Przyjemna gra. Polecam. Często mam przy niej syndrom „jeszcze jednej tury” - choć nie jest turowa. Darmowy weekend to trochę za mało by zagrać dobrą rundkę przy największej mapie.
Kupiłem przedwczoraj z ciekawości za 4 dychy i powiem szczerze, że całkiem dobrze się bawię. Nie miałem wysokich oczekiwań więc się nie zawiodłem. Taki multik do Fallouta 4. Lore nie jest najgorsze - wyjaśnia czemu nie ma NPCtów. Mapka całkiem fajna i różnorodna. Lokacje ok. Zadania całkiem całkiem. Zdążają się bugi ale nie wpływały na rozgrywkę.
Klimat aż się wylewa z tego teasera. Trzeba będzie ich wesprzeć finansowo bo zapowiada się ciekawie.
Dokładnie tak. Nawet JLD było moim zdaniem super. Jak już chcą się bawić w filmy to mogli by zrobić to w oparciu o serie filmów animowanych. Drobne poprawki i mieli by całkiem spójne uniwersum filmowe.
O ile na pieca mam aktualnie prawie same gry w wersji cyfrowej (nielicząca jakiś klasyków typu X-Wing Alliance itp. z dawnych lat) to do zakupu cyfrowej kopii na ps4 nie mogę się przekonać. Wolę pudełka.

Aby ochronić nowicjuszy, twórcy mają zamiar wprowadzić nowy system skalowania poziomów tak, by nawet początkujące postacie miały szansę obronić się przez napaścią ze strony świetnie uzbrojonych weteranów.
Prawie jak w Fallout 2... Prawie.
Czyli będziemy walczyć jako Colonial Marines o placówkę W-Y/stacje kosmiczną z Xenomorfami. Wszystko to w „otwartym świecie” rodem z Destiny. Mam mieszane uczucia co do tego. Mogli by pokombinować z rozwojem postaci i Coopem w stylu „L4D” ale coś czuje, że to skopią. Obym się mylił.
Tragedia. Jeszcze wczoraj zastanawiałem się czy to będzie survival horror w stylu Izolacji czy może tunelówka w stylu AVP z nawiązaniami do Izolacji, a tu taka porażka. Zmarnowane nadzieje, a pewnie zarobili by krocie za kontynuacje historii A.Ripley.
Jak by trochę ją usprawnili, poświęcili maksimum czasu na dopracowanie detali (wygląd postaci, wyposażenia, detale pojazdów itd) i dawali by za frajer dla posiadaczy innych części to może bym pograł. Może. Trochę miałkie się SE ostatnio zrobiło.
Ciężko to określić nie robiąc mętliku komuś w głowie.
Generalnie HP3 z tego co wiem jest niemieckie, ale za to sonda sama jest naszej konstrukcji. A jak nawet nie sonda to jej napęd. Czy jakoś tak....
Jak będzie w Humble Monthly to wezmę. Zawsze może coś ciekawego dorzucą z innych gier.
Pewnie wykorzystali żyroskop i mierniki przesunięcia środka ciężkości.
Pamietam, że kiedyś jakaś firma tworzyła prototypy podobnych robotów tragarzy dla wojska USA, a testy równowagi dokonywano kopiąc je z partyzanta.
Rób jak ja: Ogrywaj wszystko w nocy, gdy dzieciaki śpią, a później nie wyspany idź do roboty. Odeśpisz w weekend, albo gdy poczujesz, że danego dnia Ci się nie chce. W ten sposób nadrabiam wszystkie tytuły na konsole lub PC.
Może wykorzystanie, w pewnym stopniu, technologii z Metagon Rainfall? Choć oczywiście to też ma swoje ograniczenia.
Z racji tego, że kryptonit jest „pierwiastkiem rzadkim” było by ciężko by każdy wróg był jego użytkownikiem. Scenariuszowo można by było to jakoś podciągnąć pod Lexa i np. wszczepienie/założenie mu jakiegoś ustrojstwa niwelującego jego moce i stanie się bardziej ludzkim.
W sumie masz rację. Jak by chcieli to by coś wymyślili.
Wydaje mi się, że unikają tematu Supermana bo ciężko było by zbalansować rozgrywkę.
Kryptonit dla każdego? Trochę bezsensu. Chyba, że adwersarzem byłby Zod i jego armia.
Faktycznie Batman już trochę nuży. Już nawet Hawkman/Hawkgirl było by lepszym wyborem. Nie liczę nawet na Hala Jordana.
Wypełniasz papiery, opłata manipulacyjna, sprawdzają Cię i masz pozwolenie na noszenie „broni ukrytej”. Zakaz jest obnoszenia się z bronią. A i respektują pozwolenia chyba z każdego stanu.
Kupujesz broń, wypełniasz papiery, płacisz podatek NFA (200$)i jesteś posiadaczem pistolety lub karabinu.
Liczyłem raczej na coś w stylu starych „młodych tytanów” jeszcze walczących z deathstrokiem. No ale raczej będzie to jakiś pseudo poprawnie polityczny kicz w stylu „syna Batmana”.
No i będzie taki mindfuck jak pierwszy raz zobaczyłem Afroamerykańską Iris z Flasha...
Faktycznie bywała uciążliwa w przypadku „bossow” typu spychacz ale jeśli chodzi o samo strzelanie to było to dość intuicyjne. Przypominało to bardziej rozwiązanie w stylu residentow lub dino crissis. Z Alanem na piecu nie miałem większych problemów. Nie wiem jak jest w wersją konsolową.
