Tak z czystej ciekawości - co jest takiego niesamowicie interesującego w tym nowym GTA, że cały świat czeka z zapartym tchem? Jeszcze rozumiem wczesne lata '00 i fakt że GTA 3 przeszło w pełne 3D - faktycznie takiej gry z takim rozmachem jeszcze nie było. Ale dziś? Jest masa gier z otwartym światem i takich gdzie można rozbijać się po mieście samochodem i/lub strzelać do gangusów. Technologia niemal stoi w miejscu od dekady albo i więcej, a osoby pamiętające wcześniejsze części niż czwórka/piątka, to już staruchy, więc zupełnie nie rozumiem skąd ten hype.
Aktywna pauza brzmi super. Życzę twórcom jak najlepiej, nawet jeśli początki takie sobie, to gra wraz z czasem może przerodzić się w coś ciekawego. Zobaczymy jak jej wsparcie wyjdzie w praktyce.
Słyszałem że już są prace nad kontynuacją:
Warner Bros: Kill the Rocksteady Studios
Ciekawe jak będzie z dostępnością na premierę. Pamiętam że na początku 2022, normalny zakup PS5 w rozsądnej cenie graniczył z cudem.
Nie no jasne, jestem pewien że to też wina HBO i AT&T, a nie tego że skończył im się materiał źródłowy i próbowali nieudolnie dokończyć serial jak najszybciej, żeby przejść do innych projektów:
https://youtu.be/ahoHDU0T44I?si=_QyiebrCM7QQ6vG-
Dlaczego ograniczać się tylko do czterech "A"? Proponuję od razu kategorię "AAAAAAAAle syf". Większość tytułów Ubisoftu w sam raz się kwalifikuje.

Ubisoft jak zawsze w formie xD
Proponuję w zamian, żeby Ubisoft przyzwyczaił się i poczuł komfortowo z tym, że nikt od nich nie kupuje ich produktów i usług.
Tylko że to jest najdurniejsza sztuczka PR'owa, która jak widać jakimś cudem wciąż działa. W skrócie: zrób bubla -> dostań za to zasłużoną krytykę -> znajdź (lub napisz anonimowo) najgorszy możliwy komentarz pod swoim adresem -> spłacz się w social mediach że jesteś ofiara hejtu -> w efekcie konstruktywna krytyka schodzi na drugi plan, a zaczyna się gadanie "jasne można krytykować, ALE BEZ PRZESADY, to tylko biedni deweloperzy itp".
No ileż razy można się na to samo łapać?
Osąd Ojca to będzie jak się wyda, że dzieciak kupił zestaw, używając podpiętej karty rodziców.
Takie narzekania to standard, a jak przyjdzie co do czego to i tak poleci masa preorderów na droższą wersję. W tym momencie Blizzard może nawet pluć na fanbojów WoW'a a ci i tak kupią ich produkt z zadowoleniem.
Optymalizacja tej gry leży i kwiczy:
https://www.youtube.com/watch?v=VT0TW-wfnJk
Na RTX 4090 ze wszystkimi opcjami i w dodatku DLSS na Performance (!!!), gra zalicza spadki do 30 FPS.
Akurat Medieval II powstał już dawno, co innego gdyby zrobili jego remaster, ewentualnie Medieval III. Rome Remastered wyszedł bardzo dobrze, więc dziwne że na nim poprzestali, zwłaszcza że Medieval II był na tym samym silniku co Rome, więc pewnie nie kosztowało by ich to zbyt wiele wysiłku.
Na szczęście nawet standardowa 2080 Ti dalej daje radę i to nawet w 4K (czasem przy pomocy skalowania, czasem DLSS). Ciekawe czasy, że mając 5-letnią kartę dalej można uruchamiać praktycznie wszystkie tytuły na pełnych (lub prawie pełnych) detalach. Wyobraźmy sobie podobną sytuację choćby w 2007 gdzie ktoś popyla w Crysisa na maks ustawieniach mając GeForce4 Ti 4800.
Nie no oczywiście, przecież wystarczy spojrzeć na ich kolejną grę, Anthem i skok jakości w jej przypadku. A nie, czekaj....

