Za 5 lat to mam głęboką nadzieję, że przestanę się już dawno interesować świeckimi rzeczami i poświęcę resztę życia na wygaszeniu pragnień.
Można ręcznie ustawić poziom trudności. Ja dałem wszystko najtrudniejsze i wyłączyłem wszystko, więc nawet nie mam interface. Jedynie hp potworów dałem na normalne, bo po co bić w nieskończoność. Gra się przyjemnie i kilka razy już wywaliłem się, ale Dark Soulsy to to nie są :D. Mimo wszystko lepiej niż w poprzednich odsłonach DA.
Ja nie miałem oczekiwań, więc gra całkiem przypadła mi do gustu i spędza się miło czas. Piękne lokacje, wygląda to bardzo klimatycznie i przyzwoita optymalizacja jak na dzisiejsze czasy, bo gram w 50 fps w natywnej rozdzielczości 4K bez frame generation z DLAA z włączonym RTX, wszystko na fulla. Nie powala na kolana jak Baldur's Gate 3 i jest to bardzo uproszczony RPG, ale nie jest gniotem. Widać, że włożono w to serce i dużo pracy. Tych elementów "woke" nie jest więcej niż w innych produkcjach BioWare, bo to było od dawna. Dialogi faktycznie nie są jakieś najwyższych lotów, ale przesadą jest wyrywać z kontekstu coś i polaryzować społeczeństwo jak to robią twórcy internetowi. Oni monetyzują kontrowersje to zawsze z igły zrobią widły. Także jako gra i doświadczenie to bardzo przyjemna produkcja dla kogoś kto nie miał sprecyzowanych oczekiwań. Sam jestem wielkim fanem Dragon Age: Origin i dla mnie Baldur's Gate 3 jest spełnieniem marzeń jako duchowa kontynuacja tego konceptu klasycznego cRPG w odświeżonej formie. Natomiast nowy Dragon Age nie spełnia tych oczekiwań, ale czy musi? Tutaj bardziej mi to przypomina serię Fable i nie przeszkadza mi to. Sytuacja podobna co z Jokerem 2, gdzie fani oczekiwali konkretnego rozwoju historii. Ja byłem usatysfakcjonowany i zaskoczony tym co się stało. Trzeba chyba mieć po prostu otwartą banię i nie obrażać się jak dziecko, że nie robią tak jak chcemy, więc po prostu możemy się cieszyć z nowego doświadczenia, które przygotowali twórcy. Zawsze możemy nie kupować, bo taka gra mogłaby w ogóle nie powstać. Ale skoro powstała to możemy jej dać uczciwą szansę, a nie wyrabiać sobie na jej temat opinię. Te opinie w internecie to są wmawianą sobie narracją w którą wierzymy i przez to umysł skupia się na tym, aby też to zobaczyć przez co zniekształca to faktyczne doświadczenie. Polecam odciąć się od tego wszystkiego i na przykład wyjechać na wakacje w góry bez internetu. Człowiek zaczyna wtedy trzeźwo patrzeć na świat i może się po prostu dobrze bawić bez filtrów w umyśle.
No to nieźle. Widać, że się znał ten kto składał tego PCta :P.
Jako posiadacz PS One, PS2, PS3, PS4 i PS5 też jestem oburzony.
Gra się fajnie i gra jest spoko pomimo mnóstwa problemów i mankamentów, ale 10/10 to chyba chorzy psychicznie wystawiają. Nawet BG3 10/10 nie dałbym, a to bliska perfekcji gra.
Gra spełnia moje oczekiwania. Nic rewolucyjnego, ale bardzo wciągająca typowa gra od Bethesdy. Udana nakładka na Skyrima po prostu. Jest co robić i jest ciekawie. Gra wygląda momentami fenomenalnie, zwłaszcza w zamkniętych pomieszczeniach czy na statku. Główna siedziba Loży to wygląda jak rodem z Resident Evil: Village ta posiadłość Dimitrescu. Chodzi o szczegółowość lokacji i meble z drewna oraz wykończenia. Po ograniu ponad 20h jestem kupiony. Pomimo wielu mankamentów typowych dla tego silnika gry i rzeczy psujących immersję to jakoś bardzo mnie to nie razi w oczy. Czas wczytywania jest bardzo szybki, więc nie powoduje to frustracji. Ciekawe czy TES6 będzie też na tym silniku :D. Pewnie tak, ale w sumie nie przeszkadza mi to. Lubię te ich specyficzne gry i dobrze się przy nich bawię.
To są zupełnie inne gry. W obu spędziłem ok 300 h i obie bardzo mi przypadły mi do gustu.
Nie udałoby się oddać mowy ciała tak dobrze w polskim dubbingu. Nawet jakby było polskie pełne tłumaczenie to wolałbym grać w oryginale.
Pała mi trochę zmiękła jak dotarłem do 3 aktu, ale dałem radę. Ostatecznie 220 godzin na liczniku, bo gram jeszcze raz na taktycznym tym razem i jako badgirl.
Akt 3 można przelecieć może szybciej, bo zbierasz to co trzeba i rushujesz na finał, ale tam jest tyle wątków, że mi chyba najdłużej szedł akt 3, a i tak wszystkiego nie wyczyściłem.
W 3 akcie to ze 85% książek trafiałem pustych. Jak wrócę z pracy to sprawdzę zapis gry z końcówki gry. W końcu skończyłem o 3:00 (spałem 4h) i chyba zaczynam od nowa tym razem jako Mroczna Żądza i taktyczny poziom trudności, bo pod koniec już lajtowo wszystko składałem na zrównoważonym.

No tłumaczenie ma sporo błędów. Teksty w dialogach są czasem po angielsku, albo w ogóle go nie ma. Książek takich bez tekstu to już napotkałem kilkadziesiąt. Bardzo frustrujące. Ja wszystko sprawdzam i czytam, więc bardzo mi to przeszkadza, ale oszczędza też czas w sumie, bo nie zatrzymuje mnie i mogę iść dalej z fabułką :P. Ze 100h (pewnie liczy czas jak mam Esc, bo gra się toczy dalej) nabite a tu dopiero akt 3 zaczynam. Także nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Mam nadzieję, że to naprawią, bo będę do gry podchodził wielokrotnie.
Doskonale jakby zrobili Remake poprzednich części na silniku z BG3 i na nowym systemie D&D.
Dobre pierwsze wrażenie robi. Czym dalej tym wychodzą wady. Spoceńcy np. PoE jak Piotrek Maciejczak, szybciej to zauważyli co boli tą produkcję.
Sama gra by nie była zła gdyby zdecydowanie się podjeli pójścia w jakiś kierunek, a tak jest totalnym gównem jako hack&slash. Widział bym tą produkcję jako klona Lost Ark bardziej.

Spoko gra, ale myślę że dużo by zyskała gdyby odeszła od klasycznej formy H&S, bo podobno w planach mieli zrobić grę soulslike. Jako taki crpg z nastawieniem na fabułę, albo nawet coś bardziej jak Lost Ark to by dobrze tej grze zrobiło. Świat i klimacik oddaje, a fabuła też ma potencjał. Tak to jest taka gra dla wszystkich i hybryda, która nie wie czym chce być. Ani to klasyczny rpg, ani mmo, ani h&s, bo jako action rpg jest gówniany ten nowy Diablo 4 i lepiej zostać przy Diablo 2 Resurrected lub czekać na PoE2. Szybko odechciewa się grać i nie ma celu. Przy zmianie na tier 3 szybko wymieniamy eq na świety, a potem na tier 4 na starożytny i koniec zabawy. Niebieskie i białe itemy nie istnieją, tylko zasłaniają ekran. A legendarki szybko przestają cieszyć, a unikaty jeszcze szybciej, bo są 3 na krzyż i się ciągle powtarzają. W Diablo 2 na początku przygody mieliśmy szansę wydropić item, który nosimy do końca chyba, że znajdziemy z lepszymi affixami. A tu wydropisz nawet fajny item, ale niekoniecznie na swoją klasę to zapomnij, bo lvl przedmiotu równa się z levelem postaci. Gra ze zmarnowanym potencjałem, bo sam design świata bardzo przypadł mi do gustu i dobry kierunek artystyczny to jest dla serii. Może za kilka lat w jakimś 15-20 sezonie gra będzie spoko :P. Ale znająć Blizzard to większa szansa, że to jeszcze bardziej popsują. Battlepass to najważniejszy element motywujący do grania sezonów xD. Darmowy battlepass vs płatny:
Mam Switcha, PS5, Xbox Series X i PC z RTX 3090. Coś jeszcze kupić? Na PC mi nie przeszkadza, bo daję na full i essa, ale konsole mają swoje ograniczenia i wnerwia mnie żonglowanie opcjami, bo nie wiem czy wolę 60 fps czy ładniejszą grafikę. Robię potem screeny i porównuję czy faktycznie widać jakąś różnicę. W takim Cyberpunku 2077 po co na PS5 jest RayTracing jak nic nie zmienia poza spadkiem FPS? Na PC coś tam daje i można pograć.
Bardzo dobrze. Moim zdaniem wszystkie gry na konsole powinny mieć tylko jedną opcję zoptymalizowaną pod sprzęt przez twórców, a nie opcje rodem z PCta się robią. Wciskają na siłę tryb wydajności i potem człowiek się głowi kilkadziesiąt minut jak grać. Denerwuje mnie to strasznie. Po co w Hogwart Legacy było tyle ustawień, albo w Resident Evil 4? Ja nie wiem co wybrać.
Myślę, że spełnia moje oczekiwania ta produkcja po ograniu bety. Natomiast nie powala, aż tak bardzo jakby potencjalnie mogło. Rozwój postaci to udoskonalony system znany z Diablo 3. Tyle, że zamiast samemu podsyłając nam skille to mamy jakiś wpływ na to co chcemy. Zobaczymy co po 50lvl dojdzie. System z legendarnymi esencjami całkiem fajny i zbieranie rzadkich itemów ma teraz duży sens. Ciekawe jak ekonomia będzie wyglądać. Z tego co widziałem to trochę jest zbugowane, bo jak esencję mamy z mniejszym poziomiem np. lvl 10, a przedmiot rzadki przeznaczony dla lvl 35 to legendarny item będzie na lvl 10 ze statystykami tego z 35lvl. To na start sezonu będą sprzedawane itemy dla 50-75 lvla i ludzie na niskim poziomie będą biegać z potężnym ekwipunkiem :P? Aspekty MMO to nie jestem fanem, tak samo tego otwartego świata, ale zobaczymy. Może jeszcze się przekonam. Najważniejsze, że klimat oraz gamplay jest bardzo dobry. Kiedy ja znajdę czas, aby w to grać ;(. Jak w Diablo 2 Resurrected się wciągnąłem to był dramat, bo oderwać się nie potrafiłem.
Zdażyłem ograć tylko Łotrzyka i Czarodziejkię. Nigdy nie byłem fanem Barbarzyńscy, więc zostawiłem go na ewentualny koniec.
https://youtu.be/7uv7vrFLlB0
Na switcha to przecież wszystko kosztuje jak AAA xD. Jak ja się cieszyłem, że pudełkowy Icewind z Planescape dorwałem za 100 zł.
Jaki stan techniczny jest na dzisiaj i czy ta gra w ogóle kiedyś wyjdzie? Tyle ludzi wydymali na kickstarter, dając ledwo grywalne demko. Nie którzy pewnie zdążyli umrzeć czekając na ich wymarzoną grę. Przykre. Tylko 10 lat w early access xD.
Kurde, a Amazon znowu musi cenzurować. Nawet jak ludziom się to podoba i nie ma w tym nic złego...
Kupić to by było mi szkoda, bo o wiarygodne opinie teraz ciężko, aby w ciemno wydawać hajs. No, ale ogarnąłem. Trzeba szukać gry w Store i tam będzie do wyboru instalacja ze subskrypcji. Pewnie celowo ukryli, aby nie promować. Zedytowałem posta i trochę wzięło mnie na refleksje :P.
No chyba ukryta jest celowo w PL i nie reklamują, ale faktycznie jak w store się wyszuka to można zainstalować. Zedytowałem posta, bo sam na to wpadłem.
Nie wiem czemu, ale dla mnie jest to podobny temat jak przy Hogwart Legacy. Nagonka medialna nie jest obiektywna. W telewizji mówią o embargo, a statki kontenerowe sobie pływają między Rosją, a Polską i wszystkimi krajami. Myślę, że jesteśmy aktualnie w hodowli zwierząt, zarządzanej przez system, który przerasta jednostkę, a który skrupulatnie od wielu lat tym wszystkim steruje. Informacje, które do nas napływają mają konkretne przeznaczenie i nie jesteśmy wstanie tego zweryfikować. Moim zdaniem życie jest bezsensu, a wszystkie wartości, które wyznaje człowiek to są iluzje, aby sprawić wrażenie, że ma się jakąkolwiek kontrolę nad chaosem jaki nas otacza. Także ten, ja se tam gierkę obaczaję, a Hogwart Legacy zajebisty był i nie żałuję zakupu za 350 zł Deluxa na PS5, bo już drugi raz cisnę od nowa po przejściu. A tu Game Pass, więc co mi do tego? Joe Biden pozwolił Microsoftowi promować taką grę i nikt o to się nie zesrał? Co teraz mam Dostojewskiego palić w ognisku i ściągać z pułek, bo Rosjanin? Ogarnijcie trochę samodzielne myślenie, a nie populizm sterujący owieczkami.
