Coraz ciekawsze te wpisy. Wklejać intra do gier i opisywać, co się na nich dzieje? Wchodzę w to.
darth16: Można prosić jakiś kontakt do Ciebie? Chciałbym pogadać, krótko mówiąc, na pewien temat muzyczny.
Tak zabawnie sformułowanego tytułu dawno nie widziałem. Od razu przywodzi na myśl socjalistyczne hasła typu "Szczęście pracownika, szczęściem narodu" :)
"ten" jest zamierzone - dla lekkiej emfazy. Dzięki za wskazanie tamtych dwóch potknięć, ale nie przesadzaj.
Ot, brakowało słowa 'miejsce', nic ponadto. Jeśli nadal masz problem z rozumieniem poprawnych polskich zdań, to sugeruję nadrobienie lekcji j.polskiego.
Nie widzę tam nic złego, językowo jest OK, chyba że wytniesz kawałek jednego zdania i skleisz z kawałkiem drugiego.
Kąsacz: Takie coś nazywa się SDK - Software Development Kit. Wszystkie SDK to odpowiednio spakowane PC. Zresztą na samym początku konferencji powiedziano, że PS4 będzie całkowicie oparte na technologii PC.
Nie miałem okazji zagrać w fabułę, ale oba tryby dostępne w becie multi to geniusz - szczególnie Łowca.
Raziel tak nawija o anoreksji, szopie na głowie, homoseksualiźmie, amerykańskich nastolatkach. Strasznie dużo tego. Może wrzuć swoje foto, co?
Wii U pozwala na granie w całą bibliotekę tytułów z Wii i korzystanie z jej kontrolerów. Wiele osób zapomina też, że na Zachodzie, gdzie ludzie mają lepsze zarobki i tradycja Nintendo jest silniejsza, nie ma takiej konieczności ograniczania się do jednej konsoli w domu. Częstą sytuacją jest posiadanie jednocześnie PS3 i X360 albo któregoś z nich + Wii.
Wiosnaidzie: Argument ze 100 mln konsol nie był w obronie Wii U, tylko jako odpowiedź na stwierdzenie eksperta [1], że Nintendo upadło. Jest odwrotnie - mają nową konsolę, nowe tytuły w drodze, 3DS rozkręca się, a przede wszystkim mają bardzo dużo kasy dzięki sukcesowi Wii.
Azerath - tak, dlatego ani słowem nie neguję poprzedniej serii, której 2 pierwsze części były niezłe i dopiero w 3. się popsuło. W nowym filmie jednak wątek Bena bardziej łapie za serce. Zresztą rolę też powierzono nie byle jakiemu aktorowi.
No tak, takie filmy to idealna okazja by pokazać, jakim to się jest intelektualistą gardzącym amerykańską papką. Aż mi się przypomniały słynne teksty o filmowych Transformersach. Myślałem, że od tamtego czasu autor zrozumiał, że różne gatunki filmowe są kierowane do różnych grup o różnych oczekiwaniach. Może lepiej zostać przy recenzowaniu piwa? W końcu to kopalnia przemyśleń.
Po obejrzeniu tej adaptacji sam chciałem napisać recenzję, ale wtedy przywaliły mnie inne obowiązki i nie zdążyłem pochwalić tej produkcji. A bardzo mi się podobała, zwłaszcza wątek relacji z wujkiem Benem i tego, jak Peter nie od razu staje się szlachetnym bohaterem, przeżywając dość wiarygodnie pokazane rozterki. Jeśli punktem odniesienia są dla mnie ostatnie Batmany Nolana (każdy 9+/10), to nowemu Pająkowi na pewno dałbym min. 7,5.
Oczywiście, Nintendo przecież tylko leży i kwiczy, dokładnie od czasów SNES, no bo wtedy to się działo...
OK, dość ironii. Kolega autor 1. komentarza pominął chyba fakt, że Wii - mając bebechy na poziomie poprzedniej generacji - sprzedało się w liczbie ok. 100 mln egzemplarzy. Trzeba bardzo słabo znać realia, by twierdzić, że "Nintendo upadło". Nie bronię tutaj jednak działań związanych z Wii U. Oczywiście konsola ma nienajlepszy start, odrobinę za wysoką cenę i przede wszystkim brakuje jej tytułów od Nintendo.
Kiedyś pisałem o OUYA, ale podejmując się dyskusji o bezsensowności takiego projektu:
http://gameplay.pl/news.asp?ID=69474
Trochę zmylający tytuł, bo ani CDPR nie dał jasnej odpowiedzi, ani sam nie podałeś jej w tekście, ani nie wskazałeś źródeł potwierdzających tezę w tytule.
To jest taka głupia zasada, że zwykle jak ktoś ma PS3, to woli DS3, a jak ma X360, to woli ten od X360. Czasem dla zasady. Mam oba i oba lubię tak samo - każdego za co innego.
Niasty: Sportu nie oglądam, ale sporo gram, więc też dynamiczny obraz - mam ustawiony tryb True Cinema, wszystkie parametry na środek, maksymalne IFC, tryb Eco wyłączony. Te ustawienia idealnie pasują mi do wszystkiego, czy to gry, czy filmy. Trzymam się z dala od różnych trybów dynamicznych, do gier, itd.
Na pewno musisz "dotrzeć się" z tym TV. Po 1-2 tygodniach będzie grał jeszcze lepiej i wtedy sam znajdziesz, co Ci odpowiada.
Wystarczy, że zrobi to na poziomie Star Treka z 2009 - niczego więcej nie potrzebuję w tym temacie.
Adrianziomal: Właśnie sprawdziłem. Przejrzałem instrukcję 3 razy i tam nic nie ma o formatach - jest sporo informacji o 3D, wzmianka o nagrywaniu telewizji, ale ani słowa o formatach plików. Przykro mi.
Ktoś pytał wcześniej o okulary 3D: w kilku miejscach czytałem, że bardzo dobrze sprawdzają się Samsungi SSG4100. I chyba je kupię za jakiś czas ze względu na PS3. Kosztują poniżej 100 zł.
Adrianziomal: Jeśli chodzi o SRT i inne napisy to tak jak napisałem - nie odczyta oddzielnego pliku. Jeśli mam MKV bez napisów, to muszę wmuxować je programem i wtedy już TV widzi, jakie są napisy, języki, rodzaj kodowania tekstu. Styli nie dopatrzyłem się. Wyjechałem na weekend, więc fotę instrukcji wyślę Ci dopiero po powrocie w poniedziałek wieczór.
Nie miałem okazji testować ich, ale z tego co wiem różnicy większej nie ma. Panasonic po prostu ceni się w kwestii okularów, nie wiadomo jednak czemu aż tak.
Gratuluję zamówienia :) Będziesz zaskoczony, jaki jest ciężki i jak dobrze wykonany (metalowa obudowa FTW) i ile śrub trzeba skręcić w podstawie (możesz regulować łatwość obracania).
Pamiętaj też, że plazma musi się dogrzać, tak więc naprawdę ładnie będzie grała po 1-2 tygodniach. Jeśli chodzi o ustawienia, to cały czas korzystam z trybu Prawdziwe Kino (+ wszystkie ustawienia na 0), wyłączony tryb Eco i maksymalne IFC.
Flasha nie da się zainstalować, przynajmniej jeszcze nie udostępniono takiej opcji - może pojawi się w aktualizacji firmware. W każdym razie jest aplikacja YT HD, na pewno wygodniejsza od przeglądarki.
Zresztą, ma tę funkcję: http://www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/DLNA-4124.html To już załatwia kwestię strumieniowania z innych urządzeń.
Co do modelu, to powinieneś być zadowolony. Na pewno nie próbuj modelu UT50 - ma niemal identyczne parametry ST50 poza jedną ważną cechą - nie ma filtra przeciwświetlnego, przez co niemal każde światło padające na niego zamienia go w lustro i wpływa na jakość kolorów. Przez to nadaje się w zasadzie tylko do oglądania po ciemku. ST50 ma już Infinite Black Pro, ale przez to kosztuje jakieś 700 zł więcej.
Co do okularów, to te Panasonika kosztują ponad 200 zł/para, ale jak poszukasz w Google to znajdziesz info o o połowę tańszych Samsungach, które są zgodne z tym TV w 100%.
Marcins: Nie spotkałem się z takim problemem ani w tym modelu, ani w TV i monitorach LCD - może to kwestia szczęścia. Martwe piksele zdarzają się w obu technologiach. Na pewno na Twoim miejscu kupiłbym w jakimś większym sklepie, żeby w razie problemów móc go zawieźć tam i wyjaśniać. Ja kupiłem przez stronę internetową Saturna - akurat mieli promocję, że cena w necie była o 300 zł niższa niż w sklepach fizycznych.
Masz jakiś konkretny model na oku?
Kazioo: Twój argument o robieniu w balona jest chybiony. Za mocno opieram się na tym, co widzę, a jakbym miał słuchać sprzedawców w sklepie, to właśnie tak jak większość kupiłbym szałowego walącego po oczach LED-a, bo to one są wciskane przez sprzedawców. Kumpel od pół roku ma GT30, użytkuje go w podobny sposób jak ja i to to było głównym wsparciem w podjęciu decyzji.
