Skopiowałeś to samo co z twojej poprzedniej wiadomości :D .
Nie wiedziałem, że molestowanie kobiet to drobiazg. :) Ale to już świadczy o osobie
No skoro Japończykom nie przeszkadza molestowanie to dali takiego aktora do gry i ponownie podkreślam "co z tego co zrobił aktor w realu? Przeprosił? No właśnie przeprosił" Dostał pozew, ale został on wycofany i rozwiązany polubownie między ofiarą poszkodowaną czy może raczej zmolestowaną i Kagawą. To tylko gra, a ludzie płaczą na Reddicie o taki szczegół i się jeszcze raz powtórzę to JEST tylko gra, a sprawa między nimi została rozwiązana w 2019 i teraz to niby wraca po siedmiu latach i to potwierdza, że ludzie nie mają co robić w swoim życiu skoro wyciągają sprawę z 2019 roku xdd.
62% to oceny Mieszane według Steam i jest to chyba najsłabszy wynik w serii, więc eeee...
Ale wiesz, że kilka dni temu premiera była? Za pół roku czy ponad roku opinie się zmienią to chyba logiczne czyż nie? Albo na gorsze, albo na złe.
Najbardziej mi się w tym klipie podoba jak koleś wali combo na pałe o którym wspominałem wcześniej. oraz Ciekawi mnie Twoja definicja weterana i znowu mogę powiedzieć, że ja czytałem opinie "weteranów"
To samo co jest na tym klipie pokazałem co sądzę o walce, a przez Reddita ciężko się dokopać sprzed postów sprzed wielu lat co ludzie sądzą o tej całej walce, a ta walka wyżej tylko potwierdza, że wrogowie mogą zabić Kiryu na jedno combo jak dopalą swoje masowe ataki kilkanaście razy pod rząd.
EDIT: Yakuza 3 pozostaje też jedną z niewielu gier w serii, które wymagają od gracza trochę więcej w walce niż wklepywanie w nieskończoność jednego combo by przejść całą grę
Pisałeś o spamowaniu ataku jako Kiryu, a tu mamy sytuację zupełnie na odwrót, bo tu boss spamuje i klepie Kiryu na pełnej.
A ja mogę odbić piłeczkę i stwierdzić, że wcale nie masz 1000 IQ a cyferkę 0 xdd, no ale skoro masz problem to nie mój problem i tak spora część w dalszym ciągu w tym i weteranów nie przepada ani za oryginałem, ani remasterem.
Co do postaci którzy są podmienieni i ludzie narzekają to już muszą być totalnie odklejeni od rzeczywistości, żeby się takich drobiazgów czepiać xd. A aktora w Yakuzie 4 Remaster nie podmienili względem oryginału zwanej Tanimura jedna z głównych postaci xd?
W dalszym ciągu walka w Y3 jest drewniana,upośledzona i zacofana jak to określają weterani na Reddicie.
Na Steam obecnie pozytywnych recenzji jest 62% no to chyba coś jest mocno nie tak:
Na Steamie prędzej czy później remake przebije więcej pozytywnych ocen, bo jak sam pisałeś jest ponad 60% czyli jest przewaga pozytywów xdd.
Na zakończenie dodaje zepsutą walkę xd: https://www.youtube.com/watch?v=2zePRTmhpnk
Chłop co nigdy nie grał po czym ocenia na 2 xdd. Niezły odklej, a tak serio ich gry się sprzedają na całym świecie więc mają budżet na nowe gry jak i rimejki oraz remastery.
To Majima saga było niepotrzebne? Chociaż można było nim zagrać na nowym silniku Smoka i wcale tego nie uważam za fanserwis.
Teraz nawet im się cutscenek nie chce robić to i moich pieniędzy nie zobaczą. Nie kupować ich nowych gier, bo słabe cutscenki to już śmiech na sali co tutaj czytam.
