Jprdl... Dopiero z tego wątku się dowiedziałem, że Tygrys nie żyje?
Co? Jak? Kiedy?
Kawał czasu się nie widzieliśmy, ale tego bym nigdy nie zakładał.
Najpierw Attyla, teraz on.
Ziew... Kto mi dupe w krypcie zawraca...
Łubu-dubu, łubu-dubu, niech wam Baby Dzi. jajca błogosławi i żebyście się jeszcze tentegowali jak te zajączki!
Równie często jest to (prawie)strzelanie do złodziei ziemniaków/kukurydzy w słabych warunkach oświetleniowych (zimowe polowanie, tuż przed zachodem słońca), którzy łazili na czworaka po polu.
Podstawa to 100% pewność, że poprawnie zidentyfikowało się cel.
Wercik, jak się posadzisz w tym moim, to daj znać co twa rzyć i plecy o tym sądzą.
Bo sam musiałbym zaiwaniać 3/4 miasta do sklepu, a na razie nie mogę się do tego zorganizować.
Wercik, sprawdź ten: http://www.grospol.com.pl/web/krzesla-fotele/25/futura-4-s-tm02
Sam nad nim myśle, bo cena nie zabija (za niecałe 900 zł chodzi).
Czy są obecnie jakieś szybkie sposoby na lvl postaci?
Chciałem dociągnąć do 70 DH (obecnie 54 lvl), ale w trybie przygodowym jakoś powalająco szybko to nie idzie.
Kilgur - dzięki za info, zacznę kolekcjonować.
Matt - się zgadza, szukałem bo chce nowego kompa pocisnąć graficznie trochę (niech się ta 780ka w końcu rozrusza). A co najlepsze, nawet kurna jakimś cudem miałem już konto na Origin 0_o
Matt - obaczem.
Kilgur - Daje radę na t1, na tym poziomie bije nie ginąc (prawie). Problemem jest szybkość, z jaką to robię. O ile na expercie przechodzę przez bounties niemal bez zatrzymywania się (chyba że trafię kumulację w postaci paru grup bossów na raz), co pozwala mi robić parę skrzynek dziennie. Na t1 byłaby to mordęga w porówaniu.
Ubranie obecnie mam takie:
http://eu.battle.net/d3/en/profile/Nuratar-2801/hero/5590116 - z soul harverstem 5 wychodzi pod 400k DPS
Chodzi mi o znalezienie balansu pomiędzy szansą na drop a szybkością bicia, obecnie najbardziej mi odpowiada właśnie expert (master ma tylko premię do exp i golda, dopiero torment daje % na legendy, a tam przeskok czasu bicia jest zbyt duzy).
Mam pytanie: Czy są jakieś non-end game, czyli coś dla postaci efektywnej w farmieniu max. na expercie (master nie stanowi problemu dla mojego HP, ale moby już giną dość wolno), buildy dla WD które warto wdrożyć do efektywnego grindu paragonów/bounties?
Czy w ogóle jest sens taką postacią wchodzić do riftów, czy może zbierać klucze i czekać aż dobiję do t1 co najmniej?
Matt - ja nie mówię, że nie kupię (teraz po 80 zł na allegro są klucze), ale na razie chciałem trochę pokoksić, bo jestem 100 lat za murzynami (sam się mogłeś przekonać, kiedy z ookiem lataliśmy przed wyjściem RoSa)... a tu wychodzi, że na samej podstawce to już niewiele można.
Nowy komp = kupa gier do nadrobienia (Far Cry 3, Tomb Raider, Skyrim +, Borderlandsy 2 itp.), to i nie rzuciłem się na dodatek do Diaboła.
Czy bez RoS da się teraz w ogóle gdziekolwiek/cokolwiek pofarmić?
Mam ci ja tą moją łamagę na 60 lvl (37 paragona) z DPS 70k, daje radę na poziomie trudności t2, ale dropy kiepawe niezależnie czy to expert, t1, czy t2. A wszyscy teraz o riftach, sriftach i t6 tylko...
(http://eu.battle.net/d3/en/profile/Nuratar-2801/hero/5590116
Edit: zamknięcie nawiasu uznało za część URLa...
reksio - Ja raz wpadłem na ten quest. Później już go nie widziałem.
I ja naprawde nie wiem, gdzie te dropy cudownie powiększone są... Gram już tydzień jakoś, godzin nie zliczę, a dropy to łącznie 6 czy 7 legendarnych (z tego 4 to złom całkowity) i jeden zielony (też złomowaty).
Co najśmieszniejsze najlepsze dropy miałem na najniższym poziomie trudności, który zmieniałem na wyższy aż do najwyższego (gdzie leciał taki syf, że nie było najmniejszego sensu się męczyć).

Wie ktoś, dlaczego 60 lvl postacią musze od początku przechodzić cała kampanię?
Czy to jest temat, gdzie można narzekać, jeżeli się nie zna i nie grało?
Bo ja to sobie chętnie ponarzekam...
W sumie to też trochę późno i takie tam, ale wesołych i szczęśliwego. Czy jakoś tak. Albo coś tam...
O czym ja w ogóle chciałem...?
A.l.e.X - Oczywiście w momencie, kiedy publicznie o to zapytałem, steam nagle sobie przypomniał, że jednak może chyba akurat coś jest na rzeczy i powinienem móc zainstalować... a "resety" trwały przez dwa dni.
Technologia 21 wieku, urwał jej nać.
Nie rozumiem... kupiłem przedpremierowo na Steam w czerwcu, mam rachunek, widać ją w historii zakupów Steam'a, a gra cały czas figuruje mi na liście w bibliotece jak "not yet released"...