W sklepie z żadnym sprzedawcą nie zamieniłem słowa na poważne po tym, jak przedstawiciel Sony w Saturnie w Złotych Tarasach zaczął wciskać kit o tym, jak to plazmy mają słabszą czerń od LCD - na dowód zaprowadził mnie do plazmy Panasonica za 15k, wyłączył go i jako przykład wskazywał na kolor wyłączonej matrycy. Oczywiście nie dodał, że plazmy po prostu taki mają kolor matrycy, a zamiast tego dalej namawiał na HX650, który - pomijając właśnie system dorabiania Hz - daje obraz dokładnie taki jak moja kilkuletnia Bravia. Mijasz się więc z prawdą pisząc, że słucham haseł marketingowych :)
Odnośnie 2000 Hz - wspomniałem, bo na początku w ogóle wymieniłem najważniejsze cechy. Akurat ta liczba nie gra większej roli, bo taki GT30 z 600 Hz gra podobnie. W ST50 z kolei popracowano nad problemami tzw. drugiego planu.
Malaga: Nie mam miernika, żeby to sprawdzić. W którymś z zagranicznych testów robiono pomiar przez godzinę oglądania w 2D jakiegoś filmu i wyszedł wynik zdaje się identyczny, jak podana wyżej wartość - jakieś 130 W. Dla mnie jak wspomniałem nie robi to większej różnicy, ale oczywiście klienci dają sobie wciskać ściemę sprzedawców, że plazma ma szalony pobór i chcąc mieć niskie rachunki powinni kupić LED-a.
Spokojnie. Nie mamy podstaw do dyskusji - więc nie dyskutujmy. Nie rób spamu w wątku.
Nie ganię, tylko Twoje argumenty nijak się nie mają do mojego podejścia. Wszystko zawarłem w moim tekście, nie wiem co jeszcze mógłbym dopowiedzieć.
no a ty co wniosłeś generalnie do tematu tv?
Recenzję, baranie.
Co do pozostałej części komentarza, to nie ma podstaw, by dyskusja była sensowna.
Malaga: No właśnie.
Jest jeden fajny test na to:
1. Podłącz PC do TV.
2. Otwórz dowolny folder i zacznij go szybko przesuwać po pulpicie.
3. Teraz widzisz różnicę między plazmą a LCD :)
Żeby było jasne: ja nie miałem żadnego problemu z LCD. Dopiero gdy lepiej przyjrzałem się plazmom i zwróciłem uwagę jak sobie radzą przede wszystkim z obrazem ruchomym, doceniłem ich zalety. Moja Bravia do dziś jest dla mnie w porządku, jest OK - mogę na niej grać, oglądać filmy, TV, daje radę - ale plazma to jednak inna półka.
Gadasz głupoty o tych rozdzielczościach, chyba jesteś mało w temacie. Konsole nie mają HD? PC eliminuje smużenie? Wiesz w ogóle, w jakich rozdzielczościach nadaje TV?
Natomiast dyskusję o tym LG zacząłbym od podania modelu..
Bardzo chętnie - takie porównanie na pewno przyda się innym. Ale LG nie jest dla mnie wyznacznikiem w plazmach :)
"bez jakiegokolwiek smużenia znanego właśnie z LCD"
kolejna bzdura :)
Bo? Zanim wypowiesz się, najpierw przekonaj się na własne oczy. Porównaj obie technologie np. oglądając mecz czy inną szybką akcję i wtedy zobaczysz co to jest smużenie.
g0tcha: Jak się pewnie domyślasz, brałbym plazmę :)
Jakiś czas zastanawiałem się nad Philipsem 4007/5007/5507, ale to dlatego, że planowałem początkowo wydać mniej kasy. Zakładając jednak, że TV kupuję na kilka lat, dołożyłem kilka stów więcej i zrobiłem jeden porządny zakup.
Radę mam tylko jedną: idź do sklepu, poproś o włączenie jakiegoś BR i wybierz co Ci się najbardziej podoba. Pamiętaj tylko, że warunki sklepowe zwykle odbiegają od domowych, dlatego plazmy grają tam na powiedzmy 70% możliwości - głównie przez silne światło jarzeniówek walące prosto w ekran. Plazma w takich sytuacjach ściemnia obraz, choć te najdroższe VT50 mają takie filtry, że i z tym sobie nieźle radzą.
nagytow: I to jest właśnie jedna rzecz, o której zupełnie zapomniałem. Napisy muszą być zawarte w pliku - wtedy wczytuje wszystkie dostępne języki. Niestety system nie widzi napisów, jeśli są w oddzielnym pliku - nawet przy takiej samej nazwie dokumentu.
Co do input laga, to zgodzę się - kwestia indywidualna. Dla mnie punktem odniesienia jest monitor Samsunga podłączony przez DVI do konsoli/PC - na Panasie mam dokładnie to samo.
sztu3: Przed zakupem kolega mówił, że będzie mnie to drażniło. Sęk w tym, że tę szarość bym dostrzegał, jakbym postawił obok LED-a - a tak nie robię. Dla mnie teraz jest wreszcie normalnie. Na LCD i tak zawsze zmniejszałem lekko jasność, żeby nie bić po oczach. W plazmie nawet nie próbowałem dodawać bieli. Z tego co zauważyłem to jest to w dużej mierze zależne od światła padającego na ekran - ST50 ma Infinite Black Pro, a dodatkowo tak go ustawiłem, że światło lamp nie pada bezpośrednio na niego.
Malaga: Dlatego nie obaliłem mitu o poborze prądu. Pisałem o MOIM użytkowaniu - akurat 3h dziennie to i tak dla mnie optymistyczne. Zresztą wydaje mi się, że nawet przy większym TV nie odczuwałoby się tego aż tak bardzo - w domu ma się jeszcze i tak mnóstwo innych urządzeń, które muszą pracować.
Od początku nastawiałem się tylko na 42" i nie wnikałem w pobór większych modeli, ale najlepiej jak sprawdzisz średni pobór dla danego modelu i przemnożył to na podanej w tekście stronie. Zresztą w Google łatwo znajdziesz testy innych modeli.
Bazylisheq: Dzięki za popartą argumentami krytykę :) Takich czytelników mi trzeba - umiejących wnieść coś do dyskusji :)
Nierówne podświetlenie w LCD widoczne przy ciemnym obrazie. Obecne w większości modeli, pomijając w zasadzie te najdroższe z tego co wiem.
nagytow: Taki feedback to ja rozumiem, a więc dzięki za konstruktywny i wnoszący coś do tematu komentarz, a nie jakieś egzystencjonalne pieprzenie o sensie pisania.
Bart: Puenta? Tu nie ma puenty i nigdy nie miało być, więc jak możesz ją oceniać? To jest właśnie Wasza logika. I z tego co widzę najlepiej w każdej sytuacji sprawdza się najpierw napisać "O czym jest ten wpis?", a później - niezależnie od odpowiedzi - dowalić w stylu "Nie potrafisz przyjmować krytyki".
sebogothic: Dzięki, rzeczywiście to pytanie jest niemal zawsze pułapką. Od paru godzin siedzę nad recenzją telewizora i już wiem, że ktoś mnie za nią zjedzie - nawet dla zasady :)
lolek50: Obawiam się, że nie. Gość musiałby być dobrym aktorem. Podobnie jak ten: http://www.youtube.com/watch?v=q8SWMAQYQf0
Vojtazz: Dziękuję za psychoanalizę :) Pocieszam się, że wielcy pisarze i poeci odwalali dużo gorsze rzeczy, no ale Ty masz w temacie większą wiedzę ode mnie :)
sebogothic: Nie wiem, ale hejt w polskim internecie jest coraz większy. Codziennie odwiedzam m.in. Spider's Web i tam to dopiero masakrują się w komentarzach.
Seraf: Nie, nie kojarzę Cię, więc nie oczekuj, że nagle potraktuję Twój komentarz jako prawdę objawioną. W życiu nie słucham rad od pierwszych lepszych osób, tylko od kogoś, kto może być dla mnie przykładem - to samo tyczy czynności tak błahej, jak pisanie na blogu. A pisząc o szacunku pamiętaj, że to Ty czepiłeś się, przyjąłeś nieadekwatne kategorie oceny, traktowałeś kogoś z góry. Teraz nie rób z siebie poszkodowanego. Pozdrawiam.
Seraf, banracy: Trzeba nauczyć się odróżniać krytykę od typowego zacietrzewienia i czepialstwa, którego jedynym celem jest byle dowalić. Co mam poradzić na pretensje, że krótki tekst-ciekawostka nie jest doktoratem? Twój pierwszy komentarz niestety oparty jest na takich podstawach, że nie ma nawet sensu dyskutować - zresztą wielokrotnie to przerabiałem i takie dyskusje to tylko strata czasu.
EDIT: Wcale mnie to nie boli, ale nie odmówiłem sobie odpowiedzenia Ci w takim samym tonie. Nie kojarzę Cię zbytnio, trudno więc bym miał czuć jakiś respekt.