Jak kogoś stać to fajnie. Natomiast ja wolałem zainwestować w PS5 i Xbox Series X wraz TV OLED LG C2. Nie chciałem dokładać już do mojego PCta, ani złotówki, bo to studnia bez dna. Szkoda mi wydawać całe oszczędności. Mam teraz spokój do końca tej generacji konsol. Szkoda, że konsole niepotrzebnie oferują różne opcje graficzne. To jest jedna z tych rzeczy, która na PC mnie wnerwiała. Potrafiłem spędzić dziesiątki godzin na konfiguracji ustawień, wgrywaniu modów i innych zabiegów, aby wciągnąć optymalne osiągi z mojego sprzętu. Teraz tracę sporo czasu na robieniu zrzutów ekranu i porównywaniu zdjęć z PS5, sprawdzając czy tryb jakości coś daje poza spadkiem FPS.
#wywalić_raytracing_z_gamingu
Największy szwindel dziesięciolecia branży gier komputerowych. Dodać efekt, który niewiele wnosi do odbioru gry, a który zżera zasoby i zmusza obsesyjnych konsumentów maksymalizacji ustawień do kupowania nowych kart graficznych.
Lipa, ża na konsolach 30 FPS w trybie jakości. Na szczęście ten cały RayTracing jest nic nie warty i ja absolutnie nie zauważam różnicy poza spadkiem FPS. W Cyberpunku na prawdę przysięgam, nie wiem ślepy jestem czy co, ale ten obraz jest absolutnie taki sam. Ten RayTracing nic nie wnosi poza spadkiem FPS. Robiłem zrzuty ekranu porównywawcze i dużo czasu spędzam na sprawdzaniu. Horizon 2, Deathloop - no nigdzie nie widzę wzrostu jakości. Może LG OLED C2 już sam poprawia ten obraz tak, że nie da się zauważyć zmian. Chociaż też wcześniej grałem na monitorze LG-27GL850-B to też nie widziałem różnicy. Na PC przy Cyberpunku (ten sam silnik co Wiedźmin 3) ten RayTracing poza cieniami coś tam wizualnie zmienia (chyba najbardziej wodę), ale też nie jest to warte kupowania karty graficznej za 7 tysięcy. Mój RTX 2060 dawał radę spokojnie. Już kiedyś pod Metro Exodus pisałem o tym RayTracing, że on jest do w*jebania. To jest tak bardzo usless marketingowa papka, która ma jedynie sensowne zastosowanie w prerenderowanych filmach CGI, a nie gamingu. Wciskaja to gówno, aby karty się bardziej pociły i aby klienci byli zmuszani do kupowania więcej i częściej, bo MUSZĄ WYCISNĄĆ MAXA.
https://www.youtube.com/watch?v=2VGwHoSrIEU
Także ja będę w Wieśka śmigać w trybie wydajności przy 60 fps bez żadnych wyrzutów sumienia. Mam też kopię na PC to sobie też przetestuję, ale ciekawią mnie bardziej haptic triggery.
Nie pamiętam kiedy zarywałem nocki dla jakiejś gry, aby tylko poznać dalszy ciąg historii. Wciągająca i intrygująca fabuła ze świetnie napisanymi postaciami, które idzie pokochać oraz się przywiązać. Dla mnie zaskoczenie roku. Głebia, wartości i kultura mnie zachwyca w tej produkcji. Mistrzostwo świata.
Dla mnie całkiem spoko film. Świetnie, że Piccolo i Gohan wracają do gry. Nawet da się wyjaśnić nową formę Gohana tym, że kiedyś był silniejszy od Goku jak był dzieckiem, które nic nie ćwiczyło, a powaliło wujka Raditza. Graficznie majstersztyk, bo poziom detali robi dobre wrażenie. Obejrzę jeszcze w lepszej jakości.
Wywaliłem właśnie waszą stronę z zakładek, bo z przyzwyczajenia, ciągle wchodziłem na tą stronę. Naura.
No szkoda, bo sam chciałbym kiedyś wymienić na Mini. Ale na ten moment mam 11 Pro, więc nie widzę sensu, bo to wciąż bardzo dobry telefon, który działa bez zarzutów. Tak za 2 lata myślę, że będę myślał, aby wymienić i fajnie jakby był model mniejszy.
Istotą gry jest drop. Z czasem ten drop przestaje cieszyć i nie opłaca się go podnosić. A ladder sprawia, że od zera budujemy swoje postaci. Pierwsze Shako cieszysz się jak dziecko, a nie 20 Shako na nonladder, którego nawet ci się nie chce podnosić.
Ta gra jest tak rozbudowana, że nie rozumiem o czym piszesz. Pewnie przeszedłeś raz na normalu i myślisz, że grę ukończyłeś. Aby tą grę poznać trzeba przejść piekło i potem cisnąć miejscówki, aby złożyć Enigmę, Infinity i inne itemy, które pozwolą farmić nawet na players 8 czy budować inne postaci. Istotą tej gry jest losować wypadających przedmiotów. Po kilku miesiącach grania wypadają wysokie runy z których cieszymy się jakbyśmy wygrali w totka. Jak będzie spoko Akt 6 to fajnie, ale liczyłbym na rozszerzenie Aktu 4, który jako jedyny ma tylko 3 questy. Natomiast nic na siłę. Ta gra już teraz jest prawie, że doskonała. I nie bez przyczyny do dzisiaj nie ma godnego następcy.
Diablo Clone, a nie Uber Diablo. Mnie szklak trafia od czekania na ladder. Dostaliśmy na premierę grę w wersji beta i czuję się trochę oszukany. Natomiast pewnie na ladder będzie jechana, bo gra kozak. Oby teraz już nie było więcej wtop.
Cieszę się, że słabe przyjęcie gry przez społeczność nie wpłynęła na plany. Gra jest świetna i szczerze mówiąc historia siadła mi dużo bardziej niż ta w Wiedźminie 3. Warto dodać, że czytałem wszystkie książki o Wiedźminie i ograłem wszystkie gry po kilka razy. Zamiast czytać o CP2077 to w nią grałem i mimo, że daleko jej do jakiejś doskonałości to całkokształtowo bardzo mi przypadła do gustu. Po prostu bawiłem się świetnie i mocno wciągnąłem się w ten świat.
Nie żyjemy w rozsądnym i obiektywnym społeczeństwie niestety. Mam nadzieję, że ci co za kurtyny sterują tą całą naszą owczarnią to wiedzą co robią. Gorzej jak się dzieje rng totalny i jest to absolutny chaos, który dzieje się na naszych oczach i nikt nie ma pojęcia co się dzieje faktycznie. Z drugiej strony trochę urocze takie błądzenie we mgle całego gatunku z potencjałem do zwiedzenia sporej ilości kosmosu jak na swoje ograniczenia i gabaryty.
Fajny klimacik to miało. Też mi się podobał taki nie codzienny w grach zabieg, ale chyba wolę normalnie z napisami. Filmy też rzadko z lektorem oglądam dzisiaj.
Nie mogliście po prostu przejść GTA 5 i olać potem? Nigdy nie doczekamy kolejnych gier przez to.
Naprawdę doicie temat bez opamiętania xD. W każdym razie UE5 fajny:
https://www.youtube.com/watch?v=jZsFjC3YO6I
To jest pewnie zaawansowany programista C# więc co się śmiejesz. Napisał taką aplikację "Hello World", a ty szyderco co zrobiłeś?
Kupujesz preorder, bo nie wiesz czy jutro będzie ciebie stać na chleb. Dlatego trzeba zaklepać zawczasu zakup, bo potem ciul wie co się stanie. A tak masz pewność, że zagrasz na premierę.
Pewnie pójdzie preorder, bo jeszcze nigdy nie zawiodłem się na ich produkcjach. Myślę, że skupienie się na samej grze bez rozbudowy silnika, wyjdzie na dobre. Zwłaszcza, że UE5 ma genialne technologie np. Lumen, które są topowe i trudno ich szukać w innych silnikach.
Ja nie żałuję preordera i CP2077 nie zawiodłem się. Po premierze 3 razy przeszedłem nie czekając na patche i czekam na dodatki z dalszą historia. Chciałem klimatycznej historii w ciekawym świecie to ją dostałem. Nie szukałem symulatora życia rodem z GTA, a gry opartej na historii z elementami rpg. Reszta to dla mnie tło było. A wszystkie mechaniki były w porządku. Najważniejsze były ciekawe postaci, a do tego w gratisie dostałem ogromną immersję. Mam na myśli nieporównywane z innymi grami cutscenki z widoku FPP, które były bardzo przekonujące.
To budowanie głupie było straszenie. Pozostałość po innym trybie w którym było to dobre.
Dużo lepsza gra od Elexów w każdym razie. Pamiętam, że 2 razy przeszedłem i nawet dobrze się bawiłem, ale nie wiele już pamiętam. Znacznie lepsze wrażenie zrobił Dragon Age: Origin, którego całkiem dobrze pamiętam, a dużo wcześniej grałem ostatni raz.

Może wam się zrobić smutno, ale nie liczę się z waszą opinią, bo wiem że jest ona nacechowana stereotypami i nie jest obiektywna. Co potwierdza podejście, że jak ktoś ma w profilowym coś w nawiązaniu do anime to nie liczy się jego opinia. Ale sądzę, że to sarkazm skoro pisał to gość z Pepe w awatarze i który być może, nie zauważył, że sam mam Pepe też w moim awatarze tak naprawdę. Ja nigdzie nie stwierdzam, że projekt Ekipa to mistrzostwo świata. Gorsze rzeczy są na polskim youtube, które pewnie sami oglądacie z ucieszoną michą.
Sam oglądałem i uważam, że ci którzy tak krytycznie się wypowiadają to po prostu szufladkują lub bazują na cudzych opiniach. Też miałem taki stosunek do Ekipy, a nic o tym projekcie wcześniej nie wiedziałem. U Gonciarza zobaczyłem odcinek im poświęcony i na kilka tygodni się wkręciłem i oglądałem co tam wrzucają. Było to spoko nawet. W fajnym luźnym stylu jest to kręcone i osobiście nie wyczuwałem tutaj jakiegoś wielkiego udawania. Nie wiem jak teraz, ale wyglądało to autentyczne. Prawda jest taka, że ludzie zazdroszczą często i po prostu ich wk*rwia, że komuś się powodzi. Pewnie kiedyś projekt się skończy lub członkowie ekipy się wypalą i będą zajmować się czym innym. Wstrzelili się w trendy z Pokemon GO i wykorzystując zasięgi stworzyli coś razem i ludziom się to podoba.
Weźcie go teraz ukrzyżujcie. Albo wyzywajcie ludzi według których narusza się wolność, foliarzami. Udało się systemowi sprawić, że sami na siebie donosimy i karcimy za wszystko. Piwo wypijesz w niedozwolonym miejscu to zaraz ktoś doniesie. Sami sobie skracamy łańcuch przy budzie.
Drogo, ale w sumie po co komu taki dobry sprzęt? Jak ktoś montuje filmy zawodowo to mu się ten koszt zwróci przez szybkość renderingu i wywalone ma w Intele. Sam sobie planuję kupić w przyszłości laptopa z M1, ale tym najsłabszym, bo nie potrzebuję tych mocnych, a więc za 3500 zł mogę wyrwać takiego Apple Air M1 luźno. Nie wiem czy to drożyzna? Jak wychodził Mac Pro to wydatek 200 tysięcy za wypasione wersje nie stanowiły problemu. Teraz mają Mac Studio za śmieszne pieniądze, a jest to sprzęt dużo szybszy, a wyjdzie dla nich jeszcze coś lepszego z tego co zapowiadali. Wtedy wam oczy zbieleją jak wywalą znowu ceną nieosiągalną dla zwykłego śmiertelnika. No, ale to nie sprzęt dla nas. To nie są komputery do gier, ani do przeglądania internetu, więc możecie się rozejść.
Ale to bym był zainteresowany, bo czasem mam problem i nie raz fekalia zostają. Dużo zależy też od zawieszek i innych odświeżaczy toaletowych, które potrafią negatywnie wpłynąć na przepływ wody przez co siła wyporowa jest zbyt słaba na to, aby spłukać nasze pozostałości.

