.
w sumie to masz rację. śmiesznie by było, jakby UOKiK kazał zapłacić karę Nintendo. może skośnookie by coś wtedy zrozumiały
Oczywiście, że nie powinni wypuszczac gry w takim stanie. Ale to jest też wina graczy kupujących preordery. Te głąby jakimś cudem nie wyciągają wniosków. Nie ma w co grać, żeby poczekać te kilka miesięcy od premiery i dopiero wtedy zabrać się za grę? Kupujący przed premierą/na premierę tak naprawdę tylko traci. Płaci więcej i dostaje gorszy produkt.
A ja akurat planescape: torment i icewind Dale na switcha. I póki co torment mnie wciągnął, czekam tylko aż będę mógł grać dalej.
Oszczędźcie sobie czasu:
- Stanley parable
- disco elysium
- hades
- inside
- oxenfree
- firewatch
- to the moon
- Kentucky route zero
- immortality
- What Remains of Edith Finch
- soma
- Citizen sleeper
- Night in the Woods
- undertale
- norco
Ogólnie to wszystkie dni sprawiały mi przyjemność, ale zakończenie w moim przypadku jest strasznie rozczarowujące. Po 21 dniu pojawił się napis"koniec" i notka w gazecie, że Kelly zginął na służbie podczas kłótni o mandat. Jeśli chodzi o wątek główny, to nie dowiedziałem się niczego. Równie dobrze mogłem skończyć na dniu 10, albo 13. A drugi raz przechodzić nie mam zamiaru. Na plus humor, jest to duży plus no i sporo nawiązań do popkultury z tego okresu. 4zł wydanych na promocji nie żałuję.
No widzisz, a ja kupiłem i używam. Ograłem Mario rabbids, teraz wyszła druga część. Ni no kuni za 30 zł, 40 godzin już przegrane. Wczoraj za 60 zł kupiłem crash racing. Do tego ring fit jest super. Uważam, że to jeden z lepszych moich zakupów za jakieś śmieszne pieniądze, chyba 1200 zł wtedy dałem.
w sumie spoko, aczkolwiek gra taka sobie. Trochę zbyt infantylna, a ten Pan Książka to bardzo irytująca postać. Jeśli chodzi o gameplay to podobała mi się różnorodność, aczkolwiek czegoś mi ciągle brakowało. Grałem z dziewczyną i nie wciągnęło nas jakoś tak bardzo. Duużo jej brakuje do naszego faworyta, czyli Hat in Time.
gry-online zmieniają się w serwis gdybalsko-plotkarski? Po co marnować zasoby na takie pierdołowate artykuły, które nie wnoszą dosłownie nic?
chciałbym, żeby na tym portalu były tagi. mógłbym wtedy zablokować sobie cyberplumka i miałbym spokój. dobra, wiem już o tej grze. teraz 70% wiadomości będzie o tym, że ktoś tam powiedział coś na temat bugów...
CaveStory+ nie za bardzo? 4 razy przechodziłem i przejdę teraz jeszcze raz. Jedna z lepszych platformówek.
no i ile razu oni byli? jestem na misji 10 z 12 i takie miejsca obowiązkowe, gdzie trzeba było ich pokonać to były 2 razy. I po pierwszym razie nie sprawiają już trudności - zielone oczy --> kusza raz, kusza drugi raz, unik, zielone oczy i powtarzasz. Jak brakuje amunicji - zaraz obok są małe zombiaki i nimi się ładujemy.
Ten tryb miał być już w bf1 i był, ale tylko przez chwilę, niedostępny dla każdego. Nie wiem jak to teraz wygląda.
ale w to się dobrze grało w coopie we 3. Twórcy naprawdę mają świetne pomysły, gra co chwila zaskakuje, niektóre poziomy są łatwiejsze, a niektóre sprawiają problemy. No i zależy dużo od skilla, więc to też sobie cenię
cuphead, die for valhalla, full metal furies, unruly heroes, dying light, aegis defenders.
a way out - naiwne gówno z infantylną fabułą, gdzie "ucieczka" to tylko pierwsza godzina, potem zaczyna się równia pochyła.
Trochę toporna, ale w kilka osób gra się bardzo dobrze. Momentami nawet wymagająca. Szkoda, że w połowie popsuły się ustawienia z padami i nie dało się ukończyć rozgrywki.
coś innego, oryginalna. Odpaliłem z kumplami przy 0.5 na wieczór, zabawa była przednia :)
słabo, że po zginięciu zostają itemki kupione tylko za kryształy. Gdyby jeszcze można było wybrać kilka tych rzeczy za kryształy, a jeden przedmiot spośród 42x3 to bardzo mało. Żeby przejść grę za jednym razem trzeba się sporo namęczyć, w taki nieprzyjemny sposób.
to po co ktoś to kupuje? ja tego nie rozumiem. Wszyscy piszą, że to crap, to jak można być aż tak głupim i zamówić edycję kolekcjonerką? Nie żal mi tych, co za to zapłacili. Za głupotę się płaci.