Następnym razem, żeby trafić w gusta i poziom niektórych wymagających czytelników (co to już cały internet przeczytali), trzasnę tekst typu:
- Top 50 gier, na które czekam w 2013 (wymienię od razu wszystkie tytuły, żeby nabić odsłony)
- Top 20 rozczarowań 2013 (jw.)
- W co bym zagrał, gdybym miał Xboksa (jw.)
Zgadzam się z oceną Max Payne 3. Monotonna gra. Spodziewałem się, że seria ewoluuje po tych 9 latach.
Znowu atrakcyjna kobieta reklamuje coś? O nieee, fuuu, to takie mainstreamowe. Kiedyś przecież tego nie było.
http://www.youtube.com/watch?v=p7zqHZa-KpM Wbrew pozorom fajne gry, jak ktoś dorastał z 8- i 16-bitami :)
To aż śmieszne, że dorosły facet pisze takim językiem, obrażając kogoś i jednocześnie chcąc uczyć kultury. Trzeba wpierw samemu dać przykład, a nie pisać do kogoś "gimb" czy "mógłbyś orać mi pole".
Dziwne, że jak ja niedawno opublikowałem wpis w identycznej konwencji, to w komentarzach mnie zmasakrowano. Sprawiedliwość niektórych osób jest nieskazitelna.
Hipster level 1000 :) Muszę w końcu wybrać się na tego Bonda. Kocham Craiga w tej roli.
Najłatwiej krytykować. Chodzi mi po prostu o to, że na tym blogu jest miejsce na każdą formę wpisu i nic Ci do tego, co publikuję. Blog jest z definicji miejscem formy dowolnej (np. http://en.wikipedia.org/wiki/Blog). To, że parę osób ma jakieś inne, własne wyobrażenie, czym powinien być blog (choć sami bloga nie posiadają), nie znaczy, że trzeba spełniać ich zachcianki i dopasowywać się. Mnie obchodzi tylko opinia administracji platformy - jak widać przychylna.
Chciałbym jakoś odnieść się do tego ale uwierz, nie mamy w tym przypadku podstaw do wspólnej dyskusji. Swoją opinię, swój sposób postrzegania tej sytuacji, uważasz za fakt obiektywny, podczas gdy jest to tylko Twoje subiektywne wrażenie na temat tego, co zaszło. Moglibyśmy spierać się długie lata, ale nic by to nie dało, bo Ty od początku zakładasz, że nie wiedziałem co robię publikując tę rzecz, podczas gdy ja byłem doskonale świadom w tej decyzji. Nie mam jak Ci tego udowodnić, pozostańmy więc przy tym, że Ty wiesz swoje, a ja swoje. Dlatego więc Twoje komentarze na pewno nic nie zmienią i są raczej zbędne, chyba że to taka sztuka dla sztuki, by pokazać się, narobić szumu. Pozostańmy jednak przy kulturalnym poziomie wypowiedzi :)
Widzę, że nie wiesz o czym mówię (w kwestii OSC). Mylisz pojęcia. Ale krytykuj, zmienisz w ten sposób świat na lepsze :)
Mitsukai: No tak, nie wiedziałeś o tym? :)
Więc skoro nie wiesz, co "robię na OldSchoolClimate" ani o czym piszę, to raczej nie możesz być obiektywny w swoim osądzie :)
GOL to GOL, Gameplay to Gameplay. A blog to blog.
Ale pewnie, masz rację, masakruj mnie pretensjami, bo przecież od dwóch lat na OldSchoolClimate publikuję tylko 5-zdaniowe newsy, nigdy nie dzieliłem się swoim zdaniem, nie podjąłem się głębszych tematów i dłuższych form. Do dzieła.
Niestety poczekasz jeszcze, bo rok minie dopiero w połowie grudnia. W każdym razie opinia będzie jak najbardziej dobra, na co pewien wpływ miała też aktualizacja do 4.0.4.
Bardzo podoba mi się ten wpis, lajk ode mnie. Szykuję się na podobną publikację po roku codziennego korzystania z Galaxy Taba 10.1, Twój tekst mnie jeszcze bardziej do tego zachęcił. Propsy za wrzucenie zdjęć.
jarooli: Można kupić nawet taniej, za 400-500 zł, nie mówiąc o cenach używanych X360. Jakiś czas temu za 600,- kupiłem prawie nowe PS3 z gwarancją i grą, w stanie perfekcyjnym - trzeba było tylko dobrze poszperać na allegro.
BTW, link do polskiego forum nie działa.
900 zł za konsolę? Chyba dawno nie sprawdzałeś cen nowych konsol. Na używanych z tego co wiem też da się grać, a potrafią kosztować połowę tego.
Rekin: otwórz zaspane oczka - link do źródła (IGN) od momentu publikacji jest umieszczony na początku wpisu.
Akurat "ultra-cienką" ramkę uważam za wadę, jeśli mówimy o praktycznym wykorzystaniu. Nie bez powodu iPady dotychczas miały szerszą.
Aż mi się przypomniało, jak mnie pojechano za mój protest-tekst ;] http://gameplay.pl/news.asp?ID=70712
Vader25: pytasz o żeńskiego Robina - Carrie Kelley? Jeśli tak, to ona pochodzi z komiksowego pierwowzoru. Oczywiście zachęcam Cię do sięgnięcia po oryginał, bo to kawał dobrej pozycji literackiej, a druga część (a dokładniej 3 i 4) jest jeszcze ciekawsza.
DogGhost: Jak dla mnie animowany B:TDKR jest jednak lepiej zrealizowany od Year One. Oba i tak stoją na wysokim poziomie, więc nie masz czego się obawiać.
Mephisto: No tak, w drugiej części to dopiero będzie się działo. Natomiast co do głosu, to Conroya i Bale'a stawiam na równi. Różne interpretacje, obie doskonałe na swój sposób. Weller aż tak dobry nie jest, ale też mi się podobał.
Na razie to tylko Amazony i cyfrowe dystrybucje. U nas chyba byłoby małe zainteresowanie wersją PL.
Jeszcze dodam: zamiast nienawidzieć - twórz. Zamiast krytykować - sam się na nią wystawiaj. Hejtowanie jest proste, ale nie można tylko tym żyć. Stwórz tekst, jeden, drugi, trzeci, prowadź bloga, rozmawiaj z czytelnikami, poświęć na to całe miesiące, lata. Krytyka jest prosta i często potrzebna, ale w gruncie rzeczy niczego nie tworzy. Trudniejsze jest zrobienie czegoś i spotkanie się z krytyką mimo najlepszych chęci. Jeżeli wkurza Cię niski poziom innych - pokaż, że potrafisz lepiej, ciekawiej, bardziej merytorycznie, stwórz coś od zera. Ale co ja gadam - na pewno właśnie po to założyłeś tego bloga na bardzo popularnej platformie :)
Ten wpis to tak na poważne? Jedziesz na hejcie części sfrustrowanych internautów skierowanym na blogerów, próbujesz być kontrowersyjny, a krytykowanych autorów boisz się wymienić z imienia (tj. z nazwy)? Krytykujesz maksymalnie SUBIEKTYWNĄ i świadomie napisaną w ten sposób recenzję aparatu opublikowaną przez Kominka, krytykujesz brak obiektywizmu blogerów, a sam masz jako motto na blogu podane słowa "Maksymalnie subiektywnie"?
Recenzja aparatu to akurat bardzo słaby przykład, Komin napisał taką świadomie, bo była skierowana do użytkowników nic sobie nie robiących z liczby megapikseli czy wielokrotności zoomu, a od danych technicznych woleli prostą odpowiedź czy aparat jest dobry do robienia zdjęć, jakie wykonują zwykli użytkownicy. Dla mnie osobiście tego typu recenzja wystarczyłaby w podjęciu decyzji zakupowych dot. wielu rodzajów sprzętu.
Blog to raczej takie miejsce, gdzie pisze się co chce - szczególnie, gdy ktoś zadał sobie trud stworzenia własnej strony, zadbania o jej wygląd, domenę, hosting, nie mówiąc już o promocji. Ty zdaje się przyszedłeś na gotową, bardzo popularną już platformę (w j. angielskim jest takie wyrażenie - "jump on a bandwagon" - sprawdź jego znaczenie, bo wyraz ten widać pierwszej grafice, a adekwatnie pasuje to tego co robisz ;] Czyli co, mogę zarzucić Ci chęć szybkiej popularności?
Czyli nie jestem odosobniony w poglądach. Dziwi mnie brak wypowiedzi w wątku, szczególnie, że niektóre oklepane tematy wałkowane są na okrągło.
Nie widzisz afery, bo nikt jej nie robi. W zasadzie Twój komentarz pokrywa się z tym, co napisałem w ostatnim akapicie.
Pomimo bycia użytkownikiem Galaxy Taba z Androidem 4.0.4. muszę przyznać, że Battle-toad ma sporo racji. Niektórzy faktycznie idą w zaparte, a gość ma konkretne argumenty.
