Coś mi nowego umknęło? Wiedza, że krypty są eksperymentem społecznym są przecież tak stare jak sam Fallout.
"Szefowie firmy faktycznie wielokrotnie wypowiadali się publicznie w budzący wątpliwości sposób, używając często seksualnych metafor."
To jest dosyć interesująca kwestia, ponieważ tłumaczenia z chińskiego, które są podstawą tych oskarżeń podobno nie są dosłowne, a zmanipulowane pod tezę.
Samemu mi się nie chce tego weryfikować, ale gdyby ktoś znalazł oryginalny tekst i zechciał go samodzielnie przepuścić przez translator, to miałby jakieś podstawy by się wypowiadać :)
Ostatecznie redakcja mogłaby dać link do pierwotnych wypowiedzi, bo sam artykuł IGN zdaje się być właśnie źródłem manipulacji w tłumaczeniach.
Nawet gdyby treść artykułu była zgodna z nagłówkiem, to bym powiedział, że twórca Arrowverse nie jest autorytetem w kwestii ambitnych opowieści superbohaterskich. Jasne, Arrow miał swoje dobre momenty, podobnie Flash, ale im dalej w las, tym było chyba gorzej.
Ja to bym chciał remake 2, a potem 4. Trójkę chyba tak średnio się udała.
Mam wadę wzroku. W zasadzie mógłbym chodzić bez okularów, sąsiadów co prawda nie poznaję, ale do celu dotrę zawsze :)
Z tym oczekiwanie na Hack and Slash, to nie jest wina mediów, tylko dewelopera, który co prawda nigdzie nie napisał H&S, ale wszystkie prezentacje i gameplaye sugerowały dokładnie to. Mamy do czynienie z MMO Action RPG, a w ten ostatni człon wpisuje się właśnie HS. Diablo jest chociażby Action RPG.
Nie bez powodu zresztą to niedomówienie, bo na ten podgatunek jest obecnie spore oczekiwanie.
Fajnie mi się gra w Elden Ringa, jak w żadną inną grę From Software, ale kurde trochę dystansu w tych zachwytach.
Optymalizacja to jedno i pewnie z czasem poprawią, wiec rozumiem, że jest pomijana milczeniem. Chociaż w tym pomijaniu brakuje konsekwencji, bo czasami to problem, a czasami nie, zależy gdzie leżą sympatie redaktora.
Świat Elden Ringa jest sztuczny, nawet nie próbuje udawać, przeciwnicy poruszają się tam i z powrotem jak za czasów Atari 65XE. Animacja postaci zwłaszcza podczas przemieszczania się w terenie, to jest poprzednia epoka.
Jedyne emocje jakie pojawiają się w grze to stale rosnące ciśnienie, związane z potencjalną karą za zgon.
Jak napisałem wcześniej bawię się dobrze i każdą wolną chwilę wykorzystuję żeby grać, a w zasadzie farmić te martwe bezmyślne skorupy, których tu mamy za wrogów, ale nie zakłamujmy rzeczywistości.
Fajna eksploracja i wymagający system walki nie wystarczy dzisiaj żeby przeskoczyć Skyrima, Horizona, czy nawet Gothika o Wiedźminie nie wspominając. Elden to jest 10/10 ale w osobnej kategorii Soulslike. W kategorii dla wszystkich to mocne 7/10 (jak poprawią optymalizację).
Nie sądziłem, że doczekam takich czasów, że wywalą dziewczynę z roboty, bo faceci się poczuli urażeni ;)
Mam takie delikatne podejrzenie, że kolejki 11 lutego będą krótsze dla ludzi z founder packami, więc odpuściłbym żarciki z "frajerów" ;)
Internety ;)
Przy okazji tam jest 70 negatywnych głosów, więc trudno to nazwać bombingiem, zwłaszcza żeby robić z tego artykuł.
No ale z drugiej strony sam przeczytałem i skomentowałem więc nośne chyba.
Nie strasz fanów soulslików. Gdyby się okazało, że From Software zrobi grę przystępną, to cały czar przynależności do elity szlag by trafił.
Nie każdy fan tych gier ma taki problem, ale Ci z różnymi kompleksami, a są zdecydowanie bardziej krzykliwi, trochę już tak.
W całym tym wartościowym wywodzie, brakuje elementu przywiązania graczy do bohaterów, które w serii The Last of Us okazało się na tyle silne, że w ogromnym stopniu wpłynęło na ocenę drugiej części.
Autor artykułu tego przywiązania nie czuje, więc nie rozumie tak naprawdę o co chodzi w całej dyskusji. Przywiązanie nie jest logiczne, to jest emocja, jakieś uczucie, którego się nie da przeanalizować i rozebrać na czynniki pierwsze.
W całym sporze nie chodzi o to, która gra jest lepsza, tylko która dała graczom więcej satysfakcji.
Ludzie z Naughty Dog mają ogromne ambicje, badają niebezpieczne terytoria i dobrze, ale czasami ceną jest niezadowolenie graczy. Jakość wykonania gry, nawet jakość opowiadanej historii nie ma tu nic do rzeczy.
MMO potrzebuje lat żeby się rozwinąć, nawet najlepsze gry pierwsze dwa lata funkcjonują w bólach. Sam jeszcze poczekam z pół roku, może rok. Dopiero kupiłem FFXIV, ale tu dla odmiany takie oblężenie, że nawet postaci nie można założyć ;)
Sezon biadolenia polskich redaktorów o serialu Wiedźmin, czas zacząć :)
To jest takie pierdololo w stylu, że jak sobie mocno wmówię, że komuś się nie udało (wbrew wszelkim logicznym dowodom), to mój absolutny brak jakichkolwiek życiowych sukcesów będzie łatwiejszy do zniesienia.
Jaja sobie robisz? W to grają stare chłopy wychowane na Czarodziejkach z Księżyca i z sentymentem do anime. Dzieciaki tłuką w Robloxy, Fortnity i jakieś mobilki.
Jakkolwiek nie lubię polityki Twitcha w kwestii ochrony większych streamerów, o tyle rozumiem, że mamy tu do czynienia z pewnym parasolem.
Sporo banów na Twitchu jest rozdawanych z idiotycznych powodów i nie są one logicznie uzasadnione (Jak chociażby ban Wonzia). Twitch zdaje sobie z tego sprawę, ale nie ma środków by sprawdzać każdą sytuację indywidualnie, więc zasadę podwójnej weryfikacji stosuje wyłącznie wobec największych streamerów.
Nie jest to sprawiedliwe, ale takie życie.
Po 1984 i Aquamenie, nie spodziewam się wybitnego dzieła, ale ciągle mam nadzieję. Niech będzie nawet głupie i kolorowe, ale błagam niech nie będzie bezdennie głupie.
Tak, to z jedynki. Ostatni to chyba conept art, ale też z jedynki. Ten kostium, to zdaje się pierwszy bohaterski ciuch Miles'a.
