Teatime

Teatime ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

05.10.2014 13:29
odpowiedz
Teatime
3

Ja również korzystałam z Worda, patrzyłam żeby nie przekroczyć 3000 znaków bez spacji.
btw. Powodzenia wszystkim w dalszych etapach konkursu;)

03.10.2014 22:42
odpowiedz
Teatime
3

Dziękuję bardzo za tak miłą niespodziankę i wszelkie gratulacje. Mam nadzieję, że komuś spodobało się moje opowiadanie i jego czytanie sprawiło mu przyjemność. Dziękuję również za wszelkie słowa krytyki i uwagi odnośnie mojej pracy, szczególnie od Pani Brzezińskiej, które na pewno postaram się wziąć do siebie.

27.09.2014 19:36
odpowiedz
Teatime
3

Przez cały ten czas nie potrafiłem oderwać wzroku od zarośli znajdujących się nieopodal wiedźmy. Zdawało mi się, że czuję na sobie czyjś zachłanny wzrok śledzący każdy nasz najdrobniejszy ruch. Ukradkiem zerknąłem na Morrigarn. Krople potu spływające po jej czole utwierdziły mnie w przekonaniu, iż ona również wyczuwała tę gęstniejącą atmosferę bezgłośnej i pierwotnej grozy.
- Myliłam się. - w oczach czarodziejki dojrzałem nieznany mi dotąd błysk przerażenia. - To nie pomioty stanowią problem. To coś znacznie starszego i potężniejszego.
Z jednej strony czułem przytłaczający strach, który zdawał się krępować moje ruchy, z drugiej strony dreszcz ekscytacji na myśl o czekającej nas walce.
Nagle z gąszczu wyłoniła się cała chmara pomiotów.
- Na co czekacie?! Atakujcie! - z otępienia wyrwał mnie głośny ryk wydobywający się z gardła Żelaznego Byka, który wymachując swym ogromnym dwuręcznym mieczem niczym zabawką rzucił się na zbliżające bestie. - Wy ludzie potraficie być bezużyteczni.
Nie potrzebowaliśmy innych bodźców. Wahanie spowodowane widokiem twarzy dzieci na tych pokracznych tworach w końcu ustąpiło. Każdy z nas chwycił swą broń. Zacisnąłem dłoń na mojej nieodłącznej towarzyszce czując jak do mojej głowy powracają wspomnienia z czasów, które spędziłem wraz z Hawke - naszych niebezpiecznych przygód, w czasie których wyprzedzaliśmy śmierć tylko o krok.
Po chwili polana, na której staliśmy zabarwiła się na krwistoczerwono, a do mych nozdrzy dobiegł metaliczny zapach krwi. Łomot serca skutecznie zagłuszał wszelkie myśli. Teraz nie było miejsca na wątpliwości, czy strach. Czułem jak moje mięśnie same się poruszają korzystając z zdobytego doświadczenia. Pewnie wycelowałem Biankę w nadbiegającego w moim kierunku pomiota i powiedziałem jak za dawnych dobrych lat:
- Przywitaj się, Bianka. - chwilę później w jego gardło zagłębił się bełt.
Kątem oka dostrzegłem Morrigarn starającą się osłonić magiczną tarczą leżącego na trawie Blackwalla i Inkwizytorkę. Nie zastanawiając się dłużej pobiegłem w ich kierunku.
- Przybyła. - do mych uszu dobiegł niewyraźny szept smarkuli. Omal nie wywróciłem się słysząc ten sam głos, którym kiedyś próbowała nas przekonać do przedłożenia misji nad nasze osobiste cele. Doprawdy to dziecko było bardzo słodkie i naiwne, co udowodniły późniejsze wypadki. Przyjrzałem się szybko jej twarzy, ale oczy miała wciąż zamknięte, a oddech nierówny. Nie... czekajcie, to nie mogła być tylko moja wyobraźnia.
Wtem usłyszałem ogłuszający ryk. Podniosłem głowę i moje spojrzenie spotkało się ze wzrokiem szarżującego na mnie hurloka. Nim zdążyłem zareagować głowa pomiotu potoczyła się po trawie, zraszając mnie posoką. Chwilę potem dostrzegłem olbrzymi miecz i potężną sylwetkę qunari. Przez kolejne sekundy śledziłem postać wojownika, którego miecz ścinał kolejnych wrogów niczym sierp żniwiarza zboże. Było w tym widoku jakaś tajemna groza łączącą się z pierwotnym, dzikim pięknem.
- Jest tutaj. - Morrigarn szarpnęła mnie za skraj szaty. - Nie możemy pozwolić jej zbliżyć się do bachora.
Nagle rozległ się głośny śmiech i po środku polany stanęła mała dziewczynka ubrana tylko w prostą wiejską sukmanę. Równocześnie poczułem odurzającą woń zgnilizny.
- Co tu robisz? - czarodziejka skierowała w jej stronę swój kostur.
- Pustka nie jest już dłużej miejscem, w którym mogę mieszkać. Ten świat jest o wiele ciekawszy. - twarz nieznajomej rozjaśnił niewinny uśmiech. Okręciła się na pięcie, a jej brudne i zbite włosy przez chwilę zafalowały - Tutaj mam wielu przyjaciół.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl