Mam tak samo, próbowałem The Surge 2, Lords of the fallen i Nioh, żadnej z nich nie dokończyłem (każdej poświęciłem po kilkanaście godzin, licząc że "chwyci"). Gry FromSoft to inna liga. Po pierwsze, systemy w grze, są dopracowane, głębokie, jest ich dużo i wchodzą ze sobą w synergię, dzięki temu granie się nie nudzi, różne buildy postaci (i różne bronie) to różne style gry, czasem diametralnie inne. Właściwie każdą bronią można przejść grę, czasami pod dany oręż trzeba stworzyć specyficzny build, dopiero wtedy pokazuje ona pełny potencjał. Podsumowując, mechanika jest głęboka i sprzyja kreatywności (poziom trudności motywuje do zgłębiania systemów gry). Na tych fundamentach budowane są kolejne piętra, projekty poziomów z licznymi sekretami i skrótami, klimatyczna oprawa audiowizualna, bossowie i Lore. To wszystko sprawia, że do gry się wraca aby doświadczyć jej w inny sposób. Z soulslieke najbardziej podszedł mi NIoh, który ma świetne systemy i mechanikę walki, niestety poziomy są słabo zaprojektowane i po jakimś czasie nudzą, system lootu rodem z Diablo też jakoś mi nie podszedł.
Twój post był bardziej merytoryczny niż ta recenzja, dziękuję, teraz mam jakieś pojęcie o tym tytule :)
Mam podobne odczucie, wprowadzenie do Elden Ring otwartego świata "rozwodniło" rozgrywkę, nadal gra się fajnie, ale mniejsza skala serii Dark Souls dużo bardziej mi odpowiadała, była bardziej skondensowana i czuć było, że projektanci mieli więcej czasu na dopieszczenie lokacji i eksploracja była ciekawsza.
Dla mnie, dobra gra musi mieć przede wszystkim dobrą (głęboką) mechanikę i poziom trudności, który zmusi mnie do dogłębnego jej poznania, gry From Software mają ten element świetnie dopracowany, podobne doznania mam z : Darkest Dungeon, X-Com 1 i 2 (nowe), FTL czy Homeworld. Jeśli gra ma płytką mechanikę, to nie jest w stanie na dłużej mnie zaciekawić, jednak najgorzej jest, kiedy gra ma bardzo ciekawą mechanikę i poziom trudności, który nie zmusza mnie do jej zgłębienia.
Nie podzielam entuzjazmu, film mocno średni. Jeśli chodzi o zabawę konwencją, to polecam Grindhouse: Planet Terror, swoją drogą zastanawia mnie że nikt nie pamięta o tym filmie, wg. mnie bardzo udanym.
Pięknie wypunktowałeś słabości i mnie też to irytowało, ale mimo to spędziłem miłe chwile z serialem i czekam na kolejny sezon. Co do adaptacji, to osobiście znam jeden przypadek; "Łowca androidów" ("Czy androidy śnią o elektronicznych owcach" Philip K. Dick), uwielbiam Dicka ale Ridley Scott zrobił, wg. mnie, lepszy film niż materiał źródłowy.
Dla mnie jednym z filarów Gothica była muzyka, to ona w dużej mierze tworzyła klimat, o ile mi wiadomo Kai Rosenkranz z Piraniami już nie współpracuje i to mnie martwi. Poza tym genialnie zaprojektowana eksploracja świata, bez tego nowa marka może nie spełnić oczekiwań.
Pierwsza część Sniper Elite była sandboxem, więc to raczej powrót do korzeni, co bardzo mnie cieszy.
Nie znoszę pytań w stylu "co było najłatwiejsze, co najtrudniejsze", bo one nic nie wnoszą, na przyszłość radzę przygotować się lepiej do wywiadu. Poza tym materiał bardzo dobry, uwielbiam publicystykę, a tej, w dziennikarstwie growym jest ciągle za mało.
