Mi natomiast to zawiązanie akcji podoba się znacznie bardziej, niż kolejne bicie szczurów, żeby 15 minut później wyruszyć w drogę w celu ratowania świata, bo jesteśmyakurat jakimś wybrańcem... tutaj mamy początek z przytupem, ale nie jesteśmy jego centrum, tylko w tym centrum się znajdujemy. Moim zdaniem fajne przedstawienie nam w co się wpakowaliśmy.
Ale jakie argumenty się pytam? Te że Azjaci to homofoby, bo gra zalega na pułkach w ich sklepach? Czy te że wszyscy są incelami?
Serio o tych argumentach możesz pociskać komuś innemu, bo jak wrzucano filmiki z YT, punktujące tą grę, to te argumenty wyglądały tak jak napisałem wyżej. Angry Joe nagle zrobił się "pajacem co nic nie wie", a wszyscy co go linkowali "nie mieli swojego zdania"... podobnie było z innymi Youtuberami... swoją drogą gościu który streamował grę od premiery przez dwadzieściapare godzin też na tym forum oberwał, ba ktoś twierdził że jego opinia się nie liczy bo na pewno w tą gre (o lol) nie grał...
a jak w końcu do głosu doszły osoby, które rzeczywiście ukończyły grę, to zaczęły te ich dyrdymały obalać argumentami
Masz na myśli recenzje na YT, od tych wszystkich AJ, którzy nagle zostali zwyzywani i sprowadzeni do podrzędnych głupków, co to się "nie znajom" i "Nie grali"?
Swoją drogą obalać argumentami.
Jak to było?
"Spoilery som nieprafcife"
"Nie snasz sie, jesteś homofobem"
"nie graueś"
"ić stond"???
Nie twierdzę że mój gust jest jakiś wysublimowany, co nie zmienia faktu że twój jest słaby.
PS. Wystawiłem zero, bo gra próbuje mi sprzedać kontynuację z alternatywną wersją przeszłości i podróżami w czasie, pod nazwą remake, a fałszywy marketing jest dla mnie nie do przyjęcia...
Swoja droga nigdy nie zrozumiem tego zachwalania W3
Po prostu masz słaby gust, to nie grzech.
Aż przykro się robi, jak widzę jakim ściekiem stało się forum gola. Nie tylko tutaj, ale praktycznie w każdym wątku zalew idiotyczmych komentarzy na zasadzie tego co mamy tutaj- po uj piszecie o grach... pod wątkami o filmach- po uj piszecie o filmach, a nie o grach na GryOnline... pod wcześniejszymi newsami o tej grze- nic o grze nie wiadomo, pewnie crap bo nic nie muwiom... i tak w kółko tylko biadolenie i biadolenie.
Nie wiem, kiedyś były tu trolle, ale nawet ich się dało czytać, choć ogół to byli raczej ogarnięci ludzie... teraz...
Choć może to wynika ze spadku jakości samego portalu?
Zawsze mogą ci te koła sprzedać za 9.99$ i dorzucić jeszcze mikro, tak żebyś fotele odblokował po 5 latach jazdy... o ile nie zapłacisz.
Czytam sobie komentarze i zastanawiam się kiedy przyjdą nasi "redaktorzy" i zwyzywają połowę osób, stwierdzając że nikt, niczego... o ironio... nie kupuje.
A zapytał ktoś co sądzi o tym Samuraj?
Do tego w sklepie ps gra ma ocenę na 4-4.5 gwiazdki.
W tym sklepie, w którym na miesiąc przed premierą miała 5 gwiazdek?
Jak mógł nikt nie chcieć, skoro ludzie tam kupują i go ściągają?
Akurat Wiedzmin 3 pod względem RPG nie był jakiś super czy nawet dobry
Po czym
dialogi czy samą fabułę
Czyli jedne z najważniejszych elementów RP...
Potrzebuje pomocy w wyborze kabla do ładowarki S9, zależy mi na tym by wspierał szybkie ładowanie, jednak przeglądając sklepy internetowe kompletnie zgłupiałem, nie dość że ceny wąchają się między 10-50 zł w zależności od sklepu (nie mam pojęcia dla czego), to jest ich też kilka modeli i nie mam pojęcia który będzie najlepszy.
Z góry dzięki za odpowiedzi.
zostawcie im trochę contentu na dodatki... teraz im tylko trzeba wiercić dziurę, żeby te elementy były dodane w rozszerzeniach, żeby widzieli ze ludzie ich chcą i zaczęli nad nimi pracować.
Nie sądzę aby Cyberpunk miał jakiekolwiek szanse z zdetronizować ND z zdobycia GOTY.
Aż się 2015 rok przypomina, stare dobre czasy, wtedy F4 miał być GoTY...
Normalnie? Zanosi buty i mu to rzeczoznawca ocenia? Nic nie musi płacić, bo to leży po stronie producenta, nie raz wymieniłem tak nuty, bo puściły szwy, czy zaczęły się przecierać i nigdy nie miałem z tym problemu.
Obstawiam ze kupował to w jakimś sklepie z obuwiem...
A dla czego ma nie reklamować, skoro ma na to 2 lata? Pytanie tylko czy ci to uwzglednią, bo to zależy od samego uszkodzenia.
Dla mnie jedynym problemem był lvl gating ekwipunku, strasznie nie lubię takich rozwiązań i chwała moderom że to zmienili, całą resztą mi nie przeszkadzała, a walki z wysokolvlowymi przeciwnikami, gdzie łatwo było zginąć podobały mi się najbardziej.
Dla mnie najlepszy EX jaki kiedykolwiek wyszedł na jakąkolwiek konsolę Sony postawiły poprzeczkę tak wysoko że najlepsze gry crossplayowe mogę spoglądać tylko przez lunetę i to nie wiem czy tą poprzeczkę zobaczą w oddali
W sensie Ghost of Tshusima? A nie, czekaj, to nie ten dzień... czekamy do jutra.
Toporkiem w krocze i płeć zmieniona...
Gdyby ta płeć miała jakieś przełożenie na rozgrywkę (pamiętam taki motyw Divinity 2 DKS i przedstawieniem, gdzie trzeba zmienić płeć jeśli gra się mężczyzną) to bym jeszcze rozumiał, a tak...
Gra ma 300 pozytywnych opinii, kilka lat po premierze, gdzie wszyscy którzy byli niezadowoleni już wyrazili swoje zdanie... wow, hicior, teraz ci co jej bronili mogą fapać, że jednak wszyscy docenili po latach, jak już hejt minął XD
Nie mogę, bo mi się nie chce szukać, jak ktoś nie wierzy, to na Reddicie są screeny.
Wszczepy? Czy zmienią rozgrywkę ciężko powiedzieć, będzie się dzięki nim można dostać w inne miejsca (np podskoczyć gdzieś, gdzie normalnie się nie da), otwierać drzwi siłą, wspinać się po ścianach w jakimś stopniu, itp. Plus można je wykorzystywać w walce.
Jeśli chodzi ci o bronie, będą miały różne kategorie, z własnymi perkami, dodatkowo będą oferowały specjalne tryby typu strzelanie przez ściany. Dodatkowo wydaje mi się że ktoś wspominał możliwości dodawania do nich jakichś modyfikacji.
O ubiorze natomiast praktycznie nic nie wiadomo, ma podobno dodawać statystyki pasywne, ale nie wiem czy coś więcej.
Będą dropić i będzie je można kupować u handlarzy, a pewnie też znajdować w świecie.
Zmarnowany potencjał, to mogła być tak dobra gra przypominająca Dark Mesiah...
Ale jak to sobie wyobrażasz, skoro tych przerywników odbierających kontrolę będzie tylko kilka na całą grę, a tak w każdej akcji masz możliwość kontroli nad postacią?

Ale od MGS2 proszę się odwalić, bo Kojima nigdy nie mówił w nim że gra jest o konkretnej postaci, tak jak było tutaj.
Swoją drogą kocham jego trollowanie xd
Ale jak nie dyskredytujesz, skoro przypierniczyłeś się do tych ocenek, jakby były wyznacznikiem czegokolwiek ponad indywidualne odczucia i zlewasz to co obok nich zawiera tekst takiej osoby, stwierdzając że to szambo...
I co mnie obchodzi że Ciebie nie dotyczy wyzwaniem SkillUpa, skoro ą tacy ludzie i robią to szambo, na metamorfozy rzucając obowiązkową 10, ale Ty to widzisz tylko u innych....bo dali 0, a nie 7.
Pooglądałem zagranicę (nie, nie chodzi mi o to że GOL się nie przyłożył) i z tego co widzę, to z połowa "zarzutów" tutaj wynika z tego że:
a) skradanie ma masę perków i skilli, czy wszczepów, które mocno je zmieniają z czasem i na początku, będąc stackowym V skradanie jest bardzo bazowe i ciężko w ten sposób cały czas grać.Ktoś mówił o wszczepach, które pozwalają nam na "hero landing" (tak uogólniając), dzięki czemu jest spora szansa że będziemy mogli obejść przeciwników górą, gdzie normalnie moglibyśmy się zabić od upadku.
b) broń palna rozwija się z czasem jej używania, ale również z perkami, więc przykładowo granie z shootgunem, bez pakowania w te atrybuty jest możliwe, ale nasza postać będzie bardziej ociężała i z czasem używania (podobnie jak w TES) będzie coraz płynniej się poruszała.
Jeśli ktoś liczy na typowego FPSa, to już może odpuścić grę, bo tutaj mamy mocno RPGowe (choć mi osobiście zbyt bardzo się to nie podoba) podejście, broń zadaje różne obrażenia, w zależności od jej modyfikacji, porównałbym to tutaj do Mass Effect, gdzie też mieliśmy różne typy pocisków, itp. a przeciwnicy mieli paski zdrowia. Można też strzelać przez ściany, są specjalne typy broni które potrafią to robić.
c) hakowanie, dziennikarz bodajże z Gamespotu się w to bawił i podobnie jak przy skradaniu, systemy rozwijają się z czasem, oraz sprzętem jaki posiadamy. Ogólnie ma to wyglądać tak, że najpierw musimy whakować się w systemy przeciwnika, co odblokowuje nam dostęp do wszystkiego z czym jest połączony i wtedy możemy dowolnie hakować wszystko podobnie jak to bylo w Watch Dogs, za pomocą kliknięcia, tyle że mają nas tu ograniczać nasze programy, nie za bardzo rozumiem jak ma to działać, ale wydaje mi się że będzie to coś na zasadzie- program do wyłączania broni będzie potrzebny by uszkodzić broń przeciwnika, itd.
