Historie ciekawe ale całkowicie nieznaczące wybory w 1 epizodzie. Oczywiście nie mamy wglądu na dalsze konsekwencje w kolejnych, ale irytujące jest to że gra traktuje wszelkie wybory w stylu "Super, tak chcesz? Nieeee zróbmy to po mojemu". Cokolwiek nie wybraliśmy i tak całość poszła w z góry ustalonym kierunku.
#UP KryKoz
Nawet nie wiesz ile razy tłukłem w klawiaturę przez tę niesprawiedliwość w grze. Jeśli tobie zdarzy się pomylić już masz po wyścigu, a komputer melduje się w tira i traci masę czasu, ale w kilka chwil dogania i wyprzedza o długość maski. Zauważyłem że jeśli znacząco wyprzedzasz przeciwnika, tak że znika poza minimape, dostaje ogromnego przyspieszenia i zaraz będzie siedział ci na ogonie. To głównie dotyczy ludzi z listy.
Już jakiś czas temu spróbowałem swoich sił w Hearthstone bo lubie karcianki i samej rozgrywce nie mam nic do zarzucenia. Podobają mi się rozwiązania takie jak dzienne zadania czy nawet dokładne dopasowywanie przeciwników do naszego poziomu - coś czego zawsze brakowało mi w WoWie na BG. Za zdobyte pieniądze dosyć łatwo można kupić podstawową paczkę i jeśli mamy szczęście coś średniego się trafi. Jednak po dłuższym graniu miałem dość tego że przeciwnicy wyciągają karty które zapewniają im zwycięstwo bez żadnej taktyki. Nie jestem świetnym graczem w Hearthstone ale po dominowaniu oponenta ten nagle wyciąga kartę z potężnym atakiem i zdrowiem, wrzuca na niego buffy które mu leżały w ręcę i już wygrywa bo ja atakując go jeszcze bardziej zwiększam mu obrażenia i niszczy mnie na 2 ciosy. Głównie ze względu na to bardziej pasuje mi Duel of Champions ale to kwestia gustu.
Mój błąd z procesorem bo z przyzwyczajenia wypisałem tego z mojego laptopa a nie stacjonarnego. Na stacjonarnym mam Intel® Celeron® Processor E3300 (1M Cache, 2.50 GHz, 800 MHz FSB) czyli niezły szit ale np. w batmanie wymagany jest Core i5 2.67 GHz a działa doskonale. Może postaram się zaktualizować sterowniki chociaż wątpię bo Windows 7 automatycznie to robi. Eh pewnie będzie ta sama sytuacja jaką miałem z niektórymi grami że widocznie coś "w silniku" sprawia że komputer się poci, a w innych które mają nawet znacznie wyższe wymagania gra działa tak jak powinna na takim kompie. Chyba czas uzbierać na nowe pudło
Co za wpadka... w grę się zaopatrzyłem mając na myśli dosyć niskie wymagania sprzętowe - nowych tytułów nie kupuje bo mam za słabego kompa. Wie ktoś może co mogę mieć nie tak skoro przy poniższych parametrach na NAJNIŻSZYCH gra nie chodzi płynnie?:
4 GB ramu (odjąć +/- 700 na procesy windows 7)
Nvidia 9500GT 1024MB/DDr2 Dual Link DVI/CRT
Dwurdzeniowy procesor Intela 2.50Ghz
Wiem że nówka to nie jest ale inne tytuły takie jak Batman Arkham Orgins działają bez zarzutów choć niby wymagają wyższych parametrów. Pieniądze się nie zmarnują bo najwyżej opchnę znajomemu ale nastawiłem się na headshoty i najwyraźniej nic z tego
Świetna i bardzo wciągająca gra. Jeśli dla kogoś na początku jest za trudno polecam zmienić opcje świata na mniej psów które będą atakować co jakiś czas obóz , i wyłączyć albo zmniejszyć szansę na bossów. Dodatkowo można zwiększyć ilość kamieni/złóż i jedzenia (marchwi) bo krzaki z owocami nie są problemem bo można je przesadzać później. Jeśli ktoś kupił grę z dodatkiem to odradzam zaczynanie z Reign of Giants bo utrudnia grę przez efekty przegrzania/wychłodzenia lub przemoczenia, a najbardziej odczuwalne jest to że ścinając drzewa bardzo łatwo przemieniają się w drzewce spawnujące masę małych potworków. Ci którzy porównują Minecrafta z Don't Starve chyba nie wiedzą już w czym się wypowiadać. Minecraft ma tyle z surwiwalu co Don't Starve z górnictwa więc nie radziłbym mieszać gier których cele są zupełnie inne.
