Chodzi o ścieżki rowerowe, które przecinają ulice. Dlaczego ci pedałowcy są takimi debilami? Jedzie taki koleś 30 km/h i nawet nie zwolni przed przejazdem. A najczęściej na dojeździe są jakieś drzewa, krzaki, czasem zakręty na tej ścieżce. Nie pojmujesz jeden z drugim, że jadąc samochodem pojawiasz mi się nagle, a do tego mam martwą strefę za przednimi słupkami samochodu? Powinien być nakaz złażenia z tego roweru, a przynajmniej zwalniania do 10 km/h - minimum tyle! Kontrole i kary dla tych idiotów.
Kiedyś dawno temu jak miałem 27 lat zdarzyło mi się poznać właściciela restauracji. Na początku poszedłem jeden raz, drugi, o coś tam zapytałem i jakoś tak przypadkiem wyszło, że zostaliśmy kumplami. No i przychodziła tam też jego dziewczyna, jacyś koledzy. A że to było koło mojej pracy, to często tam wpadałem, siedziałem, rozmawiałem, jadłem, piłem. Razem chodziliśmy też na imprezy. On był kiedyś wojskowym, więc uczył mnie sztuk walki. Dochodziło też czasami do bójek, bo jacyś kolesie się awanturowali, to szybko ich prostował.
Ogólnie to wyglądało trochę jak fabuła jakiegoś sitcomu, w którym bohaterowie mają swoje miejscówki, do których chodzą, są tam ich kumple i rozgrywają się ciekawe przygody. A Wy macie takie swoje miejsca? Ja już niestety nie kontaktuje się z tamtą ekipą, po czasie jakoś samo się to zakończyło.
To podaj jakiś namiar na konkretne firmy, bo ja to myślałem, że takie imprezy to są tylko zazwyczaj na Sylwestra albo z jakiejś okazji.
O kurcze świetny pomysł na firme. Lepszy jeszcze niż mój. Ale kolega poniżej twierdzi, że już są takie firmy.
Nie pierwsza praca, a na terapiach to ja byłem wielu, z lekami podobnie :) widać Gaming-Manem się urodziłem i jest to nieuleczalne... ;)
Ostatnio brat był na weselu i zaproszeń nawet nie sprawdzali. Ale pewnie w większości wypadków powiedzenie, że jest się rodziną nie wystarczy.
Przykład jest fikcyjny, dla kogoś kto ma problem z wyobrażeniem sobie o co mi chodzi. Ale dla mnie łatwiej jest wstać, pójść zrobić swoje i potem mieć wolne. Według powiedzenia najpierw obowiązki, potem przyjemności. Jednak minusem takiego rozwiązania jest to, że po pracy jest się zmęczonym i ma się mniej siły.
Zastanawia mnie taka kwestia. Ja jestem osobą z zaburzeniami, mam problemy z nastrojem, ciężko mi się funkcjonuje, mam dużo zmartwień i stresu. A czy Wam się udaje żyć tu i teraz, czy macie takie okresy w ciągu dnia, że żyjecie całkowicie bez żadnych zmartwień, że za chwile to czy tamto trzeba będzie zrobić, albo kolejnego dnia jakiś problem?
Prosty test. Gdybyście do emerytury musieli pracować od 14 do 22 to czy potrafilibyście w pełni czerpać radość z poranka przed pracą? Czy jednak ta myśl, że trzeba zaraz iść do pracy zatruwałaby Wam życie?
Jeśli ktoś chciałby założyć firmę, ale nie ma pomysłu, to tutaj przedstawiam swoją koncepcję wymyśloną niedawno przez przypadek.
Chodzi o biznes weselny. Patrząc na te wszystkie knajpy i miejsca gdzie się robi wesela, to człowiek nie raz ma ochotę sobie pójść na taką imprezę i całą noc jeść i pić tyle ile zechce. Pytanie nasuwa się takie. Ile razy w życiu jesteśmy zapraszani na wesela? To zależy. Są tacy ludzie którzy chodzą co miesiąc, a są tacy jak ja, którzy byli raz, czy dwa razy w życiu. A pojeść by się chciało. Ile tego zostaje po takim weselu to też inna sprawa. Opłacone jest to najważniejsze.
Do rzeczy. Nasza firma współpracowałaby z firmami weselnymi i oferowałaby możliwość wejścia na takie huczne wesele za opłatą. Jeśli jest jakieś duże wesele na 100 osób to można by tam jeszcze dopisać te 2-3 osoby spoza rodziny. Nikt nie zauważy, człowiek zapłaci te 200-300 złotych za całą noc jedzenia i picia, a co najważniejsze unikalnej atmosfery i zabawy. Firma będzie sprzedawać niezapomniane wrażenia. Wszystko za zgodą firmy weselnej i pary młodej. A jeśli to Was nie przekonuje to zrobić tak, żeby to było wejście na wesele dla milionerów, czyli płaci 10 tys zł za to doświadczenie, trójak dla nas, trójak dla firmy weselnej i trójak dla młodej pary. Tysiak na jedzenie i koszty. Uwierzcie mi milioner, który ma kase zapłaci za wszystko czego mieć nie może. A na wesele trzeba być zaproszonym, choć ma kase, to póki takich firm nie ma, to nie pójdzie na wesele.
Już tłumaczę dlaczego aż 25% dniówki. Mam 15 km i samochód z dużym silnikiem, który sporo pali. Muszę dojechać na magazyn pod miastem. Tak wybrałem, po prostu taki samochód ?? No i ktoś zgadł, że minimalna krajowa.
Dzięki za normalną odpowiedź na temat :) a nie coś w stylu piloci nie mają czasu na zakupy.
Nie jestem żadnym pilotem, nie byłem i nie organizowałem konkursów.
Założyłem 3 wątki po miesiącu kiedy nic nie pisałem. Naprawdę aż taki Ci to przeszkadza na martwym forum?
Dlaczego zawsze w wątku na ogólne tematy pierwsza odpowiedź to jakiś pierd? Powiedzcie mi, skąd się biorą tacy ludzie, którzy zawsze muszą coś wywalić z tyłka, żeby tylko zaśmiecić forum?
Nie wiem czy to ja tylko tak mam, czy to ogólna norma. Pakuję sobie zakupy, jestem w trakcie, jeszcze nie zapłaciłem, a osoba która była za mną w kolejce staje 20 cm obok mnie, przy terminalu i czeka. To jest reguła. Nie jest to jeden, dwa razy w życiu, ale norma za każdym razem. Przepraszam. Co z Wami nie tak? Ja zawsze czekam na końcu taśmy z produktami. Osoba przede mną płaci, odchodzi z torbami i ja przechodzę do strefy pakowania. Pośpiech? Jak będziesz napierał to będzie szybciej? Ludzie...
Dawniej jak miałem blisko to jakieś 10 procent. Teraz mam dalej (ale nadal szybko i bez korków) i wydaję jakieś 25 procent dniówki na dojazd do pracy. A jak to u Was wygląda? W sumie teraz dopiero do mnie dotarło. Kto jest na zdalnym ma luksus :)
Jeden z niewielu seriali z dawnych lat do którego nie robiłem podejścia. A czasy Prison Break i LOST były piękne. Wtedy wychodziły najlepsze seriale. Trzeba spróbować.