To może ja nie będę się chwalił, że korzystam z Nokii 5630 i nie zamierzam nawet jej zmieniać :P
Skuzi, nie miałeś przypadkiem iPada?
Grałem dziś w demo na PS3. Bardzo podoba mi się, co zrobili z tą grą. Przede wszystkim rozgrywka wydaje mi się znacznie bardziej naturalna.
Co do grania klawiaturą, to nie wyobrażam sobie tego w przypadku FIFY. Już 15 lat temu do FIFY 97 na PC specjalnie kupowałem pada, choć tam to nawet była opcja gry myszką :D
Gdyby nie parę innych wydatków w tym roku, kupiłbym Wii U z tych samych powodów, co g4ost. Sam jeszcze niedawno bawiłem się na Gamecube, a Wii zupełnie pominąłem. Na razie skupię się na odrabianiu strat na PS3, ale za jakiś czas Wii U będzie atrakcyjną opcją. Tym bardziej, że następny sprzęt od Sony i M$ to jak na razie tylko plotki.
Roniq: a ktoś kazał pisać komentarze? Ja we wpisie powiedziałem swoje, Wasza sprawa co z tym robicie.
komentarz [60] - obraźliwy zwrot pod adresem autora, w ogóle wypowiedzi tej osoby nacechowane są agresją
Persecuted chyba wyjaśnił wszystko, co było do wyjaśnienia.
Swoją drogą mądra uwaga, że niektórzy przejmują się grą bardziej niż swoją dziewczyną ;] Asmodeusz powinien trochę wyluzować.
Lukxxx: pewnie się mylisz, mobilnie używam tylko Androida, obecnie 4.1.1. iOS jest spoko, ale nie dla mnie, nie zniósłbym tych ograniczeń.
Thorvik: faktycznie, może takie otwarcie systemu pomogłoby w sprzedaży. Oczywiście nie pod kątem nielegalnej dystrybucji gier, a właśnie instalowania aplikacji, rozszerzeń i innych brakujących udogodnień. No ale to już sprawa producenta platformy - jeśli chcą dalej prowadzić taką politykę wobec wypuszczonej niedawno platformy, to ich broszka. Są inne systemy do grania i trochę głupie wydaje mi się tłumaczenie, że hakerzy muszą dłubać w konsolach, żeby te mogły się dobrze sprzedawać.
Panowie, ja absolutnie nie potępiam działań tego gościa od Vity. Zwracam jednak uwagę, że jego robota przyczyni się do piracenia konsoli. Sam powiedział w wywiadzie (czytaliście w ogóle?), że potrzebuje pomocy w pracach nad uruchamianiem homebrew i poszukuje współpracowników, bo sam nie da rady. A wtedy już dostęp do informacji będzie miała nie jedna osoba, a kilka, więc on sam nie może zagwarantować, co się stanie z tymi ich odkryciami. Obstawiam, że na bank ktoś przekaże to dalej i skończy się na tym, że system zostanie zupełnie otwarty.
Tak więc wiem, że ten cały Lu ma szczytne cele, ale nijak nie pasują do rzeczywistości. Ostatecznie przyczyni się do złamania systemu, nawet jeśli nie chciał.
Już wcześniej to pisałem, ale powtórzę, bo widzę że są osoby wypisujące bzdury w wątku, którego nawet nie czytali. A więc: nie miałem pojęcia, że jestem pecetowym hardkorem. Dzięki za uświadomienie, bowiem:
- moja ostatnia recenzja opublikowana tutaj dotyczyła Uncharted 2 (dałem jej 95%)
- ostatnie w co grałem to Plants vs. Zombies na tablecie wczoraj
- ostatnia duża gra w jaką grałem to RDR na PS3, ukończone ok. 40% - tydzień temu, bo jeszcze nie przywiozłem konsoli do nowego lokum - jak już się uda, to nie mogę doczekać się przejścia GoW3 i KZ3, bardzo dobre produkcje
- na moim PC, pomijając epizod z DS, grałem jakieś 3 tygodnie temu
- moje pierwsze 7-8 lat grania w ogóle to NES, GameBoy i Mega Drive II, do dziś je mam w doskonałym stanie + kilkadziesiąt gier
Więc faktycznie, wychodzi że jestem hardkorowym pececiarzem, a na konsole patrzę z odrazą. Czego jeszcze dowiem się o sobie?
---
A co do prowokacyjności moich tekstów? Zgadzam się, ich celem jest prowokowanie - do myślenia.
Natomiast jeśli chodzi o liczbę komentarzy, to chyba nikt Wam nie kazał ich pisać? Czy się mylę? Ktoś stanął nad Wami i kazał klepać w klawiaturę, obrażać mnie za odmienną opinię, wyzywać? Internet jest wolny, można wyżyć się gdzie indziej, założyć własnego bloga i tam obrażać resztę świata.
Poza tym rekord należy zdaje się do kolegi, który wyśmiał kiedyś hype na Wiedźmina 2.
Wichry Namiętności - pełna zgoda i dobrze, że o tym napisałeś. Film chwyta za flaki, szczególnie epilog.
Król Lew - również, choć to akurat banalny przykład.
151 komentarzy.. Jak na mojego bloga to chyba rekord. Fajnie, że sobie podyskutowaliśmy, szkoda tylko, że w takiej atmosferze. Obrażanie kogoś tylko za to, że ma inne poglądy, na pewno nie jest mile widziane, ale podejmując takie tematy i stawiając ryzykowne tezy liczę się z tym, że ktoś w pewnym momencie nie mając nic ciekawszego do powiedzenia po prostu nazwie mnie "piz*eczką" ;] Najważniejsze dla mnie, że poza kilkunastoma osobami mniej lub bardziej mieszającymi mnie z błotem znalazło się kilku odważnych, którzy zgadzając się ze mną wzięli czynny udział w dyskusji. Dla takich czytelników prowadzony jest ten blog.
Wygląda świetnie, a kształtu X360 nie da się już chyba uniknąć (vide Wii U Pro Controller). Wątpię, by MS był trollem patentowym i czepiał się. W każdym razie, chciałbym by z tego rysunku powstał faktyczny kontroler.
Przypomniał mi się cykl o polecaniu najciekawszych wpisów na GP. Ten chyba jest jeszcze bardziej odkrywczy.
Ja już sobie daję spokój z dyskusją. Kto miał zrozumieć, ten zrozumiał, nie będę 10. raz powtarzał czegoś, co napisałem po polsku. Nauczcie się odróżniać hejtowanie od krytyki, skomplikowaną klawiszologię od topornego sterowania, grę trudną od gry zjebanej.
Jak napisał eJay: podniosłem rękę na świętość i stąd wasz hejt. Nie żałuję, chętnie zrobię to ponownie, musicie z tym żyć, nikt nie każe wchodzić na tego bloga i pleść farmazony.
Daliście się złapać na chwyty marketingowe wydawcy, daliście sobie wmówić, że oto obcujecie z jakąś wymagającą produkcją i grając w nią stajecie się uber-graczami, a reszta to masa casuali. To nie ja mam problem, bo nie dałem się wciągać hype'owi i ściemom handlowców.
Koniec, dziękuję, amen.
Nie wydaje mi się, aby DS miał jakąś trudną klawiszologię w porównaniu do co najmniej 5 gier, którym bym wystawił 9/10. Sterowanie w DS nie jest trudne. Po prostu robi z gracza niezdarę. Ile razy mam to powtarzać? Nauczcie się czytać ze zrozumieniem.
Roniq: Twój komentarz obnaża poziom tutejszej krytyki. Mówisz coś bardzo ogólnego, ale jakoś nie widzę, byś podał argument.
"tym zajebiście wielkim mieczem wolno się macha"
Nie pamiętam, bym takie coś napisał. Nie napisałem też nigdzie, że gra jest słaba. Jakbyś śledził mojego bloga, to pamiętałbyś, że to ja jako pierwszy informowałem tutaj o petycji pod wydaniem DS na PC, akcji wydawców na FB i decyzji o stworzeniu portu. Robiłem sobie i innym zajebiste nadzieje w zw. z tym tytułem, bo ten gatunek jest mi bardzo bliski. Bardzo lubię klimaty średniowieczne, czy to w grach, czy filmach, książkach. Na żaden tytuł w tym roku nie czekałem tak niecierpliwie i do końca 2012 na żadną grę już nie czekam, raczej zajmę się nadrabianiem zaległości.
Napisałem wyraźnie, że nie oceniam DS jako całości. Sęk w tym, że poświęciłem jej sporo czasu i w moich oczach upadł mit o jej trudności. Teraz widzę, że cały ten hardkor bierze się z niedorobionego sterowania i słabej pracy kamery. Czy uważam więc, że to gra zła? Nie, to zupełnie inna kwestia. Po prostu za bezpodstawne uważam w tym momencie gadanie, że gra jest jakaś niesamowita pod względem trudności. Po prostu jest toporna w obsłudze. I nie ma to nic wspólnego z realizmem. Jak ktoś oczekuje realizmu, to zamiast grzać 4 litery przed ekranem, niech chwyta miecz i leci na dwór ganiać po lesie.
