Kiedy ostatni raz słyszałem, że dialogi i cutscenki w grze mają przypominać serial na Netflixie to chodziło o najnowszy Dragon Age… także tego… poczekamy, zobaczymy…
Ciekawe czy Rocksteady zrobi Reboot czy może cofną się w czasie w ramach ich historii…
Może i nie dają spolszczenia, ale za to robią zwiastuny z polskimi napisami wprowadzając w błąd klientów.
Tu akurat trailer z jedynki, ale widziałem to u nich w przynajmniej jeszcze jednej grze. Brak polskiej wersji, ale trailer krzyczy NAPISY PL... żenująca praktyka
https://www.youtube.com/watch?v=q19J_hs1q4s
Chyba jestem szczęśliwym człowiekiem. Od trzydziestu lat gram w gry w następujący sposób:
1. Kupuję
2. Instaluję
3. Gram
Nie mam pojęcia o co chodzi w tej dyskusji o wyższości jednego sklepu nad drugim…
Mylisz się. Gry polonizowano na długo zanim wprowadzono cyfrową dystrybucję. W połowie ostatniej dekady XX wieku powstały pierwsze oficjalne tłumaczenia na język polski, niedługo po zmianach w ustawie o prawie autorskim. Było Syndicate, Kolonizacja i inne. I już wtedy było widać, że to podbija sprzedaż gier w naszym kraju. Kolejne lata potwierdziły, że nad Wisłą najlepiej sprzedają się gry, które można ograć w języku polskim. Między innymi stąd tak wielkie sukcesy Baldurów czy Gothików....

Ta reklama przypomniała mi co kiedyś zrobiła Cenega. To wypuszczony przez nich zwiastun Life is Strange: True Colors. Zwiastun dostał... polskie napisy! Jeżeli to nie jest wprowadzanie w błąd to ja nie wiem co nim jest!
A tak właściwie to dlaczego ten poradnik jest w wiadomościach, a nie ma go w zakładce na stronie gry w serwisie?
Jak to nigdy nie został skopiowany? Na początku wieku powstało kilka gier, które bazowały na pomysłach z Simsów... 7 Sins, Singles, Partners...
Właśnie ogrywam Tower of Time i jestem pozytywnie zaskoczony. Widać, że Dark Envoy będzie mieć dużo większą skalę i czekam na nie z niecierpliwością. Ciekawi mnie jak będzie rozwiązana walka. Część screenów sugeruje turówkę, a w części walka wygląda tak jak w TiT.
W Expeditions i Wasteland masz turową walkę i dużo mniej statystyk broni, ataków, itp... może w tym tkwi problem. Ja młody już nie jestem, ale w swoim czasie w Baldura nie zagrałem. Kiedy w końcu próbowałem do niego (piszę o części pierwszej, do drugiej nie podchodziłem) przysiąść to również mnie odrzuciło. Bardzo cenię obie części Pillarsów, przyjemnie mi się grało w Tyranny więc może kiedyś dam sobie szansę spróbować jeszcze raz...
Wiele lat temu pierwszy AC mnie odrzucił na tyle, że po serię nie sięgnąłem już w ogóle aż do Origin. Potem wróciłem do części pierwszej po Odyssey i przemęczyłem go prawie do końca. Według mnie dwójka była ogromnym skokiem na przód. Muszę się przyznać, że w tym roku ograłem Valhallę oraz Brotherhood i... Braterstwo oceniam wyżej!
Grę Kupować można, ale... ja akurat gram w Valhallę od kilkudziesięciu godzin i choć mam świadomość, że taki sklep gdzieś jest (bo był w poprzednich częściach) nie zajrzałem do niego ani razu. Skórki czy zbroje NIE WPŁYWAJĄ NA GAMEPLAY i nie są do niczego potrzebne wg mnie.
Proszę wskaż mi tego erpega z prawdziwego zdarzenia, z żyjącym światem i mnóstwem sandboksowych możliwości. Chciałbym zagrać.
Czekam na mody, które dadzą możliwość zmiany wyglądu postaci podczas gry, dodające nowe fryzury, tatuaże itd.
Swoją drogą jest tu duży potencjał do modowania.
Do ogarniętego scenariusza i przyzwoitych dialogów nie wystarczy odrobina talentu. Talent jest ważny (choć myślę, że raczej duży, a nie odrobina) lecz do niego dochodzi też praca i czas. Na napisanie czegokolwiek nie poświęca się tylko czasu potrzebnego do zapełnienia kartki słowami. Do tego dochodzi czas potrzebny na przemyślenie wszystkiego, poprawki, redakcję, stworzenie postaci, odpowiedniego rytmu opowiadania, czasu scen, wątków, brzmienia pisanego tekstu... itd itp... czasem to nie jest praca jednej, a kilku osób. PRACA na którą trzeba poświecić CZAS, a co za tym idzie również potrzebny jest budżet, albo znalezienie kogoś kto z pasji zrobi to kompletnie za darmo...
Jeśli gra jest na sto godzin, a ktoś na granie ma kilka godzin w tygodniu to może wyjść nawet pół roku.
A wiadomo już czy to będzie najbiedniejsza dzielnica i czy nasza postać dorobi się milionów? To, że gry przyzwyczaiły nas do takich praktyk nie znaczy, że tu będzie podobnie...
Pierwsza sprawa jest taka, że gdyby główną mechaniką tej gry była walka, lub byłoby chociaż tak jak w najnowszym assasynie gdzie pojedynki liczy się w setkach czy tysiącach to rozumiem, ale piszesz o grze gdzie można przegrać kilkadziesiąt godzin nie zabijając nikogo (ja mam ponad trzydzieści godzin, a na liczniku 14 pojedynków!), a swoją postać, wybory i zachowania kształtować tak by w większości sytuacji obywało się bez walki. Druga sprawa: system walki jest trudny, ale nie niemożliwy. Da się go nauczyć i po pewnym czasie czerpać z niego przyjemność. Dzięki za współczucie, ale ja przy grze bawię się świetnie.
Na tę chwilę 40 tysięcy wyświetleń i 39 tysięcy łapek w górę przy 440 w dół... więc z tym porównaniem do B V przesadziłeś