Da_Mastah - to ja ślepy jestem, albo głupi, bo za zrobienie daily nie dostałem nigdy (a robiłem je dzień w dzień przez miesiąc) żadnej butli do karmy.
Matt - z bucika się lata, z bucika. Ja mam wszędzie 0, ponieważ cały plon oddawałem kumplowi, a kiedy dwóch zbiera, to i matsów nasrane. Ile mu zabrało dobijanie 400 nie wiem, bo crafcił też sobie i mnie po drodze zbroje, broń i biżuterię, a do tego trzeba coś tam kupować u vendora.
Ja na razie dałem GW na holda, nie mam z kim grać, samemu mi się nie chce (nawet daily aczików nie robię).
To nie są jaskinie, tylko jumping puzzle chyba - mam wszystkie zony PvE na 100% do odkrycia świata, ale brakuje mi do aczików też pare w różnych krainach.
Sprawdź na liście które zrobiłeś, a później na tubie filmik jak dojść do tego ostatniego puzla.
Wercik - full MF set w teorii powinien działać cuda, ale nie wiedząc jaka jest bazowa szansa na drop ciężko cokolwiek powiedzieć.
Jeżeli bazowo masz np. 1% szansy na exotica, 2% na rare itd., to 100% MF nie oznacza 100% pewności, że się wydropi, tylko O 100% większą szansę - czyli w naszym wyliczeniu to 2% na exotica, 4% na rare itd.
To ciągle jest RNG i to ciągle są nieduże liczby... jeżeli ktoś ma szczęście do losowań, to nawet przy tym 1% będzie je łapał często.
Matt - jeżeli craft, to tylko wersja rare. Exoticki sa cholernie drogie do zrobienia, a różnica między nimi a rare jest pomijalna (info od kumpla, który wymaksił 7 z 8 craftów i robił nam rary i exotiki.
Tak długo, jak długo nie rozdzielą od siebie skilli PvE i PvP każda "poprawa" będzie więcej mieszała, niż poprawiała.
Wystarczy np. na gw2guru poczytać dział elementalisty... łzy jednych (PvErów, oraz support-staff buildy na PvP) i "L2P" ze strony drugich (głównie PvPerów w tPvP i sPvP). Tych dwóch światów nie da się utrzymać razem, po prostu nierealne.
Nie, nie będziesz mógł zrobić niczego takiego.
Wercik - sprawdz, czy przypadkiem w danej zbroi jest miejsce/czy nie próbujesz wrzucić do zbroi power-upa, który jest tylko dla broni itp.
Na początku też się tak nacinałem.
Matt - dziwne, dzisiaj dokładnie tego SP zrobiłem z kumplem, który tam dobijał nową postacią 80.
Matt - które SP nie działają? Ja np. Frostgorge Sound mam na 100%.
Cursed Shore, o ile to ta lokacja o której myślę, kumpel zrobił też 100%.
Matt - na razie nie planuje. Ale jeżeli nie chodzi o WvWvW, to nie trzeba być przecie na tym samym.
I do invite wystarczy chyba sam login, nie musi byc imie konkretnej postaci (chiba, że coś zmienili?)
Po prostu czasem solo się nie ujedzie (np. polowaniena zasmarkane poi i resztę na lokacjach 70+, a ja do pugów to jak pies do jeża podchodzę.
btw. czy poi z lochów są liczone do odkrywania świata, czy to li tylko tak sobie je dali?
Matt - widać nie mieliście supportu w postaci super-elementalisty :P
Jak sie nazwałeś w ogóle?
Wercik - no niestety, ja gram w tygodniu do max. 21.30. Samo się na na 5.30 nie wstanie...
A 80 i tak wolno wbiłem, Zorpiłło grając równolegle ze mną zrobił dwa alty do 30 lvl mając czas na to tylko w weekendy (kiedy lataliśmy razem), następnie zmienił maina na kradzieja i wbił 80, kiedy ja jeszcze na 70kach się snułem.
Eh, dajcie już pokój temu end-game, bo każdy pod tym co innego widzi i co innego by chciał.
Nie da się zrobić gry jednocześnie dla hardkorów z kilkuset godzinami nabitymi i casuali, którzy 80 lvl pewnie jeszcze miesiąc będą bili (a pomiędzy nimi jeszcze pierdyliard innych graczy).
Matt - ty grasz chopie jakoś w tygodniu? Bo nudno samemu, a i farmić cieżkawo.
Tyle to ja wiem (siege w L2 grane na OLu/Dominatorze przez kilka lat dają niezłe przygotowanie), problem w tym, ze żeby w jakikolwiek sposób się podłączyć pod jakikolwiek dmg muszę wyjść przed szereg, a to od razu daje mi zaszczytne miejsce na celowniku (i najczęściej oznacza, że wpadam prosto w obszarówę jakiegoś necro, która mnie jeszcze spowalnia). Jeżeli akuratnie miałem Wodę i CC removal na cooldownie, to było nieciekawie.
Jak w ogóle zlicza się kille na WvW? Trzeba kogoś przykołkować flagą, czy tylko ubić/współubić?
Matt - ja latałem ze sporą grupą z serwera, sam, bez żadnego party, i po prostu tłukłem tych, którzy się nawineli. A jak się ich za dużo nawijać zaczeło, to dawałem dyla. I wbiłem tak ponad 20 chyba do aczika.
Eventy są przejściowe - nie liczą się do odkrywania świata, więc ich niezaliczenie nie frustruje tak, jak skill point (do którego czasami się trzeba nieźle przebijać), czy zablokowany quest.