"Tak wiec IMO glupote trzeba pietnowac"
Napisał Asmodeusz.
Hishyayo: Wychodzenie poza schematy nie ma tu nic do rzeczy. Nie krytykuję sterowania w DS za to, że jest inne, tylko za to, że jest sztucznym utrudnieniem. I jest skopane, nieintuicyjne. Trudność gry powinna objawiać się w innych warstwach.
Natomiast porównanie z Wiedźminem 2 jest jak najbardziej na miejscu. Poszukaj w necie wywiadów z Tomkiem Gopem i sprawdź, jaką grą inspirował się CDPR. Albo po prostu zagraj w obie gry i spróbuj powiedzieć, że nie mają ze sobą nic wspólnego.
Marcio: Niekoniecznie. Problem tkwi w tym, że parę osób krytykuje mnie za to, że mam odmienne zdanie. Wrzucają na poziom tekstu, bo prezentuje inną opinię. Przecież to są dwie odmienne kwestie. Tekst jest technicznie w porządku, prezentuje mój punkt widzenia + argumenty na jego poparcie, więc nie wiem czego tu się czepiać w kwestii poziomu pisania. Rozumiem, że można nie zgadzać się z moją opinią o DS i to jest wręcz mile widziane, ale poziom pisania nie ma tu nic do rzeczy. Poza tym nikt nikomu czytać mojego bloga nie każe, w Internecie są tysiące innych stron o grach.
Asmodeusz: skończ już trollować, w poniedziałek do szkoły ;]
Nie przypominam sobie, by dano mi pozwolenie bo wysłaniu jednego tekstu do redakcji. Zaczynałem, gdy tak łatwo nie było, trzeba było bardziej się wykazać. Polecam prześledzić mojego bloga od początku, bo chyba zatrzymaliście się na tym tekście.
Każdy, komu nie podoba się poziom tekstów, może sam zgłosić się i pisać, przy okazji pokazując swoje dzikie umiejętności pisarskie. Na stronie głównej jest specjalny przycisk dla chętnych. Obawiam się, że jednak zmięknie rura, jak przyjdzie do pisania własnych tekstów. Wyzywanie w komentarzach jest przecież łatwiejsze i niezobowiązujące.
Zbiór głębokich i życiowych komentarzy w tym wątku należałoby wydać kiedyś w formie drukowanej.
No dobra, od publikacji wpisu minęło 5 godzin. W tym czasie 3 razy włączyłem DS, z najlepszymi chęciami przekonania się, że jednak pomyliłem się co do niej. 3 razy wyłączyłem ją utwierdzając się w przekonaniu, że jednak miałem rację, podobnie jak sebogothic czy Persecuted.
Powtórzę więc: trudność DS wynika przede wszystkim z topornej mechaniki walki, lagów w sterowaniu i słabej pracy kamery. Lockowanie przeciwników przysparza więcej kłopotów niż walka bez niego. Gdyby te elementy wykonano lepiej, gra byłaby udanym cRPG. Szkoda zmarnowanego potencjału, bo klimat i oprawa gry są świetne. Szkoda, że tak wiele osób uległo hype'owi.
sparrow: Nie musi machać mieczem jak Kratos, bo Kratos nie macha mieczem. Zagraj w Skyrim albo Wiedźmina 2 i zobaczysz, że można zrobić dobrą, dającą satysfakcję mechanikę walki ze stopniowanym poziomem trudności bez frustrowania gracza ograniczeniami.
Jak już powiedziałem, parę serwisów zrobiło szum i teraz jak ktoś chce uchodzić za hardkora, to kupuje DS.
Demon's Souls zostało zauważone dopiero po tym, jak Eurogamer zrobił wokół niej szum.
Asmodeusz: Kultura wymaga, by jakoś się odnieść. Chociaż szczerze mi się nie chce..
Nie muszę bawić się z komentarzami, mogłoby ich w ogóle nie być, bo wyraziłem własną opinię i tyle mnie obchodzi. Nikogo też nie zmuszam do komentowania. Mam odwagę napisać własne zdanie na prowadzonym prawie dwa lata blogu ryzykując w ten sposób niechęć czy utratę części czytelników. Przy okazji dowiaduję się, kto mnie czyta ;]
Parę osób miało okazję przekonać mnie, że się mylę, podać jakieś argumenty, a tu nic. Zamiast tego lepiej było rzucić obelgami, bo to jest łatwiejsze od rzeczowej dyskusji. Nie będę przed nikim się kajał, bo kto miał zrozumieć o czym piszę, to zrozumiał, a zawsze są osoby, które mają z tym problem.
W przypadku DS sporo graczy uległo hype'owi. Gdyby kilka serwisów nie napisało, że ta gra jest cool, bo jest inna, trudna, itd., to pewnie by sobie nią głowy nie zawracano. Zjawisko to nazwałbym "growym hipsterstwem" - ktoś chce być inny, alternatywny, szuka czegoś nowego i czyni z tego obiekt kultu. Odmienność za wszelką cenę. DS nie byłby taki trudny, gdyby był tam sprawny system sterowania i praca kamery. Zepsuto te dwa aspekty i gra stała się trudna. Nie ja pierwszy jestem tego zdania.
aope: Taki ze mnie pecetowy hardkor, co przygodę z grami zaczął w wieku 5 lat od NES-a, a niedawno wystawił Uncharted 2 notę 95/100 (http://gameplay.pl/news.asp?ID=69450). Więc faktycznie pecetowiec ze mnie jak się patrzy.
yakuz: Pomęczę Cię trochę. Napisałeś "od każdej daty należy odjąć", a potem stwierdzasz "mogę tylko gdybać". To jak w końcu? Najpierw jesteś przekonany, a potem wycofujesz się. Wybacz, ale nie lubię marudzenia bez podstaw ;]
Roniq: Pewnie, to byloby bardzo uczciwe. Wystarczy, ze takim praktykom kwejk zawdziecza swoja popularnosc.
szarzasty: czy ja wiem czy taka niepotrzebna była Selina? hmm mi się bardzo podobała ;]
Swoje przemyślenia postanowiłem napisać dopiero po drugiej wizycie w kinie, mam nadzieję w tym tygodniu. Uważam, że podobnie jak TDK, nowy film ciężko (d)ocenić po jednym obejrzeniu - tam jest za dużo materiału, by tak łatwo było można to ogarnąć. Na pewno jestem pod wielkim wrażeniem tej produkcji. Pierwsza kwestia Bane'a wypowiedziana w samolocie (jeszcze z workiem na głowie) do dziś wywołuje u mnie ciarki. A to tylko jeden z wielu "smaczków".
Z jednej strony narzekanie na arcade'owy model jazdy, z drugiej - na brak 'bullet time', który oczywiście jest normą kiedy prowadzi się auto w realu.
Mało kto chyba czytał, co napisałem: film to będzie więcej niż ekranizacja Hobbita. Będą tam jeszcze wydarzenia równoległe (które zostały tylko napomknięte w książce) oraz takie, które miały miejsce później, przed 1. częścią Władcy Pierścieni. Widać to zresztą na zwiastunie. Większość z Was chyba przeczytała tylko tytuł i wzięła się za komentowanie..
Spoko. Od tego są komentarze - ja wyrażam swoje zdanie, Wy swoje. Robimy to kulturalnie. Nie piszę po to, by kogoś przekonać, tylko wyrazić własną opinię popartą argumentami. Każdy ma inny punkt widzenia, ja akurat mam taki, że zmarłych się szanuje. Okładka z tekstem w tabloidowym stylu jest MOIM ZDANIEM przesadna. Nie będę beształ nikogo za to, że nie myśli podobnie jak ja, to samo więc radzę i Wam. Po tylu latach wypadałoby załapać, do czego służą blogi.
W kinie IMAX byłem niestety tylko 1 raz, było to natomiast w Kinepolis Brukseli przy okazji filmu Spider-Man 2. Nie pamiętam dokładnych wymiarów ekranu, ale na oko było to coś w rozmiarze Original IMAX z grafiki Gastovskiego. Sala kinowa była przerażająco wielka. W następnym tygodniu idę na Batmana w IMAX w Wawie.
NewGravedigger: Wystarczy przeczytać tekst, który komentujesz ;]
Eckhart: Może to ze mną jest coś nie tak, inaczej zostałem wychowany, ale po prostu uważam, że zmarłych powinno się szanować. Masakra w Denver to przykry temat, 12 zabitych, a "Polityka" robi prostą analogię z Jokerem w wykonaniu Ledgera, który również za wcześnie odszedł. Dla mnie to jest przekroczenie granicy dobrego smaku. Idąc Twoim tokiem myślenia również usprawiedliwione są krzykliwe nadużycia na okładkach "Faktu" czy ostatnio "Wprost" i "Newsweeka". To są komunikaty kierowane dla prostaków. Inteligentni ludzie operują bardziej kulturalnymi środkami przekazu.
