4. SUGESTIA - cytat treści z postu do Wspomniano cię na forum.
Na innych forach (wiem, powtarzam się) powiadomienia od razu zawierają cytaty oraz informację kto odpisał. Myślę, że to też by się przydało. Wiedziałbym przynajmniej czy warto w ogóle wchodzić na forum, żeby odpowiedzieć. No i ciągle utrudnia mi poruszanie się po stronie fakt, że nie ma w wiadomości w kliencie poczty klikalnego linka do posta.
W sumie już nie ma potrzeby, żebyś odpisywał. Daję Wam święty spokój. Widzę, że nie tylko moderacja dostrzega we mnie szkodliwą męczybułę.
Nie musiałaby. Nie tylko na tym forum działam i PW praktycznie na wszystkich innych występują. Co prawda na jednym była opcja zgłoszenia napastliwych konwersacji w skrzynce, ale to było tylko w jednym miejscu, i tylko po zgłoszeniu moderator mógł zobaczyć posty. Skrzynka prywatna jest prywatna. Jak z pocztą, zasada poufałości. Jeżeli zaś masz na myśli możliwość ingerencji/moderacji, to jest chyba oczywiste, lecz nie jest tak, że każda treść musi być z urzędu czytana.
Mniejsza o to i tak planów nie ma.
PS
W tę liczbę nie są wliczone instalacje z abonamentu? Pewnie i tak byłaby to jakaś skromna wartość.
Targetowanie targetowaniem (taka ogólna tendencja z rozluźnieniem tematyki), ale jak proporcje tak się zmniejszają, że czasem na pierwszej stronie newsów gry są w mniejszości albo pojawiają się jakieś rzeczy z Ikei już raczej nie jest spoko. A już całkowicie słabo wygląda sprawa, jak za pisanie newsa bierze się ktoś, kto nie ma zielonego pojęcia o tej nowej dziedzinie, za którą się zabrał.
1. POMYSŁ - skrzynka prywatna.
Dobry wieczór,
już któryś raz ktoś mocno schodził na personalia argumentem ad hominem i niestety nawet jeżeli ktoś naprawdę mocno mnie (lub innego forumowicza) obraził, moderacja nie zareagowała gasząc zarzewie dotkliwym strumieniem, tylko liberalnie zignorowała lub przy mojej próbie kulturalnego dojścia do istoty problemu wspomniała o obostrzeniach dla obu stron, odsyłała w inne miejsce (jakie?) bądź usunęła całkowicie posty.
spoiler start
Pauza. A'propos tego co było a nie ma wyżej, w wiadomości były też poruszane istotne uwagi do prowadzenia forum, o których warto byłoby rozmawiać w szerszym kręgu.
spoiler stop
Dlatego moja motywacja powstania skrzynki prywatnej na forum jest do wyjaśniania pewnych spraw w dwie klawiatury, lecz skrzynka jak to skrzynka, może być wykorzystywana na milion innych sposobów.
2. SUGESTIA - opis działań moderacji.
Weszło w normalność na forum, że nie opisujecie swoich działań forumowiczom, czasem nawet pozostawiacie ich wątpliwości domysłom i milczeniu mimo zadania pytania w odpowiednim wątku. Moim zdaniem jest to brak szacunku. Jeżeli podejmujcie jakieś działania np. usunięcie posta, wypadałoby napisać choćby jednym słowem "za co" i żeby autor działania się podpisał. Jeśli zaś sama treść nie jest wyraźnie i bezsprzecznie szkodliwa (recenzja, opis zjawisk etc.), a widać, że jest długa, można byłoby wysłać jej kopię na skrzynkę. Wiadomo, że jak ktoś ostro bluźni, jest skrajnym hejterem czy spammerem, to wie i spodziewa się reakcji, ale wiele osób naprawdę nie wie co przeskrobało i bez choćby skromnego wyjaśnienia nakierowującego może w przyszłości popełniać te same błędy.
Traktujcie innych tak, jak sami chcielibyście, żeby Was traktowano jako forumowiczów.
3. SUGESTIA - opis uchybień forumowicza.
Przydałby się również status dla każdego z zapisem historii, za co i kiedy forumowicz dostał ostrzeżenie. Niech będzie wszystkim wiadomo czy ktoś jest trollem, pieniaczem czy normalnym forumowiczem z carte blanche. :) Można też byłoby traktować ów zapiski jako formę resocjalizacji. "Zachowujesz się dobrze przez rok, może rozważymy skasowanie z pamięci twoich wybryków."
Z góry dzięki za odpowiedź.
Pozdrawiam
t
Patrząc po liczbie łapek i komentarzy, widać wyraźnie, że ciągle dużo osób nie zrozumiało celu tych felietonów czy nawet wielu newsów.
https://www.youtube.com/watch?v=4F4qzPbcFiA
Sztuką jest napisanie tak tekstu, żeby zachęcił do dyskusji. Najłatwiej osiągnąć ów cel poprzez skrajne stanowisko, kontrowersję, clickbait, wydawałoby się oczywisty błąd w rozumowaniu (który zachęca do kompulsywnej odpowiedzi).
Wracając konkretnie do powyższego felietonu. Autor w merytoryczny sposób przedstawił jedną stronę medalu i do podobnej dyskusji zachęcił. Nie ma powodów do oburzeń, napastliwego tonu itp. Nie w autora interesie jest, żeby rozpisać wszystkie za i przeciw tym samym ograniczając pole do dyskusji.
Praktycznie jedyną możliwością, acz ciągle skromnego, wpłynięcia jednostki na poczytność jest rozpoznanie co jest czym na stronie i ignorowanie treści, które się jej nie podobają. Opcjonalnie raz lub dwa razy napisać w czym się widzi problem (najlepiej w temacie o uwagach, a nie pod tekstem), żeby redakcja miała feedback, a nie żyła w błogiej nieświadomości. Wchodząc w treści, komentując, odpisując tylko pompujecie balonik, a dodatkowo, jeżeli nie stajecie na wysokości kulturalnego poziomu wypowiedzi i nie decydujecie się o konkretach dyskutować, podświetlacie swoją niedojrzałość.
I na to są sposoby.
1. Ponoć jest jakiś plugin czy wpis do pluginu, który konsoliduje w jedną stronę.
2. Sprawdzasz co wyświetla dymek po najechaniu kursorem na stronę i wchodzisz tylko w te cię interesujące. Z tego ja korzystam.
Ale Ty wiesz, że chodzi o to, żeby treści o filmach trafiały do portalu o filmach, a tu królowały treści o grach?
Moje trzy grosze zwykłego forumowicza, jak już tu wpadłem.
Gwiazdki raczej funkcjonują jakby obok. Przykładowo: masz gwiazdkę, odwalisz manianę, oberwiesz po rankingu albo po komentarzu i dodatkowe oznaczenie nie ma nic do rzeczy. Natomiast, o ile mi się nie wydaje, zauważyłem, że niektórzy rzeczywiście są traktowani z dużą dozą - nazwijmy to - zaufania czy nawet swój status (świadomie bądź nie) wykorzystują. Jeżeli Admin decyduje o przyznaniu, to już jakąś sympatię musi czuć do forumowicza. Aczkolwiek to tylko moja obserwacja.
Jestem zdania, że osoba wyróżniana gdziekolwiek, powinna dawać szczególnie dobry przykłada swoim zachowaniem, natomiast gdy tego nie robi np. gwiazdki powinny być odbierane, gdyż gdy ktoś rozgwieżdżony notorycznie atakuje innych forumowiczów, ale z drugiej strony regulaminowo przedstawiany jest za wzór, to pojawia się mocny dysonans i pytanie czy przypadkiem takiego zachowania nie promuje administracja, a nie dajmy na to wypowiedzi technicznych, za które ów gwiazdki otrzymał.
Co do odbioru czegokolwiek. Przy innej okazji wskazano mi zapisy regulaminu i dano wyraźnie do zrozumienia, że administrator może wszystko i nie musi się tłumaczyć z jakiegokolwiek uczynku (rzecz jasna na forum), więc raczej zdjąć gwiazdki też może.
Projekt całości wygląda bajerancko. Postarali się znacznie lepiej niż Xboxpope.
https://www.youtube.com/watch?v=nDhVZlOJJvo&feature=emb_logo
Ciekawostka. Filmik był wrzucony już 10 kwietnia (niepublicznie albo prywatnie).
a) Chociażby po to, żeby od razu odpisać osobie, która miała coś do napisania bezpośrednio do mnie albo dać łapkę i na tym poprzestać? Przeklikiwanie się do kolejnego okna wcale mnie do interakcji nie zachęca. Tym bardziej uwzględniając problem z przekierowywaniem od razu w punkt konwersacji. Mechanika dyskusji na GOL ostatnimi laty poprawiła się znacznie, ale ciągle nie jest doskonała (moje zdanie na ten temat znasz, więc nie będę się powtarzał).
Może jestem naiwny albo patrzę przez różowe okulary, ale o spamowaniu nie pomyślałem. Zakażmy wszystkich noży, bo ktoś może pomyśleć o wykorzystaniu ich jako narzędzi zbrodni. Nie zakładałbym od razu najgorszego. ;) Przypomniał mi się casus zamykania całej sekcji komentarzy czy kasowania postów, bo intencjonalnie poruszony został kontrowersyjny temat. Oczywiście dobrze jest patrzeć z wyobraźnią na każdy projekt i zawczasu myśleć z jakimi nadużyciami będzie się wiązała, aczkolwiek niedobrze gdy ów myślenie paraliżuje funkcjonalność.
No cóż, zawsze można zostawić na okres testowy tylko, żeby zobaczyć czy funkcja będzie dla Was aż tak problematyczna z powodu nadużyć.
b) Dzięki. Będę wdzięczny.
PS
Wydaje mi się, tak późno zauważyłem, czy awatary się zaokrągliły na rogach? :D
Ależ ta seria zasługuje na remake. Ze wszystkich odsłon zrobić 2-3 dobre gry z poprawinym gameplayem i grafiką na nasze czasy.
Nie wiem jak teraz, ale kiedyś na GOG były nawet okładki do wydrukowania dołączane do niektórych gier.
Większość użytkowników komputera nie ma smykałki informatycznej, dlatego dla większości antywirus powinien być nieinwazyjny i chronić nawet przed przypadkowym wchodzeniu w zarażoną część internetu. Defender IMO to za mało, szczególnie na komputerach, na których korzysta się z poczty czy wchodzi na strony bankowe albo ma się dane bez których będzie płacz.
Edukacja seksualna tak, lecz nie w formie jaką lewica czy WHO postulują. Na pewno nie ma potrzeby uczyć dzieciaków poniżej wieku dojrzewania, że masturbacja jest ok, jak zrobić dobrze koledze, koleżance czy komukolwiek innemu (tak, w tym dorosłym), pokazywać, jak założyć kondoma. Taka edukacja oparta na pseudonaukowych opiniach śmierdzi zwyrodnialcem Kinseyem.
