Podoba mi się. Mam za sobą kilka godzin. Gra wciągnęła mnie od pierwszych minut. Piękny klimat. Świetny dubbing i dialogi - nie brakuje pięknego, polskiego "Ku*wa". Kilka razy nawet heheszkowałam - czego chcieć więcej? ;)
Najgorsze są limity czasowe. Jak mogli to zrobić Babom, które wiecznie muszą analizować? Pół godziny schodzi mi na zastanowieniu się, czy wykorzystać partię czasu na rozwój, czy na dokończenie zadania. Mogli sobie odpuścić czas, przynajmniej jeśli chodzi o umiejętności. Shame on you!
Rozumiem, że graczom to się nigdy nie dogodzi. Ale czy kiedykolwiek próbowaliście po prostu cieszyć się grą, a nie wyszukiwać na siłę mankamentów ?
Nie ma co porównywać Dawnwalkera do Wiedźmina.
Mimo, że gra ma już dobre kilka lat nadal jest moją ulubioną z serii Assasinów.
Gra jest niesamowita. Hogwarts Legacy spełnia marzenia każdego Potteromana. Gra w żadnym aspekcie mnie nie zawiodła.
W sumie to mi się podobała. Nie jest to gra, do której się wraca - chociaż zostawiła miłe wspomnienie.
Nie dziwie się, że większość facetów wystawiła złe opinie...Jest to w sumie gra...taka jakaś bardzo babska. Świat jest dosłownie piękny, za kolorowy, za romantyczny. Postacie przypominają te z simsów, ale pod względem charakteru - wykreowane całkiem sensownie. Fabuła jest wciągająca.
Gra jest dobra.
Kocham. Postacie są niesamowite. Wracałam do tej gry jakieś 10 razy tylko po to, aby odszukać nowe zakończenia misji, dialogi i teksty - a na pewno jeszcze zostało wiele do odkrycia. Polecam w 100%.