A ja mówiąc szczerze wolę grać w tego typu tytuły singlowe, a takowych wiele na rynku nie ma. Granie z randomami jest udręka, a wśród znajomych niewielu ma czas i chęć na granie w takie gry.
No i dochodzą cheaterzy, exploiterzy, ping, server tick.
Hola hola... To jest jeden wątek na reddicie.
Przechodząc grę za pierwszym razem, jeździłem do celu, przechodząc drugi raz, coraz częściej używałem szybkiej podróży, za trzecim razem WYŁĄCZNIE szybka podróż.
Podróżowanie po night city jest przyjemne... Jak nic po drodze się nie dzieje. Niestety nawet dziś, 5 lat po premierze, zdarza się że samochód ruchu ulicznego respi się pod ziemią w idealnej synchronizacji pod naszym samochodem i nas wystrzeli, albo ni z gruchy, ni z pietruchy, najbardziej irytujący dźwięk w grze zostaje odtworzony - dźwięk wykrycia, i nagle jesteśmy w stanie walki. Radio czasami potrafi zwariować i leci inna muzyka (jakby łapało fale ze stoiska z żarciem na poboczu), często zdarza się to nawet jadąc z wyłączonym radiem. Albo przechodzień, który wlezie nam pod koła robiąc "unik", zahaczony lusterkiem nagle staje się powodem poszukiwań ncpd. Innym razem ruch uliczny - ktoś w nas wjedzie albo zajedzie drogę, walniemy go, kierowca umrze I znowu policja.... Wzywanie naszego auta, które nadal się gliczuje jak ma nadjechać z wzniesienia też do przyjemnych nie należy. No i znikające samochody ruchu ulicznego... jest na co patrzeć .
Nie wiem, gra mi się już przejadła na wszystkie strony, tym bardziej dziwi mnie, że po 5 latach wciąż pojawiają się artykuły na jej temat, w formie zapchajdziury.
Zabawny zbieg okoliczności. 2 tygodnie temu również skończyłem już któryś raz tą grę i do dziś robi wrażenie. Graficznie w 4K wygląda świetnie, system walk genialny - animacje zawstydzają niejeden nowoczesny tytuł, dźwięki, samochody, nawet walka samymi samochodami daje masę frajdy. Gdy się ukończy fabułę i jeździ się po miejscach poszukiwań, robi wyścigi - to nie nuży - to jest tak stworzone, że ma przedstawiać świat gry, pokazywać go w każdym zakamarku, jednocześnie odwołując się do "czasów przeszłych" strzępkami historii i komentarzami maxa. Tylko jedna rzecz w tej grze jest nudna - czyszczenie pól minowych.
Ale gdy porobi się wszystko na 100%, zamiast satysfakcji czuję się żal że to już koniec.
No i te burze.... Genialne.
Bo steam od lat ma błąd, jak ktoś posiada iGPU i radeona, to do ankiety zliczana jest integra:
https://imgur.com/a/3AnOh3P
I jak zliczy się tak zebrane dane:
https://imgur.com/a/LeHZQ5z
To wychodza ciekawe dane.
STEAM NIE ODZWIERCIEDLA UDZIAŁU W RYNKU.
Ciekawostką jest fakt, że z Linuxa odczytuje dane prawidłowo
https://imgur.com/a/VhcN8Kd
Łał. Lanie wody poziom mistrz. Mogłeś chociaż wspomnieć jak to wypada na tle sprężonego powietrza z ciśnieniem - czy dmucha tak samo mocno, czy słabiej. Są szczotki, ale dmuchawa tylko dmucha czy może też wciągać? Bo jeśli tylko dmucha to bez sensu.
Akurat mm oparty na skilu (o ile działa poprawnie) jest jedyną rzeczą, która skłoniłaby mnie do multi. Odbiłem się już od post scriptum, bo zacząłem grać późno, długo po premierze. Do dziś pamiętam jak trafiłem do drużyny jako noob, gdzie nie dało się wyjść 50M poza respa, bo nas Niemcy odstrzeli wywali - niewidoczni Niemcy. Jedynie dowódca ogarniał, mówił co robić, ale poza mną, po naszej stronie były również same nooby, poza dowódcą. Czyli dobrało graczy tak, że jeden ze skillem, reszta zieloni kontra sami weterani gry.
Albo w forzie horizon... Ci rammerzy, dzięki którym stworzono system ghostingu mogliby być odsiewani przez mm I grać między sobą, podczas gdy ci normalni gracze grali by z innymi, normalnymi graczami.
To jest ewolucja multiplayera, i rozumiem że gdzieś to było wykonane gorzej, choć sam tego nie widziałem, bo PS był ostatnim tytułem multi jaki próbowałem, ale dzięki takim różnicom w oddziałach, nie zamierzam wracać do multiplayera.
Wyłącznie to auto odtwarzanie waszych filmów na stronie każdego artykułu. To jest tak irytujące nabijanie wyświetleń, że odechciewa się korzystać z serwisu.
W dodatku przewijanie kompletnie oderwane od tematu wideo w dół, skutkuje... przypięciem odtwarzania co wymusza interakcje z filmem (żeby go zamknąć). Jaki szanujący siebie i czytelników portal tak robi?
Kwestia tego co jest lepsze zależy wyłącznie od preferencji użytkownika.
Ale sobie wyświetlenia filmów na YT nabijacie. W każdym artykule film o asetto corsa Evo. I odpala się automatycznie.
No i nie zapomnij i odpowiednim przewiewie w obudowie.
Nie dziękuj ;)
Ja się facetowi nie dziwię. Ktoś coś pierdnie w necie, ktoś wrzucił zdjęcie stolca w kiblu a ci już wróżą z tego jakieś daty. No kurde ja po porannej kawie jak włożyłem łyżkę do szklanki z fusami, a następnie ja wyciągnąłem, na fusach odciśnięte było V, ale jak odłożyłem ta szklankę obok drugiej, również po kawie, to w fusach było I odciśnięte, co daje "VI", a że szklanki były 2, to wskazuje na luty. Kawa była z biedronki, Tchibo, jakbym poszukał paragonu, to by nawet konkretny dzień lutego był.
Łał, najbardziej zbędny update. 22GB zawartości o która nikt nie prosił i która nie zmienia kompletnie nic. W dodatku nie "niespodziewanie", bo trąbili o tym dzień czy 2 wcześniej, że będzie jakiś stream i pokażą co update dodaje.
Brak naprawy FSR, Brak patcha PS5 Pro, ale za to usprawnienia dla najnowszych procków Intela, które same w sobie okazały się wielkim rozczarowaniem i nie interesują nikogo. Więc jeśli z FSR komuś ciśnie się na usta, że dla 15% rynku nie warto się wysilać, to zmartwię was, ale nowe core ultra nawet 15% rynku nie mają, a update dostały, ponadto, FSR 3.0, który jest zaimplementowany, BEZ MODÓW jest jedyną opcją użycia Frame Generatora na RTX 3000. Więc świadomie usiłują jeszcze nagaić ludzi żeby kupili RTX 4000, bo FSR 3.1 pozwala na użycie AMD Frame Generator + dowolny inny upscaler, a tak każdy kto chce użyć FG na czymkolwiek innym niż RTX 4000 musi korzystać z tandemu FSR 3.0 + FG, które wygląda paskudnie i jest jedną z najgorszych implementacji - czego dowodzą mody, które robią to prawidłowo.
Jakby tego było mało, swoje niekompetencje CDPR mógł naprawić zatrudniając moderów - co już robili, ale oczywiście nie zatrudnili żadnego modera od FSR czy innego upscalera.
Nie da się nie zauważyć ku uciesze kogo jest zrobiony nowy update. Przypomnę, że FSR 3.0 zajęło im rok (!), zrobili to gorzej niż FSR 2.1 a patch pod Arrow Lake pojawił się niecały miesiąc po premierze procków.
I nie myliłem się, gra chodzi ubogo, nawet na RTX 4090, 14900K, 64GB RAM w 4K jak i 4K dlss p (FHD).
https://www.youtube.com/watch?v=BRCLRAJkqjg
BTW za 4K powszechnie uważa się 3840 x 2160, to o czym piszesz to DCI 4K. Więc nie mylisz się ani ty, ani ja, w tej kwestii, po prostu nawalili producenci.
I żeby było jasne, ja pisze cały czas o 16:9.
A wymagania były podane z upscalerem, tylko GSC bezczelnie tego nie podało - zrobili to na steam, możesz sprawdzić samemu, oraz to jak sprzęt z podanych wymagań sobie radzi natywnie (NIE RADZI).
(...)
"Martwi jednak fakt, że tytuł ma nie osiągać 60 klatek nawet w trybie wydajności. Nie wiadomo, czy twórcom uda się to właściwie poprawić."
" to muszę Vie zmartwic, bo w sieci mowia, ze gra bez problemu na XsX robi 60 fps w 4K UE5"
Nie, nie robi. Przytoczyłem cytat człowieka który grał powyżej. Tryb wydajności to w żadnym wypadku nie jest 4K.
" a wymagania do 4K sa bez DLSS. "
Jakieś źródło? wg. steam, preset pod 1440p wygląda tak :
"Graphics Preset: HIGH / Resolution: 1440p / Target FPS: 60. 32 GB Dual Channel RAM. SSD required. The above specifications were tested with TSR, DLSS, FSR and XeSS."
"W DLSS-Q i FG z palcem oku pogram w 4K i 120 fps na swoim 4070 ti super 16 gb "
Super, nie wiem czy jest się czym chwalić, skoro mowa o FG..... w karcie za takie pieniądze... I jeślki serio uważasz, że DLSS Q w 4K (czyli render w 1440p) da ci bazowe 65-70FPS, żeby FG zrobił z tego 120FPS, no to poczekajmy do jutra xd
"Natomiast to, ze nie ma preloada to lepiej, bo szybciej sie w to zagra."
Nie widzę żadnego połączenia skutku z przyczyną.
Fajnie że usuwacie komentarze :/
Zbyt dużo czerwonych flag, ja wysiadam z hype train. Nie chcę rozpisywać się o technikaliach, bo znowu usuną, ale:
- brak preloadu (nikt nie ukaże stanu gry przed premierą - w mniej legalny sposób również)
- nda na recki do premiery
- słaba wydajność na Xbox series x
- UE5 I mus używania upscalerow do osiągnięcia wydajności na sprzęcie podanym w tabelce z wymaganiami (w samej tabelce ani słowa o tym!)
A upscaler = nie 1440p a 960p w trybie jakości, nie 1080p a 720p. Im mniejsza rozdzielczość, tym bardziej procek dostaje. A tutaj jeszcze ma być alive 2.0 .
Przypomina mi się premiera cyberpunka. Też hype był kręcony a co wyszło, to wyszło. Nie pomaga fakt , jak działa reszta gier na UE5.
Coś czuję że gra po premierze będzie tak obcina z "rewolucyjnego alive 2.0" że zrobia regres względem stalkera 1. Obym się mylił.
"Wystarczy w trakcie jazdy obejrzeć się za siebie, a samochody znajdujące się z przodu zostaną usunięte."
Kurde, ja to grałem w inną "trójkę ", VC - zawsze jak to robiłem to po powrocie kamery za samochód, zderzałem się przodem z samochodem, którego sekundę wcześniej tam nie było. Xd
Bardzo przyjemny model jazdy, choć wymuszona podsterowność jest nieco na siłę. W wyścigach gra sprawdza się świetnie mimo kapryśnej fizyki - uderzenia w obiekty w okół trasy kończą się różnie - raz zetniemy latarnie bez utraty prędkości, raz wybije nas w powietrze, raz krzesełko plastikowe spowoduje dachowanie. Sporo obiektów nie jest zniszczalnych i wbijemy się w nie jak w mur - podobnie żywopłoty.
Przeciwnicy AI przypominają wreckfesta - gracz dla nich nie istnieje i taranują nas. Choć czasami robią to celowo (?) bo jadąc w linii prostej bez zakrętu (np przy starcie) robią gwałtowny manewr w naszą stronę - wystarczy dać po hamulcach i wjeżdżają w przeszkodę.
Dźwięk jest wyjątkowo niskich lotów. Fabuły nie ma, dialogi wstępne są generowane przez AI, podobnie jak muzyka (takie odnoszę wrażenie). Dźwięki nitro, turbo prawie niesłyszalne, dźwięki silnika, pisków opon, wyraźnie podebranie z innych gier i poddane konkretnej kompresji. Słychać mobilny rodowód gry.
Grafika nie jest na najwyższym poziomie ale daje radę. Najbardziej widocznym defektem gry jest niska odległość rysowania, której nie można wyłączyć. Można natomiast wyłączyć AA (off, fxaa, smaa, TAA) za co leci plus.
Kluby drift za to to kompletne nieporozumienie. Pierwszy klub (C3) oraz ostatni (C5) wymagają nabijania wyników z czapy na bardzo krótkich/ciasnych trasach - C3 na małych skrawkach parkingów (nawet nie w pełni otwartych!) a C5 w stylu NFS carbon - na zawijasach w górach. Punkty lecą wolno a trasa kończy się szybko, trzeba driftowac "w miejscu", zmieniać katy nabijać bonusy a nie ma na to miejsca.
Tuning jest rozbudowany, ale nie liczcie na jakiś super wielki wpływ na prowadzenie. Podsterowności narzuconej przez producentów nie zlikwidujecie. Samochody bardzo szybko zmieniają klasę (C) przy doborze turbo, ECU, redukcji wagi - więc trzeba mieć się na uwadze i dobierać części z głową.
Personalizacja - tu dali popis z dostępnością części - przypomina bardzo stare NFS. Jest też widok z kokpitu, więc i całe wnętrze można przerobić. Jak dotąd najbardziej brakuje naklejek ale mają wprowadzić.
Wybór samochodów jak i części NIELICENJONOWANYCH jest spory, i brak licencji nijak nie wpływa na odbiór gry. Każdy samochód wygląda jak realny odpowiednik, tylko nie ma prawdziwej nazwy i znaczka.
Ogólnie za 6-7 dyszek warto kupić.
Święte słowa. A to co napisano w artykule;
"Sam fakt, że dzieło KT Racing będzie wymagało do działania stałego połączenia z internetem, da się jakoś przełknąć – wszak staje się to coraz powszechniejszym zjawiskiem w branży, a także w samym gatunku samochodówek (bez dostępu do sieci nie sposób już robić postępów ani w The Crew, ani nawet w Gran Turismo czy Forzy Motorsport)."
No nie da się przełknąć - absolutnie. Ściągnąłem po to, żeby 50 minut mieć odpalone okno z poczekalnią - nie mogłem się nawet dostać do menu - ekran poczekalni jest tuż po intro. To jest kpina. Dostęp do gry offline to jest mus - nie ma, to omijam z daleka - niech mi zerwie światłowód, niech serwer dostanie zadyszki, wyłączą serwery i co?
Przytaczacie the crew - ciekawe, bo ten przypadek akurat jest katastrofalny, nie akceptowalny.
Gran Turismo.... - dodano tryb offline
Forza Motorsport.... tu już nawet nie liczę że dodadzą, bo to Microsoft i to studio, które kompletnie pluje na krytykę GRACZY (Recenzentów jeszcze tam słuchają jako tako), wątki toczą się od momentu premiery i nikt z developerów, wsparcia nie raczył w nich zabrać głosu.
Może warto by przytoczyć inny tytuł - Men of War 2, gdzie usiłowano sforsować AO (always online) w przypadku kampani dla jednego gracza, pojedyńczych misji? Na studio wylał się wodospad hejtu (już pomijając samą grę i jej stan, ale ten wymóg!)
Nie wiem czy ludzie zdają sobie sprawę po co ten wymóg w ogóle jest. Gra ma denuvo czy inne dziadostwo, ale I TAK twórcy obawiają się, że zostanie spiracona - po co więc dopłącają do denuvo i później przerzucają koszt NA NAS? Co MY mamy z always online? NIC. Co Gry oferują w zamian always online? Rankingi? WHO CARES. CO TWÓRCY MAJĄ z always online? DANE. Już w większości gier od dłuższego czasu widze informacje, że gra zbiera dane - nie można tego wyłączyć, można tylko ograniczyć.
Ale wracają do TD - pamiętacie zadymę jaka była z shaderami przy The Last of Us? Ze ola boga, kompilacja zajmuje 30 minut! Jak żyć!? No, kompilacja trochę zajmowała, ale wykonywała była po konkretnym updacie gry, albo zmianie sprzętowej czy sterownika GPU, w TD macie to za KAŻDYM RAZEM.
Aha, i FSR 3 już nie dodadzą? Spoko. Widać kto jest dla nich ważniejszy, i na pewno nie są to gracze.
"zredefiniować mainstreamowe postrzeganie gamingu"
Granie w ping-pong członkiem. U postaci kobiecej. Po tym nikt się nie otrząśnie.
Niby gdzie jest taka opcja? Od lat ludzie o to pytają i nigdzie czegoś takiego nie ma, jest tylko opcja aktualizacji gry po jej uruchomieniu.
Jeśli piszesz o konsoli i "@AllowSkipGameUpdate " to nie działa
Już dawno zauważyłem, że ta seria, każda kolejna część to skok na kasę. Minimalne zmiany, które można wydać w patchu, to studio wydaje jako NOWY tytuł. Ciekawe ile zajmie dostrzeżenie tego innym.
Miał docelowo być w grze, jednak wycofali się z tego, jak wiedzieli, że nie zdążą.
https://www.altchar.com/game-news/cyberpunk-2077-wont-have-vehicle-customisation-aonab8e3yY6b
Ale cię zminusował jakiś "odbiorca treści marketingowej". Nie można nic złego ani neutralnego o tej grze napisać.
bugów to akurat jest od groma, i to nie obecnych w oryginale.
"mam wrażenie, że ludzie się pieklą dla zasady, bo dupa im pęka, że muszą zapłacić po 40 zł za grę, choć kupili ją już 20 lat temu."
Czyli wg ciebie w porządku jest płacić drugi raz za to samo (w sumie coś gorszej jakości)? Do tego powinni dopłacać w ramach sprawiedliwej wyceny do oferowanej jakości. Żyjemy w innych światach, na 90% jesteś rocznikiem 2000+.
I ta trylogia nie kosztuje jakichś śmiesznych 40 zł tylko ponad 250zł. To już lepiej goluma kupić.
Tak się prezentuje DE:
https://youtu.be/XW36Hs8hpXY?si=lsNC8wSkhgkCgXDJ
https://www.youtube.com/watch?v=XpY72CBFWgE
https://www.youtube.com/watch?v=sUQ4RRKZVzA
Jak stare Definitive Edition, to tylko z tym:
https://www.definitive-edition-project.com/
Zdecydowanie lepsze doświadczenie od tego... czegoś.
Mi wystarczyło 30 minut testowania. Masa błędów, w tym największy ze sterowaniem, ale po tym jak utknąłem w swoim samochodzie podziękowałem. Po tym studiu nie spodziewałem się wiele, ale znowu przeszli samych siebie
Dokładnie, niektórzy doznali sklerozy, albo mają syndrom sztokholmski.
https://www.youtube.com/watch?v=We5xz4kJQNw&list=PLbBKN48L5CjTZkQk26uX9j7j-7jMzVfdK
Odpowiedź jest prosta - znikali.
https://youtu.be/We5xz4kJQNw?si=9wL45u6ipuyeeRT1&t=83
Z resztą o czym tu gadać, w cyberpunku nawet animacje poruszania się były zj*****e
https://www.youtube.com/watch?v=We5xz4kJQNw&list=PLbBKN48L5CjTZkQk26uX9j7j-7jMzVfdK
Tam jest cała playlista, ciężko to zliczyć.
Święta prawda, pamiętam jak ogrywałem cyberprunka na RTX 3080 i nigdy nie zapomnę tego festiwalu gliczy, bugów, których część pozostała do dziś. I Bugthesda i DVDProjectRed są godne siebie.
Gość czitował.
Sprawdziłem na 100% pewności. Dziwiło mnie po co ciągle wyciągał telefon, już wiem.
Próbowałem przejść misje dokładnie jak on i jest to NIEMOŻLIWE.
Jak ratujemy romka na boisku przed dardanem i jego koleżkami, nawet jak wjedziemy na boisko przez ogrodzenie, po przerywniku ogrodzenie się respi. Nawet jak postawimy tam auto - ono znika, ogrodzenie się pojawia z powrotem. Romek musi się doczłapać do auta - 5 prób.
Jak ścigamy Ivana wyjeżdżającego z postoju taksówek - po oddaleniu się od niego (obraniu innej trasy) misja kończy się niepowodzeniem. Nie można tu jechać na skróty.
Jak jest misja z pralnią, gdzie mamy odebrać kasę dla vlada - podobnie - nie da się wystraszyć typka i objechać od razu do tyłu. 3 próby - pierwsza wjeżdżamy za wcześnie, koleś się płoszy, wraca do pralni i mission failed, druga próba gość nie wyłazi z pralni wcześniej po oddaniu strzału, trzecia próba zajeżdżanie mu drogi i jego zatrzymanie nie daje nic, skrypt misji musi zaskoczyć i jego furgonetkę MUSI zarzucić żeby się "zatrzymał" i ztriggerował cutscenkę. Więc chłop oszukiwał mając zmordowaną grę i uruchamiał skrypty bawiąc się telefonem w grze.
Ta, podniósł pistolet i ma niemal pełną amunicję. W dodatku przy lądowaniach i poślizgach samochodem ciśnie po Num * - w jakim celu?
RTX 2080Ti i 6800 XT dla wysokich? Jaka rozdzielczość? TO jedna z najistotniejszych informacji. Jeśli to do FHD czy WQHD to nie są dobre wieści. do WQHD te karty powinny bez problemu ultra obsługiwać.
Na wstępie zaznaczę, że nie mam uprzedzeń do kobiet.
Przeszedłem w tamtym tygodniu Far Cry 5 - stara sprawdzona recepta - tego nie dało się schrzanić. Ale to co się dzieje w "szóstce", którego przechodzę obecnie....
System umiejętności zastąpiony jakimś guanem, którego nie da się logicznie wytłumaczyć - pseudo umiejętności zastąpione ulepszeniami do super-plecaka i ciuszkami - kto na to wpadł?
