Osobiście świadomie omijam gry od wielkich twórców, powód jest jeden - dodatkowe płatności. Nie mam ochoty na jakieś battlepassy, śledzenie zmian, wydawanie dodatkowych pieniędzy na grę która powinna być pełna. Mam rodzinę, odpowiedzialną pracę, ograniczony czas. Kiedyś dało się grać w battlefield czy overwatch, odpalasz, bawisz się wyłączasz. Dzisiaj żadna z tych gier w nowszych wersjach nie ma klimatu, zawartość się zmienia, wymaga pogoni i dopłaty. Już sam schemat pogoni za postępem za realne pieniądze jest odrzucający. Gry powinny być rozrywką i możliwością odpoczynku, a są wyciskarką do portfela. Skoro po pracy nadal mam wszystko kalkulować to zwyczajnie odpuszczam. Tego samego uczę własnego dziecka, by omijało każdą grę którą wyciąga dodatkowe pieniądze, to nie jest model dostarczający rozrywki. Dodatkowo sporo stracili w 5 wersji, cukierkowa wojna ociekająca poprawnością polityczną, po tym wielu ludzi jeszcze ostrożniej podchodzi do ich produktu lub nawet nie chce tracić energii na sprawdzenie czy jednak jest inaczej. Zajawkowicze siedzą w innych miejscach. Tak się kończy, kiedy firma chce zrobić ze swoich klientów głupków, zamiast ich zrozumieć.
Założyłem tu konto, może komuś oszczędzę pieniędzy i czasu. Gra jest marna, nudna i kompletnie głupia. Kupiłem ją bo starożytna Grecja, Sparta, walka... ale gra jest mierna. Nie ma się tutaj czym zachwycać, ot wielka mapa i banalne (fabularnie) zadania.
Plusy:
- starożytna Grecja
- kopnięcie
- wyrywanie tarczy
Minusy:
- misje poboczne są po prostu nudne i powtarzalne, jest ich mnóstwo, każda taka sama
- w zasadzie misje to "w tym obozie (po raz setny) odrodzili się żołnierze/bandyci/dezerter, zabij ich/go"
- "przynieś mi zioła/pamiątkę/itd..."
- zlecenia to jakś kompletna porażka, "masz zabić kogoś kto stoi po prostu na środku ulicy", wciśnij "zabij", koniec misji, nawet nikt się tym nie przejmie (misje polegające na zabijaniu losowych osób... nic oryginalnego poza bieganiem od zlecającego do ofiary)
- misje na czas, niby ok ale czas płynie nawet jak nie grasz (uwaga... gracze również mają życie prywatne, mają pracę, wyjazdy itd..., jak nie wykonasz misji w ciągu 24h, niezależnie czy grasz w tym czasie czy nie, misja przepada)
- trudność tej gry polega na trzymaniu klawisza "do przodu", jak pamiętam pierwsze Assassin's, to wspinając się czasem trzeba było szukać drogi, teraz całą planszę można przebiec idąc dosłownie do przodu...
- walka jest nudna i jest jej za dużo, w zasadzie cały czas walczysz i idziesz do przodu, bez fabuły bez niczego, ot wielka wędrówka na wprost, z powtarzalnym przyciskaniem "uderz"
- przez kompletny brak pomysłu na fabułę i wątki poboczne ta gra jest ogromną pustą mapą, którą można przebiec z północy na południe
- sztuczny grind, tylko po to żeby można było przeżyć w kolejnej lokacji (to Cię wilk zje, to żołnież/bandyta zabije)
- podział na frakcje, który wydawał się ok (Ateny/Sparta) tak na prawdę w nieskończoność można odwracać panowanie jednych nad drugimi...
- żeby "zaliczyć" wszystkie miejscówki, musisz zabijać po równo Ateńczyków jak i Spartan
Pierwsze części miały jakąś historię, tutaj musisz najpierw zrobić grind, żeby w ogóle przeżyć dalej (sztuczne przedłużanie marnej gry)