Rozumiem dosłowność tłumaczenia, ale może zamiast "kultury ciszy", albo "kultury milczenia" więcej sensu miałoby polskie "zmowa milczenia"?
Kompetytywne gry multiplayer, cudowna rozrywka ;)
Po pierwsze w oboje opisywani są jako przemytnicy specjalizujący się w handlu bronią
"Po pierwsze obaj..."
Jak jest dwóch panów to zawsze 'obaj' jak pan i pani, to 'oboje'.
Zważywszy na politykę Microsoftu, to typowy sprzęt w pełni zaangażowanego gracza będzie się sprowadzał do PC, PS5 i ewentualnie Switcha. W ten sposób masz dostęp do wszystkiego co wychodzi i jedyne co Cię ogranicza to budżet.
"Rock Alone-> Przypominam sobie, jak płakałeś wiele lat temu w sieci i telewizji, bo ktoś ci zwrócił uwagę, że robisz materiały za kasę."
Płakałem? Chciałbyś ;)
Miałem kiedyś i mam dzisiaj sporo materiałów sponsorowanych i wszystkie są wyraźnie opisane, nawet ten powyżej, bo trzeba być ślepym żeby przegapić informację o współpracy na samym początku tekstu. Zdarzały mi się natomiast oskarżenia o sponsorowane materiały, kiedy takie nie były. Nie jest to wielka niespodzianka, bo typowy widz YT jest jaki jest.
A może by tak o materiale sponsorowanym informować na początku, nie na końcu tekstu, hmm? Nawet takie niespecjalnie szanowane serwisy jak YouTube czy Facebook, stawiają swoim twórcom takie wymagania.
Co nie zmienia faktu, że to jest fajny tekst :)
Craiga Rosenberga wyprodukował, bądź współprodukował 16 odcinków The Boyz i zrobił to dobrze. Jeżeli rezygnuje ze spin-offu z powodów różnicy kreatywnych, to nie jest doby sygnał dla fanów uniwersum. Tak czy siak, sam serial zapowiada się nieźle, zobaczymy.
Próbowałem znaleźć producenta paszy, który sponsoruje ten artykuł, ale nie tym razem.
Tekst powstał zatem z dobrymi intencjami, tylko nie wiem czy to czasem nie gorzej ;)
Państwo nie kojarzą, że to artykuł sponsorowany jest? Ja to żałuję, że do Gry-Online nie zgłaszają się producenci leków na potencje, to by dopiero ciekawa publicystyka powstała ;)
Czy redaktor się rozpłakał, kiedy zobaczył, jak bardzo newsów dzisiaj brakuje, że trzeba dać to?
Biały umięśniony facet bohaterem w 2021 roku? Tak czułem, że nie ma na to szans. Zatem zamiast He-Mena, dostajemy She-Mena, co nie jest niespodzianką, ale nadal trochę boli :P
Więcej ścieżek oznacza więcej okazji, żeby wyciągnąć kasę od graczy. Zrobią Battle Pass i Battle Pass Plus, żebyś mógł ogarniać wszystkie ścieżki na raz.
Znowu się nabrałem na GOLowy clickbait...
Nie widzę tu żadnego bohatera produkcji, a wyłącznie wycinki z komiksów.
No ale co mieli zrobić na GOLu? Nie pisać o tym? Jeśli inne portale o tym piszą, to też trzeba, bo Google już teraz się uczy kogo w w wynikach wyszukiwania ustawić na pierwszym miejscu po wpisaniu frazy "GTA 6".
Taki mamy internet i albo się dopasujesz, albo Cię przysypie.
Gdyby tylko Google wartościował artykuły na podstawie jakości, a nie częstotliwości występowania wybranych zwrotów, to byśmy może mieli szansę walczyć o sensowne dziennikarstwo.
Nie mówię, że to dobrze, ale jest jak jest. Rzetelność nie ma dzisiaj w sieci szans z plotkarstwem, a to jest wina tylko i wyłącznie wyszukiwarek. Chociaż może wina także czytelników. Każdy dobrze wie, że sami klikamy na różne idiotyzmy, co nas teoretycznie wkurza, ale i tak klikamy.
A to jest akurat spoko. Kwestie estetyczne nie wpływają na grę, jak ktoś chce niech kupuje, na zdrowie mu.
Nie ma opcji na 120 klatek, nawet w niższej rozdzielczości. Marketingowe brednie, nic więcej.
Za spoiler przy Omni Manie należą się baty.
A nie, było ostrzeżenie :)
O ile podstawka była super, o tyle pierwszy dodatek był nudny potwornie, poza tym również fatalnie skonstruowany. Musiałem szukać save sprzed końca gry, żeby zagrać.
Może drugie DLC, to dobra okazja, żeby od początku po raz trzeci przejść The Outer Worlds.
Najpierw ogarnij polską ortografię, gramatykę i interpunkcję, a później zajmij się interpretowaniem tego co się dzieje poza Polską.
Nie mam pojęcia skąd tym dzieciakom dzisiaj przychodzi do głowy, że mają jakiekolwiek doświadczenia i narzędzia, by opisywać rzeczywistość, której na oczy nie widzieli.
Liberalny Bolszewizm, no jpd...
"Gdy zbierzemy wszystkie te informacje, wyłoni nam się obraz gry, która nie miała prawa się udać i tylko cud sprawił, że na PC jest w jakimś sensie grywalna."
Konstruktywna krytyka to super sprawa, zwłaszcza kiedy się ją stosuje wobec własnych teorii. Cyberpunk na PC ma sporo wad, ale to nadal dobra gra, nie ma sensu przesadzać z katastrofami i cudami.
Serio jak go lubię, tak tutaj mam wrażenie ,że odrzuca od siebie jakieś niepodważalne fakty. Świat się zmienia.
Zresztą TENET poszedł do kin i o ile sobie przypominam, nie był to jakiś wielki sukces. Nawet nie krytykuję filmu, ale ludzie może odrobine mniej chcą chodzić do kina, zwłaszcza jak się im da alternatywę.
Podpisuję się obiema rękoma, zwłaszcza w kwestii minusów.
Z plusami też się zgadzam :)
Super artykuł. Z czystej ciekawości, szczerze, bez niepotrzebnych zaczepek zupełnie - jest sponsorowany? Jestem ciekaw czy marketing Ubi sięga po takie (całkiem fajne) formy reklamy.
Na trailerze gra nie ma kompletnie nic poza klimatyczną oprawą wizualną. Panie redaktorze skąd ten entuzjazm w nagłówku?
Są dwie opcje. Jeden - mówią prawdę i argumenty o covidzie są trafne, co ma trochę sensu zważywszy na kontaktowy temat serialu. Dwa - ściemniają i chodzi o kasę.