Niezła sumka jak za rozdrobnione C96. Chyba nawet kolekcjonerzy tyle nie dają za oryginał z pierwszej wojny.
Twierdzą, że gra będzie realistyczna, a dają żołnierzowi BW jakiegoś klona AK z dodatkami w stylu tych produkowanych przez Zenita. Wygladą to raczej jak plakat propagandowy Wolności ze Stalkera.
Nie wspominając, że na grafice Ruski ma bodajże Defendera 1 (z jakimś chest rigiem na wierzchu) który BYŁ używany przez różne specnazy... ale już nie jest i mają nowy wariant AEK jako broń. Niby mają wpisane AEK jako podstawowe wyposażenie ale nie widuje się tego prawie wcale. Pozostali raczej przy AK74M i wariantach AK10X. Już lepiej by było jak by dali im w tej grafice Vale lub SR3. Bardziej było by to prawdopodobne.
Faktycznie, mój błąd z tym hełmem. Nie ten model.
Wszystko to trochę naciągane ale pal licho. Szkoda tylko strzępić język na to co się dzieje bo już raczej Beta kierunku rozwoju Fo nie zmieni.
A jeśli chodzi o to wskakiwanie w PA na samym starcie to chyba było usprawiedliwione tym, że główny bohater był weteranem wojny i użytkownikiem takiego pancerza w trakcie jej trwania.
Zależy jak na to spojrzeć. W Fo1 była grafika na której było widać jak jeden plemienny nosił sam hełm od - jeśli mnie pamięć nie myli - T45. Power armory chyba były częścią wyposażenia plutonu piechoty więc mogło być ich dość dużo.
Nie wspominając, że w przypadku Fo1 i Fo2 ich ilość mogła być poważnie ograniczona przez BoS. Swoje musieli skądś brać, a w Fo4 BoS pojawiło się dość późno.
Ale to tylko gdybanie.
Wyglada naprawdę interesująco. Mam nadzieje, że poza misjami fabularnymi pojawia się także randomowe misje, a także większy wybór broni i wyposażenia. Tym bardziej, że aktualnie powstaje coraz to więcej zróżnicowanych modeli broni i modułów do niej.
Fajnie, że wykorzystują już rozpoznawalne jednostki typu AK74 czy Steyr AUG A-1
Dziennikarz odwołuje się tutaj do casusu Fallouta 3... Ostatecznie jednak miliony graczy pokochały ten tytuł.
Tak. Pokochaliśmy...
Wyglada mi on na francuza z okresu Drugiej Wojny. Wskazuje na to szelka od oporządzenia gdzie chyba tylko oni i brytole mieli coś w rodzaju comfortpada na ramionach oporządzenia.
Czemu Francuz a nie Brytyjczyk? Brytyjczycy mieli inną manierę jeśli chodzi o wąsy i inny kolor munduru. Ew. mógłby to być lotnik. Ale raczej nie nosił by patternu na sobie, a i klapy by kołnierza miałby obszyte.
Zbyt dużo nieścisłości.
Nic tylko się cieszyć. Do dziś wspominam swoje pierwsze zejście do podziemi w Agropromie czy nawet pierwszy rzut oka na wiadukt w Kordonie. Niesamowity klimat.
Mam nadzieje, że nie są to tylko płonne obietnice.
W sumie wystarczyło by zresetować telefon, a następnie aplikację i usunąć nieporządawną wiadomość. Po restarcie iM wraca do menu wyboru wiadomości.
Święte słowa.
Reset iPhona opiera się na przytrzymaniu dwóch przycisków. Ale uprzedzenia i niewiedza robią swoje.
Nie złowisz ryby - jesteś bezproduktywny i marnujesz czas na samolubne hobby -1 pkt.
Złowisz rybę - odbierasz współobywatelom pokarm oraz negatywnie wpływasz na przemysł rybny -1 pkt.
Zgadza się. Odniesienia do tego typu praktyk można znaleźć w całej masie książek, a nawet w serialach (np. Star Trek TOS) czy filmach (np. Wyspa).
Zmierzam bardziej do tego, że jaki by ten system nie był to w końcu upadnie.
Choć zastanawia mnie czy wykorzystają technologie miniaturyzacji do „obserwacji” swoich obywateli w sposób „bez inwazyjny”.
Nie ma systemu doskonałego. Skoro wszyscy obywatele maja być wdrożeni w ten system to czy KC ChRL też? Pewnie nie. Więc rodzi to kolejne pytanie ideologiczne... gdzie ta ich równość klasowa wpajana im przez Mao?
Bardziej zakrawa to o „psa Pawłowa”.
Jeśli mnie pamięć nie myli to nie jest pierwszy artykuł o takim tytule na Golu, a ludzie żyją jak żyli.
1. Każda gra powiela w jakimś stopniu innych pomysły. Wiec nic w tym nadzyczajnego. Ważne by te pomysły były użyte z głową.
2. To Wiesiek jest legendarny? Moim zdaniem jest conajwyżej niezły. Ale żeby został legendą musi jeszcze minąć parę lat i musi przetrwać próbę czasu.
I to jest dopiero dobra wiadomość. Ciekawość aż mnie zżera. Choć chciałbym by sama gra miała też coś z Jagged Alliance.
Zrobią jeszcze remaster Medievil, Bugs Bunny: Lost in Time oraz Gex’a i będę całkiem zadowolony.
Mam tylko nadzieje, że remaster Spyro będzie na podobnym poziomie co Crasha i Ratchet & Clank.
Mi tam przykro nie jest. Nic w tym nadzwyczajnego, że prezes/dyrektor/kierownik/majster jest dupkiem. Zawsze gdzieś znajdzie się jakiś dupek. Takie życie.