O ile się nie mylę, to 24go ma być jakiś większy patch wrzucony, być może wtedy zbiorczo poprawią co zostało zgłoszone.
HumanGhost - broniami się nie bawiłem, używam wydropionych. Modeli podstawowych dla tych elementalisty nie ma wiele, staff np. to w zasadzie jeden i ten sam. Różnorodność masz z tych skinów, które lecą u innych ras (np. u Charrów wygdląd bardzo "steampunkowy").
Stony chyba do wyglądu nic nie mają.
Macior - wczoraj tak się składa też robiłem WvW (na borderlandsach) Wrażenia? *insert "I have no idea what I'm doing" Meme picture*najpierw latałem jak smród po gaciach dookoła nie wiedząc gdzie jestem i co mam robić, później, w zgodzie z duchem pierwszych odkrywców, polazłem samopas zwiedzać - wpadłem po kolei na dwóch graczy, co skończyło się ciężkim stuporem. Ponieważ ich zabiłem. Thief i inżynier. Zabici przez staff support elementalistę. Świat się kończy. Później przywołał mnie do porządku pewien guardian (bez mydła prosto w d... duszę mą kobiecą).
Następnie wpadłem na ogonek naszych lecących gdzieś, po coś (ciągle - zero pojęcia co ja tu robię). Jakieś bramy. Jakieś NPCe. Trebusze? A skąd ja im trebusza wezmę? Z torebki, kłerwać?
Nic to, jak kleszcz się ich uczepiłem i w końcu po ~2h, kiedy nas rozbili francuziki (fajne uczucie... idziesz z falangą swoich, rzucasz pare czarów i nagle się okazuje, że jestem sam a dookoła szczerzą mordy same czerwieńce. Du... sza bolała po raz kolejny.
A wnioski z samej walki ? 80% czasu spędziłem w Air, inaczej bym nikogo nie dogonił (One with Air z tier I traitów), tam w sumie dogoniłem... nie zostawałem z tyłu w zaać i postraszyć tylko.sadzie, ale w tej sytuacji nie miałem szans na zrobienie nikomu niczego, ponieważ nie zaposiadam żadnego gap-closer'a. Mogę rzucić raz na jakiś czas Static Field, które stunuje, ale kiedy jest na cooldownie, to w zasadzie kijem mogę pomachać. W starciach grupowych też aby cokolwiek zrobić (złapać przeciwników w zasięg) musze podejść i albo jestem w ich zasięgu - bęcki od razu, albo włażę w ich AoE (albo jedno i drugie na raz). To się da przeżyć (ryzyko zawodowe). Ale bardzo kuleje targetowanie przeciwników na wzniesieniach. Wkrzuza za to fakt, że po śmierci na WvW niszczy się zbroja. To mnie dobiło. Ok. 3 razy zginąłem, CAŁA zbroja zniszczona. WTF? Kto to wymyślił i dlaczego?
Mat3iz - 156g? Ja przez cały okres gry zebrałem MOŻE ze 20-kilka. Mam na 80 10,5. A nie bawię się w teleportowanie po mapie, Mystic Forge, craft, czy kupowanie w TP (poza kilkoma rzeczami za kilka srebra).
I tyle mam za nie robienie speed run'ów...
Tuminure: Ja napisałem co mi było potrzebne i dla mnie bardziej przydatne niż inne. Dla kumpla o wiele przydatniejsze np. byłyby Mystic Stony (ponieważ bawi się craftem). Komuś, kto lubi się wyróżniać, przydadzą się pewnie skiny. Ktoś, kto lubi poniżać przeciwników wybierze Cow Finishera.
Nie zadając jadnego pytania, nie spodziewaj się, że ktokolwiek będzie w stanie coś napisać. Jeżeli powiedziałbyś: "Bawię się craftem, czy Mystic Stony są potrzebne do X, albo Y, albo zrobienia Z? Czy da się je czymś zastąpić?", miałbyś jasną odpowiedź.
MP-ror: Nigdy nic z niego nie dostałem (od bety go bijałem).
HumanGhost: każdy craft tworzący armory ma Tiery, każdy tier to inna zbroja, z innym wygądem i statami. W szyciu np. robisz je z cotton, juta, linen (czy jakoś tak) i silk. Mam dwa sety zrobione prze kumpla i każdy wygląda inaczej (ten z 80 lvl wkleiłem jakoś wcześniej w tej części).
DanuelX - aha, czyli właśnie dlatego, kiedy ANet w końcu ukruciło te debilne speed-runy po dungeonach (CoF szczególnie), żeby tylko mieć na wczoraj armora stamtąd, to się zaczął shit-storm, że jak oni mogli cokolwiek w grze UTRUDNIĆ i sprawić, że cokolwiek będzie wyjątkowe i unikalne? Dlatego gó**o płynęło szeroko, kiedy się okazało, że na exotic armory za karmę trzeba będzie (o święty dzizusie...) POWTARZAĆ DE na Orr, żeby zebrać jej dośc na cały set i w wielu innych momentach?
To jest rozumienie "end-game" przez tych wszystkich, którzy jęczą, że go w grze nie ma wcale?
Tuminure - sam zobacz w grze co możesz sobie za gemy kupić i zadecyduj, czy tobie to potrzebne do czegokolwiek. Ja mogę napisać, że mi się przydały do powiększenia banku, kupna Mistic Stone'ów, czy odblokowania miejsca na dodatkową torbę w plecaku, ale z twoimi potrzebami to nie musi mieć kompletnie nic wspólnego.