Przeciwnicy nie upuszczają broni po zabiciu - żeby zdobyć podstawowego kałacha, trzeba się uganiać po skrzynkach z randomowo generowaną zawartością. - ponownie kto na to wpadł?
I finalnie, wisienka na torcie - 60-70% wrogiej armii stanowią kobiety. Nie wiem kto wpadł na pomysł, by w dyktatorskim kraju, zacofanym pod każdym względzie umieszczać taką ilość kobiet w armii. Nie jest to ani logiczne, ani poprawnie politycznie (bo je mordujemy), tylko irytujące, bo się ciągle drą. To przypomina wyspę Larrego a nie far cry!
Pomijam już durne filtry na ekranie, które rozmazują obraz i nie da się ich wyłączyć (ja załatwiłem sprawę modem).
5 też miała błędy - w tym niezałatany od premiery i szeroko zgłaszany problem z misją, gdzie trzeba iść na pola Jessupa odbić posterunek, spalić uprawy błogości i zabić postać, która się nie respi. Dalej irytująco niski dystans spawnowania się postaci, ziarniste pojawianie się obiektów - ale to nic w porównaniu z szóstką.
Nie zdziw się tylko jak będzie za 40zł..... miesięcznie .
Nazwiska jakie się przewijają w związku z tymi "dziełami" to sami... "rzymianie". Cóż się dziwić, $$$ im się zgadza, więc mogą powiedzieć cokolwiek.
Cena niezła jak za taki zestaw ALE
- Zasilacz BoostBoxx PB850M 80+ Gold - CO TO JEST ZA WYNALAZEK?
- Obudowa kit
- Chłodzenie procka jakiś kit
- Brak systemu.
Teraz cena już nie jest fajna.
Lepiej to samemu złożyć polując po promocjach.
Odnoszę podobne wrażenie. Widać że w 8 nałożyli jakąś mglistą maske, nie wiem w jakim celu. Ale to co widziałem dotyczyło x-boxów, PC jeszcze nie widziałem.
Forza Motorsport 8 - czekam i czekam, przeglądam te newsy i zaczyna mi przechodzić.
Kontrowersyjny tryb progresji dla każdego samochodu - nie wiem czy to będzie ficzer czy utrudnienie bez sensu.
I BOTY. Boty jakie tu pokazali wydają się jeździć absolutnie bezbłędnie. Każdy pokaz tej gry to nie wyścig tylko fragment czegoś - zwróćcie uwagę jak developerzy ostrożnie jeżdżą (często bez botów) - nie chciałbym, żeby się okazało, że dzięki nowemu, niekoniecznie udanemu "tire model" gra była skopcona na starcie, bo nie będzie się dało wygrać żadnego wyścigu poza łatwym poziomem trudności.
"Procesor spalił płytę główna a właściwie sekcje zasilania procesora na płycie głównej. W 2014 r miałem kompa znowu na AMD na procku FX 8350 no i... tez spalił sekcję zasilania procesora na płycie głównej. Mało tego mam w pracy kolegę który ma a raczej miał kompa na ryzenie 5 1600X. Kolega miał tu znacznie gorzej niż ja bo spaliło mu płytę i procesor... Mało tego stało mu się to dwukrotnie... Także ja z mojego doświadczenia (i kolegi) z procesorami AMD mogę powiedzieć jedno : te procesory się po prostu palą i mogą zabrać ze sobą postronnych."
"Ciężko o jakiś dowód bo nie umiem znaleźć teraz tego forum co w 2008 roku czytałem o masowych przypadkach spalenia płyty przez procesory AMD. "
Czyli cała opowieść opiera się tylko na twojej historii i nie ma tego jak zweryfikować. Ciekawe.
"Zresztą to żadna filozofia złożyć kompa.."
No właśnie biorąc pod uwagę, że historia którą przedstawiłeś jest prawdziwa, to jest to filozofia, bo płytę główną też trzeba potrafić dobrać. Jeżeli bierzesz płyte główną ze słabą sekcją zasilania i do tego mocnego procka, to jest kwestią czasu aż coś padnie.
Chłopie, ale się tu produkujesz. O UV nie słyszałeś? Zgadnij ile bierze mój 6800XT Gaming Z trio, ustawiony na 2250Mhz, 1050mv z -3 power limitem - strzelaj.
Podpowiem ci - nie więcej niż 220W w 1440p, ultra ustawieniach. Przeważnie nawet do 200 nie dobija - zależy od gry. Stosuje limit klatek na 60 i do tego spadają temperatury - na hotspocie nie przekroczyła mi od 2 lat 75 stopni.
Każda kartę możesz potraktować UV i zastosować limit FPS - w Nvidii na RTX 3080 stosowałem power limit na 70% w MSI afterburner. Wydajności nie ubywało, spadał pobór i temperatury.
Więc weź wymień ten 10 letni szrot który kiedyś był drogi i skończ szukać plusów dla tej karty szukając tak naprawdę usprawiedliwienia dla wydanych pieniędzy.
No i popatrzcie jaka hipokryzja.
Kojarzycie sławne BMW z NFS Most wanted? Posiada ono felgi ze stopu magnezu - nie dopuszczone do ruchu na ulicach. A tu mamy jeżdżące bomby, których nie da się normalnie gasić i lokalne oddziały straży wcześniej nie zostały wyposażone w odpowiedni sprzęt do tego, więc wprowadzanie takich bomb na ulicę rozpoczęto od katastrofalnej pomyłki - najpierw wprowadza się procedury bezpieczeństwa na wypadek takich wydarzeń, potem produkt - nigdy na odwrót. Samochód spalinowy ma być wyposażony w gaśnicę - użytkownik może zapobiec rozprzestrzenieniu się pożaru na jego wczesnym etapie - a w elektryku co? Nic nie zrobisz - ma się dopalic. Co to ma wspólnego z ekologia ja się pytam? Dodatkowo jest zagrożeniem dla użytkownika i środowiska.
Gra nie ma takiej oceny na metacritic.
Dlaczego dziennikarze zawsze powołują się na ocenę krytyków? 5,5 dla PC, 6,9 dla PS5. Takie są oceny GRACZY.
Spokojnie Jasiu, dali już jodek potasu do strażnic, aptek - jak pierdyknie to sobie oczka zakropisz albo lykniesz w formie tabletki.
Widzę, że gierka na czasie, dają tuning ekonomiczny, czyli zamiast dodawać jakieś drogie zderzaki, możemy je usunąć.
Zjadłem zęby na modowaniu tej gry, i powiem tak - poza modem "Definitive Edition" nie warto. Można sobie wgrać moda na zmianę oświetlenia, ale nie zbyt przysadzistego (żeby nie modyfikował o wiele więcej niż timecyc).
od kiedy mam tą grę, sprawdzałem ja na kartach
GTX 1060
GTX 1080
GTX 1080 Ti
RTX 3080 10GB
RX 6800 XT
I Za każdym razem, po modyfikacji, która ingeruje w tekstury, czy zbyt dobrze wymodelowane samochody (zbyt wiele wierzchołków) silnik gry zaczyna nie wyrabiać. I jest to potwierdzone na licznych forach, wystarczy szukać pod hasłami :
"GTA IV Dynamic lights flicker"
"GTA IV texture loading issue"
I jak wyżej napisałem, te 2 problemy są najczęstszą oznaką, że silnik przestaje wyrabiać, mimo dowolnych poleceń z linii komend, użycia Vulkana, zmniejszanie zasięgu widzenia, czy zaklęć rzucanych łaciną.
Wiem, że można nie być spostrzegawczym i wiele przeoczyć (cyberpunk i ludzie bez błędów....) ale w czasie nocy jak w grze zaczynają mrugać wszystkie poświaty od latarni, świateł samochodów, neonów to jest oznaka, że silnik zaczyna się dławić.
Jeśli jedziemy pod górkę lub z górki, i nagle na sekundę lub 2 pojawia się "kałuża" terenu (jakbyśmy wjeżdżali pod błoto) to oznaka, że silnik już się dławi.
Widzę np sporo filmików z modyfikacji graficznych, pod którymi w komentarzach, ludzie pełni entuzjazmu chcą taką grę mieć.... Powiem tylko - nie chcielibyście. Każde ujęcie jest po poprzestawianiu kilkunastu opcji w modzie, wachlowaniu samymi modami i widzicie jedynie efekt sprawnego montażu wideo. Do normalnej rozgrywki te wielkie modyfikacje się nie nadają (jakieś Ultimate texture pack czy car packi) - oświetlenie i poprawki błędów to wszystko co ten silnik uciąga.
Zwróccie uwagę, że w trakcie większości z tych filmików "gracz" ma naraz wgrane JEDNO niestandardowe auto (ewentualnie nie więcej niż 3), jeździ w nocy w deszczu (gdzie odbicia zasłaniają padające światła na jezdnie) albo za dnia po równym I TO POWOLI.
Niestety, silnik GTA 4 nie nadaje się zbytnio do modowania, jeśli ktoś myśli o stabilnym zestawie zmieniających wszystko na stałe.
"Podzespoły są stworzone do tego, by osiągać takie temperatury, dlatego istnieje coś takiego jak thermal throttling, który zapobiega trwałym uszkodzeniem"
Nie, żadne podzespoły nie wytrzymują trwałych obciążeń po 100 stopni. Jeśli nie padnie podzespół, to padnie lut pod nim. I owszem istnieje throtling, ale to nic nie zmienia - throttling zabija wydajność, ponieważ ZBYT MAŁE CHŁODZENIE NIE DAJE RADY.
"Ty wrzuciłeś wszystkie modele do jednego wora co jest absurdem, bo są takie które po prostu są źle wykonane fabrycznie i throttling praktycznie występuje nawet od nowości, a są modele w których chłodzenie jest przemyślane tak, że się po prostu nie gotują i tych na pewno nie serwisujesz"
Odpowiem cytując siebie, bo bardzo wybiórczo idzie Ci czytanie ze zrozumieniem :
" Zapewne ok 70-80% użytkowników z problemami z przegrzewaniem się i7, i9, RTX 3080 w wersjach na laptopy to odpaly z kosmosu"
" i te z MOCNYMI podzespołami się po prostu przegrzewają masz 100 na procku i dziękuję, po robocie)"
"Ty se kupujesz zapewne coś z 3060 i i3/i5 - to jest zwykły laptop"
I skąd podejrzenie, że zwykłych nie serwisuje? Oczywiście że serwisuje, ale nie dolegają im w większości przypadków ciągle te same usterki związane z throttlingiem (jak w przypadku tych "gamingowych")
https://www.purepc.pl/gta-6-ma-wrocic-do-pomyslu-wiekszych-dodatkow-fabularnych-w-stylu-gta-the-lost-and-damned-oraz-the-ballad-of-gay-tony
Czyli będzie pocięte na płatne DLC, a z każdym konkretnym DLC nowe miasto - czyli coś co było w domyśle serii darmowe, teraz będzie płatne. Rockstar cieszy się z takich fanów jak ty, bo będzie z kogo ściągać kasę.
Także bądź dalej ślepym wyznawcą, ja się trochę szanuję.
PS:
"Może to dobrze że Cię wylogowało. Nikt nie chce tego czytać."
Właśnie to przeczytałeś i odpowiedziałeś.
Nie masz pojęcia o czym piszesz. Z doświadczenia wiem (przewija mi się obecnie tego cała masa przez ręce) że laptopy gamingowe to największa kupa jaką można budować. Laptopy - tak, laptopy gamingowe... Co je definiuje? To jest pojęcie marketingowe, bo gaming kojarzy się z grami, gry z kolei wymagają mocnych podzespołów (nowsze AAA) a mocne podzespoły w tym się gotują. Miliony ludzi w internecie się myli, ty masz za to rację... Boże, skąd tacy ludzie się biorą....
Jeden z WIELU podobnych wątków i każdy pisze to samo.
https://forums.tomshardware.com/threads/is-it-normal-for-my-cpu-cores-temperature-to-reach-100-degrees-c-while-gaming.3710263/
Dla 2 szanownych panów jak zwykle trzeba wyjaśniać (bo zawsze ktoś taki się znajdzie)
Popatrzcie proszę bardzo na pobór dzisiejszych komponentów i tych dawnych oraz na to jak zbudowane są te urządzenia.
Bo pie....cie tutaj tylko wy. Ja zajmuję się serwisowaniem tego badziewia, i często idąc na zakupy idę właśnie do sklepu i serwisu lokalnego (jeden punkt) - gadałem z nimi inoni tego przyjmują więcej niż ja, a ja obecnie miesięcznie robię po 4-6 takich "laptopów". 4 wioski i miasteczko obok zaraz obsłuze. Sam fakt, że otwory wentylacyjne nie mają wentylacji, a układy chłodzenia są małe i ciasne powoduje częste zapychanie. W przypadku zwykłych laptopów potrafi to być problemem, a co dopiero w lapkach z podzespołami o większym poborze.
Łatwo jest komentować jak się czegoś nie ma, ale to co jest DZISIAJ produkowane nie powinno się nawet nazywać laptopem. Laptop gamingowy to pojęcie stworzone przez działy marketingu podobnie jak fotele gamingowe. Jeśli jesteście innego zdania, to przykro mi, nie mój problem skoro nie jesteście sami w stanie myśleć, tylko łykacie wszystko co widzicie i potem zdziwiko jak ktoś napisze inaczej.
Ps : jeden z około tysiąca albo i 10 tysięcy tego typu wątków ( pierwszy z brzegu)
https://www.reddit.com/r/Alienware/comments/o7zcor/its_normal_for_gaming_laptop_cpus_to_hit_100c/
Fizyki nie oszukacie, małe chłodzenia nie dają rady z dzisiejszymi wydajnymi komponentami, nawet w wersjach przyciętych pod laptopy. To ma posłużyć 2 lata i się zepsuć, a wy macie kupić nowe. Inaczej by nie wypuszczali tyłu modeli.
Nigdy mnie nie przestanie zadziwiać to określenie... Laptop gamingowy. Nie ma takiego czegoś. To określenie stworzył marketing - wylacznie. To jakby na rower sobie nakleić znaczek ferrari. Wydajność owszem, ale co po wydajności jak temperatury potrafią przekraczać 100 stopni przy maksymalnych obrotach wentylatorów?
Nie istnieje coś takiego jak laptop gamingowy, choćby nie wiem jakie loga miał i ile światełek w tym świeciło. Układ chłodzenia całkowicie dyskwalifikuje te urządzenia do grania - laptop gamingowy można powiedzieć o czymś so by miało przynajmniej 8 cm grubości (minimum!), bo wydajne podzespoły TRZEBA chłodzić skutecznie (zakładanie słuchawek to jak zażywanie przeciwbolówek na zapalenie wyrostka robaczkowego) - przegrzewanie układu doprowadza do znacznego skrócenia żywotności urządzenia, nie wspominając już o głośności i gorącu jaki emituje urządzenie, a więc i kultura pracy urządzenia jak i wygoda użytkowania są (jak dla mnie) dla masochistów. Gorąca klawiatura, mały ekran przy którym trzeba się nachylać i odgłos suszarki. No gaming pełną gębą. Już rozumiem kobietę "makaron na głowie", która lubi stać przy patelniach i poprawiać innych jak to się robi.
Od 4 to równia pochyła, odcinanie kuponów. Więcej wszystkiego, ale słabiej dopracowane, mniej imersyjne i fabularnie płytkie. Zobaczycie co będzie z GTA 6, ale jeśli myślicie że taka firma i taki wydawca po wydaniu remastera GTA Trylogy, i kilku reedycji GTA V pokazał na co go stać to jesteście w błędzie.
Szykuje się poprawny politycznie gniot poszatkowany na DLC za grube $. Pogódźcie się z tym, że R* nie jest już tą samą firmą co był kiedyś.
Niestety trzeba się pogodzić, że GTA umarło, pisałem o tym już dawno, ale do wielu widzę nie dotarło. Nie uświadomię wszystkich jak widać, niektórzy czekają na przecieki jak na prawdę objawioną, a nie potrafią samemu kropek połączyć. Ta marka to już tylko odcinanie kuponów, jak ktoś tego jeszcze nie widzi to nie mamy o czym pisać.
GTA 6 będzie przepełnione poprawnością polityczną, mikropłatnościami, DLC (aż do porzygania) i będzie przy tym totalnie nijakie fabularnie.
Pomyślcie co będziecie robić kobietą w tej grze (fabularnie) - komu będziecie pomagać, bo facet będzie do tego zbyt ostry..... no właśnie.
Sory, ale tylko Dan Houser i jego firma mogą coś namieszać na rynku.
Żebyś się nie zdziwił - GTA 6 okaże się największym rozczarowaniem w historii serii, mówię to od Grudnia '21 bo wiadomo to od końca 2021. Nie z tym zespołem, nie z wytycznymi obecnego faszyzmu i trendami I NIE Z TYM WYDAWCĄ.
10 minut pisałem odpowiedź i po jej zatwierdzeniu mnie wylogowało - BRAWO GOL!
Nie będe się już rozpisywał.
Pisałem o tym wcześniej, że to spotka GTA 6, to było to przewidzenia a przesłanek było sporo. GTA jakie znamy i lubimy zginęło po odejściu Dana Housera.
W jego właśnie firmie Absurd Ventures LLC upatrywałbym się szansy na pojawienie się pewnego przełomu - może nie klonu GTA, ale czegoś naprawdę wielkiego w gatunku, który obierze. Krążą plotki o tym że Houser przyciąga pracowników z R*, sporo tych którzy odeszli i tych, co jeszcze tam siedzą. Ale mogę sobie tylko wyobrazić jaka tam teraz jest stypa - ile musiało być kablowania i straty zaufania do tych, co zostali. Każdy kto stanął zapewne w obronie starszych pracowników wyleciał z automatu. Jak taki zespół ma stworzyć coś dobrego? I to jeszcze w rękach T2?
ZAPOMNIJCIE O GTA 6, im szybciej to zrobicie, tym mniejsze rozczarowanie na premierę będziecie mieć, to już absolutnie nie będzie to samo.
Straszna żenada. Ale pokazująca niestety jaki beton mamy wśród klientów. Jak ktoś kieruje sie nazewnictwem, to wybierze to, co ma silniejszy marketing, jak zacznie sie zastanawiać pod kątem poboru, temperatur, wydajności, ceny to czy wybrałby tak samo?
Bo naprawdę, nie chwaliłbym się publicznie tym, że jedyne hasło jakie mu przyszło do głowy to "RTX 3060 cena", sprawdził sobie jak się sprawuje w testach i kupił. Z tego artykułu wynika że zrobił to chyba w ten sposób, i kupił co mu tam wyszło.
To kartę się kupuje po to, żeby się chwalić kolegą? Jak można prostej numeracji nie zrozumieć? Ktoś tu chyba dostał w łapę za taki artykuł, co to za idiotyczny argument?
Lampka się zapaliła, ale wyznanie danej marki pali się jeszcze mocniej, za to rozsądek się ledwo tli.
Zobacz co się dzieje z nowym CoDem, ludzie się nie zmieniają.
Dalej, jazda, kupować nowego CoDa! Gra za 350zł, a microtransakcji będzie jeszcze więcej. Sami sobie ten los gotujecie, kupowaniem na premierę (albo i w preorderze). Twórcy jadą na znajomości marki i wtykają największe łajno a wy to kupujecie z góry.
Dokładnie, nie rozumiem jak można się tak wypinać. Potem znowu będzie narzekanie na cheaterów, znowu z tym nie dadzą rady i tak do nastepnej części w wyższej cenie. Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby w dobie dzisiejszych jakości gier NA PREMIERĘ pchać się dodatkowo w BETA i jeszcze za to płacić. To tak jakby iść na plac w mieście, i płacić za to żeby se pozamiatać.
"Niezależnie od wybranej edycji, zakupienie Call of Duty: Modern Warfare 2 w preorderze zapewni nabywcom wcześniejszy dostęp do beta-testów gry"
Nigdy tego nie zrozumiem - kto na takie coś idzie? Jak można się tak dawać d.....ć? Mam płacić za kota w worku, TAK GIGANTYCZNĄ CENĘ, żeby testować ich grę!? Oni powinni płacić testerom, powinna być chociaż jakaś zniżka za beta testy a nie podnoszenie ceny, to jest jakiś absurd. Jak można to kupować? To już nie jest śmieszne, tylko obrzydliwe, osiągnęliśmy nowy poziom frajerstwa.
Jako osoba dotknięta każdym typem błędu w tej grze, napotykająca się dosłownie na ściany błędów, chcąca, lecz nie mogąca ukończyć gry na 100% dwukrotnie, powiem że....
OD WERSJI 1.50 GRA NABIERA SENSU, a 1.52 jest bardzo grywalne i w miarę połatane.
Już obecnie polecam ogrywać tym, co odkładali na później a chcą ograć. Tym, co czekają aż błędów będzie blisko zero, i mogących jeszcze wytrzymać, polecam poczekać do pierwszego DLC.
Przy patchu 1.52 pominięto w spisie zmian sporo, i widzę, że chcą dodać w grze coś, co wielu przeszkadza, lecz wciąż nie wiedzą jak to dokładnie ugryźć - pościgi policyjne. Są randomowe zdarzenia pościgów na mapie, policyjnych zatrzymań, i jak dopracują zdolności AI do dynamicznego pościgu to będzie naprawdę dobrze. Obecnie AI trzyma się konkretnych scieżek, jednak widać że próbują to ominąć po samym ruchu ulicznym, gdzie samochody omijają przeszkody.
Krótko - idzie to w dobrym kierunku.
Sugerowanie się treściami tego gościa jest.... Popatrzcie jak on mówi żeby was przyciągnąć, mnie to wręcz odpycha. Mówi jakby miał zaraz ataku serca dostać albo prześladowała go natarczywa biegunka. Typowy maszynista hype trainu.
Zaraz, czy Ty właśnie bronisz wysokich ocen, prawdopodobnie spowodowanych łapówką (bo inaczej nie da się tego ująć) za dobre? Tylko dlatego, że masz dobre towarzystwo do gry (CZEGO NIE GWARANTUJE CI GRA, TYLKO TWOJE WŁASNE OTOCZENIE)? "Lol".