Muszę się zgodzić z Berialem. Nawet TSW miało przyjemną oprawę fabularną i lore, a jest MMO.
Ale raczej Anthem będzie grą typu „idź - zabij”, a tło fabularne będzie tylko symboliczne. Mam nadzieję, że się mylę.
Tez bym chciał mieć w pracy „coś” co poprawia po mnie wszystko. Nie musiał bym się starać i tracić czasu na dokładność.
Mam nadzieję, że Ulf nie przyswoił sobie tworzenia pierdyliard DLC w Starbreeze, a FunCom nie dołoży do tego kosmetycznych mikropłatności bo tytuł brzmi ciekawie.
Miło by było jak by cały czas dodawali nowych zawodników. Multiversum DC ma dużo ciekawy postaci.
I tu się mylisz szanowny kolego. Prawie nic mnie nie boli poza monotonią w tych tytułach. Ubi natomiast nie „hejce” bo nie mam za co. Mam parę tytułów od nich. Mógłbym co najwyżej za Wildlands bo się zawiodłem na tym tytule.
Natomiast to był przytyk co do AMD bo użytkowanie ich sprzętu nie było dla mnie niczym pozytywnym. Stąd też pomysł, że farcraje będą dawac do wszystkiego co jest kiepskie/średnie by podbić sprzedaż wśród niezdecydowanych.
Coś jeszcze?
Wow, mi też rundka w jakąś strategie 4x potrafi zająć kupę czasu. Szczególnie, że w ich przypadku moge spokojnie odejść od laptopa nic się nie martwiąc. Jak by czas był wyznacznikiem grywalności.
Swego czasu było modne przechodzenie gier w jak najkrótszym czasie. Czy ten wykręcony czas też świadczy o grywalnosci i rozmachu produkcji?
Niesamowite teorie spiskowe tu powstają.
Jakby to miało znaczenie...
Choć uważam, że Jurassic World nie umywał się do oryginalnej trylogii to mam nadzieję, że kolejne części nie zawiodą moich oczekiwań.
@Iceland: jeśli to Ci się podobało to była jakaś grypa graczy TSW którzy nagrywali takie rzeczy i wrzucali na Clauda. Klimat był aż gesty. Styl Twinpeaks. Naprawdę fest. To już dość dawno było ale może jak byś poszukał u nich na forum gry byś znalazł gdzieś w odmętach. Choć nie wiem co tam się dzieje od wypuszczenia TSW:L.
@Danuel: Fakt, ale zwróć uwagę, że Alan sam pisał co mu się przytrafi i gdzie. Głupotą było by nie ułatwienie sobie życia na jego miejscu, a i budziło by to ogrom pytań ze strony graczy. „Mógł sobie wpisać w opowiadanie wszystko, a nie wpisał broni? Kretyn...”
Poprawka: „Maski” nie używa się w Rosji od dawna, a jak nawet to są to rzadkie przypadki. Był to skrót myślowy równie dobrze mógłbym napisać „ryś-t czy altyn”.
Nic odkrywczego. Cały czas jest o tym mowa pod prawie każdym newsem związanym z EfT.
Gra jest sama w sobie zacna i ma klimat ale faktycznie są chwile kiedy można dostać szału.
Przykład: Ostatnio spaceruje sobie między drzewami ze strzelbą. Zatrzymuje się za drzewem, wychylam i widzę faceta max.50m dalej w otwartym terenie w pełnym wyposażeniu. Wygladą na zajętego wyszukiwaniem celów po drugiej stronie łąki. Powoli podchodzę do niego niezauważony na ok.3-4 metry. On cały czas kręci się patrząc przez optykę. Obrócił się profilem do mnie odsłaniając połowę twarzy nie zakrytą przez hełm. Wypaliłem mu ze śrutu w policzek. Została plama na twarzy, a on odwrócił się i zastrzelił mnie na miejscu.
Rozumiem, że hełm „ryś-t” czy „maska” używany przez różne specnazy może zatrzymać pocisk ale hitbox jest tu całkiem skopany. I nie ważne czy byłby to śrut 000, 00 czy sabot bo przy takiej odległości zdarło by mu twarz.
I Migi. Nie zapomnij o migach. Zresztą stąd nazwa „aleja migów”.
Nie wspominając o nadwyżkach broni przekazywanej tam w postaci choćby Mosinów wz.44 produkcji powojennej.
Sęk w tym, że jak już ktoś biegał po plaży z pepeszą to nie był to typowy „heil hitler” tylko formacje „hiwisoskie”.
Patrząc na jej zdjęcie mam wrażenie jak bym patrzył na topiąca się figurę woskową.
Nie, wręcz przeciwnie.
Zwróć uwagę na dość często pojawiający się temat braku nacechowanie emocjonalnego komentarzy. Potraktowałem Twój komentarz tak jak byś go sam pisał i wyrażał swoją opinię, a nie komentował jego wypowiedź czy go przedrzeźniał. Jeśli to faktycznie ironia ocena wynikająca z Twoich słów może być całkiem nie trafiona. Ale nie przejmuj się... internet.
Może Y720-15 z 1060 i 16+ RAMu. Wydaje mi się to rozsądne. Choć to zależy jakie masz wymagania co do gier i budżet.
Opieka społeczna była by oburzona... całkiem niezrozumiale...
Zawsze można tak za ciuchy takerem do sufitu razem z mebelkami.
Gnoll, idąc tropem Twojej wypowiedzi.
Plujesz na millenialsow? Więc...