Faktycznie tak to działa, ale tylko dzięki temu, że ta kamera jest 360 stopni i tak jakby do tyłu patrzy, czyli żeby nagrać te dolne pokłady to widać nawet, że musi ją trochę przez barierkę skierować do dołu.
A jakieś linki do konkretnych kamer które tak robią możecie podać?
Film na YouTube uruchomi się od odpowiedniej minuty
https://www.youtube.com/watch?v=EIqQPXJKNF8#t=06m05s
Tutaj wygląda to tak jakby dron leciał, ale on ma po prostu jakąś kamerkę w ręku i ona to wszystko nagrywa z oddali. Tylko jak? Na czym to polega? Faktycznie wypuszcza jakiegoś małego drona z tej kamerki? Wydaje mi się, że to jakaś kosmiczna technologia a nie dron.
Jaki teledysk zepsuł Wam fajną piosenkę? Ja z zasady nie oglądam teledysków, bo wiem że to psuje odbiór piosenek, które lubię.
Ale przykład: https://youtu.be/BHkJG4DB9BU
Piosenke zawsze lubiłem, ale mocno zszokowany byłem, że to murzynka śpiewa... Dziwnie jakoś to odebrałem.
Dzięki za wszystkie pomysły, ale przydałyby się nazwy sklepów gdzie to można kupić.
U mnie do starego laptopa Dell taki dysk mam i jest świetny
https://www.morele.net/dysk-ssd-intel-40-gb-2-5-sata-ii-ssdsa2ct040g310-398004/
Babskie to jest Karmi słodkie albo Redds. A to piwo jest też gorzkie jak normalne piwa, tylko nie ma CO2. Piłeś kiedyś?

Czy zna ktoś podobne piwo do Guinnessa w puszce, tylko żeby było w butelce? Chodzi mi o to, żeby była gładka konsystencja, czyli niegazowane i takie kremowe w smaku. Nie lubię puszek, a takiego Guinnessa nie ma w butelce (przynajmniej w Polsce). Jeśli ktoś zna tego typu piwo dostępne w sklepach to proszę pisać.
Trzeba spróbować, akurat szukam sitcomu. Powiedz mi czy jest w tle śmiech ludzi czy bez tego? Jak dla mnie to jest niezbędne przy sitcomach.
Poleci ktoś fajny sitcom w stylu Diabli nadali albo Jim wie lepiej?
Z takich klimatów polecam serial Wayward Pines. Bardzo fajny. A ze starszych to jeszcze Jericho może Ci się spodobać.
Ostatnio miewam sny związane z ojcem tyranem. Od kilku lat nie żyje, ale był dla mnie ważny, pod koniec było słabo, jednak coś pozostało... bardzo często miewam też sny o końcu świata, albo że samolot spada bardzo blisko mnie... Jednak żyję i jestem tutaj z wami.
Dzisiaj akurat kurze przetarłem. Ale sprzątanie to się zdarza raz na miesiąc. Niestety ale mi to nie przeszkadza :)
Znam osobę która rok temu wygrała 20 tys zł chyba w RMF FM. Ufam tej osobie, więc na pewno da się wygrać.
A jeszcze dodam, że wiedza polityczna niektórych osób zachwyca.
Bezi ja wiem, że nie wnoszę tutaj nic ciekawego, spokojnie :)
Powiedzcie mi czy istnieje drugie takie miejsce w sieci, gdzie ludzie piszą takie ciekawe rzeczy jak na tym forum? Podam przykład, ten wątek:
https://www.gry-online.pl/forum/jak-wy-zyjecie-za-3500-na-reke-0o/z3f79db7?N=1
Co by nie pisali na Onecie to w takim wątku znajdziemy cały przekrój społeczeństwa, realne problemy ludzi, rzetelne informacje i niesamowite osobowości. Po prostu ludzie na tym forum mają charyzme, wiedzę, mają to coś. A to powoduje, że to forum jest wyjątkowe.
Powyższy wątek to tylko przykład. Takich tematów pojawia się tutaj mnóstwo i nie ma drugiego miejsca w sieci, które daje taki pogląd na to co się dzieje u ludzi. Tak, u Was. Piszecie szczerze i to mnie cieszy.
Dodatkowo ilość specjalistów w danych dziedzinach typu technika, motoryzacja, finanse. To jest poezja. Poważnie. Jestem tu od 2003 roku i naprawdę jest to niesamowite miejsce. Niech to forum żyje! Jest wyjątkowe.
Jeśli ktoś jest ciekawy jak się to zakończyło... Kupujący odebrał przesyłkę, w sumie to doszła wcześniej niż myślałem, więc był zadowolony, potwierdził zgodność z opisem i zakończył dyskusję z Allegro. Po prostu wcześniej trafiał na cwaniaków.
Ja akurat szukam czegoś podobnego do LOST ale niekoniecznie strasznego. Dużo tam przemocy i krzywych akcji? Czy tak subtelnie?
Tak naprawdę to nikt mi nie odpowiedział na pytanie, co w sytuacji kiedy sprzedawca twierdzi, że w przesyłce nie było zamówionego towaru. Jak to wygląda w praktyce, co robi Allegro. Ktoś wyżej napisał, że muszę udowodnić, że wysłałem produkt. No ok, ale przeciętny Kowalski nie filmuje momentu pakowania i wysyłki.
No też się skłaniam ku takiej opcji, że człowiek się przestraszył. Pewnie ma jakieś traumatyczne doświadczenia ze sprzedającymi.
Tylko tutaj akurat trochę za późno na takie rozwiązanie. Sprzęt wysłany, czekam co powie kupujący.
Ja bardzo rzadko coś wystawiam i często przychodzi mi taka myśl do głowy, żeby dać tylko opcje odbioru osobistego w Warszawie i po problemie. Ale z kolei spotkania z obcymi to też sporo stresu, przynajmniej dla mnie.
Sprzedałem sprzęt elektroniczny na Allegro, dobrą cenę dałem, więc natychmiast znalazł się kupujący. Zapłacił i pisze mi, żeby wysłać jak najszybciej, bo zależy mu na czasie. No dobra powiedziałem mu, że wyślę tego samego dnia jeszcze (według regulaminu mam 7 dni). Ale coś mi niestety wypadło i nie dałem rady. Poinformowałem go, że wysyłka będzie następnego dnia. To on mi pisze, że zaczynam kręcić, on zna takich i to zawsze kończy się tak, że sprzęt nie dochodzi, albo jest niezgodny z opisem i lepiej żebym zwrócił pieniądze. Zaczął do Allegro pisać, zakładać dyskusje itd. A ledwo doba minęła.
No ale dogadaliśmy się i dał spokój, przesyłka wysłana i czekamy aż dojdzie. No i teraz się zastanawiam, bo koleś taki dziwny, czy dalej nie będzie robił problemów. Co w sytuacji kiedy powie, że w przesyłce nie było zamówionego towaru albo coś wymyśli, że jest uszkodzony, niezgodny z opisem? No właśnie tak z ciekawości, bo mam nadzieję, że to się nie wydarzy, co robi wtedy Allegro? On mówi, że towaru nie było, ja mówię że mu wysłałem. I jak tu udowodnić kto ma rację?