2 lata temu składałem już swój drugi komputer bez napędu dvd, czyli nie używam go od jakichś 6 lat i ani razu nie miałem potrzeby posiadania go.
@tukaram3030 @Dovah też na początku tego nie zauważyłem, ale w tym menu gdzie wybiera się ekwipunek, status itp. (po lewo u górze te kilka ikonek) jest coś takiego jak skills. I tam się wchodzi i rozwija drzewko umiejętności jeśli chodzi o walkę. Z czasem zauważyliście pewnie, że pojawiła się taka ikonka miecza i jakaś liczba przy tym (niebieski miecz w lewym dolnym rogu) - to są punkty, które ma się do rozdysponowania w drzewku rozwoju umiejętności ataku.
@leokfc ja się nie czuję oszukany, a miałem premium od początku. niech rozdają, ja już się nagrałem i dawno zapomniałem o tych wydanych pieniądzach. a przynajmniej trochę więcej ludzi na serwerach będzie.
Niestety miałem okazję w to grać, nie polecam. Infantylna i pełna niedorzeczności, strasznie nużąca i męcząca pod koniec.
@laki2217 gdzieś jest więcej informacji na ten temat? bo gra się dzisiaj strasznie
edit: a dobra, wyłączyłem już
Duże rozczarowanie. Kiedy się skończyła, poczułem ulgę. Pod koniec już się strasznie z tym męczyłem. Masa bezsensownych dialogów w stylu:
"- wiesz gdzie jest twój brygadzista?
- wiem
- to gdzie?
- nie mogę ci powiedzieć, jestem zajęty"
Sama ucieczka z więzienia to 20 minut. Potem możesz zapomnieć o policji. Masa idiotyzmów. Pierwsze co robisz po ucieczce, to rozpalasz w lesie w dzień ognisko w dzień i łapiesz sobie ryby, czyli urządzasz piknik, kiedy nad tobą latają helikoptery. Dlaczego od razu nie użyli psów przy poszukiwaniach? Czas goni, trzeba znaleźć transport pod nieobecność mieszkańców domu. To może pogram sobie na banjo, albo pianinie? Albo porzucam sobie podkowami? Spokojnie, przecież nikt nas nie goni. Gdzie byście schowali koło do samochodu w szopie, będąc starym dziadkiem? Na pewno wtargalibyście je na poddasze, dokąd nie prowadzi drabina.
Interakcje z drugim graczem po pewnym krótkim czasie stają się nużące i męczące. W niektórych momentach myślałem, że to jest jakaś parodia. O modelu jazdy nie ma co się za dużo rozpisywać. Czułem się, jakbym jechał cegłówką, tak samo zresztą wyglądały animacje pojazdów mnie goniących. Dziwią mnie te wysokie oceny. Naprawdę tyle wystarczy, by zadowolić dzisiejszych graczy?
ja właśnie ogrywam zeldę na cemu i gra się idealnie. Jedyny minus to to, że raz na 1,5h gra się wyłączy. Ale jestem w stanie to przeżyć.
no może i kupił i co z tego? większość ludzi, którzy mieli swoje btc kupione za cent posprzedawała go, jak kosztował niewielkie dolary. Mało kto pewnie trzyma je od początku.
Niech zrobią coś ze sterowaniem na padzie na PC, bo kupiłem i nie wykrywa mi pada, przez co odpuściłem sobie legends i origins.
@wytrawny_troll zgadzam się z tobą. sam składałem rok temu komputer i jeśli to ma faktycznie być sprzęt na lata, to trzeba wydać minimum te 5k. ciche chłodzenie, dobra obudowa, pewny zasilacz - to są rzeczy, na których najczęściej się oszczędza, a potem to chodzi jak lodówka.
no i co to za news? jakaś rewolucja? przecież kreatory postaci istnieją od x czasu. A nagłówek brzmi tak, jakbyśmy mieli do czynienia z czymś przełomowym.
czyli tak jak z wszystkimi nowymi grami - poczekać rok i dopiero wtedy kupować. raz, że będzie załatane, a dwa, że taniej.
