Ja nigdy nie miałem tego problemu, więcej, oprócz sporadycznych małych bugów grało się bez błędów na 1.1.3
A ta niebieska skrzynka to co to jest jak nie skrytka?? To nie tylko torby, sejfy i plecaki...
Naprawa jest droga ale (nie)stety: eksploracja, eksploracja i eksploracja io ganianie do handlarzy potrafi zdziałać cuda.
25 do 40 godzin... Ja jestem może w 2/3 gry (między Czerwonym Lasem a Janowem) a na blacie mam 65 godzin...
Doszedłem do takiego etapu w życiu, że potrafię z powodzeniem pogodzić życie zawodowe, rodzinne, sportowe i hobby w postaci chociażby gier komputerowych. I o dziwo kupka wstydu zaczyna się zmniejszać. Ubolewam jedynie, że nie mam tyle czasu ile bym chciał na czytanie ;)
Grigori1922 - hmm pomyślmy... Może sama obecność na forum o tematyce, którą uważa się za dziecinną i raczej się nią nie interesuje. Jak mnie nie interesują np katolickie fora to tam po prostu nie wchodzę. Ale dla innych to za proste.
No chyba, że sam jest dzieckiem to wszystko ok ;)
Prawie stówę za dwudziestoczteroletnią grę hahahahahaha
A tutaj płakano, że za czternastoletnią "trzeba" wydać (jakby to jakiś przymus był) ponad dwie stówy :D:D:D
Ja Gothica mam w bibliotece na steamie za piętnastaka :)
Hmm, może się nie znam ale dobrym wyjściem jest ogrywanie jednego tytułu na raz a nie kilku. Ale jak już mówiłem, zapewne się nie znam ;)
Bardzo miło wspominam tą grę! Ale po kolei: byłem po "lekturze" świetnego Fable i na swojej półce szukałem podobnych rpg-ów (sam byłem wtedy w miarę świeży w ten gatunek). O ile pamiętam ta gra została dodana do numeru CDA. Zainstalowałem, pograłem. Na początku nie wchodziła ale im dalej w fabułę tym lepiej. Genialny klimat egzotycznych dla mnie wtedy Chin, całkiem sensowny gameplay - chętnie zagrałbym w jakiś remaster ;)
A ja tam bawię się zayebiście ;) Zaczałem grać jak weszła wersja 1.1.3 i poza drobnymi wpadkami nie odnotowałem niczego niepokojącego ;)
Z tych, które ograłem to na pewno numero uno: Return To Castle Wolfenstein. Zaraz za nim Max Payne, podium zamyka GTA3. Było jeszcze niedoceniane Gunman Chronicles ale ono wyszło chyba w 2000 no i oczywiście Clive Barker's Undying!!
No i gitara Jarocin. Ja młócę od wczoraj, po tym 110 gigowej łacie działa aż miło :)
Przecież po instalacji patchy folder z grą nie zwiększa rozmiaru, więc o czym Ty bredzisz?
Rozumiem, że nie da się dobrze poprowadzić fabuły gry bez romansu? Dobra gra bez pornosa nie jest dobrą grą?? A jak to już jest romans w ramach jednej płci czy w ramach jednego hmmm gatunku to już w ogóle erekcja w mózgu i na dole...
Nie wiem kto im za to płaci ale wygląda mi to na jakiś sabotaż; tym samym wpada kolejny powód, by tą grę omijać szerokim łukiem.
Ocena poniżej to zapewne ocena ceny a nie faktycznej gry. A ta jest więcej niż bardzo dobra. Ja nie miałem okazji zagrać w to wcześniej, konsole omijam szerokim łukiem a gdy znajdę się w ich pobliżu to plwam na nie z pogardą. Dwójka jest grą wybitną a jedynka niewiele jej ustępuje. Tyle w temacie. Deal with it.

"marka S.T.A.L.K.E.R. może doczekać się ekranizacji. Platformą odpowiedzialną za projekt rzekomo miałby być Netflix."
Jak to przeczytałem to oblały mnie zimne poty. Prosze, nie dawajcie tego Netliksowi, oni są mistrzami w partoleniu (eufemizm) wszystkieg (!!!) czego się tkną!