Stary, znasz pojęcie "pożyteczny idiota"? To powiedz mi, co sądzisz o grach z kosza u "samca alfa" które mają tryby multiplayer? Nawet największe gunwa za 5 zł będą w stanie zasłużyć na 7/10, bo mają potencjał? Powiedz, że to sarkazm, to zrozumiem, jeśli nie, nie pisz proszę więcej komentarzy bo wychodzi na to, że kompletnie nie wiesz na jakiej zasadzie ocenia się cokolwiek. Z tego co piszesz oceniasz zabawę ze swoim towarzystwem, a nie grę technicznie. To tak jakby oceniać jakość połączenia albo głośnika w telefonie po tym, kto siedzi po drugiej stronie.
Jakby ogólna treść serialu nie była dość ryjąca beret....
Ogólnie jakieś latające ludki i strzelanie laserkami z oczy to nie moja bajka, wyrosłem z tego już dawno temu, ale skoro jest to robione wg komiksu, w komiksie też było krwawo, to producent nie powinien wycinać żadnych drastycznych treści. Dzieciaki mają dość filmów o superbohaterach, jeden mogą sobie odpuścić. Wycięcie "krwawych" (bo wygląda to.... nie będę mówił jak) scen to będzie strzał w kolano dla twórców a obniżenie PEGI to strzał w charakter całego serialu.
Wiodącym modem? Czy wiesz że preferencje graczy są różne? Redux był (albo i dalej jest) za free, tu trzeba płacić. Dopłacanie do 10 letniej gry jest opłacalne w uj, obaliło to samo wydanie tej wersji gry na PS5. Redux zmieniał masę rzeczy, nie tylko grafikę - wiem, bo przy tym modzie robiłem - zachowanie policjii (wyłączał 6-ty zmysł), model jazdy, podmieniał dźwięki broni, zmieniał statystyki broni oraz dodawał kilkanaście opcjonalnych dodatków. Tyle, że jak wspomniałeś, ten mod startował w 2017 i wtedy się w to bawiłem, teraz nie wrócę już do GTA 5 choćby mnie łańcuchem ciągnęli, bo najzwyczajniej w świecie ta gra mnie zanudzała po takim czasie. Ale sam mod, od 2017 roku się mocno rozwinął - i nadal jest darmowy.
Stalkera chyba polecać nie trzeba, broni się sam, ale serie Men Of War polecam gorąco, podobnie Call To Arms i Gates Of Hell (wydane jako DLC). Jedno tylko boli w oczy :
"Tym razem firmy wzięły na warsztat realia drugiej wojny światowej w odświeżonej szacie graficznej. Kampanię prowadzić możemy w Afryce, Grecji, Rosji, Niemczech, we Włoszech i na Ukrainie."
To w II Wojnie Światowej był podział Rosja - Ukraina?
No, od momentu premiery Ceyberpunka przestałem oglądać recenzje. Nigdy nie zapomnę "kilku błędów tu i tam" jak mawiali recenzenci PC a jak próbowałem to ograć to była masakra. Owszem, podreperowali grę mocno, ale nadal jest masa błędów. świadczą o tym choćby kompilacje robione na YT po patchu 1.5.
Niemniej jednak patrzę teraz głównie na opinie graczy przy nowych premierach, bo recenzje portali są aż zbyt przychylne, a jak obejrzysz 3 to stwierdzasz że chyba mają jakąś chceckliste która odhaczają z pozytywami i minusami (coś jak skrypt do odczytania), bo większość brzmi tak samo.
Mega niedoceniona. Fabuła świetna, zadania poboczne jeszcze bardziej obrazują świat gry i samo przesłanie jakie twórcy chcieli przekazać pod koniec.... coś kapitalnego.
W pełni sie zgadzam. Nie jestem w stanie nawet ukończyć bo łódka się blokuje i nie może płynąć w ostatniej misji.
Feeling broni to tragedia - celuje w nieruchomy cel - łeb wroga - i go nie trafiam, czasami trafiam ale nie jest to liczone jako headshot - cos jest definitywnie zwalone.
BF3 znacznie lepiej zapamiętałem, tu nawet fabuła jest kompletnie nie wciągająca - a ogrywam tylko single - wyjątkiem był tylko BF3 gdzie jeszcze w multi dużo ciupałem, ale tu w BF4 przy takim strzelaniu dziękuję. Drużyna to banda kretynów, którzy cały magazynek z LKM potrafią wywalić WE WROGA STOJĄCEGO METR OD NICH i go nie zabić. Wszystko robi się tak naprawdę samemu.
Dawno nie grałem w tak złego BF-a.
https://www.youtube.com/playlist?list=PLbBKN48L5CjTZkQk26uX9j7j-7jMzVfdK
Zastanów się dobrze, "za darmo to uczciwa cena".
Sory, ale nie wierze nikomu, kto twierdzi że ta gra nie ma błędów albo ich nie spotkał. 2 dni grania 2 filmiki (jeden jest obecnie przetwarzany) + pojedyńcze nagrania innych błędów. One występują jeden po drugim. Sam nagrywam i publikuje.
https://www.youtube.com/playlist?list=PLbBKN48L5CjTZkQk26uX9j7j-7jMzVfdK
Miejcie dla siebie odrobinę szacunku i wymagajcie odrobinę od tych gier, bo taki stan chwalić to jak mówić że smakuje wam g...... .
A jak z flarami na checkpointach w wyścigach nocnych? Dalej pikseloza? Był też wkurzający problem z SSAO powodujący że ok 50M przed graczem na drodze pojawiały się czarne linie horyzontalnie (jakby cień) - poprawili to?
Miałem w tej generacji 6800XT i RTX 3080 - w rozdzielczości 2K radeon minimalnie wyprzedzał RTX bez Ray Tracingu. Także z tą dominacją to marketing głównie, chyba że ktoś gra w 4K - tam radek odpada troche w tył.
"ale zdecydowanie lepiej niż większość "hiciorów" typu GTA, RDR, GoW, itd., przynajmniej jest co robić, czuć progress postaci, są jakieś wybory, masa questów pobocznych, nie nudzę się."
WTF? Chłopie czy ty pracujesz dla CDP?
Dopóki nie naprawią :
- systemu kolizji przedmiotów
- animacji biegania i zacinających się nóg na krawężnikach (!!!!!)
- Tłumu ludzi znikającego po odwróceniu kamery
- Popupów nawet parę metrów przed nami
- Niekompletnych elementów otoczenia (LOD obiektów, np. oświetlenia dla pieszych)
to tego nie tykam. Ogrywam obecnie takie Days Gone, na PC. O wiele lepszy tytuł, w sumie nie ciężko o to miano - wystarczy połatać grę.
I do tego w trakcie tej przejażdżki tona błędów dookoła. CDP powinien za kare odbyć taką przejażdżkę TYGODNIOWĄ, nikt nie wychodzi z sali, chyba że do WC, każdy jedzie po godzinie a reszta patrzy, patrzą wszyscy co zrobili, z czym do ludzi wyszli, a na końcu gdy minie już 168 godzin gry i oglądania, puścić im wszystkie obietnice jakie składali.
Ta gra w dalszym ciągu jest kupą. Nie wiem ile CDPR wydał na opinie ale znowu wyrzuca pieniądze w złe miejsce, bo powinny iść w prace nad ŁATANIEM GRY a nie zakłamywanie rzeczywistości.
https://www.youtube.com/watch?v=3lspyAUqytI
Przykro mi, faktów nic nie zmieni, nawet tona opłaconych opinii. Na steam widzę zmianę ilości pozytywów, a gra jak była zgliczowana tak jest dalej, to że da się ją przejść (co to w ogóle za obrona!?) nic nie znaczy, gra jest ROK, powtarzam R O K po premierze, zachowania w filmiku porównującym do GTA Vice City, którego produkcja trwała 9 miesięcy są po prostu żenujące. Wygląda mi to jakby za remaster GTA Trilogy i CP2077 odpowiedzialne były te same lenie, w 2 różnych studiach.
Nie ma słów na obronę tego, co widzieliśmy w dniu premiery CP, tego jaki stan tej gry jest dziś i tego co CDP dalej z tym robi, bo robi dokładnie to samo co przed premierą - sprzedaje fikcje.
PS : Grę ogrywałem na PC - Ryzen 5800X, 32GB Ram 2x16GB CL14 3600Mhz, GTX 1080 TI, potem chwilowo Radeon 6800XT i RTX 3080 (obecnie) i ilość błędów jest zatrważająca i nie ubywa ich z czasem. Takie traktowanie konsumenta jest nieakceptowalne, gdyby w 2008 roku takie studio wypuściłoby takiego gniota, po prostu przestałoby istnieć. Tu widzę ma jeszcze obrońców - naiwność to nie grzech, ślepota to nie wybór, ale rozsądek to błogosławieństwo.
No to ja zapodam coś ciekawszego. W sumie jak każdy z nas tak będzie strzelał to ktoś trafi i stanie się sławny leakerem o którym będą pisać takie gry-online.
Prace na nowym GTA 6 idą bardzo sprawnie. Ba, gra jest już grywalna, ale wymaga jeszcze ogromnego nakładu pracy. Teraz uwaga : Pod koniec obecnego roku, w okolicach sylwestra dostaniemy zapowiedź trailera. Będzie to informacja ujawniająca że R* coś robi i pierwsze efekty tej pracy zobaczymy w przedziale marzec - maj 2022, premiera drugiego trailera nastąpi w okolicach października 2022, a wstępnie premiera gry na święta 2022.
Mówię to jakby co ja, vlad_8011, internetowy śmiertelnik ze szklaną kulą. Wyczytałem te informacje ze wszystkich filmików i screenów z odświeżonej trylogii - tu źdźbło trawy na screnie, tam na lecącej gazetce, jeszcze indziej grafiti na ścianie. Rockstart to już ujawnił. Sam styl GTA 6 może się wielu nie spodobać.
To co gry-online, napiszecie o moim odkryciu, podzielicie się tym z rzeszą fanów?
Drodzy fani...
Zdaję sobie sprawę, że nie każdy kupił wydanie pudełkowe starych GTA, a ci co kupili, zapewne nie czytali instrukcji w czasie instalacji gry.
Jednak jako, że w kółko pojawia się kwestia pływania, pozwólcie że coś o tym napiszę.
Wiadomo nie od dziś, że GTA 3 robiła garstka ludzi, GTA VC i SA były tak naprawdę rozszerzeniami GTA 3, więc dodawali co kto potrafił. Kwestię pływania w GTA 3 i GTA VC jednak bardzo sprawnie uzasadniono w instrukcji do gry, oraz (nie dam sobie ręki uciąć) w komunikacie radiowym wydawanym na początku gry o zamknięciu mostów.
Otóż w GTA 3 woda jest skażona, a w GTA VC w wodzie są rekiny.
Wiem, brzmi jak totalna kupa, ale jednak mają podkładkę. ;)
Jak dla mnie cena była by OK GDYBY dodali GTA LCS i VCS do tego pakietu. Do dziś nie rozumiem trzymania tego jako eks.

Przeszedłem tą grę a przynajmniej główną linię fabularną. Końcówka fabuły trochę mądrzejsza od pozostałych misji.
A odnośnie headshotów - owszem da się jeśli posiadasz amunicję przeciwpancerną (czy tam przebijającą), jeśli masz do celów miękkich (ta nazwa...) to wychodzi niestety bardzo zjechany system hitboxów, bo hełm osłania całą głowe i szyję wg logiki ubisoftu.
Amunicja zwykła to już nie wiem do czego się nadaje.
Mały protip, choć nie wiem czy ktoś skorzysta. Na którymś etapie odblokowałem MG42, i powiem tyle, że nie potrzeba granatników ani RPG żeby w to grać, wystarczy ten jeden karabin maszynowy. Ciężkie śmigłowce też zestrzeliwuje.
Odnośnie wślizgów jak mówiłem to zepsuto - możemy robić wślizgi tylko przełączaniem kucania (C) a samym kucaniem (CTR) już nie.
Przegrzewanie tłumików, karabinów maszynowych i tego współosiowego w czołgu ominąłem trainerem. Po prostu nie dało się z tym grać - polecam każdemu.
Miałem dokładnie takie samo odczucie. Nie jestem seksistą, maskulistą ani antyfeministą, ale do k*** nędzy - ponad połowa postaci do kobiety, jeden trans i jakieś 80% armi FND to kobiety.... NO BEZ JAJ!. Przeszedłem grę, bo darowanemu koniowi w oczy się nie patrzy (dostałem grę z prockiem), ale jak widziałem kobietki (bo umówmy się, nie są jakimiś pakerkami, tylko drobnymi postaciami w tej grze) z 40kg zbrojami, z uposarzeniem RPG (ponownie ok 40-50kg) to rysowała się parodia.
DROGI UBISOFCIE, dziękuję że zmusiłes mnie do zabijania tysiąca kobiet w tej grze, nie wiem czy było to celowe, ale taki efekt osiągnąłeś.
PS : Duża pani od lotnictwa bodajże (jedna z dowództwa armi Castillo)
spoiler start
która później dydnała głowa w dół
spoiler stop
to chyba nawet przejaw dyskryminacji wobec dużych pań.
SŁABO!
Najsłabszy FC w jakiego grałem. Kompania poprawności politycznej w pełni, walczymy z damską armią, laski drą japy non stop, zwariować idzie.
Fabularnie dno i metr wodorostów, zadania typu znajdz maczete starego dziadka są nużące do bólu.
Mechanicznie masa niedopracowań - przeciwnicy dalej respią się 40M od nas - szczególnie widoczne przy drogach na przykładzie pojazdów. Strzelanie do śmigłowca (dużego) to porażka, nawet z .50-tki nie można zabić pilota pociskiem p-panc, z czołgu trzeba walnąć 4 razy, to samo z RPG czy Carl Gustava. Przy każdorazowej zmianie lokalizacji w trakcie jazdy znika cały hud, łącznie z radarem - nie wiadomo gdzie jechać.
Drzewko rozwoju znikło i wszystko zależy od szmat jakie założymy. Grind wszystkiego.
Brak ludzkich towarzyszy broni, zamiast tego niepełnosprawny pies i krokodyl....
Walki są tak słabe że odechciewa się grać - strzały w głowę nie zabijają nawet jeśli trafimy pod hełm bardzo czesto, niektórzy przeciwnicy (kobiety) chodzą w 40kg zbrojach. Całość wygląda paskudnie, surrealistycznie i ubogo. Tłumiki w broniach przegrzewają się po 8 strzałach, karabin w czołgu ma magazynki po 15 naboi, balistyka żałosna, całośc jest tak sztucznie ograniczona jakimiś gwiazdkami przy broniach, że nie sprawia to już żadnej frajdy. Wrogowie nawet nie upuszczają broni....
Nawet wślizgi skopali bo nie działają za każdym razem.
Ubi sporo hajsu wyłożył na same wyniki wyszukiwania w googlach - wpiszcie nawe gry, problem i co? Same zachwalające recenzje gry wyskakuja, nikt żadnych problemów nie zgłasza, gra idealna! Ostatni FC jaki grałem, to już nie jest niesmaczne, tylko obrzydliwe.
Dlaczego wszyscy zwalaja na krypto (tylko) jak karty są na allegro - KAŻDA Z NICH NOWA, ZAFOLIWOANA, więc może przetrzyjcie okulary i popatrzcie gdzie są karty i komu zawdzięczamy skoki cenowe. Skalperzy, spekulanci, janusze biznesu zwał jak zwał.
Oj tak, Steel Fury z STA gorąco polecam. Większość symulatorów obecnych temu nie dorównuje. Wspomniana piechota nawet ucieka sprzed czołgu jak jedziemy. Szkoda, że nie zrobili kontynuacji na współcześniejszym silniku.
Tyle wymagane jest NA CZAS AKTUALIZACJI. Jak będzie wersja na czysto, to będzie wymagała tyle co 10-tka.
Scalperzy to frajerzy, tyle w temacie.
Zaraz MS usunie wymóg TPM 2.0 i zostaną z toną elektrośmieci w rękach - ciekawe co z tym zrobią....
Takie coś powinno być mocno obserwowane, bo podejrzewam, że zaraz ci co nakupowali tego najwięcej, zamiast to zutylizować po prostu wywalą do lasu, bo sprzedać już im się nie uda na bank.
Serio, scalperzy są tak żałośni, jak cała ta sieć wiejskich sklepików, sprzedających lody "ekipa" za zawyżone ceny - są rakiem, a raka się wycina.
Wyżej mi napisali, że można wybrać płeć (podobno było mówione), to jak w końcu jest?
To jak można grać faciorem to spoko. Ja akurat jestem z tych co lubią utożsamiać się z graną postacią - nie mam cycków, i mam nieco niższy ton, więc ciężko gra mi się kobietami.
Nie oglądałem do końca, bo mocno mnie irytują role takich twardzielek, co przypalają sobie rany cygarem (jakby w rolach męskich wyglądało to mniej idiotycznie...), niemniej jednak szykuje się dobry akcyjniak za free (kupowałem procka AMD i dostałem kod).
I nadszedł dzień, że wywyalam GOL z zakładek. Serio, to poniżej krytyki, pudelek jest już na tym samym poziomie.
2 newsy o niczym
https://www.gry-online.pl/newsroom/szal-na-gta-6-falszywy-informator-i-zamieszanie-wokol-mapy/z31fc18
Ja również za niedługo będę ,iał 50 lvl i doskonale rozumiem dlaczego tak mało osób go zdobywa. Ilość bugów w zadaniach jest PRZYTŁACZAJĄCO DUŻA. Animacje postaci z którymi rozmawiamy, które są gdzieś na drugim planie - to wszystko woła o pomstę do nieba. Już nawet główny wątek cierpi na to samo. Rozmawiam sobie z Takemurą na mostku szykując plan na Hanako a ten nagle uprawia seks z powietrzem (animacja chwytania barierki, przy której nie stoi), a potem siup, i 7 metrów dalej jest. Przechodnie przechodzący przez postacie w trakcie rozmów, wnikanie postaci w ziemie do połowy, nierelane prowadzenie pojazdów spaprane po całości w trakcie misji przez AI (wjazd Panam do tej jaskini to jedna wielka posklejana kupa nieudanych animacji).... dosłownie jakby animacje były pod 30 fps a gra się w 60 i część kończyła się za szybko. Nie wiem jak można takich baboli nie zauważyć i ślepo zachwalać grę i wmawiać że nie ma błędów, ale przechodzę to już 2-gi raz na innym sprzęcie (PC) i nie ma mowy, żeby to był zbieg okoliczności, lub jakieś fatum, że inni tego nie mają. Glicze w misjach, unoszące się przedmioty, lub zanurzone połowicznie w tym na czym leżą, co uniemożliwia ich podniesienie (najczęsciej eurodolary i elementy do wytwarzania haków zbierane z pokonanych "androidów"), źle renderujące się elementy otoczenia (LOD oświetlenia na skrzyżowaniu, gdzie słup z sygnalizacją dla pieszych widoczny jest z dalsza, z bliższa słup znika zostaje sygnalizacja w powietrzu)... tego jest tak dużo, że nie dało się tego nie zauważyć przed wypuszczeniem gry. Może nie są to wszystko błędy uniemożliwiające rozgrywkę ale co z tego?! Są i walą po oczach jak kąpiel grubasa w majonezie. Nie da się normalnie cieszyć grą. DLC to powinni dać za darmo, wszystkie, dla tych co grę kupili i nie zwrócili jako zadośćuczynienie.
Cytuję :
"Pierwszego kwietnia 2009 roku firma Microids zapowiedziała trzecią odsłonę uznanej przygodówki Syberia. Ogłoszenie pozbawione było jakichkolwiek konkretów czy nawet screenów, nie dziwi zatem, że fani odebrali je z przymrużeniem oka – zwłaszcza po tym, jak twórca poprzedniczek zarzekał się, że kontynuacja nie powstanie bez odpowiedniego wsparcia finansowego. Chwilę po primaaprilisowej zapowiedzi szef Microids Emmanuel Olivier potwierdził owe wątpliwe informacje – zapowiedź Syberii 3 była prawdziwa. Produkcja ta ostatecznie trafiła na rynek dopiero lata później, bowiem w roku 2017, i została przyjęta dość chłodno"
Znajdź błąd.
Wskazówka : Błąd dotyczy liczb.
A wiesz, że przez Steam też wymaga launchera Rockstara? Wolisz odpalać 2 czy 1?
A czy R* naprawił swojego launchera i możliwe jest uruchomienie GTA IV ? Bo miesiąc czy 2 temu musiałem sciągnąc pirata żeby pograć w coś co mam zakupione. Za każdymr azem wywalał błąd połączenia i twierdził, że jest offline, mimo, że internet śmigał. GTA IV musi się aktywować przy pierwszym uruchomieniu po instalacji (tego też nie mogli już usunąć.....) i tego nie robiła.
Podpiąłem telefon, na hotspocie działało, aktywowało się, uruchomiło, pomyślałem po bólu - nic z tego, przy drugim uruchomieniu też menda chciała neta.
Zauważyłem że od jakichś 5-6 lat najbardziej lubiane studia coraz bardziej mają wywalone, nigdy nie widziałem takich zaniedbań. EA, Slighly Mad Studios, R*, Bethesda, Activision, Codemasters (teraz EA), Gaijin, Blizzard..... popatrzcie czym byli kiedyś w swojej histori a czym są teraz. Równie dobrze mogliby być jednym studiem.
Jak NFS to TYLKO te od studia BLACK BOX - Hot Porsuit 2 (TYLKO WERSJA PS2 - Black Box ją robiło), Underground, Underground 2, Most Wanted, Carbon, No i potem już tylko Pro street i Shifty (choć w jedynkę nie grałem). Nie grałem za to w The Run a po gameplayach widzę, że ten model jazdy z mobilek jest tam nieobecny.
W ogóle wie ktoś, od kiedy spieprzyli model jazdy? NFS Nitro z 2009 - zgadnijcie na jakie platformy wydane. Potem chyba było ostre cięcie kosztów i stwierdzili "użyjmy tego modelu jazdy co w nitro.... ALE JAK TO, TO MOBILKA! Ludzie i tak kupią....." i kupili.