To co jeszcze słyszałem i mi zaimponowało, to mnogość opcji w prowadzeniu misji, gra nie chcę nas zbytnio tutaj ograniczać, ktoś naliczył 7 opcji zakończenia jednego z zadań, z czego mógł przyłączyć się do kilku różnych stron, lub zrobić to zadanie na własną rękę. Podobno w wielu miejscach mamy opcję "zdradzenia" postaci z którymi pracujemy, tutaj może być naprawdę fajne replaiability, tym bardziej że każdy prolog to swoisty Origins z DA Origin, w którym zupełnie inaczej rozpoczyna się gra. Masa osób nazywa tą grę pierwszymi "Immersive Simami" na tą skalę, ktoś opisywał że świat naprawdę żyje i spotkał się z sytuacją że chodząc sobie ot tak, nic nie robiąc, natknął się na wojnę gangów, potem pojawiła się policja, sam chciał coś zrobić, ale szybko stwierdził żeby się nie mieszać, bo go rozniosą, później idąc sobie ulicą, skręcił w niewyróżniającą się alejkę i wpadł na targ, na którym siedział jakiś NPC i wykrzykiwał że wszczepy niszczą społeczeństwo, więc zaczął go obserwować i po chwili podeszły do niego dwie dziewczyny, komentując że to ten zwariowany, o którym wszyscy mówią i zaczęły robić z nim sobie selphie, a takich smaczków podobno jest pełno.
Jak na razie nie chcę się specjalnie hypować, ale możemy dostać "najambitniejsze przedsięwzięcie" tej generacji, jak to stwierdził ktoś z grających i oby się tak stało!
Twórca broni swoich zabiegów fabularnych? Niemożliwe. Takich dwóch już było, też znali pewna postać i to co robila, po prostu jej się kinda forgot. Ale sam insider fajny.
Strzelanie w GTA5 i WD było słabę (moim zdaniem, bo zaraz przyjdzie ktoś z tekstem pisz za siebie), w RDR2 było nieco lepsze la tyłka nie ukrywało, a w Deusie... właśnie sobie uświadomiłem że chyba nigdy nie strzeliłem? (Choć może przy walkach z bossami, więc ciężko mi się wypowiadać). Ludzie bardziej oczekują CODa, czy innego Dooma, a przynajmniej ja tak to odbieram.
To zdanie jest w pełni po polskiemu, choć fakt kilka słów przekreciła auto korekta.
Część ludzi sama w swojej "recenzji" przyznała się że "0/10 bo gramy lesbijką", część zachowuje się jak szympansy, część wystawiła oceny mimo iż nie grali więc jak dla mnie wszystko się zgadza.
Po raz kolejny, link wyżej, jeśli dyskredytujesz całą krytykę bo kilka % osób to debile, jednocześnie oceniając przez ich pryzmat reszte, to co z ludźmi którzy się przyznają że dają 10/10 bo inni wystawiają niskie noty, czy w celu "walki z homofobią"?
Nie oglądam recenzji na YT, nawet nie miałem pojęcia o istnieniu tego typa, ale nawet do mnie dotarło że facet wydał oświadczenie iż mimo że nie dał oceny 10/10 to gra ewidentnie mu się podobała, że nie utożsamia się w żaden sposób z tą gównoburzą, oraz że dementuje jakiekolwiek plotki o naciskach ze strony Sony. Tak więc moglibyście powoli przestać sobie nim gęby wycierać.
Ale nie rozumiem do czego tu pijesz, nie widzę korelacji między jego oświadczeniem, a wyzwaniem go od incela i homofoba (Tak w ramach szamba z dalszej części posta), bo ocena zbyt niska? Tak więc będę sobie nim gębę nim wycierał, bo idealnie pokazuje hipokryzję jaką niektórzy się kierują.
A w moim mniemaniu pewne opinie to szambo i nie mam zamiaru udawać że jest inaczej.
Tak więc jeśli uważasz że Ziemia jest płaska, szczepionki są szkodliwe lub The Last of Us 2 to gra zasługująca na 0/10, to twierdzę że jesteś ignorantem w temacie na który nieudolnie starasz się wypowiedzieć, a twoja opinia to czysta paranoja i totalne szambo.
Ale mnie nie obchodzi twoje mniemanie, bo zdyskredytowałeś w nim wszystkich, którym ta gra się nie podoba, sprawdzając każda opinię inną niż twoja do miała szamba. kręcimy się w kółko.
A to długość tego wyrzygu przy ocenie świadczy o rzetelności? Naprawdę uważasz że cokolwiek jest w stanie logicznie uzasadnić 0/10 przy ocenie takiej gry jak TLoU 2? Oczywiście że to jest hejt w czystej formie.
Przy okazji to całkiem sporo jest tam recenzji o treści "jfrekgnfl;skmfdawmk.,jmdey3jwqgsvmndsdjdbbfjavsbh" rozumiem że to również jest twoim zdaniem sensowna opinia na temat gry?
Ale to ty tutaj sprowadzasz wszystko do "wyrzygu", niezależnie jakie kto ma argumenty i jak ich na tym metacriticku używa... i tak uważam że usprawiedliwia, jeśli gra im się nie podobała, nie widzę sensu by ktoś nie mógł ocenić swoich odczuć taką oceną jaka je odzwierciedla. Niezależnie czy to huraoptymistyczne 10, czy mega pesymistyczne 0.
Przy okazji, mam wkleić tutaj kilka tych 10 z "jfrekgnfl;skmfdawmk.,jmdey3jwqgsvmndsdjdbbfjavsbh" bo znowu schodzimy na głupie jedni mogą drudzy nie...
A gdzie napisałem że to dobrze i że to popieram? Natomiast rozumiem skąd się te "dychy" wzięły.
A ja rozumiem skąd te zera...
Rozumiem że tych "łamiących płyty" jest tak z 40 tys. bo jeśli to jest jakichś 10 dzbanów to masz gówno a nie argument.
Pominę fakt że gra póki co jest najszybciej sprzedającym się tytułem na PS4 więc nawet gdyby tych zwrotów itd. było ponad 40 tys. (tyle co negatywów na meta) to nadal byłby to zaniedbywalny ułamek :).
Rozumiem że jeśli 10 popularnych youtuberzy łamią płyty, to jest to zbyt mało, by reszcie tych 40 tysięcy gra również mogła się nie podobać i nie mogą wyrażać to w inny sposób? To dopiero mistrzowski argument. I co ma tutaj sprzedaż do rzecz? Za każdym razem gdy poruszane są tutaj oceny, ktoś wyskakuje ze sprzedażą, jednocześnie negując to że ktoś grał i mu się nie podobało.
Nigdzie nie pisałem że "wszyscy krytykujący są homofobami", napisałem że takie opinie są, teraz dodam że jest ich całkiem sporo. A swoją opinię opieram nie na tym co napisał jeden czy drugi redaktor a na tym co sam przeczytałem na meta.
Link wyżej.
Owszem, ale jeśli ktoś taki wyraża publicznie opinię to musi się liczyć z tym że ta opinia zostanie rozliczona przez innych.
No i niech będzie rozliczana, ale zrzucanie tego na karb homofobii, szympansów, ludzi co nie grali, debili, inceli i całej masy innych epitetów, jakie latają po sieci i pojawiały się nawet pod recenzją SkillUpa bo dał zbyt niski numerek, też będzie rozliczane. Tak samo jak te wszystkie 10, czy zachowanie części mediów.
Ja jedynie twierdzę że dyskredytowanie opinii innych bo numerek nie taki jaki ktoś chciał, to czysta paranoja i totalne szambo, gdy ten numerek jedynie odzwierciedla to jak bardzo lub nie dana osoba była zadowolona z gry.
Ale po co mam wrzucać? Czy ja zaprzeczam review bombingowi? Nie, ja pokazuję tylko co jest jego powodem, a ty dostajesz ciśnienia, bo przecież jak ktoś śmie mieć inną opinię d twojej i recenzentów i bombardować negatywnymi ocenami grę której historia im się nie podoba... sprowadzając wszystko do homofobii.
Już nie wspominając, że w artykule oczywiście pod tezę wrzuca się te zera z atakami na LGBT... brawo.
https://www.gry-online.pl/galeria/forum/6/646063239_474.jpg
O proszę, tutaj masz swój atak wściekłych homofobów.
Fangenijus
Jun 19, 2020
3
It breaks my heart to write this, but I really did not expect such a poor story after all these years of waiting. While there were a few genuinely good moments, majority of game filled up with plot holes. It just took elements of what worked for the first game without understanding what made them compelling. It seems like this game was done by other studio, but its not!!. The basic gameplay has stayed the same (for better or worse), environment puzzles are almost gone. So remove story from the table and you are left with the shallow gameplay that will have you looking for some other game. Collapse
2030 of 2761 users found this helpful
Pierwsza recenzja na stronie, tak więc żyj dalej w swoich iluzjach, że to atak na LGBTSJWQWERTY... na forum już ktoś wrzucał dane z tym że to tylko kilka % komentarzy.
Dochodzimy do tego że oceny graczy są ocenami ich zainteresowania i ich odczuć płynących z tytułu, jeśli te są mizerne, to i oceny są mizerne.
Ale to jest takie za przeproszeniem pieprzenie, ocena jest spójna z recenzjami UUU rzetelne... ocena zupełnie przeciwna, z tekstem długości książki telefonicznej UUU nierzetelny hejt. Przecież to jest takie wybiórcze patrzenie na całą sytuację, 10 są ok, bo są kontrą, zera są be, ale to że są kontrą na inne 10 od recenzentów i wyrażają niezadowolenie z powodu fabuły? who cares.
A to że robi to szkody twórcy? Tak właśnie ma być, bo tych szkód robią im ich własnie klienci i uprzedzając, na YT jest masa filmików z łamania płyt, na forach są zdjęcia z paragonami zwrotnymi, itd. więc kolejny argument że to nie jest od nabywców można se wsadzić, tym bardziej że 10 się pojawiały też w pierwszych minutach po odblokowaniu ocen a na stronce Sony 5 gwiazdek na miesiąc przed premierom było dane ponad 1000 razy.
Jeśli jakiś dzban wystawia na meta 0/10 a w recenzji pisze że "on nie będzie grał lesbą" to jest do diabła homofobem, czego tu nie rozumiesz?
Rozumiemy wszystko, widzę przecież te manipulacje, gdzie ktoś już wrzucał na tym forum jak rozkładają się głosy i na co jest największe narzekanie, a jednak duże portale zagraniczne już wystawiły wszystkim laurki w swoich artykułach, a głupki powtarzają po nich jak papugi że wszyscy krytykujący są homofobami, czemu już przyklasnęli twórcy gry...
A to pierniczenie o biednych nastraszonych recenzentach to oczywiste plotki. Czym Sony może "zastraszyć recenzenta"? Pierniczenie na poziomie:
No hej że tak, przecież gościu co to napisał to jakiś random z internetu z forum Reddita a nie recenzent piszący to do swojego comunity... tak więc sprowadźmy to do płaskoziemców i antyszczecioszczękowców...
A najlepsze jest w tym wszystkim że ludzie tutaj wyzywają innych z powodu cyferek XD
0 to mogą dostać tytuły, które są niegrywalne i nie ma w nich ani jednej pozytywnej grze.