SUGESTIA - odpowiadanie i ocenianie w przeglądaniu postów.
Cześć, dałoby radę włączyć ocenianie łapkami i odpisywanie w panelu KOMENTARZE - Moje posty na Forum?
DODANIE GRY - Sea Salt.
Jakoś z miesiąc temu zgłosiłem grę, której nie ma, a której nieobecność zauważyłem po jej skończeniu. Świeży, mały tytuł, ale wszystkie informacje w sklepach i na stronie producenta są. Aż tak jesteście zarobieni?
Nie słuchałem podcastu i nie zamierzam, acz mam przeczycie, że znowu dochodzi do manipulacji np. poprzez wybranie pozakontekstowych wypowiedzi i odpowiednie sformatowanie je w newsie (choćby ta pogrubiona), tak żeby rozgorzała dyskusja pod spodem, tak żeby retoryczny kontekst forumowicze sobie dobrali sami.
To że opowiada, jak się czuła w półprywatnej, półreprezentatywnej rozmowie wcale nie dziwi. Na końcową formę jeden trybik ogromnej machiny ma niewielki wpływ. Rozgoryczenie reakcją fanów również nie zadziwia. Na pewno wielu ludzi włożyło sporo serca w wykonanie swoich zadań. Niestety albo stety to reżyser odpowiada za ostateczną wizję, scenarzysta pisze dialogi, a aktor poza sugestiami (i to nie zawsze), może tylko spróbować poradzić sobie jak najlepiej z tym co dostał.
Diada mogłaby tłumaczyć szybsze nabywanie umiejętności przez Rey, ale ona zdarzyła się o wiele za późno fabularnie. Aczkolwiek nawet odbiegając od kanonu czy ideologii albo nawet oryginalnego targetu klasycznego SW, nowe odsłony są po prostu nędznie wyreżyserowane. Same w sobie filmy są - z perspektywy oceny rzemiosła - co najwyżej średnie.
Opinia opinią, ale bez mediów społecznościowych hype też by się tak nie nakręcał. Podejrzewam, że film zarobiłby może z połowę tego co teraz. Pozytywnie, negatywnie, ważne że mówią.
Co za czasy, co za synkretyzm.
Z jednej strony mamy parady równości, na których epatowanie seksualnością (na szczęście coraz mniej i u nas tak tego nie widać) jest znakiem rozpoznawczym.
Z drugiej, usuwanie kawałka pośladka z "klasycznego" filmu, jednostronna poprawność polityczna, marksistowska bakteria.
Mówienie o wolności słowa, walka o nią, ale jednocześnie stosując cenzurę. Co za hipokryzja.
Z historią się tak dzieje od dawna. Zwycięzcy ją piszą. Z grami będzie podobne. Niech tylko przejdą w 100% na cyfrę, usługi, streaming i chmurę. Gra dostępna np. 3 lata do kupienia. Później out. Serie typu Call of Duty wejdą na nowy poziom recyklingu. Większość nawet nie będzie pamiętała, że dostaje odgrzewanego kotleta i nie będzie jak miała sprawdzić. Już teraz w cyfrze w kolejnych łatkach usuwa się na przykład muzykę, bo licencja się skończyła.
Nie znasz dnia, ani godziny. Sprawa podobna do backupu, ubezpieczenia itd. itp. Dopóki nie pojawi się wypadek, będziesz żyw w błogiej nieświadomości.
Masz rację, chociaż było to już jakiś czas temu, ale o prosty - praktycznie bezobsługowy - darmowy do zastosowań komercyjnych antywirus trudno. Sam używam go już prawie na wszystkich komputerach.
Tylko dla tych około 1000-4000 badaczy? To już mogli się o Arktykę postarać. Chociaż Innuitów nie stać na drogie procesory.
Po pierwsze, oznaczenie jest śmieszny i wygląda na zrobione na odczepne, żeby zamknąć usta ludziom zmartwionym.
Po drugie, obiło mi się o uszy, że ESRB jest powiązane z rakami branży. Nie znalazłem potwierdzenia na ów tezę, lecz traktowanie niektórych serii ulgowo może na to wskazywać.
Po trzecie, nazywajmy rzeczy po imieniu. Powinno stać jak byk GAMBLING.
Po czwarte, zastosowano bezczelną manipulację zrównując elementy hazardu do napastliwego języka.
Zresztą przeczytajcie całe ich oświadczenie. Próbuje się umniejszyć szkodliwości poprzez zapożyczenia z niższej kategorii. Wrzucono do jednego worka parę rzeczy nieszkodliwych z tymi naprawdę destrukcyjnymi.
https://www.esrb.org/blog/in-game-purchases-includes-random-items/
Jak się patrzy na SFX, to widać napracowanie, ale najpiękniejsze CGI nie uratuje średnio poprowadzonej fabuły i braków w ekspozycji. Trochę szkoda pracy profesjonalistów, którym pozostałe elementy zaniżyły poziom.
Widzę w samym newsie jest informacja o czym mowa, więc skąd te zdziwienia?
spoiler start
benchtable
spoiler stop
Odnośnie nośników fizycznych i kodów do ściągnięcia gier. Wydawcy mogliby dołączać czystą płytę z nadrukiem i udostępniać swój zabezpieczony program do nagrywania najnowszej wersji. Problem szybko dezaktualizujących się wersji i day 1 patchy zostałby rozwiązany. Aczkolwiek byłby to ruch prokonsumencki komplikujący dystrybucję i zachowujący formę dystrybucji, która jest mniej opłacalna, więc nie spodziewałbym się, że coś takiego kiedykolwiek wprowadzą.
Powodów może być naprawdę wiele, tak wiele jak rodzajów typów psychologicznych. Mówi się, że w internecie ludzie są kimś innym niż w rzeczywistości, ale w znakomitej większości prawda jest taka, że internet poprzez złudne poczucie anonimowości akceleruje osobowość i zachowania, czyli ludzie są tym, kim naprawdę są, ale bardziej.
Takie samo pytanie mógłbyś zadać w kontekście znęcania się, wykorzystywania pozycji, kombinowania, oszukiwania na co dzień w życiu prywatnym.
Bo co jest dobre tego nie trzeba reklamować.
Nie jedna gra ucierpiała z powodu braku marketingu. Zresztą nawet patrząc na największe gry AAA uznawane za dobry (czy nie), coraz częściej potrafi dojść do sytuacji, w której na reklamę wydaje się więcej niż na tworzenie.
Ładny przykład daje. Dobrze mu tak, jest przestępcą, powinien gnić w więzieniu, a nie się kasą wykpić. Jeszcze bana na pojawianie się w grach jako postać powinien dostać i bana na wszystkie konta, które ma w grach.
Obyśmy doczekali czasów, gdy pada od Sony będzie można używać na maszynce od MS i odwrotnie. Może wtedy skończy się część mini wojenek o kontroler.
O premierze na inne platformy wypisują, że pojawi się w marcu 2021.
Co do premier epizodów i ich liczbie można znaleźć przypuszczenia, nic pewnego. Mówi się nawet o 4 częściach. Natomiast a'propos części drugiej, że może nawet wyjść już we wrześniu patrząc z perspektywy innych gier Square. Podkreślę raz jeszcze, to są dociekania, żadna pewna czy oficjalna informacja.
Tak wiem. Nawet zacząłem się do japońskich dziwactw przyzwyczajać, niemniej najłacniej oglądam (słowo klucz) główny wątek. Ogrywam właśnie Zero jako zapoznanie się z marką, gdyż praktycznie zawsze pojawiało się na czele list klasyfikacji Yakuz. Judgment zwykle zajmuje pierwsze miejsce. Już wiem dlaczego :) Jak zobaczyłem zwiastun Like a Dragon od razu miałem skojarzenia z Saints Row. Jeżeli seria miałaby skręcać jeszcze bardziej w stronę komedii, to sobie odpuszczę, ale jeszcze przynajmniej Judgement muszę sprawdzić.
Jestem podobnego zdania. Dla mnie RE właśnie klimatem zombie stoi, ale w serii zawsze bawiono się formułą i może to i dobrze.
Lepiej, że gra ma więcej opcji, czy to graficznych, czy w sprawie gameplayu. Wtedy każdy gra jak chce. Nie każdy lubi hardcore, speedrun, achievementy czy inne wynalazki.
Ułóż dłonie swobodnie na padzie od X. I jak? Pozycja gałki u MS jest bardziej ergonomiczna, ale Sony miało też szczuplejsze uchwyty, którymi trochę nadrabiało. Jeżeli one faktycznie aż tak bardzo spuchły, jak na zdjęciach, to kąt wygięcia kciuk się zwiększy. Próbując zgapiać niedokładnie od konkurencji, mogą stworzyć kawałek niewygodnego plastiku.
Oczywiście, że można twierdzić inaczej. Z wygodą jest jak z sempiterną, każdy ma swoją. Jeżeli dla mnie gatki rozmiaru L są wygodne, nie oznacza to, że dla wszystkich takie będą.
Ostatnia próba zerwania z rodziną DualShock tj. Sixaxis nie wyszła najlepiej, oby tym razem poszło lepiej.
Audio
English, Japanese, French and German
Subtitles
English, French, Italian, German, Spanish and Brazilian Portuguese
https://support.square-enix-games.com/s/article/000001059?language=en_GB
PS
A'propos Yakuzy, która część z przez Ciebie ogranych jest najpoważniejsza, ma jak najmniej szaleństw i najdojrzalszą historię?
Nie mają też ludzi i doświadczenia. Impreza online rządzi się innymi prawami. Natura horret vacuum. Tam gdzie E3 się nie popisało, IGN ma szansę zrobić show.
Wiele historii traci lub zyskuje na zakończeniu, więc wszystko zależy tak naprawdę od pointy, jak dobra to opowieść będzie.
Bardzo niepokojąco przedstawia się proces tworzenia gry. Jeżeli postanowili z mniejszej lokacji wycisnąć aż tyle, jak długo będą tworzyć kolejne części, jeśli podobnie przyłożą się do rozbudowy zawartości? Jeżeli zaś pójdą po linii mniejszego oporu, jak gra będzie się prezentowała na tle pierwszej części?
I tak źle, i tak niedobrze.
Żeby z FFVII nie wyszedł casus RE3. Gracze spodziewali się, że rozwiną pierwotne pomysły z niedoszłego spin-offa, a wyszła gra skromniejsza od pierwowzoru.
Wykastrowali ? Przecież pierwszy rozdział jest dłuższy, niż cały oryginał. Również nikt nie zmusza do kupowania 1 epizodu, można poczekać na całość.
https://howlongtobeat.com twierdzi inaczej. I komu wierzyć?
Przypomniała mi się jeszcze jedna istotna informacja. Bardzo komfortowo rozwiązano sterowanie na padzie. Za to takie duże AAA jak Diablo 3 na konsoli może, na PC już nie zaimplementowali.
Żart na poziomie boomer vs zoomer. To wszystko. Chyba nikt poważnie nie traktuje komentarzy pod humorystycznym komiksem?