Ja gram dość nietypowo w Lost Arka, bo czyszczę wszystkie questy na mapie oraz czytam każde zdanie. Moim zdaniem jak na MMO to bardzo wciągająca historia i są momenty, że mogą się pojawić ciary na plecach. Wbijanie ilvla może trochę przedłużyć postęp fabularny. Ja niedługo zmierzam do Yorn, bo wbiłem 600 ilvl, ale prawdę mówiąc to już 4 kontynenty wcześniej byłem overpower i nie trwało to długo wbijanie 600 ilvl. Stało się tak, bo wbiłem 50 lvl i leciałem robić quest na awaking i zdobyłem eq z tiera 1 i trochę je rozwinąłem, więc mój ilvl był dużo większy od wymaganego ilvl dla dungeonów w lokacji co robiłem fabułe. Nie polecam urywania się main questów i lepiej cierpliwie robić 2 kolejne kontynenty, aż dostaniemy lub wydropimy ekwipunek ilvl 302. Co do levela to idzie on do 50 lvl wraz z postępem fabularnym, a potem baaaaaaardzo powoli i max jest 60 lvl. XP głównie jest właśnie za questy, więc grindowanie mobów się nie opłaca, chyba że dla ich lootu, ale nie zdarzyło mi się. Wiem, że dla pozyskania złota opłaca się do Adventure Tomu itemy szukać, więc niektórzy farmią miejscówkę, a potem na Market dają te przedmioty za golda. Sprawa z Pay2Win wygląda tak, że w late game, aby wymaksować postać jest to wręcz konieczne, ale przy takim przechodzeniu fabularnym jestem pewien, że da się obejść. Mi się gra tak spodobała, że kupiłem Founder Packa i trochę powydawałem siana. Da się kupować m.in. materiały do rozwijania item lvl, więc można kupić czas. Fajne za to jest, że niezależnie od ekwipunku to w PvP używasz szablonów. Rozdajesz tam z takiej samej puli punktów jak inni statystyki i skille. Także walka z innymi graczami jest na uczciwych warunkach. Tak, więc poza lategamem i maksowaniem postaci to możesz uniknąć płacenia za cokolwiek, ale zajmie ci to więcej czasu niż osobie, która płaci. A sama główna historia jest całkiem ciekawa, a cutscenki czasem powodują opad szczęki i nie chce się wierzyć, że to jest "tylko" MMO.
Nie wiem, ale dla mnie Elex 1 był totalnym gównem. Mam wbite z 25 godzin gry, więc dawałem szanse. W ogóle mnie ten świat nie przekonuje. Horizon Zero Dawn pokazał, że można zrobić bardzo ciekawą historię w takim połączeniu scifiction i fantasy. Elex jest bez wyrazu i jakiś taki mało przekonujący. Nudny i nieciekawy świat, którego eksploracja była dla mnie udręką. Dialogi to też odklejone były z tego co pamiętam. Zresztą mi już Riseny nie podchodziły i ostatnią dobrą grą Piranha Bytes jest Gothic 2. Już trzecia część była beznadziejna. Problemem moim zdaniem jest to, że małe studio bierze się za open world. Gothic 1 i 2 był podział na akty i teren był dość ograniczony. Przez co narracja tam lepiej przebiegała. W Risen 1 próbowano do tego pomysłu wrócić, ale ten świat był bardzo nieciekawy. Risen 2 pamiętam, że nawet dobre wrażenie na mnie wywiódł, aby w 3ciej części bez powodu odpuścić sobie końcówkę gry, bo tak obojętna mi to była produkcja.
Próbowałem wielu MMO, ale dopiero przy Lost Ark na dłużej mnie przyciągnęło. Bardzo fajnie mi się gra czytając dialogi i przechodząc fabułę. Już ilvl 550, a dalej gra cieszy i bawi. Guardiany są zajebiście ciężkie i ciągle mnie rozbraja jak po przegranej ciężkiej walce pisze, że 50% hp jeszcze zostało mu. Więc dozbrajam się i wracam, aż się uda. Przy okazji zwiedzając wyspy i poznając całkiem ciekawe postaci. Ja tam polecam, bo w tej grze wszystko gra.
Płaczcie nerdy komputerowe. Zamiast dostrzec okazję i dobrze wykorzystać czas spędzony przed komputerem to wolicie narzekać na te kryptowaluty. Tym czasem mogą one pomóc wyprzedzić cały świat i wcześniej być przed innymi już w temacie. Po co czytać i zrozumieć czym to jest. Lepiej ponarzekać na ceny kart graficzne, które przecież też się zbiegły z kryzysem związanym z pandemią. Nie tylko minerzy skupowali karty, ale wszyscy ci co zaczęli z domu pracować lub dla rozrywki, bo nuda. Nie znam liczb, ale podejrzewam, że górnicy to może 15-30%, ale używa się tej narracji przez media, bo kryptowaluty nie sprzyjają bankowości. Są zagrożeniem dla współczesnego świata finansów, który żeruje na ludziach.
Wszystko ma wady i zalety, ale technologia blockchain nie wątpliwie zawita w przyszłości na szerszą skalę, więc wolę być na bieżąco. Już są takie co nie wymagają górników, a opłaty zerowe. Kwestia czasu, aż to stanie się powszechne na tyle, że wyprze może i fiaty. Wartość i tak bierze się z tego na ile coś jest użyteczne lub ktoś wierzy w to, że jest to warte swojej ceny. Wszystko w świecie ludzkim jest umowne. Kiedyś handlowano muszelkami i też się to sprawdzało całkiem dobrze. Pieniądze na naszych kontach to też puste cyfry, które nie mają pokrycia w gotówce, ani w złocie. Te kwoty nie istnieją i są wykreowane przez instytucje, bo całe społeczeństwo w to wierzy i na tej wierze to się wszystko kula. Nie widzę problemu, aby zmienić na coś wygodniejszego i lepszego. Przynajmniej nikt ci nie dodrukuje już tam pieniędzy. Czas pokaże, ale ja wiem, że warto tematem się interesować.
P*pierdolona ta symulacja się już robi xD.
To był odcinek specjalny, a nie kinówka. Mi się nawet te kinówki podobały. Zwłaszcza ten nowy z Brolym jest fenomenalny. Musiałbym nadrobić kinówki z One Piece.

Dobre xD. A w nowym arc mangi jest smok wzywany 2 kryształowymi kulami:
Jakby utrzymywanie instytucji jakimi są banki, ekonomia i cały system, nie była marnotrawieniem zasobów to może bym przytaknął. Inna sprawa, że są już inne technologie na sieci blockchain, które nie wymagają górników, a te kopalnie co są to stopniowo przemieniają się w źródła odnawialnej energii.
Bardzo dobry film z celną krytyką współczesnego świata. Zwłaszcza przy pandemii widać, że wyssane z palca to nie są obserwacje.
Był czarny Conan, bo Dwayne Johnson zagrał, a on ma afrykańskie korzenie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dwayne_Johnson
Wiem o czym piszesz. Zmienianie historii, aby jakaś grupa źle się nie poczuła lub ich udobruchać to jest słaby zabieg.
No takie czasy, że dużo o tym się mówi i odwala wielu ludziom oraz przesadzają często jak to niedorozwinięte dziecko:
https://www.youtube.com/watch?v=fKWvgc7qy7I
Wiedźmin to by jeszcze przeszedł, bo to fantasy i tam robią sobie z fabułą w sumie i tak co chcą.
Także dobór aktorów nie jest aż tak wielkim problem jak np.
spoiler start
zrobienie z Eskela dzbana i Leszego :P.
Albo uśmiercenie Myszowora też ciężko przeżyłem. Ale sam serial jest znośny i dobrze, że powstał.
spoiler stop
Natomiast coś tam w historycznych filmach mieszają i robią zmiany, które nie miały miejsca i tego też nie lubię.
No, ale to akurat nie tylko problem filmów i ludzie zakłamują historię od lat i tak naprawdę nie wiemy co miało miejsce.
Wiemy tylko to co nam chciano przekazać, a ludzie to kłamliwe bestie :P.
A z tym Lost Ark to chyba dramatyzują ludzie i ktoś chciał znaleźć problem. Widziałem jak grali w betę i są skąpe stroje.
Widocznie zrezygnowano z promowania gry za pomocą cycków. Nie uważam tego za złe, a wręcz przeciwnie.
A te czarnoskóre postaci w kreatorze? No w Azji w ogóle słabo z tolerancjom jest. Japończycy są wręcz rasistami.
Rzadki widok u nich, więc może i przesadzili w NA z ilością, ale mi się wydaje, że robi się z igły widły.
Mnie bawi humor Klocucha nawet i w sumie nie mam problemów z toczeniem beki z luźnych żartów bez nienawiści.
A to, że świat zwariował to wiem od dziecka i nie wiele mnie już dziwi. Często widzę po prostu, że ludzie przesadzają.
Dla mnie z tą postacią z kosmicznego meczu dobrą zmianę zrobili, nawet jak idzie za tym jakaś przesadzona ideologia.
No w USA jest więcej czarnoskórych graczy, więc rozumiem taką decyzję w sumie. Co do seksualizacji postaci to moim zdaniem nie taka głupia decyzja. W gry grają dzieci i od dziecka wpaja się pewne wzorce. My już jesteśmy degeneratami, których pewnie nie da się odratować, ale po co wciskać seks wszędzie na siłę? Chyba wolę praktyczniejsze i logiczniejsze zbroje po cenzurze. Ja jestem za tym, aby odchodzono od tego. Mimo wszystko, wiele rzeczy dzieje się podświadomie i nie potrzebna taka stymulacja. Najlepiej jakby dali wybór w opcjach w sumie. To koniobijce by grali z cycuchami, a ja bym mógł mieć w to wylane i grać w grę.
Zdecydowanie lepsza część od 2 i 3. Mi się film bardzo podobał, chociaż niepotrzebnie wszystko nam wyjaśnia. Wolałbym więcej tajemnic i otwartych wątków, które by pozwoliły wyobraźni działać. W każdym razie udany reboot.
Nie wszystkie zmiany mi się podobają, ale sam serial nie jest taki zły. Mi się podoba, a czytałem wszystkie książki AS o Wiedźminie. Niektóre głupie wręcz decyzje i nie potrzebne, ale ja się nie znam na robieniu seriali, a ma on trafić do szerszego grona odbiorców. Myślę, że mogłoby być lepiej, ale jest ogólnie ok. Zmiany aż tak bardzo mi nie przeszkadzają. Widziałem gorsze seriale, a ten na pewno nie zalicza się do czołówki. Jak wyjdzie sezon 3 to obejrzę i tyle.
Nic ciekawego, elo. A to co w miarę to jest za free, albo w ramach abonamentu game pass.
Świetna produkcja. Dawać tego więcej. Bardzo charyzmatyczne postaci i wciągające dialogi. Do tego oryginalny rozwój postaci, który ma ogromny wpływ na rozrywkę. Stylistyka też bardzo nietuzinkowa. Gra porusza naprawdę ciekawe tematy i zamierzam do niej wrócić niejednokrotnie, bo wciąż wszystko nie zostało odkryte.
Muszę zdążyć przed ladderem Diablo 2 Resurrected. Mam kupione, ale przez D2R jeszcze nie grałem w nic innego.
Lepiej wrzucajcie artykuły jak usunąć konto na facebook'u pernamentnie i jakie alternatywy są dla komunikatorów oraz social mediów.
Signal i keybase moim zdaniem są całkiem spoko jako komunikacja. Coraz więcej osób na telefonie pobiera ten pierwszy. Jest jeszcze telegram, ale to bardziej dla grupek jakiś zamiast forum. Chociaż discord znacznie lepszy w tej kwestii. Co do facebooka to nie ma jakiejś dobrej alternatywy. W USA ludzie porzucają na rzecz instagrama i twittera, więc pewnie u nas to wymrze śmiercią naturalną. Są te mastodont i jakieś na kryptowalutach oparte jak steemit. Ale tam próbowałem wejść to poza sprawną platformą to nie ma treści. Grupy na facebook dają radę i można się wiele dowiedzieć w tematach jakich się chce. Od przechodzonych chorób, po hodowanie koperku i wymianę itemów z gier.
Jak się chcesz skupiać na pierdołach, zamiast cieszyć się zajebistą historią to odpuść lepiej ten tytuł. To nie jest symulator życia.
Na PC wersja z GOG to na premierę na moim setupie grało się bardzo dobrze - RTX 2060 i AMD Ryzen 1700. FullHD bez RayTracing z DLSS, a wszystko inne na full.
Jak dla mnie w Skyrim było więcej bugów, a gra legendarna. Natomiast z większymi bolączkami teraz z Diablo 2 Resurrected miałem. Grę wywala ciągle do Windowsa już z 20 razy podczas gry. Także wcale mnie nie kusi, aby grać na hardcore. Do tego problemy z połączeniem i niemożliwość dostania się do swojej postaci. Potem jakieś kolejki wprowadzili to się czekało nawet godzinę. A mimo to świetnie się bawiłem i grę bardzo doceniam. Z Cyberpunkiem miałem bardzo mało problemów. Jeden quest wiem, że coś mnie mocno zirytował jak goniliśmy auto zabójcy żony naszego zleceniodawcy. Grę chyba z 2 razy wywaliło do Windowsa po ponad 200 godzinach gry. Dla mnie takie rzeczy to drobne niedogodności, które nie mogą przysłaniać tego co najważniejsze. To jakbyś mówił, że licha pizza i wystawiał niskie noty, bo dostawca dowiózł ją 10 minut później. A pizza by ci naprawdę smakowała, ale coś tam ciebie wkurzyło, że za długo czekałeś. Możesz być zły na to, że kierowca utknął w korku, bo ruch na mieście jest wielki. Dlatego dla mnie Cyberpunk będzie jedną z lepszych gier tej dekady pomimo swoich niedociągnięć. Podobne odczucia miałem względem Vampire The Masquarade: Bloodlines, a tam było nawet dużo gorzej.
Mi się bardzo podobał Cyberpunk, ale ja wolałem grać w grę zamiast czytać opinie w internecie :P.