Jesteś 80’- z czego wynika, że jesteś oderwany od rzeczywistości. Ale raczej bym na to nie stawiał patrząc na formę Twoich wypowiedzi.
Jesteś z pokolenia Y ale się tego wstydzisz z tylko Ci znanych powodów i sam sobą gardzisz. Ale na to bym nie stawiał bo ego masz coś wysokie.
Wiec jesteś 2k+ czyli masz max 18 lat. Kończysz liceum lub technikum. Wiesz wszystko o wszystkim. Oczekujesz Nobla z „wszechwiedzy”. Ułożyłeś sobie juz zycie i masz odpowiedz na wszystko. A teraz powiedz nam jak mamy żyć... i na jakie numery totka mam stawiać.
Masz w zupełności rację. Nie przeszło mi przez głowę by na to spojrzeć ze strony odpowiedzialności karnej. Potraktowałem to jako sztuczne tworzenie subkategorii w dziedzinie psychologii i problemów XXI wieku.
Zgadzam się w zupełności. Ale moim zdaniem jedno jest całkowicie zależne od drugiego. Wiec po co to dzielić skoro celem takich zabiegów jest zdominowanie partnera za pomocą różnych środków co prowadzi do jednego.
Z tego wynika, że dalej jest to przemoc psychiczna/emocjonalna.
Wiec jaki jest tego sens i po co to dzielić?
Interpretować można to dwojako. Z tego wynika też, że „przemoc ekonomiczną” stosują pracodawcy.
Zawsze mnie zastanawia to czy oni biorą pod uwagę to, że to działa w dwie strony. Tym bardziej, że kobiety nadużywają takich praw gdy nie są odpowiednio uregulowane.
Warto dodać, że zaczynasz wtedy tylko z pistoletem i warunki pogodowe mają wpływ na zdrowie naszej postaci. Wiec nie jest to takie hop siup.
Trzymaj dystans i sukcesywnie się wycofuj na wcześniej upatrzone pozycje. Boty nie znają terminu odwrót więc będą napierać, a wycofując się zmniejszasz szanse by Cię okrążyły.,
@Meloncom:
Tak i nie. Tak - biorę w tej rozmowie udział z racji braku ciekawszego zajęcia. Nie - nie daje się prowokować. Faktycznie wydaje nam się to zabawne. Ale to jest internet. Równie dobrze mógłbym mieszkać w pałacu jak i w kartonie po telewizorze kradnąc wifi ze stacji benzynowej czy być kobietą z zaburzeniami osobowości podającą się za faceta. Internet.
Faktem jest jedno:
Laptop spełnia moje oczekiwania. Duża mobilność i zrównoważone osiągi. Dlatego tez nie potrzebuje pieca bo by się tylko kurzył.
Zgadzam się w zupełności z przedmówcą.
Trochę zmieniono.
- Dodano parę nowych lokacji początkowych na każdej mapie
- Trochę broni (AKM, AKMS oraz ich cywilne warianty w tym na amunicję .366 TKM - koncepcja powstała w koncernie Kalashnikova w celu obejścia niektórych praw w bardziej restrykcyjnych państwach bo broń zasilana tą amunicją klasyfikowana jest jako strzelba gładkolufowa)
- Shorline rozbudowano
- W Customs dodano kawałek mapy między budową, a wiaduktem
- Mają dodać nową mapę „niebawem”
Gra dalej cierpi na problemy z brakiem synchronizacji, a i poza zadaniami od handlarzy to dalej istnieje tylko raid mode.
Jestem w szoku, że nie posiadanie stacjonarki jest jednoznaczne z posiadaniem małego mieszkania. Już nie wspomnę o braku umiejętności czytania ze zrozumieniem...
Generalnie niezły trolling. Uśmialiśmy się z żonką. 3/10
Nie ma takiej możliwości. Strefa mroku jest PvPvE. Choć aktualnie jest o „wiele lepszym” doświadczeniem niż za czasów CB czy zaraz po wydaniu. Generalnie SM to jedno wielkie mordobicie.
Określa się to mianem bycia „minimalistą” ale doceniam Twoje podejście do tematu.
„15 cali rodem z lat 90’” było odniesieniem do wypowiedzi DanuelX.
Masz racje. Od tego jest dekoratorka wnętrz i żona. Kiedyś dorośniesz do tego, zobaczysz. No ale jeśli wolisz upychać wszystko robiąc śmietnik to jasne. Wygodnie Ci gdy mama sprząta? Pomógł byś kobiecie...
@Maddred: Koleżko... to był sarkazm z tym monitorem. Po co mi taki monitor skoro używam laptopa a plazmę mam na ścianie z konsola? To się kupy by nie trzymało...
Stać mnie na dwa Lenovo Y700 - 15 po upie to i stać mnie na piec. Ale raczej w tej kwesti powinni zabierać głos ludzie którzy nie mieszkają u rodziców. Więc wybaczcie... Bawicie mnie.
A jeśli uważacie, że salon, kuchnia, sypialnia czy pokój dziecka to dobre miejsce by trzymać towera to może przemyślcie swoje priorytety. Eh te dzisiejsze dzieci.
Jak to się powiada: „W dupie byliście i gówno widzieliście”. Jeśli uważacie, że macie racje to niech wam będzie. Zwisa mi to.
Edit: a jeśli chodzi o jakiekolwiek skrzywdzone dziecko to zapewne jesteś nim Ty sniqers. Nadajesz innym własne cechy. Może czas to skonsultować?
Ale mój 15 calowy monitorek z lat 90’
odpali wszystko co chcę, gdzie chcę i warzy niewiele.