A to niby pod jakim względem Saeko została pozbawiona charakteru? Grałem w tą część od razu po finale LaD 7 i niczego takiego nie zauważyłem. Jesteś chyba pierwszą osobą co się przyczepia o jakiegoś głupie romanse w grze skoro zostały dodane opcjonalnie (nie licząc startu Infinite Wealth z Saeko) podobnie jak w poprzedniej części i jeszcze wcześniejszych z hostessami. Ten poboczny system zawsze był w serii opcjonalny. Tak się skupiłeś na Saeko i Chitose, że o innych towarzyszach już nic nie wspomniałeś.
A jaki jest sens tych romansów w obu grach skoro nie są kanonem tylko zostały dodane tak sobie o.
"grind, grind, grind (chyba jedyna frustrująca rzecz w całej grze. Aby pokonać poszczególnych bossów, trzeba być odpowiednio silnym, a to oznacza powtarzanie etapów i nieskończone walki, aby zdobyć doświadczenie i lepsze uzbrojenie. Problem ten nie jest tak zauważalny na łatwym poziomie trudności. Dopiero przy średnim zaczynają się schody)"
Czyli jednym z minusem mam rozumieć jest grindowanie? A w Personie 3, FES i Portable to niby nie było grindowania? W The Answers to dopiero jest maraton grindu :O. Ja z Personą 4 jak i Golden nie miałem problemu, bo lochy to nawet na średnim poziomie można przejść za pierwszym podejściem, a w 3 ogranicza zmęczenie i szybkie kończenie się SP, nie wspominając o baaaaaardzo małym expie i hajsu za walkę, a dodatkowo w oryginale i FES wkurza też to, że team robi co chce, bo nie ma opcji kontrolowania teamu jak w Portable. W mojej opinii 4 i Golden są zdecydowanie lepsze od 3 nie tylko pod względem fabuły, ale też walki i szybszym levelovaniu postaci. Lochy wciąż lepsze niż Tartarus w P3 co dalej ssie nawet w remaku Reload, ale tam przynajmniej to exp i hajs leci jak powalony. Reload nawet na najtrudniejszym nie stanowi wyzwania w przeciwieństwie jak w oryginale,gdzie nawet na średnim gra dała graczowi popalić. Do plusów bym też dodał, że od startu gry w 4 możemy rozwijać social linki ze swoją drużyną, gdzie w 3 tego nie było niestety. Tam można było mieć social linki tylko z żeńskimi postaciami z teamu, a one odblokowują się bardzo późno w fabule, a gdzie pozostałe social linki np. z Akihiko czy Junpeiem. Do plusów bym też dodał, że social linki i ich rozwój jest o wiele lepszy w 4 niż w 3, bo niektóre social wyglądają tam dziwnie i jakoś nie czuć ich rozwoju. Można też podjąć pracę i jest jej o wiele więcej niż w 3 i tak samo pory wieczorne i tam pomimo małych lokacji jest o wieeele więcej do robienia nocą niż w 3.
Skoro nie interesuje Cię fabuła to jaki jest sens grać w serie ?
Czy postacie, które zginęły w poprzednich częściach mają wpływ na fabułę ? No zdecydowanie nie.
Może i dla Ciebie seria po Like a Dragon 6 nie ma sensu, ale z tego co widać po opiniach graczy z różnych platform jest bardzo dużo pozytywnych opinii.
spoiler start
I tu kilka pytań: Skąd wiadomo, że Mine jak i Richardson zginęli z upadku ze szczytu budynku skoro nawet nie pokazali ich ciał ? Równie dobrze Richardson mógł przeżyć jak Ada Wong pod koniec Resident Evil 2. A co do strzału w głowę pewnego Chińczyka z gry to różnie bywa, bo taki postrzał też można przeżyć w realnym życiu, ale bardzo mało takich przypadków. Równie dobrze to mógł być postrzał z gumowej kuli jak z Y4, ale wiadomo to jest jeszcze przed czwórką. Co do Kashiwagi w 3 to już inna kwestia, bo ciężko stwierdzić czy faktycznie zginął, bo też nie pokazali np. jego grobu. W Y6 widzimy jego ducha (jako potwierdzenie, że na pewno nie żyje) a w LAD tłumaczy jak przeżył
spoiler stop
Nie zapominajcie, że BioWare już od wielu lat nie istnieje, został on już tylko głównie z nazwy, a wielu ludzi już odeszło i praktycznie nikt ze "starej" oryginalnej ekipy nie został. Teraz to tam głównie EA robi.