W obu przypadkach trudno się sprzeczać i buntować. Zdarza się, że zabiją serial, który mi się podoba i jest to przykre doświadczenie. Nie wymagam jednak od Netflixa żeby narażał zdrowie aktorów, ani żeby produkował coś, co się finansowo nie spina. Rozumiem, że to nie jest działalność charytatywna.
Giera ma potencjał, ale grind w endgame jest męczący i nudny. Starczyło mi na 100h, co i tak jest niezłym wynikiem. Teraz czekam na update, sprawdzę pewnie za pół roku.
Z gier usług czekam na dodatek do Destiny 2, może się wreszcie przekonam :)
No nie wiem, ustawienie planu zdjęciowego na stacji, albo w wahadłowcu będzie graniczyło z cudem. Tam nie ma miejsca na rzeczy zbyteczne.
To mi bardziej wygląda na wycieczkę w ramach przygotowania do roli. Zrozumienia klimatu, tak żeby później dobrze to odegrać w normalnym studiu filmowym.
Sporym problemem z PlayStation jest kiepska komunikacja. Większość ludzi, którzy nawet dosyć uważnie śledzą ogłoszenia nie wie do końca jak ta sprawa z grami będzie wyglądać.
Sam się w tym gubię, rozumiem na przykład wsteczną kompatybilność, ale podejrzewam, że mogą być z tym jakieś problemy.
Czy każda gra dostanie patcha, czy każda będzie z założenia lepiej chodzić? Tego nie wiem, rozumiem przewagę podzespołów PS5 nad 4, ale czy one same, poza szybkością wczytywania, zagwarantują lepszą jakość? Czy może będą przy każdej produkcji potrzebne patche?
Nie rozumiem też czemu save z PS4 nie przechodzi na PS5. Wydaje mi się, że to jest jedna z łatwiejszych do przeprowadzenia operacji. Jeżeli tego się nie da zrobić, to czego jeszcze?
Powoduje też kilka kolejnych, jak chociażby uszkodzone save, które ciężko usunąć, ze względu na zapis w chmurze. Da się oczywiście przy odrobinie gimnastyki ;)
Pierwszy sezon był słabszy. Nadal niezły, ale wyraźnie słabszy od drugiego, który robi robotę. Może dla tego, ze S2 jest o jednoczeniu rodziny, pozytywny. Pierwszy był o dramatach, te są trudniejsze od pokazania.
Ja sprawdzę Days Gone. Przy premierze na PS4 klatkowało podle, więc postanowiłem poczekać. Co do The last of Us 2, nie jestem masochistą. Raz przeszedłem i wystarczy.
Jest pewnie wielu powodów żeby się złościć na Epic Store, ale tym razem autor artykułu wziął mnie z zaskoczenia :)
Nie żebym się nie zgadzał z tezą, może z innych powodów, ale też nie sięgam po nowe gry. Siedzę sobie właśnie i ogrywam Mass Effect Andromeda. Mimo oczywistych wad bawię się świetnie i nie czuję powodu by szukać czegoś innego.
Co nie zmienia faktu, że ogram TLOU2, Tsushimę i Cyberpunka jak już wyjdą :)
Miałem trzy topowe laptopy do gier, różnych firm. Nawet żonie kupiłem, co prawda do pracy, bo wiem że podzespoły gamingowe nieźle się sprawdzają w architekturze. Wszystkie trzy działały świetnie, przez około miesiąc. Później wydajność spadała gwałtownie i dzisiaj praktycznie są do niczego. Nie wiem z czego to wynika, ale z mojej perspektywy laptop gamingowy, to ostatnia rzecz jaką bym dzisiaj kupił do grania.
Ja tam lubię skalowanie, bo ono uwzględnia głównie poziomy życia, zadawane obrażenia przeciwników. Łatwiej/ trudniej jest wtedy tylko i wyłącznie kwestią umiejętności postaci i ich opanowania przez gracza.
Oczy mi łzawią z radości, kiedy widzę że ludzie według których ich prywatna wizja trailera różni się od tej dewelopera, po prostu gry nie kupią.
Przyjmując że będę grał, bo to akurat ocenię po premierze, to cieszę się, że nie będę musiał ich oglądać na serwerach.
Mam już serdecznie dosyć nieustannego marudzenia, bo temu się jedno nie podoba, drugiemu tamto, a to pogoda zła na trailerze, a tu koleś ma katanę, a babka ma zła protezę. Mogę się z tego śmiać, ale żeby mi to humor psuło? Nigdy.
Zatem nikogo nie interesuje gówniana opinia podrostka z internetu i jak mu się nie podoba niech spada na drzewo. Nikt nie będzie słuchał tego jeczenia, poza jego rodzicami, którzy po prostu wybrali kiepską formę wychowania pod tytułem: "Naszemu synkowi się należy, bo tak, a jego opinia się liczy, bo jest takim skarbem cudownym".
Często wracam do tych publikacji, ale mój boże... jak człowiek nie doda do zakładek, to cholernie ciężko jest znaleźć jakąś starszą publikację na gry-online :(
- okazjonalne wysypywanie się gry
- duże wahania płynności animacji
Warto by sprawdzić na innym kompie, ja takich problemów nie doświadczyłem.
Poza tym trudno się nie zgodzić z całą masą plusów.
Z reguły unikam czepialstwa, ale mam delikatne podejrzenie, że recenzent gry nie przeszedł. Ocena subiektywna rządzi się swoimi prawami, ale przewidywalny obcy i dla kontrastu kompletnie brak uwagi na temat kiepskiego zachowania ludzi? To jest chyba pierwsza gra, gdzie nawet na easy, ścieżka ruchu przeciwników jest generowana losowo. Polecam sobie odpalić grę na hardzie i wtedy wypowiedzieć się na temat przewidywalności.
Po 4/10 za "Bound by Flame" myślałem, że już mnie g40st nie zaskoczy, ale jednak.
Zawsze mnie bawi to podejście. Dobrze grę ocenisz, to Ci pewnie zapłacili. Źle ocenisz, to jesteś niezależny, odważny i masz swoje zdanie :)
Mimo wszystko zgadzam się z minusami z wyjątkiem ostatniego.
Warto podkreślić, że w Murdered jakość rozgrywki zależy głównie od podejścia gracza, jeśli masz ochotę się wysilić, posłuchać historii i wczuć w postać głównego bohatera, to będziesz się bawił dobrze, jeśli nie, to nie. Ot cała recenzja.
Gra jest dobra, ale jeśli Ci się nie chce iść na ustępstwa, poluzować trochę potrzebie realizmu i uwolnić wyobraźnię, to się nie da.
Gry trzeba lubić ;)
Fajna ta nowa Fifa, szkoda tylko, że nie dali Lewandowskiego w roli głównej ;)
Tyle w kwestii czepialstwa, bo poza tym super.