Jak nie rozumiesz, to nic nie poradzę. Mój pogląd wyjaśniłem w tekście. Co ciekawe, parę osób go podziela.
piokos: W przeciwieństwie do Ledgera, Nicholson żyje. Choć i tak naruszeniem IMO byłoby użycie jego zdjęcia z takim podpisem. Można było skorzystać z komiksowego wizerunku, nikt nie byłby pokrzywdzony, chyba że lubisz, jak Tobą tak prasa manipuluje.
berial: Nie widzę żadnej reklamy w linku, wyświetla się normalnie artykuł.
lordpilot: Użyj Google. Polygamia co nieco pisała o tych artykułach jakiś czas temu, możesz sprawdzić. I nigdzie nie napisałem, że nie czytałem tego artykułu - "Nie będę zagłębiał się" oznacza, że nie będę poświęcał mu większej uwagi w tym tekście, bo wpis jest o okładce, a nie artykule.
Benito: Właśnie nie, bo nie chodziło o branie na siebie zabójstwa Denta, tylko zabójstw przez Denta dokonanych. A te miały miejsce właśnie po ucieczce Jokera z aresztu i przed akcją w wieżowcu, gdzie Batman go ujął. Klaun był cały ten czas na wolności.
Wczoraj obejrzałem po raz n-ty i zastanawiam się, czemu Batman musiał brać winę na siebie. Można było to równie dobrze zrzucić na klauna.
casual/hardcore: Dla takich widzów nakręcono Avengers i trylogię Transformers.
cayack: Gordon miał syna w jednej z najważniejszych powieści graficznych - Batman: Year One. Tam był też na koniec motyw z Batmanem rzucającym się na ratunek dzieciaka.
"Przerżnęliśmy w tej kobiecie wszystko oprócz pochwy albo ust"
I to jest właśnie poziom naszych vloggerów.
Ale zgodzisz się chyba, że mówić "mi się nie podoba" a "to nie ma klimatu Batmana" to dwie całkowicie odmienne rzeczy? Bo niestety najpierw powiedziałeś jedno, potem drugie, a na koniec postawiłeś między tymi stwierdzeniami znak równości. Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć...
Mephisto: No właśnie, takie komentarze pokazują przede wszystkim brak znajomości tematu. Czytam komiksy od dobrych 20 lat, ale nie przeczytałem nawet 1/10 pozycji o Batmanie. Mimo to znam poszczególne epoki, a już szczególnie te najbardziej kultowe historie, jak 'Killing Joke' czy 'Long Halloween'. To są najbardziej uznane opowieści, które wywołały najwięcej szumu i miały najsilniejszy wpływ na rozwój gatunku jako takiego. Wystarczy poznać je, następnie obejrzeć filmy Nolana - tylko totalny ignorant nie zauważy masy podobieństw i inspiracji. Nie rozumiem więc jak można gadać, że nowa trylogia nie ma "klimatu Batmana".
"Jak film odzwierciedlający niemal idealnie świat przedstawiony w Year One, Long Halloween i Dark Victory (z dwóch pierwszych dodatkowo mocno czerpał fabularnie) może nie mieć "klimatu Batmana"?"
Też się nad tym zastanawiam. Jak można pierdolnąć taką mądrość to wiedzą chyba tylko sami autorzy, chyba że tym "klimatem Batmana" są komiksy i serial z lat 60., to wtedy faktycznie można powiedzieć, że Nolan nie uchwycił klimatu Batmana. Gorzej, że w wypowiedziach zawierających cytowaną maksymę nie ma nigdy krzty argumentu uzasadniającego taką opinię, dlatego też traktuję je tak jak równie mądre stwierdzenie 'Metallica skończyła się na Kill'em All'.
gehenna: Otóż to. Wszystko to już jest, a OUYA będzie tylko okrojonym produktem. Niby argumentem jest cena, ale co z tego, jeśli Nexus 7 za 199$ zaoferuje mobilność i ekran.
Myślę, że główną przyczyną pozytywnego przyjęcia jest brak nowej konsoli na horyzoncie. Nie bez powodu ta platforma została ogłoszona po E3, które nie przyniosło zapowiedzi nowego Xboksa ani PlayStation, a tylko rozczarowującą konferencję o WiiU - tym bardziej, że nadal nie podano ceny.
Emulatory starszych konsol to dobry argument, ale powiedzmy sobie szczerze - ile osób będzie bawiło się w to? To może być nawet kilkadziesiąt tysięcy sprzedanych egzemplarzy, wciąż raczej ciekawostka. Nintendo Gamecube wydane ponad 10 lat temu sprzedało się w ponad 20 milionach i mimo to jest uznawane za porażkę. Realny sukces dla takiej platformy powinno się mierzyć w milionach. Kto miał pobawić się w emulatory zrobił to już dawno.
Persecuted: Podobno następny Xbox ma mieć jakąś formę upgrade'u sprzętu. IGN i parę innych serwisów pisało ostatnio, że MS zgłosił w 2010 projekt do urzędu patentowego zakładający takie rozwiązanie.
Podchodzisz do tematu tylko od strony czysto technicznej. Owszem, technicznie można zdziałać wiele, ale jest sporo innych ograniczeń - przede wszystkim marketingowych. Jeśli możesz, to odnieś się do każdego mojego argumentu. Pokaż, że wielcy wydawcy już tworzą gry na to. Nie pokażesz, bo tego nie ma. No i w ogóle idziesz jakimś odrealnionym tokiem myślenia. Myślisz, że wszystko ot tak się po prostu zrobi, samo, za darmo, wydawcy zrobią gry bezpłatnie, specjalnie dla Ciebie oni poświęcą fundusze na cel charytatywny. Właśnie o to chodzi, że sami twórcy OUYA mówią, że będą na tym gry AAA, a żadnej nie są w stanie wymienić.
Co do sterowania o jakim piszesz - no tak, będzie tak jak mówisz - "od biedy". Wydaj kasę, żeby mieć ch.... sterowanie w grach, które od paru lat są na smartfonach i PC i które nadają się na 10-15 minut zabawy w tramwaju i po to też zostały stworzone.
Poczytaj też artykuły na pro serwisach jak choćby Eurogamer, tam wręcz śmieją się z tego całego projektu i mają na swoje poparcie konkretne argumenty.
Terrag: I za to dziękuję, dopisałem informację o tym, bo na FB też mi o tym przypomniano.
pyzior: Poprawiłem. Dzięki za czujność.
Terrag: ale to będzie mały panel. Ile? 2-3 cale? Poza tym to tylko panel, a nie ekran. Gry też trzeba dostosować, napisałem o tym, to są koszty.
Azerath: Pozwoliłem sobie użyć zdania z Twojej wypowiedzi i umieścić w tytule tej recenzji. Świetny tekst.
bone_man: Nadal grają. Parę dni temu zalogowałem się do multi i od razu było z kim grać.
Poczekałbym na Nexusa 7, jeżeli nie chcesz wydawać ponad 1k. Polecam moją opinię o Galaxy Tabie: http://gameplay.pl/news.asp?ID=64807 Po pół roku korzystania mogę potwierdzić, że to świetny i bardzo przydatny sprzęt, szczególnie podczas wyjazdów. Dodam, że po tym czasie nie ma najmniejszej ryski na ekranie, a bateria trzyma ok. 6-8 godzin (przy samym czytaniu ebooków jeszcze więcej).
Dlatego też sam wstrzymałem się ze słuchaniem całości, a tylko poskakałem po ścieżkach. Jeszcze 3 tygodnie..
Fajny tekst i wiele znanych mi wspomnień (choć do grania po sieci Xboksa nie potrzebuję).
krzychu: Prawdopodobnie taki jest właśnie cel twórców Outerry. Dostaniemy "czysty" świat i zrobimy z nim co zechcemy. Trzeba jeszcze poczekać, bo to na razie ledwo alpha.
"przypadły do gustu gimnazjalistą" - myślałem, że taka polszczyzna to tylko u onetowców ;]
Popieram Scotta. Jest Allegro, są używki. Nawet jak nie mamy dużych funduszy, to Fata w dobrym stanie można wyrwać za 400-450 zł, przejść exy i nie cierpieć, że nas omijają fajne tytuły.
W komentarzach pod artykułem na podobny temat na jednym zagranicznym serwisie pewien gość opowiedział taką historię, z którą spotkał się jako sprzedawca w supermarkecie: matka chciała kupić 8-letniemu synowi Call of Duty: Black Ops. Gość spytał ją, czy pozwoliłaby dzieciakowi obejrzeć film 18+, na co odpowiedziała, że oczywiście nigdy w życiu. Ten spytał ją więc, dlaczego kupuje synowi grę 18+. Ona na to: "To tylko gra".
Ktoś inny opowiedział podobną historię. Również dorabiał jako kasjer, któregoś dnia obsługiwał dziadków, których wnuczek naciągnął na GTA San Andreas. Gość poinformował ich, że to gra dla pełnoletnich, dziadkowie poszli więc z małym wybrać coś innego. Po paru minutach wrócili z GTA Vice City ;]
Lutz: "po zakupie tabletu odmienia się człowiekowi" - dokładnie tak i to jest chyba najlepsza odpowiedź. Ułatwia życie w wielu sytuacjach. Po prostu trzeba się o tym przekonać, spróbować. Najwięcej zawsze narzekają ci, którzy nigdy nawet nie korzystali.