Mi faktycznie bardzo się gra podobała i nie mam nic przeciwko. Czekam na nowe DLC fabularne, bo 300 godzin nastukałem w Night City już.
Czemu nie na GOG? Nie lubię innych platform. Poczekam, aż wyjdzie na GOG, bo gdzie indziej nie chcę kupować gier na PC.
Ile na baterii wytrzyma i czy na baterii ta sama wydajność co na kablu? Miałem kiedyś Zbooka HP i fajny zasilacz miał wielkości cegły. Mobilny to on niezbyt był. A to jednak laptop. Do tego te Intele desktopowe, a laptopowe to jest trochę spora różnica.

Dziewictwa może nie zachowałem, bo byłem na k*rwach z roksy naj*bany. Ale faktycznie jako 31 latek, mogę powiedzieć, że nie miałem dziewczyny i nie jestem zagrożony posiadaniem dzieci. Być może to dzięki Dragon Ballowi, którego do dzisiaj śledzę i czytam m.in. mangę. W której apropo pojawił się nie kto inny, jak Bardock:
W świetle tego, że ostatnio kupiłem używane PS4 Slim za 6 stów to nie podoba mi się ten news. Ale i tak planuję sprzedać PCta, aby zastąpić go maczkiem i xboxem.
Ktoś chętny? Specyfikacja dupy nie urywa, więc chyba na części lepiej go sprzedać. Karta graficzna sama robi chyba najwięcej:
AMD Ryzen 1700 chłodzone AiO Silentium PC Navis RGB 280 (tylko do 4GHz się bawiłem, ale niskie temp, więc śmiało można cisnąć), Gigabyte RTX 2060 OC 6GB GDDR6, G.Skill DDR4 16GB (2x8), MSI B450M PRO-VDH V2, Fractal Design Focus G Window, SilentiumPC Supremo M2 Gold 550W
Dyski sobie zawsze wolę zostawić w sumie.
Co nie zmienia faktu, że Intel są fajne produkty. Ciekawa alternatywa dla Windowsa i Androida moim zdaniem.
Spoko odświeżona wersja Diablo 2. Fajnie gra się na padzie, ale te serwery to dramat. Od 2 dni ciągle problem, aby zalogować się na swoją postać.
Dla mnie seria Far Cry to zmarnowany potencjał. Fajne tematy poruszają, a niestety traktują je po macoszemu i nie dla mnie jest ta seria. Nie oglądam filmów akcji w których fabuła jest mniej istotna i podobnie mam z grami. Interesują mnie ciekawe historie i światy w które można się zanurzyć. Widocznie jestem w niszy odbiorców. A takie gry jak Death Stranding i Red Dead Redemption 2 mają pod górkę, bo nastolatkowie się przy nich nudzą. Mnie już od 12 roku życia jakoś tak wchłonęły przygodówki od Cryo Interactive (np. seria Atlantis), a GTA 3 względem Mafii wydawał mi się głupi i bezsensowny.
Cyberpunk spoko, ale to 2020 niestety. Szkoda, bo mogli wydać w tym roku na wakacje bez takiej wtopy i by wszyscy walili konia. No, ale nastroje u ludzi w czasie pandemii słabe są i lincz poszedł srogi. Chociaż za wersje na stare konsole to się należało trochę. Nie wiem co sobie myśleli. Chyba największy idiota we Wszechświecie wymusił taką decyzję i kazał wszystkim kłamać.
To powinno być wymuszone, aby umożliwić naprawę każdego sprzętu elektronicznego. Czy to samodzielnie czy przez jakiś sprawdzony serwis, gdzie ktoś się zna na tym. Tyle elektrośmieci mamy i ta kupka rośnie, więc trzeba zmusić te chciwe korporacje do umożliwienia nam naprawy sprzętu, który jest naszą własnością i możemy z nim robić co nam się podoba. Oby weszło w życie odpowiednie prawo, które wymusi sprzedaż części zamiennych. Zakaże się głupiej praktyki blokowania wymiany części z sprzętu dawcy. Nie da się wymienić jakiegoś głupiego napędu, bo producent zaszyfrował sobie na płycie głównej, że jak nie rozpozna różnych komponentów po numerze seryjnym przypisanym do konkretnej motherboard. To jest skandal. Mam nadzieję, że zmieni się to w nie dalekiej przyszłości.
FIFA 22 to nie wiem co za ameby kupują na PC. Powinni bojkotować to gówno. Na next-geny spory upgrade gry względem 21, a tu tylko aktualizacja składu. Ludzie to kochają być dymani przez wszystkich.
Ja nie wiem co wy macie z tym rzekomym wciskaniem na siłę treści lgbt. Widocznie zespół podjął decyzję taką, bo widocznie uważają to za ważne, aby o tym mówić. Nie brakuje na przykład
spoiler start
historii osób transpłciowych wyrzuconych z domu i potępianych.
spoiler stop
I wielu innych rzeczy, które być może spotkały członków rodziny, znajomych czy samych developerów? Takie tematy są niszowe i wątpię, aby ktoś wywlekał to na siłę. Zbyt poważnie tutaj to w grze przedstawiono przez co wydaje się być dość wiarygodne. Ja w ogóle z tym problemu nie miałem i nie zepsuło mi to odbioru gry w najmniejszym stopniu.
Ja używam Brave, które jest na Chromie, ale mocno uszczuplonym z np. skryptów śledzących. Chyba prawie wszystkie przeglądarki bazują na Chromie. Na pewno Opera i Edge jeszcze. Nie wiem jak Firefox. No i Safari na pewno jest inne.
Jak skończysz podstawówkę i zaczną ci włoski na jajkach się pojawiać to wtedy spróbuj zagrać. Może zaskoczy i dostrzeżesz coś więcej w tej grze. Red Dead Redemption 2 też tak oceniasz? Był artykuł na GOL-u o "nudnych" grach:
https://www.gry-online.pl/opinie/10-ambitnych-gier-ktore-zanudza-was-na-smierc/z5c20
Dla mnie ludzie, którzy słabo się w nich bawią są po prostu niedojrzali, albo trochę nie kumaci i nudzą się jak coś się nie dzieje. Nie mają umiejętności wejścia w świat i poczucia się jak ten bohater czy coś. Nie rozumiem jak kogoś mógł Death Stranding nudzić. Ja z kolei przy takim Far Cry odpadam. Każdy może jest inny, nie wiem. Nie chodzi mi o to, aby kogoś obrażać, ale no nudni dla mnie są ludzie, którzy się nudzą przy takich tytułach jak Death Stranding. Stereotypowi gracze, którzy tylko szukają akcji, ciągłego strzelania i nie wiem czego. Jakby świat gry był dla nich tylko tłem do robienia rzeczy. A u mnie przeciwnie, te mechaniki gry i interakcja z otoczeniem to tło dla historii i większa imersja od filmu. Ale to co mnie ciekawi to świat i postaci, a to w Death Stranding jest po prostu zajebiste. Różnorodność fikcyjnych światów i potencjalnych scenariuszy jest przeogromny, a niektórzy developerzy idą po łepkach i stawiają na znane i sprawdzone. Proste jakieś tło dla tego, aby strzelać do ruszających się celów. Ja już tym rzygam i wolę sobie pograć miliard razy bardziej w takiego Prey niż kolejnego Battlefielda.
To jest lepsza produkcja. Nie żeby The Outer Worlds było złe, ale nie jest niczym specjalnym. Po prostu nowy Fallout. A Outer Wilds to jest po prostu jedna z najlepszych gier jakie kiedykolwiek powstały.
Zdarza się, że kilka razy w roku bez neta, ale ja siedzę całe życie przed monitorem. W pracy i po godzinach xD. Prace czasem mają jakieś o 1 w nocy i ja wkurwiony siedzę, bo nie mogę sobie pooglądać Netflixa :P.
Ale co w tym jest takiego dobrego? Historia rozpierdala łep? Wtedy może nawet się skuszę i zagram.
Ile osób się sra w każdym artykule o brak recenzji Tales of Arise :P. Jakaś chyba sekta. Pierwszy raz o tym słyszę, więc widocznie nic głośnego. Po tym co przeklikałem u Roja to widzę, że w dodatku nic specjalnego. Może historia ciekawa jest to by jeszcze się obroniło, ale tak to na pierwszy rzut oka szału ni ma. Mogliby chociaż pójść w grafikę z nowych odsłon Guilty Gear, bo dla mnie to najbliższe ideałowi w stylistyce anime. O co tyle szumu?
Ja polecam StrongRecovery. Przydał mi się bardzo do odzyskania danych z dysku, który w ogóle nie odpalał w systemie przejściówką USB.
Będą kredyty jak w Mass Effect jak się ustabilizuje. Na razie to początek zmian. Raczę już tam się instalować, aby nie obudzić się ręką w nocniku za kilka-kilkanaście lat. A Bitcoin to tylko przetarł szlak. Są ciekawsze i nie wymagające kopaczy krypto.
"...a klimatem lat 60. i zadziorną główną bohaterką Julianne gra przypomina trochę świetnego FPS-a z dawnych lat – No One Lives Forever."
Pamiętam tą grę doskonale, ale nigdy nie przeszedłem. Będzie Deathloop na gamepass?
Przynajmniej banki uwierzytelniają skanowanie twarzy, bo jest na tyle bezpieczne i trudne do złamania w przeciwieństwie do konkurencji. Gdzieś muszą wcisnąć ten laserowy rzutnik, który na twarzy ustawia nam kropki i dokładniej kamera może sczytać geometrię twarzy. Mi tam notch nie przeszkadza w 11 Pro.
Nie po to wydawałem ciężko zarobione 5 stów na używane PS4 Slim, aby teraz mi na PC to wszystko wyszło xD.
SpaceSniffer nie znam, ale wydaję się być podobny do WinDirStat, który polecam. Czasem się trzyma takie śmieci na tym dysku, że się zapomni, a swoje waży.
Amfetamina nie jest droga, a można przejść całą grę na jednej sesji bez spania. Polecam!
Na to czekałem! Argument, aby wrócić do tej genialnej produkcji.
Ja tam się nie nudziłem przy Death Stranding, Red Dead Redemption 2 czy SOMA. Może nudni ludzie grają w te gry i nie potrafią wchłonąć świata i historii, którą gra przedstawia i potrzebują ciągle jakiejś akcji czy innych fajerwerków. Inaczej ich umysł nie jest wstanie przeprocesować tego co odbierają i wygenerować dopaminy xD. Na SOMA miałem taki rollercoaster emocjonalny, że trudno to opisać. Podobnie przy RDR2 i DS. Outer Wilds to też nudna gra według ludzi? Wcale mi was nie żal wy płytcy i nudni ludzie :P.
Jestem nawet przekonany. Wątpię, że uda się przebić 1 część, ale fajnie jak chociaż okaże się ta część lepsza od 2 i 3.
Świetnie. W obrębie jednej generacji będzie 10 modeli xD. Już plotki o PS5 Pro też do tego jakby M$ za mało namieszał :P. Chociaż nie powiem, sam się zastanawiam czy to nie czas opylić PCMR i przesiąść się na Apple M1 + XSX.
Dziwi mnie, że komuś chce się odświeżać tak nędzne tytuły, za dzieciak to może było fajne aby pojeździć motorem w Vice City natomiast dzisiaj przy takiej Mafii z 2002 roku dopiero widać jakie GTA było słabe.
Przyznam szczerze, że dopiero GTA 4 mi siadło. Ciekawa fabuła i seria spoważniała, a tak to żadnej części nie ukończyłem poza 4 i 5. Sporo w GTA 1 grałem i podobnie jak 2, 3, VC i SA to bawiłem się z nudów nie przechodząc fabuły, bo była dla mnie albo nudna, albo mało wiarygodna i przejaskrawiona. Do Saint Row z tego powodu wcale nie podchodzę. Nie traktowałem tej serii poważnie jako gówniarz (też 90 rocznik). Mafia 1 to co innego. To była produkcja, która od razu mnie kupiła. To był 2002 rok? Niesamowite, że jako 12 letni gówniarz już wtedy fabuła gry potrafiła mnie wciągnąć. Dostałem nawet na gwiazdkę oryginalną grę. GTA 3 miałem pirata i poza bawieniem się bez celu to fabułę ledwo ruszyłem. Naprawdę żadna część mnie nie zainteresowała aż do premiery 4. GTA 5 też przeszedłem, bo seria zaczęła mieć jakąś sensowną fabułę i byłem ciekaw nawet tej historii. Natomiast i tak znacznie bardziej wolę serię Red Dead Redemption z gier Rockstara.
Jest spoko ten serial. Do Dark czy Mr. Robot to nie ma podlotu, ale i tak mi siadło dużo lepiej od np. The Walking Dead czy Dextera. Chociaż trudno zestawiać ze sobą tak różne seriale.
Dużo telefonów z Androidem jest droższa od Apple. Na przykład te wszystkie foldy i nawet normalne flagowce niekiedy. Już dawno Apple przestało mieć monopol na drogie telefony. Chińczycy też sobie każą płacić jak za zboże. Po prostu Apple nie ma niskiej półki w ofercie i telefony zaczynają się od 2 tysięcy.