Odnośnie zachwalanej tu Forzy to też w nią się zagrywałem i nie wiem jak można nie nazwać jej magnum opus. Policji brak ALE w multi może być - inni gracze, i mamy do tego czesci do samochodów, włącznie z syreną policyjną i kogutami. Jedyny minus forzy to ten sklep MS, który lubi się wysypać w trakcie pobierania, pobierać za wolno lub przestać w połowie i tak gra trafia na Steam. Niestety postęp, włącznie z BMW M3 GTR przepdanie.
Jak rok temu robiłem ogrywanie GTA 3 i VC to były na to mody, robiące dokładnie to samo.
https://qualcomone.wixsite.com/rgfo/files
Mała aktualizacja. 2 pady Xbox One, 1 pad Xbox Series X, oficjalny adapter BT of MS, oryginalny system od MS, pady tez od MS - dalej rozłącza, mimo, że zmodernizowałem kompa. Problem znany i nadal nie mający żadnego rozwiązania, ale odkryłem prawdopodobną przyczynę - STEAM. Wszystkie zjawiska występują jak w tle działa steam, i obecnie nie mam jak sprawdzić, czy bez niego również, bo nie mam zainstalowanej żadnej gry ze sklepu MS, ale niestety, większość gier mam na steam. Wystarczy wstukać w google "Xbox One Gamepad disconecting windows 10" i mamy tematy sięgające 2016 roku dotąd nierozwiązane. Sory, ale nie kupuje się pada z funkcją bezprzewodowości jak działa głównie na kablu, i niestety nadal i MS i steam umywają ręce a gracze cierpią - nie na tym polega gaming. Wygląda na to, że pora zainwestować w PS. Dodam, że miałem Xbox One X i korzystałem z dokładnie tych samych padów bez problemu, więc to nie kwestia samych padów.
"potraca graczy na rzecz Xboxa, PC czy przede wszystkim grania w chmurze, ktore... działa."
Oj to, to to to..... Gaming na PC drożeje w niewyobrażalny sposób, do tego problemy z dostępnością. Rozważam Xkloca, bo na swojego RTX 3080 się nigdy nie doczekam, kupiłem za 4259zł!!!! sprzęt warty 3259zł. bo za tyle startował. Nie zpoawiada się, żeby w ogóle wróciło to do tych cen, bo popyt i podaż, wzrost cen u ASUSA (a wersja TUF jest jedyną słuszną wg mnie), i podatek w PL, bo polakom przeciez żyje się za dobrze.
Musze życ jako reproduktor z jakąś "dżesiką" bo tylko to opłaca się już robić, jakie czasy taki gaming.
I bardzo dobrze, niech w końcu ten szrot zostanie historią, do grania gier, które już na nią wyszły. Chcąć iśc naprzód, z grafiką, FPS, czy innymi nowoczesnymi cechami gier, stare gonsole muszą wymrzeć, bo developerzy skupiając się na optymalizacji gier pod stare konsole, muszą robić jedną robote 2 razy.
Teraz przydałoby się, żeby użytkownicy playstation dostali poprawioną wersję PS5, z NORMALNYM k*** padem, nie jakimiś super wibratorami w środku, których budowa pozwala na granie przez 3 miesiące i do śmieci, albo granie jak w symulatory masarzy sutków - delikatnie i oscentacyjnie.
Niech koniec produkcji 4 przyniesie większe dostawy PS5, tego życzę fanom PS. Szczególnie tych poprawionych wersji z nowym padem.
EA ma pozew nawet w tym momencie od SETEK graczy :
https://www.youtube.com/watch?v=hoUOpCpGtgs
Zniósłbym te bugi, choć bolą w oczy pieruńsko jak za produkt kosztujący 200zł, ale nie da się ukończyć 4 sidequestów - NIE DA SIĘ nie przez poziom jaki ma nasza postać, tylko przez bugi. To się ciało nie spawnuje (które trzeba przenieść do punktu X), to się fixer nie odzywa przy zadaniu i nie da się wejśc do budynku, to gadający automat milczy, znalazłem 4, nie wiem, może jest więcej.
Do tego skradania, na które nacisk kładą fixerzy w niektórych zadaniach a jest nie do zrealizowania. AI czasami jest ślepe, czasami ma 6 zmysł - system wykrywania naszej postaci w czasie skradania to coś, co mnie makabrycznie odrzuca od tego sposobu przechodzenia misji. Wszystko robię na głośno albo po przez hackowanie.
Przemykasz się pomiędzy ogrodzeniem a kontenerami, idziesz tą szczeliną, jest noc, na końcu, za stertą palet i złomu jest koleś, sprawdzaa coś, 50M dalej jest inny koleś, któremy te palety zasłaniają tego go cprawdza, zachodzę od tyłu tego co sprawdza i ogłuszam go, ten co jest 50M dalej i sobie chodzi nagle zauważa ciało (!), nie mnie leżące za kompletnie nieprześwitującą osłoną. Jak w to grać skaradankowo?!
Gdyby nie zabrali optyka z nowych konsol, to może bym jedną z nich kupił. Co ich to kosztowało, 30 centów? Ile ja teraz muszę wydać dodatkowo na nowy sprzęt - amplituner za 1500 + głośniki pasywne żeby móc cieszyć się audio + niepewność, że w którymś updacie nie zaszyfrują sygnału HDMI (bo rozkodowywanie jest zablokowane i tylko TV może to robić) i nagle stracę obraz albo dźwięk, albo jedno i drugie, bo sygnał będzie leciał przez amplituner i rozkodowywał obraz i dźwięk, a następnie będzie to leciało do głosników i MONITORA (1440p).
Tak, jestem jednym z tych, którzy zainwestowali w wypasiony fotel, odpicowali stanowisko przy monitorze, mogę się walnąć jak na kanapie i wygodnie grać z PC lub konsoli. Owszem, można zainwestować w ekstraktory HDMI, ale albo wydamy mniej i nie obsłuży nam 60+ fps, albo dźwięk będzie słabej jakości albo w ogóle nie zadziała, więc trzeba wydać ok 200-300 zł i mieć świadomość, tego co może się stać w przypadku amplitunera i kodowania sygnału, albo (przerabiałem do w Xbox one X, co zmusiło mnie do zakupu sprzętu audio Z OPTYKIEM, którego teraz nowe konsole nie mają) buczeniem i zwykłymi zakłóceniami dźwięku, piskiem zasilacza (oficjalna wymówka sprzedawców/serwisantów - że tak może być, to to takie częstotliwości) i innymi niedogodnościami.
Oczywiście pozostaje najprostsza opcja - wyjście słuchawkowe w monitorze. 16 bit 44Hz - super, powrót do 2005 roku. Ale nie w sprzęcie który tyle kosztuje i tyle oferuje.
Zabieranie optyka było najgorszym posunięciem jakie można było zrobić, bo zmusza to teraz spory procent użytkowników do dopłacania do nowego audio, optyk nie był drogi, był ogólnie dostępny i przede wszystkim DZIAŁAŁ. Wywalenie tak podstawowego gniazda powinno być przez użytkowników głośniej krytykowane, bo następnym razem zabiorą hdmi/display porta i co? Wprowadzą własny sprzęt/konwerter i co? Mogą? Mogą.
Mam w głośnikach jeszcze BT, ale w Xbox One X nie był one widoczne, więc trzeba pewnie dedykowanych (czytaj DROŻSZYCH) głośników.
Żenada, ja już całkowicie olewam tą generację konsol, stałem się dzięki nim PCMR na 100%.
Pozycje i ich punkty na ankiecie mówią za siebie - jestem za stary do grania. GTA IV i GTA 3 to moje ulubione części. Chyba przez to, że nie oceniam po liście autek i samolocików a przez historie opowiadane w grze, a GTA 3 z kolei.... no cóż, noistalgia.
GTA SA to najgorzej wspominana przeze mnie część ze względu na stary silnik, błędy graficzne (jak lecisz samolotem i jeb! drzewo ci sie renderuje nagle), zbyt ciężkie misje (jazda motorem za pociągiem, gdzie Big smoke strzela - kiedyś wydawało się to łatwiejsze, lecz dziś....) i klimat, który ciężko było przyswoić. Niby gangus z getta, a dalej godzilla (napakowaniec) w złotych łańcuchach i to las Vegas, Triady...... zbyt duży miks tego tam był.
GTA VC też gdzieś tam we mnie jest, ale ogrywałem ostatnio WSZYSTKIE części i przechodziłem (ok rok temu) i z VC było najwięcej problemów z modami. Historia nawet OK, ot wzorowane filmami z lat 80-tych, ale klimat oddany wzorowo. Była to chyba najładniejsza część na tym silniku.
1 z dodatkami i 2 sobie odpuściłem, choć GTA 2 dalej mam na dysku (zajmuje skromne megabajty) i jakoś ciężko do tego wrócić. Nigdy nie zapomnę, jak z 2 braćmi mieliśmy wspólny komputer, dotychczas grałem na samej klawiaturze, nie ogarniałem myszki (miałem kilka lat) i brat przyniósł GTA 3 do domu - komputer ziemniak, ok 30 kl/s ale kopary nam wszystkim opadły jak to zobaczyliśmy. Świetnie oddany klimat brudnego, ponurego miasta skąpanego w gangach, klasyczne misje i.... dostępna kamera z góry, dla tych, którzy mieli problem z przeskokiem na nową erę. Genialne.
Ten filmik Balan Wonderworld, 19 minuta, 20 sekunda - dajcie sobie full głośność najlepiej na słuchawkach i macie obraz nędzy i rozpaczy jak "cicha" będzie ta konsola - tyle mi wystarczy. Nikt przy zdrowych zmysłach przy tym nie wysiedzi. Z resztą, Sony kryje każdą informację o tej konsoli, same zapewnienia tych nahajpowanych japończyków mi nie wystarczą, co to w ogóle za pokaz konsoli? Dotykać nie moga, nagrać samej konsoli w obciążeniu nie mogą, nic prawie poza graniem nie mogą.
Tymczasem MS pokazuje rozebraną na czynniki pierwsze swoją konsolę i pozwala ją złożyć reporterom.
No z czym do czego Sony, z czym do czego.....
Prawda jest taka, że gdyby mieli się czym pochwalić - już by to zrobili. Podejrzewam że obudzili się z ręką w nocniku po pokazach MS, stwierdzili "walimy premiery w ten dzień, dopracujemy po premierze" i będą łatać wszystko softwarowo, a jak stwierdzą, że bardziej się już nie da, to wypuszczą Pro. Takie sony kochają fani, takie sony kupują preorderowcy. Nikt nie patrzy trzeźwo na fakty (ja nie wiem czy w ogóle kupię konsolę, bo gram na PC więc mogę patrzeć obiektywnie która wygrywa).
Dalej patrząc obiektywnie na wygląd konsoli (bo to głównie możemy podziwiać jak narazie) wystające kąty tych białych plastrów poza obrys głównej bryły to najgorsze z możliwych wyjść - bardzo łatwo ułamać, zagiąć (zależy z czego ten plastik będzie), a sama bryła - piano black - witamy w latach 2008-2012 w świecie rysującego się plastiku.
Jak dla mnie MS wygrywa pod każdym względem, a przede wszystkim otwartością przed niezależnymi recenzentami.
PePe PL - no logiczne, tym samy potwierdzasz, że jesteś fanboyem - kupujesz nie dlatego, że jest lepsza, tylko, że cie stać, tym samym wcześniej zarzucając fanboystwo Krzyśkowi. Geniusz. Ciekawe ile Sony płaci za te zachwyty....
Polecam film "Threads" - coś pokroju "Nazajutrz" ale moim zdaniem zdecydowanie lepiej zrobione.
O co takie halo? W każdej firmie, szczególnie tej, która zajmuje się produkcją czegokolwiek (gier także) zawsze zdarzają się wyjątkowe sytuacje, gdy trzeba przyjść na nadgodziny - nie wszyscy, nie zawsze, albo na zmiany (jeśli nadgodziny zdarzają się częściej). Opiszę jak to wygląda obecnie w moim przypadku SPRZED COVID, bo wtedy firma pracowała na 100%:
- firma ma dział produkcji, wysyłki, magazynu, sprzedaży, marketingu, serwisu, kadr itp, lecz najważniejsze w tym przypadku jest pierwsze 5 wymienionych.
- Dział produkcji ma 4 pracowników, wysyłka 3, magazyn 3
- Black friday na horyzoncie, wiadomo, że sprzedaż się zwiększy
- PROPONOWANE są nadgodziny, lecz ktoś MUSI na nie przyjść, wypada by w działach były to min 2 osoby. Trzeba przygotować się do szturmu kupujących.
- Dział produkcji produkuje spory zapas produkcji w godzinach pracy a także w Sobotę (dodatkowo płatne 150-200%).
- Potem dział magazynu i wysyłki musi spakować ten towar i porozsyłać po sklepach internetowych (ich magazynach)
- W międzyczasie dział sprzedaży działa nawet po 10 godzin zdalnie przez telefon
- Dział marketingu staje na głowie żeby w czarny piątek i parę dni przed nim wszędzie były stosowne oferty, by się z tego w pełni wywiązać, również praktykują nadgodziny.
Tyle w temacie czarnego piątku, a są dalej mikołajki, Boże Narodzenie i tak naprawdę gdzieś w połowie stycznia idzie odetchnąć. Są narzekania, ale nikt nie traci. Czy pracodawca robi coś złego w takim wypadku? Musi wykorzystać okazję, żeby zarobić więcej, zmodernizować nieco zakład, utrzymać pracowników, dać im premię, wypłacić za nadgodziny, i żeby nie stracić zaufania klientów, bo w końcu nikt nie lubi, gdy towar w sklepie kończy się, gdy jest na przecenach.
Teraz patrząc na CDPR - raz towaru nie było, gdy był zapowiedziany (Cyberpunk) - było trochę płaczu, ale gracze zrozumieli. Teraz, gdy już nie ma za bardzo w co grać (mafia remake jest krótka, PC 3 takie sobie i też niezbyt długie) a za oknem jest co jest, ochota na granie rośnie, a okienko na wydanie gry jest idealne patrząc na rynek gier, bo konkurencji mało, nowe konsole, nowe procki i karty graficzne..... Pracodawca widzi więc idealną okazje, by zarobić więcej, oferuje wynagrodzenie za spięcie pośladów swoim pracownikom, bo i oni wiedzą, że TO JUŻ TERAZ i nie mogą dać plamy - firma zarobi mniej, obije się to na ich stanowiskach i pensjach, premiach i atmosferze w pracy. Gdy gra zostanie wydana, będą mieli nieco więcej luzu, bo zajmą się łataniem błędów, dodaniem nowej zawartości, wszystko w normalnym tempie.
Tu nie ma nic złego i nadzwyczajnego. Sami godzili się na przedstawione im warunki pracy i to chyba logiczne, że nadgodziny OD CZASU DO CZASU były w jednymi z tych warunków.
I jak się domyślam wedle tych testów, KAŻDY dysponuje oczywiście AiO, każdy kto chce/kupił tego RTX-a.... A co z chłodzeniami powietrznymi procków? Dlaczego nikt nie zrobił chyba najważniejszego testu!? Przecież wiadomo było, od zapowiedzi tych kart, że będzie waliła gorącem w wentylatory na cooler cpu. Skoro karta nagrzewa się do tych 72-76 stopni, to procesor również będzie miał tyle, o ile nie więcej.
Nie ufam chłodzeniom wodnym, nie mam na to miejsca w obudowie (mam układ "komina" - 90 stopni) i nie mam zamiary dopłacać do interesu, skoro zapłaciłem już za arctic freezera 33 esports coś tam, a teraz za Noctue NDH15 tylko po to, żeby nowy RTX mógł działać prawidłowo w obudowie.
Spokojnie. Mam GTX 1080TI Gaming x Trio - od MSI - oni zdecydowanie mają problem z równomiernym nakładaniem pasty termoprzewodzącej. Niemal nowa karta miała temperatury ok 88 stopni. Miałem ją odsyłać, nagrzewała mi procka (bo siedzi na nim Noctua dh15 i odległość od GPU jest zbyt mała), i gorąco było. Wymieniłem pastę termoprzewodzącą na Kryonauta i temperatury spadły do (UWAGA!) 62 stopni w obciążeniu.
Co było nie tak? A no praktycznie wszystko - pasty termoprzewodzącej nałożonej przez producenta nie było prawie na połowie rdzenia. Termopady nie przylegały do końca i jak to poprawiłem, to wszystko śmiga aż miło.
No, ja mam GTX 1080TI i w nowszych tytułach przy 2K (wciąż nie 4K) są gry, gdzie karta dostaje zadyszki.
No, ja w tamtym roku kupiłem 850W Dark Power Pro P11 za ponad 800zł, i myślałem, że będzie mieć zapas na jak najdłużej. Nie wiem co mam teraz z nim zrobić jak w przypadku 3080 na którego poluje, zapotrzebowanie mocy min. to 750W (taki zasilacz minimalny poleca sama Nvidia). Wiadomo, im zasilacz mniej obciążony, chodzi dłużej, taki był plan z tą 850W....
Jestem podwójnie zaskoczony - wygrałem zakład, jeśli chodzi o cenę RTX 3080 (bez VAT), i Nvidia pokazała świetne ceny i jeszcze lepszą wydajność.
Martwi mnie natomiast jeden szkopuł - chłodzenie.
Jensen zapowiedział, że będą chłodniejsze o 20 stopni od Turingów, lecz jeśli mowa o referencie, to będzie on dmuchał (i tak) gorącym powietrzem prosto w cooler CPU - nikt w NV tego nie przemyślał? Chyba jedynie rotacja pod kątem 90 stopni (I/O płyty głównej do góry) i montaż karty "wertykalnie" (i wciąż pionowo), danie na spód 180mm wentyli silverstone (Airpenetrator) mogłoby zdziałać cokolwiek, by gorąc z GPU nie docierał do CPU - ciśnienie powietrza z tych dmuchaw byłoby na tyle duże, by od razu gorąc z GPU szedł do góry, nie zasysał go cooler CPU.
Inna sprawa niereferenty - o ile żaden nie będzie miał w końcu wentyli 120mm to biorę tego referenta (po raz pierwszy w życiu). Fajnie by było, gdyby wyszła wersja z samym radiatorem i uchwytami na wentylatory własne 120mm. To byłaby bajka - kupujesz noctue i masz cisze.
What? Mafia 1 chodziła od początku dobrze. Ten remake możne być gorszy i nie ma co ukrywać że raczej będzie - wystarczy posłuchać i popatrzeć na Pauliego.
Ciężko mi tu było zaznaczyć w ankiecie co w Mafii było najważniejsze, bo wszystko było zrobione jak na tamte czasy świetnie. Zaznaczyłem jednak "detale" bo tych, w oryginalnej Mafii nie brakowało i tu mam takie pytanie odnośnie parkowania wozu - da się zaparkować ze skręconymi kołami? Wydaje się to głupim pytaniem, ale jednak chciałbym poznać odpowiedź, bo po paru funkcjach idzie poznać przywiązanie do jakichś tam detali.
Albo śmierć przed dachowanie w kabriolecie - tu (Definitive) też się da?
Inna sprawa, najbardziej frapująca jak dla mnie - DA SIE WYŁĄCZYĆ te znaczniki nad celem/celami i strzałki wskazujące drogę na każdym zakręcie? To najbardziej irytujące co w tej grze jest wg mnie, skoro jest mapa i minimapa - to jak robienie z gracza debila.
Nie będę ukrywał faktu, że gram na PC, ale miałem też 2 konsole - PS3 i Xbox One X.
Pierwszą konsolę wspominam z bólem głowy i żołądka - wyjdaność oraz kultura pracy była niewiele wyższa od mojego "tostera" (PC) składanego z tanich używek w tamtym okresie - gra dla której kupiłem PS3 to GTA IV - do dziś nie zapomnę spadków do kilkunastu fps w trakcie jazdy przez miasto. Do tego gorąc, hałas dysku (albo Blu-ray albo HDD), który był słyszalny pokój obok i potrafił zdenerwować stoika. Przy zwiększyć dystans od podłoża, na którym stała musiałem stosować plastikowe wałki z papieru od kasy fiskalnej - to było kombinatorstwo.
Czasy mijały, a ja postawiłem sobie w końcu cel, mieć na tyle wydajnego kompa, żeby nie potrzebować nigdy konsoli - stało się - GTX 1080TI (nabyty trafem przez serwis MSI, który po premierze RTX 2000 nie miał już GTX 1080 Gaming X, którego reklamowałem, więc wymienił mi na 1080 Ti Gaming X Trio - traf życia), Ryzen 2700X, 16GB RAM CL14
Wtedy zacząłem dostrzegać gdy ekskluzywne dla konsol - głównie tytuły z Xbox 360 i PS3 wydane jako remastery albo ulepszone dla nowych generacji. Midnight Club LA, Red Dead Redemption 1 (2 ograłem na pc) i forza Horizon 3, która na PC crashuje się co chwila - stwierdziłem - raz się żyje - kupiłem Xbox One X. "Najpotężniejsza konsola", 4K, cuda na kiju, pudełko i hasła na jego stronie przypominały to, co teraz zapowiedzi nowych konsol. Co było w rzeczywistości?
RDR - 30kl/s, Upscalowane FHD, nie dało się celować przez 30kl/s (albo i mniej) i jakieś opóźnienia na kontrolerze - zjeżdżam z rodziałką do FHD (Xbox oferuje tylko FHD i 4K - nie ma 2K) - gra wygląda fatalnie, chodzi płynniej, ale nie widzę dokładnie w co celuje.
Midnight Club LA - 60kl/s i FHD - przy prędkościach jakie tam się osiąga i motion blurze, którego nie da się wyłączyć nie widzę co jest 100M przede mną i nie jestem w stanie ustalić na jakim pasie stoją samochody ruchu ulicznego (!)
Forza Horizon 3 - 4K 30 fp/s albo FHD 60 fps - nie wiem co było gorze, więc grałem w małym okienku na dużym monitorze ..... "komfort i wygoda" to mitologia konsolowców.
A jak komfortowo czekało mi się 5 minut i 45 sekund aż zsynchronizują mi się zapisy z chmury dla Forzy.... Co ciekawe to samo jest na PC, więc serwery MS nie są wiele lepsze.