Gracz to nie recenzent, on nie musi się trzymać żadnej skali, tylko wyrażać swoje odczucia dotyczące gry, a jeśli te są słabe to nie musi patrzeć że grafika ładna i mało bugów, bo to nie przekłada się na jego odczucia.
Jak dla mnie każdy powinien oceniać jak chce, tym bardziej że opinie często się polaryzują i 0/10 znaczy nie podoba mi się, a 10/10 podoba. Ogólnie na steam jest tylko polecam/nie polecam, które jest odpowiednikiem tych ocen i nie widzę by ktoś robił z tym problem.
Co do tego, czy ktoś grał, czy nie, też nie moja sprawa, skoro dana ocena nie wynika z kwestii czysto technicznych (gameplay, framerate itp)... tylko z powodów fabularnych, w grze w której każdy tą historię zawsze ma taką samą.
Co się odwala w przypadku tej gry. Afera za aferą, normalnie uczyli się od Bethesdy i Fallouta.
A będzie info o tym
https://www.reddit.com/r/TheLastOfUs2/comments/hcu8cg/its_official_reviewers_that_gave_tlou_2_positive/
Bo jestem ciekawy tej sytuacji...
Czy ja właśnie przeczytałem że "kupione recenzje" zaczynają się potwierdzać? Jacyś recenzenci z Azji podobno bali się ataku ze strony Sony i "wystawiali" słuszne recenzje?
Swoją drogą niezłą szydera, nie wiem czy był to zamierzony zabieg scenarzystów, czy przypadek, ale
spoiler start
Abby w zemście za ojca zabija jedną osobę, bezpośrednio odpowiedzialną za tą śmierć, resztę oszczędza, natomiast Ellie wybija wszystkich tylko nie osobę odpowiedzialną za śmierć Joela
spoiler stop
Moje expectations zostało subverted.

ND zrobił grę tak jak chciało, a że komuś się nie podoba? Życie.
https://i.redd.it/kjcm4u0bxv551.jpg
dokładnie
I jak spoilery, bo podobno miały być nieprawdziwe? A w internetach widzę że masa osób ciśnie po fabule...
Jakie zadania?
Myślę że te które wykonujemy przez całą grę? Jest ich pewnie z kilkadziesiąt, jedne opowiadają jakieś historię, inne skupiają się bardziej na filozoficznych przemyśleniach...
Gra jest pusta i brzydka.
Dokładnie tak jak BoTW, w którym nie ma nic ponad świątynie i Corocki, nawet wątek główny tej gry to zrób cztery większe świątynie i zabij złego.
oklepane "maszyny też mogą mieć uczucia"
O którym ta gra nie jest... W końcu emotions are prohibited.
A BoTW? Do niczego cię gra nie zmusza. Koroków nie musisz robić, ani też nie musisz zaliczać świątyń, które i tak robi się je bardzo przyjemnie i szybko
No do grania też nie zmusza, ale jeśli to jest 90% jej contentu, to jednak robi się to by jakoś czas zapełnić... czas między biciem bokoblinów i bieganiem po pustym świecie... W celu bicia kolejnych bokoblinów. No tak, są jeszcze zadania na zasadzie znajdź mi 5 jabłek...
Dodatkowo gra jest tak zaprojektowana, że bez problemowo możesz robić zadania w dowolnej kolejności i nikt cię do niczego nie zmusza
W sensie zbieranie jabłek? No dobra, są jeszcze te "zadania frakcyjne", które są troszkę bardziej rozbudowane, na przykład zabij centaura, albo znajdź kogoś kto ma maść na ból... pleców.
Tak jak możesz wykonać wszystko co się da, jak możesz olać i iść od razu do finałowego bossa i spróbować się z nim zmierzyć
I skończyć grę w godzinę. W sumie oszczędzając sobie biegania i wykonywania tych wszystkich zapychaczy... nie głup pomysł.
Fajnie, ja czytałem co innego, nie wiem kto ma racje, kto nie, więc wolę do tego podchodzić ostrożnie. Tym bardziej że ludzie już piszą o "zawodzie związanym z historią Ellie i Joela".
Swoją drogą GOL pisał że świat zapłonie i czytając ten krótki wycinek, oraz to że spoilery się potwierdzają, jestem pewien że zapłonie. Z drugiej strony na grę czekam, ale w życiu nie kupię jej na premierę, nie po tym jak nałożono embargo na drugą połowę gry, co budzi zbyt duże podejrzenia, żebym nie poczekał na ewentualny rant AJ... nie po tym jak przejechałem się na kilku grach które też były dobrze oceniane przez największych.
O tak, tak, tak, szkoda tylko że ta jedna śmieciowa recenzja porusza elementy, których nie porusza z połowa teue value resenżyn dużych portali (mechaniki gry, lvl design, budowa świata, itp.)... ale najpierw trzeba by ją obejrzeć.
To jest właśnie dzisiejsze podejście- "hur dur, koleś dau niszszom note wienc jego recenzja to gufno" -kogo obchodzi treść.
Dopoki nie zobaczę recenzji zwykłego człowieka to nie uwierzę.
Nie chcę mi się pisać znowu, więc przekonuje z innego tematu:
Jutub co prawda nie jest tak hutaoptymistyczny jak duże portale, ale po tych filmikach które przeglądałem gra oceniana w większości co najmniej dobrze, więc jednak nie ma się co martwić, choć ddrugiej strony na chwilę obecną jest embargo na tą bardziej kontrowersyjną część gry, więc jest duża szansa że sporo fanów ostatecznie będzie zawiedzionych, tym bardziej że już latają głosy że jednak spoilery się w sporej mierze potwierdzają (jak dużej nie wiadomo, bo embargo)...
Jutub co prawda nie jest tak hutaoptymistyczny jak duże portale, ale po tych filmikach które przeglądałem gra oceniana w większości co najmniej dobrze, więc jednak nie ma się co martwić, choć ddrugiej strony na chwilę obecną jest embargo na tą bardziej kontrowersyjną część gry, więc jest duża szansa że sporo fanów ostatecznie będzie zawiedzionych, tym bardziej że już latają głosy że jednak spoilery się w sporej mierze potwierdzają (jak dużej nie wiadomo, bo embargo)...
Może i ma, ale ma w nim też zadania, a nie zbieranie jabłek dla kogoś imitujące questy... czy bezsensowne zbieranie Coroców, czy robienie shrinów opierających się o te same mechaniki...
Trzymam kciuki żeby pewien wirus zmutował i na jesień zrobił cywilizacji dupe średniowiecza... Bo to co się obecnie dzieje to nawet paranoja nie jest... To masowe zdebilenie.
O tak quaz i AJ, gwarant że recenzja będzie rzetelna (nawet jeśli ktoś się z nią nie będzie zgadzał) i jeśli coś im się nie podoba, to na pewno się o tym dowiemy. Szkoda że zamiast nich, grę dostają takie IGNy...
Bo jest embargo na fabułę drugiej połowy... dziwne to trochę, skoro recenzencinraczej nie spoilują... A jeśli już to zwykle o tym informują.
Tyle że on o głupim AI mówił w odniesieniu do tego że przeciwnicy nie reagują na ciała i są dość mocno oskryptowani, jeśli chodzi o część zachowań, a nie z powodu problemów ze spostrzegawczości. Mówił nawet że najlepiej ustawić AI na hard, ale nawet mimo tego działa ono słabo...
Oby było to jak najdalej BoTW, bo kolejnej gry z taknpustym światem nie zdzierze.
Pewnie szuka poklasku
Nie wiem jak będzie z fabułą, ale nie da się napisać że "szuka poklasku", bo gościu rozkłada na czynniki pierwsze wiele elementów gry i 15 min mówi o czymś, o czym tutaj czytamy ze trzy zdania... rozumiałbym jeszcze gdyby czepiał się duperelów, ale tutaj ciężko o tym mówić.
Ja jestem w zasadzie w szoku, przeczytałem jeszcze kilka recenzji z zagranicznych mediów i czuję się jakbym czytał tekst z czasów komuny... który przeszedł proces cenzury i został zatwierdzony przez partię. Nosz kurna, tego wam nie możemy powiedzieć, tego wam nie zdradzimy, to musicie okryć sami... jaki jest w ogóle sens takich recenzji? Serio to o czym ten gościu mówi przez bite 15 minut, jest na GOLu i kilku innych portalach często spłycone o zdania "obszerniejsza jedynka", nikt praktycznie nie wspomina że wiele elementów jest przestarzałych (zanim mnie tu ktoś zje, w filmiku była mowa o strzelaniu i walce wręcz, która jest podobno lekko ulepszoną wersją z jedynki, a tam nie bójmy się tego powiedzieć, nie była najlepszą jaką nam gamedev dał), nikt nie wspomina o tępym AI, czy małej różnorodności przeciwników, czy małej ilości zagadek... ba nawet o skakaniu, które na co drugim filmiku od sony było podkreślane, jako ważny feature, a okazało się czymś, czego mogłoby nie być...
Nie chcę pisać że gościu ma rację, bo coś krytykuje, ale czytam recenzje wielu gier i przy niektórych recenzenci ewidentnie dostają pierolca i zapominają jak bardzo potrafią czepiać się innych gier za takie elementy, a często nawet o nich nie mówią, bo nie pasuje to do notki jaką wystawili. Jeśli to się tutaj potwierdzi, to każdy co krzyczy jak to można się podetrzeć opiniami graczy 0/10 i 10/10, powinien mieć takie samo podejście o tych tekstów, bo to jest jakaś kpina żeby w dzisiejszych czasach człowiek nie mógł się dowiedzieć z recenzji jak działają mechaniki gry, bo to by popsuło obrazek "masterpice".
https://www.youtube.com/watch?v=GB20A8CitRU
Właśnie obejrzałem ten linkowany już tutaj film i muszę powiedzieć że NAJWIĘKSZY portal o grach w Polsce, przy tamtej recenzji wypada jak amatorzy... serio, dowiedziałem się stamtąd jak działają poszczególne mechaniki, AI, lvl design, combat a na golu jedynie OH, AH, komputer z przeszkloną obudową, cudowne... no panowie, jak to jest możliwe?
Ludzie przeczytali spoilery i ostrożnie podchodzą do gry. Tym bardziej że podobno jest dość nachalna pod względem konkretnego przesłania (czego na golu nie przeczytasz, bo oni postępowo podeszli do sprawy XD), plus Sony sobie nagrabiło grożąc ludziom na yt...
Nie zdejmowali filmów o opiniach. Zdjemowali filmy w którym po prostu ludzie spoilerowami przez 20 minut.
Ta, jasne, dlatego AJ i kilku innych dużych youtuberów, którzy nie boją się Sony, mówiło o tej krucjacie i grozeniu małym twórcom za to że mówili o tym że im się zamysł fabularny nie podoba...
Huh, przeczytałem recenzje i kilka spostrzeżeń... po pierwsze cała pierwsza strona... Miałem wrażenie że ktoś się tutaj tłumaczy, że taka a nie inną ocena, że gra to w zasadzie jedynka na sterydach, itd. Więc nie każdemu się spodoba... Po co? Nie mam pojęcia...