Fajnie wygląda w Forbidden West. Już w Zero Dawn była pucowata buźka i niektóre osoby takie twarze mają. Dodali więcej szczegółów i może bryła twarzy wydaje się bardziej wypełniona, ale dla mnie jest to dokładnie taki sam rozmiar policzków. Filmujecie się po prostu i szukacie problemu.
Nie wiem po co wszędzie wciskają ten raytracing. Jakoś są gry takie jak The Last of Us 2, które potrafią oszukać widza i przedstawić realistyczne cienie i odbicia tańszym kosztem. A co mnie obchodzi czy cień, który widzę jest faktycznie względem słońca w idealnym rozstawie. Nic mnie to nie obchodzi. Efekt finalny ma wyglądać. A Ray Tracing głównie zżera zasoby i to mu najlepiej wychodzi. Na porównaniach, które robiłem m.in. na Metro Exodus i Metro Exodus EE to brakowało mi tylko DLSS w wersji podstawowej. Gra w ruchu to praktycznie nie robi i dopiero przy screenshotach widać różnice, ale czy na lepsze? No to kwestia sporna. Na przykład w przypadku Metro Exodus wersji podstawowej to włączając Ray Tracing to wszystko robiło się ciemniejsze. Nawet płomień z miotacza ognia nie oświetlał za bardzo ciemnych pomieszczeń. W wersji EE to tekstury znacznie jaśniejsze były i ten miotacz ognia zbliżył się do wersji podstawowej z wyłączonym Ray Tracing. Gra po prostu bardziej klimatycznie wygląda w podstawce, a Ray Tracing sprawia, że jest za mało źródeł światła i mamy ciemnicę. A w EE wszystko rozjaśnili. Od tekstur po natężenie oświetlenia. No, ale ten problem rozwiązują w wersji podstawowej, zaprojektowane wcześniej światła dopasowane do lokacji. Naprawdę nie rozumiem fenomenu Ray Tracing. Może UE5 pokaże ten lumen, który jest znacznie mniej zasobożerny. A o to chyba chodziło zawsze w grach komputerowych? Aby najtańszym kosztem mocy obliczeniowej komputera wyrenderować grafikę, która w efekcie finalnym będzie zadowalająca i z coraz lepsza. Raytracing nic nie wprowadza co by było warte tych obliczeń. To jest technologia do CGI, aby wcześniej wyrenderować film. Eh... Szkoda strzępić ryja, bo i tak entuzjaści RT zaraz mnie zjedzą xD. Trzeba czymś usprawiedliwić kosmiczne ceny kart graficznych, które nie są potrzebne. Ale dzięki wspaniałej technologii Ray Tracing to zegar wywala w górę i już nie starczy ta zeszłoroczna karta graficzna za 5 tysięcy, aby sobie pograć. Nie wierzę, że na konsole to wpuścili. Chyba tylko fugi w kafelkach mają odbicie promieni, bo mi tak ciężko było coś zaobserwować na PS5 porównaniu Resident Evil 5. Albo najlepsze jak kolega wysłał mi film z Hitmana 3 jako przykład, że Ray Tracing wymiata, a ta gra jeszcze nie miała implementacji Ray Tracing, LOL. Także wypierdalać mi z tym Ray Tracing. DLSS z kolei jest to coś co jest sensowne i mnie interesuje.
Ten remaster to mistrzostwo świata. To samo co D2 i tylko ładniej. Fajnie jakby rozwijali tą wersję i ewentualnie dla ortodoksów zostawili wersję bez zmian gdzieś równolegle.
Nie rozumiem krytyki wobec tej gry. Rozumiem, że pewne decyzje scenariuszowe mogą się nie podobać i fani pierwszej części woleliby być może inne rozwinięcie fabuły. No, ale tak to jest, że nie zawsze film musi iść zgodnie z tym jak my byśmy tego chcieli. Natomiast wykonanie i dbałość o szczegóły jest imponująca. Bardzo odważna produkcja, ale nie ze względu na treści, a decyzje związane z samą grą. Dzisiejsze trendy otwartych światów zdają się nie pozostawiać przestrzeni na takie liniowe produkcje, a szkoda, bo jest to dla mnie ciekawszy produkt w którym można właśnie dopieszczać detale. Na pewno jest to jedna z najlepszych gier. Być może nie ulubionych, ale zasługuje na uwagę i warto spędzić z nią czas. Szkoda, że nie można podejmować wyborów w tej grze, bo w momentach kiedy jest czas na naszą reakcję moglibyśmy zrezygnować z akcji np. bicia jakiejś leżącej postaci. Mimo wszystko ciekawa historia i wypadło bardzo dobrze jako kontynuacja, ale nie lepiej niż w 1 części. Ja polecam i uważam, że chyba najlepsza gra na PS4 tylko dostępna. Jeszcze waham się czy nie Ghost of Tsushima, ale God of War też zrobił niezłe wrażenie.
Spoczko gierka. Nie wiem o co chodzi. Tak to jest jak ma się oczekiwania z kosmosu i wierzy się w przedpremierowe obietnice. Ja bez oczekiwań grę kupiłem i bawiłem się świetnie.
Ile można ciągle tą samą śpiewkę. Ja po premierze grę 3 razy przeszedłem i zadowolony jestem z zakupu. Overhype był przed premierą, ale po premierze jest underrated. Gra bardzo spoko. Rzadko mi się chce grać w coś więcej niż raz, a często nawet nie przechodzę w ogóle. Oby na takim poziomie chociaż stał Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2 to będę uszczęśliwiony. A te darmowe DLC to wiadomo było, że jakieś gówienka będą. Ja czekam na fabularne rozszerzenia, bo już wszystko w tej grze co chciałem sprawdzić to sprawdziłem.
8-15GB, czyli pewnie podobnie jak Diablo 3. Chyba więcej nie powinna mieć, ale kto wie?

Pograłem kilka godzin i zarąbista gra. Jest jeden tylko ogromny mankament. Czemu muszę zmieniać język menu PS4, aby w móc grać z angielskim dubbingiem (napisów nie da się innego języka włączyć też). Bezsensu. Wiele ludzi lubi swój kraj i swój język, ale nie do tego stopnia, aby wszędzie go wciskać. W filmach i grach jest to dla mnie niedopuszczalne i muszę grać w oryginale, a nawet w języku pasującym do świata. Na przykład Assassin's Creed Unity to grałem po Francusku. Widzę, że mnóstwo osób na to narzeka i dziwię się, że nie dodali patcha, który umożliwia zmianę w menu języka tekstu oraz ścieżki dźwiękowej.
W każdym razie to raczej się nie doczekamy jak coś. Info z IG:
"Hi there,
Sorry - it's not possible. It's an extremely risky change the way things are built into our engine currently and in order to untangle all of those systems it could / would introduce a ton of new bugs. It won't be happening for this game.
Sorry for any disappointment.
IG
Insomniac Games"
Źródło: komentarz na https://insomniac.games/marvels-spider-man-language-options/
Na PS5 da się chyba xD
No faktycznie też zapisała się u mnie ta gra mega dobrze. Jeszcze na PS2 grałem sporo w TPP Akcji Powrót Króla z tego uniwersum. Tak to jakoś LOTR mnie nie przyciągnął. Może przygodówka z Gollumem będzie fajna.
A ja kupiłem używaną PS4 Slim i bardzo zadowolony jestem. Szkoda kasy na PS5 jak nie ma się 4K monitora czy telewizora. Ja na Full HD operuję, bo nie widzę sensu inwestycji. Na 24" monitorze te full HD wygląda bardzo dobrze. Na telewizorach o większej przekątnej faktycznie ten obraz już tak się nie prezentuje i tam 4K koniecznie. Full HD nawet za małe jest do monitora 27" już i tu bym szedł w 1440p, ale PS5 chyba nie wspiera tej rozdziałki (WTF?). W tej erze konsumpcjonizmu, gdzie wymienia się dobry i sprawny telefon komórkowy co roku, bo reklamy ci tak mówią to polecam zachować zdrowy rozsądek. Inna sprawa, że człowiek może być niewolnikiem swoich potrzeb i nigdy nie być wstanie się zatrzymać, aby faktycznie żyć. Dlatego zanim weźmiesz ten kredyt, który ciebie w jakimś stopniu zniewoli np. nie pozwoli zmienić pracy, która ciebie wykańcza, to się zastanów czy sprzęt, który masz i który chcesz mieć to faktycznie taki skok na który warto się tak angażować materialnie? Czy te kilka pixeli i trochę większa matryca jest warta wydania 4 tysięcy więcej za komputer? Czy wszystkie tytuły zostały ograne na konsoli i to co oferuje nowa konsola jest warta inwestycji? Co ma tak naprawdę teraz PS5 z gier? Ratchet, ten Rouge like i remake Demon's Souls? Za 2 lata może będzie ciekawiej? Póki co dalej PS4 jest w grze. A te 60 FPS to kwestia przyzwyczajenia. Ja grałem głównie na PC i czuć różnicę, ale to głównie jak porównujesz. Kiedy grasz to przestajesz o tym nawet myśleć i nie ma znaczenia ile FPS dopóki nie zacina się coś i spada ilość klatek. Jak się wciągasz w grę i grasz to nie ma znaczenia. Mam ten monitor 144Hz i tu skok prawie nie zauważalny dla mnie jest. Dużo też działa auto-sugestia i człowiek sam się nakręca, że coś jest lepiej. Wyświetlisz 2 takie same obrazy z gry na tych samych komputerach z takimi samymi matrycami tylko przykleisz różne ceny to ci powiedzą, że ten droższy lepszy. Teraz gram w Horizon i mógłbym na PC, ale po co? Tu za darmo dostałem i gra się przednio. Ghost of Tsushima rewelacja. W szoku jestem, że tak szybko wczytuje się wszystko. Nie wiem jak oni chcą to przyspieszyć na PS5. Inna sprawa jak dla kogoś gry są wszystkim i tylko po to żyją. No to może wtedy warto brać kredyt na konsolę czy kartę graficzną :P. W każdym razie ja się cieszę, że dałem 600 zł zamiast 2500 zł. Kasa poszła w aktywa i pracuje sobie, aby kiedyś nie musieć pracować i się zając tylko sobą :).
Nie czaje ludzi, którzy twierdzą, że słaba fabuła. Świetna historia. Sam pomysł i świat to coś co ELEX w sumie próbował, ale jest dla mnie śmiesznym żartem tamten świat w porównaniu do Horizon.
Origin był kozacki. Też po Wiedźminie 3 brakowało mi takiego tytułu, a do tego starożytny Egipt. W Odyssey jeszcze nie grałem, ale jak odpocznę po Valhalla (grałem na premierę) to może się za to wezmę. AC:V strasznie mi się dłużył i bardzo męczyłem się, aby dotrwać do bardzo spoko zakończenia. W ogóle szkoda, że gra została zapchana bezsensowną treścią zamiast skupić się na wątku głównym. Myślę, że Valhalla była by dużo lepszą grą, gdyby porzuciła wątki serii Assasin's. Tak to stało się nijakie. Mogliby się również skupić na tych wątkach Issu w osobnej grze, bo jest to bardzo ciekawy motyw. Tylko na moje jest jego za mało i klei się dwie totalnie nie powiązane ze sobą historie w całość. Ogromna też swoboda by była przy tworzeniu gry skupionej na Issu, bo można by nawet shootera stworzyć. A gry w różnych okresach czasów też mogłyby swoje historie własne ciągnąć. Szkoda, że nikt się nie odważy na taki kierunek.
Skąd taka plotka. Przecież nawet z BioWare mają jakiegoś kierasa przy Cyberpunk.
Jako posiadacz V2 cieszę się z braku potrzeby kupowania "nowego" modelu. Oby PS5 Pro i ulepszony Xbox Series X nigdy nie powstał. Tylko jakieś Slim edycje jak zawsze.
Pewnie jest tak jak prawisz. Apple Macintosh też już chyba dawno istniał. Atari Amiga też nie wspomniałeś, więc trochę tego było przed systemami Micro$oftu. A Windows to kiedy był pierwszy? Chyba DOS był zanim się okna pojawiły. Wszystko w BASIC było też na długo przed powstaniem Wszechświata. No trochę tych opcji miał w roku 1985. Mój błąd. Comodore 64 też miałem przed PC, ale nie wiem ile dokładnie miałem lat. Nie wiele pamiętam, więc nawet nie wiem jakie możliwości tego sprzętu były. Wiem, że kasety trzeba było ołówkiem kręcić i lutownica była obowiązkowa. Tak to pegazus jeszcze, ale to już konsola.
Taki chyba bardziej Elex, który niezbyt mi podszedł ze względu na świat i dziwne połączenie fantasy z sci-fi co tutaj widzę.
Niech seria pójdzie bardziej w kierunku Hitmana. Ogólnie mniej, a lepiej bym poprosił. Te ogromne mapy wcale nie są atrakcyjne. Więcej historii tego świata m.in. o Isu, bo fajny wątek. Chyba, że stworzenie osobnej serii bez tego całego Animusa i skupienie się na historii ludzkości z naszego świata. Mi akurat dłużył się wątek wikingów w Valhalla, ale właśnie to połączenie mitologii z historią Isu to bardzo się spodobał. Końcówka wręcz mnie ożywiła jak grałem znużony od połowy w nowego AC.