Nie ja pisałem tekst, ani nie ja wymyśliłem tytuł, więc niepotrzebnie w swojej niechęci obrażacie niewinnego człowieka ;)
A wiesz... mi to tam niewiele się zmieniło. Czuję klimat tak samo, jak w młodości. Jasne, czasem syn mi utrudnia imersję krzycząc "Tato, siku!" kiedy morduję setki wrogów, ale poza tym chłonę, tak jak zawsze. Faktem jest, że chyba trudniej dzisiaj o grę dobrą, a może jest po prostu tak, że moje wymagania przez lata osiągnęły taki poziom, że żaden deweloper nie potrafi mnie przyciągnąć do gry na dłużej niż 8 godzin? Zobaczymy, jak na razie nie zawodzi Blizzard, ale przez ostatnie kilka lat niewiele się takich gier trafiło. Nie licząc MMO, ale to już inna historia.
@HETRIX22 - Jeżeli uważasz, że mój tekst nie spełnia standardów, to możesz spokojnie napisać do redakcji gry-online.pl i zgłosić ten fakt. Ze swojej pracy, za którą redakcja mi płaci, jestem rozliczany jak każdy inny piszący dla gameplaya.
Przy okazji będziesz mógł także zweryfikować swoją wiedzę na temat standardów pisania, oraz tego co je spełnia na gameplayu, a co nie.
@HETRIX22 - Ja robię to co lubię, czasami tutaj, czasami na YouTube i w kilku innych miejscach i wyobraź sobie, że Twój wpis nawet mnie specjalnie nie zirytował :)
Jeśli mam rację, a proces już się zaczął, to prawdopodobnie niedługo skonam w wyniku porażenia mózgu prądem spowodowanym dziwnym przepięciem w komputerze ;)
Błyskawicznie przeszliśmy do pytania o twórcę. O kimś, kto musi dokonać jakiejś modyfikacji sieci, rozpocząć jakiś bieg wydarzeń. Elektroniczny bóg, który da kopa całemu procesowi.
Ciekawe jak to było z ludźmi ;)
Pierwsza rzecz jaka mi przychodzi do głowy, to moje ostatnie doświadczenia ze Star Wars od BioWare :)
@lord_gips - Tak jak pisałem w recenzji, albo planowałem napisać, te macra i addony nie trafiły do gry z prostych powodów - lepiej nie komplikować systemu w dniu premiery. Tak czy siak bardzo cieszy fakt, że trafią do gry, bo rozwiąże to 90% problemów jakie wskazałem w minusach :)
Nie polemizując na razie z poglądami chciałbym tylko zwrócić uwagę, że warto oceniając grę korzystać z obserwacji uczestniczącej. Dzięki temu okazujemy szacunek nie tylko rozmówcy, ale przede wszystkim samemu sobie :)
Soulcatcher - Tyle sympatii okazałem Imperium w tekście, że zwolennicy Ciemnej Strony Mocy powinni mi wybaczyć ten drobny żarcik ;)
@Soplic - Nie chodzi o ludzi, chodzi bardziej o specyficzny wygląd imperialnych bohaterów. W zasadzie to trudno się czepiać, bo gdyby trochę pogrzebać w tych popkulturowych powiązaniach, można by wyciągnąć wniosek, że kultura emo jest wzorowana na Sithach. No przynajmniej wizualnie ;)
Oj mój boże, z tym emo to żart :)
Rzućcie okiem na te kaptury, podkrążone oczy, mroczne tatuaże. Żart i tyle.
Chociaż z przyjemnością odbieram fakt, że dotrwaliście do ostatniego zdania ;)
Pierwsza gra jaka przyszła mi do głowy to Oblivion i feeling, którego nie czułem. Żadnego przywiązania bohatera do powierzchni, po której się porusza. Ciosy mieczem sprawiają wrażenie wymachiwania kijaszkiem i koszenia chwastów w ogródku (swoją drogą świetna zabawa - polecam).
Oby Skyrim to miał, bo rośnie konkurencja w postaci Kingdoms of Amalur - Reckoning :)
Kurcze kurcze, no ja z reguły zaczynam od singla, ale czasami przed końcem śmigam do multi. Tak było z BF:BC2, którego dokończyłem jak mi się multi przejadł. No ale teraz to z reguły co-op... wiadomo...
Szkoda, że nie ma trybu kooperacji, a ten dostępny za miesiąc, też mnie jakoś specjalnie nie ruszył. Chciałbym przechodzić fabułę na dwie lufy, że tak powiem, ale nic to, nic to. Coś tam się zawsze znajdzie.
Doskonale pamiętam ten most i bunkier przed nim. We Wrocławiu jest wiele takich postindustrialnych miejsc, ale to i tak jest wyjątkowe. Uderza kontrast, z jednej strony idylliczne miejsce na spacery, przecięte niespodziewanie starym drewnianym mostem pokrytym pomarańczowo-brązowym kurzem wylatującym spod przejeżdżających pociągów. Robi wrażenie i przypomina Fallouta.
Borderlands tylko multiplayer. Single nie jest zły, ale prawdziwą potęgę ta gra pokazuje w w trybie kooperacji.
@Econochrist - Nie wiem. Grę oglądałem przez 1.5 godziny, a historia każdej postaci jest opowiedziana oddzielnie (w trakcie wyboru bohatera). Skupiałem się głównie na gameplayu, a nie na fabule i postaciach
Dobre. Bardzo udane, świetne wręcz :]
Kilka technicznych błędów, ale to już Ci powiem na skypie :]
Dziękuję za wszystkie komentarze. Z większością zarzutów się zgadzam. Czytanie nagłówka to średni pomysł, komentarz jest w miarę ok. Statyczny obraz jest zdecydowanie nie ok i absolutnie do zmiany. Nie wiem czy będę dalej próbował w tej konwencji, ale jeśli już to sporo się zmieni.
sinbad78 - musisz trochę popracować nad określaniem proporcji :]
albo obejrzeć chociaż jeden fragment do końca :P
Nie zrobiłbym Wam tego. Chyba, że masz zastrzeżenia co do mojej oceny :]
Myślę, że zobaczyłem już wystarczająco dużo by pokusić się o recenzję :]
@dan800 - DPS to skrót od ang. "obrażenia na sekundę (damage per second)", a oznacza te klasy, które koncentrują się na zadawaniu obrażeń :]
@Tlaocetl - no to fatalny błąd z mojej strony... musze poszukać tego mojego człowieka od danych i mu zorganizować połajankę :]
Zdenio to się kiedyś musimy zgadać, bo ja Kanclerz Jedi, czyli po stronie Republiki :]
Co do najbardziej popularnych klas to najpierw jest bounty Hunter, później dopiero Jedi Knight :]
Niestety polskie wydawnictwo tej trylogii zakończyło się na dwóch tomach. Liczę na jakieś pełnoprawne wznowienie, bo tomu trzeciego na oczy nie widziałem. Radzę się nie zabierać bez ostatniego tomu, bo będziecie rozczarowani genialną, ale niedokończoną historią.