Nie znam żadnego z nich, nie obserwuję forum, może wiecie więcej ode mnie. Nawet jeśli jest oburzonym czy trollem, to pięknie haczyk połknęli co poniektórzy. Autentyczny irracjonalny bulwers najlepiej pozostawić bez komentarza. Podobnie jest z karmieniem trolli. Obie formy aktywności chcą wzbudzić jakiekolwiek zainteresowanie. Zignoruj a uschnie.
Co tu się dzieje, w tych komciach? Przecież Grey i Mówca robią sobie bekę. Nawet nie wiem jak opisać osobę, która zarzuca komuś zbyt poważny ton, samemu nabierając takowy na sarkazm.
Panowie: kontekst, czytanie ze zrozumieniem...
spoiler start
Zupełnie poważnie. Coraz częściej widzi się w dyskusjach, jak interlokutor wybiera sobie kawalątek z całego komentarza albo co gorsza pojedynczy wyraz, żeby się tylko przyczepić. Coraz mniej osób próbuje zrozumieć rozmówcę czy objąć całość wypowiedzi w klamrę logiczną. Takie mamy czasy, że nawet GOL musi z boczku skracać już i tak krótką treść newsa do trzech zdań, bo ludzie tylko nagłówki czytają. Ale żeby nie było, dziennikarze stosując ciągłe powtórzenia, żeby tylko wyrobić normę, też są winni po części.
spoiler stop
Premiera 24 kwietnia. Gdzieś w komentarzu mi śmignęło, że ludzie na ToM czekają, a jest już dostępne demo na Steam: https://store.steampowered.com/app/924980/Trials_of_Mana/ .
Ograłem. Proste zinfantylizowane (stylistyka, historia) JRPG z zachowaniem ducha oryginału. W odsłonę z 1995 roku nie grałem, ale z tego co widzę na gameplayach postarano się nie robić rewolucyjnego remake'u, tylko odświeżyć oryginał na miarę naszych czasów. Gierka śmiga na Unreal Engine.
Lekki humor. Znane archetypy postaci. Walka w czasie rzeczywistym z lekkim zręcznościowym zacięciem, ale bez przesady. Eksploracja przypomina tę z łatwiejszych platformówek 3D. Jest nawet możliwość skakania. Nie wygląda na to, że będzie grind czy inne niepotrzebne dłużyzny. Czuć ducha pierwszych Finali.
W mój gust nie trafia. Za słodko prawie w każdym względzie, za kolorowo, nic nowego. Gdybym miał iść w RPG tego typu prędzej po coś ciut bardziej dojrzałego bym sięgnął np. z serii Tales of, chociaż ta ma inne problemy, które nie pozwalają mi na w pełni komfortową zabawę.
Wygląda na projekt skrojony dla zagorzałych fanów oryginału lub dla ludzi szukających starej szkoły w nowej szacie, która się wyróżnia na tle obecnej mody.
Może w ramach relaksu bym kiedyś przeszedł, ale na pewno nie w poszukiwaniu czegoś odkrywczego.
Bajkowy rogueLITE (drugi człon jest kluczowy) zmieszany z przyjemnym H&S.
Z tego pierwszego czerpie formułę częstych zgonów, ale nie tak częstych jak w rogulike'ach. Z drugiego, feeling walki zróżnicowany narzuconymi przez członków rodziny klasami. Umiejętności personalne rozwijamy na stałe, perki dla rodziny mające wpływ na eksplorację (polecam od razu iść w złoto i doświadczenie) również. Jedyne co tracimy ze śmiercią (tu ma zamiast niej miejsce teleportacja, ale to jest to samo w konsekwencji), to przedmioty podręczne zdobyte w tym przejściu: kamienie, amulety, totemy itp.
Gracz prowadzony jest za rączkę i każdy kolejny element jest mu stopniowo prezentowany czy udostępniany. Członkowie rodziny jako nowe grywalne klasy pojawiają się wraz z rozwojem fabuły. Obok głównej historii w domu, w hubie przed misją, rozgrywają się też małe wątki związane np. z jakimś odkryciem w lochu. W połączeniu z przyjemnym głosem lektora, muzyką i stylistyką całość ma przyjemną, gładką, dawkowaną ekspozycję (pacing, flow).
Grę wyróżnia grafika i styl, dopracowanie (praktycznie brak błędów, całość jest spójna i do pewnego stopnia oryginalna), ale przede wszystkim narrator czytający kolejne rozdziały historii rodziny strażników co przejście kolejnego lochu. Rzeczony może irytować, gdy chce się szybko wskoczyć do kolejnego lochu, a ten się odzywa i snuje ubarwioną opowieść niczym z Władcy pierścieni.
Wielki plus: COOP. Po prostu spróbujcie.
Drobne minusy: mało zawartości (przydałoby się przynajmniej 4x tyle nowych przeciwników i miejscówek do zwiedzania), brak głębi mechanik, brak możliwości zapisu w środku lochu, choćby jakby tylko jako możliwość przy wyjściu z gry, a przy trudniejszym poziomie i niższym levelu można w podziemiach spędzić nawet godzinę.
Patrząc na poprzednią grę studia Dead Mage. Po prostu wow. Ogromny postęp.
11h na pierwsze przejście. 1,4 GB na dysku. Są polskie napisy.
Łapka w dół, a wystawiasz aż 6,5? Podobnie do Vespa z pewnymi uwagami się zgadzam, z innymi nie.
Morta jest bardziej lite niż like, jeżeli chodzi o gatunek rogu. Zaś ten ostatni rodzaj charakteryzuje się częstym ginięciem.
Nie przypominam sobie żeby w Yakuzie 0 były nieme dialogi w wątku głównym.
To ja Ci przypomnę. Chociażby początek interaktywnych dialogów z obsługą w rozdziale 3. Słychać tylko stukanie maszyny. Nie ruszysz dalej, jeżeli tych rozmów nie odbędziesz, więc jest to wątek główny.
W totka raczej szans nie masz, ale nad zastąpieniem Pikachu w roli detektywa się mocno zastanów.
Aplikacja Messenger jest dostępna za darmo w sklepie Microsoft Store oraz Mac App Store.
Brak normalnej osobnej aplikacji? MS Store. No to słabo.
Save'y najpewniej zostały, bo chmura, więc pół biedy. Jakieś 20GB na dysku, więc ćwierć biedy. Na Microsoft Store już dwa razy się spotkałem, że przy kolejnej wersji całą grę od nowa pobierało. Nihil novi.
Branża jest zachowawcza. Część z tych żartów jakby wykorzystać mogłaby chwycić popularność za nogi.
Jeżeli mają zachować tendencję spadkową, podejście do (raczej od) graczy, archaiczny silnik to już niech lepiej przy okazji zrezygnują z tworzenia gier w ogóle. Wydawać mogą.
Metaverse
Dobrze że na rynku jest wypór
Zgadzam sie czyli ze dobra gra wypiera zla
Zauważyłem dopiero po możliwości edycji. :(
Ciągle to nie jest kółko i krzyżyk czy warcaby z ograniczoną, oczywistą ilością posunięć. Gra może nie być aż tak skomplikowana jak Apex, ale jest wystarczająco, żeby wykorzystać predyspozycje, refleks czy różne możliwości. Dobrze że na rynku jest wypór. Każdy znajdzie coś dla siebie. Z jednego końca spectrum jakaś ARMA czy coś, z drugiego taki Warzone.
No a konsolowcy kupią używki i będą się chwalić że oni są dobrzy dla przemysłu gier bo wspierają twórców kupując w 100% legalne i oryginale gry - kupujący używane gry to dokładnie ten sam poziom co ci kupujący tanie klucze w keyshopach.
Ja bym sytuację porównał do kupowania, pożyczania i kserowania książek. Wiele osób mając świadomość, że grę może odsprzedać, kalkuluje z miejsca czy na nią może sobie pozwolić. Gdyby nie mogła traktować gry, jak każdego innego przedmiotu fizycznego, zwyczajnie mogłaby się na zakup nie zdecydować.
Wydawcy porównują przedmioty wirtualne czy licencje do fizycznych tylko, jak jest im wygodnie. To samo robią z własnością intelektualną. Jak wygodnie, mówią, że jednak cyfrowe rządzi się innymi prawami niż fizyczne. Ceny też podnoszą w górę, na rynkach biedniejszych, a nie w dół na rynkach droższych. Nie dajmy się zwariować.
Żeby gry kosztowały tyle co paczka fajek, to w sumie każdy mógłby kupić i nawet nie uruchomić. Ale kosztują całkiem sporo. Szczególnie takie VR, gdzie obok musisz mieć trochę innego sprzętu. Sam PC nie wystarczy. Sumarycznie jest po prostu ciągle drogo. O niedociągnięciach (wszystkich) trzeba mówić głośno, żeby ktoś szukający informacji przed zakupem, nie musiał odczuć rozczarowania.
Żeby nie było. Sam mam wiele ulubionych książek, filmów tudzież gier i jestem w stanie zauważyć co robią źle, a co robią dobrze. Nigdy nie będę twierdził, że któraś jest nieskazitelna.
Vovlo samo nie wiedziało przez długi czas i dalej nie wie co z marką począć, toteż marketingowy dysonans wcale mnie nie dziwi. Nawet w ostatnim wywiadzie dla IGN między Gabenem a tym drugim z ekipy było go czuć. Wygląda na to, że w kontekście VR jest krokiem milowym. Tak powinna tam wyglądać wartość produkcyjna od początku. Ale już w odniesieniu ogólnie do gier, gdyby obciąć grę z dobrze zastosowanych pomysłów na gameplay, gra wygląda na po prostu dobrą. Tak jak HL2 nie był rewolucją (trzon z HL1 było widać), wykorzystał tylko zabawę gravity gunem jako charakterystyczną rzecz, która sprzeda całość, tak Alyx ma sprzedać aspekt wirtualnej rzeczywistości. Konkurencja jest słaba albo jest znikoma, więc Volovo postawiło się przed - jak na ich możliwości - łatwym zadaniem. Ciągle nie wykorzystano całego potencjału. Śpieszyli się, albo stwierdzili, że tyle wystarczy, albo nie mają już tego czegoś. Tam też studio od Firewatch maczało palce. Może Volvo już nie ma developerów z ikrą gotowych ryzykować?
Mogliby zrobić Alyx w wersji non-VR, lecz wtedy gra nie wytrzymałaby konkurencji. Dlatego z fabryki tego nie zobaczyliśmy.