Wiem, że firmy pakują pod nadzorem kamer. A co z tego, że ja zrobię filmik albo zdjęcia z momentu pakowania, przecież za chwilę mogę odłożyć aparat, wyjąć towar i wysłać puste pudełko. Ciekawy temat wydaje mi się. Dodam, że mówimy o sprzęcie za kilka tysięcy w tej chwili. Trochę zastanawiam się czy dobrze zrobiłem, że jednak nie zwróciłem tej kasy tylko wysłałem. Jak myślicie?
Spodziewałem się, że taki wątek, takiej osobistości osiągnie w kilka godzin 80-90 odpowiedzi a tu posucha w tym roku :) Ale cieszmy się tym pięknym czasem jak nie grill to można coś zamówić przez Glovo albo Uber Eats! Wszystko pięknie się układa.
Co jest najlepsze do grilla? Białe wino!
Musi być przynajmniej półsłodkie, bawimy się.
Hmm a jak nie mam takiego konta ale je założę po zakupie, to też mogę zarejestrować?
Kupiłem stacjonarnie w Euro cztery sprzęty elektroniczne. Mam na to paragon i chciałbym komuś sprzedać jedną z tych rzeczy. Tylko jak oddam ten dowód zakupu, to nie mam wtedy gwarancji na te trzy inne rzeczy. Czy w sklepie wystawią mi oddzielny paragon na tą jedną pozycję?
Moje wyobrażenie było bardziej w stronę 50-100 tys zł :)
Jednak tych filmików jest od groma a wyświetleń po kilkaset tysięcy i przybywa.
Widzę, że jakiś bourbonik popijasz ;) ja to wczoraj trochę popiłem na mieście w kilku lokalach, głównie to wino i zjadłem dobry polski obiad. Na grilla jest za zimno jeszcze dla mnie. Ale wygląda na to, że Ty jesteś zadowolony. Fajnie, że masz swoje pieniądze i możesz szaleć.
Znalazłem w sumie kiedyś przypadkiem ten kanał i zacząłem oglądać te vlogi i nie wiem dlaczego, ale podoba mi się ten rodzaj filmików. Fajne przygody, ciekawe informacje, dużo ciepła jest w tej rodzinie. Fajnie sobie wieczorkiem po pracy coś takiego obejrzeć.
A tak z ciekawości, wie ktoś może ile się da zarobić na YouTube mając taki kanał, tyle wyświetleń i subów? Wiem, że to pewnie zależy od ustawień reklam ale mniej więcej, jakie to mogą być kwoty?
https://www.youtube.com/@KiKiSwiat
A umiesz czytać?
Dlaczego zły pomysł? Ketchup pasuje do wielu rzeczy, jajko musi mieć na pewno majonez, tak samo zapiekanka. A na zapiekance mieszanka ketchupu i majonezu to bajka. Taka samo na pizzy.
Widzę, że zaczynasz zmieniać zeznania, bo dodajesz ryby, nabiał i suplementy do swoich teorii. Dyskutujemy tu dokładnie o tym co napisał autor, czyli same steki, kropka. A przetworzone bo nie jesz ich na surowo.
To nie są żadne fakty tylko jakiś tam ogólnik, że Eskimosi jedzą tylko samo mięso. Fakty są takie, że jedzą też surowe wodorosty, które mają witaminy, a dodatkowo w surowej wątrobie też jest witamina C. A jedzenie samego steku wołowego, na dodatek przetworzonego niestety nie ma w sobie praktycznie nic wartościowego oprócz kalorii.
Liczby można obstawiać do 21:50 a nie do 19 i losowania nie są przeprowadzane przez komputer tylko mechanicznie w maszynie.
Ta dieta to kompletna bzdura i nie wiem jak można z tym człowiekiem w ogóle dyskutować. Wiesz co to witaminy? NNKT? Minerały? Według Ciebie nie istniało coś takiego jak szkorbut wśród marynarzy, którzy jedli przez kilka miesięcy tylko mięso? Jak nie wiesz to poczytaj.
Kiedyś w jakimś barze wietnamskim tzw. budce zamawiałem coś takiego... małe kawałki kurczaka w cieście chyba, do tego był bardzo słodki sos taki czerwony już dodany i pomieszany (nie chodzi mi o te kulki duże). Ale nie słodko kwaśny raczej tylko bardziej słodki. Wie ktoś może pod jaką nazwą teraz tego szukać w barach? Nie wiem czy w restauracji chińskiej nie jadłem czegoś podobnego jako kurczak pomarańczowy. Po zdjęciach na ulotkach w tych barach nie mogę tego rozpoznać.
Przykład jeszcze jeden to masło. Jestem przekonany, że niektóre masła 82% mają domieszke oleju roślinnego. W niektórych też są takie dziury w środku, więc nie wiadomo czy to waży 200g.
Czy mieliście tak będąc nastolatkami, że wracaliście ze szkoły, plecak rzucaliście pod drzwi, do komputera i korzystanie z życia dopóki rodzice nie wrócą z pracy? Objadanie się słodyczami, chipsami, po 2 litry Coli dziennie (pewnie niektórzy do dzisiaj tyle piją)?
Chodzi mi o to czy mieliście kiedyś taki okres, że mieliście wszystko gdzieś i liczyły się same przyjemności, niezdrowe jedzenie, imprezy? Ja tak niestety miałem przez kilka lat, a ilość alkoholu jaką wypiłem, słodycze, fastfoody... nie wiem, ale wydaje mi się, że to mogło wpłynąć na moje obecne zaburzenia i zdrowie fizyczne, które jest bardzo słabe. Mówi się, że to są niezdrowe rzeczy, ale nikt nie patrzy po 10 latach wstecz, że w podstawówce zjadłem batonika i to dzisiaj ma wpływ...
I nie piszcie, że kolejny głupi wątek. Każdy ma prawo zadać pytanie, wyżalić się, szczególnie osoba z problemami tak jak ja :( Żaden z moich wątków nie łamie regulaminu. Mam inną ciekawość i spojrzenie na świat niż przeciętna osoba, ale jako filozof zawsze uznawano mnie w rozmowach za ogromną wartość. Też jestem człowiekiem. Możecie mnie nie lubić ale buduję to forum i redakcja o tym wie, chociaż czasem przesadzam i dostaje po tyłku.
Tak się ostatnio zastanawiam co ludzie widzą w ostrym jedzeniu. Przecież ostry to nie smak, to doznanie bólowe. Ktoś je i czuje pieczenie. Więc po co to potrzebne? Fajnie jak jest słone, słodkie i jakoś smakuje. Wtedy jest konkretny smak. Ale po co pikantne, skoro to boli? Dlaczego ludzie tak to lubią? Sam powiem szczerze nie jem już od lat ostrego, a kiedyś jadłem i nie pamiętam co w tym widziałem. Jednak coś w tym było, tylko co?
Często się zastanawiałem czy jeśli nie mówi się wprost co się zamierza to są groźby karalne? Powiedzmy, że się komuś coś takiego napisze w smsie i on ma dowód. Przykłady:
"Uważaj lepiej, bo ja jestem nienormalny, a taki koleś nie wiadomo co zrobi"
"Uważaj, bo się do Ciebie wybiorę"
Nie ma tutaj powiedziane wprost zrobię Ci krzywdę. Jest to karalne?