Widzę, że większość ocenia grę poprzez cenę. Uświadomię Wam coś: nie stać Was to nie kupujcie. Nie ma obowiązku gry w ten tytuł. Ja z uwagi na to, że konsole omijam bardzo szerokim łukiem nie miałem przyjemności gry w RDR dlatego teraz ogrywam to z przyjemnością. Aha jeszcze jedno - gry to nie tylko grafika a przede wszystkim imersja i klimat, no ale co mogą o tym wiedzieć ludzie, których nie stać aby wyłożyć 200 zł...?
Moja ogląda jak gram i tak rzucam okiem raz na kilka chwil i nawet tyle mnie męczy ;)
Jakby Ci to powiedzieć - to już wasz problem, że was piecze, na pewno nie mój. Ogółem swojego działania zarówno KK jako instytucja jak i księża zasłużyli sobie na to, żeby na nich pluć (i to jest najniższy wymiar kary). Żeby była jasność - mówię tutaj o KK jako instytucji i jej przedstawicielach - nic nie mam do wiary poszczególnych ludzi; szanuję wiarę danych osób dopóki te osoby szanują mój światopogląd i nie próbują w żaden sposób narzucić mi swojego. A jak cię to nudzi to zainteresuj się czymś, poczytaj coś... Tą instytucję trzeba zrównać z ziemią. A dlaczego KK? Bo w Polsce KK jest największym problemem, do tej pory zarówno muslimy jak i wyznawcy innych wierzeń nie stanowili większego problemu.
No i git. DO momentu ogrywanego obecnie przeze mnie tytułu wyjdą jeszcze pewnie z trzy łaty, wtedy będzie grywalne ;)
Z jednej strony sh*t, fcuk, kuuuuuuuuuuuuu ale z drugioej stronyt Kolega
Od pierwszej części się odbiłem. Nie wiem, coś mi nie leżało. Może za parę lat podejdę po raz kolejny
Co za bzdury... Ktoś pomylił pojęcia: gracze grają, obserwatorzy patrzą, jak gracze grają. To tak jak z pornosem i prawdziwą kobietą...
Where Commandos: Origins??
Grudzień żałośnie słany w porównaniu do listopada.
Kiedyś może i bym zagrał, teraz wszelkie tytuły o i z zombie wywołuję u mnie reakcję anafilaktyczną.
Mam wrażenie, że mylisz tytuły. Devastation nie był tytułem wybitnym, właściwie jego znakiem rozpoznawczym było demolowanie otoczenia - stąd zapewne tytuł i mechanikę to doprowadzono do perfekcji. I to porównanie do HL2 - kurczę, nie obrażaj HL2 ;D No nie przekręcaj faktów proszę Cię...
Cytat z opisu gry z jej strony tutaj: "Dużą zaletą gry jest bardzo nowoczesny silnik graficzny firmy Epic (Unreala) oraz całkowicie interaktywne otocznie, gdzie wszystko może zostać uszkodzone i zniszczone, a nawet wykorzystane w walce, np. rozbita butelka".
Nie pamiętam już dokładnie i nie chcę mi się sprawdzać ale RF zaczął "trend" robienia dziur w ścianach ale do perfekcji na tamten czas doprowadził to tytuł "Devastation" z EMinemem (hie hie) jako głównym bohaterem ;)
Z tym porównanie do Stalkera to wydaje mi się. że chodziło o świat gry a nie mechanikę sensu stricte (strefa wykluczenia, społeczność podzielona na frakcje). Chociaż wg mnie to powinno być porównywane bardziej do Metra 2033/2034 niż Stalkera. Dla mnie wygląda ciekawie, takie połączenie ukraińskiej wódki z five'o'clock tea :D - na pierwszy rzut oka niestrawne ale w tym szaleństwie może jest metoda :). Nie powiem, zainteresował mnie ten tytuł. Zobaczymy na wiosnę ;)
Stawianie wyżej Wiedźmina 2 nad jedynką oraz Mass Effect 2 nad pozostałymi oraz chorobliwe gloryfikowanie BG3 jest dla mnie niezrozumiałe, czasami wręcz absurdalne ale już nic nie będę mówił w obawie przed banem za własne zdanie i jakieś tam obrazy... :)
Gra zakupiona ale czeka aż dokończę obecnie ogrywany tytuł, w międzyczasie rozglądam się za aktualizacjami. Trochę jeszcze poczeka bo mam w obecnym tytule jeszcze z 20-30 godzin grania co najmniej ;)
Aż 350 wróbli?? Kurfa, gdzie to?? Toż to uratuje mój budżet do końca mojego życia!!!111oneoneraz
Wy oceniacie/oceniliście grę czy cenę?? Bo to, co widzę, to jakieś nieporozumienie.
Pamiętam tą grę. Swego czasu ją przeszedłem i dobrze wspominam ale byłem przekonany, że to jest gra polskich twórców ;)
Mam tylko nadzieję, że będzie wersja rosyjska z lektorem Mirosławem Uttą (wtedy klimat wykręci mi flaki). Angielskie dialogi kompletnie niszczą klimat...
Przecież w Metrze grafika byłą bardzo dobra... Nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie gra to nie tylko grafika ;)
BG3 jest na szczycie chyba tylko dlatego, że wyszła niedawno. Innego powodu nie widzę.
A twórzcie sobie te gry oparte na mulki kulti g. Broni wam ktoś? Oczywiście, że nie. Tylko co będzie, jak obudzicie się z ręką w woke nocniku, ponieważ nikt nie będzie w to grał?? Ja otworzę popcorn i będę patrzył na upadek ;)
W remake jedynki Wieśla pograłbym oj pograłbym. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że nowy Wiesiek nie będzie hmmm, jasny jak do tej pory ;)
To sobie czekaj dalej aż do śmierci bo multi nie było, nie ma i nie będzie - cytując klasyka jakim był minister finansów w "polskim" rządzie z żydowsko-brytyjskim paszportem ;)
Od razu mówię - nie grałem w RDR1.
Gracze wymagają pełnoprawnego, pełnowartościowego produktu w dniu premiery ale sam wiesz jak jest na przykładzie chociażby Cyberpunka 2077. My wymagamy a jest jak jest i w pełni rozumiem zadowolenie graczy, że w dzisiejsza gra w dniu premiery jest po prostu stabilna.
Sam osobiście się zastanawiam, czy w Stalkera 2 kupić i zagrać na premierę czy po prostu poczekać z pół roku co najmniej jak ten będzie w pełni załatany i stabilny. To samo mam z Commandos Origins choić tutaj mam mniejsze obawy o stabilność.
Zaskakująco dobra staroszkolna strzelanina z miłą dla oka grafiką "w krzywym zwierciadle", pełna nawiązań do innych dobrze znanych gier (skok wiary :D) gier, filmów a także komiksów i eventów, z kloacznym humorem, co dla mnie jest plusem bo od czasu do czasu lubię taki niskich lotów humor. W związku z powyższym zaskakująco dobrze grało mi się w ten tytuł :)
Same narzekania na grafikę i wiek gry... Niepopularna opinia ale czy wiecie, że gra to nie to nie tylko grafika??
Industria - FPS - jakieś 3 godziny.
Metro: Exodus - Two Colonels - 1,5h, z czego czysty gameplay to nieco ponad pół godziny.
Sapkowski? To ten co pisze książki na podstawie gier i polskiego serialu??
Tak, wiem, woodyyy :D
Podbijam co pisze
Gameingowy fastfood, ale jeszcze wtedy smakował, dzisiaj taki odbiłby się rybą sprzed miesiąca.
Nie rozumiem tego shit stormu na ten tytuł. Mi się podobał a grałem w niego w okolicach 2008 roku. Wtedy też zanurzałem się bardziej w szeroko pojęte erpegi, które teraz ogrywam mocno, ale przed tym rokiem były dla mnie białą kartką ;)
Dlaczego mój komentarz o treści mniej więcej: "negatywna recenzja MNIE nie zniechęci do ogrania tytułu" został usunięty?? Obrażało to autora recenzji czy coś innego, czego nie rozumiem??
Pomijając to, czy w D4 są bluźnierstwa czy ich nie ma, pomijając także to czy jest się katolikiem, katolem czy nim nie jest ( ja nie jestem) to ciekaw jestem jednej rzeczy: drwienie na wszelkie sposoby z katolicyzmy czy w ogóle religii chrześcijańskiej jest obecnie modne i odmieniane przez wszystkie przypadki (ja tak robiłem zanim to było modne ale ja nie o tym) - ciekawe czy w zachodnim świecie znajdą się odważni, którzy będą w takim samym stopniu drwić z islamu? Ktoś, coś? Otóż nie znajdą się, bo będzie co najmniej taka reakcja jak w przypadku redakcji francuskiego brukowca. A w mocniejszym - Paryż czy tam Londyn, czy inna islamska stolica Europy zaoszczędzi w sylwestra na fajerwerkach.