Dalej, wolałbym jednak recenzje od kogoś innego, bo do cholery zamiast czytać o czymś ważnym, czytam o komputerach z przeszkoloną obudową... No i na koniec mam dziwne wrażenie że przy tych wzmiankach o Lgbt ktoś przysłał niezłe wytyczne, bo serio brzmi to mega dziwnie w kontekście całego tekstu... ale może po prostu redakcja stała się niezwykle tolerancyjna. Dziwna ta recenzja, taka strasznie naokoło, ale jeszcze tydzień.
Natomiast IGN wystawia 7.5 i pisze że gra ma słabą fabułę i zachwycać może się ją przysłowiowy dzban
Gamespot dał 8, a tam recenzje są zwykle utrzymane względem jakiejś tam wewnętrznej skali... co prawda recki jeszcze nie czytałem, ale może i coś w tym jest...
Jeśli nie będzie to typowa strzelanka, jak na urywki gameplaya, tylko coś bardziej w stronę rozwiązywania zagadek i survivalu, będzie super... inaczej meh.
No na silniku, tyle że zapewne to CGI, wygenerowane w kilku FPSach, jak przy pierwszym trailerze pierwszej części.
A ja przypominam że pierwszy trailer 1 też był uber duper, z wolumetrycznymi chmurami i innym badziewiem, a po premierze okazało się że był to render który chodził im w 1fpsie...
Miałem tak samo, w pewnej chwili nawet myślałem że to Elder Ring i po prostu wykorzystują design przeciwników z Demon Souls
A ja mam nadzieję że utrzymają grafikę, bo coś czuję że skończy się jak z jedynką i jej pierwszym zwiastunem...
Szczerze, to tak trochę meh, nie wiem czemu, ale wygląda to bo ja wiem, zbyt epicko? Takie typowe fantasy, gdzieś brakowało tu tego ponurego i przytłaczającego klimatu, znacznie bardziej wolałbym BB2...
Tak se... horizon 2 był oczywisty, ładne CGI dostaliśmy, R&C spoko, ale to taki standard, do tego kilka tytułów, które wyglądają intrygująco i nic po za tym o nich powiedzieć się na razie nie da, no i Demon Souls...moze być.
Wygląda ciekawie, sam boss trochę przypomina mi jednego z bossów z LoTF, zobaczymy jak z resztą, ale na razie jestem zainteresowany.
Bo Cavil to tam jedyny fan i coś czuję że pod koniec pani Hissrich może zostać potraktowana przez niego srebrnym mieczem...
Wygląda fajnie, widać sporo usprawnień względem demka, choć chciałbym by dodali tu jakieś mechaniki RPG i może nieco poważniejszy klimat.
Swoją drogą nawet w launch trailerze nie pokazali niewiasty z bicepsem... A sam trailer jest niestety słaby.
Z ostatnim GoWem miałem w zasadzie dwa problemy, brak ciekawych bossfightów (Baldury z początku przyćmił całą resztę) i to że gra skończyła się w momencie gdy zaczęło robić się naprawdę ciekawie, tak więc na kontynuacje czekam z niecierpliwością...
Chcemy twórców, którzy są blisko, ale nie za blisko. Tych, którzy kochają świat Sapkowskiego, ale nie boją się go zakwestionować. Prawdziwych fanów, potrafiących zrobić krok w tył. Wszystko po to, aby otworzyć swój umysł i przenieść ukochane uniwersum na łamy naszego prawdziwego (dużego) świata.
Nie no weź... kochać świat Sapkowskiego i jednocześnie w imię miłości wybebeszać go z całej jego złożoności i subtelności... Brawo Schow-ruina-erko.
No tak, zawsze będzie mógł pooglądać Joela.
Ale jak moze czegoś nie krytykować, jednocześnie wypisując jego rzekome niekonsumenckie działania? Jednocześnie kończąc cały tekst zdaniem Po prostu, bądźmy świadomi, komu przekazujemy nasze pieniądze i co za te pieniądze robi, bo robienie takiej zadymy na rynku nie należy do tych, które moglibyśmy określić jako fair.
Co znaczy fair? Co nie jest tutaj fair? Jak to powiązać z Tencetem, czy fair był zakup Metro przez Epic? Jeśli nie to czemu? Czy popełniono tam jakieś przestępstwo handlowe? I czym jest ta zadyma?
To wszystko jest mega subiektywne...
I jak moze nie być o tym, skoro jest to w nim przytaczane? Ten tekst krytykuje choćby zakup konkretnej gry, więc jak może nie poruszać tutaj handlu i kapitalizmu? Nawet jeśli nie robi tego w bezpośredni sposób, to nadal autorowi nie podoba się że ktoś coś kupił, określa to mianem zadymy rynkowej...
I tak, nie klei się, bo co ma to że Tencet jest zarządzany przez przedstawicieli chińskiego rządu, z tym że Epic kupił jakąś grę? To znaczy, ja rozumiem hinta, widzę ciąg przyczynowo skutkowy, ale ten ciąg w tym przypadku nie prowadzi do niczego ponad Tencet jest zły, więc Epic też, bo częściowo do niego należy i dając pieniądze Epicowi dajemy je Tencetowi...
A i jeszcze jedno, ja widzę że to jest rozwinięcie pierwszego posta, który pisze o chińskim kapitale, ale to nie zmienia faktu że mamy tu do czynienia z typowym kapitalizmem, niezależnie czy komuś się to podoba czy nie, ustrój jest jaki jest i Chińczycy z tego korzystają...
Ale co sobie odpowiedziałem, ktoś wyskrobał tekst w którym krytykuje Tencet za działania antykonsumenckie i powiązania z komunistycznym rządem Chin, łączy to z 40% akcji w Epicu i łączy to z tym że Epic wykupił jakąś grę na wyłączność... tyle że tu nic się z sobą nie klei, bo jak pisałem... kapitalizm. A Ty w tym widzisz, no właśnie co? Bo naprawdę nie wiem nad czym tu "załamywać rece".
Akcja nie znaczy- zrób misje w której twoja postać wybija 100 Bogu ducha winnych ludzi, co kompletnie nie współgra z jej osobowością, bo ktoś zaprotestował misje by kończyła się strzelaniną z falą wrogów... Tak więc leży.
No dobra, ale co z tego artykułu właściwie wynika, bo niby coś tam o Tencecie, komunizmie, itp. A jednak całość opiera się o to że ktoś coś kupił, bo go na to stać i druga strona zgodziła się na jego warunki, czyli... kapitalizm? Więc ten artykuł jest krytyką czego? Wolnego rynku? Handlu? Czy może marzeniem by wrócił jeden słuszny ustrój, tyle że w wykonaniu kogoś innego niż chińczyków?
Ja bym powiedział że była tam masa świetnych scen, z których nic nie wynikało... momenty jak ten z Jaśkiem biegnący za NK, który podnosi te wszystkie trupy, miód... tyle że chwilę później otoczony trupami Jon walczy już z jednym, czy dwoma i cały czas pryska.
Akurat to fakt, od soulsów odbijają się głównie gracze którzy lecą na pałę, bo poziom trudności jest tam zbudowany w ttaki sposób że boss zdmuchnie cię jedną serią, jeśli nie zablokujesz lub unikniesz ataku (A tego nie zrobisz jeśli zejdziesz całą stamine), sam praktycznie nic nie robiąc sobie z ataków gracza. Tym bardziej że zwykle na bossie postać jest niedolevelowana... pamiętam jak takiego Sifa zdmuchłem z powierzchni ziemi po tym jak postanowiłem najpierw zrobić DLC dla tej dodatkowej scenki, przez co wbiłem wyższy poziom niż zakładała gra...
To ja proponuję bojkotować R* bo gdyby nie zrobili online, to nie byłoby oszustów... skasować online i problem z głowy!!!!1111oneone...
A ja wielokrotnie pisałem, że Ciri jest tutaj najlepsza opcją, bo nie dość że została już przedstawiona graczom z całego świata, to sama w sobie jest zakorzeniona w tym świecie, ale nie tak bardzo jak choćby Geralt, przez co nadal daje spore możliwości kreowania jej charakteru, w przeciwieństwie do siwego, którego charakter był mocno ograniczony.
Dodatkowo Ciri daje znacznie większe możliwości w przypadku kreowania postaci, bo w przeciwieństwie do mocno ograniczonych swoją profesja wiedźminów, ta prócz wyszkolenia w walce mieczem, ma też w sobie moce magiczne, a gen starszej krwi i daje jej jeszcze inne dodatkowe umiejętności (pierwsze co mi przychodzi na myśl to skoki czasowe jak w Prince of Persja).
No i na koniec gra o Ciri nie musiałaby być gra o zabijaniu potworów... ten element mógłby być kompletnie przebudowany względem poprzednich części, a sama Ciri jako że pozbawiona mutacji musiałaby nadrabiać czym innym (wiedzą, spryt, dodatkowe narzędzia jak pułapki), dzięki czemu sam ten motyw mógłby iść bardziej w motywy horroru, w których gracz czuły się bardziej jako zwierzyna, niż łowca.
Jedyne co należy zrobić, to ostry nerf Ciri, ale to już pole do popisu dla scenarzystów, dla mnie najlogiczniejszym byłoby połączenie tego z białym zimnem.
A nie myślałeś żeby zrobić ze swojego potu perfum? Old Spice przy tym to będzie zapach dla prawiczków, a nie prawdziwych mężczyzn...
Wiesz jaka jest różnica między tymi twoimi exami? Jak wydawca decyduje się wypuścić grę tylko na steama, to jego decyzja i to się szanuje, ale jak wydawca decyduje się wydać grę na epicu, po dostaniu oferty pieniężnej, to nie może jej wydać nigdzie indziej. Steam nie zabrania nikomu wydawania swoich gier poza nim.
O ja ebe.... A ci dalej swoje, jak wydawca ma exa na steamie, to jest ok, bo się sam decyduje, a jak na Epicu, to mu Chińczycy bombę atomową pod budynkiem zakopują i rodzinę mordują jeśli u nich nie wyda... wy naprawdę nie widzicie jak ten argument jest głupi? Wydawca w obu przypadkach ma wolną wolę, niezależnie czy ktoś mu daje pieniądze, reklamę, czy co innego i nie dodawajcie sobie do tego żadnych ideologii... bo to się robi dziecinne. Tym bardziej że żadna z tych form nie działa charytatywnie.
Btw
W dyskusji na temat anty konsumenckiej praktyki, jaką niewątpliwie jest łapówka za ekskluzywność
Xd to jest jakiś konkurs na najgłupszy komentarz gola?
dlaczego zestawiasz grę akcji z grami RPG lub skradankami i na tej podstawie ją oceniasz? To tak jak to stare powiedzonko "jeśli będziemy oceniać rybę pod kątem wspinania się na drzewa, to zawsze będzie słaba"
A dlaczego mam nie zestawiać? Rozmawiamy o narracji, a ta leży na tym polu, a leży bo tak zaprojektowano misje. Tak więc jeśli ktoś mi udowadnia że narracyjnie jest "jedna z najlepiej napisanych gier w historii", to mówię wprost, nie jest, bo leży u podstaw.