Mephisto: Zgadzam się, szczególnie w odniesieniu do zwiastunów poprzedniej części. Nolan jest na tyle sprytny, że z niejednej ujawnionej informacji zrobi ponowną niespodziankę. Poza tym w jego przypadku mam pewność, że i tak masę niespodzianek zachował dla ostatecznej wersji filmu.
Tomeq87: też tak myślałem do momentu obejrzenia Gry o Tron. HBO umiało zadbać o realizm, nie boją się pokazywać golizny, ucinanych głów, słowo 'whore' jest na porządku dziennym. Niechby i zrobili serial na podst. opowiadań i sagi, wyszłoby nawet lepiej niż film, bez tak drastycznego skracania i wycinania wątków.
Nie ma to jak zjechać grę, później wystawić jej 9/10, by na koniec napisać, że ma duże wady i małe zalety :)
Kamil, na tej zasadzie można czepić się każdej gry. Nie jestem wielbicielem Skyrima, ale spędziłem parę dni przy tej grze i uważam, że kapitalna jest jej otwartość, skala realizacji, możliwości. Nie jest to w 100% mój typ gry, wolę coś z większym naciskiem na fabułę, ale nie znaczy to, że gra jest zła. Tak jakby fan FPS krytykował Tetris, bo nie ma tam strzelania :)
Bart: Nie, jemu chodziło o następną. Tę co będzie.
Crytek to jedno z pierwszych studiów, które poznały specyfikację next genu.
Jak byś nie zaginał rzeczywistości, to faktem jest, że Nintendo stawia w prezentacjach na pokazywanie zastosowań kontrolera. Wszyscy to widzą i wiedzą, to jest główny temat ich prezentacji. Nie wiem co masz na myśli mówiąc o zbłaźnieniu się, może to jakoś rozwiń.
Co do Beyond: byłeś, widziałeś jak zachwycają się grafiką Watch Dogs czy SW1313? Pochwały za grafikę były przede wszystkim pod adresem produkcji Quantic Dream, m.in. Digital Foundry opublikowało wczoraj szczegółową analizę zwiastuna.
C'mon, troll harder, you can do it ;]
Jesteś tym typem czytelnika, z którym nie powinno się dyskutować. Masz swoją opinię i mimo przytoczenia Ci różnych argumentów dalej trzymasz się jej. Próbowałem Ci wyjaśnić to trzykrotnie. Skoro nie przemawia do Ciebie inny punkt widzenia, to wybacz, ale jaki sens ma ta rozmowa? Szkoda mojego czasu. Tylko proszę o jedno - nie kłam. W odniesieniu do mojego tekstu zwyczajnie przeinaczasz fakty. W moim tekście znalazło się miejsce na rzetelne streszczenie artykułu oraz moją opinię, a Ty sugerujesz, że ktoś od razu przeczyta tylko mój komentarz (o "zombie"). Dwie odmienne rzeczy zlewają Ci się w jedną całość.
Secundo:https://www.google.pl/search?sugexp=chrome,mod=3&sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=blog+definicja
Tertio: To chyba oczywiste, że jeśli zacząłem zdanie od "Zdaniem autora", to w następnym zdaniu (będącym naturlanie kontynuacją poprzedniego) nie będę tego powtarzał. A tak na serio, widzę, że wiesz swoje i nic nie jest w stanie Ci przetłumaczyć. Trudno. Masz prawo do własnej opinii.
Na dowód, że jednak nie masz racji w tych zarzutach, zacytuję fragment mojego tekstu:
"Zdaniem prof. Zimbardo, gracze mogą stawać się obojętni wobec rzeczywistości."
"Zdaniem profesora jedno i drugie może wywrzeć wielki wpływ na młodych ludzi"
"Wg badań opisanych w Annual Review of Public Health"
Wystarczy, czy mam cytować siebie dalej?
TVP odpowiedziało na zarzuty odnośnie reportażu o Europejskim Festiwalu Gier. Cała treść listu tutaj: http://granie.natemat.pl/16303,tendencyjnie-o-grach-czyli-korespondencja-z-tvp
TNR: W moim tekście jest link do oryginału. Kliknij, przeczytaj, później zweryfikuj poziom mojej rzetelności. Zamiast stwierdzeń "nie chce mi się wierzyć" po prostu sprawdź i się przekonaj. Owszem, tytuł jest ogólnikowy, ale wyjaśnienie sedna znajduje się już w samym wstępie. To, że ktoś jest profesorem (tak naprawdę jest doktorem, tylko że w USA przyjęte jest, że osobę z takim tytułem nazywa się "professor"), nie znaczy, że mówi prawdę absolutną i nie należy dyskutować. A ponieważ ja częściowo mam odmienne zdanie od pana Zimbardo, to podzieliłem się nim w zakończeniu. To jest blog, czyli miejsce stworzone z myślą o dzieleniu własną opinią. W przypadku powyższego wpisu masz więc rzetelne streszczenie artykułu z CNN (na 5 akapitów) + własny komentarz.
Papisotoromku (?), zacznijmy od tego, że nie przeczytałeś dokładnie, co ja tu rzeczywiście mam do powiedzenia. Naciągasz własne wnioski i sam manipulujesz. Nigdzie nie przeczę, że opisane zjawiska mają wpływ na psychikę, na koniec wręcz to potwierdzam, nie zgadzam się tylko ze skalą zagrożenia przedstawianą w mediach, które swój byt coraz mocniej uzależniają od wyolbrzymiania i robienia sensacji takich jak ta na CNN czy TVP.
Poohatch: Tak, całkiem możliwe, że manipuluje. W każdym razie wystarczyła ta informacja od niego i od razu media zaczęły nagonkę na gry, podawano to we wszystkich wiadomościach.
W materiale TVP najlepsza jest końcówka. Najpierw krytykują Wiedźmina 2 (i tak mniej brutalnego od książkowego pierwowzoru), a później każą zastanowić się, czy nie lepiej zamiast gry wybrać książkę.
Poohatch: To akurat jest prawda. Sam Anders to powiedział niedługo po zamachu, parę tygodni temu powtórzył to w sądzie.
fresz ima: W takim razie mam dla Ciebie bardzo złą wiadomość ;]
aope: Pewnie. Tak jak napisałem - wszystko może prowadzić do nałogu. Gorzej, że w mediach tradycyjnych jeśli jest mowa o grach, to przeważnie w takim kontekście - że są złe i powodują agresję. Najlepszym dowodem jest reportaż z TVP, który zalinkowałem na końcu.
eJay: dziękuję, kolego blogerze. A przeczytałeś mój następny komentarz, w którym poprawiłem swój błąd? Bo jak Ty napisałeś, że Goyer "maczał palce tylko przy Begins", to również się pomyliłeś. To tak jakbyś powiedział, że Goyer nie miał nic wspólnego z 2. i 3.
eJay: http://www.imdb.com/name/nm0333060/ (sekcja Writer) Z tym że scenariuszy do 2. i 3. nie napisał, ale "story" już tak. Maczał więc palce przy całej trylogii.
Vader25: Dzięki za miłe słowa. Co do Nolana, to pomaga Zackowi Snyderowi przy restarcie serii o Supermanie: http://www.imdb.com/title/tt0770828/ Scenariusz napisał David S. Goyer, autor scenariuszy do obecnej trylogii o Batmanie.
Nie zgadzam się sathorn z krytyką polskiego kina oraz jej formą. Typowo polskie narzekanie. Cztery zdania? Można było pokusić się o lepszą analizę, podeprzeć faktami, ocenami, recenzjami zawodowych krytyków filmowych.
Seraf, podyskutowałbym z Tobą, ale Twoja wypowiedź jest albo subiektywna (Skyrim to dla Ciebie gra na 130 godzin a Diablo III raptem na 20), albo braku wiedzy (Diablo III jest kupowane tylko dzięki marketingowi). Wytknij "dziury" sobie, a potem szukaj ich u innych.
Dzikouak: A wiesz, że maksowanie postaci i aktów też daje przyjemność?
Co do ostatniego cytatu - wiem. O to mi chodził właśnie, że wielu traktuje te 15h jako poznanie wszystkiego, co ta gra ma do zaoferowania.
Wątpię, żeby na piracie dało się korzystać z wszelkich dobrodziejstw Battle.net. To tak, jakby kraść samochód, by zawsze trzymać go w garażu.
Dunmer: A co zbudowało markę? M.in. świetna treść poprzedniczek. Blizzard nie wyrobił sobie marki ot tak po prostu, tylko przez 20 lat wypuszczając doskonałe gry, w które gra się całymi latami.
Lukxxx: Nic nie zrozumiałeś z tego tekstu. Zupełnie minąłeś się z nim.