Grafika, lokacje, poszczególne elementy nie zawiodły mnie w najmniejszym stopniu, ale najistotniejszy element którym jest skradanie pozostawia tyle do życzenia że jest to absurdalne. Może jestem nietypowy ale kupując Thief'a liczyłem na wyzwanie bo nie grałem w poprzednie części i myślałem że tu właśnie chodzi o ukrywanie się/skradanie. Na najwyższym poziomie NPC zachowują się jakby byli niewidomi, głupi lub ślepi - ktoś wyłącza światło, strzela z łuku, biega po szkle a oni po minucie wracają do codzienności jakby nigdy nic. Dla tych którzy myślą nad zakupem jak najbardziej polecam bo mimo wszystko nie uważam tej inwestycji za złą, choć żeby zaspokoić swoje ambicje myślę nad ponowną rozgrywką w Dishonored lub Hitmana.
PS: Świetny filmik (choć zbytnio się spiął) od Gophera pokazujący chyba największe absurdy https://www.youtube.com/watch?v=0PZbrYVlzzk
Jak na grę zrobioną ze względu na popyt który wygenerował serial uważam że jest naprawdę udana. Do przyczyn dosyć małej popularności na pewno zalicza się beznadziejny system walki, uboga wersja połączenia paska umiejętności Mass Effect i sam system z Dragon Age, dodatkowo dźwięki słabo zsynchronizowane przez co nawala wroga 4 chłopa a słychać tylko kilka pacnięć mieczem. Gdybyśmy system walki był normalny tzn. kontrolowanie ruchów jak w Gothicu czy TES byłoby znacznie ciekawiej. Sama gra na pewno spodoba się fanom ASOIAF bo dialogi są dobrze skonstruowane plus możliwość wyboru odpowiedzi. Grafika jak na tego typu produkcje jest bardzo dobra, ciekawe zbroje i bronie. System talentów, umiejętności, specjalizacji uważam za udany choć jego zastosowanie w walce jest troche mało efektowne przez wspomnianą główną wadę. Jeśli ktoś szuka dobrego wypełniacza do ASOIAF naprawdę polecam.
Po rozpoczęciu 2 części zaraz po zakończeniu pierwszej mogę od razu stwierdzić że jest ona totalnie przerobiona pod kątem realizmu. Oczywiście mówiąc o realizmie nie mam na myśli praw fizyki itd. (wkońcu to scifi) ale o usunięciu ekwipunku - koniec noszenia dziesiątek broni w kieszeni - amunicji i wszelkich innych zmianach. Pierwszy cel mojej międzygalaktycznej podróży to Cytadela bo nie mogłem doczekać się sprawdzenia zmiań i to co zastałem jest genialne. Osobne i klimatyczne sklepy, masa NPC i ich ciekawe rozmowy, reklamy i cała ta oprawa. Grafika zmieniła się na o wiele lepszą bez spadku wydajności na moim gruchocie. System awansów nie jest tak przejrzysty jak w 1 co uważam za lekki minus, ale trzeba przyzwyczajać się do zmian - podobnie jest z moralnością bo teraz trudniej określić czy będę mógł kogoś przekonać czy nie bo wszystko opiera się na procentach. Jako chyba jedyny poważny minus który zauważyłem to hełmy a konkretnie to że nie można ich zdjąc, rozumiem że to też realizm bo nie mamy ekwipunku i nie schowamy go w pośladki ale mogli zrobić jakaś opcje co do tego bo wszystkie super hełmy zasłaniają twarz a uważam że emocje sheparda są istotne i to bardzo. Serdecznie polecam :)
Gra jak poprzednie genialna choć tutaj nie warto nawet komentować podejścia WB do samego projektu - wolą robić DLC niż naprawiać błędy. Jeśli o błędach mowa to radzę każdemu mieć zaktualizowaną grę bo inaczej możecie pożegnać się z zapisem gry. W klubie My Alibi występuje błąd gdzie wszystkie robi się czarne i po przelogowaniu ciągle spadasz a sam zapis gry jest już do wywalenia - mi się udało dzięki kopi zapasowej save'u. Tak samo irytujący błąd z kratką w wieży Burney do której Batman nie może się wspiąć. Po sprawdzaniu changelogu update'ów wiem że nr. 2 naprawia błąd w wieży i nr. 4 ten w klubie My Alibi - choć nie powinienem taka mała wskazówka dla piratów, bo inni już to wiedzą.
Odnosząc się do całego wątku "podobna do gothica" to nie można się od tego odciąć tzn. pierwsza część była naprawdę bardzo podobna przez co naprawdę świetna. Po nabyciu Risena 2 liczyłem na kontynuację i chyba ktoś poważnie zażartował, ta gra nie ma nic wspólnego z poprzedniczką. Nie wiem w ogóle po co zachowano ten sam tytuł skoro klimat gry jak i cała historia jest zupełnie inna. Gra jako taka bardzo mi się podobała, ale pozostaje wielki kwas gdy przypomnę sobie przeskok z 1 na 2 (grałem tuż przed zakupem 2) i to zdziwienie. Jako w ogóle odrębny tytuł gra jest dobra choć tego kto wymyślił i zrobił "system" ataku szpadami, rapierami itd. chciałbym uroczyście kopnąć w jaja - jedyne rozwiązanie to muszkiet po reszta to jakiś żart, nawet w Gothicu 1 na samym początku trzymając zardzewiały miecz dwoma rękami walczyło się lepiej - tutaj to machanie jakby postać była upośledzona. Tak podsumowując to polecam grę ale na pewno nie fanom jedynki.