Może i się zaharujesz jak koń na westernie do ostatka sił ale za to zrobisz to za darmo ;)
Dzięki Kolego za info o dodatku - gdzieś mi to umknęło! A także za polecajkę kilku tytułów - nie miałem pojęcia o ich istnieniu! O HROT wiedziałem i mam go w tak zwanej kolejce do ogrania, pozostałe dwie również do niej zapisałem ;). Znasz jeszcze podobne tytuły? Nie musi być z bronią białą ;)
Korporacja odkryła, że pracownik może upominać się o podstawowe prawa?? Dziwne, nie?
Boltgun jest wg mnie najbardziej warty uwagi. Nie dlatego, że lubię uniwersum WH (bo nie lubię) ale jest boomer shooterem, a ja ostatnio takie gry uwielbiam ;)
Porównując do wydanych mniej więcej w tamtym czasie Commandosów 1 i 2 - no Desperadosi są znacznie trudniejszą grą, z zaimplementowanymi ciekawymi rozwiązaniami i zachowaniami przeciwników. Nawet 24 lata po premierze jako stary Commandosowy wyjadacz spędziłem ponad 42h (wg Steama) łamiąc sobie głowę i planując kolejne posunięcia.
BTW - wersje na Steam śmigają na Win11 ;)
Ja to się dziwię, że bana nie dostałeś za poprzedni post (obrażanie redaktorów itd). Ja wyleciałem za znacznie mniej ofensywny tekst ;)
Recenzja w żaden sposób mnie nie zniechęca. Zagram na pewno - ale jak w przypadkach premier w obecnych czasach - pół roku/rok po premierze. Raz, że będzie tańsza, choć nie jest too czynnik decydujący, i dwa - będzie odpowiednio załatana i naprawiona.
Nie ukrywam, ciekawostka ;) Ale dobrze, że powstyał ostatecznie Doom (4) jaki pamiętamy :)
Nie. Większość poznała tą grę w okolicach 2001, 2002, 2003 kiedy można ją było kupić na giełdzie z łóżka polowego, przegrać z cd-romów a kto miał łącze 1mb ten był bogiem i sam sobie pirata ściągnął.
Może to słowo nie jest użyte nieprawidłowo ale jest niepotrzebne w tym zdaniu. Słowo "bynajmniej" jest zaprzeczeniem a już tu jest słowo "nie" także zostało ono zdublowane:
"Jak na razie Pankratzowie zdają się być zadowoleni ze stanu projektu ("nie" nie jako jedyni)."
Tu i tak jest lepszy poziom lepienia tekstów niż w innych analfabetycznych pismach głównego ścieku choć i tutaj były używane kwiatki typu "w Ukrainie", które powodują u mnie krwotok z oczu i wątpliwości w umiejętności słowotwórcze autora/ów tegoż potworka.
Still better than "a bynajmnij na bombelki dajo" :D:D
Ale wiesz, że nie ma obowiązku grania we wszystkie gry, które wychodzą? Nie podoba się, nie graj. Tylko tyle i aż tyle.
Gra absolutnie przefantastyczna! Czysty staroszkolny (naprawdę staroszkolny) FPP! To nie jest powrót do połowy pierwszej dekady lat 2000, to powrót do złotych czasów FPP z lat '90 ubiegłego stulecia i pomnikowych tytułów jak Quake, a zwłaszcza Hexen i Heretic, z których gra czerpie wręcz łopatami. Mega klimatyczna muzyka, mechanika przeniesiona 1:1 z w/w tytułów, urocza retro grafika (lecz nie pikseloza). I co - ja stary pryk (hehe) z prawie 40 na karku biorę dzień wolny w pracy i cały dzień napi****lam w Amid Evil (a przeszedłem go w może 1/3 więc krótki nie jest...) Gra się czasami ze łzami w oczach :D 10/10!! Z całego popularnego ostatnio nurtu tzw boomer shooterów Amid Evil jest niekwestionowanym diamentem. Potem trochę nic, Forgive Me Father, Dusk i dłuuuuuuuuuuuuuuuugo nic. Absolutny majstersztyk !