Wytłumaczcie mi proszę, bo szczerze tego nie rozumiem. Co ludzie widzą w basowych brzmieniach? Przecież to jest zwykłe uderzenie młota, dudnienie. Innymi słowy denerwuje. Koleś siedzi przy takiej muzyce na pełen regulator, nie jeden montuje jakieś tuby do samochodu tylko po to żeby było walenie młota. Ale po co to? Sąsiad za ścianą myśli, że ktoś rozwala ściany, tak się to niesie. Czy to ze mną coś nie tak, że tak to postrzegam?
Uważałbym z tymi marketowymi, bo nie wiadomo czy one są bezpieczne dla innych użytkowników skoro świecą jak długie.
Można podać tu przykład czekolady. Teraz jest moda na opakowania 80g i każdy bierze, patrzy na cenę i wydaje mu się, że to jest to co zwykle czyli 100g, bo tej różnicy nie widać.
Czy zauważyliście, że przez inflacje spadła jakość produktów? Czasem cena pozostaje bez zmian ale produkt gorszy, a czasem podnoszą cenę i jakość też spada. Przykład. Ręcznik papierowy. Cena wyższa, parametry na opakowaniu te same a czuć, że jest mniej tego papieru w jednym kawałku, gorzej się wyciera.
Korzystałem ostatnio z żarówek Tungsram Sportlight 5000 z pełną homologacją drogową i chyba one są najbardziej białe wśród H7 (gdyby ktoś kiedyś myślał nad tego typu żarówkami). Wytrzymały prawie 20 tys km. Stwierdziłem, że teraz czas na zwykłe żarówki za 25 zł Bosch Pure Light. Ciekawe czy uda mi się przejechać dwa razy więcej na nich. Według mnie zasięg świecenia taki sam, tylko barwa inna.
Gesty to po mnie najlepszy troll tego forum. Tzn. o wiele lepszy niż ja. Bo koleś zbudował sobie osobowość, marke i zaufanie a teraz robi was w balona jak chce. Rzuca granat i ucieka. Przecież wiadomo, że musiał widzieć ten poziom trójglicerydów i na pewno sprawdził, że to oznacza fatalne wieści. Całkowicie odwrócił uwagę tym cholesterolem, żeby wywołać burzę tym drugim wynikiem. Jak dzieci.
W sumie to ja grałem tylko na Atari w tamtych czasach, może kiedyś się przejdę zobaczyć to miejsce.
Warszawskie Muzeum Komputerów i Gier
Dziesiątki stanowisk, setki gier (można usiąść i grać)
W muzeum prezentowany jest przekrój tego, na czym grało się od końca lat 70. do początku XXI wieku. Wśród tutejszych urządzeń, które mogą wciągnąć gości na długie godziny należy wymienić m.in.:
Commodore 64
Amiga 500
Amiga 600 (z autografem Jona Hare)
Atari 2600 JR
Atari 65XE
Atari 130XE
ZX Spectrum+
Timex 2048
Pong konsola Gamatic
Philips Videopac G7000
Philips CD-i
Vectrex
Mattel Intellivision
Nintendo Family Computer "Famicom" (na niej wzorowany był Pegasus)
Nintendo Entertainment System
Super Nintendo Entertainment System z przejściówką na gry z Game Boy''a
Nintendo 64
Nintendo GameCube
Sega Master System II
Sega Mega Drive I
Sony Playstation One
Sony Playstation 2
Microsoft Xbox 360
Apple iMac G4
Komputery PC z systemem Windows XP spięte w sieć LAN
Oprócz dziesiątek stanowisk, do dyspozycji gości jest także nowe pomieszczenie. Mowa o bibliotece, gdzie odwiedzający to wyjątkowe miejsce będą mogli spędzić przyjemne chwile zaczytując się w nowinki ze świata gier i technologii sprzed dziesiątek lat.
Bilet kosztuje 30 zł bez ograniczeń czasowych w godzinach otwarcia muzeum.
To tak w skrócie, szczegóły i zdjęcia pod linkiem:
A w razie czego powiem, że zgubiłem plecak z lekami i musiałem iść po nową receptę.
Ja mam Samsunga A40 z 2019 roku. Naprawdę dobry telefon, w sumie podobny do tego A53. Wyświetlacz będzie praktycznie bez różnicy, ale ten telefon już nie daje rady przy zwykłym przeglądaniu stron. Przycina na przewijaniu onetu albo byle reklamie czy filmiku. Dlatego warto zmieniać telefony na nowsze nawet jak nie grasz. Chociaż 5,9 cala jest w sam raz, a w A53 to już 6,5 cala niestety.
Biorę od wielu lat na stałe leki i pomyślałem, że warto sobie zrobić zapas na trudne czasy, gdyby coś się stało i miało ich zabraknąć. Lekarz nie może wypisać więcej niż potrzeba, więc chciałem zapytać czy jeśli u rodzinnego będę brał recepty na bieżąco, to czy NFZ się przyczepi, jeśli raz na jakiś czas pójdę sobie prywatnie do różnych lekarzy i wezmę receptę na te leki? W ten sposób po roku takiego sporadycznego dobierania po 1 opakowaniu u prywaciarzy, miałbym już spory zapas. Tylko czy ten lekarz rodzinny będzie miał to w systemie, że są wypisane recepty u kogo innego? I czy NFZ to jakoś analizuje i wzywa do siebie jak skarbówka?
Nowe konto Gaming-Mana poznam od razu. Zaczyna się zabawa. Tak swoją drogą fajne te ksywki sobie wymyśla.
Nie skupiajmy się na foliarzach w tym wątku, chodzi mi tylko o fakt, że człowiek szybko wraca do normalności i zapomina o dawnej rzeczywistości.
Jeszcze w 2020 roku, kiedy mieliśmy do czynienia z kolejnymi falami koronawirusa, bardzo dużo się rozmawiało ze znajomymi o tej pandemii. Przyszłość była niepewna i pamiętam jedną rozmowę z kolegą, kiedy to wszystko już osiągnęło poziom wariactwa (te obostrzenia, lockdowny). Mówiliśmy wtedy obaj zgodnie, że kiedyś to się skończy, ale już zawsze będziemy o tym pamiętać i to pozostanie z nami już na stałe, jako element naszego życia. Wierzyłem w to tak na poważnie. I co? Mamy 2023 rok i ta cała pandemia jest jak zeszłoroczny śnieg. Ja to już o tym na co dzień w ogóle nie pamiętam, pewnie będzie dobrze ponad rok.
Pamiętajcie, co by się nie wydarzyło w Waszym życiu, głowa do góry. Zmartwienie jednego dnia jest, drugiego już znika. Taka natura umysłu. Szybko znajduje nowy obiekt zainteresowania. Namaste.
Biały chleb, ponoć niezbyt zdrowy, ale ja nie widzę jeszcze dużego problemu. Według mnie najgorsza to jest sól w pieczywie. Jak się zje tyle chleba na raz to będzie ze 2g soli. Kto je codziennie chleb to tego nie odczuwa, ale jak ktoś nie jada i zje raz na miesiąc to sobie myśli, kurcze ale to słone.
Czyli Polski Ład oszczędzał za Ciebie, bo tak to byś wszystko wywalił w zeszłym roku, a teraz masz odłożone prawie 4 tys zł. Możesz coś większego kupić.
Od dzisiaj na podatki.gov.pl można składać deklaracje PIT. Ile w tym roku macie zwrotu albo do zapłaty podatku w porównaniu do zeszłego roku? Ja od wielu lat miałem zazwyczaj 300-400 zł zwrotu, a tym razem ponad 1600 zł. Trochę się tego spodziewałem, ale nie znam się na tym, więc miło mnie to zaskoczyło. Taki Polski Ład mi się podoba. A jak u Was? Będzie na nową konsole?