Mogę chyba pisać 20 sekund, jeśli wcześniej poświęcę 3 godziny na zrobienie filmu ;]
Bardzo dobry tekst yasiu. Mam podobne odczucia i nawet od pewnego momentu przestałem śledzić tę sprawę. Chyba nikt tak nie potrafi obrzucać błotem, jak gracze :P
Nawet nagonka na lokalnych polityków się z tym nie równa ;]
Dzięki. Wygląda na to, że w tym roku urodziny obchodzę na YT, zerknijcie tu: http://youtu.be/0qjhVszDXGA ;]
Znaczy na komentarze :D
Kiedy wyszedł Fallout (część pierwsza) to byłem na pierwszym roku studiów, i przez ten cały rok nie tykałem żadnych gier, ale Fallouta musiałem, szczęśliwie sesja poszła dobrze ;]
A'sid - ten plik był juz chyba po jakiejś wstępnej konwersji. Na pewno nie był to AVI.
Dobra książka, ale za bardzo tragiczna. Koszmar, goni koszmar, katastrofa, katastrofę. Przez całe 6 tomów łącznie (dobrze pamiętam?) bawiłem się dobrze, ale zgrzytałem zębami, że bohater ma ciągle ciężkie przeżycia i ani grama radości.
Zdaje się, że w jednym ze swoich filmów Woody Alen powiedział, że gdyby ktoś dzisiaj wyszedł na scenę w Metropolitan Opera, zdjął spodnie i za przeproszeniem, zrobił kupę, to część osób by wstała, bijąc brawo. Żyjemy chyba w takich czasach, że nie potrafimy odróżnić sztuki od prowokacji, a może nie ma już żadnej różnicy?
Chciałem dociągnąć tego wilka na 85 poziom, ale chyba wrócę do mojego maina i nagram jakiegoś heroika.
Ostatnio seks jest dosyć dziwnym tematem. Z jednej strony jest powszechny, a z drugiej napiętnowany. Nie jest prawdą, że sceny miłosne są w co drugim filmie, problem polega na tym, że w filmach nie ma już w ogóle scen miłosnych. Teraz scenarzyści muszą tak kombinować, że seks wplatają w takiej formie, jak chińscy poeci deklaracje polityczne w swoich wierszach. Mówiąc krótko musza się mocno gimnastykować i operować bardziej wyobraźnią niż obrazem :P
Cała ta walka - seks kontra warczący moraliści, sprowadza się do tego, że mamy dwie skrajności: pornografię i całkowity zakaz seksu. Ta cała debilna wojenka totalnie zabiła erotyzm, nie ma odcieni szarości. Jest tylko czarne i białe i albo jesteś kościelny, albo zboczony.
UO jest jak pierwsza utracona dziewczyna, którą wspomina się później w trakcie małżeństwa. Gra była niezła, ale nie była ani wybitna, ani też niepowtarzalna. Miała swoje wady, jak każdy produkt, a wręcz miała ich więcej, jako jeden z pionierów MMO. Pamiętam długie godziny, jakie spędziłem w Britanni, podczas których byłem równie często szczęśliwy, jak i wkurzony.
Sprawa z SWTOR jest dosyć skomplikowana. Większość faktów jest na razie patykiem na piasku pisana. Niedługo na GOLu ukaże się mój artykuł o ostatnich zmianach klas. Piszę tam, między innymi, dlaczego Sith Inquisitor będzie mógł nie tylko leczyć i dpsować, jak zakładano pierwotnie, ale także tankować. Takie rzeczy trochę mnie powstrzymują od angażowania się w dokładne studiowanie nowych wiadomości, bo ich trwałość jest odrobinę wątpliwa. Bez obawy jednak. SWTOR jest w planach i prędzej czy później się tym zajmiemy.
@Ishi - dzięki
@omadaha - w środę, dzisiaj w nocy przejrzałem 297 zgłoszonych filmów...
Omadaha - takiego powiązania nie będzie nigdy, jeśli już to w minimalnym stopniu (przynajmniej nie w tych materiałach). Z jednej strony chcę pokazać jakiś gameplay i przemycić przy okazji kilka informacji i linków. Powiązania znajdziesz tutaj: http://www.youtube.com/playlist?p=PL6CADA11DA97AF5A9&feature=mh_lolz bo z Rojem robimy znacznie bardziej rzetelne materiały.
Wygląda to coraz lepiej. Parkur po pierwsze pozwala zachować spora dynamikę walki, ale też umożliwia docieranie do pozornie niedostępnych miejsc. Można go też wykorzystać bezpośrednio w walce, wślizg prosto w przeciwnika, odrzuca go do tylu. Jest ta, dużo fajnych, ciekawych patentów.
Brink przekonuje mnie do siebie coraz bardziej. Czy polecam? Jeszcze nie na 100%, ale zaczynam odczuwać zadowolenie, że kupiłem.
Fajnie się czytało. Tym bardziej, że lubię dosadną krytykę. Chociaż argumenty jakoś mnie nie przekonały, ale to mi się podobał: "Światowa gra, polska premiera".
@Ishi - dzięki i już poprawiam. To po pierwsze. Po drugie kolejny event będzie w sobotę o 20, ale dzisiaj chyba odpuszczę newsa, bo nie chcę spamować gameplaya. Generalnie będzie coś w sobotę i sporadycznie w środku tygodnia.
@fishfighter - człowiek klei z tych materiałów, jakie jest w stanie zdobyć. Sam uznaję film za niezły, ale nie tak zabawny, czy ciekawy jak bym chciał. Nie mam niestety dostępu do archiwów polskiego radia. Gdybym miał, to bym poszalał.
Generalnie pomysł był taki, by pożalić się na brak L.A. Noire na PCetach i szukałem niekonwencjonalnej formy. Punktem programu nie jest więc satyra, tylko wskazywany problem.
A ja tylko digital. Wolę zapłacić więcej, byle tylko nie męczyć się z pudełkiem, instrukcją i płytami.
Mam już swoje lata i wiem co się stało z moimi starymi pudełkami, które kolekcjonowałem przez wszystkie lata. Wszystko wylądowało na śmietniku, część pożyczonych płyt nigdy do mnie nie wróciła, trochę się zgubiło, a jeszcze coś tam się popsuło.
To co kupię w digitalu będzie już zawsze moje, chyba że trafi się jakiś kryzys globalny, ale w takim wypadku pudełka z grami będą i tak się nadawały głównie na opał.
Jeszcze jakiś argument? Tak współczesne gry wymagają odpalenia w sieci, wiec konieczność posiadania płyty już mnie zupełnie nie interesuje. To tak jakby ktoś zamontował pedały z roweru w samochodzie.
Żyjemy w zdigitalizowanym świecie, fizyczne ozdobniki półek zupełnie mnie nie rajcują. W tym wypadku wolę zostawić miejsce na książki, a i z tych zrezygnuję, jak znajdę solidny Pad i niezłą dystrybucje elektroniczna książek.