Generalnie nie różni się to od rynku nowych gier - ile razy można wałkować ten sam temat? ludzie kupują preordery i potem wychodzą takie kwiatki. Generalnie dyskutujemy tu o idiotach. Gdyby konsolę kupili tylko testerzy, wiedzielibyśmy z czym mamy do czynienia. A tak, to mamy wątki dałnów, którzy wydali swoje pieniądze i teraz wystawiają negatywne opinie. Nie wiem skąd to się bierze. Może stąd, że ludzie lubią narzekać? Gdyby poczekali z pół roku, wiedzieliby, czy mają do czynienia z konsolką (bo inaczej tej zabawki nazwac nie można), czy z produktem, którego żywotność się zaraz skończy, oraz czy dostępność gier na tę platformę będzie większa niż 1. Nawet mi ich nie żal. Żal mi jest tylko tego, że trzeba na takich idiotów poświęcać przestrzeń.
do ludzi, którzy kupili - jakby wam teraz powiedzieli, że za kilka miesięcy wydadzą 4 część, która będzie super i wyciągnęli wnioski z 3, to już byście kupowali?
gra zebrała przeciętne noty i obecnie jej średnia ocen w serwisie Metacritic wynosi 69/100
Źródło: https://www.gry-online.pl/newsroom/mafia-iii-najwieksza-premiera-w-historii-2k-games/z518ab9#_=_
7/10 to jest przeciętna nota? jak dla mnie to jest ocena dobra. Dla jakich gier zarezerwowane są oceny z przedziału 1-6?
nic się nie zmieni, bo ludzie to debile. i tak kupią, i tak będą zamawiać przez pre-ordery, żeby się tym pochwalić. NArzekają, adalej kupują, więc producent sobie pomyśli, że to się podoba, więc kolejną wersję też taką zrobią. Kiedy wy zmądrzejecie?
[2] @lust zapewne, mózgu, ze strony internetowej umieszczonej na filmie. I trochę szacunku dla języka, którego używasz - skąd, wziąć.
[3] @Mercury_99 Nie "bardziej ciekawsza", tylko bardziej ciekawa, albo po prostu ciekawsza.
To wg was każdy twórca gier musi stawiać gry na np. CryEngine, żeby można było grać? To już pomysł, grywalność i fabuła nie są ważne? Śmieszą mnie tacy gracze. To tak samo, jakbyście chcieli, żeby wszyscy malarze używali jednego stylu. Nie jesteście świadomi tego, że licencje do nowych silników graficznych kosztują spore pieniądze, tak samo jak nie jesteście świadomi, że taki pixelart wymaga sporych umiejętności? Nawet mi was nie żal. Kupujcie gówna w stylu WatchDogs, dawajcie zarabiać takim producentom, a potem narzekajcie na denność produkcji, podczas gdy przed nosem umykają wam takie perełki, w które ja się zagrywam z przyjemnością. Dorośnijcie.
Dzięki za zamieszczenie tutaj informacji o Halt and Catch Fire. Wczoraj zacząłem, tak mnie wciagnął, że obejrzałem 5 odcinków z rzędu.
zapowiada się świetnie (patrzę tylko na szatę graficzną). Pierwszy raz widzę coś takiego. to jest 3D, 2D, 2.5D? Da się to jakoś określić?
@sdwc3 ja tam wolę cyfrową dystrybucję. Po co mi sterta pudełek na półce zbierająca kurz? Dzisiaj płyty DVD powoli odchodzą do lamusa. Poza tym - "Spędziłem miły czas z tą grĄ.", "Lubię FPSy i często przyglądam się tego rodzaju grOM." Widzisz różnicę?
Jeśli już jesteśmy przy wymowie, to w 1:32 źle wymówiłeś słowo "apple". Poprawna wymowa to /epl/, a nie ejpl. A tak poza tym przyjemnie się oglądało ten materiał.
Rewelacyjna gra, moim zdaniem lepsza od The Walking Dead. Piękna neonowa stylistyka, mroczny klimat, fabuła ciągle trzymająca w napięciu, a całość oprawiona wspaniałą ścieżką dźwiękową. Na pewno jej nie zapomnę, długo będzie siedziała w mojej głowie. Potrafię skończyć jeden epizod i przez kilka dni myśleć potem na jego temat. Polecam tę grę każdemu, niech was nie zmyli to, że bohaterami są postaci z bajek. Jest tak, ale tutaj możemy zobaczyć ich ciemną stronę. Nie oceniam na razie, bo jeszcze 2 epizody przed nami, ale jak na razie 10/10.
Niech ten gucio po lewej zgoli tę bródkę śmieszną, bo wygląda jakby chciał, a nie mógł.
bardzo fajna seria, o której dopiero teraz się dowiedziałem. Dzięki temu odcinkowi poznałęm tytuły kilku nowych, ciekawych gierek do zagrania.
@donkiewicz:
zgadzam się, Hotline Miami jest tak dynamiczną grą, czysto zręcznościową, że o żadnym elemencie skradania nie ma tutaj mowy
Ciekawe jak batwing będzie wyglądał, bo mi osobiście nie podobał się batmobil z poprzednich części, robiony na wzór batmobilu ze starszych filmów, a nie wzięty z trylogii Nolana.
Ciekawostką jest, że projekt rozwinął się na większą skalę z małego projektu o nazwie Evoland LD. Była to gra robiona na konkursie Ludum Dare 24, gdzie tematem przewodnim była ewolucja. Evoland wygrał tamtą edycję. W pierwowzór można zagrać tutaj: www.evoland.shirogames.com/classic