Wrażenie to mogła robić.kkrieger albo fr-041: debris. Niedoścignione po dziś dzień. 64kb a szczena opada. Albo projekty polskiej ekipy ze sceny demo grupa Plastic i ich Linger in Shadow (ok 170 kB) lub Datura. Dzisiaj, gdy aktualizacja do byle aplikacji potrafi ważyć 500 MB, .kkrieger i tym podobne eksperymenty wydają się być artefaktem z innej, bardziej eleganckiej cywilizacji. xD
Do dzisiaj pamiętam klimat tej gry... Muza, obóz i misje. Sama muzyka w obozie robiła klimat, Hendrix i lata 60. Nawet Cod, mimo że wracałem do niego po latach, nie zapadł tak w pamięć jak Vietcong. Naprawdę, ta gra miała coś w sobie. Gdyby teraz utrzymać jej miodność i poprawić grafikę i kilka niedoskonałości (oskryptowanie, błędy z rozkazami, zacięcia "swoich" w tunelach), to był by mały sztosik. Nie zapomnę tych krzyków wietnamczykow jak atakują z nienacka, wyskakują z dziur, okopów a skradanie po tunelach to istny horror (dosłownie i w przenośni, tak samo się bałem grając w Fear'a xD).