Ewentualny HL3 na płaskim monitorze miałby o wiele twardszy orzech do zgryzienia. Mocni reprezentanci gatunku, którzy od czasów epizodów podnieśli poprzeczkę (fabularnie, gameplayowo, technicznie, narracyjnie). Niebotycznie wysokie oczekiwania starych fanów jedynki i nowych fanów od dwójki. Z trzeciej strony, FPS dla pojedynczego gracza idą w odstawkę, nie są tak modne jak kiedyś. Dlatego Volvo nie umie do trzech. Dota 3, L4D 3 czy Portal 3 pewnie nie zobaczymy z tego samego powodu. ;) https://www.youtube.com/watch?v=2Q065Kaz3CI
Aż się prosi, żeby dodać masę interakcji np. ssanie kciuka, podnoszenie praktycznie wszystkiego, zniszczenie otoczenia, easter eggi w postaci zginania łyżki siłą woli. Sam na wiele pomysłów wpadłem tylko oglądając gameplaye. Tu potrzebny byłby stary Rockstar, ekipa od singla, która o masę drobnych detali, których się normalnie nie zauważa, zawsze dbała.
Szkoda, że Nintendo tak mocno się sparzyło Virtual Boyem, a później wyścigiem na moc hardware. Japończycy pod względem wyciągania kwintesencji frajdy z rozgrywki są mistrzami. Jak sprzęt VR się upowszechni i stanieje, na pewno pokażą coś ciekawego.
Tak, bo Valve zrobi specjalnie lokalizację dla tych 100 Polaków ze sprzętem VR. Włączamy myślenie Panie kolego, to jest biznes, a nie koncert życzeń.
Znowu ten sam argument się pojawił. Sama chęć zarobienia nie jest dobrym usprawiedliwieniem niedociągnięć produktu. Dlaczego bronisz wydawcy, który ma środki, żeby grę przetłumaczyć? Jesteś konsumentem, masz prawo wymagać. Wydawcy i producenci coraz bardziej na nas oszczędzają, ceny windują lub zostawiają te same. Valve jest sobie wydawcą, twórcą, właścicielem platformy, właścicielem marki, właścicielem Indexa. Taka mała firemka faktycznie może mieć problemy z przetłumaczeniem tekstu liczącego 30 stron.
To jest koncert życzeń. Jeżeli nie zagrają graczom ulubionej piosenki, ci przestaną oglądać ich program.
Znowu nie ma obrazka. Znak rozpoznawczy - można już powiedzieć - cyklu? Jakąś nazwę też można wymyślić np. Ultrafioletowe rozkminy. :)
*spoiler, spoilować od mieszanki angielskiego spoil i polskiego psuć.
Czego się spodziewałeś po RE3, że Cię rozczarowało demko?
PS
I znowu przekrzykiwanie się. Dajcie pokój, wyraził swój punk widzenia. Większość postów po takimi zestawieniami właśnie o tym traktuje. O własnym guście i co się komu podoba.
Zrobili normalne Gearsy z taktyczną nakładką.
Gra się zapowiada na prostszą od XCOM czy tam mniej wymagającą, nastawioną na przebijanie się przez hordy przeciwników oraz premiującą bliższe starcia i z półdystansu.
Mój entuzjazm osłabł. Zobaczymy za miesiąc co z tego wyszło.
Dlaczego nie W3? DS rozumiem, że może być przygnębiający i dla co poniektórych trudny, ale Wiedźmin?

Będzie. Na razie niestety nie da się zrobić prealoada, o ile w ogóle taka możliwość się pojawi. :/
Nie, nie i jeszcze raz nie :). Tylko turówka i oby wyszła jak najszybciej. Jedyne co bym chciał to rozbudowanie aspektu strategicznego - baza, surowce, myśliwce itd
Nawet jakby projektem miał się zająć inny zespół w taki sposób, żeby nic nie przeszkadzało w wypuszczeniu XCOM 3? Gatunki mogą istnieć obok siebie.
Pierwsze "Biuro" było bardzo średnie i trochę irytujące (głupota AI). Wolę dopracowane Phoenix Point 2.
Bureau miało dobrą, a nawet bardzo dobrą fabułę jak na gry komputerowe. Wreszcie historia, na którą zasługuje uniwersum. U mnie gra miała mocne 7,5/10. Najbardziej byłem rozczarowany, że nie donieśli wczesnych, mrocznych konceptów do produktu finalnego. Gra miała szanse być znacznie lepszą.
Zanim 2 PP powstanie, niech lepiej skończą łatać 1. :)

Jak ktoś chce zgłębić temat szczęścia w przystępnej formie. Polecam książkę: Happy Mózg - Burnett Dean. Książki o samej depresji też mógłbym polecić, ale nie zrobię tego, bo są z reguły przygnębiające ;)
Jest więcej prawdy w oklepanych radach niźli by się mogło wydawać.
Na przykład: sen, ruch, dobra dieta. Wiedziałeś, że do 90% serotoniny wytwarzanej jest w jelitach? Albo że do 70% odporności pochodzi z flory bakteryjnej jelit?
Anhedonia nie jest, jak mogłoby się wydawać, niedoborem Heda (chociaż jest z nim w pewien sposób związana, bo skąd czerpać radość, kiedy Heda zabraknie?),
:D :D :D No, brakowało go w ostatnim Krokiet Kaście.
spoiler start
Uwaga! Rozwiązanie zagadki. Hed to skrót od słowa hedonista.
spoiler stop
PS
Dzięki za artykuł.
PPS
Czy tylko ja nie mam obrazka do "Dla jednego gracza"?
Iluzja w sensie, że sami ją sobie stwarzamy? W pewnym sensie tak. Wkraczasz w filozoficzne rejony. To samo można powiedzieć o szczęściu.
Natomiast jeżeli przez iluzję rozumiałbyś bujda, moja odpowiedź brzmi: nie. Depresja jest realną chorobą. W potocznym rozumieniu jest bagatelizowana. Do jednego worka z napisem "depresja" wrzuca się wszystkie negatywne uczucia. Ale lepiej, że tak wielu może sobie pozwolić na ignorancję. Nikomu nie życzę wpaść w prawdziwą depresję.
Gearsy dodają do serii turówkę. Może XCOM powróci do pomysłów na FPS?
Czekam na gierę już od jakiegoś czasu. Jest w Game Passie, więc będzie można ograć za grosze już na premierę, a i w gust się wpisuje.
Karać i jeszcze raz karać.
Ja mi któraś z tych firm zleciłaby zająć się sprzątaniem u nich i zacząłbym zabierać sobie co mi bardziej potrzebne (zacząłbym od papieru toaletowego :), to od razu byłby telefon na Policję. I słusznie.
Ta sam zasada tutaj. Wykorzystują, że ktoś ich wpuścił i kradną wirtualny papier. Powinna być nałożona kara i to najlepiej w uproszczonej przyspieszonej procedurze.
I te cudowne aplikacje, które niby mają okna z pytaniem o zezwolenie dostępu, ale spróbuj czegoś odmówić, to przestanie działać. Ponownie. Karać. Powinno się tak robić te aplikacje, żeby można było wszystkiego odmówić i ewentualnie włączyć, gdy coś w danej sytuacji będzie potrzebne. A aplikacje powinny być tak pisane, żeby potrzebowały jak najmniej.
Jak jednak donoszą źródła magazynu The Hollywood Reporter, włodarze platformy nie byli przekonani co do dalszej produkcji serialu, który obejmuje międzynarodową obsadę i wymaga od ekipy podróżowania po świecie,
Przed wejściem w newsa miałem cień nadziei, że może powodem była przyzwoitość.

Najważniejsze pytanie.
spoiler start
Gdzie skubańce dostali
papier toaletowy?
spoiler stop
Gdzie ty tu widzisz piękne kobiety? Sam makeup, elementy zakrywające prawdziwą urodę jak uszy, za duże okulary i małolatki. Ja tak piękna nie definiuję.
Dochodowość lootboxów w tym momencie opiera się głównie na "mechanice niespodziance" tzn. typowych mechanizmach, które intencjonalnie mają prowadzić do uzależnienia niczym od hazardu. W tym zachowaniu wychodzi prawdziwa twarz korporacji. Należy się jej dobrze przyjrzeć i zapamiętać na przyszłość.
Jakby zamiast kiełbasy sprzedawano ci umytą odświeżoną Ludwikiem (casus Constara) wiejskiej parówkę z 5% zawartością mięsa i dorzuconym - jak w karmie dla zwierząt - "narkotykiem", żebyś się uzależnił, też tłumaczyłbyś, że wszystko jest okay, bo produkuje się żywność przede wszystkim dla kasy.
Kłamliwe reklamy. Szkodliwe zabiegi na mózgach także tych najmłodszych. Wszystko okay, bo wiadomo robi się dla kasy...
https://www.youtube.com/watch?v=xNjI03CGkb4
Jakby informowali graczy czym faktycznie jest ich produkt - jasne wielu ciągle by kupiło - straciliby a z połowę przychodów. Gdzie masz, jako mainstreamowy konsument, czegoś rzetelnego dowiedzieć? Z materiałów marketingowych, z pseudorecenzji w pierwszych wynikach z wyszukiwarki (największe portale, czyli te najbardziej pobłażliwe).
Ale z drugiej strony inna część hejtowania tzn. review bombing jest jedną z niewielu możliwości na obronę graczy przed wyzyskiem i kłamstwami ze strony korporacji. Jak gracz może się inaczej dowiedzieć czegokolwiek, jak teksty nie mają istotnych informacji, oceny są zawyżone, tylko na blogach od pasjonatów znajdzie się profesjonalną wiedzę i nawet jak ktoś jest fanem, to potrafi przedstawić obiektywną ocenę produktu. Pozdrawiam Silvarena www.silvaren-crpg.blogspot.com . Ale do obiektywnej oceny trzeba mieć wiedzę w temacie i to maksymalnie rozległą. Bez porównania co jest dostępne i jak dobre jest relatywnie wychodzą takie kwiatki i twierdzenia, że każde zdanie jest subiektywne i w ogóle nie ma co się nim kierować.
Problem branży... problem tekstów, co się serwuje graczom, ale również jak się czytelnika traktuje nawet na forum.
Tak jak wyżej traktujecie czytelnika. Nie szanując go, rzucając mu clickbait, teksty dla niego szkodliwe lub pomijacie pewne tematy (pamiętacie jak się zaczynała chryja z F76 i odpisaliście mi, że nie będziecie o tym informować?). Tak samo traktujecie interlokutorów: bez elementarnego szacunku.
Moderacja: Użytkownik Forum zobowiązany jest do unikania używania wulgaryzmów, także w postaci skrótów: §2 podpunkt 2b Regulaminu Forum -> https://www.gry-online.pl/regulamin.asp?ID=2
Ja bym się nie szczypał, dlaczego od razu nie wlepić bana. Kolejny dowód hipokryzji. Raz napiszemy o co chodzi, raz olejemy wszystkie pytania forumowicza i to w miejscu wyznaczonym przez samą moderację (jak tam
Proszę mi regulaminu nie wklejać, gdyż już nie raz mi pokazano, że jest tutaj stosowany wybiórczo. Sami daliście mi to do zrozumienia i że żadna decyzja moderatora nie musi być tłumaczona czymkolwiek, w tym regulaminem (tu też otrzymałem stosowny jego wycinek, który wskazuje, że jedynym prawem tu panującym jest działanie lub zaniechanie działania moderacji, a dokładniej każdego z osobna, bo każdy ma swoje spojrzenie na to jak i co robić).