Osobiście uważam, że nowe konsole za żadne cuda świata nie zaoferują 4K przy 120 kl/s, przy 60 będą ogromne spadki, a 30 to żadna sztuka. Nie uwierzę już a ani jedno zapewnienie recenzentów ani marketingu, dopóki sam nie zobaczę na własne oczy u kogoś.
Popieram. Mało kto rozumie o co w tym wszystkim chodzi, albo boi się wprost napisać. Z resztą nie dziwota, bo to nie miejsce na pisanie o polityce.
Nie byłoby kasy na taki Wargaming, Gaijin, gdyby ludzie w to nie grali. Ale nam media "growe" i milenialsowe pokolenie "streamerów" natłukło jakie to fajne gry i ludzie grają, i ani myślą odpuścić, mimo, że (przynajmniej War Thunder) jest już praktycznie niegrywalny.
Tak, to gry Free-to-play, ale nikt mi nie wmówi, że nikt tam nie umoczył ani centa, bo w to nie uwierzę. Samo promowanie przez streamerów kont premium, a mimo wszystko pokazywanie, ile grindu z kontem premium kosztuje wynalezienie gaśnicy do czołgu to czysty absurd i dziwi mnie, że ktoś w to dalej gra.
Czyli są jednak ludzie, którzy to rozumieją? Albo Rosja, albo Unia Europejska (zachód), dla Białorusi nie ma innego wyjścia. Wystarczy popatrzeć, jak na tym wyszliśmy my (Polska) i mamy obraz tego, co czeka Białoruś.
Ktoś ma interes w obalaniu "dyktatorów", a kto, łatwo stwierdzić, skoro główny "dyktator" chodzi wolno (za oceanem).
"Hitlera też wyrzucisz z gry o drugiej wojnie światowej, bo nienawidził żydów?"
A nie zrobiono tego? Pokaż mi jedną swastykę, czy wspomnienie nazwiska wąsacza we współczesnych tytułach. Dzieje się to, czego obawiałem się od pierwszych momentów usunięcia swastyk z gier - ludzie mówią, że coś jest, pomimo, że tego nie ma.
No to postawię główny argument za PC. Kupuję jakąś grę na konsolę, ma straszny blur, bo konsola wyświetla upscalowany obraz, więc głebia pola wygląda po prostu brzydko - chcę go wyłaczyć - ups.... NIE DA SIĘ.
Kupuję tą samą grę na PC, po jakże ciężkich, 5 kliknięciach zainstalowałem launcher do gry (uff!) i instaluję, odpalam, widzę że głębia pola wygląda lepiej, ponieważ gra chodzi w wyższej rozdzielczości, ale mimo wszystko chcę ją wyłączyć - tu znowu przewaga PC;
a) Opcja jest w ustawieniach i ją wyłączam
b) Opcji nie ma w ustawieniach, ale mogę ściągnąć MODA, który ją wyłaczy.
Dziękuję pozamiatane. Wygoda i prostota obsługi, możliwości jakie oferuje PC nigdy nie zostanie podbite przez konsole - NIGDY, bo konsola to zupełnie inny zamysł. Masz to co masz, grasz w to co masz, nie podoba się, to idź na pc - taki wybór daje ci MS i SONY - tyle że w przypadku MS, grę z Xboxa ograsz też na PC, więc nie musisz kupować jej drugi raz jak zmodernizujesz/kupisz PC.
W przypadku konsoli, jak nie podoba ci się jakaś funkcja/mechanika/efekt w grze to albo się do niej przyzwyczajasz, albo omijasz grę ALBO robisz to co inni, przekonując że ta funkcja/mechanika/efekt jest super i to pctowcy są be, bo mogą to wyłączyć i stracić cały klimat gry.
To są jeszcze osoby kupujące preordery? Po tylu wpadkach, po skandalach także z Early Accessami ludzie dalej to kupują? Serio?
Nawet największy skill nic ci nie da jak cię matchmaking wrzuci na dekli w twoim teamie, a pro w przeciwnym, plus to co jest normalką, czyli uptier - grasz czołgiem z połowy wojny przeciw powojennym maszynom - frajda w uj. Symulacja... Szwedzi (ich drzewko) tylko dobili tą grę. Nie wliczając VFW i innych badziewii z parosekundowym przeładowanien pocisku, który niszczy wszystko. Masa błędów ciągnących się latami, kompresja br, olewanie próśb graczy, dodawanie maszyn OP, rotacja w kółko tych samych map, dodawanie "nowych map", które mają zmienione tekstury i budynki względem starych map i nazywanie ich nowymi. Grind jest tragiczny, szczególnie na wyższych BR, w każdej maszynie musimy badać gaśnice i części zapasowe, co samo w sobie jest patologią, gracze protestowali przeciw temu od lat.
To nie może się nie udać - oby tylko nie było podobnie jak w TLOU2, bo nie wiem czy tylko mi, ale postać na końcu nie przypomina mi mężczyzny, a jak w grze pojawi się jakiś.... powiedzmy to DYSKUSYJNY wątek, to raczej się nie uda. Niemniej jednak trzymam kciuki, fajnie się spacerowało po Zonie, i od pierwszego spaceru patrze inaczej na każdą śrubkę w realu ;)
Kto z developerów Mafii 1 (bo podobno współpracowali) dopuścił by taki wygląd i udźwiękowienie postaci!?
Paulie wygląda jak żaba, kompletnie nie przypomina ani głosem ani zachowaniem, ani tym bardziej wyglądem postaci, którą ma odegrać. Sam - to już w ogóle, jak jakiś Ken, kompletnie oderwany od swojej roli, Saileri odmłodzony, podobnie księgowy Frank, gość od broni.. wszyscy wyglądają młodziej, inaczej, a twarz pana w białym garniturze - po prostu szok - jak jakiś horror komediowy. No i Tommy - brak mi słów. Bedę sobie tłumaczył (jeśli przyjdzie mi w to zagrać), że to zupełnie inny Tommy, że gra opowiada podobną historię, bo naprawdę nijak się to ma do oryginału, a główna postać to jeden z najważniejszych elementów rozgrywki stawiających na fabułę - fabułę, bo realizmu tutaj raczej się nie doszukamy.
Mam wrażenie że deweloperzy celują w odbiorcę w wieku 12 lat, z ciągle z roku na rok spadającym poziomem IQ - czy z nami ludźmi jest aż tak źle? Czy musimy mieć ciągle wywalony na interfejsie znak, gdzie mamy iść (w dodatku w 3D!), czy nad każdym BŁYSZCZĄCYM przedmiotem musi dodatkowo się pokazywać ikonka interakcji? Nie mogli tego zminimalizować? To m.in. mnie odrzuciło od M3 i to odrzuca mnie od M1R (nigdy nie zapomnę ikon na drzwiach samochodów w M3).
Zaraz za wszechobecnymi wskazówkami co i jak zrobić, co gdzie znaleźć deweloperzy dalej prowadzą za rączkę i poustawiali ruchome manekiny, które zachowują się gorzej niż zwierzęta - zwierzęta mają jakieś odruchy instynktowne, a ci (AI) wychylają się jak do nich strzelamy, walą wszędzie dookoła nas. Tommy oczywiście wyciąga z d*** koktaile mołotowa i wali nimi NA OŚLEP PERFEKCYJNIE W CEL, w dodatku wyjęcie go z d*** nie trwa NIC, dzieje się to ot tak, jakby Tom był po tonie grochówki i wzbierające gazy ułatwiały wydalenie butelki, a wraz z siłą tarcia o jelito od razu następował zapłon koktajlu i butelka była gotowa do rzutu.
No kto to projektował - albo inaczej - DLA KOGO?
Ja osobiście mam wrażenie, że jestem traktowany jak idiota, sam trailer mi wystarczył, żeby upatrzyć Tommiego komandosa, Pauliego przydupasa, Sama ofiarę totalną zobaczyć te same bolączki co w M3 (jak boty w trakcie strzelanin są tak durne, to co będzie z policją w trakcie eksploracji miasta?).
Serio, jedyne czego brakuje Mafii 1 to grafiki (choć na tamte czasy była bardzo dobra, ale mowa raczej o dzisiaj) i nieco usprawnionych elementów sterowania, Mafia 1 Remake ma grafikę i żerować będzie na nostalgii. Przejechałem sie już 2 razy na Hangar13, juz im po prostu nie wierzę.
Czy tylko mi się wydaje, że Tommy brzmi bardziej jak Paulie? W momencie, gdy przedstawia się Donowi, brzmi jakby dubbingował go ten sam gość, co dubbingował Pauliego w oryginale.
Wygląd wyglądem ale już słyszę ten strzelający plastik od góry z powodu temperatury. Sprzęt "dla graczy" od dawna męczy rak - wygląd ponad praktyczność - tu nie jest inaczej - plastik na topie bedzie sie nagrzewał, strzelał od gorąca bo otwory wylotowe są zbyt małe. Przerabiałem takie wynalazki i nigdy do nich nie wrócę, szczególnie, że wiadomo nie od dziś, że Sony miało problem z przegrzewaniem się PS5 - jak projektują takie obudowy to nic dziwnego.
Tak? A nie zależy to od konkretnej gry? Wezme na przykład RDR1, które jest "Ulepszone dla Xbox One X" - masz tam 60 kl/s? No właśnie. Wszystko zależy od decyzji deweloperów danej gry, czy wezmą się za grę z Xbox One i dostosują ją poprawnie pod series X czy też im się nie będzie chciało. Tego typu newsy były już dawniej i ja (posiadacz konsoli i pc) nie dam się już nabrać, dopóki nie zobaczę na własne oczy.
Strasznie słąby materiał. Przenieśliście się w lata 2000 z tymi pecetami.
Granie na kanapie ze znajomymi na PC jest równie proste, jak na konsoli - Steam, big picture, 2 pady (przewodowe albo bezprzewodowe - kable są długie - pad oczywiście od xboxa) i się gra. Mam noitor 32 cale, 2 wygodne pufy i fotel przed biurkiem - wolna "amerykanka".
Co do kosztów modernizacji..... cóż - można wydać więcej i mieć spokój na dłużej, można wydać mniej i mieć świadomość schodzenia z ustawień - ale za to:
- MOŻEMY DOPASOWAĆ TE USTAWIENIA POD SIEBIE
- Możemy odsprzedać stary sprzęt i odzyskać trochę $$ przy modernizacji
Co do optymalizacji gier, problem leży na konsolach i PC, z czego na konsolach, granie w 30kl/s "BO TAK przywykli starzy gracze" jest absolutnym brakiem optymalizacji - w zasadzie 80-90% gier na to cierpii. 30FPS nigdy nie było ani nie będzie przyjemniejsze niż 60. Szczególnie że nawet PS3 i XboX360 był w stanie wyświetlać tyle klatek, ale zablokowali tą możliwość twardogłowi, dodatkowo uświadczeni komentarzami samych graczy, twierdzących że 30FPS wystarcza. Ja mam XboxOneX i porządnego kompa, granie na Xbox One X nie jest tak przyjemne jak na kompie, choćby w RDR 1, gdzie gra niemal klatkuje i celowanie jest strasznie ciężkie, właśnie przez blokade FPS.
I wreszcie spokój na lata.... tu mnie rozwaliliście. Spokój, mający więcej wad niż zalet;
- Przez ten spokój rozwój graficzny gier stoi w miejscu, by konsole udzwignęły każdy nowy tytuł.
- Spokój, czyli granie cały czas w 30kl/s? Mnie od tego łapie biała gorączka!
- Przy pojawieniu się przegrzewania oraz głośnej pracy, czyli najbardziej znanych bolączek Playstation raczej o spokoju mówić nie można.
Jedyne w czym PS5 jest lepsze od wszystkich xboxów, pc-tów to jej obudowa - NIEWIDZIALNA.
- 7 zip
- Chrome
- Steam
- Origin
- Uplay
- Gog Galaxy 2.0
- Rockstar Launcher
- PotPlayer
- Total Commander Ultima Prime (i więszość aplikacji w nim zawartym - do wszystkiego;
- notepad ++
- uniwersal extractor
- gimp
+ masa innych, wszystkie portable
wykupiłem licencję po 10 latach używania)
- Messenger
- DroidCam
- MSI Afterburner
- RivaTuner Statistic Server
- MSI Dragon Center (mam kartę graficzną i płytę główną od MSI)
- Deezer
To po co "usuwałeś" ludzi, którzy mafii zagrażali, łamali "omertę"? Po tym co zrobiłeś Saileriemu nie ma mowy o innym zakończeniu, wtedy byłaby to bajeczka dla dzieci. To konsekwentne i zgodne z całą historią zakończenie.
EDIT: Po skończonej historii masz jeszcze "freeride" i "freeride extreme", których mam nadzieję nie usuną.
Gdzie tu jest bug? To jest przecież Thompson M1921.
EDIT: Fakt, brakuje tego otwierania bębna.
Half Life (wszystkie,oprócz Alyx), Hidden & Dangerous 2 (zdziwioony, że dalej nie powstało nic, co by pobiło tą grę), Mafia 1,2, Carmageddon 1,2, Flatout 1,2, STALKER,
GTA 2, GTA 3, Steel Fury Kharkov 1942 (wciąż gram z modem STA - nie ma lepszej gry o tej tematyce), Steel Armor Blaze of War.... No ograłem tego trochę W TYM ROKU. Klimatu i wykończenia (małej ilości błędów, poprawnej fizyki) niestety dzisiejsze gry już nie trzymają poza paroma wyjątkami.
Far Cry 5 - Faith
Mafia 1 - Sam
GTA IV - Darko Brevic, Derick Mcreary
Byłoby więcej, ale o tej godzinie sobie więcej nie przypomnę...
Jest tylko jedno ALE. Jak masz duży, otwarty świat z dużą ilością zakamarków i szczegółów, fajnych miejscówek - to jak byś zrobił grę, żeby gracz mógł wszystkie te miejsca znaleźć? Wiadomo, są gracze eksploratorzy, ale są gracze o których piszesz, co chcą zaliczyć grę i ogrywać dalsze tytuły z kupki wstydu - dla tego drugiego gracza odbiór gry z krótszą fabułą będzie słabszy, bo nie zobaczy większości ciekawych miejsc, czy reszty wymienionych wyżej rzeczy. To dzięki "wacie" gracz jest ciągnięty po mapie i poznaje te miejscówki, mogę nawet przytoczyć konkretne przykłady ;
- GTA 4 - Podstawka była długa, ale kręciliśmy sie w stałych fragmentach miasta, rzadko kiedy mając okazje obrać pościg inną trasą, niż tą zaprojektowaną przez skrypty - masa częsci miasta została wykorzystana w DLC
- GTA 5 - Ogromna mapa wykorzystana w fabule w jakichś 60% (może nawet nie całych). Zero DLC, tylko multi
- Far Cry 5 - spora mapa, masa powtarzalnych aktywności wykonywanych do znudzenia, by tylko pchnąć fabułe do przodu
Teraz powiedz mi, którą część gracz z "kupką wstydu" oceni lepiej, przy której gracz "eksplorator" poczuje sie spełniony?
Być może problem tkwi w wielkości światów, ale wata, też wacie nierówna. Wypychacze takiej jak odkrywanie terenu przy pomocy wież, czy ciągłego odbijania posterunków, całośc okraszona debilną sztuczną inteligencją jest nudna do bólu, ale mniej irytująca, bo mniej sie ginie, z kolei nie zmusza to gracza do myślenia, obierania strategii itp.
Watą wartej ceny może być obsługa modów, DLC fabularne, edytory misji itp.
Więc może problem tkwi w POZIOMIE TRUDNOŚCI? A może sami GRACZE? To o czym napisałeś materiał to temat rzeka, i podszedłeś do niego zbyt ignorancko Skoro jest jak piszesz, i każdy materiał na tym portalu przechodzi przez kontrolę, to aż dziwię się ze poziom tego portalu zaczyna tak mocno spadać, lub tyle ludzi jednego dnia ma ten sam parszywy nastrój i podchodzi do danego tematu po omacku.
Chcieliby grę uratować - to dodać single player skirmishe z botami, tryb offline, prywatne serwery (nie wiem, może obecnie są) i OBSŁUGĘ MODÓW. Gra żyłaby pewnie latami dzięki modom jak chociażby BF2 i fenomenalnej modyfikacji Forgotten Hope 2, który mimo braku destrukcji otoczenia i braku wielu innych, nowych technologii czy funkcji miażdży BFV. Nawet Hell let Loose, Post Scriptum to wydają sie kontynuacją moderów z Forgotten Hope 2 i Project reality (też mod do BF2). Dlaczego w każdej nowej grze nie ma trybu offline z botami, tak żeby odreagować ciągłe dostawanie w żyć od kiepsko zaprojektowanego matchmakingu, gdzie dostajemy do drużyny wrogów ludzi z levelami 200, samemu dopiero zaczynając? Pamiętam próby dodania AI do BF V i wyglądały świetnie, coś ala drivatary z serii Forza. Wyobraźcie sobie mody do BFV, na realizm, na inne realia, totalne konwersje, lepsze modele, dzwięki.... Mają tak dobry silnik i w żadnym BF opartym na Frostbite nie pokazał się żaden konkretny mod, bo mody sa blokowane online. Prywatne serwery z obsługa modów byłyby idealne. Nie wiem kto w Dice i EA myśli trzeźwo, ale skoro mają trupa (BFV) to czemu nie oddać go w ręce moderów? Może w końcu moderzy zadbaliby o pokazanie FRONTU WSCHODNIEGO, tego czego brakuje w Hell Let Loose, Post Scriptum, tego co obiecywali twórcy BFV? BF6 nie kupię, choćby nie wiem co w nim było, BFV kupiłem za 45zł głównie dla kampanii, bo w multi przytłaczającej ilosci kobiet bym nie zniósł - nie jestem seksistą, ale oglądałem "Seksmisje" i z tym kojarzy mi się BF5, brakuje tylko tęczowych flag za samolotami i różowych czołgów z misiami. Coś czuję że Enlisted od Gaijina zmiażdży serie Battlefield.
Wygląd wyglądem, jakbym miał kupować konsolę, to po doświadczeniu z PS3 i (obecnie) Xbox One X wolałbym, żeby priorytetem była jak najlepsza cyrkulacja powietrza i odpowiedniej wielkości radiatory wewnątrz. Musze przyznać, z własnego i znajomych doświadczenia, że na tym polu Playstation wyraźnie ustępuje Xboxowi, szczególnie w obecnej generacji, mam nadzieję że w tej generacji nie dadzą ciała i skupią się przy projektowaniu obudowy na chłodzeniu i kulturze pracy. Im mniejsza obudowa, tym gorsze chłodzenie - widzimy to na przykładzie laptopów i konsol poprzedniej generacji, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że od tak banalnej rzeczy, jaką jest obudowa może zależeć wydajnośc w grach (między innymi od obudowy) to powinno się Sony trochę przyłożyć. Nie ma nic gorszego w konsoli jak throttling
Używam od dawna na desktopie i nic nie było problemem oprócz braku ciemnego motywu. Od ok 2-3 miesięcy ciemny motyw pojawił się w wersji beta (również w sklepie MS), i wszystko działało dobrze, ale od 1,5 miesiąca i wersja zwykła jak i beta mają jeden poważny, irytujący bład - gdy przypniemy sobie skrót z menu start do paska szybkiego uruchamiania (obok menu start), to po restarcie, wylogowaniu skrót znika - ZA KAŻDYM RAZEM. Udało mi się dowiedzieć, dlaczego się to dzieje - skrót nie odnosi się do pliku exe aplikacji, tylko to skrót z identyfikatorem do usługi - tego typu skróty są odświeżane przy każdym logowaniu systemu i znikają z paska szybkiego uruchamiania (od czasów Windows 7) - bo identyfikator zmienia się przy każdorazowym zamknięciu. Po uzyskaniu uprawnień do folderu messengera zrobiłem skrót do .exe apki i o dziwo ten skrót nie znikał, był natomiast inny problem - przy każdorazowym minimalizowaniu/maksymalizowaniu/zwijaniu do paska/zamykaniu/otwieraniu apki wywalała ona błąd 2 razy zanim w pełni się zainicjowała. Szkoda, że zepsuli coś co działało bez problemu, dodam, że na komputerze nie mam problemu z żadnym innym programem.
Mam dokładne to samo, już nie chce mi się oglądać 3 odcinka - to znaczy, że z tym serialem jest coś nie tak.
Powiem tak - nie wiem czego był to efekt, ale jak ok. rok temu oglądałem pierwszy sezon, był to mój pierwszy serial po "Zagubionych" (The Lost) z lat młodzienczych, gdyż seriali z zasady nie trawię, ale Dom z Papieru mnie wciągnął. Pierwszy sezon obejrzałem z opadem szczęki, ale pod jego koniec czułem przesyt tymi zwolnieniami akcji, gadaninami, i niekiedy głupim zachowaniem bohaterów. W drugim sezonie wdało mi się w to bardziej we znaki, i definitywnie Tokyo stała się dla mnie najbardziej irytująca postacią, grającą wkurzającego gówniarza (tak, chłopaka, bo na takiego się odstawia) niestabilnego psychicznie, działającego nierozsądnie i wbrew ustaleniom. 3 sezon podobał mi się jeszcze mniej, bo znowu gówniarz z drugim młokosem ZŁAMALI ustalone zasady i wszyscy musieli im pomagać - totalni dekle.
spoiler start
Byłem zdumiony Profesorkiem że chciał ich ratować.
spoiler stop
Sezon 3 był zatem już przesidziany nie tyle w emocjach, co w nerwach, bo to co zacząłem dostrzegać, poziom absurdów
spoiler start
z Tokyo wbijającom do banku bez szfanku, ciężarną psychopatką będącą ucieleśnieniem feministycznych mokrych snów, oraz spadające IQ bohaterów, dających się zwabić jak dzieci totalnie
spoiler stop
mnie zniechęciło, ale byłem ciekaw co wydarzy się dalej - sezon 3 się skończył. I teraz nastał sezon 4, promowany jak pozostałe, o ile nie bardziej i po 2 odcinkach obejrzanym z trudem powiedziałem z matką DOŚĆ (moja matka stwierdziła, że w "Pierwszej Miłości" jest więcej wartkiej akcji i rozsądku u postaci). Telenowela, rozwleczone do bólu wątki, mało akcji, miłość, rozterki miłosne, "rzucanie maseratti", powroty do maseratti, zerowe IQ bohaterów, profesorkowi też się zgłupiało, po prostu spieprzyli serial dogłębnie. Myślałem że wyciągneli wnioski z błedów popełnionych w poprzednich sezonach a tylko popełnili ich więcej. Szmira jakich mało, ostatni serial jaki oglądałem. Po 3 sezonach papierowego domu obejrzałem "Breaking Bad", może dlatego poprzeczkę ustawiłem wysoko, ale wydaje mi się że poziom żenady w 4 sezonie Domu ze srataśmy osiągnął apogeum. Oglądałem jeszcze "Dark" (nie wiem czy ktoś to kojarzy) - serial w którym tak przedobrzył reżyser, że sam się pogubił pod koniec, po tym doświadczeniu definitywnie kończe z serialami - inwestuje się godziny, dnie (łacznie) na coś takiego żeby pod koniec sezonu dowiedzieć się, że reżyser ma papkę zamiast mózgu albo dolarów z produkcji teleonweli jest więcej, i w tym kierunku zaczyna zmierzać serial.
