W końcu zwrócono na to uwagę. Z początku motyw otwartych pięknych światów był niesamowity, ale z czasem stało się to zwyczajnie nudne. Chce szczególnie przywołać FF7 REBIRTH, które fakt - ma bardzo dobre visuale w otwartym świecie, jednak jest on po prostu męczący. To co najbardziej przypadło mi do gustu jeszcze w 1 trylogii remake’u to jak dobrze została przedstawiona odbiorcy fabuła - mimo side questów gra cały czas opierała się na main story, które idealnie łączyło cechy scen jak z filmu i walki. Była ona dość płynna i przechodziła ze sceny na scenę bardzo dobrze skupiając całą uwagę gracza. FF7 REBIRTH tego nie ma, po prostu biegasz przez mapę jak dureń i masz nadzieję, że w końcu stanie się coś godnego twojej uwagi.