Sam korzystałem z showup i innych odlotów, więc nie mam nic do prostytucji. Szanuję kobiety, które to robią i jest mi ich też szkoda, że zostały przymuszone przez życie. No, ale twitch nie jest platformą gdzie powinno się oczekiwać prostytucji. Są do tego dedykowane serwisy. Tam nie ma głupich ograniczeń i może pani sobie ogromnego didosa do dupy załadować i rzucasz donejty. Wszyscy zadowoleni. OnlyFans pierwotnie też nie miało być platformą do prostytucji, ale tak się stało i twórcy zaakceptowali to. Twitch nie musi się zgadzać na wszystko. Ja bym na ich miejscu stworzył osobny portal dla dorosłych. Nie powinniśmy pozwalać dzieciom na takie rzeczy, bo degraduje to mózg i rozwój. Pornografia jest desktruktywna:
https://www.youtube.com/watch?v=6xiHRPZWP-8
Niech Apple wyda sensowne laptopy, albo komputerki te mac mini z procesorem M2 i nara. Do tego PS5 i/lub XBOX do giercowania. Switcha już mam.
Masakra. Za dwa lata to miał być Magik i znowu trzeba będzie przeciągać swoje plany na przyszłość :/.
Chętnie wrócimy. Może będzie coś ukryte odnośnie nowej gry Kojimy. Coś o kosmitach wspominał, bo to może być daleka przyszłość ludzkości, której my nie doczekamy, ale która bardzo możliwe, że się wydarzy. A to robi Hideo, obserwuje świat i spekuluje co się może stać. Death Stranding wydany i pandemia, która wyglądała dość podobnie na lockdownie jak świat gry :P.

Też jestem tego zdania. Nie realistyczne piękno w bajkach i magazynach po obróbce graficznej modelek, sprawia że dziewczyny dążą do tego, a chłopacy chcą taką partnerkę. No i w skrajnych wypadkach jak się uda wychodzi taka Barbie jak poniżej. Natomiast przeważnie coś pójdzie nie tak i oszpecają się operacjami i makijażem.
Moje oczekiwania spełnili już na premierę. Nawet nie czekałem za bardzo na Cyberpunk 2077, a bawiłem się tak super, że 3 razy ukończyłem. Jest kilka rzeczy, które mogłyby być lepiej wykonane, ale ogólnie jest bardzo dobra gra. Grałem może i w lepsze gry, ale zdecydowanie jest to jeden z ciekawszych światów, które zwiedziłem. Może ogromny wpływ na mój odbiór ma fakt, że nie jestem największym fanem sandboxów. Wolę rozrywkę liniową, ale za to ciekawą i wciągającą. Questy w CP2077 nawet te kontrakty są bardzo fajnie zrealizowane. Nie wiem, ja się serio dobrze bawiłem. Dopiero przy 3 podejściu zaczynało mnie nudzić Night City, ale musiałem odblokować ukryte zakończenie, bo jest najlepsze.
Po prostu jesteś szowinistą na to wygląda xD. Co za różnica z jakiego kraju. Jak dobrze wykona swoją robotę i pokieruje zespołem to może osiągnąć lepsze efekty. Akurat to na Badowskiego Adama słyszałem, że było jakieś mocne narzekanie. Wyzerował grę w połowie produkcji i od zera musieli robić. Także może na dobre ta zmiana wyjdzie, kto wie?
Ja porzuciłem tak 3 tygodnie po premierze... jak już 3ci raz przeszedłem. Trochę zbrzydła mi produkcja po tych 250 godzinach. Nie wiem czym się tu zachwycać. Ludzie mają rację, że nie da się w to grać.
Przez admina wypadłeś na jakiegoś debila. Pozwij ich do sądu za niesławienie xD.
No chodzi mi o to, że kupujesz konsole podłączasz, wkładasz płytę i grasz. No teraz jeszcze instalujesz, ale i tak proces ten jest znacznie uproszczony względem Windowsa na którym mnóstwo problemów potrafi się pojawić. Trzeba to lubić. Ja z wiekiem przestaję lubić i frustruje mnie to po prostu. Kiedyś lubiłem się bawić. A do tego jest problem, że da się lepiej grę doświadczać, więc grając na gorszych ustawieniach odczuwa się dyskomfort. Na konsoli masz co masz i się nie przejmujesz. Chociaż i tak wraz z Xbox One X i PS4 Pro ten problem zaczął występować też tutaj. Czy będzie PS5 Pro i Switch Pro? Czy czekać, czy warto więcej zapłacić itd.
Duża też w tym wina pewnie wydawców, bo robią beznadziejne porty, ale gry są pisane pod konsole i muszą tam elegancko działać. Z takim Final Fantasy 15 to musiałem takie zabiegi robić, bo cutscena pierwsza miała 5 klatek na sekundę:
https://www.youtube.com/watch?v=IREwfq7IIpU
A gra później normalnie chodziła w 60. Jeszcze te SpecialK koniecznie trzeba doinstalować, bo bez tego to spierd**one jest wszystko. A ta lepsza grafika na PC to bym faktycznie musiał ujrzeć, bo na porównaniach te różnice są niezauważalne dla mnie nawet między ustawieniami medium, a ultra w Wiedźminie 3. PC gaming to fanaberia dla ludzi co nie wiedzą na co wydać pieniążki, więc sobie kupią kartę graficzną za 6 koła :P. Albo jeszcze wezmą kredyt na kompa za 10 tysięcy, bo to w piramidzie potrzeb priorytet przed rodziną, przetrwaniem i wszystkim xD. Niektórzy tak mają. Ja w każdym razie swój komputer składałem z myślą, że do 1080p mam spory nadmiar i mogę nawet iść w 1440p. Już przy wielu produkcjach okazuje się, że są wymagana kompromisy.

W cenie tej mojej żałosnej karty graficznej to mam konsolę na której odpalam gry w 4K i 60 klatek. Tyle w temacie. Chodzi mi o to, że bulisz za sprzęt niebotyczne kwoty, a i tak masz średniawkę. Ja wszystko po taniości brałem. Ale dzisiaj za 3 koła to sobie możesz pomarzyć nawet jak ceny wrócą do normalności, że zagrasz 4k i 60 klatek. Kupisz średniej klasy PC do grania w 1440p na średnich ustawieniach, aby wyciągnąć 60 klatek.
A Ryzen 1700 i do tego jeszcze kręcony daje radę:
https://www.youtube.com/watch?v=FvQw2VJCkuc
Na pewno wystarcza do RTX 2060. Dla 2-5% wzrostu wydajności nie będę procesora wymieniał. Proszę cię.
Ja po OC mam 40-45 stopni w grach na tym procku, więc na upartego bym mógł dalej kręcić, ale nie widzę potrzeby, bo zużycie procesora jest małe.
To, że nie lubię wydawać pieniędzy na high-end nie oznacza, że się nie znam. Sam składałem moje ostatnie 4 PCty (a miałem od 1999 tylko w domu z 6-7 łącznie). Do tego mam doświadczenie płynące z pracy w Service Desk i serwisowaniu sprzętu biurowego w firmie. Pracuję zawodowo z komputerami ponad 10 lat. Po prostu lubię tanio, a dobrze. Mam podkręconego do 4Ghz Ryzena 1 generacji 1700, który bardzo tanio kupiłem bo za ok 600 zł nówka sztuka ze sklepu. A jako grafikę mam RTX 2060, bo zdecydowałem się zrezygnować z rozdzielczości 1440p. Dyski oczywiście SSD. Już zauważam, że przy tym sprzęcie jestem zmuszony iść na kompromisy. Kupiłem RTX głównie dla technologii DLSS i innych zastosowaniach sztucznej inteligencji. Po prostu zauważam, że drogim hobby jest gaming na PC. Możesz pomarzyć o 4k 30-60 klatach na sprzęcie za 5 tysięcy. A gdzie dopiero tu mowa o 2-3k. Nawet pod FullHD nie złożysz komputera. A monitorek wymarzony wyjdzie prawie tyle co telewizor, do tego jeszcze gejmingowa klawiatura i mysz. Bardzo zaślepionym fanbojem trzeba być, aby wyznawać religie PC Master Race. Dopóki ktoś nie jest jakimś streamerem, twórcą treści, grafikiem to dla mnie kupowanie kompa tak drogiego tylko pod gry jest wyrzucaniem kasy w błoto. Ja przynajmniej wolę inwestować w aktywa i uciułać z tej odłożonej kasy coś, a i również nie lubię kredytów. W każdym razie można mieć taniej, lepiej i wygodniej na konsolach po prostu jeżeli chodzi o gry. Masz dedykowany sprzęt głównie pod to, wszystko śmiga elegancko, a ty się nie martwisz czy ci pójdzie. Musi pójść, a jak nie to tak jak Cyberpunka 2077 zaorają wszyscy i nikomu się nie opłaci taki manewr. A na PC podają ci zalecane, a ledwo zipie na medium na tych 30 klatkach :P. Lepiej nie będzie. Cały czas się zastanawiam czy nie pogonić swojego kompa, bo jak kupowałem RTX 2060 to dawałem 1400 zł, a teraz jest w tym samym sklepie za ponad 3000 zł :P. Może jakiś wielmożny miner odkupi do szczytnego celu wykopywania kryptowalut, które jeszcze zawojują ten świat i się gejmerzy zdziwią :P. Do tego ten sprzęt się nadaje i szkoda mocy obliczeniowej na te wasze kolorowe choinki.
Jako gracz głównie PCtowy to uważam, że Konsole są lepsze do gier z wielu względów. Przede wszystkim gry które kupujemy to faktycznie je posiadamy. Można je potem odsprzedać i nie martwić się tym, że nie ma internetu, albo słabe łącze mamy i nie pogramy. Chociaż w nowej generacji widać, że nie zawsze tak jest i są aktualizacje konieczne oraz połączenie z serwerem również do odpalenia samego XBOXa i gier na niego. Na PS5 nie wiem. Inną zaletą jest brak kombinacji z ustawieniami. Ile to razy traciłem mnóstwo czasu, aby grę odpowiednio skonfigurować, aby działała jak najlepiej. Do tego jeszcze zabawa z modami, niby fajnie, ale ja więcej się na rzeźbie niż pogram. A na konsoli wkładasz, nie masz pola do kombinacji i działasz. Mnie czasem wręcz wkurzają możliwości wyboru, bo jest problem z decyzją. Czy ten RTX robi różnicę czy lepiej te 20 FPS więcej. Teraz jak gram w Metro Exodus to w menu ja cały czas coś zmieniam i kombinuje. Już nawet odinstalowałem EE i zainstalowałem zwykłą, ale savów nie dało się przenieść z postępem i znowu wróciłem. No kurwicy dostaję. Albo Final Fantasy 15 to mi w cutscence spadało do 10 fps, bo coś tam z fizyką było, że karta graficzna nie wyrabiała i musiałem coś po zabezpieczeniach Windowsa zmieniać i też tyle * się z opcjami, że później jak to naprawiłem to i tak nie grałem. No i prawie z każdą grą mam tak na PC. Stary się chyba już robię, ale w życiu nie kupię kolejnego PCta już. Chyba, że rynek konsol jeszcze bardziej się spierdzieli za kilka lat. Do tego te ceny sprzętu PC to też porażka. Ja mam kompa co wydałem dobre 3 koła przed wzrostem cen. Dzisiaj tyle to za samego RTX 2060 sobie śpiewają, a w FullHD wcale na ultra nie mogę grać. Muszę znowu się nagimnastykować z opcjami, aby wycisnąć te 60 klatek. Mnóstwo czasu tracę po prostu na dopasowaniu gry do mojego sprzętu, który swoje kosztował. Taniej masz sprzęt do grania z którym nie ma takich problemów. Do tego z racji, że jest to tylko jedna konfiguracja to zazwyczaj ta optymalizacja jest dopracowana. Także konsole może nie są idealne, ale są najwygodniejsze do grania. Ja już nie mam czasem nerwów, aby się bawić w konfiguracje i siedzenie po forach, aby odpalić jakąś grę, bo ciągle coś się wywala, albo chodzi tragicznie. Szkoda, że konsole idą w stronę PCtów bardziej z tymi opcjami różnymi graficznymi. Może Apple coś namiesza. Konsole powinny właśnie być takim zamkniętym tajemniczym pudełeczkiem gdzie wkładasz płytę i grasz, a nie się zastanawiasz nad wydajnością i ilością FPS :P.
Klimacik jest. Dawno temu czytałem, ale bardzo mi się podobały losy Mordimera Madderdina. Także bardzo fajnie, że prace ruszają. Może powstanie też cykl gier i kiedyś będzie drugi Wiedźmin 3. Chociaż kontrowersje religijne pewnie nie pozwolą na taki rozgłos i będzie to niszowa produkcja.