Soul - w kompletowaniu mapy przeszkodziło mi to w paru przypadkach - jeden skill point, jedno serce (zacięty DE, w skutek czego nie było spawnu mobów, oraz wyczyściło całą okolicę w oczekiwaniu na DE-"obronę"). Wiem tez o jednym skill poincie na Orr (od kumpla). Tyle pamiętam, może jeszcze gdzieś coś.
I nie o to mi chodziło. Chodzi jeno o to, że ktoś dał nieźle tylnej części ciała, skoro w noobowniach może działać, natomiast w wyższych zonach wygląda to tak, jakby na szybko wszystko skryptowali i nie było czasu przetestować.
Matt - kiedy wszedłem przedwczoraj do zony z CoF, to się przekonałem dlaczego Orr jest puste. /m jest po prostu usrany krzykami "LF XXX for seed run!". WTF?
A czemu tam siedzą przez cholera wie ile godzin i non stop machaja w koło ten sam dungeon? Bo (a) da się go jedną ścieżką zrobić w naście minut, (b) ludzie chcą na JUŻ mieć zbroje z tego, (c) bo farmią tam gold.
Andre - a ja widzę, po rozegraniu kilkudziesięciu na oko godzin w różnych BWE, że między tym co było w becie, a tym co jest dodane do wersji pełnej jest wyczuwalna różnica. To pierwsze wytestowano i wygładzono, to drugie sprawia wrażenie, jakby potrzebowali jeszcze trochę czasu na dopracowanie tego.
Nadal świetnie się bawie, nadal mam ochotę grać, tylko powoli widzę jednak ścianę i nie wiem, czy w nią nie przywalę z pełną prędkością (ale może to też dlatego, że w zasadzie większość czasu gram solo?).
Czary, Panie... czary, szatan i Unia Europejska.
Coraz częściej przychodz mi się w myślach zgodzić z kumplem - powinni dać sobie sporo więcej czasu na release. W praktycznie każdej zonie powyżej 25 w jakiej biegałem (a mam już poza tymi tuż pod Orr wszystko poza jedną) nagminne są zacięte DE (znikający NPC, co zatrzymuje misje typu "eskorta", nie pojawiające się "fale" mobów w misjach typu "obrona" itp.), zbugowane skill pointy, źle działający system nagród za duże eventy, kompletnie rozwalone meta-eventy na Orr (tam nic poza kilkoma dużymi eventami się nie dzieje, jeżeli zawiesi się jeden z nich, to dupa). NA szybko robione hot-fixy do dungeonów (śmiech na sali, jeżeli się dowiaduję, że przeciętny speed run CoF to parenaście minut... i dziw się człowieku, skąd u ciebie, robiącego zony, DE i serca raptem 9 golda w plecaku, a tu goscie naokoło dosłownie srają pieniędzmi). Do tego problemy na początku (Trading Post - to kompletnie rozbiło gospodarkę).
Nie popisują się jak na tyle lat pracy, nie popisują.
Eventy z dużą ilością ludzi nie są "w miarę sprawiedliwe" - na Behemota zdarzało mi się wpadać, kiedy miał 1/4 HP i dostawałem silver.
Na Shatterera czekałem i biłem od początku. I nie dostawałem NIC. Więc żadne "wystarczy być" nie ma tu zastosowania.
Jeżeli miałby to być jakiś bug, to co najmniej dziwaczy, skoro część ludzi dostaje nagrodę i jest medalowana, a część, bijąca tak samo, biorąca tak samo długo udział nie dostaje nic. I to raz za razem niekiedy.
Dennoss - http://dulfy.net/category/gw2/fashion-gw2/ to drugi link z przeglądem.
Thermometrr - Trading Post. Na przykład.
Poza tym, podaj przykłady tego, co dla ciebie jest "kozackie", a będzie można ci pomóc. Na razie jedynie każdy może powiedzieć ew. o tym, co on uważa za "kozackie".
Reavek - jak rozumiem robiłeś je w trybie "story"?
MP-ROR - różnice są dużo większe, niż tylko ilość Polaków na serwerze. Jeżeli myślisz o aktywnym udziale w WvWvW, to serwer "full" jest najgorszym rozwiązaniem. Vide mój post wyżej o czasie stania w kolejce.
Dennoss - http://donoftheslum.minus.com/uploads tu mozesz pogrzebać, w pracy mam chyba jeszcze jedną stronę ze zbrojami.
Inquisitio - Co kto lubi. Ja wole poznawać świat i jednocześnie wbijać poziomy (dzisiaj kolejny wbity, chociaż teraz tylko skill pointy lecą już).
Co to za fun katować się ileś dziesiąt godzin w koło macieju w jednym miejscu tylko po to, żęby nabić max poziom w grze, która jest absolutnie bezwysiłkowa, jeżeli chodzi o awansowanie?
I tak niewiele będziesz z tego max levelu miał w niższych zonach. Zeskaluje cię w dół, a ta niewielka przewaga z większej ilości traitów jest pomijalna.
Vaerin - mam ten set. Wygląda... debilnie, jeżeli ma się włączone pokazywanie czapki i naramienników.

Matt - dzięki. Ja raptem dwa razy byłem na biciu Shatterera. I w obu przypadkach nic nie dostałem. Bo mnie nawet nie policzyło do żadnego medalu, ani nagrody. No cóż. Na tym pewnie się zakończy moja przygoda z world bossami w Gw2.
Ecto wyciąga się z rarów od 70 w górę, ale jest to tylko SZANSA. Więc można popalić kupę sprzętu i nic nie mieć.
btw. to je ja, w rare light z 80 lvl craftu.