Zresztą na takich 15 calowych - CRT - się wychowałem więc mi zwisa. Tym bardziej, że po narodzinach syna nie mam miejsca na piecyk.
Nikt tu się nie kłoci tylko każdy wyraża swoje zdanie. Określił bym to bardziej mianem dyskusji niż kłótni.
""Z tego wynika, że próbujesz narzucić innym swoje zdanie podyktowane gustem bo święcie wierzysz w swoją racje choć nie jest obiektywna. Czy nie jest to trochę fanatyczne zachowanie?"" - Oceniam gry, filmy, muzykę na chłodno."
"Po to Starki, by dać tobie do zrozumienia, że Oblivion/Skyrim to nudne badziewia,(...)"
To zdanie świadczy o czym innym.
Z tego wynika, że próbujesz narzucić innym swoje zdanie podyktowane gustem bo święcie wierzysz w swoją racje choć nie jest obiektywna. Czy nie jest to trochę fanatyczne zachowanie?
Nie tu odpowiedziałem gdzie chciałem. Przepraszam najmocniej.
Zgadzam się z Franusem. Tym bardziej, że jest tyle innych powodów by być dumnym z tego, że jest się Polakiem.
Mimo tego, że jesteśmy „Meksykanami” Europy.
Teraz tylko wygodnie się rozsiąść i czekać na komentarze Ewuni o tym jaki to „Wiesiek uber alles”.
O ile mogę zrozumieć porównywanie ze sobą wieśkow czy G1 do G3 to abstrakcją dla mnie jest porównywanie dwóch różnych tytułów typu W3 do Obliviona czy Morrowinda. Gdzie między choćby W3 a Oblivionem jest 9 lat różnicy. Dekada całkiem dużo zmienia w podejściu do gier i ich projektowaniu.
@Klesk:
Też jestem ciekaw. Stawiał bym na zaburzenie osobowości jeśli faktycznie to ta sama osoba.
Do tego przy aktualnym potencjale jądrowym z dość bogatą mieszanką izotopów o rożnym czasie rozkładu. Nie wspominając, że wszystko zostało by nimi pokryte.
A Artem został stalkerem bo miał wyrzuty sumienia, a nie bo lubił zbierać radioaktywne śmieci.
Trzecia cześć Metra była najgorsza i jakoś nie nastawia mnie pozytywnie do tego tytułu. Już wolał bym by to była gra osłodzoną w samym metrze z możliwości „swobodnego” przemieszczania się po nim oraz jego odnogach. Eksploracją powierzchni. Z „żyjącymi” własnym życiem stacjami i ekonomią. I najlepiej z całkiem nową historią bo jak już wspomniałem Metro 2035 było po prostu słabe.
Fala domorosłych hakerów za 3... 2... 1...
W sumie mi to bez różnicy i tak wszystkie niezbędne mi pliki mam na dysku zewnętrznym, a połowa z nich to bochomazy dla przeciętnego śmiertelnika.
@Snafu: Taki humor zawsze charakteryzował komiksy Deadpoola. Choć wydaje mi się, że był bardziej sytuacyjny i czarny niż w samym filmie.
A ukończyli choć Survarium? Bo po paru dniach z CB miałem dość i do tematu nie wracałem.
Jak by czytali w moich myślach. Ostatnio szukałem czegoś w klimatach detektywistyczno/sci-f/wierd fiction osadzonych w latach 50-60. Fakt, że bardziej chodziło mi o książkę.
Preferował bym następcę SWAT4 albo taktyczną grę w stylu pierwszego Rainbow Six.
@Mwa: Chyba miałeś RTL7.
Zachęca mnie do kupna ten „przystępny system rozgrywki” bo jedyne co mi - chyba - wychodzi to bezsensowne mashowanie w Injustice 2. Noga jestem w bijatekach.
A jakieś 5-6 lat temu śmiałem się z kolegi, że bitcoiny to strata czasu i się nie przyjmie jako waluta. Teraz pluje sobie w brodę bo obeszło by się bez koparek na samym przetrzymaniu.
A przywykłem swego czasu, że duże litery to krzyk. Czyżby zmieniła się netykieta?
Generalnie konsole sprzedaje się po kosztach by odbić sobie na cenach gier. Tak przynajmniej było z PS4 i ich PS Store . Czy Nintendo robi to samo? Cholera ich wie.
Ameryki nie odkryłeś Piotrek. Dlatego tez napisałem „nowości”, a jeśli chodzi o ich ceny to każdy kupujący Switcha raczej jest na to przygotowany.
Zamiast wdawać się w dyskusje o emulacji napiszę, że mam tylko nadzieje, że wpłynie to pozytywnie na rozwój freewarowych programów na Switcha.
Edit: Mam dobry dzień. Jest piątek. Daruje sobie obrażanie uczestników tej jałowej dyskusji.
Bo fotorealistyczna grafika w przypadku mario ma sens. Już widzę tą teksturę grubego niskiego hydraulika z wąsem.
Zreszta co za różnica kto w co gra? Jak by od tego penis rósł.
Nic dziwnego. Switch robi swoje,l. Choć aktualnie zazdroszczę żonie 2DS XL z racji większej biblioteki gier i mniejszych gabarytów.
Mi już się udało przebrnąć przez barierę poirytowania i po prostu sobie hasam z tym co znajdę. Schowek mam wypchany bronią ale i tak najlepiej się bawię jak zaczynam z samym TT, paroma nabojami i niczym więcej, a to co zdobędę zabieram na następny rajd. Poprawia humor gdy zaczynasz z TT a dwa rajdy dalej masz już AKM i Trizipa.
