Ok, wady wymienione, spoko. Poczekam na opinie na steamie i na innych portalach. Rozważałem kupno chwilę po premierze, ale być może warto będzie poczekać dłuższy czas, aż połatają, bo znając życie na steamie podbije minimum do 75% pozytywnych, czy coś, ale kij wie.
Dla mnie 2021r. był przełomem w kwestii tej serii. Broniłem się, bo nie przepadam zbytnio za grami z Azji, ale jak zagrałem w Yakuze 0 to skończyło się na tym, że przeszedłem też Kiwami 1 i 2 i już myślę o remasterach 3,4,5.
Genialna marka.
ikonki umiejętności wyglądają jak ikonki rodem z Total War Rome II
w ogóle na yt już są dłuższe fragmenty gameplayu jakby ktoś chciał obczaić szerzej jak prezentuje się rozgrywka
Ja czuje się osobiście zawiedziony.
Miałem głęboką nadzieje, że teatr wojenny w tej serii w końcu ulegnie zmianie i dla przykładu wylądujemy w nowej kampanii na Pacyfiku w ramach spin offu albo pełnoprawnej części.
Już widziałem oczami wyobraźni te rajskie wysepki, tajlandzkie świątynie, portowe miasta, misje na lotniskowcu (!).
Dla mnie siłą ''czwórki'' było to, że lokacje były mega klimatyczne, zróżnicowane i ciekawe, dlatego sądziłem że uda się odejść od dość oklepanego już frontu zachodniego, albo w kierunku Pacyfiku, albo w interesujący sposób na front wschodni. Szkoda.
To już lepiej byłoby jakby przywrócili Battlefield Play4Free, to wcale nie było takie gunwo jak się mogłoby wydawać.
Problemem tutaj jest z pewnością brak sensownej konkurencji. PES prawdopodobnie na dobre spadł z rowerka, chociaż póki nie wyjdzie ta nowa ''darmowa'' część to trudno ocenić.
Gierka jest bardzo ciekawa. Naturalne pierwsze skojarzenia to Battle Brothers, ale...
tutaj stylistyka jest trochę inna i być może poboczne aktywności będą interesujące - np. wydobywanie surowców w kopalniach. Już widzę jak zamiast typowej bandy zabijaków to dałoby się stworzyć jakąś kompanię górniczą, czy coś.
Szkoda jedynie, że obecne demo trwa bardzo krótko (jakieś 10/14 dni czasu gry). W moim pierwszym podejściu poza lekką eksploracją i wykonaniem dwóch questów nie starczyło już czasu na więcej.
Cała seria jest napisana i zagrana (jedni z najlepszych i najlepiej pasujących do granych postaci voice actorów ever) z szekspirowskim rozmachem, dobrym balansem tragizmu i patosu. Gameplay był różnie odbierany w każdej części, ale to przede wszystkim historia i bohaterowie wiedli prym.
Czy dzisiejszemu graczowi, nieobeznanemu nawet z tą zapomnianą marką nie byłoby nie po drodze wysłuchiwać tych teatralnych monologów i dialogów? Już były przymiarki z kontynuowaniem marki, ale projekt Dead Sun został skasowany i po udostępnionym w necie fragmencie rozgrywki wydaje mi się, że gra sprawdziłaby się jako spoko spin-off, ale nic więcej.
Uwspółcześniony pod kątem narracji reboot nie byłby tym samym, bo siłą marki jest po prostu to jak jest to wszystko zajebiście i unikatowo napisane. Tylko remaster jak dla mnie wchodziłby w grę. Z przebudowanym gameplayem, ale zachowanymi i odświeżonymi kwestiami aktorów.
Czegoś tu nie rozumiem. Po co w ogóle publikować tego typu gameplay? Przecież to jest jak sabotaż, jak umyślne torpedowanie jakiegoś tam marketingowego potencjału gry. Bo każdy tutaj gołym okiem widzi w jak biednym stanie jest ta gra, a premiera jest pod koniec października chyba. WTF.
Świetna wiadomość. Gry od Amplitude Studios robią jedną rzecz naprawdę dobrze, a mianowicie frakcje, które tworzą w swoich grach są bardzo od siebie różne i rzeczywiście czuć kompletnie inny styl gry. Nie wiem jak to zmajstrują w Humankind, bo jednak prościej jest lawirować różnymi charakterystykami danej nacji w fantasy albo sci-fi, ale powinni dać radę. No i zawsze są blisko ze swoją społecznością, do tego stopnia, że wspólnie często tworzone są nowe frakcje (no, powiedzmy, że gracze mają sporo do powiedzenia jak przychodzi co do czego).