No i właśnie przez takie osoby jak Ty oceny są specjalnie zaniżane. Najpierw poczekaj na premierę, sam ograj, albo se obejrzyj fabułę a potem oceniaj skoro celowo zaniżasz nawet w nią nie grając, no chyba, że podróżujesz w czasie i ograłeś grę. A co do Inkwizycji to jak na Grę Roku to fajna cena na wyprzedażach.
Nick: tynwar
Profil: https://www.gry-online.pl/users/#/tynwar/z1e8fe9
Powód: https://www.gry-online.pl/newsroom/ubisoft-wierzy-w-sukces-star-wars-outlaws-gra-ma-najwiekszy-budze/komentarze/zd29f8d?N=1#post0-16548888 wyzywanie ludzi.
Ja tam wolę jak ludzie nazywają Like a Dragon 1-5 itp, bo już serio ten tytuł "Yakuza" zaczyna mnie drażnić. Tak samo jak po latach dali odpowiedni tytuł na Like a Dragon, no ale ktoś wpadł na pomysł, by na zachodzie wywalić cyferkę 7 z tytułu, ale w Japońskiej wersji już została cyferka Like a Dragon 7.
Zapomniałem dopisać, że grałem w całą serię włącznie ze spin-offami a niektóre części to niestety musiałem skorzystać z "pewnych źródeł" i odpalić na emulatorze , bo nie było portu ani na pc ani nowsze konsole. Mowa tu np. o części Yakuza Dead Souls, która jest spin-offem, ale bardzo śmiesznym w mojej opinii.
Co do silnika gry to dla pewności się upewniłem: Yakuza 0 i Kiwami 1 powstały na tym samym silniku co Yakuza 5 a raczej jego ulepszona wersja. Yakuzy 3 i 4 oryginały jak i remastery wykorzystuje jeszcze ten stary silnik a oryginalne wydania 1 i 2 na najstarszym silniku co widać np. na yt czy na zdjęciach w Google. Kiwami 2,6,7, Judgment i te co raz nowsze wykorzystują już najnowszy silnik nazywany Dragon Engine. W pewnym momencie jak ktoś grał w oryginalnej chronologii, albo tak jak spora część zaczęła od Yakuza 0, bo wyszły porty to pewnie widział nawiązanie do Saejimy, który pojawia się dopiero w 4 i 5 itp. Tak jak pisałem grałem we wszystko i każda ma swoje plusy i minusy. Z początku Yakuza 3 (według wielu najgorsza część całej serii, ale chciałem spróbować i sam się przekonać) mnie odstraszała, ale im dłużej grałem to fajnie się bawiłem a nawet pokusiłem się o zrobienie na 100%. Wszystkie części robiłem na 100% po osiągnięcia itp, ale jedno zawsze mi zostawało: Ukończ każdą część na poziome trudności Legend, który się odblokowuje po ukończeniu każdej części a też człowiek nie ma czasu by ograć to jeszcze raz w new game plus :D . Od siebie polecam Judgment i Lost Judgment, ponieważ jeszcze trzyma poziom oryginalnej Yakuzy od 0 do 6, a jak kto woli od 1 do 6. Yakuza Like a Dragon i dalej to bardziej poszła w serię Persona co też mi się podoba.