Edit: choć i bywają takie dni jak wczoraj, że nie ukończyłem żadnego rajdu. I z tak 2-3 przez 2 godziny zrobiło mi się 15 bezsensownych rajdów po pare minut.
Dzięki grindowi w pierwszej części darowałem sobie zakup drugiej i w sumie - z tego co widzę - wyszło mi to na dobre.
@DzaQ: Może to jest multiwersum „Czerwonego Syna”. Innej kombinacji „przyszłości”, ludzi i Kryptona nie widzę. ;)
Jeśli Dino Crisis będzie utrzymany w klimacie pierwszej części to czemu nie? Moim zdaniem była świetna.
Eucliwood: Wydaje mi się że sprintem od najdalej wysuniętego punktu wioski aż do bram nawet w mniej.
Trafiłeś w sedno. Nie kojarzę żadnego tytułu z ostatnich 5-6 lat który by oferował taki poziom immersji by faktycznie wczuć się w przedstawiony obraz świata i który by zachęcał by zaglądać w każdy kąt oferując jakieś unikatowe doświadczenie. Teraz wszystko na kompas... irytuje mnie to prowadzenie za rączkę.
@Lord: Nie wiem jak w Elex - bo nie miałem okazji grać - , ale w HZD przytłaczająca jest ilość robotów jak na zniszczony świat. Brakuje mi tu poczucia samotności po opuszczeniu wioski, nutki survivalu i pokazania większej zależności między poszczególnymi typami robotów. Mam mieszane uczucia co do tej gry. Wg. mnie nie klasyfikuje się do kategorii „Najlepsza gra roku” ani „Najlepsza fabuła”.
Jeśli chodzi natomiast o nagrody. To zaskakujące jest dla mnie umieszczenie zelży w kategorii „Najlepszy styl graficzny”
Kiedyś pakowali podobną kasę w AA i sądzę, że jako baza tamten projekt by nadawał się bardziej od tego co aktualnie projektują.
Zabawnie. Naprawdę przednie wytykanie się palcami. Choć nie wiem czy powinienem się czuć urażony tymi zarzutami odnośnie graczy grających w mario.
Zreszta są gusta i gusciki, a o nich jak wiadomo się nie dyskutuje.
Idąc za myślą pewnego uczonego: prawie wszystko co robisz kierowane jest chęcią zaspokojenia wewnętrznego dziecka.
Więc jakiego byś hobby nie miał i w jakie byś gry nie grał (i na czym) to jest to wyłącznie kwestia zaspokajania swoich potrzeb kierowanych własnym gustem. Nawet zabawa z własnym dzieckiem gdy sprawia Ci radość staje się z zasady dziecinna. Czyli: sam też jesteś dziecinny. W takim czy innym stopniu.
@Snopek: Wiem, ale sam z tej opcji nie korzystam i raczej korzystać nie będę bo żona woli coopa na PSce. No chyba, że w podróży.
Wydaje mi się, że zamysłem Nintendo było zrobić handheld i takie wymogi spełnia choć kompaktowy Switch aż tak nie jest - szerokość 3xGBP. Dlatego tez tak to traktuje.
@Rotar: Nie nazwał bym Switcha zabawką. Typowy handheld jak GB czy Sega Game Gear. Choć zgadzam się z tym by konsolą określać sprzęt podłączany do telewizora jak PSX, Xbox czy nawet Pegasus.
@Barklo: To nie świadczy o Tobie dobrze. Tylko o tym, że brak Ci elastyczności. Mogę śmiało stwierdzić, że aktualnie najlepszym zestawem osoby lubiącej grać jest: Piec + PS4 + DS(najlepiej 2DS XL z racji przystępnej ceny).
No i trochę kuleje Ci angielski.
W zupełności się zgadzam i dlatego tez przestrzegałem chętnych do tego typu zabaw.
Edit: Choć mam nadzieje, że komunikacja będzie ograniczona do „zasięgu krzyku” i będzie zagłuszana przez strzały.
Do niektórych tytułów z chęcią wracam choć muszę przyznać, że nie wszystkie dają mi tyle radości co kiedyś. Za to są tez takie tytuły do których wole nie wracać by nie zepsuć sobie miłych wspomnień.
Idiotycznym rozwiązaniem jest podgląd na „zamachowca”. Buduje to tylko fałszywe poczucie bezpieczeństwa gdyż liczebność i uzbrojenie przeciwnika może być w stanach całkowicie przypadkowe. Tym bardziej, że na broń samoczynno-samopowtarzalną w stanach są nałożone ogromne restrykcje.
Jeśli mechanika będzie w stylu Squad to samemu nie ma co podchodzić chyba, że lubi się notorycznie ginąc.
Jak by „nowa saga” skończyła się tylko na prequelu bezpośrednio nawiązującego do Obcego:8PN wyjaśniając skąd pochodzi obcy i historie samego pilota - inżyniera - to jeszcze mogło być coś z tego być. Ba mogli by nawet nawiązać do komiksów i USCM rozwijając samo uniwersum, a tak to klapa.
Jakoś mnie to nie martwi. Wole kupić oryginalna grę raz na jakiś czas niż piracić. Mam tylko nadzieje, że wpłynie to na rozwój multimedialnej strony switcha i na powstawanie fajnego freewarowego softu.
Zapłacili by parę groszy chłopakowi, dali mały - ledwo widoczny - napis w dolnym rogu czyj to pomysł i wszyscy byli by szczęśliwi.
Ktoś z biura poszedł na łatwiznę i teraz beknie.
Zastanawiam się czy ktoś będzie kontrolował rzetelność tych danych czy to jest pro forma.