P.S.
Muzę też tylko kupuje elektronicznie.
Pewnie, że by się przydały. Daję słowo, że robię co tylko w mojej mocy, żeby ogarnąć w miarę rzetelnie, jak najwięcej tytułów. Postanowiłem się skupić na topowych, bo te mogę bardzo dokładnie prześwietlić.
@Omadaha - sam montaż to godzinka, półtorej. Dużo dłużej zajęło mi wyszukanie odpowiednich cytatów i wyłuskanie ich z różnych wywiadów przy zachowaniu zjadliwej jakości.
@HETRIX - wiesz jak to jest z Tuskiem - sympatyczny, ale mało konkretów ;]
MrFrost - być może jestem naiwny, ale oczekiwałem. Gameplay.pl może się pochwalić bardzo wyważonym czytelnikiem, ale chyba konflikt PS3 vs X360 potrafi nadal burzyć krew :]
Niespecjalnie cieszy mnie ta niema i bezduszna korekta, którą jestem raczony w drugim już chyba wpisie, ale mimo to doceniam i dziękuję.
Nie jestem jednak przekonany co do tego drugiego zdania. Gdybym pisał "Pozdrawiam Cię, kochana", to miałoby to sens, natomiast "Pozdrawiam Cię kochanie" wydaje mi się bardziej trafne bez przecinka, tak jak "Pozdrawiam Cię Piotrze", czy "Pozdrawiam Cię Weroniko". Mogę być jednak w błędzie. Jakieś uzasadnienie?
To ja się przed Wami otwieram, a tu takie lekceważące reakcje. Co ja poradzę, że mam swoje potrzeby, gdybym miał inne, to by mnie tu dzisiaj nie było. Faktem jest jednak to, że w tej chwili nie mam żadnej konsoli, toteż w całej tej sprawie pomijam przywiązanie do platformy. Coś mi się wydaje, że to jest jednak ważny czynnik.
uh oh, skąd ta agresja? Moje pytanie jest zupełnie niewinne, bez podprogowego przekazu o wymianie konsoli ;]
Poza tym pytanie nie brzmi: Czy wymienisz swojego PS3 na iXa?. Proszę na chwilę zrzucić fanowskie klapy z oczu. Ja rozważam tylko na ile silna jest potrzeba dostępu do sieci.
Dwie rzeczy mi przyszły do głowy po lekturze komentarzy. Po pierwsze ja przed premierą zmieniam u siebie jeszcze tapety. Teraz od dwóch miesięcy króluje u mnie slideshow z Guild Wars 2 (za to polubiłem windows 7 ;P). Druga rzecz dotyczy natomiast przekładania premier i tu Was zaskoczę, bo reaguję na to bardzo wstrzemięźliwie. Dlaczego? Bo zbyt często byłem świadkiem spartolonych premier. Wolę poczekać.
Jako, że całą zabawę organizujemy przez Steama, to jesteśmy skazani na ograniczoną grupę tytułów. Przykładowo nie sądzę, żeby dużo osób miało BC na Steamie.
W przyszłą sobotę o godzinie 20 będzie coś na 100%. Cały czas jeszcze rozgryzam kwestie logistyki. Być może jutro zrobimy sobie małą ankietę i na tej podstawie zdecydujemy.
eJay - Homefront, to to nie jest. Brink ma możliwości i jest nieźle wykonany, ale do topowych tytułów jeszcze długa droga. Za dużo chcieli naraz zapakować w tę paczkę. Czekam na patch i jeszcze raz będę oceniał. Quatto - dzięki, poprawiłem, masz niezłe oko :]
Lagi to bardzo karkołomne tłumaczenie, bo to określenie dotyczy także kwestii sieciowych i może być mylnie zrozumiane. Scott byłem zmęczony i poddenerwowany, ale jeszcze nie załamany.
DM - celna uwaga, ale jakby wszyscy tak wszystko wiedzieli, to takie serwisy jak GOL, czy gameplay.pl nie byłby nikomu potrzebne, prawda? :]
Przyznam, że też nie jestem szczęśliwy z powodu item shopa, ale z drugiej strony goście z Valve musieliby pracować nad tą grą zupełnie za friko, gdyby nie kaska płynąca w ten sposób.
Zdenio nie mówiliśmy o celowym działaniu. Zastanawiamy się po prostu czy kosztem takiej zaawansowanej mimiki może być spadek jakości innych elementów wizualnych. Na filmikach nic na to nie wskazuje, ale diabeł nie śpi ;]
Dzięki Zdenio rzucę okiem. Ogólnie to bardzo miłe komentarze, spodziewałem się szczerze mówiąc krytyki, to jest mój pierwszy materiał robiony solo tak na "żywca" bez edycji.
Pamiętam jak w DCUO spędzałem długie godziny na szukaniu znajdziek. Miałem z tym sporo zabawy bo kolekcje zostały zrobione fenomenalnie, a że przy tym mogłem jeszcze polatać i pozwiedzać, to już pełna radocha. Niestety potem okazało się, że znudziła mi się postać i przy kolejnej nie mogłem się zmusić do ponownego odwiedzenia tych samych miejsc. Więc może nie warto przeszukiwać, tylko płynąć z prądem i zahaczać o rzeczy, które same wpadają w łapki?
Ja też jestem prosty człowiek, a tytuł jest niemalże dokładnym odbiciem moich wrażeń po dzisiejszej wizycie na forum DCUO. Prawdę powiedziawszy, to do głowy przyszedł mi jeszcze gorszy zwrot ;] O ile generalnie nie przeszkadzają mi wulgaryzmy w tytułach, o tyle muszę się zgodzić, że mogą one sugerować, że ktoś na siłę chciał być luzakiem, a to chyba robi jeszcze gorsze wrażenie. Tak czy siak będę to miał na uwadze w przyszłości.
Nie żebym się tak bardzo przejmował, podchodzę do tego raczej humorystycznie, ale też od czasu do czasu zastanawiam się nad tymi kwestiami.
Nie przesadzajmy. To, że tytuł się dobrze sprzedaje nie znaczy, że gra tam tylko ciemnota. COD był zawsze niezły, a zwłaszcza multiplayer, gdzie o jakości nie do końca decyduje content, ale umiejętności gracza. Stąd też tyle niechęci, przeważnie ze strony osób, które zbierają cięgi. Trudno coś polubić, jak się bezustannie dostaje baty ;]
Zdenio ja też tak miewam, ale ostatnio mam problem ze zorganizowaniem jakiegokolwiek samozaparcia, by nawet obadać nowy content. Mimo mojego niesłabnącego szacunku do Blizzarda, już chyba przejadła mi się stylistyka i progress, który mimo, że za każdym razem ciekawy, to pcha mnie jednak zawsze taką samą ścieżką. No ale siódmy rok grania, ma prawo zrobić swoje.