No to ładnie wygrałeś, biorąc pod uwagę, że w Gierki raczej ciężko wygrać. Ja gram często i najwięcej miałem 80 zł.
Obecnie używam dwóch.
Hama MW-300 i Logitech M220
Obie są cichutkie i bardzo fajnie chodzą klawisze. Logitech jest mniejszy. Ta myszka Hama jest naprawdę świetna i taniutka. W tej cenie deklasuje rywali, chociaż po 2 latach rolka mi przestała działać i na spore odległości jest słabsza od Logitecha. Nie są bezgłośne ale bardziej cichych nie znalazłem a długo szukałem.
Przepraszam Ty szukasz nowego samochodu? Jak nie potrafiłaś nawet o stary zadbać? Żarówki 3 lata nie wymieniałaś? No to nie powinnaś wyjeżdżać na drogę, szczególnie samochodem w złym stanie.
Zakładałem wczoraj wątek o telegazecie i ludzie tutaj raczej nie lubią nostalgii i wątków w stylu kiedyś to było lepiej. Było jak było. Ja zrozumiałem, że to nie chodzi o czasy tylko uczucia. Kiedyś byliśmy młodzi, inaczej się żyło. Chociaż trochę to też związane było z tą prostotą świata. Jest jak jest.
Czy zna ktoś jakiś serial o superbohaterze ale coś w stylu Dextera? Nie żadne Marvele, Batmany i Supermany. Chodzi o to, że główny bohater jest kimś wyjątkowym, prowadzi podwójne życie, świetnie się maskuje. W dzień robi coś innego a po pracy np. ratuje ludzi albo rozwiązuje ciekawe sprawy. Bez fantastyki, coś spokojnego.
No ale zdaje się, że są specjaliści, historycy którzy wiedzą jak było i jak to życie wyglądało. Skoro wiedzą jakie zwierzęta żyły 200 milionów lat temu, to chyba wiedzą też takie rzeczy? I nikt by chyba nie robił serialu za miliony dolarów nie wiedząc o czym mówi. To musi mieć bardzo duże odzwierciedlenie w rzeczywistości tamtych czasów. Może nie 100% ale duże.
Uwierz mi, że jeśli miałbym mieć takie piękne uczucia jak wtedy, spontaniczność i spokój, to wolałbym żyć nawet w latach 70 i nie korzystać nawet z telewizora. Byleby sobie żyć tak sielankowo jak dawniej. Cywilizacja ma swoją cene. Wiek też.

Swoją drogą polecam, świetny serial.

No spójrzcie na ten obraz Henryka VIII a poniżej na zdjęcie z filmu o tym władcy. Ja rozumiem film to film, nie musi być odzwierciedleniem rzeczywistości. No ale ten obraz jest wręcz infantylny. Czy tak po prostu kiedyś malowano tych królów? Czy oni po prostu tak wyglądali? Bo jeśli tak, to chyba jakiś inny świat był. A może nie znano technik rysunku i wychodziły takie śmieszne obrazy.
Pamiętam jako dzieciak w latach 90 telegazeta to było dla mnie źródło informacji o filmach, sprawdzało się wyniki Lotto i ogłoszenia. To taki Internet dawnych czasów. Coś jak WAP w telefonie :) Też piękne czasy dla rozwoju sieci komórkowych. Człowiek miał tylko tyle a i tak się cieszył. Kasety VHS i kilka gierek na 486. Jedna wypożyczalnia Beverly Hills w mieście, kalkulator i zegarek Casio. I to wszystko. Cały świat. Więcej nie było trzeba.
I jeszcze zapomniałem oczywiście o wieży do słuchania muzyki. No i ulubione Radio ZET z komputerową listą przebojów. Magia.
A i walkman :)
Ale przecież ktoś sobie to tak napisał bez żadnych podstaw te 4x10. Według tego co ja czytałem to nic by się nie zmieniło w ilości godzin pracy, czyli byłoby 4x8
Tak powinno być już normalnie, trzydniowy weekend i cztery dni pracy. Ponoć jakaś ustawa już powstała i to tylko kwestia czasu kiedy będziemy mieli taki system pracy. Od razu człowiek inaczej się czuje z tym jednym, dodatkowym dniem wolnego. Wypocznie, będzie lepiej pracować. U Was też taka radość i pogoda ducha w ten weekend? Jakie plany?
Gamingman99 to marna podróbka, do pięt mi nie dorastasz. Ogarnij się chłopie i przestań wypisywać bzdury.
Ja dzisiaj kupiłem Crazy Machines 3 za 3,49 zł gdzie normalnie 34,99 zł. Myślę, że -90% jest OK :)
Najbardziej zależy mi na odpowiedzi na pytanie czy, żeby wytwarzała się witamina D musi być bezchmurne niebo?
Nawet lekarze zalecają przyjmowanie witaminy D w zimie, bo brakuje nam słońca. Wie ktoś może czy w momencie gdy jest taka szarówka w ciągu dnia, to promieniowanie UVB wytwarza cokolwiek tej witaminy na skórze? Mówi się, że nawet w lato przy bezchmurnym niebie, synteza tej witaminy poza godzinami 10-14 jest bardzo niska. Czy w zimie dociera w ogóle jakiekolwiek promieniowanie UVB, czy może tylko wtedy kiedy słońce pada na skórę bezpośrednio? Całe życie nie słyszałem o tym ani słowa, moje babki, prababki nic nie suplementowały. To w jaki sposób przeżyły? Słyszałem też, że trochę tej witaminy jest w nabiale, ale to raczej na poziomie kilkunastu jednostek na 100g. A dziennie potrzeba chyba koło 2000 jednostek?
Ok Panowie, pomysł dobry ale już go znam. Chciałbym się dowiedzieć co mogłoby służyć za to "coś" które mam wcisnąć w szczeline :) oprócz papieru albo drewna.

Jak zablokować ten dzyndzel w drzwiach tak, żeby był wciśnięty na stałe, mimo że klamka jest do góry? Co można tam włożyć cienkiego w szczeline, żeby go przyblokować? Jakieś pomysły?
Chodzi o to, żeby drzwi się zamykały po cichu bez naciskania klamki.
Nie chodzi mi o technikę takich oddaleń, bo jak widać na moim filmiku nie jest to nawet płynne, tylko stopniowe. Szukam takiego klimatu, kiedy widzimy coś z bliska, a takie oddalenie pokazuje, że tak naprawdę nic nie wiedzieliśmy, buduje taki mistycyzm, tajemniczość.
Bardzo podobają mi się takie fragmenty w filmach, gdzie pokazani są ludzie, domy, obiekty w danym miejscu a następnie kamera się oddala i z każdym ujęciem widzimy coraz większą perspektywę. Czy ktoś zna takie motywy? Wiem, że chyba w którymś nowym Star Treku też to widziałem. Dla przykładu o co mi chodzi tutaj takie ujęcie od 4:05
https://www.youtube.com/watch?v=3bV1mS7MugQ
Na tej samej zasadzie jak chcesz słodkie to sobie kup cukier albo miód, po co batonik, w którym czuć tylko sam cukier?