Środowisko wg. mnie cały czas jest fenomenalne. Piękna otoczka zdewastowanego NY.
Do 30 poziomu bawiłem się dobrze mimo powtarzalności zadań. Nawet w darkzone. Później to już raczej zabijacz czasu. Jedyny faktycznie ciekawy dodatek to Survival.
Nie wiem czemu ale czym więcej gier ze znaczkiem Tom Clancy tym bardziej tęsknie za czymś w stylu oryginalnego Ghost Recon. Wildlandsem strasznie się zawiodłem.
Faktycznie pare fajnych tytułów pojawi się w tym roku. RDR2, TLoU2 z chęcią bym ograł. Podobnie jak chociażby Frostpunk.
Ciężko mi stworzyć listę gier na które czekam bo w co trzecią z chęcią bym pograł - w miarę możliwości i posiadanego czasu.
Ale aktualnie najbardziej przykuwa moja uwagę Harvest Moom na Switcha. Chciałbym by to była tak przyjemna gra jak ta wersja z PSX. Mile wspominam.
Fenomenem dla mnie jest to, że coś co jeszcze niedawno było czymś normalnym teraz jest czymś czym można się chełpić.
Skoro to Twoja forma rozrywki to nie przeszkadzaj sobie. Choć osobiście uważam, że już lepsze było by pójść na strzelnicę by upuścić ciśnienia. Są gusta i gusciki.
@Matysiak: wychodząc z założenia, że miała nadejść odsiecz ze strony „naszych” wojsk miało to sens. Związanie sił nieprzyjaciela do utrzymania porządku aby odciążyć drogę dla głównego natarcia. Wychodząc z założenia które przedstawiłeś doktryna wojsk pow-des nie ma w ogóle racji istnienia. Patrz desant w Normandii. Czy operacje prowadzone przez Fall podczas Blitzkriegu we Francji.
Edit: nie wspominając o operacjach prowadzonych przez KG200 pod koniec wojny.
@Wielki: Ciężko spodziewać się po człowieku który pisze same idiotyczne komentarze czegoś więcej. Tym bardziej od osoby używającej zwrotów typu „śmieszkuje”. Już nie wspominając o tym, że ironia i sarkazm sam w sobie ciężki jest do wyczucia za pomocą mediów.
Ciężko jest wygrać z przeciwnikiem który jest nie dość, że zaprawiony w boju to jeszcze wyposażony w lepszy sprzęt. No ale wpierw musiał byś mieć o tym pojęcie.
Wydaje mi się, że lepsze i bardziej imersywne ma Tarkov. Ale są gusta i gusciki. Dla mnie okazało się zbyt monotonne. Już lepiej wspominam to z Battlefielda 3.
Jako posiadacz tego tytułu mogę smialo powiedzieć, że dalej nie warto. Niby zachęcają nowych graczy do zakupy battlefronta 2 choćby dodawaniem nowych sezonów i rzeczy (nowych skrzynek, 2 postaci, pojazdów, 2 nowych map i dodatku do kampani) ale moim zdaniem dalej gra nie jest warta świeczki.
Masz problemy z rozumieniem słowa pisanego. Nie wytykałem nikomu żerowania więc nie wiem skąd ten pomysł i przytyk w kierunku sony. Nie, nie bronię ich. Wprost piszę na co liczę czytając tą wiadomość.
Chodzi o to, że każdy liczy na to, że fabuła zostanie zachowana przy przeniesieniu samej gry na nowy silnik, stworzeniu nowych tekstur itd., a nie zmianie samej rozdzielczości. Może być to nieopłacalne, ale jestem pewien, że dzięki temu zaistniała by szansa na ożywienie marki.
Erlan trafił w sedno sprawy.
Ludzie cieszący się z tej wiadomości raczej zakładają, że będzie to remake, a nie tylko żerowanie na sympati i portfelu graczy dobrze wspominających markę.
Statyczne kamery w grach dawały faktycznie dużo w porownaniu do kamery przyklejonej do pleców naszej postaci. Ale to tez zależy od samej gry, przeciwników oraz tego w jaki sposób gra ma nas przestraszyć.
Ale nie określił bym Alana Wake horrorem. Jest to bardziej przygodówka-wierd fiction.
To czy aktualnie horrory są lepsze od tych produkowanych kiedyś to raczej kwestia gustu. Moim zdaniem AvP z 1999 był świetny - szczególnie kampania dla Colonial Marines. Alien:Iso tez było zacne jak podchodziło się do gry za pierwszym razem na najcięższym poziomu trudności. Kwestia gustu.
A jeszcze niedawno wspominałem jak grałem w wersję na PS sprowadzaną z Niemiec i za cholerę nic nie rozumiałem. Dobre czasy nadchodzą. Mile wspominam ten tytuł.
Kwestia immersji, a i budowania napięcia. Nigdy nie wiesz co Ci pojawi się za plecami albo co kryje się za rogiem.
Mi akurat podobało się „Dziedzictwo przodków”, „Prawo do życia”( kontynuacje średnio), „Korzenie niebios”.
„Dzielnica obiecana” jest całkiem niezła, choć kontynuacja „Człowiek obiecany” mi nie przypadł do gustu - przez średniowieczne nawiązania i moim zdaniem słabe zakończenie.
Reszty przyznam, że nie pamietam fabuły, a „Achromatopsja” nie mogę przemęczyć.
Jeśli nawet to liczę, że wyjdzie z tego połączenie między 7.62 a Xcomami. Same JA wspominam z sentymentem.