Witam jestem pewnie już wielotysięcznym zadającym takie pytanie ale jakie są godne polecenia gry cRPG na PC? Chodzi mi raczej o nowsze tytuły. Two Worlds, Divinity II, Dark Souls już sprawdzałem, TES V Skyrim oklepywałem chyba z 30 razy. W Risena jedynkę fajnie się grało, ale dwójka to jakaś kpina z poprzedniczki, Wiedźmina grałem. Pozostał jeszcze jakiś ciekawy tytuł?
DLC dodający możliwości których brakowało mi w podstawce, choć kraje muzułmańskie nie są łatwymi to grając przeciwko nim łatwo zdać sobie sprawę że nie tak prosto wygrać krucjatę. Muzułmanie mają czasami okazje typu 6500 jednostek za 65 złota , nie wiem od czego to zależy ale wyjaśnia to dlaczego biegają szwadronami po 15 tysięcy jednostek.
Gra jest genialna, ogrom możliwości i rozwiązań jest na początku przytłaczający dlatego polecam poradnik gry-online bo jak przy wielu grach może być zbędny tak w CK 2 jest nieocenioną pomocą. Na start dla osób chcących poprowadzić królestwo polecam Polskę ponieważ władca jest utalentowany i młody na starcie, łatwo przejąc 3 księstwa tak by zgromadzić całą (prócz biskupstw) władzę w rękach władcy + Dodatkowo nie jest tak trudno zmienić prawo dziedziczenia.
Po zakończeniu głównej części zabrałem się za dodatek, fajnie że dodali możliwość podglądu przedmiotów z którymi jest jakaś interakcja - pomocne gdy utkniemy. Jak cała gra, tak i dodatek jest mocno śmieszny a przez motyw z włochatym bobasem (zagraj a będziesz wiedział o czym mówię) prawie się zapowietrzyłem od śmiechu. Polecam serdecznie.
Gra jest wspaniała ! Tyle śmiesznych motywów w bardzo ładnej oprawie, gra się miło i lekko !
Witam otóż szukam informacji o grach podobnych do SWAT 4 w których to możemy tak "pieczołowicie" kontrolować grupą jednostek specjalnych nie koniecznie SWAT
Zgadzam się z poprzednikami że ciężko porównywać kolejne części AC, o ile brotherhood zajął mnie na dłużej to przechodząc Revelations miałem uczucie że coś za szybko to leci. Wspaniałym dodatkiem są bomby za które naprawdę jestem wdzięczny twórcą gry, jak zawsze przechodząc gry chce to zrobić na 100% a w tej części bombki mocno mi to uprzyjemniły. Nie będę kłamać że wszystko poszło tak gładko, ilość misji w których nie można oberwać lub zostać wykrytym jest bardzo dużo tak więc znając życie 100% synch. wiele osób sobie odpuściło, ilość przekleństw jaką wysłałem w eter po tym jak kończąc misje w które nie można oberwać jakiś pajac mnie uderzył była potężna. Wrażenia co do końcówki są naprawdę skrajne, bez spoilerów powiem tyle że wspaniałe zwieńczenie tego co robiliśmy we wszystkich poprzednich częściach, kończąc wątek Altaira i Ezia naprawdę można uronić łezkę. Czytając doniesienia że w AC 3 zakończą wątek Desmonda naprawa mnie raczej radością bo za nudne się to zrobiło , trzymany jest jak wcześniak w inkubatorze ciągle i nic z tego nie wynika. Pozdrawiam wszystkich !
Moim osobistym zdaniem nie ma sensu porównywać SD z GTA IV, dlaczego ? Bo grając w Sleeping Dogs odczuwałem typ rozgrywki bardziej zbliżony do Mafii 2 w której to gra jest raczej kreowana na film. Tak się składa że dziś przeszedłem Sleeping Dogs i fabułę oceniam jako wspaniałą, ta w GTA IV jest również dobra ale przedstawiona w nie filmowy sposób dlatego kończąc SD ma się o wiele bardziej mocne przeżycia . Jeżeli poruszyć wątek realiów to jest przepaść pomiędzy GTA a SD, między innymi to że nie możemy maszynówki schować za pasek, choć tak jak ktoś wspomniał są rażące błędy takie jak system jazdy, i to co mi się rzuciło w oczy mianowice skok na samochód z śmiesznych odległości. Reasumując SD to wspaniała gra którą gorąco polecam a nie zawiedziecie się, jest co robić a po zakończeniu gry naprawdę można być pod wrażeniem