Widzisz problem w tym, że te mleczne kanapki są w smaku słone i sztuczne jakieś. Dla mnie niesłodkie. I tu mnie zastanawia jak dzieci to jedzą, bo to niedobre. A widać popyt jest, bo na rynku od lat.
Tylko te batoniki twarogowe typu Magija mają strasznie dużo cukru. I w smaku też nie są aż takie naturalne, ale już lepsze niż mleczne kanapki.

Dla mnie najlepsze jest Masło Polskie Mlekovita. Cena też na normalnym poziomie 7,99 zł w Carrefourze. Na drugim miejscu, jeśli zabraknie akurat na półkach, kupuję Mazurski Smak Mlekpolu albo Łaciate.
Która lepsza według Was? O przepraszam, cofam pytanie. Dzisiaj postanowiłem tego spróbować z ciekawości. Co za ohyda (obie). Nie dość, że skład średni, dużo cukru, zdrowie się traci, to nawet nie smakuje... I to jest dla dzieci. Jak się te produkty utrzymały na rynku? Ktoś to w ogóle daje swoim pociechom?
https://www.youtube.com/watch?v=LXclWeJzaVQ&list=FLPSkE2CMqJnpPG6XLVviBCw&index=1
Jak się to ogląda, to im dłużej się człowiek wczuwa, tym bardziej wygląda to jak jazda w Need for Speed. Wizualnie nawet kamera z jakiej grałem się zgadza :) Warto obejrzeć.
Temat katastrofy już od dawien dawna mało mnie interesuje, więc nie śledziłem przez te lata co tam się wyprawia. Dzisiaj włączam sobie tak od niechcenia TVN24 a tam akurat leci transmisja na żywo z Sejmu. Na mównicy Antoni Macierewicz. Jaki ten człowiek jest przekonujący. Ależ to jest stworzony mówca. Niespotykany głos, brzmi jak wielki przywódca. Może dlatego, że wierzy w to co mówi? Nieistotne już kto ma rację. Chodzi mi o sam sposób mówienia, z jaką lekkością mówi tak głośno i wyraźnie. A swoją drogą ile dzisiaj osób nazwał zdrajcami i kłamcami, ja to w szoku byłem, że tak sobie można w sejmie obrażać. Warto to gdzieś obejrzeć, bo w mediach w ogóle o tym nie ma ani słowa póki co.
W sumie to dobry sposób, bo im mniej zdrapek na rynku tym większa szansa, że akurat u mnie będzie ta jedyna. Ale skąd te informacje, to też nie mam pojęcia. Może pracownik Lotto :)
Jak Ci wyszło takie prawdopodobieństwo? Według mnie nie da się tego wyliczyć, bo jesteś ograniczony do swojej miejscowości i kilku kolektur, więc to ciężko określić.
A komuś z forumowiczów udało się wygrać w zdrapce jakąś kwotę powyżej 2280 zł i był w dużym oddziale Lotto po odbiór wygranej?
W sumie trochę informacji jest w regulaminie, ale nie na tyle prosto napisanych, żebym to zrozumiał :)
bo przecież nie zawożą wszystkich losów od raz do punktów tylko porcjami
Kluczowe słowa dla zrozumienia tematu. Dzięki, po prostu myślałem, że wszystko idzie na raz. Wyjaśniłeś.
Plus nie zapominaj że loterie i zdrapki są znacznie mniej popularne niż standardowe gry liczbowe.
Tutaj nie do końca się zgodzę. Mniej popularne może i tak ale znacznie chyba nie, bo widzę ludzi pod kolekturami i dużo osób kupuje zdrapki.
Chciałbym się dowiedzieć bo nie do końca rozumiem. Może podam przykład. Zdrapka Pełny Portfel
https://www.lotto.pl/zdrapki/katalog-zdrapek/pelny-portfel,994
Totalizator Sportowy Sp. z o.o. informuje, że termin rozpoczęcia sprzedaży losów loterii pieniężnej "PEŁNY PORTFEL " gra nr 0512 został ustalony na dzień 29.02.2020 r.
Pod podanym linkiem mamy tabelkę z której wynika, że od 2020 roku została kupiona tylko 1 z 2 zdrapek z wygraną 2 mln złotych. I teraz moje pytanie. Przez dwa lata nikt nie kupił tej zdrapki? One gdzieś leży w kolekturze? To chyba nieprawdopodobne, to musiałaby być jakaś wiocha gdzie nikt nic nie kupuje. Nie rozumiem tego systemu lokowania zdrapek w punktach. Oni to robią jeden raz po wprowadzeniu zdrapki czy o co w tym chodzi? To jest jakoś na bieżąco podmieniane i lokalizacje się zmieniają?
A ja bym na to spojrzał trochę z innej strony. Każdy tutaj pisze, że trzeba dbać o siebie, ćwiczyć, liczyć kalorie itd. A może brzuch to właśnie oznaka, że ktoś dobrze żyje, niczym się nie przejmuje, ma wiele radości w życiu? Wychodzi spontanicznie na grilla, pije piwko cieszy się życiem? Co Wam z tego dbania o formę skoro i tak się starzejecie? Gesty pożyje 10 lat krócej ale może tak lubi i daje mu to radość? Zadajcie sobie te pytania.
Dzięki za propozycje, coś tam wybrałem i ja też mam coś dla Was. W ostatnich dniach obejrzałem film Błękitna laguna (wersja 2012) i powiem Wam, że jest świetny, miejscami wzruszający.
Dobre okazały się też Bezsenność we dwoje i Lista priorytetów
Wszystko dostępne na Netflix
A odpowiedź na drugie pytanie. Jaki wtedy naprawdę byłeś? Jak Ty to postrzegasz?
https://www.dropbox.com/sh/6jkatqdgrdjp4wd/AADBAW2--5Kp907ncvTpEPRba?dl=0
256 screenshotów, 308 wątków
Nie wspomniałem, że raczej wolę nowsze filmy.
Cytat Kyahn
Nie wiem czy będziesz w stanie ogarnąć taką sytuację, ale gdy to forum ruszało czyli przełom 2000/2001 to nie było tu żadnych prowokacji.
W czasach gdy większość z nas łączyła się używając modemów 56 Kbps w godzinach wieczornych, bo wtedy było taniej, zadawało się konkretne pytanie dotyczące gier i uzyskiwało się konkretne odpowiedzi.
Tak, wtedy nikt nie myślał o różnego rodzaju zaśmiecaniu tego forum, bo jaki to miało cel?
Rozmawiało się głównie o grach.
Poszukuję niecodziennych filmów. Coś podobnego do serialu Alice
https://www.filmweb.pl/serial/Alicja-2009-536381
Bajkowa kraina, tak jakby inny wymiar, magiczne sytuacje, bajkowe krajobrazy. Ale nie dla dzieci. Coś co porusza i pokazuje piękno.
Drugi typ filmu to coś po prostu poruszającego, z przesłaniem ale nie dramat, raczej pozytywny i radosny. Znacie jakieś godne pozycje?
I w końcu coś wzruszającego, romantycznego jak After albo Pamiętnik
Minęło około 40 dni od malowania i już jest gigantyczna różnica. Zapach farby prawie ustał.
Wiecie, ze te wszystkie dogadywanki typu pilot (mimo ze to nie ja), teraz ten Warszawiak i wiele wiele innych, to jest gnebienie? Mozliwe, ze jest nawet na to paragraf.