Ja to bym raczej winił Empik, nie ludzi. Już dawno przestałem się denerwować na amatorów darmowej literatury za publiczne gwałty na książkach w Empiku. Co do Moora... brrrr, twórczo boski, powierzchowność odstraszająca.
Naszym celem nie jest promocja gry, bo i w zasadzie trudno powiedzieć czy ten tytuł się sprawdzi czy nie. Deweloperzy proponują kilka fajnych rozwiązań i dają nadzieję na powiew świeżości w sieciowych strzelaninach. Nadzieję, a nie gwarancję. Równie dobrze te wszystkie pomysły, po połączeniu w całość, mogą się nie sprawdzić. Przyznam jednak, że liczymy na to, iż tak się nie stanie.
Najwyraźniej masz pozytywny stosunek do tego tytułu, a napastujesz tych, którzy próbują coś na ten temat powiedzieć. Wykorzystaj komentarze, aby przypomnieć ludziom o tym, jak ważnym tytułem był ET, zamiast nas niepotrzebnie napadać.
rafixxx123 - dziękujemy za ocenę, ale obawiam się strzelasz kulą płot. Film który oglądałeś lub nie, nie jest oceną gry, tylko dosyć luźną zapowiedzią. W związku z tym nie czujemy potrzeby patrzenia na ten tytuł przez pryzmat historii gier komputerowych. Jest to materiał o grze pod tytułem Brink, nie o historii gatunku, ani nie o historii studia, które grę robi. Skoro jednak tak mocno uderzasz w ton krytyki, to przypomnij mi proszę w którym filmie i w której minucie mówimy że: "...że do następna jakiegoś tam nieznanego ET." (zakładam, ze zwrot: "że do następna" powinien być odczytany tak: "że to następca").
Szkoda, że nie nagrywali dźwięku z mikrofonu, tylko z sali, ale lepszy rydz niż nic :]
Ta, święta spędzone nad edycją dźwięku i obrazu, ale udało się dotrzymać terminu ;]
Przeszukiwanie zakątków Portala, w celu odnalezienia kawałka gazety, starego radia, czy plakatu tudzież dyplomu, to przyjemność sama w sobie. Idealny pomysł na przejście gry po raz kolejny :]
Trzeba się z tym pospieszyć przed DLC, bo z tego co widziałem w grze, to potencjał tych wszystkich nowych pomysłów jest ogromny i wykorzystany w niewielkim procencie. Jak dodatki zaczną nas osaczać, to może nie być czasu na przeglądanie tych wszystkich smaczków podstawki ;]
Fajny tekst. Ciekawe jak w przyszłych grach z tych serii będą pokazane dalsze powiązania dwóch firm. W drugim portalu nawiązania do Black Messa da się zauważyć nawet bez specjalnych poszukiwań.
dzięki Sinbad, ale nie uważasz, że nasza karkołomna wymowa dodaje nam uroku? Ok żartuje, popracujemy nad tym :]
Najlepiej gra mi się na PCecie, ale ze względu na dzieciaka chyba skusze się na nowa konsolę (mój stary XBox 360 się sfajczył jakiś czas temu). Nintendo zapowiada się ciekawie, ale chyba poczekam na Microsoft, jednak kinect to kinect.
Lorin1985 - dzięki za wskazówki, część rzeczy to nowość, a część wiedzieliśmy, ale nie wszystko zmieściło się w materiale, a to z powodu braku miejsca, czasu, czy dosyć luźnego planu rozmowy. Wszystkie zostało nagrane w piątek, więc raczej nie wzbogacimy kolejnego odcinka o dodatkowe informacje, ale postaram się je zamieścić w jutrzejszym wpisie. Co cieszy to fakt, że nie jesteśmy jedynymi osobami, które uważają ten tytuł za obiecujący. Zobaczymy, czy się sprawdzi :]
@Bakunek800 - spoko, teraz od momentu uruchomienia gameplaya na steamie, nie ma problemu ze znalezieniem kolegów do gry ;]
andrepadre - trafna uwaga. Snajpera widać co prawda w trailerze, ale nie widziałem żadnego ani w gameplayu, ani w dzienniku dewelopera, ciekawe...
Hetrix - gameplay, w odróżnieniu od GOLa ma taką specyfikę, że możemy sobie pozwolić na dosyć swobodne wpisy, w związku z tym organizowanie różnych "eventów" jest jak najbardziej w zakresie naszej działalności. Mam nadzieję, że z czasem uda się z tej grupy zrobić coś więcej, niż tylko martwą listę, niespecjalnie związanych ze sobą osób.
Zobaczymy Orlando. Przy okazji jest to świetne narzędzie by sprawdzać i raportować od czasu do czasu w co gameplayowicze grają najczęściej. W tej chwili króluje Portal 2. Oczywiście narzędzie zawodne, bo nie każdy korzysta ze Steama, a niektórzy wręcz go unikają, ale zawsze to coś.
haha o rany... wygląda na to, że Sinbad'ow jest więcej niż jeden... ok mój błąd. O no i Connor mnie wyszukał, także zapraszam ;]
Orlando musi działać nick. W ten sposób dodałem Sinbad78, który ma inna nazwę konta, o czym się dowiedziałem dopiero po dodaniu poprzez nicka, zresztą sprawdź, a sam się przekonasz :]
Też miałem skojarzenie z Bulletstormem. Chyba można spokojnie załozyć, że główny bohater Bulletstorma ma pewne związki z Diukiem. Może nie związki... punkty wspólne, raczej.
Jakoś mnie do tej pory parę osób znalazło, a nazwy swojego konta sam już nawet za bardzo nie pamiętam, wiec musieli korzystać z nicka.
Żeby się tak znęcać nad Mortalem no beee e... a Adrian poszedł siku w połowie nagrania :P
Zgadzam się z oceną w 100%. O ile nie przeszkadza mi stary silnik, to już brak hardcorowych wyzwań odrobinę tak. No ale mamy co-opa z drugiej strony, więc i tak jest na plus.
Mój steamowy nick to: Rock Alone. Jak ktoś będzie chciał pograć, to wystarczy mnie zaczepić, nie zawsze mogę i nie zawsze jestem, ale Portala z przyjemnością rozegram. Spróbuje być online dzisiaj późnym wieczorkiem, jak skończymy z Rojem nowy super tajny projekt ;]
Potrzebuję Portalowej dziewicy. Jak się taka nie znajdzie do soboty, to szukam chętnych do nagrania co-opa do recki wideo :]
Koobon - No ale co Ty. W dzisiejszych czasach przerysowanej poprawności moralnej, gdy królują amerykańskie filmy akcji (Terminator, Transformers) o uczuciach i szacunku, sfinansowane przez "Związek Amerykańskich Matek i Żon" przyda się trochę prostackiego, taniego humoru :]
Rojo się zbuntował, powiedział, że nie będzie kupował gry, w której się niczym nie strzela, nawet farbą ;]
Ja osobiście z przyjemnością rzucę okiem na kilka odświeżonych filmów z tej listy :]
Z przyjemnością zagram co-opa, ale najpierw nagram nasze pierwsze próby z Rojem, chcę żeby to był zupełnie dziewiczy materiał. Znaczy obaj wchodzimy tam po raz pierwszy i zobaczymy co się będzie działo.