Ps. Łapki pewnie i tak będą znikać... Posty raczej nie...
Zdziwiłbyś się. Mam już bliżej 4k postów i też tak myślałem do niedawna. Ostatnio skasowano mój komentarz za wklejenie kawałka regulaminu, o którym mówię wyżej i jeszcze dostałem obniżenie rangi (mogą mi ją wyzerować, jakbym się przejmował). W mailu zero info za co i od kogo. Jestem spokojnym człowiekiem, wręcz w drugą stronę przeginam tzn. staram się omijać gwałt w rozmowach. Ktoś się na mnie uwziął, ma prywatną antypatię. Taka hipoteza, ale innej sensownej nie mam. Inna cechowałaby kompletny chaos. Nawet mi zagrożono sankcjami za zgłaszanie wulgaryzmów. Mówię Ci, cyrk.
Po pierwsze, to działa w dwie strony. Jest równie duża grupa graczy, którzy bronią zajadle swoich ulubionych tytułów, mimo że w porównaniu do innych z gatunku wypadają bardzo blado.
Po drugie, do wystawienia dobrej oceny czy rzetelnej opinii wypadałoby się znać na temacie, o którym się mówi. Mieć jakieś porównanie. Ale też nie sięgać po coś, co wiadomo, że się nie spodoba albo nie podkreślać, że jest się fanboyem, gdy wypisuje się bezkrytyczne (konstruktywna krytyka) komentarze.
Miałeś kliknąć. Napisałeś komentarz. To już w ogóle sukces. Felieton spełnił swoje zadanie. Spodziewaj się więcej tego typu w najbliższej przyszłości.
Nie, twoja przyjemność płynąca z tej gry jest tak duża, ile potrafisz jej wybaczyć. Możesz ją lubić, ale gra dalej jest słaba. Chyba że potrafisz swoja ocenę uargumentować innym stwierdzeniem, niż "ale mi się podoba".
Że o tak podstawowych rzeczach trzeba rozmawiać z redaktorem. Kolejny dowód na upadek branży. Co następne, będzie trzeba tłumaczyć, dlaczego skończenie gry jest potrzebne do wystawienia oceny?
„Przez te bezguścia, które ciągle grają w Fallouta 76, współczesne gry są właśnie takim syfem”. Tak sądzisz? No więc czas na kubeł zimnej wody – to nie oni są problemem. Tylko Ty.
Odbijam piłeczkę. Problemem jest branża od tej drugiej strony, od strony, która powinna graczy bronić przed chciwością korporacji i ich edukować, czyli m.in. Wy droga Redakcjo. Nie chodzi nawet o samo zwężenie skali ze spektrum dziesięciostopniowego do trzystopniowego, a o argumenty, a raczej ich brak. Recenzje stały się opiniami. Nie decydujecie się na ogranie gry czy puszczenie tekstu (część z was przechodzi gry hobbystycznie, wystarczy żeby firma wam za napisanie tekstu zapłaciła odpowiednio), bowiem uważacie, że za mało będzie wyświetleń. To są Wasze słowa, nie moje domysły.
spoiler start
Puk, puk.
Kto tam?
Kingdom Hearts III.
spoiler stop
Dawać grę - z całym szacunkiem, ale inny wyraz nie odda powagi sytuacji - fanboyowi, który oceni ją bezkrytycznie na 9 czy 10 (ta 9 dla niepoznaki). W tekście nic o wadach praktycznie nie powie, ale w materiale wideo - przypadkiem - puści parę z ust. To jest profesjonalne podejście?
TVgry oficjalnie nie zajmuje się recenzjami, bo w pracy grać nie pozwalają. Przechodzenie tytułów trwa bardzo długo i lepiej temat wylosować. Wcale się nie zdziwię, jeżeli kiedyś GOL przestanie pisać własne recenzje, gdyż stwierdzi, że są niepoczytne, bo lepiej wstawić kolejne top 10.
Recenzje usprawiedliwia - złe słowo - tłumaczy się subiektywnością zdania, a nie argumentami, warsztatem, znajomością gatunku czy zwyczajną wiedzą, która powinna być większa od przeciętnego gracza. Teksty często są rozprawkami na różne tematy, a brakuje w nich podstawowych informacji, jak istota mechaniki, parę słów o muzyce czy zwyczajnych technikaliach, czy gra nie gubi klatek. Nie będę wspominał o ostrzeżeniu - skoro gracie w gry przedpremierowe - że coś wygląda, jakby zaraz miały pojawić się MTX.
Zamiast pogłębiać wiedzę w dziedzinie postanowiliście ścigać się z małoletnimi rozwrzeszczanymi youtuberami o wyświetlenia.
Jak wygląda dziś złoty standard metra w Sevres dziennikarstwa growego? Priorytety wg kolejności ważności: wyświetlenia, podniesienie sprzedaży (jeżeli powiązany ze sklepem), nie podpaść wydawcy... długo nic ... jakość tekstu, dobro gracza.
Pogubiliście się. Błądzicie. Będziecie błądzić dalej, a za światło będziecie brali wyświetlenia stron.
spoiler start
I cóż z tego, że to wszystko po raz kolejny napisałem. Może zaraz komentarz zniknie. Może znowu ktoś postanowi anonimowo mnie ukarać bez wyjaśnienia. Nic się nie zmieni. Swoje zadanie przecież spełniłem: kliknąłem. A teraz mogę nie?
Żeby nie było, że o wszystkich piszę. Jest u was parę osób, które robią dobrą, uczciwą robotę. Nie zmieniajcie się. Człowiek [nie jeden] sumienny i życzliwy sam się domyśli, że jego miałem na myśli, sam też widzi co się u niego dzieje wokół.
spoiler stop
Moderacja: Użytkownik Forum zobowiązany jest do unikania używania wulgaryzmów, także w postaci skrótów: §2 podpunkt 2b Regulaminu Forum -> https://www.gry-online.pl/regulamin.asp?ID=2
Nie jestem absolutnie żadnym ekspertem odnośnie gier japońskich, ale z czystym sumieniem polecam Nier Automata, po tej produkcji z dużo większym respektem podchodze do produkcji z kraju kwitnącej wiśni.
Niera mam w kolejce. Nawet wysoko. :)
Coś tam mieli tzn. pojawia się ikonka zaraz po zestrzeleniu figurki. Może wtedy też gra się zapisuje?
ad.1 Jako że trafiłem na eksperta, skorzystał z okazji. Może warto się przemęczyć dla fabuł, których nigdzie indziej nie spotkam? Dawaj parę przykładów. Wiesz, że nie lubię grindu. Interesują mnie tylko najlepsze historie nie tylko w skali gier. Co byś polecił? Najlepiej na PC. Ze 3 tytuły. Może być więcej.
PS
Najwidoczniej nie zdajesz sobie sprawy, ale użyłeś mocnego wulgaryzmu.
Strategie ewidentnie trzeba byłoby podzielić na podgatunki. Coś jak z tycoonami zrobiono. Nowych RTS jest tyle co kot napłakał. Turówek jest całkiem sporo. Ekonomiczne, x4 itd.
Dlaczego tak jest? Inne medium. Nastawione na inne bodźce. Czasem z prostej fabułki ale z odpowiednio skrojoną interakcją można więcej wycisnąć niż film czy książka. Każda muza błyszczy w innym względzie.
Widać że nikt tu nie grał w jakiekolwiek shin megami tensei :)
I w zasadzie większość japońskich produkcji albo nawet w pozycję indie...
Nie jestem jakimś ekspertem, ale z mojej perspektywy japońskie produkcje to albo niemiłosierny niepotrzebny grind czy inne dłużyzny mechaniczne, albo w drugą stronę uproszczona rozgrywka do granic możliwości a'la wizualne nowelki (tych znacznie mniej i wychodzą poza Japonię). Z tą fabułą też na słowo Ci nie uwierzę.
Jeszcze jakby dali pozostałe topki (smartfony, laptopy, komputery itd.), byłoby tego przynajmniej dwa razy tyle. Pół gola to zestawienia. Już wraz ze zbliżającym się końcem roku wysyp się zaczyna. W tym było to widać w całym internecie na wszystkich gruntach. Nowa moda. Ludzie lubią w topki zaglądać.
Wszystko zależy od developerów, a ci postanowili z kolejnymi dekadami korzystać z gotowych rozwiązań. Z czasem pozycjonowanie i sama realizacja dźwięku w grach się pogorszyły. Czasem nawet jakość próbek dźwiękowych pozostawia wiele do życzenia.
Niektóre silniki gier mają relację między prędkością poruszania się postaci a fps, więc na pewno nie wszystkie.
Przecież powinno być 100%. PS4 w stosunku do PS5 to słabszy PC z firmowym oprogramowaniem na komponentach od tej samej firmy.
Ostatnie albo przedostatnie zdanie w treści newsa.
[SUGESTIA] Linki do YT do konkretnego momentu.
Może dałoby radę zrobić, żeby stemple czasowe działały na forum? Na przykład https://youtu.be/7Fjn4GRw8qE?t=1293 nie odsyła do wypowiedzi o nazwie, jeżeli się nie wyjdzie z GOL bezpośrednio na YT.
2. Dokładnie. Jak nie jestem zalogowany ładnie mnie do numeru posta prowadzi. Jak jestem zalogowany wyświetla się początek wątku.
I na Steam: https://store.steampowered.com/app/1173690/Resident_Evil_3_Raccoon_City_Demo/ . Pobiera 6,3GB.
O_O faktycznie.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Internet-czy-internet;228.html
Ale ta reguła nie przetrwa.
http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1032:internet-&catid=44
W sklepie z telewizorami.
...ogląda YouTube'a z grami w 4K.
I tak już prawie wszystkie przeglądarki mają pod maską Chromium. Mało im? Sztuczne ograniczanie funkcjonalności.
Niech się lepiej zabiorą za przeprojektowanie systemu chłodzenia.
Kompletnie niewłaściwie się do tematu zabrali. W GPU brak trybu pasywnego uznawany jest za wadę. Gdzie się da stara się wdrażać zmienne wartości RPM dla wentylatorów, żeby osiągnąć większą kulturę. Przecież nie zawsze sprzęt chodzi na 100% swoich możliwości. Jak ktoś ma bardzo starego PC, sam może stwierdzić, jak nieprzyjemny dla uszu jest ciągłe działanie wentylatorów na określonym poziomie. Czy BIOS, czy internet, czy gra. Ciągle ten sam nieznośny hałas.
Tu różnica jest taka, że Sony i Microsoft mają dokładnie tą samą architekturę od dokładnie tego samego producenta. Porównanie jest tu bardziej adekwatne niż do dwóch, całkowicie różnych kart graficznych.
Gwoli ścisłości jest bardzo podobnie, ale to nie są dokładnie te same architektury.
Przypomniałeś mi o ludziach, którzy na WOŚP jeżdżą jak po burej suce, ale gdyby taki miał trafić do szpitala albo jego dziecko, okazałoby się, że co 3-4 sprzęt ma serduszko przyklejone.