Fajnie że udostepniacie wirusy. Nie dość, że trzeba czekać, żeby pobrać, potem jeszcze nie wiem po co hasło do pliku to jeszcze wirus. Kiedy wejdziecie w XXI wiek?
Mi się serial bardzo spodobał. Co chwilę z każdym odcinkiem miałem wątpliwości - jest tym Mesjaszem czy nie? A może Antychrystem? Bardzo ciekawy temat na serial, dobrze dobrani aktorzy, i zachęta na drugi sezon z końcem pierwszego. Efekty dobrze wykonane, no całkiem dobry, nudzić może jedynie tych, których nie interesuje religia, nie wierzą, lub wyśmiewają wiarę - to serial nie skierowany dla takich grup odbiorców. To nie kino akcji, tylko nieco głębsze, zmuszające do myślenia kino - w końcu porusza niełatwy temat i budzi masę kontrowersji.
Serio, to już jest przegięcie. Czym jest ta gra? To jest mudrunner z dodanymi paroma nowymi funkcjami i usprawnieniami - to powinien być tak naprawde patch albo DLC do MudRunnera. Twórcy to chytre hieny, które nie wiedzą jak doić ludzi, najpierw spintires, którego porzucono, potem mudrunner (spintires nowego studia) który sam w sobie był tak naprawdę patchem do SpinTires, trochę go jeszcze powspierano i co? Nowy, tym razem SNOWRunner. I jeszcze na Epicu. Twórcom się mocno w głowach poprzewracało, takiego skoku na kase nie powinien popierać nikt, to tylko kolejny patch do starej gry, na tym samym silniku z gotowymi featurami, zawierający poprawki, parę nowych funkcji, twórcy nie musieli się nawet starać, bo wszystko mieli z MudRunnera, z części na część dozują tylko trochę usprawnień i wołają za to cenę jak za pełnoprawną grę. Wstyd!
Nigdy nie byłem dobry w CoD, ale tutaj wyczułem lekkie nerfienie graczy Free To Play. Mianowicie moje kule zadawały zdecydowanie mniej obrażeń niż wroga wymierzone we mnie. Nie chodzi nawet o celność, bo widziałem gdzie trafiam - ponad pancerzem, szyja, głowa - musiałem pół magazynka albo i cały wpakować w kolesi, a oni zdejmowali mnie 2-5 strzałami. Ba, jeden dzisiaj przeżył trafienie z RPG z paru metrów i wybuch samochodu za nim. Stwierdzam, że albo są to problemy z rejestrowaniem trafień, albo gra jest P2W. Mając 3 poziomy pancerza ginąc od tak małej liczby trafień z takiego samego karabinu jaki sam posiadałem to trochę dziwne. Pogram jeszcze trochę, ale nie czułem takiego bulwersu grając w BF 3 czy Arme 3. Najgorsze jest ograniczenie drużyny do 3 graczy. Nie jest to tytuł za który dałbym te 150 zł.
Kurde, gra od 17 lat, w szkołach jest chyba coś takiego jak wychowanie do życia w rodzinie, edukacja seksualna w jakimkolwiek stopniu, ale tu ma jej nie być? Rozumiem, jakby to była gra od lat 12, ale mowa tu o grze, w której leży trup na trupie i koniom jaja reagują na zmianę pogody. BEZ JAJ....
Usiłowałem dziś zagrać z bratem. Jedna runda, rozniósł nas komputer (drużyna 1 - ja, brat, komputer, drużyna 2 - 3 x komputer). Ilość oraz szybkość wydobywania złota w kopalniach to kpina - 2 kopalnie to za mało by zrobić armię, i za wolno by obronić się przed armią wroga - granie nieumarłymi jest niemożliwe. Potem przy chęci odwetu regularnie nas wyrzucało z gry gdy byliśmy w lobby, do 2 rundy nie doszło mimo 4 prób.
Komunikator w grze to totalna porażka, będąc w lobby nie jestem w stanie napisać do drużyny, będąc w menu również, musze zakładać specjalny kanał by się z porozumieć z drużyną, kanał, który jest niedostępny w lobby.
Nowi devsi odpowiedzialni za te popłuczyny Warcrafta powinni natychmiast zostać zwolnieni, zwalili grę, która działała idealnie, zamienili ją w niegrywalną kupę, która to w dodatku nakłada się na wersję klasyczną. Cały czas posiadam wersje klasyczną w pudełku big box, i znam sposób na dostanie spatchowanej 3 "classic" - wersja Public Test. Sciągacie patha 1.3X i instaluje sie wam normalna 3 klasyczna spathowana i obsługująca widescreena. Niestety multi nie działa, LAN wymaga Bonvojage czy coś.
Dla mnie blizzard umarł.
Zawsze lubiłem poszaleć na kodach w single playerze - skirmishu. Tu tej opcji po prostu nie ma, więc wycieli podstawowy tryb offline, trzeba tworzyć serwer jak chce się pograć z botami (sic!)
- Kampania nie uruchamia się jak jestem w trybie online, przy uruchomieniu gry muszę klikać "przejdź do offline" czy jakoś tak inaczej każda misja już na starcie oznacza przegraną.
- Dialogi są bezpłciowe
- Interface jest kompletnie nieprzemyślany pod kątem nowszych monitorów 16:9 i 16:10 (za małe pole widzenia, za duży interfejs)
- Niestabilne rozgrywki online
- czasami nie da sie rozegrać nic, klikam "stwórz grę" przycisk szarzeje i nic nie moge zrobić, ani wrócić ani nic, nic się nie dzieje.
- Niektóre misje fabularne do działania wymagają włączenia filtru przekleństw - serio?
Na szczęście mam Warcrafta 3 w big boxie, jeszcze od CDproject, nie muszę użerać się z kretynizmem.
No to mamy 2 ciekawe konsole. Teraz pytanie co będzie z wsteczną kompatybilnością. To czynnik który w moim wypadku zadecyduje którą konsolę wybrać. Po tym co PS3, PS4 odwaliły z wsteczną kompatybilnością już PS raczej nie wybiorę (WK wymagała chipu z poprzedniej wersji konsoli, nowsze odsłony PS ich nie miały), XboX One X obsługuje wsteczną kompatybilność, ale nie pełną, za to gry które mnie interesują posiada, więc puki co, skłaniam się ku nowej lodówce.
Co do chłodzenia, o którym tylu się tu wypowiada - o góry nie potrzeba nic, żadnego wentylatora. Jedynie na dole, żeby pompował chłodne powietrze OD SPODU, co zgodnie z zasadami fizyki ociepli się i jako gorące powietrze samo wyjdzie górą. Mam taki układ w kompie i gdy 2 wentylator z góry szlag trafił OD TEMPERATURY to zrezygnowałem i wentylatory mam głównie od dołu.
SztywnyKamaz - podpisuje się pod recką obiema rękami. Sam byłemw ielkim fanem Forzy ale nie odpalam jej już od pół roku bo w koło to samo, te same wyścigi, gra bardzo krótka, zero policji i nuda.
W sumie w grze najbardziej kuleje muzyka rzeczywiście. Zero rocka metalu czy innego mocniejszego brzmienia. Ja po 2 godzinach wyłączyłem muzykę w grze i odpaliłem dezzera w tle.
@ Wing - mam pro tipa dla Ciebie. Wciśnij NUM 4 i pobaw się ustawieniami, powinno pomóc, ja o tym menu dowiedziałem się przypadkiem na jakimś forum. Co do droftu to kamera w tej grze leży i kwiczy, wrzuć kamerę z maski a zobaczysz, że auto prowadzi się jak w każdej normalnej scigałce.
Po gameplayach widziałem istny syf z modelem jazdy, jednak zasada by sprawdzić samemu się sprawdziła. Pożyczyłem od kumpla dostęp do konta Origin na tydzień, bo nie korzystał, miał tam nowego NFS. Zainstalowałem, wstęp z polskim dubbingiem to totalne drewno, cała ta szczeniacka banda mnie bardziej śmieszyła niż poruszała, ale przebrnąłem dalej i..... koniec końców KUPIŁEM TĄ GRĘ NA SWOJE KONTO. Dlaczego? Co od 2011 roku w tej grze leży i kwiczy, co tym samym najbardziej decyduje o grywalności gry wyścigowej? MODEL JAZDY. Twórcy nie usunęli podu***nego "Push to drift" ale zostawili ciekawą furtkę, by można było prowadzić samochód jak w STARYM MOST WANTEDZIE.
Otóż teraz, stawiając na części typowo torowe (grip) samochód NAPRAWDĘ TRZYMA SIĘ DROGI i jest skrętny, mało to (i tu logika EA się kończy) nie wiem jaki matoł wymyślał sterowanie w NFS po układzie interfejsu, ale zanim odkryłem (nie)pełne sterowanie jak np. menu (TAB), szybkie menu podręczne (NUM 4) to minęło sporo czasu i to tak naprawdę bolączka serii. Brak objaśnień jak dostać się w jakieś submenu w opcjach, trzeba szukać po stronach trzecich.
Tak czy siak w podręcznym menu mamy SZYBKI TUNING, w którym można wybrać czułość układu kierowniczego, siłę docisku, kontrolę trakcji i tryb wchodzenia w drift (czy hamulcem, czy puszczeniem gazu) i o mamo... jesteśmy w domu! Po sprawdzeniu każdej opcji stwierdzam, że to nie atrapa ale naprawdę działające suwaki. Obecnie fruwam M3GTR z Most Wanteda i wykańczam zadania poboczne. Kasę w tej grze zarabia się długo, ale nie na tyle długo, żeby to nużyło.
Poziom trudności to poważna wada, którą idzie jednak ominąć. W każdym wyścigu wygramy banalnie łatwo niekiedy dublując przeciwników, ale jak olejemy zalecany poziom samochodu w wyścigu i weźmiemy kilka poziomów niższy, to będziemy mieć równą walkę z przeciwnikami. Co innego POLICJA, która stanowi ciężkie wyzwanie niezależnie od poziomu naszego wozu. Ale to jednak mi się spodobało, czułem wyzwanie, i dopóki nie osiągnąłem poziomu 5 pościgu nawet nie czułem frustracji.
Ciekawa mechanika, model jazdy poprawiony, fabuła.... jest i gra się dość przyjemnie. Ogólnie EA chyba idzie w stronę światła.
Wiem, że to bardziej nie na temat, ale zdecydowałem się na odważny ruch, by sprawdzić jak nowy NFS się sprawuje.
Po gameplayach widziałem istny syf z modelem jazdy, jednak zasada by sprawdzić samemu się sprawdziła. Pożyczyłem od kumpla dostęp do konta Origin na tydzień, bo nie korzystał, miał tam nowego NFS. Zainstalowałem, wstęp z polskim dubbingiem to totalne drewno, cała ta szczeniacka banda mnie bardziej śmieszyła niż poruszała, ale przebrnąłem dalej i..... koniec końców KUPIŁEM TĄ GRĘ NA SWOJE KONTO. Dlaczego? Co od 2011 roku w tej grze leży i kwiczy, co tym samym najbardziej decyduje o grywalności gry wyścigowej? MODEL JAZDY. Twórcy nie usunęli podu***nego "Push to drift" ale zostawili ciekawą furtkę, by można było prowadzić samochód jak w STARYM MOST WANTEDZIE.
Otóż teraz, stawiając na części typowo torowe (grip) samochód NAPRAWDĘ TRZYMA SIĘ DROGI i jest skrętny, mało to (i tu logika EA się kończy) nie wiem jaki matoł wymyślał sterowanie w NFS po układzie interfejsu, ale zanim odkryłem (nie)pełne sterowanie jak np. menu (TAB), szybkie menu podręczne (NUM 4) to minęło sporo czasu i to tak naprawdę bolączka serii. Brak objaśnień jak dostać się w jakieś submenu w opcjach, trzeba szukać po stronach trzecich.
Tak czy siak w podręcznym menu mamy SZYBKI TUNING, w którym można wybrać czułość układu kierowniczego, siłę docisku, kontrolę trakcji i tryb wchodzenia w drift (czy hamulcem, czy puszczeniem gazu) i o mamo... jesteśmy w domu! Po sprawdzeniu każdej opcji stwierdzam, że to nie atrapa ale naprawdę działające suwaki. Obecnie fruwam M3GTR z Most Wanteda i wykańczam zadania poboczne. Kasę w tej grze zarabia się długo, ale nie na tyle długo, żeby to nużyło.
Poziom trudności to poważna wada, którą idzie jednak ominąć. W każdym wyścigu wygramy banalnie łatwo niekiedy dublując przeciwników, ale jak olejemy zalecany poziom samochodu w wyścigu i weźmiemy kilka poziomów niższy, to będziemy mieć równą walkę z przeciwnikami. Co innego POLICJA, która stanowi ciężkie wyzwanie niezależnie od poziomu naszego wozu. Ale to jednak mi się spodobało, czułem wyzwanie, i dopóki nie osiągnąłem poziomu 5 pościgu nawet nie czułem frustracji.
Ciekawa mechanika, model jazdy poprawiony, fabuła.... jest i gra się dość przyjemnie. Ogólnie EA chyba idzie w stronę światła.
Panie
"NFS Heat przyciągnął więcej graczy niż jakakolwiek odsłona serii od lat"
"w pierwszym tygodniu od premiery przyciągnęła więcej graczy niż inne części wydane na tę generację konsol."
Pogratulować. Portal traci przez ludzi takich jak Pan.
Odnośnie gry - sama okładka mówi jak w tej grze się skręca, ale młodzieży przybywa i mam wrażenie, że wymagania ludzi spadły do 0.
Mam Gtx 1080Ti gaming X Trio, ryzen 2700x, 16GB Ram 3200 cl 14, gre na SSD, i na mieszance tekstur ultra i reszcie high/medium dopiero da sie grać w 2K. Teoretycznie mogę grać na high/ultra, ale wentylatory w dobrze wentylowanej obudowie nie pozwalają na komfortową rozrywkę - słychać w sumie tylko te od GPU,i CPU, bo jedno grzeje sie od drugiego (cpu od gpu). Jak jednak odpaliłem fabułę BEZ LICZNIKA FPS na high/ultra to w pierwszej misji na oko było 15 -25 fps, rwało jak diabli. Aktualizacja sterów jest konieczna. Teraz pozostaje pytanie co lepsze - Vulcan czy DX12?
Nie ma już sił do tego gry, ilość bugów przytłaczająca. Mam przegrane 1091 godzin (!), działałem jako beta tester i mogę powiedzieć, że gra powróciła do bety. Powód - problem z ilością programistów w Bohemii - silnik fizyki (Physx) leży i kwiczy i nikt nie potrafi tego naprawić - ultra ciężko posłać pluton czołgów z punktu A do punktu B, bo połowa albo i wszystkie nie dojadą - skończą przewrócone gąsienicami do góry - przewrócą się, wystrzeli je 500M do góry na krzaku, znaku drogowym czy innym zniszczalnym obiekcie (albo i nawet niezniszczalnym). Boty (AI) to totalna porażka - pomijam fakt, że widzą przez trawę (zgłaszane przed pełną wersją gry - twórcy doskonale wiedzą o tym i nie są w stanie tego naprawić) i mogą nas zastrzelić gdy nawet ich nie widzimy, ale samouleczanie (używanie apteczek), dozbrajanie (rozkaz dozbrojenia), wsiadanie do pojazdów i szukanie punktu wejścia (piechota obiega pojazd promieniem 200M przenikając ogrodzenia i budynki), czasem w ogóle nie wsiada tylko prowadzi w pojedynkę ostrzał grupy 8 osobowej, ruchome chmury, które zmieniają kształt przy ruchu myszką, nowe oświetlenie (APEX 2016), które zrójnowało oświetlenie w modach (Klasyczne tereny z poprzednich części) i nadal zero obiecanej dokumentacji odnośnie tego oświetlenia (programista się zmył?), optymalizacja..... Ludzie, to wszystko było jeszcze w Alfie (poza nowym oświetleniem). Twórcy usilnie próbują wypuszczać updaty, ale kasa pompowana jest w marketing. Nic tej gry już nie naprawi, ODRADZAM KUPNO KOMUKOLWIEK. Jeśli lubicie współczesne wojsko, są do tej gry 2 mody - RHS i CUP - CUP jest totalnie arcadowy, RHS zbyt mocno symulacyjny - aroganccy twórcy moda mają oddzielne pojęcie realizmu (Bradleya nie może zniszczyć 5 plutonów czołgów Rosyjskich strzelając APFSDS, HEAT-FS, ATGM - kończy im się amunicja!), i tak, bez modów mamy jakichś fikcyjnych persów, z hełmami obcych, z wymyślonym czołgiem T-100, z resztą uzbrojenia jakiego by sobie niejedno mocarstwo zażyczyło, i wszyscy (łącznie ze sojusznikami) poza USA to debile w kampanii.
Bardzo słabo, zainstalowałem z ciekawości Armę 2 z modami ACE + Blastcore + JSRS i gra się o niebo lepiej. Tereny są nawet lepiej wyglądające - unoszący się kurz na mapach pustynnych, czy mgłą na ternach Rosji....
Jak oni chcą robić Arme 4, niech lepiej doinwestują w pracowników, niż KUPUJĄ AUTENTYCZNE T-72 i stawiają je sobie przed biurem.
@mprzemo - a gry to samochód? Volvo ma nóż na gardle ( o ile takie sumki można tak nazwać). Wydaje mi się że zrobią tak jak pisze Metaverse - zgodność z przepisami będzie, cena będzie na tyle wysoka, że mało kto z tego skorzysta, ale mają dać prawo odsprzedaży - DADZĄ. Tylko o ten przepis tu chodzi. Możliwe jeszcze, że zrobią inny myk - możesz odsprzedać klucz jedynie 50% taniej (z wliczonymi procentami dla steama i wydawcy - sprzedający nie zarobi nic) i będzie on dla kupującego ograniczony czasowo. Mają pi......on wyjść, na szybko ustawią pewnie któreś z powyższych.
Oczywiste jest co zrobią - Dadzą funkcję odsprzedania gry za 50% ceny + 25% ceny dla wydawcy i 25% dla siebie. Będzie zgodne z ustawą - będzie, cena i tak będzie taka sama jak w sklepie więc nikt z tego nie skorzysta, ale zgodność z wyrokiem będzie - sprawa załatwiona.
"To jednak nie wszystko - otrzymamy także bardzo przydatną funkcję pod nazwą Focus Assist. Umożliwi nam ona całkowite wyłączenie notyfikacji w sytuacjach, w których naprawdę potrzebujemy się skupić. Pojawi się też możliwość odrzucania / oddalania wyświetlonego powiadomienia kliknięciem środkowego przycisku myszy."
Przecież to jest od ostatnich 3 albo 4 dużych aktualizacji. Nie ma to jak promowanie wprowadzonego dawno "ficzeru" jako nowego.
Mam 2 pady od xbox one z bluetooth, mam też płytę główną x470 gaming pro carbon ac i o bluetooth w padach mam złą opinie. Oba pady często mi rozłącza (naraz używam i mam sparowanego tylko jednego) - forza horizon 3, 4, dirt 4, 2.0, rally, wreckest, project cars 1 i 2 - nie wiem czy to problem gier, windowsa czy sterów, ale gram już tylko na kablu. Szkoda bo doinwestowałem w akumulatory i ladowarke dokującą na 2 pady od pdp. Probowalem zabaw ze sterami, firmwarem padów, wymianą padów, opcjami zasilania w systemie i nic nie naprawiło problemu. Nigdy wiecej bezprzewodowek
Przecież widać na trailerze jak wygląda skręcanie - odgrzewanie tego co w payback. Jak wy to uznajecie za zabawe to wam współczuję, NFS jest 100 lat za Forzą, cofnęli się do czasów gier na komórki z klawiszami, model jazdy żywcem z Asphalt.
@Orzołek - w NFS 2015 też były suwaki dostosowujące model jazdy - co z tego jak mogły tylko pogorszyć i tak tragiczny model jazdy?
Ja ci odpisze, bo w sumie poniekąd zostało to już napisane ("no i przedewszystkim - tragiczny model jazdy").
SKRĘCANIE w NFS 2015 było tragiczne, nieludzkie, nienaturalne, niemożliwe, nieprzyjemne, ograniczone i do tego nieprzewidywalne. Raz - dało się skręcać tylko driftem - TYLKO. Dwa - Przy próbie normalnego skręcania, samochód jechał prosto, trzeba było dać po hamulcach (bądź jakich) żeby wejść w drift i skręcić BEZ STRATY PRĘDKOŚCI. Pokaż mi to teraz w realu, w jakiejś innej grze POZA ASPHALTEM NA KOMÓRKI (nie smartfony, komórki).
Trzy - nawet tak zaplanowany koszmar jazdy (bo modelem jazdy tego nazwać kompletnie nie można) zrypali - samochód czasem nie wykrywał kontry lub nie wchodził w drift w żadnym kierunku.
