Co za pieprzony niekompetentny partacz robił te polskie napisy.
Średniak z fałszywymi recenzjami i nic więcej. Karykatura amerykańskich lat 80~90. To nawet nie jest gra tylko krótki film rozciągnięty na siłę bo inaczej można by to skończyć w 20 minut.
Naprawdę kogoś to jeszcze obchodzi kto tam jest weteranem czego i jaką grę robi? Hudson też był odpowiedzialny za Anthem. Co chwile jakieś studia zakładają wielcy spece i co chwile zamykają, czasem zostawiając jakiegoś gniota za sobą.
Ale zasadniczo to tu chodzi o to że nasza definicja "świadomości" jest bardzo mało rozwinięta i aktualnie nawet tępe programy jak wszystkie durne AI, są w stanie spełnić wymogi aby ktoś je uznał za świadome.
Ta gra po prostu jest mocno niedokończona co widać gołym okiem dosłownie wszędzie. Nawet z modami robi się nudna dość szybko. W całej grze znalazłem dosłownie 2~3 planety warte uwagi, większość wygląda gorzej niż skyrim bez modów a eksploracja kończy się na wyjściu ze statku i rozejrzeniu dookoła.
Warunki na planetach są kompletnie bez znaczenia, żadnych efektów, plastikowe pojemniki, pudła, sprzęty i narzędzia w obozach leżą luzem na zewnątrz przy +400 stopniach C.
Jakaś laska wyprowadza gołą jaszczurkę przy -182C.
Te same kwiatki, krzaki, drzewa, zwierzęta, bazy, kamienie skopiowane na 300 planet. Każda wiertarka w każdej bazie tego samego typu jest dokładne w tym samym miejscu a każdy npc siedzi na tym samym krześle.
Nie ogarniam też kompletnie czemu połowa budynków ma ekran ładowania, połowa nie. Kompletnie bez znaczenia na rozmiar instancji. Do tego w niektórych unikatowych lokacjach nie ma absolutnie nic.
Jestem prawie pewny że budowaniu statków brakuje modułów. Są elementy które nigdzie nie pasują pomimo boków które mają do czegoś być przyłączone.
Nawet misje poboczne które niektórzy tak zachwalali są w większości po prostu durne, dosłownie brakuje dialogów, a sporo misji wyglądaj jak napisana na kolanie. Już nie mówiąc że zachowanie npc często to komedia.