Thermometrr - gram na Far Shiverpeaks. Tam nigdy nie było to pól godziny czekania.
Inquisitio - posrało was chyba z tym gonieniem do 80ki. Jaki to ma sens? Ja wczoraj wbiłem 80 (kompletnie się nie przejmując tym co daje najwięcej i najszybciej, a na dodatek przez większość czasu biegając i robiąc eventy samemu), moja noga nie postała nawet więcej niż raz w jakiejkolwiek lokacji na razie (przebieganie już zrobionych w drodze do celu się nie liczy) i ledwo pare dni temu wszedłem do lokacji wyższej niż dla lvl 60.
Zachowanie rodem z gatunku "wbije 80 to w końcu wygram w MMO". A później wypłakują się tabuny ludzi na forach najróżniejszych, że nuda, że grind, że nie maja golda, że nie stać ich na nic za karmę, że nie maja materiałów do craftu.
Ja na WvWvW czekałem ostatnio 3,5h w kolejce. Tak w sumie tylko z ciekawości w nią wlazłem, ale w weekend to trzeba chyba od nocy kampić miejsce
Matt - w tygodniu? Hmm... 3-5? Ale wtedy zasadniczo uzupełniam bak z matsami w banku i wykańczam zaczęte zony (głównie te niskopoziomowe), czasami mi schodzi i kupa czasu na kilka poi i vist, więc expa niewiele, zony samodzielnie sie dość kłopotliwie odkrywa, bom niewiasta nadobna, acz krucha wielce (mimo ok. 14 klocków HP). Poza tym latam, jak to Poznaniak, z buta wszędzie - dodatkowe straty czasu na tym są.
W weekend za to kumpel goni mnie po zonach na mój poziom (a że staramy się je wyssać do cna), to koks leci jak w NRD na treningu pływaczek. A gramy ile bozia dała (bywało, że pękało -naście godzin łącznie).
Te 10 w posiedzenie to nie jest norma, po prostu wtedy zamiast pierdołami zajmujemy się wypełnianiem mapy i robieniem questów na niej, z tego idzie duzo poziomów. Ale dałoby się przy takim czasie grania wyrapać sporo więcej (co widać po ludziach, którzy w parę dni po premierze mieli już 80).
Odpowiedziałem ci - dla mnie GW2 jest bezwysiłkową grą. Niemal wszystko można zdobyć na kilka sposobów (albo dropiąc, albo kupując za karmę, albo za tokeny, albo z craftu).
Exp dostaje się za wszystko - od kopania roślin, rudy i rąbania drewna, odkrywania mapy, znajdowania Vist, robienia jumping puzzles, wskrzeszanie NPCów, graczy, po dynamic events i "serca" i craft. Robienie 10 lvl w jeden dzień na 50ce nie jest niczym niezwykłym.
Matt: A mi się wydawało, że on już od jakiegoś co najmniej czasu gra? A w takim wypadku wystarczy pare mobów zabić, pare DE odbyć, pare serc na mapie zrobić, personala pociągnąć i o crafcie się cokolwiek poinformować, żeby to wiedzieć.
Tym bardziej, że czegoś takiego jak "parogodzinne raidy" nie uświadczyłem jeszcze (a już o Orr zahaczam i 72 na liczniku).
Poza tym, ja przychodząc z doświadczeniami z Chronicle 1 w Lineage2 śmieję się przez łzy, jak bardzo stoczyły się wymagania co do nakładu pracy w MMO NCSoftu i dla mnie to jest śmiesznie proste takoż i wymagające 0 wysiłku. Nawet w Aionie trzeba się więcej starać i naganiać.
Delstar2 - zapytaj jeszcze raz, bo jak babcie kocham, nie wiem o co pytasz. Chodzi ci o szybkość lvl i o to, jak szybko "średnio" gracze zdobywają poziomy? Czy chodzi ci o to, jak szybko zdobywa się itemy względem wbijania poziomów?
Soul - ja jestem w nietypowej polskiej gildii, bo nikt nie narzeka :P
Ale to dlatego, że jest dwuosobowa (bo tego opierdalacza Gambita nie liczę...).
DanuelX - jak rozumiem mam się czuć przywołany do tablicy? Wybacz, ale w GW1 grałem na tyle długo, żeby ten cud-system wypróbować i mnie wręcz od niego odrzuciło. Tak zatem, drogi panie interlokutorze, wyraziłem swoje zdanie na temat prób przeniesienia go do części drugiej tej gry, co ma zerowy sens (ze względów podanych przeze mnie powyżej), ponieważ opcji "customizacji" postaci jest więcej niż dość. Ale nie, zaraz, jak mogłem być tak ślepy... Każda postać przecie ma te same "utility skills", ten sam "elite skill", tak samo rozłożone traity, taki sam ekwipunek (bo przecież każda zbroja i broń, czy biżuteria dają te same premie!) i walczy taką samą bronią.
Nie. Musi być pierdyliard i pół kompletnie nic nie wartych umiejętności, z gatunku "+10 do odporności na rozwolnienie po zjedzeniu jagódek z lasu", bo nie ma "niepowtarzalności". Bo przecież i tak w GW1 NIE okazało się, że w praniu sprawdzają się jedynie niektóre kombinacje niektórych skilli dla niektórych postaci. Wow. Niepowtarzalność jak stąd na księżyc.