To kiedy przegląd transmisji z showup.tv? Mnie interesuje kto tam najwięcej zarabia i o co proszą użytkownicy serwisu. Może też jakaś recenzja dziewczynek z roksa.pl i odloty.pl? A nie, bo jak ktoś robi setki tysięcy na streamach to jest content creator, a nie striptizerka czy pani lekkich obyczajów. Ale jak wam powiem, że te panie na twitchu są gorsze, bo żerują na gówniarzach, incelach i simpach, którzy są łatwą kasą. Na serwisach dedykowanych przynajmniej nie ma czarowania się, że nie jest to sexworker, który żyje z zarabiania swoim ciałem dla uciech cielesnych. Tu dorabia się ideologie jakieś i jest dużo większe siano.
https://www.youtube.com/watch?v=Y07YHVZSrzg
Mi tam to wisi, ale śmieszy ta hipokryzja i próba robienia z logiki k*rwę. Widocznie jest społeczne przyzwolenie na soft porno dla wszystkich. Te normy zawsze można zmienić, wprowadzić coś nowego i po co się denerwować na coś na co nie ma się wielkiego wpływu. Ludzie coraz bardziej będą eksploatowani przez marketing i podstawowe instynkty. Włożą nam neurolinki i reklama Coca-Coli z cycatą piękną aktorką będzie polewać swoje ciało, aż będziemy online zamawiać kraty tego nektaru. Tyjąc i nie mogąc ruszyć dupy do łazienki, aż zacznie nam się chce szczać po hektolitrach wypitego syfu. Później problemy z otyłością i cukrzycą będziemy płacić też, bo inna reklama się pojawi w naszym urządzeniu wbudowanym w mózg. No i o taką przyszłość walczyli powstańcy Warszawscy. Na ich krwi ta wspaniała cywilizacja rozkwitnie :P.
Ja jestem jednym z tych co z Valhallą mieli większe problemy niż z Cyberpunkiem 2077. Najlepsze i tak jak na premierę kupiłem Red Dead Redemption 2 i gra nie chciała się uruchamiać na procesorze AMD Ryzen. Minęły 2 tygodnie to się trochę zniecierpliwiłem i zrobiłem refund. Nie pamiętam, aby byli tak pianę ludzie jak przy CP2077. Także może i słusznie dostali lincz, ale wydaje się też względem całego rynku gier, że niesprawiedliwie. Takie niespełnione obietnice i marketingowa ściema towarzyszy nam codziennie na każdym kroku. Valhalla jest dla mnie gorszą grą, bo się męczyłem ją przechodząc. Cyberpunka 2077 przechodziłem 3 razy i właśnie przy tym trzecim podejściu wchodziła dopiero frustracja, gdzie przy grze Ubisoftu już w połowie gry udzielało się. Mimo wszystko udana gra i grałem w nią w ramach abonamentu od Uplay+, więc za te 60 zł to spoko.
Cena nie może ciągle rosnąć. Potrzebne są korekty. Kiedyś będzie milion $ za BTC np. w 2040.
Rozdawał za darmo kryptowaluty, ale aby coś dostać to sam wyślij na podane portfele własne krypto xD. Przecież Elon Musk by mnie nie oszukał. Ale spoko, mnie raz okradł CEO THETA Tokena Mitch Liu :P. Na Telegramie wysłał scammer bliźniaczo podobną do oficjalnej i wpisałem tam ziarno walleta THETA. Zanim się zczaiłem co się właśnie stało pan "Mitch" zapytał o kolejne portfele i czy też z nimi może mi pomóc xD.

Seria Metro to była zawsze dla mnie mnie taka cicha kontynuacja serii S.T.A.L.K.E.R. ale to dopiero przy Exodus czuć faktycznie ZONĘ. Gra działa spoko, ale w sumie nie wiem po co wciskają na siłę tego Ray Tracing, który poza spadkiem FPS wiele nie wprowadza. Gram na EE, bo DLSS 2.0 jest mega. Dla mnie RT usless opcja i szkoda, że nie da się jej wyłączyć. Zmiana z Ultra na Normal też nie przywraca za bardzo FPS. Hybrydowe odbicia też wiele nie zmieniają również, zarówno w wydajności jak i jakości. A przynajmniej ja nie dostrzegam różnicy. FPS w niektórych lokacjach jest więcej, ale na pustyni potrafiło spaść do 30-50 FPS. Duży teren musi wczytywać, pewnie dlatego. Na RTX 2060 da się w tym 1920x1080 grać z wszystkim na ultra i mieć te 60 FPS+, ale pewnie bez RT to by była stówka nawet. Szkoda, że nie da się tego powyłączać i zostawić sobie tylko inne udogodnienia odświeżonej edycji. Takie ładne łapy to tylko w Cyberpunk'u widziałem:
Chętnie odświeżę sobie całą serię, ale narazie i tak odświeżam Metro i wolę poczekać na normalną cenę.
A może byś się już uspokoił z tym nudnym populistycznym ... się na siłę. Ja jakoś w grudniu grę 3 razy przeszedłem i nie wiem o czym ci wszyscy ludzie .... Właśnie z Valhallą miałem duże problemy techniczne.
Moderacja: Użytkownik Forum zobowiązany jest do unikania używania wulgaryzmów, także w postaci skrótów: §2 podpunkt 2b Regulaminu Forum -> https://www.gry-online.pl/regulamin.asp?ID=2

Jestem w szoku, że gra mi się tak podoba. Grałem w premierowe Metro 2033 i pamiętam, że była świetna, ale z jakiegoś powodu nie ukończyłem całej. Teraz kupiłem Exodus na Humble Bundle, a miałem wersje Redux za darmo to stwierdziłem, że całą serię przejdę. Gram właśnie w Metro 2033 Redux z shaderami dogranymi, aby AA załączyć do 1080p, a nie używać SSAA. Ta gra jest naprawdę świetna. Jak na 10cio letnią produkcję to dawno nie grałem w nic równie ciekawego. Może zmotywują mnie gry do przeczytania książek. Dla mnie klimat w Redux spoko jest, może nie pamiętam tak dobrze oryginału. Mimo wszystko gra przypomina mi bardziej Half-Life 2 pod względem narracji. S.T.A.L.K.E.R. był dużo bardziej otwarty. Klimat oczywiście bardzo podobny.
Putin dostał dubbing. Polacy przelewali krew podczas wojen i nawet zasranych napisów nam nie dadzą. Tak na nas sra świat!
Boję się, że na grzybach jakieś schizy z horrorów zaczną mnie nawiedzać i zwariuję. Także ja unikam takich gier. SOMA była zajebista, bo fabuła i sam motyw trans humanizmu rozwalał.
W korporacjach jest myślenie "nie ma ludzi niezastąpionych" "na twoje miejsce czeka kolejka ludzi". Tak przynajmniej w mojej firmie farmaceutycznej zwykło się mówić :P.
Jak ktoś ma Amazon Prime to polecam serial The Expanse. Warto nawet darmowy okres sobie aktywować tylko dla tego serialu. Bardzo przypomina Mass Effect, ale rozgrywa się głównie w naszym Układzie Słonecznym i są tylko ludzie, którzy ze sobą się nie dogadują. Czyli mieszkańcy Marsa, Ziemi i różnych stacji kosmicznych czy kolonii na księżycach. Także bliższa nam perspektywa przyszłości jest pokazana.
Tibijczycy widać bardziej rozważni. Atakują tylko jak jest zagrożenie życia i to tylko w samoobronie, a nie aby zabić.
W końcu porządna gra na rynku. Na takie coś czekaliśmy. Cena atrakcyjna i warto dać premierowe 250 zł. Wspierać ambitnych twórców, którzy z pasji tworzą najlepsze gry.
Zanim kupicie to najpierw:
https://youtu.be/n7rQ32Ev2IA
Akurat anime od studia Ghiblii są sztosem. Nie wiem czy wszystkie dla dzieci odpowiednie są, ale zdecydowanie bardziej przystępne od tego co nawet Disney zapodawał. Nie wspominając o tym tych bajkach o których ja pisałem.
Na mnie nie zrobił wrażenia RE:VIII i nawet nie skojarzyłem tej postaci w komiksie. Nie wiem co to znaczy być prawdziwym graczem. Dla mnie to jest bycie psychofanem fikcyjnem postaci. Duża baba, która chce nas zabić. Wow, powiew świeżości, tego jeszcze nie grali. Niech dadzą lewitującą ośmiornicę z piłami mechanicznymi to będzie dopiero hicior. Nie lubię horrorów, bo życie na tej planecie, zwłaszcza w kulturze gatunku homo sapiens jest intensywnym koszmarem samym w sobie.
Gówniane były te bajki z Fox Kids (Jetix) i Cartoon Network. Ryły banie srogo jak Rick and Morty. Ale ta chociaż jest przeznaczona dla dorosłych i nie udaje bajki dla dzieci. Starzy zostawiali nas na pastwę tego rycia bani i wystarczy się rozejrzeć jak poryte banie mają ludzie wokół nas dzisiaj. Okropne bajki nie wnoszące w ogóle żadnych korzystnych wartości do naszego życia.
Streamerzy i twócy Let's play'ów stracą pracę :P.
Koleś chyba nie kuma, że ludzie są niewolnikami konsumpcjonizmu, ale mimo wszystko gry w tej piramidzie potrzeb są dość nisko. Inna sprawa, że rzadko te gry robią wrażenie. Ja pogram w coś 40 minut i często do tej gry już nigdy nie wracam. Jest taki zalew tego, że podobnie jak na Netflixie trudno mi znaleźć coś co mnie przyciągnie, już nie mówiąc o czymś co powali na kolana. Tyle się widziało i grało, że traci to na jakości kolosalnie. Zawsze będę patrzył, aby wydać jak najmniej na daną grę, bo nie mam pojęcia w jakim stopniu mi się ona spodoba. Na takiego Cyberpunka to nie czekałem nawet i wszyscy mocno krytykują, bo nie podobają się nikomu elementy z perspektywy gry nastawionej na historię mało ważne. A tymczasem ja zrobiłem ponad 250 godzin, bo nie dość, że fabuła mnie wciągnęła to i sam gameplay przypadł do gustu. Z kolei taki Assassin Creed był bardzo spoko, ale jednak męczył od połowy i nie chciało mi się grać, ale przetrwałem do bardzo fajnego finału historii. No i cieszę się, że był w uPlay abonamencie za 60 zł. Nie będę teraz kupować tej gry, bo nic mnie do niej nie przyciągnie. Cyberpunka też drugi raz nie kupię, bo przeszedłem i mam w sumie nawet na kilka lat dość, a grę kupiłem na premierę. Jeśli bym kupował później i bawił się też tak super to po co miałbym szukać droższej cenny? Po 80 zł widziałem nawet jest i za taką cenę bym kupił. Dziwne ma myślenie ten twórca gier. Bardzo egocentrycznie stawia swoją pracę. Kasę za wykonaną robotę dostał i niech lepiej kmini co jeszcze może dostarczyć, a nie płacze, że ludzie szukają każdej możliwej okazji, aby jak najtaniej wszystko dostać.
Ja kupię bez mrugnięcia na switcha jak pokażą spoko wydajność. Szkoda to by mi było kasy na takiego Outriders.
Ja mam taki plan, ale czekam co ogłosi Apple nowego, bo chcę przejść na MacOS na nowych procesorach M1/M2. Sprzedam kompa, kupię xboxa z game passem i nara. Za bardzo się wkurzam, że na RTX2060 w full HD nie mogę na ultra cisnąć. Wolę nie mieć opcji i aby chodziło poprawnie niż spędzać dziesiątki godzin w menu i plikach ini, instalować mody, aby to wszystko śmigało i wyglądało. I tak gry robione są na konsole i te porty na PC często są żałosne.
Wy się lepiej zacznijcie przejmować topniejącymi lodowcami, bo jak wam zaleje tą piwnicę to gdzie będziecie nolifować do końca swojego życia xD.