Ja chce tylko zauważyć że na steamie jest mnóstwo gier, których nie da się kupić na np. Gogu... i nie, nie są finansowane przez valve... tak więc cały argument że Epic wykupuje exy, nie to co Originy i Steamy można sobie wsadzić. Tym bardziej że Epic płaci za te gry swoimi momentami. Takbwiec sugeruje niektórym zaprzestać tej hipokryzji.
O panie, Deus Exy, gdzie nie musisz zabijać nikogo, Thiefy też nie zmuszają do niczego, a wręcz mogą za to karać, takich gier, nie opierających się o zabijanie wszystkiego co się rusza jest całkiem sporo, tym bardziej jeśli spojrzymy na RPGi, w których często można przegadać przeciwników i jest pierylion możliwości wykonania misji...
Na to jest proste rozwiązanie, nie buduj postaci której charakter kłuci się z przedstawianą historią, albo daj wybór, inaczej mamy symulator zabijania fal wrogów...
No jasne że tak, szczególnie w momentach gdy wybijamy dziesiątki boga ducha winnych stróży prawa, podczas jeszcze jednego skoku który tym razem nas ustawi, grając postacią która muchy nie skrzywdzi... 10/10 w przypadku narracji...
Zwierzęta to jedna z niewielu pozytywnych rzeczy jakie zapamiętałem z tej gry, drugim była grafika... gdyby R* tak przyłożył się do opowieści i misji, by nasza postać nie brała co chwilę udziału w kolejnym nieudanym skoku, wybijając fale strażników...
Nie dlaczego oni, a dlaczego na PiS, skoro wcześniej głosowali na PO... odpowiedź jest prosta, bo druga strona barykady politycznej jest takim samym paździeżem, tyle że z mentalnością pana powyżej, traktującego siebie jako elitę względem tych gorszych od siebie, podludzi.
Prawdę mówiąc zaczynam cieszyć się że to ten "neobolszewicki" PiS rządzi, bo chyba wolę ich cenzurę od tego neoNazizmu lejącego się z postów ich przeciwników... znaczy rasy panów... synów Polski od Piasta Kołodzieja.
Jak się jest fanbojem Sony, to może i tak bo na chwilę obecną Duch zapowiada się na takiego gorszego Asasyna... grę bez własnej tożsamości.
Jakieś są, tylko pytanie czy przetrwały do 77... W każdym razie ludzkość bawiła się swego czasu genetykom (bodajże w celu odbudowania fauny) i im powychodziło trochę pokrak z tego co pamiętam.
A cóż jest w RDR2? Te wszystkie równiny można sobie sówaczkiem ustawić... A w takim W3? Tam też lasy to kilka kliknięć... A w... No bądźmy poważni.
Na skutek globalnego ocieplenia, kilku katastrof biologicznych i wojny atomowej większość planety zamieniło się w pustynię przeplatane biofarmami... przynajmniej tak wyglądało lore 2020.
Furiosa nie była szczególnie ciekawą postacią, ale zagrana przez Charlize taką się stała.
Ale tak można powiedzieć o wszystkich postaciach w Maxie...
Zaraz, zaraz - co "Origins" kopiuje, skoro jest pierwszą grą w nowej formule?
Pierwszą grą w nowej formule jest Wiedźmin 3...
Rozumiem, że Ci, co płaczą, chcieli liniowej gry na pięć godzin? Macie co roku CoDa, wystarczy.
Skrajności soł macz...
No trudno żeby nie była tak określana, gdy kopiuje jego mechaniki (system walki oparty o kontry, w którym zwykłe wyprowadzenie ataku zabiera jedynie część HP wroga, stelth kille działające identycznie jak w każdym AC tyle że tutaj jest nóż zamiast ukrytego ostrza, nawet struktura zadań, czy budową tych obozów)... W momencie gdy na rynku są też gry, robiąc to samo, tylko po swojemu, jak przytoczone wyżej Tenchu, gdzie też się skradasz jako ninja, też mordujesz i też się wspinasz, a mimo tego grając w tą kilkunastoletnią grę nie nigdy nie pomyślisz o serii AC... podobnie z resztą w Sekiro.
I nie, nie grałem, o obejrzałem reprezentatywny gameplay i o nim piszę...
Może tym że pogrom Kaer Morhen nastąpił pół wieku przed narodzinami Triss, która sama ma w tym momencie lat 50... choć Sapkowski te daty to zwykle z kapelusza brał...
No bomby dymne to chyba od Broderhooda są, a jak kogoś mordowałeś to już w jedynce niektórzy przestawali atakować, lub uciekali...
Kopiując siebie z innego wątku:
Ładna wydmuszka... cały hype opadł po tym gameplayu... ot gameplayowo Asasyn, z systemem walki z jego starszych odsłon, graficznie Horizon, z większą liczbą efektów cząsteczkowych, choć wszystko to strasznie plastikowe się wydaje.
Dodatkowo miało nie być znaczników,a tu proszę... sam pomysł ze zwierzętami totalnie meh, a świat nie wydaje się ciekawy i tu jestem w szoku,bo uwielbiam te klimaty, ale oglądając ten gameplay miałem wrażenie że jest gorzej niż w najgorszych częściach AC... Horizon robił pod tym względem znacznie lepsze wrażenie. Strasznie mi się to kojarzy z Origins i Odysei pod względem kopiowania rozwiązań, bez własnego pomysłu na nie... przez co gra traci swoją tożsamość.
Szkoda, bo pomysł dobry...
Dodam jeszcze że pod względem klimatu i gameplaya, stare już Tenchu robi moim zdaniem znacznie większą robotę, a co dopiero Sekiro...
Ładna wydmuszka... cały hype opadł po tym gameplayu... ot gameplayowo Asasyn, z systemem walki z jego starszych odsłon, graficznie Horizon, z większą liczbą efektów cząsteczkowych, choć wszystko to strasznie plastikowe się wydaje.
Dodatkowo miało nie być znaczników,a tu proszę... sam pomysł ze zwierzętami totalnie meh, a świat nie wydaje się ciekawy i tu jestem w szoku,bo uwielbiam te klimaty, ale oglądając ten gameplay miałem wrażenie że jest gorzej niż w najgorszych częściach AC... Horizon robił pod tym względem znacznie lepsze wrażenie. Strasznie mi się to kojarzy z Origins i Odysei pod względem kopiowania rozwiązań, bez własnego pomysłu na nie... przez co gra traci swoją tożsamość.
Szkoda, bo pomysł dobry...
Ja wręcz przeciwnie, liczę na to że tego Asasyna będzie tutaj jak najmniej, bo kompletnie nie pasuje mi to do tego kim mamy grać. Wiking skradający się i robiący rajdy po cichu, zakładający kaptur i znikający w tłumie? Już w Black Flag wątek Asasynów wybijał z klimatu, dodatkowo kłucił się z charakterem i celami naszej postaci, przez co miało się wrażenie że jest tam doklejony strasznie na siłę... tak więc wolę jednak by ta część trzymała się jak najdalej od zakapturzonych zabójców, na których mogłaby się skupić któraś z kolejnych części, ulokowanych w bardziej przychylnych ku temu realiach...
Przecież tutaj nie ma nic ponad zardzewiałe platformy i walające się wszędzie śmiecie...
Ja liczę na to że wstawki z Asasynami będą ograniczone do minimum... w Black Flag ten wątek strasznie wybijał mnie z ogólnego klimatu gry.
Znaczy twoje przyrodzenia jest Lgbt? Moje tam jest full hetero, więc nic nie wciskają xd
O, księcia ugryzł zmutowany pająk, a teraz poluje w zemście na bogów... nawet fajne.
Aż zajrzałem pod tego IGNa i najbardziej łapkowane komentarze, bo na Gamescomie sam sarkazm się lał... i tych spoilerów nie widzę, chyba ze mówimy o komentarzach o "golfie"... ewentualnie dalszej dyskusji pod nimi, nie chcę mi sie tam zaglądać.
Moim zdaniem pomysł fajny... bo mimo tego że nie potrzebuje w grach tych elementów, to na pewno daje to nowe możliwości w personalizacji postaci i widać to po modach do TESów, gdzie mody jak CBBE i powiązane z nimi inne mody pozwalały wykreować całkiem realistyczne alter ego.
To ja jestem jakiś wyjątkowy, bo nie wyłączając nic, musiałem się naszukać tych spoilerów... żeby dowiedzieć sie o co chodzi.
Masz racje! Pewnie liczba łapek też by wszystkim fabułę zaprojektowała!
Czemu komentarze i oceny pod filmem sa wyłączone? Sony aż tak bardzo się boi komentarzy stylu The Lgbt+ of us? XD
Swoją drogą trailer słaby, nadal mamy kontynuacje trendu Rambo Elie... meh, dużo bardzoej podobał mi się pierwszy trailer...
Ja bym się nie obraził, gdyby nasza postać miała wszelakie wizje związane z np. problemami psychicznymi w stylu Hellblade... dawałoby to naprawdę fajne możliwości fabularne i mogło ciekawie motywować akcje głównego bohatera.
Problemem jest raczej to że wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują że Abby to postać z którą ciężko się utożsamić, przez co sekcje związane z nią i pewnymi wydarzeniami, praktycznie sprawiają że nie chce się nią grać, bo i po co, skoro to Joel i Ellie uznawani są tutaj za bohaterów... może gdyby były to tylko małe sekcje, w których mogli byśmy zobaczyć co akurat w danej chwili robią ci źli, ale tu ma być podobno chyba coś więcej. Żeby wprowadzić do gry taki zabieg, trzeba to zrobić z głową (jak w zakończeniu Automaty, gdzie gracz zżyty jest z obiema postaciami), jednak z tego co czytałem, tutaj raczej jest to wrzucone bardziej dla kontrowersji.
No ba że banują, w końcu tka gównoburza na nich spływa z tych filmów, że ciężko żeby nie banowali... bo im sprzedaż psujo...
będzie kopią poprzednich części w innej scenerii - patrz inne assety - ze zmienioną fabułą i jeszcze większą mapą.
Czyli w zasadzie będzie kopią w której większość będzie czymś innym? Brzmi sensownie...
Nie rozumiem, co ma wybór płci o tego jaka jest ana postać? Mało która gra oferuje tutaj przecież coś więcej, niż minimalne różnice na to jak postaci na nas reagują, a wszystko tu zależy jedynie od tego jak taka postać jest napisana. W takim Mass Effect różnic też prawie nie było, a mimo tego Shepard był/a postacią na tyle charakterystyczną, że nikt na to nie zwracał uwagi.
Nazwa gry powinna wskazywać o czym jest lub o kimś, wskazuje jaki ma nastruj lub tematykę itp.