Szanuję swoje pieniądze, jednak za DIII dałbym te 180zł, bo to jest gra nie na jedno przejście, a na całe lata, do wielokrotnego przechodzenia, o czym fajnie dzisiaj opowiadali chłopaki z tvgry.pl. Głupotą są hasła typu "przeszedłem Diablo w 15 godzin", bo taka osoba nie poznała przy tym 1/10 contentu, a wiadomo, że Blizz będzie to stale aktualizował.
Gdzie tu jest relacja? Można było się postarać bardziej, jakieś filmiki (w sieci ich pełno)..
Przema: Rockstar ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył. Może łaskawie coś pokażą..
Dla mnie również lepszy od i tak świetnej Incepcji. Jeśli chodzi o filmy Nolana, to myślę, że na równi z Mrocznym Rycerzem. Dałbym 9,5/10.
Akurat w przypadku Nolana nie mam obaw o spoilery. W filmie będzie wystarczająco dużo niespodzianek.
eFX: Sprawdź w komiksach, jak on wyglądał przed Venomem, zresztą omówiłem to też w tekście. Natomiast w grze jest taki sam cherlak jak w tym filmie z 1997.
Zrozumiałem Twoją wypowiedź już za pierwszym razem i wtedy też na nią odpowiedziałem. Pewnie sam zauważyłeś, że jednym studiom się chce, a innym nie. Jeśli czytasz wywiady z twórcami to na pewno w ostatnich miesiącach zauważyłeś jak często mówią o tym, ile rzeczy zrobiliby na nowym sprzęcie. Zresztą niedawno był dość głośny news, że Epic postanowił wydać grę tylko na PC.
Sebs: A zdajesz sobie sprawę, że obecnie nawet jakby chcieli, to by nie mogli? To są fakty, matematyka. Przypomnij sobie fizykę w Crysisie i jak mocno obciążała sprzęt. Nie łudź się, że to da się zrobić na stareńkich konsolach ze specyfikacją z 2004. To, że jedni producenci tworzą co roku tę samą grę nie wyklucza takich studiów jak Crytek, którzy jedną rewolucję już zrobili. Pierwszy Crysis nie sprzedał się dobrze przede wszystkim dlatego, że nie było dla niego sprzętu.
Shrike: Dokładnie tak. W tworzeniu tytułów AAA docelowe od wielu lat są konsole i prawdziwy przeskok ma miejsce w momencie premiery nowych generacji. Nowe karty graficzne, DirectX itd. w gruncie rzeczy nic nie wnoszą.
keveek: a przeczytałeś cały mój tekst? Bo tam dalej napisałem: "Nie tylko pod względem obrazu, ale też stopnia złożoności rozgrywki. Bardziej inteligentni przeciwnicy dzięki skomplikowanym obliczeniom, fizyka pozwalająca np. swobodnie niszczyć otoczenie, a nie tylko oskryptowane jego fragmenty? Tego nie da się wyczarować na sprzęcie, pod który robi się większość gier"
Łoś: zdaje się "Kostka Rubika", w Polsacie, prowadzona przez TEGO Piotra Rubika, na wiele lat zanim stał się sławny.
michaloxs: poczytałem dziś komentarze na jednym serwisie zagranicznym oraz na FB Dark Souls i gratulacji tam widziałem mało, raczej hejt typu "teraz pecetowcy powinni kupić grę, a nie tylko piracić"
Ale dokładnie ten obrazek jest niezmiennie od 10 dni... Pierwszy wrzucili 20 marca, drugi 27, od tamtej pory nic, tylko zbieranie lajków.
bone_man: dzięki za przypomnienie, nawet wrzuciłem zdjęcie tej gazety na mojej stronie na FB.
Nie zmienia to jednak faktu, że spieprzyli sprawę z tą akcją, bo mogli chociaż publikować obrazki z coraz to bardziej pękniętym murem, a nie trzymać cały czas to samo.
Do tych 20 tysięcy dodaj jeszcze 91, które podpisały się na stronie petycji (link w tekście). Możliwe, że liczyli, że od razu będzie 50 tysięcy kliknięć, zawiedli się i teraz nie wiedzą co robić.
Żebym ja Ci umiał na to pytanie odpowiedzieć... Mi już teraz wygląd Bane'a podoba się. Na pewno lepszy od tego co z nim zrobiono w Batman: Arkham Asylum.
Mruqe: zgadzam się, natomiast o chęci wprowadzenia darmowych DLC na Xboksa wypowiadali się już panowie z CDP, cytowałem ich tutaj http://gameplay.pl/news.asp?ID=65852
Zgadzam się z autorem odnośnie chwalenia Wiedźmina 2 i polityki CDP na zagranicznych forach, pisałem o tym m.in. tu http://gameplay.pl/news.asp?ID=65852. Dla mnie to w ogóle jest ewenement, jaki szacunek polska firma wzbudza obecnie poza krajem. Tym smutniej patrzy się na hejterstwo, którego u nas nie brakuje.
EDIT: coś jest nie tak z cytowanym linkiem, kieruje do głównej.
Raziel o mnie wspomniał, ale zapomniał zalinkować ;] Moje wspomnienia po Animated Series: http://gameplay.pl/news.asp?ID=56064
ubersniper: Wiadomo, że to jest marketing, napomknąłem o tym w tym i poprzednim tekście. Wolę jednak taki marketing od tego, co jest dziś codziennością, a więc nadmiernych zabezpieczeń, płatnych dodatków w dniu premiery i innych czynników, które każdy zauważa.
Spiderman 1 i 2 były udane, ale mimo to było w nich jednak za dużo zagrywek adresowanych do młodszej widowni, przez co brakowało spójności. Trójka to już była efekciarska porażka na całej linii. Ta postać zasługuje godną wersję filmową i wygląda na to, że może ją dostać już w tym roku. Ten aktor też przekonał mnie do siebie po tym zwiastunie. W ogóle da się tutaj odczuć wpływ bardziej dojrzałego podejścia w stylu Nolana.
Bawi mnie, że Matio wrzuca te "fajne" teksty, a pod nimi są dziesiątki komentarzy, na które chyba ani razu nie odpisał. O ile w ogóle je czyta. Radzę więc autorowi jednak czytać opinie swoich czytelników i jakoś się do nich odnosić.
ESP LTD F-50 w/ EMG 81X & 89XR
Behringer V-Amp 2
Randall RG100 G3
V-Amp raczej niedługo pójdzie na sprzedaż.
Shoker1: zgadzam się, że nie jest to optymalne brzmienie. Używany tu efekt można podpiąć do PC i kiedyś tak nagrywałem, jednak chciałem tu zostać przy brzmieniu z Randalla. Prawdopodobnie wkrótce kupię Bossa ME-25 i wtedy dźwięk będzie leciał bezpośrednio do komputera. W dalszej przyszłości jednak trzeba będzie zainteresować się mikrofonem i preampem, bo EMG w połączeniu z Randallem brzmią zajebiście.
Miałem nie zmieniać, ale to narzekanie już robiło się nudne. Komentujmy treść, a nie tytuł.
keveek: niedawno był wpis kolegi pt. "Half-Life 3 ma dziś swoją premierę!", wypowiadałeś się tam w komentarzach i jakoś nie przeszkadzał Ci tytuł, mimo że w przeciwieństwie do mojego był jednoznaczny, podczas gdy mój jest dwuznaczny.
Miałem do wyboru długi, rzetelny i do bólu nudny tytuł, albo taki właśnie żart. Była dobra okazja, więc spróbowałem tego drugiego, tym bardziej, że i tak rzadko kiedy bawię się w chwytliwe tytuły, a już na pewno nie takie z wykrzyknikami czy ankieciarskimi pytaniami, których od jakiegoś czasu jest zatrzęsienie ;] Tym razem więc wybaczcie mi, ale nie mogłem powstrzymać się.
andd: Polecam grę padem, ja tak przeszedłem ostatniego Wiedźmina dwukrotnie. Powód? Nie potrzeba tam aż takiej precyzji, jaką daje myszka, a ja lubię wygodnie rozwalić się w fotelu. Trochę zagmatwane menu jest tak samo niewygodne czy to dla pada czy k+w.
Roinats: ja :) Nie grałem w jedynkę, nie znałem książek (poza ogólnym zarysem o co tam chodzi, czyli tyle co nic). Na dodatek na początku dwójka w ogóle mi nie podchodziła, ciągle coś nie pasowało. Po 2-3 dniach kochałem tę grę na amen. W kwietniu będę przechodził 3. raz, teraz nadrabiam Sapkowskiego. TPP to mój ulubiony gatunek, a przede wszystkim lubię gry z wciągającą historią, a tu to jest na nieziemskim poziomie.
raziel: Ciebie już nawet nie chce mi się komentować. Zacznijcie iść w jakość, zamiast ilości.
Wspaniałe te porady. Na poziomie lekcji przedsiębiorczości w gimnazjum. Czy autor zastosował je do siebie? Założył firmę, odstał swoje w urzędach? Wie co to znaczy oddać co miesiąc 800zł państwu i jeszcze przy tym wypracować dochód, który pozwoli utrzymać się? Prosiłbym więcej napisać o swoich doświadczeniach, a nie prawić komunały, że "że dla wszystkich dziś z pewnością miejsca nie wystarczy".