Nie było to przypadkiem inny utwór?
youtube.com/watch?v=dQw4w9WgXcQ
A' propos aktualizacji. Kapitał nie ma uczuć. Biznes nie zna sentymentów. Etyka, moralność pojęcia im nieznane. Do tego dochodzi chore prawo patentowe. Gdyby całkowicie uwolnić rynek od wpływu państw i regulacji, większość z nas byłaby chłopami pańszczyźnianymi na usługach największych korporacji.
Pojawił się patch 8,29GB. Może wreszcie naprawi błąd z zadaniem z Siedliskiem przy leżu Wyjca i ogólną wydajność gry.
Najlepszy jest Każdy z każdym (Coupling), ale gdzie to teraz obejrzeć, to Ci nie powiem. Pewnie DVD trzeba byłoby kupić.
Strona z danymi: kimovil.com
Poza tym PC też ma swoje excluziwy, których nie ma na konsolach .
Ale nikt nie zabrania tych pseudoexów wydawać na konsole. Problemem jest polityka firm odpowiedzialnych za swoje platformy. Tak naprawdę one narzucają kolejną marżę i restrykcje, żeby zarobić.
Excluziwy nie są żadnym rakiem a są gwarancją utrzymania konkurencji na rynku. No i MS potrzebuje , gier które sprawią, że klienci sięgną właśnie po jego konsole a nie konkurencji I żprawa była jasna.
Konkurować można bez gier na wyłączność. Sprzętem. Wsparciem. Ekosystemem. Dystrybucją. I są, jak najbardziej, bo zmuszają do zakupu, żeby zagrać w parę gier. A jak już się skusisz, to się okazuje np. że musisz jeszcze za grę online zapłacić, a wcale się to na lepszą jakość serwerów czy ich bezpieczeństwo (co Sony już pokazało) nie przekłada.
To są duże korporacje. Nie ma potrzeby ich bronić. Nawet jeżeli oddadzą więcej praw, funkcji, możliwości klientom, to i tak będą w stanie dużo zarabiać. Jest wiele rzeczy, które zostały konsumentom wymuszone, bo się dało i stały się normalnością, ale jak się klapki z oczu zdejmie, okaże się, że do normalności sporo brakuje.
Przy niższych poziomach naładowania wyświetlana wartość jest jeszcze bardziej szacunkowa. To normalne. Ale coś masz z telefonem i tak.
Teraz autka elektryczne robią między 300 a 500 km, w zależności od modelu. Załóżmy więc optymistycznie że telefony będą na takiej baterii trzymać jeszcze raz tak długo jak do tej pory. Nokii 3310 nie pobijesz :D
Pierwsze pytanie, którą wersję, z 2000 czy 2017 r.? ;)
Aczkolwiek gdyby zredukować funkcje do tych z 3310 smartfonów nawet niekoniecznie z największą baterią, to wcale bym się nie zdziwił, gdyby Nokia została pobita. Nie trzeba jakiś cudów od razu robić. Sony ma tryby Stamina+ i Ultra Stamina. Drugi bardziej restrykcyjny w funkcjonalności od pierwszego.
Nie kwestia dorośnięcia. Po prostu próbują wycisnąć ile się da i jak najdłużej z interesu, który mają. Coś jak Intel, który bez konkurencji dawał 5% do wydajności i nowa podstawka co generacja.
Seria gier, w której do zrobienia calaka potrzeba nawet 600h. Pięknie.
https://howlongtobeat.com/game?id=473
To jest postać rzeczy, do której wszyscy powinni dążyć. Kupujesz raz grę i możesz ją ograć na wszystkich platformach, na których się pojawiła. Niech trochę normalności zacznie powracać do branży gier.
Na normalnym skończysz w 6-8h główny wątek, jeżeli nie będziesz robił 100%. Mi 100 zajęła 13h.
Na przyszłość stronka do sprawdzania takich informacji: https://howlongtobeat.com/game?id=46428 .
A ja polecę Game Passa Ultimate. Dla nowych jest 3 miesiące grania za 4 zł we wszystko co mają w grotece.
Narysowana jest manga. Zanimowane jest anime. Tak wygląda podział. Przy czym oba gatunki tak są nazywane tylko, gdy praca została wykonana w Japonii czy tam przez Japończyków.
Generalnie większość pozycji od Zachtronics można polecić: Opus Magnum, Infinifactory, TIS-100, SpaceChem, MOLEK-SYNTEZ. Dwa pierwsze z wymienionych dostępne są w Game Passie.
W okolicy premiery był jeden news. Drugi był z zestawieniem recenzji. To i tak lepiej niż 1. Ori albo Kingdom Hearts III, które do tej pory nie mają recenzji. Dreams za to ma jeszcze szansę.
Taką sytuację ogólnie do gier można przyczepić. Zresztą nie tylko gier. Brzdąc, który coś lubi robić i robił to długo w pewnym stopniu się uzależnia.
Co w tym śmiesznego? Chyba lepiej, żeby więcej ludzi mogło zagrać. W moich oczach jest to tylko dodatkowy plus dla twórców.
Gra powinna zaktualizować się sama. To nie czasy, gdy patche trzeba było pobierać oddzielnie i samemu.
Na jakiej platformie grasz?
Zrobiłem błąd i grałem na normalu. Było za łatwo. Poza pościgami nie było żadnych problemów. Według statystyk od potworów zginąłem 2 razy.
Na trudnym(?). W każdym bądź razie ten ostatni.
*w każdym razie (bez bądź)
Sprawa jest o tyle trudna, jak była kiedyś przy pisaniu RPG. W oldschoolowych reprezentantach tego gatunku musiałeś wpisać odpowiedni wyraz, żeby poruszyć dialog do przodu. A skąd wiedzieć, który jest odpowiedni, skoro interakcja w grze komputerowej jest tak bardzo utrudniona w stosunku do tej w rzeczywistości?
Podobnie ze współczesnymi grami. Nie wiesz na ile sobie możesz pozwolić w poznawaniu świata, więc żeby nie tracić czasu na bezproduktywną (w rozumieniu frajdy) tułaczkę, lepiej dać graczowi wskaźniki.
Oczywiście graczom powinno się udostępniać opcję do wyłączenia ułatwiaczy.
Jak to tak, news bez obrazka? Weźcie no przepatrzcie ten przepastny folder z grafikami Wiedźmina i coś czym prędzej wybierzcie. ;)
Prezesi dużych spółek odpowiadają przed zarządem i akcjonarjuszami i to ich mają "zadowalać". Może i smutne, ale na tym to polega. Duże korpo NIGDY nie bedzie pro-konsumenckie, nawet jeżeli na takie pozuje.
A kary są finansowe, bo jakie mają być?
Aha - Todd Howard nie jest prezesem Bethesdy.
I to jest problem, o którym piszę. Dlatego ludzie patrzą na te stanowiska niechętnie. Wiadomo kim trzeba się stać albo być, żeby znaleźć się na szczycie. Odczłowieczenie to częsta cecha charakteru. Ktoś tutaj pisał o crunchu. I słusznie. Może prezesi o tym nie wiedzą? Cofnijmy się od razu do XIX w. i pracujmy po 90 godz. tygodniowo.
Coś bardziej dotkliwego. De facto nie ma "bata" na takie stanowisko kierownicze. Nawet w przypadku różnego typu przekrętów. Problemy pojawiają się zwykle tam, gdzie człowiek jest w stanie uchylić się od konsekwencji. Natura ludzka jest tak skonstruowana, że jednostka zwykle wykorzysta swoją przewagę. Nie powiem Ci co mogłoby być taką konsekwencją dla prezesa AB, żeby i klient na tym zyskał i żeby nie musiało prawo ich krępować (np. hazard), bowiem nie jestem ekspertem. Tak samo nie powiem Ci jak zrobić szczepionkę na COVID-19, lecz problem zauważyć przecież mogę.
Niżej pisałeś o ocenie pracy. Zarząd może ją wycenić, jak mu się podoba. Natomiast komentujących graczy musisz wyzywać? Konsumenci już nawet ze swojej perspektywy nie mogą oceniać jakości pracy firmy jako całości.
Gdzie pisałem, że jest? Czepiasz się na siłę. Rozmawiamy albo się kłócimy i zaraz o miejsce przecinków będziemy się spierać.
Moglibyśmy też porozmawiać o pieniądzu, o wartości pracy, acz temat by się rozrósł do niebotycznych rozmiarów. Nie ma głupich pytań, są głupie odpowiedzi. Dlatego nie dziw się ludziom, że zadają - zdawałoby się proste - pytania pokroju "za co oni dostają te pieniądze ?" A już na pewno nie jest to powód do obrażania kogokolwiek.
Pierwszy raz dostałem inną wiadomość i ona działa lepiej.
spoiler start
Otrzymałeś następujące powiadomienia od GRYOnline
topyrz - twoje powiadomienia na Forum GRY-Online.pl [2020-3-14]
Persecuted wspomniał o Tobie w poście Wiadomość: Plotka: Death Stranding to klapa, gra miała być mroczniejsza - post [4] więcej
Persecuted wspomniał o Tobie w poście Wiadomość: Plotka: Death Stranding to klapa, gra miała być mroczniejsza - post [6] więcej
spoiler stop
Więcej uczynnie linkuje. Podany jest nr postu. Brakuje tylko całego nr tzn. nadrzędnego. W tym wypadku powinny to być 16.4 i 16.6.
Natomiast "Wspomniano cię na forum" nie działa jak wcześniej. Nie wiem czy coś robiliście, czy nie.
Pozostaje ogrywać po raz kolejny to samo.
Na marginesie, C&C ma mieć remastera.
Tak się rozpoznaje potencjalnych casuali.
Raczej przeczuwałbym, że żadna z wymienionych, mimo że relatywnie nowa, nie jest nawet w 75% tym co wymieniony w nawiasie klasyk. Dlatego lepiej podchodzić do tematu ostrożnie, bo nawet casuale czasem trochę racji mają np. słusznie Hellblade za drętwą mechanikę, jest krytykowany.
Natomiast wielka szkoda, że naprawdę dobre RTS już nie wychodzą. Ostatni był dodatek do S2 w 2015 r. Średniaków pokroju Grey Goo nie liczę.
A jaką ma mieć inną odpowiedzialność? Ale wbrew twojej wielkiej wiedzy - mają też prawną.
Nie rozśmieszaj mnie.
Dostają taką kasę, bo są ekspertami w swojej dziedzinie albo potrafią się na takich kreować. A jaka to dziedzina? Wyciąganie ostatniego grosza z każdego produktu. Nie znają się na grach, nie znają się na graczach, nie sympatyzują z nimi, w decyzjach są pozbawieni etyki. Produkt nie musi być dobry. Ba, może być nawet szkodliwy (w granicach prawa, ale i tu wyjątki się zdarzały). Chciałbym, żeby za dużymi pieniędzmi szedł jeszcze większy szacunek dla klienta.