No dobra, tylko że ta seria ma to AC w nazwie, nie dla tego że się skradasz i zabijasz po cichu, tylko dlatego że te gry związane są w jakiś sposób z tą frakcją i stanowią jedną serię... której pierwsza część była wszystkim prócz skradanki że skrytobójstwami.
O sorry, że oczekuje po grze mająca w nazwie Assassin oczekuje skrytobójczego działania
A tak swoją drogą, czemu nazwa ma definiować podejście do rozgrywki?
Końcówka tego trailera była tak słaba że... i znowu ten głupawy podział dobre wikingi i zuy krul (przynajmniej takie odnoszę wrażenie przy narracji tego trailera)... oby nie szli w tą stronę, nie przy tej tematyce...
Nie, zdaję sobie sprawę że walnąłeś głupotę i odwracasz kota ogonem. Wyraźnie sugerowałeś że chodzi o kwestie finansowe pisząc że teraz wydadzą 10 części FFVII zarabiając na tym znacznie lepiej.
What? Gdzie? Nadinterpretujesz coś sobie i prbujesz mi to wcisnąć siłą w usta... czy tam klawiaturę... dla jasności -> zamiast jednej gry, wydadzą 10, zarabiając na tym znacznie lepiej, niż na jakichś dodatkach...
Dodatki FF XV anulowano między innymi z powodu krytycznej sytuacji finansowej SE jako całości, to duży wydawca, nie zajmuje się jedną marką. Nie pamiętam też żadnej awantury o zakończenie. Pamiętam kontrowersje związane z filmem i serialem które praktycznie trzeba znać żeby pojąć w 100% fabułę gry.
No tak, problemy finansowe w które między innymi wpakował ich przeciągający się projekt Versus 13... i to nie moja wina że nie pamiętasz, co nie zmienia faktu że ostatecznie końcówka dostała patcha, z resztą chyba nie tylko ona, a fabułę próbowano ratować kiepskimi DLC
Przez jednych jest, przez innych nie jest. To nie jest tak że absolutnie wszyscy fani FF uznają XIII za najsłabszą. Gra faktycznie podzieliła fanów ale chociażby ocena userów z metacritic która wynosi 7,2 pokazuje że nie jest jednoznacznie uznana za kiepski tytuł. To czego nie można jej odebrać to faktu że była sukcesem komercyjnym.
Tak to można określić każą grę, Fallout 76 też przez jednych jest określany mianem crapu, a przez innych nie... co nie zmienia faktu że 13 uznawana jest jedną z najsłabszych w serii.
Mogę się mylić bo nie znam tych wszystkich Nintendowych i mobilnych popierdułek ale 5 dużych gier w ramach jednego universum to chyba najwięcej wśród wszystkich tytułów FF.
Co więcej, w pierwotnych zapowiedziach z 2006 roku była mowa tylko o 3 grach, 2 konsolowych i jednej mobilnej, więc projekt tak czy inaczej rozrósł się bardziej niż planowano.
No faktycznie, planowali zrobić 3 gry w tym jedną na komórki. Zrobili 5 dużych tytułów w które zagrasz na dużych konsolach 7 i 8 generacji, na PC a jedną nawet na PSP... Do tego żadna z tych gier nie była finansową klapą, niektóre były wręcz wielkimi sukcesami. Także, tego..
Tylko że tam nie było 5 gier? skończyło się na trylogii 13, a Zero i 15 wylądowały w innych uniwersach... tak w ramach sukcesu całego projektu.
A ty zdajesz sobie sprawę że ja piszę o całokształcie? FF15 miało ile, 3 anulowane dodatki i totalną awanturę o zakończanie, wśród ludzi którzy je kupili, bo zostali po prostu oszukani głupawym marketingiem. Trzynastka z kolei była tak ceniona wśród fanów, że jest uznawana za jeną z najgorszych części w historii tej franczyzy i całe Nomurowe Fabula Nova Crystallis zmieniło się w trylogię 13, Type 0 i 15, bo ktoś w Square zauważył jakie to gówno. Ot taki to sukces marki...
Jak czytam te wszędobylskie jęki to się zgadzam, Square mogło pójść po linii najmniejszego oporu, wydać tę samą grę z ładniejszą grafiką i niskim nakładem pracy zgarnąć grube hajsy prymitywnie żerując na sentymencie.
No dobra, tylko, że teraz popadamy w skrajności, bo nie oszukujmy się, ta część zajęła mi tyle co Krew i Wino (no może nieco więcej, nie pamiętam dokładnie), więc ciężko tu mówić że Square jest tak zajebiste że daje nam coś niesamowicie wypchanego contentem itp., bo tak nie jest. Gyby była to gra wielkości Wiedźmina 3, z pełni otwartym Midgar, to bił bym im brawo na stojąco i skłądał pokłony, że rzeczywiście mieli rację, ale tak nie jest i ciężko to też porównywać do poprzednich "fajnali", bo jednak lata mijają i gry się rozrastają, a co by nie mówić o marce, to 20 lat temu te gry były molochami jeśli chodzi o zawartość i spokojnie można by je porównać przez ten pryzmat do największych gier obecnie...
już raz próbowali tak robić i wyszedł im FFXV... czyli developerski koszmar.
Tyle że piętnastka to był koszmarek Nomury, który był restartowany przez jego głupie pomysły, bo zagrał w inną grę i nagle chciał mieć coś innego u siebie... a nie dla tego że była to duża gra.
Szkoda gadać, nie dość że pod pretekstem remaku wydają sequel, bo dzięki temu łatwiej doić graczy... to jeszcze wydają tą grę poszatkowaną, pod pretekstem tego że dają tak dużo, że nie dałoby się tego zrobić w jednej grze, po czym w samej grze mamy liniowe lokacje, czy zadania z poszukiwaniem chomików... tym bardziej że patrząc na inne duże gry, to ten remake spokojnie mógłby być dwa, czy trzy razy dłuższy.
Ale jedno trzeba przyznać Square jest po prostu cwane, bo po fiasko z 13 i 15 wcisnęli czerwony guzik z 7, który trzymali na taki wypadek i zamiast jednej gry, wydadzą 10, zarabiając na tym znacznie lepiej, niż na jakichś dodatkach...
Ale w tym przypadku twój post też nie ma sensu, w momencie gdy jest to w tej chwili i z resztą w ostatnich latach, najlepiej przedstawiona przed premierom gra AAA... a do tej premiery pozostało jeszcze kilka miesięcy... tym bardziej w oparciu o gry, które miały kilku minutowe gameplaye, a całość marketingu opierała na trailerach.
No i o czym ten rozbuchany marketing świadczy? 2077 to jedna z wielu oczekiwanych gier ostatnich lat obok Death Stranding, Resident Evil 3 remake, Final Fantasy 7 remake, Dying Light 2, Red dead redemption 2. W przypadku marketingu ta gra to przysłowiowa krowa, która dużo ryczy daje mało mleka.
Brawo, wymieniłeś 5 gier, które nie pokazały przed premierom nawet połowy tego co pokazano w przypadku CP77 (no cztery, DL2 pokazało sporo)...
Coś to zmienia? W poprzednim sezonie "szołrunerka", naśmiewała się z gumowego smoka z 2000 roku... a sami dali nam pomalowanego na złoto kurczaka... teraz też Bagiński będzie klaskał uszami, mówiąc o jakości, a skończy się zapewne podobnie. Tyle dobrego że pieniądz skapnie naszym...
Ta, dlatego R* dostaje piany na myśl o modach typu hot coffie, a Square w FF15 wręcz zakazało nude modów, przed premierą wersji na PC...
A ile by się sprzedało, gdyby byli szczerzy i napisali że robią sequel? Bo sporo fanów jest wręcz wściekłych że zostali wydymani i oszukani.
Vivaldi nie jest przypadkiem w lochu w dzielnicy klasztornej?
Quest dla Zykfryda po pomocy Scoia chyba nie da się skończyć.
Wygląda świetnie, choć wolałbym bardziej futurystyczne klimaty Automaty, niż magiczne z Gestalta...
Może Two Worlds 2? Tam był dodatek z piratami bodajże i z bazy na wyspie teleportowało się najpierw na pustynię...
Nie warto, gra niedomaga pod wieloma względami, dodatkowo jest mega uboga w content... lepiej czekać, może z czasem będzie lepiej.
Byleby nie stawiali na propagande SJW która leje się z niektórych niegdyś świetnych firm i ich gier...
Zapytaj rodziców ile musieli poświęcić
Sądzę że się mało poświęcali... Tak więc stąd to pytanie pewnie.
Swoją drogą ciekawe czy ktoś poda do sądu Kaczora i spółkę za zgromadzenie na placu podczas kwarantanny...
Ja dostałem ostatnio srogi opierdol od policji i straszenie karami, bo przechodziłem chodnikiem na skraju parku... A ci sobie kwiaty składają...
Ich naprawdę powinien ktoś kupić... ktoś, kto da kasę, nie będzie się wtrącał w produkcję, ale jednocześnie kopnie ich w dupsko żeby ogarneli ilość contentu w ich grach...
Dla kasy to oni oszukali fanów i sprzedali sequel pod szyldem remaku... z resztą już zaczęły z YT znikać filmy z zakończeniem, pod którymi była totalna gównoburza, a pozostawały te z umiarkowanymi komentami...
Albo ich głupotę... i żeby nie było, nie twierdzę że film był zły, ani nie jestem jego hejterem, ale ta historia z podróżami w czasie była po prostu głupia, nielogiczna i posypała się w kilku miejscach...
Ten remake obejmuję jakieś 10% oryginalnej wersji. Chciałbyś 300-400 godzinną grę z najwyższej półki wizualiami i detalami
Ten remake równie dobrze może być 90% contentu jaki dostaniemy, a wszystko co dzieje się po Midgar wcale nie musi się zdarzyć...
spoiler start
Zack żyje, dzięki podróży w czasie Sepirotha i zabiciu czasowej policji przez Clouda... tyle że w alternatywnym czasie/uniwersum
spoiler stop
tak więc ten tego.
O panie, poczytałem spoilery z reddita i jest grubo, radzę się przygotować na gównoburze i furie fanów siódemki, bo to co się tam podobno wyprawia, to plucie w twarz ludziom którzy czekali na "remake" i byli mamieni słowami że twórcy będą do niego podchodzili "wiernie i "z szacunkiem"...
Szczerze cieszę się że nie zamówiłem preordera i miałem iść kupić grę osobiście, bo pewnie wyrzuciłbym ją razem z konsolą przez okno, dzięki Nomura, "umrzyj i nierzyj"...
Jako fan w duchu liczę na to że w kolejnej części okaże się że to tylko psychodeliczne wizje, połączone z iluzją Jenovy... jeśli to nie to, to niech spier... idą sobie w chu... daleko.