Matt - a ja, jak pisałem, elementalistę trzymam i gram nim dodatkowo w zgimpowanej wersji "support" (na razie 20+ w Arcana, 20+ w Water i 10 w Wind, staff, Glyph of Reneval i Toughness/Vit z gratów). I soluje prawie cały czas (poza weekendami, kiedy kumpel z mojej 2osobowej gildii może grać, wtedy jest duo). Dwie 1 lvl mam tylko dla zaklepania imion, grać pewnie nimi kiedyś będę, ale puki co jeszcze 55% świata, 15 lvl, personal story i inne cuda wianki.
I, jak to się mówi: Mark my words... ANet jeszcze się za elementalistę weźmie.
btw. wszystkie crafty na jednej postaci to średni pomysł imo, dla expienia postaci to tylko kiedy się ma niezły mieszek, a robienei legendarnych craftów na każdym z nich jest... szaleńcze ;)
Matt - a było brać najbardziej przewalony craft ze wszystkich? :P
Asmodeusz - a co dla ciebie jest "ciekawe"? Staty na itemach, które w 1-2 dni przegonisz dropami (w takim czasie spokojnie 5+ lvl można wbić spokojnym tempem)? Składniki craftu? Recepty do craftu? Wygląd itemów?
Karma vendorów jest kilkuset i każdy ma unikalny sprzęt.
capicho - bylebyś tylko wybrał europejski, reszta zależy od ciebie. Na "Full" raczej nie wejdziesz, na "high" możesz mieć problem z dostaniem się do PvP., ze względu na kolejkę, ale za to w zonach będzie więcej ludzi.
Iquisitio - i jak rozumiem chciałbyś mieć 10x więcej niezbalansowanych, zbugowanych albo przegiętych skilli, które trzeba co i rusz poprawiać, a które są potrzebne jak rybie rower?
O ile mi wiadomo, to w GW1 i tak wszystko sprowadzało się do niewielkiej liczby "działających" buildów z ograniczoną liczbą skilli sposród zalewu miernoty i egzotycznych dziwactw.
Po co to samo pompować do GW2, skoro i tak od razu wiadomo, że dużą część tych wszystkich wynalazków można o kant dupy rozbić? System działa dobrze w takim stanie w jakim jest.
cyber rekin - to, że robisz fabułę, zatrzymuje cię raczej w levelach. NAJszybciej wbija się je robiąc lokacje odpowiadające twojemu poziomowi.
Ja straciłem z 10-15 lvl robiąc fabułę i zwiedzając lokacje 1-15, 15-25. A teraz mam 64 i 45% świata. I też nie ruszyłem cratu (jeżeli zbierałbym matsy, zamiast oddawać kumplowi, to od 60 w zasadzie tylko na tym mógłbym jechać i to cholernie szybko z awansami), lochów, ani całej części PvP.
kuraudo - elementalista w GW1 był (ponoć) całkowicie inną klasą i zupełnie inaczej się nim grało. A Delstar w końcu nie gra w GW2, jak sam napisał.
Delstar - GW1 ma do WoWa tyle, co rower do kajaka. Oba służą do przemieszczania się, ale cała reszta jest zupełnie różna.
GW1 nikt w zasadzie nie nazywał nawet MMO z powodu potężnego zinstancjowania całego świata.
Jeżeli chcesz kupić GW2, sprawdź sklep ArenaNet, ja kupowałem u nich "digitalkę" na head start, kiedy wszędzie wersje pre-purchase były już powykupowane.
MP-ror: Jeżeli zlikwidujesz karę czasową, która ogranicza, że nie da sie jeden po drugim przechodzić od żywiołu do żywiołu na elementaliście (łącznie 4), to przy wyborze kilku traitów, można zrobić tak potworny over power, że cały balans w grze szlag trafi. Jeden z tych traitów powoduje, że kiedy zmieniasz attunement, czyli żywioł, stojący dookoła ciebie dostają albo might, albo regenerację, albo toughness, albo swiftness. Do tego pasywny trait, który sprawia, że te buffy sa na postaci przez 5s i masz elementalistę, który nic nie robi, tylko wciska F1-F4, żeby naładować jak najwięcej buffa (2x ogien, to 2xmight, 3x ogien, to 3x might itd.). Przegięte, przewalone i nie wspominam tu o bardziej kosmicznych kombinacjach.
Dymion - usunięcie cooldownu na attunementy sprawi, że Arcana traits będą komplenie przegięte (ale za to utraci rację bytu zmniejszanie przez kolejne punkty bite w Arcana cooldownu - czym to zastąpić?). Teraz trzeba myśleć i wiedzieć co się robi. A po takiej zmianie: taki małym trait jak "Elemental Attunement" + passiv "Lingering Elements"? I mamy perma Might/Regen/Swiftness/Toughness (i to pewnie jeszcze ze stackiem za każdą zmianę) TYLKO za zmienianie attunementów + Clensing Wave z Water (każda zmiana na wodę powoduje usuwanie kondycji w promieniu). A to tylko te traity, które pamiętam.
Matt - na elementalistę ronią łzy niewiasty i dzieciątka takoż, gdyż dupą jest straszliwą (ponoć). Nie wiem. Ja mam 43 lvl i żyję.
Fakt, że moje skille bolą jak morka szmata rzucona w czołg, że muszę robić 2x więcej, żeby zbliżyć się chociaż do tego, co wojownik/guardian/zlodziej, czy ranger robią mobom, że spora część buildów została znerfiona w cholerę, ale z drugiej strony, jeżeli ktoś na postaci z najniższym toughness i najniższym HP poolem w grze robi build z gatunku "glass canon" dodatkowo... to niech nie płacze.
wert - każda klasa prawie może być pomocna. Ale np. gro wojów uważa, że nie istnienie nic innego niż dwurak, tak samo jak guardianów zresztą, a każdy skill który nie robi krzywdy jest absolutną stratą miejsca. Ja jestem (czy będę) czysto supportowym staff elementalistą i zobaczymy kto na tym lepiej wyjdzie, kiedy trzeba będzie leczyć, usuwać kondycje jedne po drugich.