Jedyne co mnie wkurza to tytuł nowych części: Kto wpadł na pomysł, by po tylu latach dać prawidłowy tytuł gry Like a Dragon. Tak samo na zachodzie tytuł gry to Yakuza Like a Dragon a w Japonii począwszy od oryginalnej Yakuzy 1 na ps 2 taki był oryginalny tytuł gry Like a Dragon 1, gdzie teraz u nas na zachodzie wywalili Yakuza 7 z tytułu i dali samo Yakuza, ale za to w Japońskim wydaniu nazywa się po prostu Ryu Ga Gotoku 7- Like a Dragon 7
A tak z innej beczki. Gdyby np. Ryu Ga Gotoku 0 nigdy nie powstało to którą część byś polecał najbardziej licząc od pierwszej części ewentualnie remake Kiwami aż do RGG6. Tak samo Yakuza nie nazywa się Yakuza, bo to błędne tłumaczenie. Począwszy od pierwszej części na ps2 oryginalny tytuł serii to taki jak pisałem wyżej więc w angielskiej powinni przetłumaczyć na Like a Dragon, no ale po co tłumaczyć jak odstawiają takie podstawowe błędy chociażby tłumaczenie robione na odwal się. Oryginalnie Yakuza Like a Dragon nazywa się Ryu ga Gotoku 7: Hikari to Yami no Yukue a ludzie się kłócą, że to nie Yakuza 7, bo nie ma cyferki xdd a tu proszę oryginał Japoński ma a tam wywalili.
A przypadkiem Kiwami nie jest na silniku z Yakuzy 5 na którym ulepszyli w 0 a potem jeszcze bardziej w Kiwami ? Więc jak już to Kiwami jest na silniku 5 co nawet widać po samym interfejsie czy podczas walki. Nie pamiętam na jakim silniku był robiony spin-off Kenzan ten oryginalny a nie remake Ishin.
No i w czym problem, że nie ma pełnego dubbingu ? A seria Persony czy Final Fantasy to niby co ?
A jaki jest sens porównywać Yakuzę do serii GTA ? To idąc twoim tokiem myślenia mam porównywać wszystkie gry związane z samochodami do GTA, Forzy Horizon, NFS, The Crew i wiele innych ? Jaki jest sens porównywać jak to są oddzielne kategorie i klimaty. W Yakuzie nie ma nawet prowadzenia pojazdami a raczej ich kompletny brak więc co to za porównanie ? Sporo gier Japońskich nie ma pełnego dubbingu to samo np. w Final Fantasy czy Personie i to ma być problem ? Doprawdy ocena z czterech liter.
Taaa to już standard u nas w PL. Japońska gra to jak zwykle celowe zaniżanie ocen, bo Japońskie, brak pl napisów itp. Czasami to lepiej nie patrzeć na oceny graczy, a samemu kupić i ocenić, bo tak się sugerować oceną graczy polskiego społeczeństwa 4,9 to takie xd.
W mojej opinii to Kiryu powinien być już martwy w pierwszej części (nie liczę Yakuzy 0, która powstała wiele lat później). Skąd ten wniosek ? Nie ma szans, by on to przeżył a tym bardziej Haruka, ale po takiej eksplozji, która była bardzo blisko nich nawet nie są zadrapani czy ranni śmiertelnie więc jak dla mnie Kiryu to jakiś nieśmiertelny Bóg. Grałem we wszystkie części Yakuzy i takich akcji, gdzie miał zginąć było sporo, ale jakoś "magicznie żyje" jak widać Japończycy i tłumaczenie wielu fanów serii na reddicie i innych forach: "Bo to Japońskie to ktoś powraca" jak widać robią to dalej.
Jedyne co mnie wkurza to zachodni tytuł Yakuza, gdzie Japoński to nadal od pierwszej części z 2006: Like a Dragoni Ryu ga Gotoku. Totalnie nie wiem kto wpadł po latach zmienić zachodni tytuł na poprawny Japoński, ale jest też mega mylący, bo to tak jakby nie była kontynuacja, ale w Japońskiej wersji ma w tytule dopisane jeszcze Like a Dragon 7 i 8, ale w zachodniej to wyrzucili cyfry jakby te gry nie miały nic wspólnego.
To Japońskie........ To Yakuza a nie jakuza.... pisz po ludzku. Polscy gracze głupie społeczeństwo xdd chyba twoje społeczeństwo bo ty nie wiesz co dobre nie grałeś a sam się głupio wypowiadasz.