A tak swoją drogą o co chodzi z tym zakończeniem, bo widzę że tu jakieś kontrowersje są?
spoiler start
z tego co wnioskuje z ostatniego trailera, chodzi o Sepirotha na tle meteory, czy co to tam ta kula jest i Zack pojawiający się przed Midgar
spoiler stop
GoW to świetny przykład, gra kończy się w momencie, gdy fabuła znaczy a być interesująca...
Przecież siódemka stylistycznie jest dość soft pod względem japonszczyzny, jedyny duży miecz to w zasadzie Cloud... no i kilku soldier, tyle że oni są zmodyfikowani genetycznie.
Przecież Midgar nie było w pełni otwarte, a tu jest podobno znacznie bardziej rozbudowane...
Tym tokiem, pierwszy Mass Effect jest demem w teorii... bo w zasadzie tylko zaczyna konkretne wątki. Cross Core to już w ogóle... gra na podstawie 10 min z og. FF7...
No, jak nie potrafisz czytać że zrozumieniem, to tak... bo w tekście wyraźnie napisano że zadań pobocznych jest mało...
Przecież End of Evangelion to zwieńczenie historii, jak Ty to tu porównujesz?
Oryginał FF7 przy całej mojej sympatii (do Automaty była to moja ulubiona gra, obok części 9), ma masę lekko zarysowanych wątków, które ewidentnie teraz dostają swoje rozwinięcie (
spoiler start
Aeris/th jako Cetra, jej "rozmowy" z planetą, wizję Clouda,prezydent Shinra, Bigs, Jessie i Wedge, Soldier, itd.
spoiler stop
) Nie mam pojęcia jak można to porównać do demo...
Odnośnie niezbyt pomagających nam postaci w trakcie walki, zauważyłem to już w demo i mam wrażenie że jest to celowy zabieg, by czeąciej się między nimi przełączyć...
A tak swoją drogą, jak dużo Midgar przychodzi nam zwiedzić? W podstawce ograniczało się to do małego wycinka, w stosunku do całego miasta, zostało to tutaj rozbudowane? Jakieś nowe sektory (tym bardziej że w intro mogliśmy zobaczyć spory kawałek), czy raczej zwiedzamy to samo?
Szczerze? Wygląda fajnie i to tyle, ot jak każda ostatnia gra Sony... jak dla mnie Bloodborn na ich konsoli, mimo swoich lat nadal jest najbardziej oryginalną i najciekawszą grą, a zwieńczenie tej generacji należy do remaku Finał Fantasy 7.
Już od dawna pisałem że twórcy kompletnie nie wykorzystują formuły tej gry, idąc w ilość, a nie jakość... A opcji było dużo, od zróżnicowania jednostek, tak by każda miała swoje kontry i działała w konkretnych sytuacjach, poprzez rozbudowanie oblężeń i bitw, s kończąc na AI które będzie dynamicznie reagować na sytuację podczas starcia, a tak mamy Warband na strefach, co pewnie zadowoliłoby mnie ze 6 lat temu... A teraz czekam na przeceny i mody.
Ale co ma jedno do drugiego? Po co tu w ogóle popadać w skrajności? Czy gdyby w pierwszej części Joel zabił połowę tych ludzi, gra nagle straciłby cała swoją akcję? Istnieje coś takiego jak złoty środek, gdzie gra nie robi z siebie parodii i nie oddziela warstwy fabularnej od rozgrywki...
Np. mógłby przejąć rolę Vesemira i zostać mentorem dla nowych pokoleń wiedźminów szkoły wilka, a jednym z nich mógłby być gracz...
Błagam nie, to tak bardzo nie pasuje do wiedźmina i ogólnie rysy charakteru tych postaci, które zostały pozbawione wyboru i wrzucone w brutalny świat, jako dzieci, jednocześnie ciesząc się że żyją i robią to co potrafią i żałując że nie dane im było posmakować normalnego życia... kompletnie nie czuje tego by Geralt ściągnął taki los na innych.
Rambo Ellie, meh ;/
Swoją drogą już poprzednia część miała problemy z ilością zabijaniu ludzi... nie dziwię się że tak mało nas zostało, skoro po świecie chodzą takie Dżoele...
Po prostu niektórym nikt nie dogodzi, przerabialiśmy to już 5 lat temu, gdy najpierw było to samo, a potem że za dużo pokazują...
Po Twitchu latają lets playe, ktoś oglądał? Interesuje mnie jak gra wypada w akcji i jak z otwartym światem i zadaniami?
Coś co nie było reżyserowane i pokazuje prawdziwy obraz gry?
Był w zeszłym roku na praktycznie każdym branżowym evencie?
Druga Wojna Światowa i Naziści jako jakiś odłam tej starożytnej rasy, ze strony słowiańskiej (konkretnie z ziem polskich), która zniewoliła biedny lud Niemiecki... to się uda i idealnie wpisze w pewne założenia historyczne, a i może dostaną jakieś dofinansowania ze źródeł historycznych...
A osobiście chciałbym Japonię/Chiny... tyle że tych ankiet tyle już było że...
Zachowanie minimum dwumetrowego odstępu będzie konieczne nawet w przypadku spacerowania z członkiem rodziny.
https://media2.pl/g/750/28699.jpg
Czekamy...
Pierwsze słyszę o kolejnym endingu, tym bardziej że obie gry kończą się skasowaniem save...
Jak już pisałem, wolałbym kontynuacje albo remake Drakengardów, ale... once there were trees full of birds...
Tak więc trzymam kciuki mimo to że fabularnie pierwszy Nier jest grą jednego zagrania (co by sie nie działo bądź smutny) i zapewne to się nie zmieni...
Cyberpunk nic nie przebije, przynajmniej nie w kwestii ocen, przecież te nasze GOLe wystawią z 8, a potem będą się tłumaczyć przez x lat jak poprzednio xd
Szczerze jednak bym wolał Automate 2... A z remasterów/remejków to Drakengardy.
Nie, ten pomysł nie jest dobry, bo skonczyłyby się masowym zakażeniem większości tych emerytów i w efekcie czymś w rodzaju ludobójstwa... wystarczy że kilku z nich byłoby zarażonych i nikt by o tym nie wiedział, ba wystarczy że ktokolwiek tam byłby zarażony...
Odizolowac to się powinno wszystkich wjeżdżających do kraju i to już dawno, bo na chwilę obecną to oni to roznosili, często po swoich rodzinach...
Teraz to pozostało jedynie odizolować każdego od każdego i czekać aż się to wypali...
Ja tak miałem pod biedronką, stoję sobie i czekam aż wpuszczą, a jakiś typ się do mnie prawie przytulać zaczyna, odsuwam się, a ten znowu... rozważałem nawet użycie łokcia, ale mnie wpuścili na sklep.
Tak więc czekamy na całkowity zakaz wychodzenia, bo jak widać rodacy nie wychodzili nie dla tego że wirusy, ale dlatego że było zbyt zimno...
A jakie masz fundusze? I czy chcesz to do grania, czy po prostu do zabawy?
Malowanych modeli w bitewniakach raczej nie ma, ale malowanie raczej nie jest jakimś wybitnym problemem, jeśli chcesz się pobawić z dzieckiem, zawsze możesz mu na początek kupić plakatówki i niech maluje, potem je można zmyć, a jak podrośnie to kupisz mu akryle.
Jeśli chcesz zwykłych rycerzy, to polecam figurki Perry Miniatures, jedne z lepszych jeśli chodzi o stosunek cena-jakość-ilość (szczególnie z drugiej ręki).
No nie wierzę, piszecie o takich glupotach, a nic o tym że Cavil upiekł chleb... jak można pominąć tak wiekowe wydarzenie dotyczące wiedźmina!!!
Jak wieść niesie, kiedyś były też telewizory 3d... jak się przyjęły, chyba wszyscy wiedzą.
Gogle mają takie samo zastosowanie jak technologia 3d, można było obejrzeć trzy filmy na krzyż, tu zagrać w jedną dobra grę... tak więc najpierw niech powstaje przynajmniej jeden taki half lajf rocznie, wtedy może i się przyjmie... o ile ogarną sterowanie...
Radiowóz, jak radiowóz, do moich sąsiadów dzisiaj przyjechał pan doktor w pełnym ubraniu epidemiologicznym...
Emigracja wraca do kraju, koło mnie też kwarantanna, bo dwie panny się po 15 latach zorientowały że rodziców mają i się im zwaliły na głowę...
Było? Jak na moje oni te kary powinni podnieść i karać bezwzględnym więzieniem, bo jak widać debili nie brakuje...
Wygląda fajnie, na pewno znacznie lepszy klimat niż w tym pożal się boże "show"...
Dobra, skoro mają zamykać granice, to co z zamówieniami zagranicznymi? Przesyłki będą dostarczane, czy po prostu wysyłka też narazie zawieszona?
Następne pewnie markety, pisałem już że u brata pojawiły się wytyczne na wypadek kryzysu, więc wszystko zależy od rozprzestrzeniania się wirusa. Ewentualnie wprowadził limity wejść, czy coś w ten deseń.
A ja sobie wczoraj idę do Grota po mięso, bo nigdzie nie ma i babka łapie za kawałek gołą łapą (mimo tego że na drugiej ma rekawiczke) i mi pokazuje czy taki kawałek jest dobry...
Jak czytam o tym wypaleniu zawodowym i biednych pracownikach gamedevu, to zawsze sobie myślę o pracownikach magazynowych, którzy też pracują po 11-12 godzin na ręcznym rozładunku i nawet nadgodzin nie dostają, bo mają umowę zlecenie... a i płacą im pewnie polowe tego co zarabiają programiści przy biurku.
Zabijanie to co najwyżej pegi 13... oni tam sutki mają, to dopiero jest powód na 18 i cenzurę w połowie krajów.
Ale wy jesteście naiwni, przecież on to dla fameu robi... pewnie też z po cichu liczy że mu devsi coś dadzą żeby nie płakał...
A tak jeszcze odnośnie zamykania marketów, z pierwszej ręki mam informacje że do sklepów trafiły wytyczne o zamknięciu, gdyby wirus wymknął się spod kontroli, druga sprawa to zwolnienia na żądanie ludzi w nich pracujących, które również mogą o tym zadecydować... u brata już pół sklepu na zwolnieniu...
O kutfa, u mnie w biedronce ludzi z 3 razy więcej niż na święta, a na półkach pustki.
Gracze chcą przede wszystkim gier dobrych... natomiast gry innowacyjne mają to do siebie że często dobre po prostu nie są, a w zamian za to próbują sprzedać się właśnie za sprawą innowacji... które same w sobie nie dają przyjemności większości graczy i ograniczają się często do małej grupki która na tym buduje swoje przekonanie o elitarności... W pewnym sensie było tak z Sousami (które notabene są grami dobrymi, więc szybko zaczęły się popularyzować), gdy te weszły na rynek i nagle zaczęła się pogarda dla casuali, aż się okazało że w te gry grają miliony i elitarność się zmniejszyła, jest tak z Dead Starding, które daje ci "świeżość", bo dobrze się chodzi, mimo tego że cała gra jest oparta o powtarzalne schematy i nawet recenzenci wytykają jej całą masę słabych elementów (słaba walka, wszechobecna nuda, misje oparte na noszeniu, itp. które w przypadku każdej innej gry zapewne skonczyłyby się niskimi ocenami)... będzie tak z symulatorem gwałciciela (jeśli ktoś taki stworzy), który będzie dawał innowacyjne podejście do rozgrywki, a jednocześnie będzie grą średnią na wszystkich innych polach, próbującą się sprzedać jedynie na kontrowersjach i "innowacji".