Teraz Payback i.... to samo, tyle że ci rowerzyści w wieku 12 lat (bo tacy chyba pracują w EA projektując takie "modele" jazdy) dali możliwość skręcania bez driftu - HURA! Tyle, że i to zj....li bo samochód zwalniał podczas takiego skrętu jakby zarzucił kotwicę.
Po tym trailerze widać gołym okiem dokładnie tą samą fizykę, tego samego koszmaru jazdy. Stwierdzam że albo grają w to ludzie nie grający nigdy w stare NFS-y (most wanted, undergroundy, carbon miały arcadowy, przyjemny model jazdy, taki jakiego obecnie brakuje i jego brak przekreśla frajdę z jazdy w nowych NFS-ach), dzieci zaczynające przygodę z wyścigami, fani szybkich i wściekłych, ludzie bez prawek jazdy, albo inni, odpalający grę raz w tygodniu nie wiedzący że istnieje coś takiego jak Forza Horizon, co bije na łeb całą nową serię NFS. Owszem, nie ma tyle personalizacji, nie ma policji, cały klimat w grze jest eco, family friendly, czuć cukierki (chyba wiadomo o co chodzi), ale samochody prowadzi się jak w grze wyścigowej a nie jak w jeździe po lodzie samochodem bez opon.
Dzięki, przyda się przy rozwałkach!
No to chyba graliśmy w 2 wersje NFS 2015/2016. W tym co mówisz kompletnie nie dało się jeździć, tam właśnie miałeś arcadowy model jazdy żywcem z androida. Podobnie jak wszystkie NFS-y od HP 2010. Skręcanie TYLKO driftem (jak w asphalt z komórek klawiszowych), inaczej samochód nie skręca praktycznie w ogóle, a w NFS 2015 spieprzyli nawet to, bo samochód raz wchodził w drifta, raz nie, kontrowanie również tak działało, więc dlatego ludzie nienawidzą nowych NFS-ów - bo nie da się po ludzku skręcać - model jazdy to podstawa w grach wyścigowych, jak to nie wypali, to całą gra jest do kitu. Dlatego wciąż czekają ludzie na U3 albo nowego Most Wanteda, bo tam dało się jeździć (skręcać) jak się chciało.
U mnie też wywala, 16GB ram nic nie daje. Wywala u ludzi z 32GB ram, po prostu gra nie radzi sobie z systemem na jaki została napisana (W10). Wywalało ją u mnie na i7 6700K, Ryzen 7 2700X(obecny procek), GTX 1060 6GB, GTX 1080 8GB (obecny GPU), 16GB RAM - 2400Mhz, 3200Mhz (Obecny). Ogólnie czułbym się oszukany dając 200zł za grę która crashuje, a devsi mają to w d****, dałem 200 zł i zwróciłem grę, jak nie zapisywała mi ustawień graficznych, potem kupiłem za 60zł i zapisuje mi ustawienia (jak stworzyłem użytkownika Michal, zamiast Michał) ale dalej crashuje. Ogólnie klapa, na PC tytuł jest praktycznie niegrywalny.
Jak dla mnie może być super, ALE jak nie zrobią tego co jest w FH3, czyli:
- Gra nie zapisuje ostawień wideo, jak w nazwie profilu Windows macie nieangielską literę (potwierdzony bug)
- Gra wywala do pulpitu z niewiadomych przyczyn, prawdopodobnie memeory leak (potwierdzony bug, wystarczy wrzucić w google FH 3 constant crashing)
- Naklejki z niektórych samochodów AI są widoczne tylko przy 3 Metrach, potem znikają (potwierdzony bug)
Devsi olali całkiem łatanie tej gry, więc nie kupie 4, dopóki nie potestuje porządnie. Ogółem gra za 200 zł (FH3) ma tak poważne błędy że powinna kosztować 60 zł. Co najgorsze już jej nie wspierają, Posiadam konfigurację Ryzen 7 2700X @4.2Ghz, GTX 1060 (chwilowo, jak wróci z gwarancji GTX 1080 to na nim będę grał) 16GB RAM @ 3200Mhz, Dysk SSD - gra chodzi bez zająknięcia, ale co z tego, jak crashe co 10-30 minut gry? Niezależnie od ustawień, trików z plikiem stronnicowania czy innych czary mary. W dodatku świadomość, że tego nie naprawią zdecydowanie odrzuca mnie od 4-rki.
Jest jeszcze shift z bardziej symulacyjnym (jakkolwiek to nazwać) modelem jazdy, ale to tylko tory.
KOSZMAR. Odradzam. Model jazdy, fabuła, mechanika klęczą, rozwijałem myśl, ale gry online się wywaliło i pół godziny pisania poszło w ch.... Po prostu odradzam bo skończycie jak ja (nawet nie będziecie w stanie opisać w co graliście)
"Czytam niektórych recenzje to mi ręce opadają."
Ręce Ci opadają bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
"trzeba ustalić czy wyciągarka ma ciągnąć pojazd czy auto samo ma za nami jechać i trzeba trzymać klawisz (F) aby dodawało gazu"
Wyciąganie drugiego wozu NIE DZIAŁA. mam cysternę która przejechała brud i ciężarówkę, która w nim utknęła ;
- Podpinam linę z cysterny od jej tylnego zderzaka do przedniego zderzaka ciężarówki w brodzie i włączam wyciąganie (F) - ciężarówka w brodzie nie robi nic, nawet nie dodaje gazu.
"Akurat ja lubię widok z wnętrza, przydaje się do manewrowania między drzewami"
"No oczywiste. W prawdziwym życiu też mniej widzisz siedząc za kierownicą niż mogąc wyjść i przejść się dookoła."
A W PRAWDZIWYM ŻYCIU JEŹDZISZ PO ULICACH BEZ LUSTEREK? Kto robi ci przegląd?
"W starym Spintires blokowało się dyfer, włączało awd, i cisnęło przez błoto na 1+ jak szalony ze spalaniem 40l/min."
Nie spotkałem się z czymś takim NIGDY. Wozy grzęzną identycznie jak w jedynce.
"MAZ w Spintires mogły mieć dzwigi do podnoszenie innych samochodów"
"Fakt, bardzo nie wpływało na gameplay ale było fajnym elementem kosmetycznym"
Tak, wszystkie wozy z dzwigami mają je tylko dla kosmetyki.....
"-Tak, teraz nie ma wyboru. W sumie nawet jak był wybór to mało co to dawało bo wszyscy zawsze wybierali najbardziej terenowe opony."
Czy ty czytasz to co napisałeś? Jak mało dawało to dlaczego wybierali najbardziej terenowe opony? Przypomnę - teraz tych terenowych NIE MASZ.
Co w grze zrobiono to zaaplikowano nowe filtry, DOKŁADNIE TO SAMO można zrobic w jedynce za free instalując ENB i spintires plus.
Widać kolega grał we wczesną wersję jedynki i nie wie jak teraz ta gra wygląda/działa, albo kupił mudrunnera i usiłuje zabić sumienie pisząc takie brednie.
Po prostu są nastawieni na zysk. TYLKO I WYŁĄCZNIE. Nie chca zatrudnić więcej ludzi żeby zmienić coś "tak skomplikowanego" i łatwiej im tworzyć nowe samochody, i adaptować parametry ze starych do nowych (dlatego sporo aut prowadzi się jednakowo). Dla mnie to żenada, wozy nie skrecają, nie ma opcji dostosowania modelu prowadzenia (jak w shifcie np) i to skręcanie..... to skreśla dla mnie tą grę. Nie zapomnę ile kur.... leciało przy 2016. Jedyny kontroler na którym dało się w to grać to pad za 15zł przypominający ten z PS3, działał zero-jedynkowo i auto skręcało normalnie jak w starych nfs, ale wyglądało to dziwnie i czasem kamera sama się zmieniała (pad oficjalnie nie obsługiwany). Kierownicy do gry arcade nie kupię bo to głupota, mam 2 pady od M$ (360 i ONE) i ten padzik za 15 zł. RIP NFS, 1998-2005. (tam był model jazdy bez żadnych opcji, ale dalo się przyjemnie i satysfakcjonująco grać, w nowych tytułach czuć tylko chciwość twórców a nie paloną gumę)
Arcade czy symulacja - wszystko da się zrobic przyjemnym. Ghost Games czy ten cały Cretyrion tego po prostu nie potrafi. Zrobili model jazdy z gier na komórki w 2004 roku (asphalt) i ni jak nie idzie na to patrzeć a co dopiero grać. Demo za 15 zł (sick! płacić za demo! Czy w grach EA jest coś za free?) można spróbować, ale udane modele jazdy masz do NFS Carbon, potem Shift, ale tez sporo ludzi narzekało (choć można było sobie ustawić wszelkie asysty), potem już tylko jazda boczkiem, ręczny rodem z carmageddona (bo zebraniu bonusa "instant brake") i śmieszne fabuły udające być poważne (tak jak wg mnie "szybcy i wsciekli" po Tokyo Drift).
Dodam jeszcze najlepiej rozbudowaną recenzje ze Steama:
SPINTIRES VS Spintires: Mudrunner
W spintires spędziłem ponad 80 godzin, w singlu jak i w trybie sieciowym z kolegami.
W Mudrunner niecałe 7 i już wiem, że jedyne co dostałem to środkowy palec od developerów i nową mapkę.
# Poprawa fizyki? Błoto zwieszenie zachowuje się w ten samo sposób co w Spintires.
Dodano natomiast taką cechę, że gdy wyciągami auto wyciągarką i chwytamy małe drzewko lub pień, to ciężkie auto go prędzej wyrwie z ziemi niż się wyciągnie.
W SpinT można było wytargać całą cysternę chwytając się leżącej gałązki. Mały plus.
# Grafika poprawiona? bajdurzenie marketingowe, te same efekty, ta sama animacja wody, te same efekty błota i oświetlenia, tekstury też bez zmian.
Dodano natomiast efekt widocznego paliwa w cysternach i bakach (są przeźroczyste) i pokazują one realną zawartość. Bardzo ładny efekt. Są też bezsensowne zmiany jak np karnister na danym samochodzie jest przesunięty odrobinę w lewo albo w prawo. Bo w Spintires ten sam karnisterek zasłaniał wlot powietrza do samochodu. (zmiany dla samych zmian)
# Cysternę na stacji paliwowowej można zatankować tylko trochę albo od tankować żeby była lżejsza, tu MudRunner na PLUS!!+!+++
# Montowanie przedniego wydechy wreszcie jest uzasadnione Oryginalny SpinT miał tą opcję bez sensu.
# Widok z kabiny - Obie gry są bardzo wymagające w obserwacji otoczenia i zachowania kół. Widok z kabiny jest bardzo niepraktyczny, w Spintires był tryb widoku tuż znad kabiny samochodu.(Zafixowany w bezruchu) Widok z kabiny w Mudrunner polega na tym, że ta sama kamera jest przesunięta odrobinę niżej.
Deska rozdzielcza to pożal się boże lewitująca tekstura - identyczna dla wszystkich aut.
Używanie widoku z kabiny jest kompletnie bez sensu. To nie Need for Speed - musisz widzieć co się dzieje z twoją dwuosiową przyczepą pomiędzy drzewami. (lusterka nie działają)
# Nowe auta - prawda jest taka, że do gry nie dodano niczego czego by nie było w Spintires, oprócz jednej małej osobówki (która jest notabene w bardziej rozbudowanej wersji do pobrania w ze steamworkshopa )
A rzekomo nowe auta to te same samochody w minimalnie zróżnicowanym settingu i kolorach. (te samo dało się uzyskać w SpinT)
# Sporo fajnych opcji usunięto w Mudrunnerze. Np nie da się już tak bogato modyfikoiwać samochodów. W Spintires można było np do C-255 dodać światłą ostrzegawcze, klatkę bezpieczeństwa, a na nią zamontować sprzęt serwisowy, w Mudrunnerze tego poprostu niema.
# W Mudrunner jest samouczek - no big deal. Jest krótki i skąpy.
# Samochody specjalne jak MAZ w Spintires mogły mieć dzwigi do podnoszenie innych samochodów w Mudrunner tą opcję usunięto.
# W Spintires można było samochodom zmieniać opony, niektóre miały nawet 3 różne bieżniki do wyboru, niektóre nawet dostawały łańcuchy jako opcję. W Murdunner to usunięto i wszystko auta mają zafiksowany na stełe jeden rodzaj koła.
# Co jest Najbardziej irytujące i deprymujące to, że w Mudrunner samochody mają gorszy model poruszania się - Blokady dyferencjału "popuszczają" tak jakby blokada poprostu nie działała i uruchamia się zwykły dyferencjał. W Spintires blokada zapinała półosie na 100% kosztem uszkodzeń auta jeśli nie wyłączyło się blokady na czas.
Myślę, że developerzy w Mudrunner zwyczajnie spłaszczyli wszystko by było prostsze i ujednolicone tak by każdy idiota mógł jechać ciężarówką bez znajomości jak działają blokady dyferencjałów. Smutne to. Spintires miał być symulatorem.
# W Mudrunner auta są wolniejsze, a bieg 1+ załączany na najwyższym biegu automata zwyczajnie nie działa. Myślę, że to kolejny "spłaszczacz" developerów. Spintires auta bardzo źle się
prowadzi przy dużych prędkościach i samochody się szybko uszkadzały wyskakując na niewielkich hopkach i było to zwyczajnie trudne. Wiec w Mudrunnerze mamy po prostu wolniejsze auta (bez żadnego wyboru)
# Sumując, Mudrunner jest odrobinkę prostszy, auta się prawie nie psują przy ekstremalnym użytkowaniu blokad, jest mniej opcji modyfikacji pojazdów. W moim odczuciu gra jest lekko uboższa.
Mudrunnera kupiłem z optymistycznym nastawieniem. W grze faktycznie jest sporo malutkich popraw i udogodnień ale tyle samo fajnych rzeczy zostało i usuniętych.
Prawda jest taka, że jest to kolejny gemeingowy scam, Oryginalną grę rozwijano wiele lat, fundusze się skończyły, Spintires nie ukończono tak jak planowano. Prawa do marki przeszły na nowego wydawcę, Który grę bardziej popsuł gameplayowo i podpicował błyskotkami.
A w kampanii reklamowej rozpuszczano nieprawdziwe informacje, że to nowy engine, lepsza grafika i nowy model jazdy. Guzik prawda - to ta sama gra.
Jeśli nie grałeś w Spintires w ogóle to polecam którą kolwiek z tych gier. Obie wersje Spintires są wg mnie ukończone na tym samym poziomie. Różnią się detalami. A grając tylko w jedną nie odczujesz dużej różnicy. (duuuh!)
Mudrunnera oceniam na MINUS tylko dlatego, że jest reklamowany w nieuczciwy sposób, podając fałszywe informacje o zmianach. Tą samą recencję zamieściłem w Spintires z oceną pozytywną.
Przykro mi, że muszę hejtować Mudrunnera ale zła polityka growa rani moje uczucia :)
...eh szkoda.
Dokładnie, to zwykły patch, dodaje widok z wnętrza i nowe filtry graficzne, które można dodać samemu instalując ENB. Widok z wnętrza jest niepotrzebny, podobnie jak te wyzwania, dodali minimum i wołają maksimum. Ech, a ludzie i tak kupią (i dadzą do zrozumienia że taka praktyka jest OK), jak tu ma być dobrze?
Ograłem i szczerze niepolecam. TE SAME BŁĘDY co w zwykłym Spintires (uszkodzenia w randomowym momencie od gałązki czy małego kamyczka, gdy usiłujemy wyholować wóz który utknął, tamten nawet nie próbuje nam w tym pomóc - nie wbija biegu naprzód i nie stara się ruszyć), mamy jedynie nowe filtry graficzne (swoja drogą podobnie wygląda zwykły Spintires z ENB) i pseudo widokiem z wnętrza - a to jak wygląda to wnętrze to inna bajka. Służy głównie jako utrudnienie - nap są misje w których wymagane jest granie na widoku z wnętrza - przy nie działających LUSTERKACH jazda z przyczepą, lub UAZEM wspinanie sie po wąskich górach jest udręką. Kolejny nie do końca przemyślany pomysł na wyssanie kasy od graczy za praktycznie ten sam produkt. Ciekawe czy ktoś poczytał czym miał być PIERWOTNY SPINTIRES i dlaczego osiągnięto to dopiero w dodatku, który kosztuje drugie tyle. Raz nabili ludzi w butelke i teraz próbują drugi raz. Jak rozumiem zwykły Spintires zostanie teraz porzucony. Pieniądze wydane w BŁOTO, dosłownie. Na szczęście grałem u znajomego i to jego pieniądze.
https://www.youtube.com/watch?v=o7iKa-WzGJk
Wierz mi, grałem i przeszedłem. pod koniec jest troche lepiej, ale fabuła mniej wiecej do polowy tak tryska akcją że jest jej po prostu przesyt, a same akcje są skrajnie przerysowane. Jak w wybujałych filmach Hollywood (np takich szybkich i wściekłych). Ja na takie filmy nie chodzę do kina, bo mnie po prostu denerwują.
Odnośnie piracenia - zawsze wyznaje te sama zasadę - najpierw pirat - gra mi sie spodoba - kupuję. Mam sporą bibliotekę gier ale NFS 2015 byl ostatnią oryginalną grą jaką kupiłem nie grając w pirata - OSTATNIĄ. Bo takiej wtopie drugi raz nie powtórzę błędu.
No to mnie rozbawiliście. A co w oryginale jest coś czego nie ma w piracie? Wywale 150 zł na singla i będę go musial tak samo sciągać? Śmieszne, bardzo. Piotrxn - a słyszałeś kiedyś o Serii Arma, stare ghost recon? Jak pytasz o stare gry 2 wojenne to odpowiadam - Hidden & Dangerous 1 i 2. Były realniejsze od tego badziewia. BF1 jaki jest tego mówić nie trzeba, ale mapy są o wiele większe. Ból d... widzę, gry z 2000r miały tą samą odległość rysowania co ten CoD w terenach leśnych. Po prostu silnik archaiczny i tyle. A szyszaku mnie nie chodzi nawet o realizm, tylko o podstawowe prawa fizyki. Scena z pociągiem mogłaby zakończyć się porwaniem UFO i byłoby lepiej, no kto wymyślił wykolejać go kubelwagenem - to tak jak wjechać fiatem 126 pod pociąg towarowy - pociąg się wykolei czy maluch się rozpołowi? Arcade arcadem ale logika i spójność to drugie. Ta gra nie ma ani jednego ani drugiego. Gra akcji nie powinna zwalniać od myślenia, a tym bardziej robić z mózgu papki.
Ja zagrałem i mogę powiedzieć to samo. W dodatku mapy jak w latach 2000, gdy sprzęt nie wyrabiał i ograniczało się widok do kilku metrów (tu upchnęli 5 czołgów na 15-20m^2 !). Nowe filtry, nowe tekstury i tyle. fabuła wyssana z palca, akcje które przeczą prawom fizyki i ten amerykański patos..... World At War nie pobite, Activision idzie na dno z każda nowa odsłoną.
Singiel w tym CoD jest taki... że twórcy mogliby się nie błaźnić i go nie dawać w ogóle. jak kogoś rajcują sceny pozbawione kompletnie sensu jak wykolejanie pociągu pancernego kubelwagenem, który poszedłby w drzazgi przy dotknięciu takiego kolosa, to proszę bardzo. Ale tutaj SP to skrót od "Szał-Pał" czyli akcja, nawalanka, zero myślenia bezsens i strata czasu. Jak w starych gierkach na pegazusa ze statkiem kosmicznym.
Chyba se jaja robisz..... Z druga wojną swiatową to może i stało w jednym rzędzie, ale sceny są tak przekombinowane, że przy scenariuszu pracował chyba Seagall, Stevie Wonder, Jean Cloude Van Damme, Wesley Snipes i Uwe Boll. Nic sie w tej grze wydarzyć nie mogło w realu, sceny oderwane od rzeczywistości, przekłamania historyczne.... mordęga. Najcięższe 5,5 godziny jakie spędziłem. Tak, w tyle idzie ukończyć singla, potem multi i murzyny w SS. Jak ktoś jest masochistą to prosze bardzo, jak ktoś jest przy zdrowych zmysłach - odradzam.
Swoim tempem przeszedłem w 5 godzin 27 minut. Niewarta swojej ceny. Tak głupie sceny batalii, tak małe mapy i taka niezgodność historyczna, że nie skusze się już na nic co od Activision. Ten CoD nie dorasta do pięt World at War.
A ja mam napęd, w wiedzminie 3 jakoś były płyty, w GTA V też, po prostu gra za 220 zł która kupujesz w sklepie mogłaby mieć w środku karteczkę "jesteś frajer, mogłeś kupić elektronicznie, wyszłoby na to samo". Nie wszyscy mają super łącza i te 39GB potrafi zeżreć cały transfer. ograłem pirata i gra nie warta 60zł. A żeby okroić ją z płyt to już strzał w kolano, wystarczy spojrzeć na okładkę, ten koleś wie co jest w pudełku.