Czy ktoś za kłamstwa marketingowe kiedykolwiek odpowiedział? Za poliestrowe torby Todd zapłacił z własnej kieszeni?
Prezesi wielkich firm są jak politycy. Mają immunitet, więc zero odpowiedzialności. Grają w swoją grę. Mają władzę, której nadużywają. Przebywają też w kręgach ludzi wpływowych. Wreszcie w razie W stać ich, żeby wykpić się za pomocą najlepszych adwokatów.
https://www.gry-online.pl/opinie/25-najlepszych-gier-hacknslash-diablo-dobra-lista/komentarze/ze473?N=1 101
https://www.gry-online.pl/opinie/tani-smartfon-11-telefonow-do-700-zl-wartych-polecania-w-2021-rok/komentarze/z4668?N=1 25
Niżej uzasadnienie. Tekstu nie formatuję, żeby znowu nie było.
spoiler start
g40st139Big Bad WolfGRY-Online.plAdmin forum
Teraz przypomnę przy okazji o etyce i misji dziennikarskiej...
Szanujemy Twoje podejście do sprawy, ale forum nie jest częścią żadnej misji, ani miejscem walki o etykę dziennikarską. To miejsce, w którym mogą spotkać się osoby o wspólnych zainteresowaniach, niekoniecznie pod krawatem. Nie cenzurujemy wulgaryzmów na całym forum, tylko pod treściami serwisu, takimi jak newsy czy dłuższe formy w dziale tekstów. Robimy to dlatego, ze na te komentarze w pierwszej kolejności mogą natknąć się zupełnie przypadkowe osoby, nie korzystające z pozostałych kategorii na forum. Także dzieci. Jeśli wiec widzisz ostre wulgaryzmy - także wykropkowane lub zawoalowane (kurła itp.) śmiało możesz je zgłaszać. Na podobne zgłoszenia w pozostałych kategoriach forum nie będziemy reagować z wyjątkiem skierowania ich bezpośrednio pod czyimś adresem.
Mam nadzieje, ze sprawę dostatecznie wyjaśniłem i na drugi raz unikniemy nieporozumienia.
spoiler stop
Źródło: https://www.gry-online.pl/forum/gry-onlinepl-pytania-i-uwagi-stary-7/z6e4bb3f?N=1 1.3
Odsyłanie/link do konkretnego postu. - pytanie i błąd.
1. Jest sposób, żeby w analogii do wiadomości "Wspomniano cię na forum" stworzyć swój link?
Przykład: https://www.gry-online.pl/newsroom/plotka-death-stranding-to-klapa-gra-miala-byc-mroczniejsza/komentarze/z71d84f#post0-15178910 . Chodzi mi wartość za hashtagiem.
2. Nie działa mi ww., gdy jestem zalogowany. Sprawdzałem różne przeglądarki: Vivaldi, Firefox, Opera (na IE 11 przycisk zaloguj nie działa).
Skoro już drzewko dyskusji nam się tak rozrosło.
spoiler start
Persecuted
Czyli wcześniejsze teorie wydają się teraz potwierdzać.
spoiler stop
No wcale nie. Nic się nie potwierdza na podstawie plotki. O tym pisałem. Daleko idące wnioski nie są potwierdzeniem teorii. BTW teoria =! hipoteza.
Czyli hipoteza. Faktów nie znamy. Poczekajmy na oficjalne dane, a nie kierujmy się stronniczymi plotkami. Widzisz, że nawet na tym forum DS ludzi mocno dzieli i emocjonuje. Anonimowa informacja od rozchwianych ludzi nie jest dobrym materiałem na ocenę sytuacji.
Ktoś, autora nie wspomnę, w którymś artykule napisał: w internecie szuka się potwierdzania swojego zdania. Argumenty czy ich brak, nie ma znaczenia, dlatego tyle kłótni w dyskusjach.
Dobre zestawienie i jak się spodziewałem w komentarzach wartościowe polecenia.
Trochę listę życzeń powiększyłem. :)
Co więcej, bazowa pensja zostania zwiększona o kolejne 100%, jeśli firma zanotuje zysk na akcję o 20% większy, niż przewidywano.
I to jest clou problemu. Dlatego ta branża wygląda, jak wygląda.
I nie jest to pierdzenie w stołek, ani praca fizyczna, ale umysłowa + ogromna odpowiedzialność za dosłownie wszystko, czym firma jest. Każda decyzja prezesa/dyrektora może ważyć na dalszym jego losie w firmie, jak i samej firmy.
Jaka odpowiedzialność? Poza finansową, to żadna. Trafił któryś do więzienia? Czy chociaż przeprosił za antykonsumenckie praktyki? Zarabiają dużo i chcą zarabiać więcej. Jedyna motywacja.
Przynajmniej napisali, o jaką grę chodzi. Na tvgry tytuły przestały takich informacji zamieszczać.
Znakomity przykład działania ludzkiej psychiki.
Hipoteza się nakłada na oczekiwania danej osoby, to się z nią zgadzamy ad hoc. Teza odrywa się od naszego światopoglądu, negujemy ile wlezie. Brak dowodów - pal sześć, że plotka i to niskich lotów - a ludzie już się rozpisują "a nie mówiłem".
Wisienka na torcie. Reakcja na nowinkę wyrażona w łapkach. Przecież za wybrane źródło news powinien być zjechany równo.
Broadchurch po pierwszych dobrych odcinkach bardzo mnie rozczarował. Później robią się z tego Kryminalne pamiętniki z wakacji.
Do tych słuchawek? Najtańszy sprawdzony. FX audio. Z Chin można było go wyrwać taniej, bo ludzie kupowali na promocji w okolicy niecałych 100 zł, ale jest, jak jest.
Cudów się nie spodziewaj. Następnym krokiem, jeżeli będziesz chciał coś poprawić, będzie wymiana słuchawek, gdyż to one staną się słabszym ogniwem. FX poradzi sobie ze znacznie droższymi konstrukcjami.
Domyślam się, że obecnie masz integrę, na jakiej płycie?
Gdyby jeszcze dodać możliwość oceniania tylko tych gier które ma sie w bibliotece to by było super.
Lepiej nie. Nie każdy przecież może chcieć łączyć GOL z platformami, choćby ze względów bezpieczeństwa. Ktoś mógł grę kiedyś bez DRM skończyć. I masa innych przypadków. Natomiast nadużyć czy zaniżonych bądź zawyżonych ocen nie da się uniknąć. Przecież nawet osoby, które grę skończą mogą 1 wystawić. Trafność ocen społeczności w pewnym da się rozwiązać poprzez instrumenty statystyczne.
Redakcja powtarzała kilkukrotnie, ze w komentarzach pod niusami panują drakońskie standardy, bo mimo wszystko newsroom jest wizytówką serwisu, natomiast na samym forum zasady są luźniejsze. Nie chce mi się wyręczać Tibona ani moderacji w tłumaczeniu setny raz tego samego. Ta sama kwestia cenzurowania w komentarzach pod artykułami serwisu i przyzwolenia na coś ostrzejszego w innych wątkach były omawiane w dyskusji z naczelnym Pawką Morozowem tego forum, Topyrzem, gdy poszło o cięcie (lub nie) bluzgów.
Brawo. Klasa. Znowu zawoalowane przymiotniki. Niepokoi mnie Twoja - można by rzec chorobliwa - ciekawość systemu sowieckiego. Niby erudyta, niby wiedza rozległa, ale jednak porównanie całkowicie nietrafne, a przytyk pozostawiam do oceny postronnych. Może za parę lat sam przeczytasz, co napisałeś.
Może i słowo "kobieta" nie było wulgaryzmem, ale nie zmienia to faktu, że było to bardzo obraźliwe i raczej żadna z ówczesnych kobiet nie chciałaby go usłyszeć.
Czyli coś takiego jak spieprzyć? Skoro o tym mowa, są też związki wyrazowe, które mimo że każdy z elementów nie jest wulgarny, to całość już tak np. ssać pałkę.
W wiadomościach, czy faktach oczywiście tego słowa nie używają, ale w filmach, serialach, czy programach rozrywkowych przestali go cenzurować już jakiś czas temu.Poproszę o konkretne przykłady. Który twór, które stacje telewizyjne. Naprawdę mnie to ciekawi, bo TV nie oglądam od wielu lat.
Jeśli chodzi o te SMS'y, to nigdy nie zwróciłem na to uwagi, bo nigdy z tego nie korzystałem.
W skrócie, nadający w świetle prawa ma obowiązek o umieszczane treści dbać. To nie jest kwestia tylko wizerunku. SMS są przesiewane i sprawdzane. Wulgaryzmy jak najbardziej mogą być penalizowane.
Język ewoluuje cały czas i nic na to nie poradzisz. Poszło do to takiego stopnia, że słowa "zajebiście" czasem użyją nawet moi rodzice, którzy kiedyś uważali to słowo za wulgaryzm, a babcia, którą kiedyś to słowo irytowało bardziej od klasycznej "kurtyzany" przestała zwracać na nie uwagę.
Rzecz w tym, że prywatnie to możemy sobie robić prawie co chcemy, ale miejsca publiczne powinny być inaczej traktowane. Jak byłem młodszy, też przeklinałem. Nie jest tak, że obecnych dzieciaków czy młodzieży nie rozumiem kompletnie. Pamiętam jak było w naszym przypadku. Teraz po prostu więcej rozumiem. Wiem skąd oraz dlaczego wyznacza się pewne granice. Ale mimo wszystko respekt był. Praktycznie nikt przy dorosłych nie przeklinał. Gwarantuję Ci, że Twoi rodzice w obecności obcych ludzi, na przystanku nawet, się opamiętają. Sprawa też jest prosta jak 2x2. Oficjalnie jest wulgaryzmem, więc pracownikom GOL czy innej firmy nie uda się zmienić tego statusu, gdyż prywatnie mają inne zdanie na ten temat. Raz jeszcze: wulgaryzm to wulgaryzm.
Uważanie użytkowników PPE za gorszych tylko dlatego, że przekleństwa są tam traktowane bardziej łagodnie niż tutaj to chyba drobna przesada. Nie wiem, ile razy byłeś na PPE, ale gwarantuję ci, że często kultura wypowiedzi jest tam dużo większa niż tutaj.
W moim rozumieniu jest gorsza, dlatego że nie czuję się komfortowo wśród wulgarnej mowy. Przyzwalanie na przekleństwa czy brak moderacji, nie są wysokimi standardami w sieci. Serwisu bliżej nie znam, więc nie oceniam.
Szkoła to akurat najgorszy przykład, bo tam przekleństwa są bardzo często używane.
Nie przy tablicy, nie przy nauczycielach. Niby szkoła, ale jeżeli już są używane, to w przestrzeni prywatnej, w strefie komfortu grupy rówieśników.
Nie napisałem, że oczekuję takiej ewolucji języka. Po prostu stwierdzam fakt, że z tym nie wygrasz.