W GW2 ważniejsze niz "staty" jest to jakie masz wybrane skille i traity oraz broń. Tu nie da na ślepo wybierać skilli i pakować bez pomyślenia w traity, ponieważ jedne współdziałają z drugimi.
Przemyśl jaki jaki chcesz mieć build, jaką chcesz mieć rolę w party czy jak będziesz grał solo i do niego ciągnij rozwój postaci.
A 21 lvl po początek początku.
MP-ror - Ja nie wyszedłem poza niskolevelowe lokacje.
Jak dotąd jedną postacią 100 na:
Divinity's Reach, Black Citadel, Lion's Arch, Hoelbrack, Queen's Dale, Wayfarer's Foothills, Plains of Ashford, Diessa Plateau, Snowden Drifts.
Kessex Hills brak mi jednego jumping puzzle i jednego PoI do 100%
Gendarram Fields prawie całe, teraz pustoszę Brisban Wildlands (Metrica Province przeleciałem tylko, jako ta szczała rącza, biegnąc do kumpla na Brisban.
Kiedy ostatnio sprawdzałem mapę miałem ok. 35% zwiedzenia świata.
Lechu - ja tam grzybów (i watróbki, i cebuli, i kalafiora, i fasolki, i...) nie lubię, ale zabraniać potrzebującemu nic nie będę. Sam znalazłeś, sam zarzyłeś! :P
pikos:
Divinity's Reach - 100%
Black Citadel - 100%
Lion's Arch - 100%
2 noobownie - 100%
1 15-25 - 100%
1 15-25 - 99% (jeden PoI został i jeden jumping puzzle)
a, jeszcze jedna 25-35 prawie cała odkryta
Rafaloss - ponieważ imiona nie obowiązują na serwerze, a na całości gry (czyli jeżeli ktoś ma postać "Zdzicho" na Blacktide, to na żadnym innym serwerze już nikt "Zdzicha" nie weźmie (dlaczego tak jest, patrz niżej).
Wercik - "home server", to tylko ważny jest przy WvWvW, do party i innych aktywności nie ma to znaczenia. Nie wiem, czy Far Shiver nie jest znowu na "full" i czy nie wyłączyli już darmowego transferu, więc nie ma co się spinać.
Wystarczy w oknie party invite wpisać "Szaman", "Zorpen", albo "Doveldrin" (czyli Gambit) i niezależnie od tego jaka postacią będą (ja mam jedną, ale ten ciul Zorp ma już chyba pełne konto altów...), to nas znajdzie, zaprosi i będzie można użyć "join in".
A czy ja narzekam, e? Ja tylko brata zaginionego chce do domu sprowadzić! :P
Poza tym wizytowanie chyba już działa?
Wercik! Ty też w GW2? Który serwer?
Zorpen i Gambit siedzą ze mna na Far Shiverpeaks. W gildii "House Doveldrin" (:P)
Deseru - http://www.gry. [ link zabroniony przez regulamin forum ] /konkursy/2012/guild-wars-2-konkurs Gambitto się zarzeka, że na krótko przed premierą będą mieli konkurs z samą grą jako nagrodą.
Więc wyczulaj wzrok.
the fuck... linki cenzurują? http://www. gry . gildia . pl /konkursy/ 2012 /guild-wars-2-konkurs - usuń spacje.
Deseru - Nie wiem czy dadzą jakies buddy codes, albo triale, ale może coś będzie po head starcie (4 bety i 2 stress testy już były, poźniej 3 dni grania tylko dla pre-purchase). No i pewnie nie będzie w CD Projekcie kosztowała ~250 zł jak ze sklepu Areny.
Słonik - podziwiam. Bo albo masz cojones ze staliwa, albo jeszcze nie skończyłeś Hell.
~130h na wszystkich postaciach i kompletnie mi obrzydło D3. Po 2 przejściu było jeszcze ok, ale przy Inferno robi się już kaszana.
soul - jak Ci już pisano: na boku opony masz podane ciśnienie jakiego należy użyć.
Max jest dobry na płaskie drogi, bez krawężników itp. im bardziej wyboista droga, tym bliżej środka skali albo min.
Deseru (jakoż inni takoż) - szukujesz się na Guild Wars 2? Czy na razie odpuszczasz?
Kanon - a podziękował. Myślałem, że to urodzinowo, czy coś.
Piotrasq - jeżeli tak zrobili to dziwne. Bo w końcu tylko u nas zabrakło pudełek.
A sam starter jest dość lipny, bo nie dość, że tylko mały kawałek 1szego aktu, 13 lvl, to jeszcze robiąc upgrade to pełnej wersji trzeba i tak wszystko od początku przechodzić.
Kanon - dzięki. Ale z jakiej to okazji?
Piotrasqu - kod na dodatkowego startera powinien być na pudełku z grą (ja kupując np. digital edition tego w ogóle nie miałem). I z tego co mi mówiono każde wydanie box powinno to mieć. Sprawdź w supporcie Blizza najlepiej, czy cie w jajo nie zrobili.
Lechu - język da się zmieniać. Po instalacji masz w opcjach wybór języka. Jedyne co trzeba, to chwilę poczekać, żeby dossało ichnie dialogi itp.
Mi też domyślnie dało pl, ale po godzinie grania zmieniłem na ang.