Mi się nawet nie chce wbijać achivmentów. Wybadałem w grze co chciałem, 3 podejścia i fajrant. Wszystkie kontrakty, tych NCPD to już nie robiłem wszystkich tylko przy okazji. Pierwsze przejście szybkie, aby fabułę + kilka pobocznych zaliczyć. Potem już robiłem wszystko co się dało i już pod konkretny styl gry. Pistolety + quick hack + skradanie. A na trzecim przejściu to już na smart gun + katana YOLO. Zajebiście robiło się ukryte zakończenie na najtrudniejszym możliwym.
spoiler start
Swoją drogą uważam ukryte zakończenie za najlepsze możliwe z wszystkich. V zostaje legendą tak jak postanowił na początku gry i zrobił to o własnych siłach, a nie jak oddaje kontrolę Johnnemu i z Rogue, która ginie. Dodatkowy smaczek to, że w ukrytym zakończeniu Rogue właśnie przeżywa i można wspomnieć Jackiego przy toaście. Do tego wchodzi w kontrakt z Blue Eyes, który stoi za kontrolą Peralezów i Garrego ściągnęli, bo nasłuchiwał rozmowy ze zepsutego wszczepu Militechu. Także on jako osoba lub host dzikiej sztucznej inteligencji podobnej do Alt, jest wstanie zrobić coś, aby uratować V. Alt mogła chcieć, aby Johnny przeżył i jej program mógł skłamać, że nie da się ocalić V. Dlatego ta Sztuczna Inteligencja od Blue Eyes mogłaby pomóc. Z Panam szanse przeżycia są marne, bo gdzie na pustkowiu ktoś nam pomoże? A do tego uciekamy z Night City. To właśnie zakończenie kończące napadem na kasyno w kosmosie jest kwintesencją tego o czym marzył Jackie i my wraz z nim. Innym zakończeniem, które daje większe szanse przeżycia, ale kosztem złamania zasad to jest to z Arasaką. O ile z uratowanym Takemurą jest jeszcze spoko to bez niego trochę słabe zakończenie, chyba najgorsze możliwe. Ale daje szanse na przeżycie i jak grałem 2gi raz korposzmatą to miało sens :). Wariant z powrotem na Ziemię i rezygnacja z przeniesienia na relic to też kiepsko wypada. Samobój to wiadomo, średniawka :D. To co stoi jeszcze za tym, że ukryte zakończenie najlepsze to tarot Misty. Co do odania ciała Johnnemu to jest to rozsądne o ile Alt nie zrobiła nas w konia :D.
spoiler stop
Saitama powinien być pierwszy, bo tak została manga napisana, że nie ma na niego mocnego i on każdego wali na hita. To jest żartobliwa twórczość nabijająca się z wszystkich super bohaterów. Gość robił 100 pompek, 100 przysiadów i biegał 10 km dziennie, dzięki czemu stał się najpotężniejszy we Wszechświecie :P. Nie można go nawet porównywać do kogokolwiek. A w Dragon Ballu są dużo silniejsi od Goku np. Whis czy Zeno. No i z Zeno to nikt nie wygra w sumie skoro potrafi znikać cały Wszechświat na chillku. Głupie są takie zestawienia moim zdaniem. Zawsze będziemy wybierać postaci, które bardziej nam przypadły do gustu. Jak porównać Naruto vs Luffy? No nie da się. Każdy ze światów rządzi się własnymi prawami i często same się w tym gubią, bo twórca mając plan z czasem musiał improwizować i np. w Dragon Ballu poziomy mocy przestały mieć sens po walce Goku z Frezerem, gdzie obaj byli tak potężni, że kolejne postaci posiadały 1% ich mocy. To miał być finał legendarnego Super Wojownika, ale fani nalegali na więcej. Potem Gohan był legendary, później w kinówkach Brolly, aż w końcu Bardock chyba się stał nim, bo cofnęło go w przeszłość po ataku niszczącym planetę Vegeta przez Frezera i walczył z jego przodkiem, który mówił o Legendarnym Super Wojowniku :P. Chyba tylko One Piece w miarę spójny logicznie jest w ramach własnego uniwersum jeżeli chodzi o tasiemce.
No tej nijakości się obawiam. Jak fabuła i postaci są słabe to nie widzę sensu marnowania czasu. Dla mnie gry są jak filmy czy seriale. Musi być content, aby mnie utrzymać. Jak chcę coś poklikać i poćwiczyć umysł to wolę już szachy odpalić, a gry gram dla przeniesienia się do świata, poznania postaci i czegoś co da mi zadumę nad własną egzystencjom. A to w Cyberpunku było. Podobny motyw przenoszonej świadomości do maszyny to był w grze SOMA i też tam to zrobiono zajebiście. No mi po prostu szkoda czasu na produkcje jałowe, które żadnej wartości do mojego życia nie wnoszą. To jak czytanie takich gówien jak 50 twarzy Greya. Niby można, coś tam emocje człowiek pewnie poczuję czy siurek stanie, ale po cholerę marnować na to czas jak można w tym samym momencie przeczytać np. "Sapiens. Od zwierząt do bogów" Yuval Noah Harari, który omawia historię ludzkości od początków. Tak samo gry, filmy czy seriale. Krótkie to życie mamy i możliwości też są nasze ograniczone, więc lepiej tam ładować to co jakoś nas ubogaca. Pozwala nam jakoś głębiej rozeznać się w rzeczywistości, być może nawet odpowiedzieć na różne nurtujące nas pytania. Ja zdecydowanie takie smaczki znalazłem w CP 2077, albo w Death Stranding czy Outer Wilds. No to są sztosy takie. Nawet w Valhalli miałem te momenty, zwłaszcza przy końcówce. No jak będzie w Xbox Game Pass na PC to zainstaluję, ale narazie gram w Nier: Automata po raz kolejny i chyba Halo zrobię, bo chwilkę pograłem w remastera 1 i fajnie się zapowiada fabuła, a tak zachwalane, a nigdy nie ograłem.
To już typowo polska zawiść xD. Nie ważne, że ja mam samochód, boli mnie to, że somsiad ma dwa samochody. Weźcie lepiej tego Painkillera róbta, a nie tam się bawicie w Gearsy jakieś, które od zawsze były średniakiem. A Cyberpunk pomimo błędów (na PC mało przeszkadzających) to historia robi robotę i świat wciąga jak cholera. A ta wasza gra trafi na Game Pass PC? Bo teraz już nic nie kupuję, zwłaszcza w ciemno, bo wszystkie oszczędności ładuję na rynek kryptowalut, aby mieć coś z tego na przyszłość bliżej nieokreśloną.
No mi też na Amidze słabo działa.
Tutaj polecam streamować:
https://www.theta.tv/invite/g4xg
Na sieci blockchain THETA, który wysoko stoi na rynku kryptowalut (12 miejsce):
https://coinmarketcap.com/currencies/theta/
No i charakteryzuje się wolnością i jest na zdecentralizowanym serwerze. Również mechanizmy wewnątrz, takie jak nagrody i rozliczenia za oglądanie i bycie oglądanym jest przeprowadzone dużo fajniej i korzystniej dla obu stron (widz - streamer). Polecam się załadować w projekt zanim jeszcze nie wystrzelił tak bardzo.
Nie znam ciebie, ale znam kilkanaście podobnych użytkowników. Wątpię, aby twoja opinia miała jakiekolwiek znaczenie. Dlatego na przyszłość zapamiętam sobie twój nick i podobnie jak wielu innych użytkowników tego serwisu, będę zlewał opinie. Dlatego, że piszecie, aby pisać bez większego znaczenia. Nie ma żadnego celu w czytaniu waszych komentarzy, ponieważ jest to po prostu zwyczajna strata czasu. Można naprawdę ten czas spędzić na czymś dużo bardziej produktywnym. Wasza opinia jest tylko takim wypełniaczem przestrzeni i czasem odnoszę wrażenie, że robią to jakieś boty, a nie prawdziwe istoty ludzkie. Może tak właśnie jest kto wie? Zawsze zastanawiałem się nad potencjalną możliwością istnienia tylko jednej świadomości, która kreuje sama sobie całą przestrzeń i wszystko co istnieje. Nie mam dowodów na to, że ktoś taki jak ty jest żywym człowiekiem i jest tym samym co ja. Być może nawet nikt nie jest żywy, a wszystko to wydaje mi się, że się dzieje i istnieję tylko ja. Może nie ma żadnego Wszechświata, planety Ziemia i innych ludzi? Nie wiem, ale se tak piszę, bo stwierdziłem, że tego typu komentarz będzie dużo bardziej wartościowy od twojego wątpiącego komentarza, który jest nieuzasadniony. Nie wiem, ale się wypowiem.
Kupujesz iPhona i możesz na luzie trzymać go 4 lata. Jeszcze go opylisz za całkiem dobrą cenę i dorzucisz do nowego połowę ceny :).
Też liczyłem na to, że będzie na PC w XBOX Game Pass. Póki co demko zainstalowałem, ale nie chce mi się grać.
Ja już dawno ograłem grę i jedynie czekam na nowe fabularne dodatki. Najwięcej pewnie narzekają ci co nie grali, albo pomylili symulator z grą rpg nastawioną na fabułę.
Byś kupił Bitcoina, albo inne krypto to byś dzisiaj 50 takich kompów złożył, ale nie będę pouczał ludzi o tym jak inwestować pieniądze.
Jakaś laska z Korei Południowej. Fajna stylówka, na pinterest trafiłem na nią przypadkiem szukając inspiracji do Digital Paintingu. Ma Instagram - zzem.zzem
https://www.youtube.com/watch?v=aGrCD_CrGKw
Człowiek od premiery grę trzy razy przeszedł. Spędził miło 250 godzin w grze i dawno zapomniał o temacie na początku stycznia. A ci tu dalej męczą bułę i narzekają xD. Tyle mam do przekazania takim malkontentom:
https://www.youtube.com/watch?v=IUB-wjXUREE
Gra z tego co widziałem jest już całkiem znośna na te stare rupiecie. Czego ludzie oczekują?
Nie tak będzie, bo jak w Simsonach przewidują przyszłość!!!
Demko nie zrobiło na mnie zbyt dobrego wrażenia. Trudno powiedzieć czy w ogóle czekam na tą grę. Piranha Bytes nie była nigdy jakiś wielkim studiem, ale jak wydawali Gothica to robił duże wrażenie pomimo bugów. To demko reprezentuje poziom innych średniaków i słabych gier. To po prostu czuć jak się to widzi i gra. Mogliby chociaż pójść w stronę Risena 1 stylistycznie i mechanicznie. A oni robią też przeciętnie i drewnienie w kierunku zupełnie innych produkcji mam wrażenie. Kompletnie nie czuć klimatu pierwowzoru:
https://www.youtube.com/watch?v=VoleNQgVA_U
Dużo bliżej temu demku do Arcanii. Nie czuć nawet kapki nostalgii.
Premiera Cyberpunk 2077 przypomina mi trochę Vampire The Masquerade: Bloodlines. Czyli Arcydzieło wymagające szlifu. Oby historia studia nie skończyła się tylko podobnie. Na razie ograne mam solidnie grę i czekam na nową zawartość. Świetnie się bawiłem i próżno szukać w innych produkcjach takiej zawartości. Rzeczy drugorzędne są jedynie zaniedbane, więc obeszło mi to bokiem. Sam nie uświadczyłem zbyt wiele problemów, a wiele błędów było po prostu zabawne :). Co z kolei przypomina mi Skyrim przy którym też świetnie się bawiłem i spędziłem mnóstwo godzin.
Wszystko w naszym świecie ma umowną wartość, może poza złotem. Już dawno pieniądze przestały mieć jakiekolwiek pokrycie w złocie, bo były weksle na posiadane złoto i tym się płaciło wcześniej. Złoto z kolei to dość unikalny materiał. Samo jego powstanie budzi podziw i zgrozę, bo dzieje się to w wyniku zderzenia dwóch gwiazd neutronowych, których masa wynosi tysiące czy nawet miliony mas Słońca. Ciężko to sobie nawet wyobrazić. Zdarzenie, które tylko czarne dziury przerastają sprawia, że z pierwiastków takich jak hel powstaje złoto. A jego obecność na naszej planecie to czysty przypadek, bo wybuch ten rozniósł to po całym Wszechświecie. Nie tylko ładnie wygląda, ale i wykorzystuje się go w np. całej elektronice. Chyba nawet w nas samych są śladowe ilości. Nie kumam za to czemu tak diament zyskał wartość. Kawałek mocno ściśniętego węgla, którego mnóstwo w kosmosie. Bitcoin może nie jest zbyt imponujący wobec złota, ale na pewno jest to najciekawsze co człowiek stworzył do wymiany. Radzę się śpiochom obudzić i temat zgłębić, bo za kilka lat już nie będzie za bardzo wyboru. Świat z technologią blockchaina, sztucznej inteligencji i innych innowacji już zalewa świat. Możecie się na to przygotować i nawet coś na tym zyskać, bo wiedza to do potęgi klucz :).
Sami eksperci w temacie kryptowalut :P. Poczytajcie sobie na przykład o Estonii czy Tajwanie jak wykorzystuje technologię blockchain. Jak nie wiecie co to IOT (internet of Things) i inne innowacje z zastosowaniem m.in. blockchain, deep learing i innych nowoczenych technologii to jesteście daleko za murzynami w temacie technologii. Idźcie dalej grać w swoje giereczki i czekajcie aż wam świat przemknie przed oczami, a wy któregoś dnia obudzicie się w rzeczywistości, której nie będziecie rozumieć. Wy tylko widzicie środek płatniczy w Bitcoinie i innych kryptowalutach, a nie sprawdzicie nawet do czego to i po co komu. Widząc, że piszecie takie głupoty to wcale mi was nie szkoda. A dla tych martwiących się o planetę to pojawiają się nowsze technologie, które nie będą wymagały kopaczy do obiegu kryptowaluty, bo będzie wykorzystywać zasoby naszego komputera. Polecam wam tematem się zainteresować, bo świat zaczął już dawno w tym kierunku zmierzać i przyszłość kryptowalut jako nasza codzienność jest nieunikniona. Jest to przede wszystkim postęp. Dzisiaj ceny BTC skaczą, ale przyjdzie czas kiedy to się ustabilizuje, a środek płatniczy ten nie będzie podatny na takie same manipulacje jak zwykły pieniądz. Nie dodrukujesz już Bitcoina, bo jest jego skończona ilość. Byście siedzieli w temacie to zamiast kisić kasę na lokacie to byście te pieniądze w tym czasie powielili tradując na giełdzie. Kupując w spadkach i sprzedając na wzrostach opierając się na analizie technicznej. Lepiej krytykować coś czego się nie rozumie i czuć frustrację z powodu tego, że to nie my czerpiemy z tego korzyści z naszej własnej winy i lenistwa. Śpijcie dalej i wkurzajcie się, że karty graficznej kupić nie możecie za pożyczkę w Provident. Za 10 lat zobaczymy co będziecie tam seplenić pod nosem :P.