Gra jest porażką! Przy takim przełomie spodziewałem sie większych map, tu są tak małe jakby gracz był w klatce, misja z 5 czołgami na obszarze 15M^2 jest po prostu żałosna (pomijam że jest jeden typ pocisku czołgowego - przeciwpancerno-odłamkowo-burzący... ech). Misja z Pościgiem za pociągiem - tu po prostu spadłem z krzesła - pociąg ciągnie prędkością Pendolino i rusza jak zostajemy wykryci, i nie kończy się. Po prostu nagle rozciąga się jak gąsienica i nie ma końca - będąc na peronie cały czas go widzimy w ruchu. Działa 75mm jakie ma na pokładzie walą ogniem AUTOMATYCZNYM, taką kilkutysięczną bryłę wykolejamy zajeżdżając mu drogę kubelwagenem (ok 730kg cienkiej blachy którą idzie złożyć jak harmonijkę), następnie jadąc "na zderzaku pociągu" (tak by "bohaterowie" mogli wyskoczyć z autka) i gdy wyskakujemy (tu najlepsze) nagle kubelwagen dostaje się W CAŁOŚCI POD LOKOMOTYWĘ, która przejeżdża PO NIM (powinien rozlecieć sie w drzazgi już przy zderzeniu i lokomotywa powinna jechać dalej - tak nakazuje podstawowa logika) i następuje komiczne wykolejenie gdzie wagony sprawiają wrażenie lżejszych od tego kubelwagena. Wszechobecna żenada w tej grze wylewa się na każdym kroku - psy wroga atakują tylko nas, często TYLKO MY i NASZ WRÓG w coś trafiamy, sojusznicy nie potrafią w nic trafić, rakiety z wyrzutni panzerschrek i bazooka podlegają innym fizykom dla nas i dla wrogów (nasze świdrują po 5M, wroga lecą jak nabój snajperski). Trajektoria pocisków z działka lotniczego..... to coś czego nie rozumiem, i chciałbym żeby wypowiedział się ktoś kto to obczaił, bo strzelam w lecący samolot widzę że pocisk przeleciał OBOK i zalicza mi trafienie jak celuje prosto w niego (a muszę celować z wyprzedzeniem, bo pocisk trochę leci). Wiem że to jest gra arcade nastawiona na akcje ale to robił jakiś bezmózg nie mający pojęcia o niczym co występuje w jego grze. Poziom trudności jest dla przedszkolaków a grywalność na poziomie średnim (mocno naciągnym). Odradzam, tyle kasy można przeznaczyć na bardziej szczytny zakup. A, i Niemcy latają na froncie Zachodnim z RUSKĄ bronią (PPSh, SVT 40). Nie spotkałem G43, MP44. Gratuluję activision, tworzycie nową historię (bo dzieciaki w to uwierzą). ten chłop z okładki wygląda na załamanego, w sumie nie dziwie sie promować taki badziew, ale bardziej adekwatne do całej żenady byłoby dać go w pozycji "facepalm".
Wpadł mi w ręce kontroler od Xbox one - problem ten sam co na kontrolerze xboxa 360 - nie da się skręcać. Tak skopanej gry nie widziałem naprawdę dawno - kontroler niby oficjalnie wspierany a dziadostwo nie potrafi go obsłużyć. Porażka, gra to dno, cieszę się że nie dałem więcej niż 3/10.
jajo1200 - gram w arcadówki i symulatory - mało gdzie mam do czynienia po prostu ze schrzanioną fizyką - a tą widać tu gołym okiem. Jara cię ta gra? Dobrze, jaraj sie takim paździerzem ale nie mów komuś że czegoś nie potrafi jak go nie znasz/ nie grałeś z nim. Zapraszam cie do multi w Flatout 2 albo Ultimate carnage, wtedy okaże się kto nie umie "auta prowadzić'.
Ja wszystko rozumie, ale DLC ogłaszać przed premiera gry? Szczyt bezczelności, przyznają sie tym wprost, że chcą zarobić na grze podwójnie (jesteśmy złodziejami i co nam zrobicie) i do tego podział konsumentów na gorszych i lepszych, ci co połaszą się przed premierą (kupią kota w worku) i wydadzą masę hajsu dostaną więcej samochodów. Nie mam wątpliwości czym będzie ten NFS - ten sam zryty model jazdy co w 2015 z nową mapą i innymi warunkami pogodowymi, jakąś tam fabułą, dodadzą coś tam części, importują wozy z NFS 2015 (jako, że model jazdy ten sam to nic zmieniać nie trzeba) i jest "NOWA" gra, niech ludzie bulą. Mam nadzieje że na torrentach się pokaże, bo po niewypale z 2015 nic u nich już nie kupie.
"omijać oszustów"... No gdyby sie dało w tej grze zrobić nagły zwrot kierownicą a nie ślizgać się jak po lodzie to bym omijał, ale fakt jest taki, że ci "oszuści" sa na mapie podczas każdego wyścigu, i dzięki temu ni z gruchy ni z pietruchy jada z tobą na czołówkę gdy wiedzą że się ścigasz. Brak pauzy, opcji powtórzenia wyścigu (z takim modelem jazdy to żenada), zrypany model jazdy, błędy... nie dziwi Cie to, że była za 30 zł? Odpowiedz sobie....
Przeinstalowałem raz jeszcze system, froze i zainstalowałem ją na C, wyłaczyłem defendera i dalej lipa. Ta gra po prostu jest zrypana
Chyba wiem co za tym stoi - w windows defender nie mogę wyłączyć ochrony w czasie rzeczywistym - każde odznaczenie "tylko do odczytu" na folderze forzy i jej ostawień kończy sie tym, że po zamknięciu właściwości i tak jest tylko do odczytu. Masakra! Dla mnie microsoft nie powinien się brac za tworzenie softu, skoro nie potrafi tego zrobić. nie mam żadnego antywirusa który by to blokował, a jest to swieży system, zero tweaków, wiec wina dobitnie microsoftu.
Nie da się - wszedłem do folderu gry, na właściwościach pliku exe zaznaczyłem, żeby odpalało się jako admin, ale nie wywala monitu przy starcie, ani nie zapisuje ustawień. Ale właśnie tak myślę, że coś z tymi uprawnieniami jest. Dysk D ma uprawnienia na pełną kontrolę dla mnie, systemu i użytkowników. Samej gry z pliku EXE nie uruchomisz, bo wywala jakiś bład, że nie może odnaleźć lokacji. Prawoklik na ikonę gry na pulpicie (przeciągnięta z menu start) nie daje opcji "uruchom jak admin", podobnie jak prawoklik na ikone w menu start
Nie mam abonamentu wiec nie edytuje poprzedniego postu (moglibyście trochę odpuścić) ale zmiana tych plików w C/users/...... i katalogu gry na NIE tylko do odczytu nic nie daje.
Tak, do katalogu forzy nie da się dostać - brak uprawnieńi tylko do odczytu, ale gdzie to cos zapisuje ustawienia to nie wiem.
Witam. Drugi raz pisze ten temat, gdyż poprzedni się nie pojawił.
Gra przy każdym uruchomieniu na PC resetuje ustawienia (autowykrywanie, albo ustawiaj od zera), jak ustawie wszystko po swojemu, pisze że muszę zresetować grę, by zmiany zostały wprowadzone (OK), uruchamiam ponownie i znowu - autodetekcja, ustawiaj wszystko od zera. Co dziwne ustawienia Audio zostają zapisane.
Mecze sie z tym już 4 dzien, na forum forzy nikt nie raczył odpisać, google wyświetla wyniki z forum forzy, które już nie istnieją, więc czuje się z tym problemem osamotniony.
Pierwsza instalacja gry była wykonana na 10-tce upgradowanej z 7-mki. Zrobiłem wszystko, powłączałem telemetrie, logowałem sie do systemu kontem online, sprawdzałem 2 wersje sterówników (obecnie jadę na wersji którą zainstalował system - 382.05), bawiłem się opcjami prywatności na koncie xbox.com (po raz pierwszy i na domyślnych ustawieniach tez nie działało), przeinstalowałem grę - kompletnie nic nie zadziałało. Dodatkowo zauważyłem, że wspaniała usługa Xbox Live nie synchronizuje moich achievmentów (a trochę już pograłem) i w statystykach profilu są pauzy zamiast liczb odnośnie ile mam kasy, PD i fanów, ilosci samochodów itp. Synchronizacja zapisów gry działa.
Zdesperowany przeinstalowałem system, świeża instalaja 10-tki z najnowszą wersją dostępną z serwisu micro$oft i problem dalej ten sam. Oczywiście zanim 3 raz pobrałem grę poczekałem aż system się uaktualni. Wyłączyłem tez aktualizacje w sklepie microsoftu, bo wszedzie pisze, że wersja którą posiadam 1.0.73.2 mia problemy z zapisem gry (od Stycznia!). Sęk w tym, że sklep pobiera ową wersje od razu i nic nie uaktualnia.
Grę mam zainstalowaną na dysku D (hdd) podobnie jak wszystkie inne gry, system siedzi na C (SSD).
Wiem że to ostatnie może widniec jako przyczyna, ale na SSD nie mam miejsca na gry. W dodatku Forze Motorsport 6 co była za free, i była pierwsza grą którą sprawdzałem na tym systemie działała w porządku i nie było jaj z sejwami.
Achievmenty, statystyki, ustawienia wideo - myślę, że to wszystko jest połączone i wszystkiemu winna jest jedna przyczyna. Czy ktoś miał z tym problem i go rozwiązał? Na necie jest jeden wątek polski i 2 angielskie, reszta to to nieistniejące wątki an forum forzy - reinstalka systemu załatwiała ostatecznie wszystko. Proszę pomóżcie.
Ja mam neta 4MB/s, ściąganie 54GB (Forza Horizon 3) zajęło mi 7 godzin. Dlaczego? Bo prędkość skakała jak szalona, Steam ściąga takie coś 5 godzin. W dodatku nie moge ustawić ustawien ULTRA, bo gra nie zapusje ustawień (wymaga restartu) i przy ponownym uruchomieniu resetuje ustawienia. Napisałem o tym tutaj ale temat sie nie pojawił (cenzurka?). Jak nowa forza też taka będzie to mogą zapomniec o tym że to kupie. Dadza ci 4k którego nie bedziesz mógł ustawić.
HAHA! Cały microsoft. I pewnie dalej gra dostępna tylko przez Windows store. Już widze tygodniowe sciąganie
Od razu widać ile masz lat i kto płaci ci za neta. jesteś jedynym fanboyem tej gry wychwalającej całą serię NFS, nie przeszkadza ci nic, nawet jak ci nasraja (za przeproszeniem) na twarz.
"To nie są lata 90-te że internet był drogi,niestabilny,mało dostępny a w zasadzie tylko dla nielicznych.Teraz szybkie,stałe łącza i warto dodać tanie są w ponad 90% gospodarstw domowych.Piszesz przecież z czegoś tak więc internet masz.To w czym problem?"
Dzieciaku ogranij sie bo takie brednie piszesz że aż żal patrzeć! Myslisz ze każdy ma takiego super neta jakiego ci rodzice fundneli? Popatrz sobie na statystyki ilu ludzi W SAMEJ POLSCE ma neta, potem bredź.
Czytając resztę twoich wypocin widać że te wspaniale godziny albo wypraly ci mózg, albo nie były za darmo i EA płaci ci za komentarze. Takim jak ty nigdy nic nie przeszkadza, ale jak patrze jak każda wade wymieniają jako wspaniałą zaletę to jakbyś brał od tyłu logikę.
No niestety masz rację. na szczęście tego nie kupiłem tylko Torr... testowałem :D Czego się tu spodziewać jak to tylko żerowanie na tytule obcego studia.....
Fizyka lezy i kwiczy - jakoś w poprzednich czesiach (1,2,UC) dało sie zrobić ją dobrze. Tutaj przepychanki są niemal niemożliwe, uderzenia w tył przeciwnika kończą się naszym piruetem, nierealistyczne rzucanie w bok, nie wspominając o śmiesznych dachowaniach, które z reguły są spowodowane zrypaną do bólu fizyką przy wyskoku na jakiejś rampie, której nie widać, albo jak wybija nas na jakimś głazie, którego model i tekstury się nie wyświetlają (nie widzimy go). Samochodu z D... wzięte, te same samochody we wszystkich klasach tylko w nieco innych wersjach, masakra.
Właśnie zagrałem, stracony czas. Fizyka leży i kwiczy, udźwiękowienie nagrywali niemi ludzie, model jazdy z d**y wzięty i chwyt z Dirta z fajerwerkami przed meta, i te gęby kierowców, i sam wybór samochodów - kto umieszcza forda z 1931 koło samochodu do sprzedaży lodów czy wyścigówek i twierdzi, że wszystkie mają jednakowe osiągi!? Deformacja samochodów na krytycznym poziomie, już w GTA IV jest o niebo lepiej. Ludzie stało się, panowie i panie z tego studia postradali zmysły, a nam wciskają kolejny obraz nędzy i rozpaczy za niemałe pieniądze. Jest taki serwis na T, na którym można zadać cios producentom takich gier, myślę, że Kylotonn Studios do końca 3 pokoleń w przód powinno wymazać się z historii, a dalsze pokolenia winny to pisać z małej litery. Hańba jak można skopać tak dobrą serię 0.1/10
Sęk w tym, że te nowe to dno, i wystarczy spojrzeć na oceny, ciągle idą w pomysł, który się nie sprawdza, model jazdy z d***, tylko grafika ładna. Czyli przygotowują grę w zasadzie tylko pod trailer, żeby ładnie wyglądało i ktoś się nabrał a potem kupił. Dlatego Most Wanted 2005 wypada miażdżąco w porównaniu do nowych tytułów. Co mieliśmy z CoD? Też tak patrzyli przychylnie na nowe edycje świeżym okiem i o dziwo ocena spadała, zrobili remaster ponarzekali ludzie na optymalizacje ale się przyjęło. Tylko wymagało zakupu nowej części żeby dostać remaster, widziałem ruch na torrentach. Strzelili sobie w stopę uzależniając klasowy tytuł od nowego tworu, w który nie każdy miał ochotę grać - to już się nazywa skok na kasę. Chcesz gre A, musisz kupić B. Mam nadzieje że z tym NFS cokolwiek to będzie, będzie z innym modelem jazdy, bo świeżym okiem jak z tąd do okoła świata patrze, i widzę że od Hot Porsuit ciągle wałkują to samo, na tym samym modelu jazdy
TO jest tylko w sklepie microsoftu, bo tyllko oni mają taką cenę, zero zniżek. Niezły skok na kasę. Dlatego nie ma tego nigdzie w pudełku.
Jest już gameplay :
https://www.youtube.com/watch?v=Q1RZ8-4MyJI
Niestety, tak jak myślałem w poprzednim komentarzu, tylko zamiast braku deformacji dali ją schrzanioną do dna - gniotąc bok dach się deformuje.... + mordy z Juiced 2
Ogrywam właśnie NFS Most Wanted 2005, po tylu latach powiem coś co mówi każdy i każdy tego gadania ma dość, ale ta gra dalej wymiata. Nie było żadnego NFS z takim klimatem, taką muzyką, taką grafiką i taką fabułą. Model jazdy jest po prostu doskonały jak na grę arcadeową, nie wiem po co został zastąpiony tym wynalazkiem od cretyrion games, to najgorsze co mogli zrobić. Odnośnie tej zagadki co teraz robią naprawdę, najlepszym krokiem gdy kończą się pomysły jest remaster, i to części najbardziej lubianej przez największą grupę ludzi - MOST WANTED z 2005. Tego po prostu nie dałoby się zepsuć.... no chyba że..... nie no, można - zaimplementować ten sam model jazdy co był w Hot Porsuit 2010, Rivals, i całej reszcie męczarni, choć w hot porsuit z 2010 jeszcze szło przeboleć. Ale nic mnie nie wkurza tak bardzo jak samochód po prostu nie skręca pomimo wszelkich twoich starań, tuningów, ustawień sterowania i modyfikacji konfigów. To co zrobili w NFS 2015 to po prostu sepuku! Cała gra mogłaby być genialna, trochę podrasować fabułę, dodać coś co wciągnie gracza na dłużej i ZMIENIĆ MODEL JAZDY. Nie ważne co do gry wpakujesz - może wystąpić sam Michael Jackson (odnośnie postaci z NFS 2015), to i tak nie będzie dobry produkt jeśli podstawa rozgrywki wyścigowej - model jazdy - będzie leżał. Mam wielkie nadzieje że w końcu ktoś z Cryterion Games zda prawko, siądzie za kołkiem w realu i porządnie je**ie się w czoło, pojmie bład i zacznie przerabiać model jazdy
Mam dziwne przeczucie że to spieprzą - zbyt dużo rożnych klas samochodów i wszystkie wydają się jechać jednakowo, jakieś dziwne silniki (odrzutowe?), praktyczny brak deformacji karoserii......To dopiero pierwszy zwiastun, może pójdą po rozum do głowy i zrozumieją, że nie ilość, a jakość ma znaczenie, i jak nawalą 50 samochodów, co drugi z innej klasy to nic z tego nie będzie. Z CoD zrobiono remaster, dlaczego nie zrobi się tego z dobrymi scigałkami (Most Wanted z 2005, FlatOut 2)? To prostsze, lepiej satysfakcjonujące graczy, tańsze i w dodatku, jeśliby nie skopać optymalizacji to pełny sukces.
Dokładnie, wzorują gry na dziecięcych prośbach, dlatego auta prowadzi się jak w filmie Stevena Seagalla, bohaterowie to wyszczekane szczeniaki w hipsterowym stylu, co, w następnym NFS Zobaczymy w fabule teletubisie i pojazdy z Gwiezdnych wojen? To byłaby nowość dlaczego nie! Zeszmaćcie tą serię do końca. Model jazdy od ok 5 części leży i kwiczy i to diametralnie dyskwalifikuje tą grę na starcie. Remaster Most Wanteda, o tak... ten z 2005 r. to była gra która podoba się mnie (23 lata), bratu (32 lata) i drugiemu bratu (30 lat) więc średnia wieku jest spora, a gra dalej przyciąga.
Rozbudziłeś mi wyobraźnie pisząc o tym, i na chwilę zapomniałem o tym, czym jest EA... Nie ma co na to liczyć, obstawiam , że ograniczą/zmienią tuning, zrobią cykl dnia i nocy, dodadzą samochodów, rozbudują świat, i (OBY!) poprawią sterowanie, które od shift jest nie do przyjęcia. Nadsterowność i podsterowność powinny coś znaczyć, chce skręcać samochodem 4x4 bez poślizgów na zakręcie, a nie dostawać wybór "poślizg albo ściana". Tym modelem jazdy ( w sumie to tylko nim, resztę bym przebolał) odstraszają mnie na kilometr. W dodatku ostatni NFS jest bardzo marnym portem z konsli co widać po opcjach sterowania, menu i niedoróbkach w nich.
Spędzilem przy tym badziewiu 900 godzin, i stwierdzam że to czas zmarnowany. Wszystko co zaczeli z tą grą robic deweloperzy jest zrobione na odczep się lub jest wykonane w 70%;
- Physx : czołgi miotane siłą piekielną, jak można było kontynuować pracę ns takich wtyczkach physx?! Wiedzieli co implementują, a mimo to poszli dalej...
- Niebo : chmury się transformuja przy ruchach kamery
- Boty rozjeżdżają swoich pojazdami, zamiast atakować uciekają, nie potrafią jeździć, wchodzić do budynków, widzą przez powalone ( technologią z 2001 roku) obiekty, zawieszają sie uniemożliwiając wykonanie misji i masa innych
- workshop i multi - bez programów trzecich zapomnijcie o komunikacji w multi, bez modów po 7gb wzwyż zapomnijcie w ogóle o misjach, każda z nich wymaga innego zestawu modów, które sie ze sobą nawzajem gryzą.
- Optymalizacja : i7 6700k, gtx 1060 i w wiekszosci misji 40 fps....
- Support, moderatorzy na oficjalnym forum : do puki chwalisz gre jest ok, ale jak zglosisz błąd... Od 4 lat nie naprawili tego co zgłaszałem, na forum dostałem bana za przypomnienie o błędach (a jest ich trylion!)
Deweloperzy niejednokrotnie pisali, że nie są w stanie naprawić większości błędów, bo bazuje na nich zbyt dużo funkcji i contentu, to ja się pytam DLACZEGO ICH NIE POPRAWILI W MOMENCIE WYŁAPANIA? Teraz pracuja głównie nad dlc, typowa ofiara early access, nie polecam zakupu, lepiej poczekać na nemesis army - Titan Vanguard
Ale mówcie co chcecie, mi brakuje tego co było w Dircie 2, jakichś nissanów 350z, i innych furek z innej półki, tu ciągle te same 3-4 auta na krzyż. Trochę słabo. Wiadomo, gra dąży do realizmu, w realizmie górują tylko 207, fiesty itp (rally cross), ale trochę urozmaicenia by się przydało, realizm jest utrzymany w dirt rally, DIRT zawsze podchodził do tego z dobrą muzą i luźnym klimatem, w Dirt 3 coś się zmieniło, Dirt Showdown to była kupa i nieporozumienie, ale 4 powinna być rozwinięciem 2, przynajmniej wg. mnie. No i model zniszczeń ma być z Dirt rally? Błagam, tak on zaawansowany jak rak płuc u 70-letniego palacza. Szyb nie dało się stłuc, samochód śmiesznie się deformował.....
Mój brachol modernizował sprzęt, grafikę 650 Ti albo GT sobie zostawił i co? Wszystko idzie mu w stabilnych 40-90 kl/s, w średnio-wysokich ustawieniach(zależny od gry), dzis decyduje procek, jak macie grafę z 2GB ramu dobrym taktowaniem zegara, to możecie grać spokojnie na średnio-wysokich. Tak to jest z DX11
Nelson żałosny jesteś, czytam to, najeżdżasz na gościa o jego sprzęcie a zaraz piszesz "kogo obchodzi twój sprzęt" Ogarnij się albo odstaw to gówno co bierzesz.
Usiłujesz być adwokatem diabła? MW '12 i HP to to samo studio, ten sam model jazdy tyle że akcja toczy się gdzie indziej, dodano parę funkcji i policję, ot zmiana. Kocham jak ktoś udaje mędrca który postradał zmysły.
Przyjemny model jazdy!? Na czym ty jedziesz?! Scenki i rozmówki ci się podobają, mapa w której nie da się przewijać myszką (również skopane), małe masz oczekiwania wobec gier za taką kwotę....
To samo w Hot porsuit 2010 i Most wanted 2012, ta firma po prostu nie zna się na grach, dlatego nie wypuszcza DEMO żeby ludzie kupili a potem klnęli.
Trzeba było spróbować pirata, oczywiście EA nie da ci DEMA żebyś spróbował, musisz kupić i potem żałować, co w nowych NFS jest standardem, widzę że jakiś dzidziuś hejtuje wszystkie komentarze odradzające grę.... Fajnie.... Widać że jedyny pojazd jaki prowadzi to rower. Co do gry ja już nigdy nie kupie oryginalnego NFS, najpierw pirat (albo demo jak wyjdzie) a dopiero potem oryginał o ile mnie usatysfakcjonuje, bo w to szczerze wątpię.