Niedopracowane to wszystko. Wiele błędów nie pozwalających na ukończenie misji. I często wywala do pulpitu.
Główna trudność w tej grze i w ogóle w całej serii, to odnajdywanie mikroskopijnych przedmiotów i miejscówek. Słabe to. Zagadki niezbyt wymagające. Ogólnie fabuła spoko, dla fanów point&click (również początkujących). Gra krótka, jak i pozostałe z tej serii.
Główna trudność w tej grze i w ogóle w całej serii, to odnajdywanie mikroskopijnych przedmiotów i miejscówek. Słabe to. Zagadki niezbyt wymagające. Ogólnie fabuła spoko, dla fanów point&click (również początkujących). Gra krótka, jak i pozostałe z tej serii.
Albo nie grajcie w pierwszą część, tylko w dwójkę i nie będziecie głupio porównywać. Syberia to to nie jest, ale amatorom poin't&click jak najbardziej polecam
Gra point&click, ale trzeba używać spacji by przyspieszyć chodzenie. Nie rozumiem takich rozwiązań w tego typu grach.
Nie dałem rady w to grać. Niemożność przewijania, przyspieszenia, czy pomijania dialogów odebrała mi chęć do gry.
Dziwna ta gra. Są momenty, że jak nie zrobię czegoś po kolei, to dalej już nic nie mogę zrobić.
Po piętnastu minutach mam dość. Gra tragedia, a "muzyka" to nawet szkoda słów.
Jak dla mnie to niegrywalna ta gra. Za często moje pociski znikają po drodze do celu. Strzelam do kolesia, który jest niedaleko, a on stoi jak gdyby nigdy nic i po chwili mnie zabija. I tak co chwilę. Porażka
Po to, geniuszu, żeby inni mający problemy w przyszłości (jak ja), mogli znaleźć rozwiązanie. Nie pomagasz, to po co dziub otwierasz?
Nie no. Dwa strzały prosto w łeb z shotguna albo obrzyna z jednego metra, a przeciwnik stoi jak gdyby nigdy nic. Parodia. Reszta w grze jest spoko, nawet po tylu latach.
Gra ogólnie spoko. Wiadomo, nie ten klimat co poprzednie części, ale jako strzelanka nawet w miarę.Lepsza kontynuacja niż np. Soldier of Fortune 3. Tylko ten celownik to tragedia. Nie dość, że to mała biala kropeczka, której często nie widać podczas akcji, to jeszcze znika po chwili bezruchu i trzeba przełączać celowanie żeby się pokazała. Chu*owe to. Strasznie chu*owe.
Żeby nie można było zmienić sterowania z WSAD na strzałki, to dla mnie nie do przyjęcia.
Może ktoś mi podpowie, dlaczego mi tak myszka zapi*prza, chociaż czułość jest na najniższym poziomie i w grze i w Windowsie?
Cały magazynek z kałacha, żeby załatwić gościa w samych spodenkach (bez żadnej kamizelki). Celowanie to też masakra, że nie wspomnę o cutscenkach. Nawet granatu nie można odrzucić (nie wspominając o rzucaniu). Od biedy gra ujdzie, ale to nie żaden Max Payne, niestety. To krótki opis tej gry.
Właśnie gram w pierwszego Battlefielda w życiu. Fajna gra, ale te cut-scenki, których nie można pominąć, to jakaś zaraza w grach. Gdybym chciał coś oglądać, to bym sobie jakikolwiek film włączył. Gdybym chciał czytać, to bym wziął na tapetę książkę albo jakiś artykuł. A grę włączam po to by grać, więc powinna być opcja pominięcia.
Grafa może i nawet na te czasy ujdzie, ale strzelanie, to jakaś kpina. Poza tym celownik zapieprza jak potłuczony, mimo iż czułość myszy ustawiona jest na najniższą. Wszystko to odbiera chęć do gry. Właśnie skończyłem Cod WaW. W ogólnym rozrachunku duuużo lepsza.
Właśnie gram w tą zachwalaną dwójkę. Powiem szczerze nie jest zły, ale mój pierwszy assassyn (Liberation), jednak bardziej mi się podobał. Zaraz fani serii mnie zrypią, ale trudno. A najbardziej to mnie rozwala, że jak kogoś leciutko trąci podczas biegu, to przewraca się jak nawalony. Parodia.
Obydwie Syberie to majstersztyk. Jak dla mnie żadna inna przygodówka nie posiada takiego klimatu.
Działa pod win 7, bo grałem i żadnych problemów nie miałem. Przed uruchomieniem wyłącz antywirusa, próbuj RÓŻNE tryby zgodności i odpalaj jako administrator.
Klasyka. Jedna z najlepszych. Przechodziłem ze sto razy. Nie ma już takich gier. Ehh.
Mój pierwszy asasyn. Nie jest zły. Przypomina mi Prince of Persia, czy Indiana Jones. Lubię takie gry.
Może zagraj na kompie, a nie na Pegasusie... Mnie osobiście nie pojawił się ani jeden z tych błędów, które tu wypisujesz.
Cała gra na jedno kopyto. Setki lat za takim chociażby Soldier of fortune.
Za dużo dialogów, za mało gry. Do tego ponad 95% tych dialogów nic nie wnosi do niczego. Nudnawa.
Skopali tą grę. Przebieranki, śmieszne walki, brak mapy, zamiast tego jakiś dziwny instynkt i parę innych rzeczy. Poprzednie części lepsze. Skopali tą grę.
Co z tą czułością myszy do ch...? Jak strzelam to ciężko ucelować (w pojazdach to już w ogóle jihad, bo tak celownik zapieprza, chociaż czułość na minimum), a jak idzie, to ciężko go odwrócić. A wrogowie strzelają z kilometra z precyzją snajpera.
Ale zjebana gra. Może dlatego, że nigdy nie grałem i nie czuję sentymentu. Myślałem, że to normalna strzelanka, a tu jakieś głowokraby, zombie. Litości.
Przez przypadek dałem restart zamiast wczytaj i potem zapisy zniknęły. Zjebać te zapisy już bardziej się nie dało.
Gram w Pes 2013 odkąd wyszła i błędów jest tyle..., że książkę można napisać. Ile dżojstików poszło się jeb... to tylko my wiemy.
Grałem w lepsze point&click, ale ta też jakoś ujdzie. Tylko te durne dialogi i do tego przerwy pomiędzy jednym a drugim zdaniem są baaaardzo irytujące. A i jakieś głupie filmiki, których nie można pominąć.