Już po pojawieniu się samych skrzynek zrezygnowałem z PD2. Sama gra była naprawdę ciekawa. Nie wiem jak gra z innymi bo sam grałem coop tylko z żoną. Ale dodatki jakie powstawały i ich tematy po prostu zniechęciły mnie do dalszej zabawy - choć pare kupiłem. Szkoda ze zamiast dodawać przemyślane dodatki typu Big Bank czy Konwoje poszli w śmieci typu Mikołaj z workiem kokainy.
Trochę desynchronizacja zabija przyjemność płynącą z grania ale sama w sobie gra jest zacna. Nic takie nie cieszy jak seria z własnoręcznie dobranej mieszanki amunicji w magazynku (np. 4xPP, 1xS) czy zabicie kogoś obladowanego gratami z TT.
Tym bardziej, że deweloperzy starają się by przy każdej aktualizacji gra stawała się lepsza. Aktualnie planują dodać Glocka (nie pamiętam już którego - 17/19 czy inny wariant).
Wnioskuje z tego co napisałeś, że rozchodzi się tylko i wyłącznie o pieniądze i wpływy z reklam. Czyli dalej kategoria z dupy wzięta. Równie dobrze mogli by się starać o podium w innych.
Nie mogę się doczekać wysypu dlc jak w przypadku PD2. W szczególności, że część zepsuła samą grę.
Po przejściu z TSW na TSW:L nie mogłem się odnaleźć. O ile w TSW przebrnąłem przez Tokio i wszystkie rajdy to już w TSW:L nie miałem nawet ochoty ukończyć samouczka. Jakoś mało intuicyjne wydawało mi się sterowanie.
Mam strasznie mieszane uczucia co do tego jaka ta gra może być. Po przeczytaniu Metro 2034 i 2035 miałem wrażenie, że pisane były na siłę. Już niektóre książki z Uniwersum są lepsze. Oby D.G. się postarał przy tworzeniu historii do Exodusa.
Nie rozumiem sensu istnienia kategorii „Najlepsza chińska gra”. To jakaś nagroda pocieszenia? Taka „paraolimpiada” wśród kategorii?
Swego czasu miałem radeona i nie narzekałem póki nie pojawił się jakiś błąd z aktualizacjami przez catalyst. Szczęśliwie jakiś Rosjanin „przerabiał” sterowniki od nich i jakoś dało radę ciągnąć to przez dłuższy czas.
Fakt, kredyty zdobywa się szybko. Ale brakuje tez jakiejś równowagi między pancerz-piechota. AT-ST potrafią być upierdliwe w walkach piechoty np w mos eisley.
Trochę pograłem i aktualnie radził bym się wstrzymać z zakupem. O ile życia nie zatruwają gracze z lepszymi kartami - bo każdego idzie utłuc - to gra sama w sobie ma sporo niedociągnięć. Zaczynając od samego menu, przez brak możliwości wyboru mapy na której chciało by się pograć, po niektóre tekstury w tle które wyglądają jak rodem z painta.
Battlefield 1 jest średnią grą, a BF2 to jeszcze krok do tyłu. Może dla samego klimatu warto, ale nic więcej do zaoferowania nie ma.
Prędzej czy później by się ugięli. Spadek cen akcji na Wall Street, niska sprzedaż, bojkot i niezadowolenie graczy w internecie oraz słabe oceny na serwisach dały by im w końcu po garach...
W zupełności się z tym zgadzam. Bezinteresownie by tego nie zrobili. Liczy się wynik kwartalny.
Czyli „albo jesteście z nami albo przeciwko nam”. Trochę poniżej pasa ale jak to się mówi „biznes”.
Słowem klucz w tym wypadku jest „tymczasowo”. Ciekawe co na to akcjonariusze. Nie odpuszczą tego jestem pewien.
Przykro mi ale nie zrozumiałeś naszych intencji. Kto aktualnie jest właścicielem, kto był, a i kto ma lub miał licencje jest powszechną wiedzą. Nam (a przynajmniej mi) chodziło o elementy zgodne z uniewersum SW, a które nie miały by najmniejszego wpływu na rozgrywkę. Które naszym zdaniem miały by większy sens niż aktualny system lootboxów.
Czytaj ze zrozumieniem i nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Edit: miło mi się zrobiło jak zacząłeś tłumaczyć kto jest właścicielem SW. Poczułem się młodszy.
Szkoda tylko, że w Battlefroncie nie zachowano systemu skrzynek z Battlefield 1. Był całkowicie bez znaczenia i poza kosmetyką broni i pojazdów nic nie dawał. Sami się o to prosili to mają. „Karma”.
DICE ma tyle do powiedzenia co BioWare w sprawie ME:A. Czyli najprawdopodobniej nic. O wszystkim przesądzi EA i zarząd.
Poczekamy zobaczymy. Z PO nie zrezygnuje ale raczej na tym się skończy moja wieloletnia przygoda z nimi. Rozczarowujące.
Nie do końca. Jeśli mnie pamięć nie myli wyspa z więzieniem była mniejsza i nie połączona z lądem za pomocą mostów. No i jeszcze kilka różnic by się znalazło. Choć przyznam, że ostatni raz ruszyłem DZ z dwa lata temu.
Ogram to podejmę decyzje co do EA. ME:A mnie nie zachwyciło, Battlefield 1 uszło, a przeboje z przeglądarkowych BF3 i BF:HL do dziś odbijają mi się czkawką.
Mikrotranzakcji nie popieram i nie będę w to inwestował, ale to jeszcze nie skreśla grę jako taką. Ogramy - zobaczymy.
W razie W: jak by ktoś stwierdził, że lepiej bym jakąś fundacje wspomógł to uprzedzam, że z żoną wspieramy dwie.