Gra technicznie to jest kupa ale mem wielki sentyment do niej (a raczej do czasów, kiedy w to grałem). Pierwsza gra, którą skończyłem na moim ówczesnym pierwszym PC (z mocarnym Celeronem 433 Mhz i Riva TNT II), pewnie też mi trochę zryła banię. Kolejne części wolę przemilczeć ale coś mi się obiło o uszy, że wyszedł jakiś ostatnio (czy ma wyjść) FPS z Postalem w logo, więc może zarzucę oko.
Na pewno swego czasu jedno z największych zaskoczeń in plus oczywiście - świetny klimat, dobry gameplay - pamiętam, że grało się cudnie (mowa oczywiście o American McGee's Alice). W drugą część - czy to kontynuacja czy jakiś dziwny remake - nie wiem - nie dało się grać.
75 godzin (wg Steama), wykonane jakoieś 70-80% zadań. Klimat wylewa się uszami, takie kmioty jak Gothic III (niezły swoją drogą) czy Arcania (HA TFU) powinny bić pokłony i błagać o litość.
Gra sama w sobie jest bardzo dobra ale absurdalnie krótka (1,5 ze wszystkimi cutscenkami) Dodatek mający na celu dopowiedzenie pewnego wątku fabularnego z podstawowej wersji gry.
Ktoś z Was miał problem, że nie załączył się skrypt kończący misji pomimo, że wszystkie elementy zostały wykonane?
Może ma inne ambicje nić być kojarzonym z GTA?? Niemniej jego prawo do takiego kroku i ja to szanuję.
Tak tak a artyści powinni płącić publice aby zechciała pojawić się na ich recitalu... W sumie... Większość obecnego topu z radia tak powinna robić.
Gra nie musi wnosić nie nowego do gatunku żeby była fajna. Musi być dobra - tylko tyle i aż tyle.
Widzę, że jest jakiś wysyp gier tego typu. Póki są dobre to dlaczego nie? Oczekuję, ode mnie nadzieja na 8/10 ;)
Wreszcie coś zaczyna się dziać. Moją uwagę przykuło Gof Of War, ale szczególną uwagę poświęcę 63 days. Ci sami co od War Mongrels. Grałem w remo - mechanika jest bardzo podobna do tej z War Mongrels, która z kolei wiele bierze z Desperados III - a ta ostatnia jest grą co najmniej świetną.
Trochę męczący ale mimo wszystko z rozpędu skończyłem. Teraz wszystkie "Kłaki" pokończone wraz z dodatkami ;)
Pierwsza część to dziś absolutny klasyk i jedna z najlepszych gier w gatunku FPP/FPS. Niszczyła klimatem. Niestety druga część kompletnie nie udźwignęła tematu. Może ktoś zrobi remaster tej pozycji?
Ukończyłem wraz ze wszystkimi dodatkami. Ukończyłem także jedynkę ze wszystkimi dodatkami i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że dwójka nie ma nawet startu do pierwszej części.
Może jestem jakiś inny ale grafika nie jest dla mnie wyznacznikiem numer 1 jeśli chodzi o gry. Przykladem jest Amid Evil - genialna gra z grafiką z końcówki lat 90. Ale sądząc po Twojej wypowiedzi to Twoi rodzice nie byli wtedy nawet pełnoletni.
Jedna z oryginalniejszych, najlepszych i najbardziej wciągających gier tamtej dekady ;)
Idealnie wstrzeliła się w ówczesny klimat i zajawkę a agrotunningiem samochodów ;). Kilka klawiatur poszło na śmietnik po tej grze ale było warto!
O grze dowiedziałem się przypadkiem od kumpla, którego ojciec handlował jabłkami na lokalnym bazarze i był maniakiem gier. Gra rozwaliła mnie klimatem!
Jeden z nielicznych przypadków, kiedy sequel był lepszy od pierwowzoru. Rewelacyjna gra, klasyk!
Gra oczywiście wciąż jest bardzo dobra ale jako remaster to jest kpina i żerowanie na fanach.
O ile dobrze pamiętam to nie był jakiś mega hajpowany tytuł, choć na to w pełni zasługiwał.
Gra na pewno wyprzedziła swój czas. Świetnie mi się w nią grało - jedna z najlepszych pozycji pierwszej połowy I dekady XXI wieku.