O tak fredzio, ale nie zamierzam się z tym spieszyć. Ostatni update SWTOR, o którym niedługo będzie mój artykuł na GOLu, dał mi wyraźnie do zrozumienia, że za dużo zmian w tej chwili zachodzi. Trudno z tego zrobić jakiś sensowny, rzetelny materiał.
Prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia jaki to silnik, nic specjalnego. Znaczy nic ponad normę, po prostu ładne, zgrabne i przejrzyste. Co do pudełek, to nie lubię gromadzenia makulatury. Na co komu pudełko? Serio, na półce wolę książki lub ostatecznie dzbanek ;]
Tutorial jest fenomenalny, szczególnie jak grałeś w pierwszą część i jak wsłuchasz się w opowieści nowego "głosu" o apokalipsie.
Mój syn ma w tej chwili limit cierpliwości ograniczony do 30 minut więc produkcje większe niż Strażak Sam nie wchodzą raczej w rachubę
Kwiść to trochę moja wina, w pierwszej części filmu miałem źle ustawione narzędzia do nagrywania. Rojo słyszał mnie dobrze, a mój komp słabo. Przez to zamiast dialogu musiałem nagranie podzielić na segmenty i zrobić z tego łączone monologi. Także głównie kwestie techniczne.
W moim przypadku odpowiedź jest prosta. Zawsze przedkładałem SF nad Fantasy, więc każda giwera wywołuje u mnie większe emocje niż łuk, czy ostrza. Jeśli zaś chodzi o broń palną w klasycznych światach fantasy, to pachnie mi to zawsze steampunkiem, a na to reaguję chyba jeszcze lepiej niż na SF.
Zgadzam się z Kwiściem, taki z tego fitness, jak ze mnie ratlerek. W każdym tańcu jest odrobina erotyzmu, ale tu jest klasyczna rozbieranka i wypinanka. Atrakcyjne to jest owszem i te panie śliczne jak z obrazka, i przy tym ruszają się kusząco, ale dyscyplina olimpijska? Jakby dalej iść w tą stronę, to niedługo seks też będzie dyscypliną olimpijską, powiedzmy w wersjach sprint i maraton ;]
W testowanej myszce nie było podświetlenia górnego, jeśli zaś chodzi o boczne (pod kciukiem) to owszem grzeje, ale dosyć delikatnie, a przy tym po paru dniach już się na to nie zwraca uwagi.
ROJO sprawdź FB, mam sprawę :]
Jeśli zaś chodzi o starsze gry, to staram się do nich nie wracać. Współczesne produkcje wykastrowały mi wyobraźnię i nie radzę już sobie ze starą grafiką. Kiedyś chciałem odświeżyć Jedi Academy i jedyne co osiągnąłem to rujnacja wspomnień.
Może w reklamie telewizyjnej, bo w necie sex to najpopularniejsze hasło. Rzecz w tym, żeby ludzie szukając seksu trafili na filmik o Mortal Kombat, dzięki temu marka zatacza szersze kręgi. Nie chodzi o to żeby grę zareklamować w ten sposób i puścić to w telewizji, bo to nie zadziała. Chodzi o to, by poszerzyć grono potencjalnych odbiorców, a ten sposób może się sprawdzić.
Vlodek, nie pamiętam kiedy Cię wyśmiewali i gdzie, ale tak się składa, że jak możesz zrobić przelew, to przelewasz na PayPala.
@Pigar2 - w swoim dosyć konstruktywnym komentarzu jesteś odrobinę niekonsekwentny. Z jednej strony piszesz, że ludzie już tego nie łykają, bo erotyzm jest wszędzie. Z drugiej dodajesz że marketingowcy zdecydowali się na taką formę bo ja i mi podobni jeszcze się na to łapią. No więc ta forma reklamy jest skuteczna, czy nie? No chyba że chcesz mnie urazić pisząc, że jestem odrobinę opóźniony, skoro łykam coś, o czym w Discovery powiedzieli, że już nie działa.
Spoko filmik, fajne ujęcia. Jak reszta utrzyma poziom, to można spokojnie oglądać :]
Zaraz, zaraz Kazioo - jak zdefiniować w takim razie film fanowski? Zgadzam się, że produkcji Mortal Komat: Rebirth mogły przyświecać jakieś ukryte intencje (chociaż w tym przypadku znamy najwyraźniej różne historie, ale to nie szkodzi). "Pilot" został zrealizowany ze środków własnych, później opublikowany w darmowych mediach, bez wiedzy studia, które jest właścicielem praw autorskich. Co trzeba jeszcze zrobić, by zasłużyć sobie na miano produkcji niezależnej?
Wśród redaktorów i blogerów nie wszyscy są święci i też potrafią się kłócić jak dzieci o jakiś pierdołowaty komentarz pod własnym artykułem :]
Masz racje, dzięki. B2 wyszedł o rok wcześniej niż 2142, a myślałem że było odwrotnie.
@piotr432 - Nie sądzę żeby mi to przeszkadzało, ale czy chciałbym? W pierwszej kolejności, to ja chcę SWTOR i GW2. COD Online nie znajduje się raczej na topie mojej listy "Most Wanted", ale jestem odrobinę ciekawy, czy taka gierka się pojawi i jaka będzie.
Witam serdecznie. Przy okazji wrzućcie sobie "Page Brake" (w edycji - 3 ikonka od lewej w 4 linijce) gdzieś tak po jednym albo dwóch akapitach, żeby nie zajmować całej strony głównej :]
Lutz - wyciągasz wnioski ze stereotypów. To, że ktoś gra w WoWa nie oznacza, że permanentnie marnuje czas. Tak się składa, że grywaliśmy dwa razy w tygodniu wieczorami. Jeśli zaś chodzi zawody moich znajomych, to jeden jest żołnierzem, drugi urzędnikiem, trzeci nocnym stróżem, czwarty nauczycielem. Dosyć szeroki przegląd, jak widać. Bezrobotnych natomiast brak.
Gówniane spory, o których wspominałem nie dotyczyły Katynia czy Smoleńska, tylko innych politycznych przepychanek, ale i tak ten akapit wyrzuciłem.
Zwracasz też uwagę na to, że problem dostępu do WoWa jest dla wspominanych ludzi najmniej w tej chwili istotny i też się z tym zgadzam. Prawda jest jednak taka, że dopiero po ich zniknięciu z gry zrozumiałem na ile poważne mają problemy i także o tym jest ten wpis.