Ale godząc się niejako się przyczyniasz. Proste kwestie umniejszasz. Jakbym zgłosił słowo c*uj do moderacji też byś mówił o ewolucji języka? Interpretacja gospodarza w tym przypadku jest nadużyciem. To jest problem.
Równie dobrze mogę się Ciebie spytać, dlaczego w niektórych stanach w USA za zabójstwo dostaniesz 30 lat, w drugim dożywocie, a w trzecim karę śmierci. Fakt, że są one częścią jednego kraju nie ma tu znaczenia.
Tak samo nie ma znaczenia to, że na jednym portalu o grach możesz to, a na drugim tamto. Na każdym z nich panują inne zasady, których użytkownicy muszą przestrzegać.
Skoro o takim przykładzie mówisz... Zagrożono mi karą, za zgłoszenie "czyjegoś zabójstwa". Nie ja tu powinienem być brany pod sąd, nie nad moim wymiarem kary powinno się dywagować, ani nie nad tym czy zabójstwo nim jest czy może jednak nie jest. Odpowiednie służby postanowiły zostawić ciało w domu i nawet nie stwierdziły zgonu.
Jakie zasady? Widzisz, że wyżej rabin powie tak, a inny rabin powie nie. Są zapisy regulaminu, które wyraźnie mówią co i jak (nie pojawiły się tam, bo tak się komuś prywatnie podobało). Forumowicz ma obowiązek, ale i administracja ma swoje obowiązki. Definicji wulgaryzmu nie zmienią choćby wszyscy razem chcieli.
A jeśli chodzi o twoje pytanie, to w ogóle mi to nie przeszkadza.
I błąd. Nie w tej materii, to w innej, ów postawa wybuchnie w twarz. Obyś nie musiał tego doświadczyć.
Musieli to jakoś nazwać, choć ja bym to raczej nazwał niepotrzebnym spamem robiącym bałagan w temacie, który służy robienia porządku na forum.
Przecież usuwanie wulgaryzmów, jest właśnie robieniem porządku. O_O Tutaj moderator naprawdę ma bardzo mało do roboty. Sprawdziłem ile raportów mieli do przerobienia wczoraj na większym forum: 23 i 17 zostało, a bywały dni, że dziennie potrafiło wskoczyć blisko 100. Mam wrażenie, że specjalnie jeszcze jej sobie umniejszają i dlatego nie pojawił się przycisk do zgłaszania konkretnego postu, tylko droga jest tak długa i uciążliwa. Podobnie zapis o braku tłumaczenia się ze swojego działania czy braku statusu ostrzeżeń. Forum GOL pod wieloma aspektami jest archaiczne.
GOL jest trochę jak Bethesda i Blizzard.
Jak ta pierwsza, bo jedną nogą siedzi w poprzednim wieku i swoim ogromnym sukcesem ciągle kierują, jak małą prywatną firemką.
Jak ten drugi, bo nie są w stanie pomyśleć, a co dopiero powiedzieć słowa "przepraszam" oraz swoich odbiorców zaczynają traktować jak intruzów.
Już bez hiperboli, żebyś znowu na niej ktoś nie oparł swojej odpowiedzi. Wracając do § 4: SANKCJE I UPRAWNIENIA ADMINISTRATORÓW. Czyli AlexB mógł mnie nawet zbanować i byłoby okay, dobrze rozumiem? No bo właśnie to sugerujesz. Zresztą tego typu zapisy stosuje się, żeby wyjaśnić, że kwestie sporne czy w sprawach nie określonych w regulaminie, są rozstrzygane na korzyść prowadzącego serwis. Tutaj też mamy tłumaczenie - bo nie jest to usprawiedliwienie - że możecie zmian dokonywać po cichu. Ot, żeby było wygodniej i na marę braków w funkcjonalności forum (nie macie przecież jak historia ostrzeżeń przy profilu). Ale chyba trochę za daleko poszliście:
3. Użytkownicy niestosujący się do zasad określonych w niniejszym Regulaminie Forum oraz w Regulaminie Głównym Serwisu, oraz tacy, którzy z innych przyczyn uznani zostaną przez Administratora lub Moderatora za mające negatywny wpływ na funkcjonowanie Forum, mogą być na stałe usuwani z Forum. Administrator lub Moderator może także zastosować inne sankcje przewidziane w Regulaminie Głównym, według swojego uznania i bez konieczności uzasadniania jej rodzaju ani wymiaru.
Naprawdę "nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?". https://www.youtube.com/watch?v=2zJFhdZ6Ox4
Regulamin macie z innej epoki. Skoro o sankcjach mowa, delikatnie nakierowałem, że są sankcje, również prawne i dla serwisu, ale nie mam ani chęci, ani czasu, żeby się wykłócać. Gra nie jest warta świeczki.
Pozostaje ręce rozkładać i liczyć, że wyrazy w podobieństwie przec*uj, wyku#wisty, c$ujowy, prze#ebany , któremuś z szanownych się nie usankcjonują w mowie potocznej. Albowiem kwestie słownictwa, jak wszystko inne tutaj podlega interpretacji każdego z prowadzących z osobna, nawet jeżeli między sobą w ciągu logicznym czy rozumowym się nie zgadzają.
Za zamieszczane treści - również przez użytkowników - odpowiadacie. A już szczególnie w momencie, gdy na ich niestosowność ktoś zwróci uwagę.
Tyle ode mnie. Spróbowałem przemówić do rozsądku.
Ten sam regulamin mówi, że mogą za obojętnie co zrobić cokolwiek i nie muszą się tłumaczyć, więc tak naprawdę po co ten regulamin wymieniający specyficzne rzeczy.
Jeżeli ktoś z prowadzących tak twierdzi, to jest niespełna rozumu. Domyślam się, o którym zapisie mówisz. On się pojawia w regulaminach, po to aby kwestie sporne i niezwarte w zapisach mogły zostać rozstrzygnięte na korzyść administracji. Normalna sprawa. Aczkolwiek wszystko za zachowaniem zasad logiki i rozsądku.
Twórca, ten koleś co naprawdę coś tworzy np. animację, grafikę, modele jest dla siebie najbardziej krytyczny, nie jest pewny czy, to co robi się spodoba. Natomiasta taki menedżer może nawet w grę nie zagrał.
Dobra, przyznaję się, nie czytałem tekstu bo byłem w autobusie. Udam że nie napisałem tego wyżej.
Nie przeprosiłeś, a internet nie zapomina.
Wspomniano cię na forum i tag zaczep.
Dałoby się coś zrobić, żeby mail z informacją o @ miał klikalny link do tematu? Coś jak "tutaj".
Druga sprawa, tag zaczep się wykrzacza, gdy ktoś ma w nicku spację. Jakimś rozwiązaniem byłoby, żeby przycisk odpowiedz pojawiał się przy każdym poście (nawet w dalszym drzewku dyskusji) i domyślnie w oknie otwartym po kliknięciu nań zawierał zaczep do autora oraz cytat.
Prawdziwych hejterów jest może promil, ale zawsze ich głos jest najgłośniejszy. Zdać sobie sprawę, że zawsze będą istnieli, uodpornić się, nie przejmować się, zignorować i przejść dalej, do normalnej dyskusji z normalnymi ludźmi.
W Ori "1" jest jeden moment, który może sprawić problemy, ale sekwencję możesz na YT zobaczyć i wiedzieć czego się spodziewać. Wbrew obiegowej opinii, gra nie jest trudna.
Obie części Ori ograsz w Game Passie. Jak nie miałeś, to jest promocja 4 zł za 3 miesiące. 1 część nie jest długa, bo na maks. 10h. HK to już ~40h. Wymienione w tym akapicie i Bloodstained są dostępne we wspomnianym abonamencie. :)
Mam u nich jedno konto pocztowe. Użyte tylko w jednym miejscu do rejestracji (FB) i nie wykorzystywane do korespondencji. Już parę razy przyszedł mi spam.
Oni zwyczajnie próbują się usprawiedliwić.

Jak
Graczka gryzie. Uważajcie, żeby czegoś nie odgryzła ;) Więcej literatury, przestanie gryźć.
Jeżeli już miałbym redagowanie jakkolwiek poprawiać, to skupiłbym się na słowie "staruszka". Po pierwsze: kobieta jest aktywna, po drugie: jest doktorem nauk, po trzecie: słowo ma znaczenie pejoratywne.
A gracz brzmi prawie jak sracz.
Szczególnie jak w co drugim zdaniu twierdzi, że crap to, crap tamto.
Po spółgłoskach nie piszemy apostrofu.
Jeżeli "końcówka" w odmianie robi się niema. Wtedy używamy apostrofu.
O akcji ratowania Mussoliniego przez Skorzeny'ego słyszałem w sensacjach XX wieku. Emocjonująca opowieść.
Z jednej strony sobie kopniaki strzelają. Z drugiej po ramieniu się dla złagodzenia klepią. :D
Odnośnie różnych zmian w firmach można napisać, że w dobrej firmie dobre doświadczenie jest przekazywane z fali na falę. Twórcy jako zespół tym samym są w stanie zachować tożsamość z kolejnymi dziełami. Jednak tam gdzie wielu utalentowanych ludzi, a przede wszystkim artystów się spotyka, powstaje rozdźwięk, galimatias oraz skrajny brak produktywności (prawo Parkinsona do potęgi itp.). I w tym miejscu pojawia się tzw. dyrektor kreatywny (czasem inna nazwa), który ma za zadanie wskazywać tym nieokiełznanym ludziom z przepastną wyobraźnią kierunek twórczy oraz spójność projektu. Także najwięcej zwykle zależy od "pana kierownika", o ile nie jest poddawany naciskom z zewnątrz.
W każdym razie tym razem nie przydarzyło mi się rzucać ze złości padem w kota. Żartuję, kocham koty.
Za późno. Mleko się wylało. Jak mogłeś tak pomyśleć, a co dopiero napisać? Obowiązkowy wolontariat w schronisku dla zwierząt. :P
Ile zajęło Ci przejście gry?
A'propos oceny. Widać, że grę od MS otrzymaliście, ale skoro błędy są tak nieprzyjemne, było chociaż się wstrzymać z wystawieniem noty, a jeszcze lepiej na razie ją uczciwie zaniżyć z zastrzeżeniem o możliwej aktualizacji. Pamiętajcie, że recenzja ma być przedstawieniem produktu ewentualnemu nabywcy. 9/10 w takim wypadku jest nieadekwatne.
Żaden problem, żeby powstało coś nowego. Jeżeli FB będzie chylił się ku upadkowi, konkurencja wyrośnie jak grzyby po deszczu.
Failout Seventysh%t :D
Jeszcze jedna myśl mnie naszła. Wiesz co mnie wkurza w tym wywiadzie najbardziej? Prowadzący nie zadawał cisnących się na usta pytań. Nie wytykał błędów w logice. Nie mówię, żeby od razy lżyć gościa. Po prostu zadać pytania kulturalnie i zgodnością w imieniu wszystkich graczy, a nie siedzieć jakby przytłoczonym "osobowością" pana Pete'a.