Akcja z GTA5 przypomina mi scenę z któregoś z filmów z lat 90-tych, wydaje mi się, że to była "Zabójcza broń".
Specyfikacja konsol mówi sama za siebie, to po prostu komputer średniej klasy, porównanie tylko to potwierdziło. Jednak co z tego, PC będzie zalane portami a dużo większa moc obliczeniowa będzie niewykorzystana, albo pochłonie ją kiepska optymalizacja, historia z poprzedniej generacji się powtórzy. Gram na PC, po prostu gustuję w grach które nie wychodzą na konsole, to nie sprzęt ale gusta są tu ważne. Nie kupię konsoli dopóki nie pojawią się na niej następcy Front Mission, Vagrant story, Valkyrie Profile - czyli dopóki Japończycy nie wrócą do formy, konsolowe hity z zachodu mnie nie kręcą.
Gra unikat, wracam do niej regularnie. Klimat, świetna polonizacja (zastanawiam się dlaczego lektor nie przyjął się na gruncie gier skoro tutaj tak świetnie się to sprawdziło), bardzo dobry model strzelania i rozwoju bohatera, naprawdę sensowna sztuczna inteligencja i świat do którego chce się wracać. Obok Gothiców 1,2,3 przygód Abe'a i Vagrant Story to moja ulubiona seria. Do dzisiaj nie mogę przeboleć anulowania drugiej części. Metro 2033 i Last light to nawet nie jest cień tej gry, według mnie brakuje tym tytułom klimatu który ze S.T.A.L.K.E.R-a się wylewa. Niestety nie projektuje się już gier w ten sposób. Fakt, błędów jest cała masa jednak mnie one nie przeszkadzają. Często łapałem się na tym, że odpalałem grę wyłącznie po to żeby się powłóczyć po świecie, pobyć w nim bez posuwania fabuły do przodu. W najbliższym czasie mam zamiar grać na zmodowanym Zewie Prypeci. Szczerze polecam tę grę.
Jeśli uda im się stworzyć atmosferę "Martwicy mózgu" to jestem na tak. Gdzie podziała się gąbka z mikrofonu?
Niestety niewiele nowych gier ma tryb dla pojedynczego gracza, który mam ochotę skończyć. Wina leży po stronie producentów, którzy upraszczają mechanizmy rozgrywki i poziom trudności. Kiedyś przechodziłem dużo strzelanin, jednak od czasów CoD MW ten gatunek charakteryzuje się tak prostacką mechaniką, że po 15 minutach wieje nudą. Dla mnie naprawdę satysfakcjonującą kampanię dla pojedynczego gracza mają na przykład; seria Total War, S.T.A.L.K.E.R, Dead Space, Mass Effect, Wiedźmin, Men of War. Te produkcje przechodzi się z wielką przyjemnością.
Etapy z pierwszej części dokładnie pamiętam do dziś, gra była rewelacyjna. Patent z ranieniem przeciwnika by zwabić pozostałych żołnierzy był już w jedynce. Liczę, że Rebellion nie spłyci rozgrywki tylko ją doszlifuje i wzbogaci, niczego więcej nie oczekuję.
W RPG nie przeszkadza mi zręcznościowy system walki, problemem jest niski poziom trudności. Co z tego, że mogę rozwijać postać na różne sposoby mając do dyspozycji masę umiejętności, kiedy mogę pokonać przeciwnika podstawowym atakiem. Dla mnie RPG jest satysfakcjonujące, kiedy moje decyzje są ważne nie tylko w warstwie fabularnej, ale również w warstwie taktyki walki. Każda potyczka powinna stanowić dla mnie taktyczną zagadkę do rozwiązania której muszę skorzystać z odpowiedniego ekwipunku i wachlarza umiejętności dostosowanych do przeciwnika.
Dla mnie najbardziej oczekiwanymi grami są Król Artur 2 oraz Risen 2.
Właśnie gram w pierwszą część Króla Artura i bardzo mi się podoba, zwłaszcza powrót do przygód tekstowych.