Nie ma to też żadnego znaczenia dla gry w multi. Wersja pl i ang działają razem bez problemu.
btw. dzięki komu masz startera?
Tofu - ano kopa, kopa.
W świecie bez zmian, powoli i do przodu. Z głupia pęk w sumie zajrzałem na GOL, bo z rzadka ostatnio tu zaglądam (wystarczy spojrzeć na pierwszą stronę i już wiadomo dlaczego...).
Piotrasqu - gratulacje!
A kiedy odchowasz pociechę, to się jej opowie "legendę o słoniku".
Econochrist: http://www.witchersite.pl/, forum, dział Wiedźmin 2, można znaleźć wątek cały, gdzie ludzie daja linki do save gamów z 1szej części. Z opisami ścieżki wyborów.
AQA - Holgan ma się dobrze, widzałem się z nią nie tak dawno temu. Ale na forum się raczej nie pojawia.
Gad sie nie zmienil.
A w Karczmie to troche sie czuje jan na starym placu zabaw, na ktorym ktos biurowiec postawil - niby tam jest, ale sie czuje jak z zupelnie innej bajki.
Matt, no ja sobie wypraszam! Jezeli ja wapniak, to Ty to fosforan wapnia juz normalnie! :P
4 miesiace, bo i nie ma co pisac. Czytam... nie, przegladam wlasciwie (bo czytanie sporej czesci watkow boli). Ot, smutny los GOLowego emeryta.
W sumie to pare razy nawet z Boreasza dla zamieszania wprowadzenia cos napisalem, ale jakos tez weny nie czuje ;)
Oooo... Matt! Ty jeszcze zyjesz, staruszku? :P
Mortalking - jak rozumiem kupujac gre single player RPG placisz za cos zupelnie innego niz "3 tysiace nowych zadan"? Nie no, szacun.
Kochanie, przeciez Ty nie grasz od miesiecy? :>
To ja za Ciebie expa bije :P
A cale to "ło jeżu, golda zbanuja", to smiech na sali... Przeniasa strony i obsluge do Wietnamu, czy innego Laosu i rzad chinski i cala reszta im bedzie mogle skoczyc.
Za slaby procesor, za malo RAMu (chyba, ze masz na mysli pamiec karty graficznej przez "384 RAM")
Wypuszcza w maju i bedziecie sie zapluwac, czemu nie wypuscili we wrzesniu DOPRACOWANEJ wersji...
I to nie moje prywatne zdanie, a beta testerow.
Ale co kto lubi.
cyt.: "Ciekawostką jest fakt, że nie można o nich powiedzieć, że są dobrzy albo źli, co jest ewenementem w dość skrystalizowanej charakterystyce nieumarłych w świecie Warhammera – są źli i tyle."
O co chodzi w tym zdaniu?
no coz... widze ze to forum sie nic nie zmienilo i wcina posty tak samo jak kiedys...
i po co durny godzine pisalem o tej grze?
zarith: Nie, nie trzeba, czego jestem najlepszym przykladem. NA GOLu jest zreszta watek w ktorym sie o tym pisze.
Rysław: Dzieki.
Na zadne listy przebojow z zasady nie patrze, bo to mi sie kojarzy z dowcipem o muchach i ich myleniu sie a propos g***a, wiec nie wypatrzylbym go :-)
Tygrysie: Ano niestety... kasa rzadzi tym swiatem.
Ryslaw: Z ciekawosci - mozesz rzucic adresem tego PW w swiecie Warhammera dla NWN?
Zgadzam sie z Silentem - majac teraz na biurku SONY G420 musialbym niezle zaplacic za LCD, zeby zobaczyc roznice...
Baltazar: A kto by nie pamietal... kumpel z klasy wygral w jakims ich konkursie samochod... :)
A sponosowali dryzune w Pniewach bodajrze...
A co do TS to moze nie bede oryginalny, ale zal mi go. Od dawna nie kupuje juz nawet nieregularnie zadnych gazet "o grach", zadko nawet jakies komputerowe - a na TSa liczylem i po cichu mialem nadzieje, ze bedzie tam duzo dobrego pisania, a nie wiele kolorowych obrazkow, ktore zabieraja polowe miejsca...
tom666: Te pierwsze "deceleratory" z S3? Tez chyba mialem! ;PPP
Ale pozniej sie przesiadlem na ATi i od tego czasu jestem im wierny...
Hmmm... Blizzard w swiecie D&D????????
Teraz juz moge umierac spokojnie - widzialem juz wszystko...
Cubituss: No ja mam nadzieje, inaczej bede musial sie w malego sapera bawic za kazdym razem, usilujac oderwac CD bez wyrywania polowy okladki...
btw. klej na 1 numerze nie byl wcale taki slaby...
Cubituss: Ja mam tylko jedno niewinne pytanie: Dlaczego, do jasnej cholery, Cover CD jest zespolony (bo przyklejeniem tego nazwac juz nie mozna) z okladka??? Prawie wyrwalem polowe tejze okladki, probujac pozbyc sie CD... :-/
Jezeli moge troche nie na temat:
Pijus, Piotrasq: Mikser to moj wytwor - nie chcialo mi sie wpisywac tego "Mi5aser", wiec przerobilem go na Miksera... I tak juz zostalo... ;)))
A Mikser zapomnial dodac, ze oprocz Khalan, jest jeszcze Mefistofeles, zwany Mefisiem... ;PPPP
Przepraszam za pogaduchy, juz nie bede! :)
Tofu: Przeciez w NWN masz walke (niemal) czysto turowa?
SPacja w ruch i wszystko jest jasne! ;)))