Dobre spostrzeżenie ale...
Ich dieta opiera się głównie na konsumpcji ssaków morskich i lądowych, ryb, ptaków i wodorostów
Czyli jednak nie jest to aż tak jałowa dieta pod tym względem. Coś tam witamin mają w tych wodorostach.
Jeśli jestem na forum od ponad 20 lat, to jednak stanowi to jakiś element mojej codzienności. Chciałbym tutaj coś wnosić ciekawego.
Dieta nr. 1
Jest to poniekąd dieta Łysacka, tylko pozbawiona witamin z Chocoszoków. Gdyby jeść tylko same kalorie, czyli białko, tłuszcz, cukry to ile by się przeżyło? Bo tak się mówi, że to zboże z Ukrainy ma uratować kraje trzeciego świata przed głodem, ale tak chyba długo się nie da bez witamin z warzyw i owoców? Wiadomo lepsze to niż nic, ale to nie jest chyba rozwiązanie na dłużej niż dwa, trzy miesiące?
Dieta nr. 2
Jem wszystko, warzywa, owoce, odpowiednia ilość kalorii, witamin ale nie jadam zdrowych tłuszczów Omega 3, 6, 9 (nieprzetworzonych) - czyli smażenie na oleju rzepakowym się nie liczy, bo kwasy Omega pod wpływem temperatury się utleniają. Podobno trzeba zjadać codziennie 2g tych tłuszczów z ryb albo z surowych olejów. Ciekawe kto tyle tego je... A jak ktoś nie je takich rzeczy w ogóle ani grama to ile pożyje?
Czy jest ktoś na forum kto mnie ceni mimo głupich wątków i pytań? Czy daję Wam jakąś wartość? Macie może dzięki mnie lepszy wieczór czytając czasem te moje filozofie? Ja taki już jestem, może trochę inny ale tego nie zmienię. Fajnie byłoby gdybym coś wnosił na forum.
Ukryty post i kto jest teraz górą?
No właśnie. Urodziłem się w Warszawie i żyję tutaj przez cały czas, moi rodzice również się tutaj urodzili, ale już dziadkowie zarówno od strony matki jak i ojca, urodzili się gdzieś na wsi i w dorosłym życiu przeprowadzili się do Warszawy. Czy mogę nazwać się rodowitym Warszawiakiem? Czy są jakieś kryteria, że na przykład trzeba mieć drzewo genealogiczne na pół wieku wstecz z przodkami którzy mieszkali w Warszawie?
Temat się wyczerpał, ludzie nie mają pieniędzy to i na forum nie siedzą, każdy kombinuje jak może.
No dzięki takie posty to lubię. Super pocieszenie na koniec dnia :)
Ale faktycznie taki jest to mniej więcej zapach kociego moczu.
Czy autor stanie się legendą? Tak jak wielu bohaterów tego forum takich jak Stanson?
Jesteś jakimś chemikiem :D?
Jak by nie było dzięki za pomoc Panowie.
A kiedy można się spodziewać, że to całkowicie ustanie?
I jeszcze pytanie, czy po miesiącu dalej jest toksyczna ta farba czy to tylko zapach?
Mam pomalowany pokój taką farbą
Czy to normalne, że po miesiącu dalej śmierdzi w pokoju farbą? Codziennie intensywne wietrzenie, ale jak się zamknie okno to czuć ten zapach, może mniej niż na początku wiadomo, ale jednak dalej się to utrzymuje. Czy to normalne? Może to kwestia tego, że to jest farba lateksowa plamoodporna?
Paliwo tanieje, dzisiaj na Orlenie 7,50 już po zniżce 30 groszy. Normalnie teraz to te ceny są bajeczne.
Chodzi mi o tzw. chińczyka czyli budki z wietnamskim jedzeniem. Co to za składnik który tak charakterystycznie pachnie? Co by się nie zamówiło to jest ten zapach. Myślałem, że to coś dodawane do sosu w samej potrawie (nie chodzi mi o ten dodatkowy nalewany), ale ostatnio kupiłem zwykłego kurczaka w panierce i też był taki zapach.
Jedyne co słyszałem to, że dodają w takich miejscach jakieś kosmiczne ilości glutaminianu sodu, ale to chyba nie to?
https://businessinsider.com.pl/lifestyle/podroze/niezamieszkane-miasta-w-chinach-zdjecia/m5qrr0k
Budują miasta od podstaw aż do kompletnego ukończenia i dopiero potem przenoszą ludzi z terenów wiejskich. Swoją drogą chciałbym sobie zrobić taki weekend, tylko ja w pustej aglomeracji, mogę robić co chcę, korzystać z czego chcę. Miałoby to klimat.
Kawy się napiłem :) a tematów na wątki mam mnóstwo wymyślonych, w ciągu dnia mi przychodzą do głowy, ale tylko niewielki procent macie zaszczyt tutaj przeczytać. Na dzisiaj to chyba koniec ale może jeszcze coś się pojawi, kto wie.
Mam pomysł na genialny serial, ale wiadomo do Hollywood się z tym nie wybiorę, na kręceniu filmów się nie znam, produkcje osiedlowe wymagają ogromu pracy w terenie, odpowiednich ludzi, sprzętu itd. Pomyślałem, żeby to zrobić w stylu animowanego serialu Archer. Ja daję pomysł i płacę komuś za wykonanie takiego filmiku animowanego. Ktoś mi rysuje główną postać, tworzy obrazy itd. Tak chyba najłatwiej. Ale czy aby na pewno? Czy to jest prosta robota i czy w ogóle warto się w to pchać? Jakie to są koszty, czy w ogóle w Polsce są tacy ludzie którzy się w tym specjalizują i jakie pieniądze biorą? Gdzie ich szukać? Ile to trwa? I gdzie potem z tym uderzać? Do producentów filmowych czy na YouTube?
Nie znam historii no i co z tego. Nawet jak poznam jakąś wymyśloną to co to zmieni w moim życiu? Czy Ci wielcy uczeni byli jacyś lepsi za życia? Bardziej zadowoleni? Coś im to dało? Najważniejsze by kochać i się radować. Wiedza nie jest nikomu do niczego potrzebna.
Macie wrażenie, że co jakiś czas historia lubi się powtarzać? Życie się zmienia, otoczenie się zmienia, okoliczności się zmieniają, ale jednak podobne sytuacje raz na jakiś czas się zdarzają. Nie wiem jak to wytłumaczyć, może ja tylko tak mam. Słaby przykład ale ostatnio ktoś mnie zapytał o drogę do jakiejś przychodni dokładnie w tym samym miejscu co rok czy dwa lata temu. Nie chodzi mi o deja vu jakby ktoś pytał. Są pewne mistyczne sytuacje w życiu, jakby ciężko było to racjonalnie wytłumaczyć.
Swoją drogą ja często korzystam z Wikipedii i wcale się nie zastanawiam nad prawdziwością tego co tam przeczytam :) ale jakoś jest mi z tym dobrze.
Właśnie sobie zdałem sprawę, że uwielbiam smak kawy z mlekiem i cukrem. To jedyna słuszna wersja tego napoju. Czy ktoś pija czarną kawę z samym cukrem? Czy są tutaj ludzie którzy piją bez cukru? Dla mnie to już nie do wypicia, za gorzkie.