Tak na prawdę na chwilę obecną z tą innowacją jest tak że wiele gier idąc w tą stronę odbiera przyjemność grania w nie, bo co z tego że dobrze mi się chodzi, skoro pretekst do tego chodzenia sprawia że mi się chodzić nie chce, czy co z tego że mam ładny świat, skoro misje kompletnie oderwane od charakteru postaci i opierają się często o wystrzelaj wszystkich, a w między czasie robię po raz 10000000000 tą samą niepomijalną czynność... żeby było zabawnie, którą wykonuje praktycznie codziennie w prawdziwym życiu (RDR2 I mycie sobie członka co 30 min).
Jeszcze czym innym są zmiany w obrębie istniejących serii, gdzie często rewolucja zabiera część znanych z poprzednich gier mechanik, które gracze po prostu lubili, a nie daje nic w zamian (Dead Space 3, które ze specyficznego surwiwal horroru zmieniło się w typową strzelanke), choć tu często krytyka też wynika z zabetonowania pewnych grupek, które nie wyobrażają sobie jakichkolwiek zmian, nawet gdy te mogą okazać się dobre (Nowe BG i system turowy, czy ulepszona grafika)
No i na koniec czym innym są gry po prostu nudne, w których nie innowacje są problemem co formuła ich zastosowania (Odyseja, której brakowało polotu i tożsamości).
Ot, cały artykuł to bardziej zbiór gier które podobały się autorowi, a narzekanie na które próbuje sobie wytłumaczyć innowacjami, zamiast indywidualnie podejść do tematu każdej z nich, przez co mamy tu zestawione tak skrajne przykłady...
Co prawda wracać do HZD nie mam zamiaru, ale fajnie że to przenoszą, teraz czas na Bloodborne...
Swoją drogą giełda na czerwono i dość mocno leci więc może być to całkiem niezły czas żeby zainwestować, w końcu wirus nie będzie wieczny i wszystko za jakiś czas zacznie się normować. Chyba może być to jedyny plus w tej sytuacji...
Też wolę pierwszą wersję i nie rozumiem po co ją ruszali... ta jest taka nijaka.
A wiadomo coś o przenoszeniu się wirusa na zakupach z np. Chin? Niby ktoś tam mówił że raczej się tak nie przenosi, tyle że "raczej" mnie nie zadowala, a nie chciałbym zarazić rodziny...
Jasne że było warto, taki przekręt i bubel przeszedł i jeszcze pewne osobniki to broniły... więc Becia już wie jak bardzo można nasrać do paszczy psychofanom i nadal na tym zarobić.
Od tej gibającej się kamery rozbolała mnie głowa... nie wyobrażam sobie tak grać dłużej niż parę minut, chyba że w VR by to tak nie dokuczało...
Nie chcę nic mówić... Ale w tym turowym systemie walki też nie było "strategicznego myślenia"... chyba że mówimy tutaj o rzuceniu na wszystkich big garda, czy jego magicznego odpowiednika i napieprzaniu konkretnymi spelami, czy summonami na które przeciwnik był podatny... A i jeszcze przed walką można było sobie ustawić odporność na jakiś żywioł przez co byliśmy praktycznie nieśmiertelni w walce z niektórymi przeciwnikami...
To z tym Redem jest oficjalne info, czy plotki wywnioskowane na YT po trailerze w którym walczy w tle?
Inna sprawa że ma to sens, skoro postać pojawia się w zasadzie na sam koniec Midgar gdy uciekamy z Shinra building.
Dema nie ściągam, bo tylko wydłuży czekanie, a jestem pewien że gra będzie świetna.
Up tak, malowane tła, portrety, czy jakieś ikonki to bzdury, które nie mają nic wspólnego z tymi trzema literami... czy tam czterema.
Przecież gry z serii Final Fantasy łączą jedynie summony/eidolony, Chocobo i Moogle... no i ewentualnie podział i nazwy czarów (fire->fira->firaga, choć i to ewoluowało), a tak FF 6 ma tyle wspólnego z FF 15, co Baldury z Wiedźminami. Jeszcze kiedyś system walki był turowy, ale i to z czasem zostało zmienione.
Fuj, co Ty tu wrzucasz, co to za paskudne, kolorowe gówno... gdzie jest mhrok.
Up to się nie liczy, nie ma malowanych portretów i aktywnej pauzy, #NieBaldur
mało rpga w rpgu
Dokładnie! Za dużo D&D w D&D!!!!1111oneoneone...
No tak true fany mają problem i czat zaspampwały, zapewne ze źródła dla true fanów... A te zachwyty i łapki w górze (których jest przytłaczająca większość) to nie true fany, więc jest suabo.
A skończy się jak zawsze, paru krzykaczy pokrzyczy, a w EA ludzie będą zadowoleni i nie zmieni się prawie nic do premiery...
I nie, nie twierdzę że większość się nie może mylić, problem w tym że zabetonowany fanbase przyczepił się kurczowo kilku rzeczy typu brak malowanych teł i portretów, czy turową walka, krzycząc że to nie Baldur, tak jakby w dwie poprzednie gry grali dla tych głupotek a nie dla świata, czy postaci i relacji między nimi... W końcu to true fany.
Up Panie, ja się użerałem kiedyś z typami którzy pluli na remake FF7, bo postacie za mało kanciaste i powinny wyglądać jak na artach z oryginału... to nie fandom, tylko psychofani, zabetonowani w poprzedniej epoce... każda gra ma takich.
Trochę tak jakby wydać nowego Gothica podmieniając tylko Geralta na Beziego i pozmieniać lokacje.
I co, ktoś by płakał że dostał świetną grę, zamiast szrota? To chyba tylko psychofani...
Świetnie... miałem czekać na pełną wersję ale teraz czekam na EA, wygląda kapitalnie, cant wait.
Czyli co? Oczekiwaliscie przeniesienia BG2 do BG3 z tymi samymi modelami i lokacjami, tylko odwzorowanymi w 3d? Bo nie za bardzo rozumiem co ten obrazek innego udowadnia? Równie dobrze w grze Lariana może się okazać że trafimy do tych samych lokacji i będzie to wyglądało podobnie do przytoczonego obrazka... no chyba że po prostu niektórzy oczekują takiej samej gry jak poprzednie części, z tą samą kamerą, zapewne tymi samymi systemami, czy budową lokacji...
Z resztą już to przerabialiśmy przy remaku RE2, czy FF7, tam też niezadowolenie u niektórych, bo w jednej grze widać zombiaki przed Tobą, a nie jak w oryginale ze specyficznymi kątmi kamery a w przypadku drugiej brak starć w których postacie stoją naprzeciwko siebie... niedogodzisz.
Bo to jest Witch-er... to "er" to Geralt xd
Zawsze możesz grać z zamkniętymi oczami, gry to nie papierowe RPGi i mają to do siebie że przedstawiają wszystko audiowizualnie, przenosząc wizję świata ich twórców, z resztą to samo robiły i stare Baldury i PoE, a że pierwsze robiły to za sprawą topornej grafiki dostępnej x lat temu, a drugie próbowało się pod to sentymentalnie podpiąć, to już inna kwestia.
Dla jednych "wygląda jak Divinity", a dla mnie tak jak powinny wyglądać współczesny RPGi w klasycznym wydaniu, a nie jak kolejny paździeż z minionej epoki, który nie zauważył że minęło 20 lat ewolucji i rozwoju gatunku, a obecne systemy dają znacznie większe możliwości. Właśnie dlatego Divinity OS 1 i 2 są dla mnie znacznie lepszymi grami niż PoE, które było niestety żerowaniem na sentymencie do minionej epoki...
Ostatnia Zelda, czyli gra bez fabuły, z pustym światem wypełnionym głównie świątyniami i corocami... przez co eksploracja w zasadzie do niczego nie prowadzi... z beznadziejnymi zadaniami pobocznymi (perełki w stylu zadania dla żony- przynieś mi pięć jabłek pieczonych dla mojego męża i przynieś mi pięć jabłek pieczonych które dostajemy od tego samego męża), do tego w większości słabe postacie... no i na koniec divine beasts czyli w zasadzie świątynie z beznadziejnym bossem na końcu.
TLoU może nie największe rozczarowanie, Od gra była przewidywalna do bólu i jechała na szablonach filmów o zombie, podobnie z resztą robi Uncharted.
Nie tyle nie opłacało się grać renegatem, co było nam to blokowane w konkretnych momentach, gdzie naturalnie pasowało do sytuacji... do tej pory pamiętam jak nie mogłem nawrzucać Quarianom, gdy chcieli wywalić Tali, tylko dla tego że miałem za dużo kliknięć niebieskich, albo jak kiedyś chciałem grac neutralnie i się po prostu nie dało, bo wszystkie opcje były wyszarzone...
Zna ktoś jakiś fajny loreplay do Bloodbornea? Odświerzyl bym sobie tą grę, ale nie mam praktycznie czasu na granie, a jednak do Bloodborne musiałbym przesiąść... więc pooglądałbym coś co przy okazji zwiekszyłoby wiedzę odnośnie lore i innych ciekawostek z gry, ale za bardzo nie wiem który taki lets play jest wartościowy.
A ile będzie rzeczywiście dobrych? Bo jednak wolałbym by te środki na 96 gier przeznaczyli na jedną, czy dwie które byłyby bardzo dobre...
Młodszy brat to jest nic w stosunku do porównywan Jaskra do niemal gwałciciela... swoją drdrogą to śmieszne że się pani na Hy nie podobała postać barda kobieciarza, bo wykorzystuje kobiety, ale z Yennefer zrobiła postać która zmusza ludzi do masowych orgii, czy pieprzy się na oczach innych, których sobie wyczerpała bo tak... W końcu jest stronk łomen.
Ten kolorowy Wiesiek dwa jest znacznie mroczniejszy niż wszystkie Gothicki razem wzięte... just saying.
Jeśli ma to wyglądać jak w tym demo, to meh, kompletnie mnie to nie porwało... wolałbym jednak podejście na zasadzie tego jakie zastosowano przy remaku FF7, gdzie ewidentnie rozbudowują znane z oryginału wątki i wypełniają luki pomiędzy, ale jednocześnie wiernie się tego oryginału trzymają, dzięki czemu nie ma się wrażenia że jest to zupełnie inna gra, jedynie z podobnymi elementami.
Larian jest chyba tutaj jedynym studiem zajmującym się cRPGami, które może podołać, więc czekam z niecierpliwością...