Kawa potrafi przywrócić człowieka do życia :)
Dzięki o tym nie pomyślałem, faktycznie w nowych laptopach różne są te porty USB. Jutro spróbuję.
Nic w pobliżu nie ma oprócz monitora i telefonu oddalonego o 2m może trochę mniej. Wydaje mi się, że to i tak powinno działać bo to inne fale. A laptop sam w sobie może być problemem, że nie daje rady na większe odległości?
Kupiłem mysz Hama MW-300 z zasięgiem 8m (swoją drogą świetna polecam) a potem Logitech M220 zasięg 10m. W obu przypadkach oddalenie się od odbiornika na więcej niż 1.5m skutkuje tym, że albo kursor skacze albo w ogóle nie działa. Mam pecha i dwa wadliwe egzemplarze, czy to tak po prostu działa, że piszą sobie 10m ale można o tym zapomnieć?
Wymiana baterii nic nie zmienia
Jeżeli faktycznie jesz tak jak piszesz to nie dziw się, że masz problemy ze zdrowiem a w szczególności ze skórą. Ostatnio zakładałeś wątek w którym pisałeś jaki to jesteś bezradny wobec swoich problemów. Zacznij od diety, bo ona ma naprawdę kolosalne znaczenie. Weź to na poważnie, bo póki co to Ty jesteś odpowiedzialny za swoje problemy zdrowotne.
Pomijam fakt, że faktycznie wygląda to na prowokacje...
Poza tym co do elektryków .... czy to nie jest tak, że na dzień dzisiejszy koszt baterii to 1/4 wartości auta , a akumulator trzeba po 3 latach wymieniać???
Jaki jest cel pisania takich bzdur?
https://ursynow.org.pl/zdjecia/gallery/1979/
Przykładowa galeria, są też inne lata. Bardzo fajne te zdjęcia. Polecam.

Dziś przedstawiam fotografię, która powoduje zdziwienie na wielu twarzach, ponieważ została ona wykonana w 1974 roku.
A na co patrzymy?
Po prawej buduje się właśnie Dworzec Centralny, dwa tramwaje, które mkną wśród pobojowiska, dziś byłyby pod wiaduktem na Chałubińskiego i dojechałyby zaraz do ronda ONZ??
Zamiast kamienic po prawej dziś stoją Złote Tarasy.
Fot. omni-bus.eu
Takie coś na popołudnie do podziwiania jak nasza stolica się rozwinęła :) Brak słów.
Grałem w nią na 386 jeszcze przez Nortona Commandera. Naprawdę fajny pomysł i trochę ciężko mi wtedy było ją przejść bo miałem 7 lat :)
Z tego co pamiętam to do tej pory TVP nadawało w 1080i więc nie wiem o czym tutaj mówicie.
Proszę o usunięcie mojego wątku
https://www.gry-online.pl/newsroom/greedfall-2-zapowiedziane/komentarze/z521e76
Zakładaj nową część a ja zamykam tamten temat także będziesz miał wyłączność.
Nie wiedziałem, że to Twój wątek i Ci zależy. Przepraszam.
No i powoli czysto teoretyczne rozważania stają się rzeczywistością. Mam nadzieję, że doczekam czasów kiedy będę dostawał te 1300 zł miesięcznie.
Ja dokładnie tak samo sobie to kojarzyłem, że to jest jakiś wyjazd grupy ludzi na coś w stylu Woodstocka
Określenie „trollowanie” pochodzi od ang. trolling for fish – metoda łowienia ryb na haczyk, błystkę[4] ponieważ troll „zarzuca haczyk”, poruszając kontrowersyjny temat, często niepotrzebnie, aby wywołać kłótnię. Poprzez wsteczną etymologię uprawiających trollowanie nazwano trollami (od legendarno-baśniowych stworów z mitologii nordyckich).
Jaka jest jego historia? Kto pamięta jego początki? Skąd pomysł na taką ksywkę?
Coś chyba gdzieś czytałem na forum, że ktoś z tą osobistością rozmawiał kiedyś przez telefon i nigdy nie zapomni tej rozmowy. A może sam autor coś o sobie napisze? Ciekawi mnie ta postać.
A to zawsze i na każdego działa? Masz określoną liczbę kalorii dostarczyć ani mniej ani więcej i stoisz z masą? A jak trochę przekroczysz tyjesz, trochę za mało chudniesz? To byłoby zbyt proste.
Ostatnio znalazłem w ustawieniach konta możliwość włączenia wyświetlania sygnatur na forum. Wniosek z tego, że nie jest to z automatu ustawione (co jest dziwne), a sporo ludzi ma jakieś złote myśli w sygnaturach. Używacie tego?
Gestochowa a co jadasz tak w tygodniu bez żadnej okazji czy grilla? Mógłbyś podać jakieś przykładowe menu np. z wczoraj uwzględniając wszystko? Są tam jakieś witaminy, zdrowe rzeczy?
Dziękuję serdecznie wszystkim za pomoc i sugestie. Wiele się dowiedziałem. Dalsze sugestie mile widziane.
Kiedyś jadłem takie Mega Rollo - bardzo duże i naprawdę dobre i właśnie chyba był z kardamonem.
A masz jakiś pomysł co jeszcze oprócz piersi kurczaka można łatwo przygotować i nie jest twarde?
Od jakiegoś czasu po obiedzie, włączam sobie na 30-40 minut telewizor, żeby odpocząć. No i często leci już tam akurat jakiś film, powiedzmy w połowie. Oglądam sobie i na początku nie wiadomo o co chodzi, ale powoli zapoznaję się z akcją i bohaterami. Oglądam i zastanawiam się, co tych ludzi doprowadziło do takich wydarzeń? Jak to możliwe, jaki był tego początek? Wpadłem na pomysł, żeby potem sobie na kompie odpalać ten sam film od początku i bawić się w takie retrospekcje. Zazwyczaj filmy zaczynają się spokojnie, przedstawiona jest codzienna rutyna, a ja już wiem co będzie dalej. Ciekawa opcja, trochę jak w serialu LOST.
Co o tym sądzicie? Ciekawy pomysł? W pewnym sensie to trochę taka twórczość własna. Nie trzeba tak każdego filmu oglądać ale od czasu do czasu można sobie taki seans zrobić.
Potrzebuję pomysły na proste dania/posiłki tak żeby było zdrowo i kalorycznie, bo jestem dosyć szczupły. Teoretycznie mogę pójść na dietę Łysacka i jeść po 200g kaszy lub makaronu na śniadanie, obiad i kolację, ale w takim czymś jest zarówno dużo białka i dużo cukrów złożonych, a jeść tego sporo nie można, żeby czuć się dobrze. To w takim razie co jeść i jak? Zaznaczę, że ruch umiarkowany, głównie spacery.
Wydaje mi się, że potrzebuję więcej białka, bo jem głównie cukry i tłuszcze. I tu jest pytanie co proponujecie? Interesują mnie tylko proste przepisy, żadnych przypraw, cudów, najlepiej 1 składnik. Na przykład pierś kurczaka. I co więcej? Roślin strączkowych chyba zbytnio nie toleruję, nabiału wolę unikać, bo też mam jakieś uczulenie. Orzechy? Jest coś w naturze czysto białkowego?
Ciężko za mną trafić, może po prostu wpisujcie tutaj co jecie fajnego i jest szansa, że mnie czymś zainspirujecie. Dzięki.