15 - 20 lat temu: będzie w co grać!
Dziś: będzie na co wydawać pieniądze!
Nie no super, nic dziwnego że już od kilku lat gram głównie w starocie i remastery. Oby tak dalej, może wreszcie branża sama się wykończy i będzie reset jak w 1983 r.
No spoko, przez moment się wszyscy pooburzają i powspółczują pracownikom, ale za chwilę premiera Diablo IV i wszyscy i tak rzucą się na nie bezrefleksyjnie, jednocześnie utwierdzając Blizzarda w tym, że mogą sobie pozwalać na takie praktyki.
Kolejny przykład tego że gra jest nastawiona w 100% na multi i gracze lubiący grać solo nie mają czego tutaj szukać.
"...Karnetem Bojowym, czyli istotą sieciowych strzelanek."
To nie jest żadna "istota" sieciowych strzelanek, tylko rak który toczy całą branżę.
Jeżeli te gry będą podobnej jakości co ich autorskie seriale, to mogą już zrezygnować.
Proponuję pójść o krok dalej z tą identyfikacją, w końcu dlaczego ograniczać się tylko do płci? Przecież gracz może poczuć nagle potrzebę by jego goblin z ciałem 1 stał się taurenem z ciałem 2. Czyżby w Blizzardzie pracowali jacyś rasiści?!
"Z tego też powodu w sieci pojawiają się kolejne informacje na ich temat. Najnowsza może jednak sprawić, że osiwiejemy z przerażenia."
Czy wy się tam w redakcji licytujecie kto wymyśli najdurniejszy nagłówek?
Takie rozwiązanie było już ze 20 lat temu w America's Army. Dziwne że się nie przyjęło w innych, popularniejszych grach.
Bardziej dla mnie ciekawy jest fakt, czy ta premiera wersji mobilnej nie oznacza wprost że pracują już nad remasterem dla PC. Podobna sytuacja była w przypadku Rome TW, że najpierw wyszła wersja mobilna, a jakiś czas później remaster właśnie.
Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że najczęściej modyfikowanych "rejonów" w Skyrimie nie znajdziemy na tej mapie.
Jeśli po tych wszystkich jajach ze strony twórców tego "dzieła", ktoś dalej wyczekuje edycji fizycznej, to szczerze mu współczuje zaślepienia i fanatyzmu.
Powinni nazwać "Call of Duty IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII" i do każdej kolejnej części dodawać kreskę.
Gra raczej radzi sobie dużo gorzej niż kiedyś. Gram w nią w z przerwami od 2011, ale jakoś niecały rok temu wróciłem po jakichś 4 latach nieobecności i mogę powiedzieć że o ile wiele rzeczy się poprawiło, jak choćby interfejs, grafika czy eventy i nagrody itp, o tyle balans jest gorszy niż kiedykolwiek, a matchmaking zalany jest super wypasionymi nowymi, przegiętymi czołgami premium i czołgami "nagrodami", z czego jedne i drugie to zwykle nieprzebijalny, superszybki rak z railgunem z magazynkiem na 1000 pocisków. Generalnie można grać i się przy tym nieźle bawić, ale gra obecnie skrojona jest pod wieloryby i dopóki nie wprowadzą trybu PvE z prawdziwego zdarzenia (czyli pewnie nigdy), to ciężko polecać tą grę w obecnym jej stanie.

To wszystko bardzo fajne, tymczasem witamy w rzeczywistości:
10 letnia karta w cenie ponad 400 zł i kupiło już 8 osób. Żyjemy w najmroczniejszym timelinie.
Dokładnie tak! Aż dziw bierze, że nikt nie zrobi dziś czegoś w podobnym stylu. Świetne połączenie klimatu grozy, ciekawej historii i przyjemnego strzelania, a do tego multi na setki godzin. AvP z 2010 było w miarę ok, ale nie umywało się do poprzednika.
Jestem ciekaw czy naprawią błędy i problemy znane z oryginałów:
ME 1 - błędy w oświetleniu i w modelach postaci, zwłaszcza na sprzęcie od AMD, AI kompanów zmieniających broń na taką której nie potrafią używać.
ME 2 - przypadkowe wchodzenie na stoły i inne podwyższenia bez możliwość zejścia, creepy uśmiech Sheparda w niektórych sytuacjach (to akurat mogą zostawić xD).
ME 3 - animacja biegu Andersona, blokowanie się w kokpicie Normandii, skalowanie interfejsu w rozdzielczościach powyżej 1080p, zepsute zdolności u kompanów np. Ashley która ciągle próbuje aktywować jeden skill i coś jej to nie wychodzi.
To tak z pamięci, bo nie grałem w serię od kilku lat, niemniej fajnie gdyby ruszyli coś "pod maską" a nie tylko przypudrowali starego trupa. :D
Wszystko fajnie, ale bez Casey'ego Hudsona i Drew'a Karpyshyna obawiam się że nie będzie to to samo. Tak czy inaczej trzymam kciuki za projekt, bo jak to im nie wyjdzie to już będzie definitywny koniec Bioware.
Ojojoj chiński Pan tupnął nóżką, więc trzeba pokornie chylić czoło i przepraszać.
Dożyliśmy naprawdę smutnych czasów.
I jak tam wasze 120 FPS@4K?
Pamiętam jak jeszcze parę miesięcy temu pojawiały się podobne newsy dotyczące nowej generacji konsol, mówiło się nawet o 8K. xD
Rzeczywistość jak zwykle zweryfikowała te wszystkie bzdury.
Może i gra sie dramatycznie zestarzała, ale za to zyskała drugie życie jako gra-mem.
Przykład:
https://www.youtube.com/watch?v=N6hVmn9FM7o
Na podanym kanale jest mnóstwo podobnych, śmiesznych sytuacji. Mało która gra potrafi tak rozbawić zachowaniem NPC'ów. :D
Ja bym się nie spodziewał zbyt wiele, zwłaszcza że najlepszy (przynajmniej moim zdaniem) film z serii nakręcił kto inny. Może jednak warto zainspirować się podobnymi klimatami zamiast próbować robić pseudofilozoficzne gnioty pokroju Prometeusza.
Tak tak, tym razem na pewno się uda, w końcu do 3 razy sztuka i te sprawy... a nie, czekaj, to Anthem był tą trzecią próbą zrobienia dobrej gry bez szefów założycieli i wyszło jak zawsze albo nawet gorzej. Jeśli ktoś szczerze liczy że oni potrafią jeszcze stworzyć arcydzieło albo przynajmniej porządną grę to szczerze współczuję. A ja tymczasem wracam ogrywać starego, dobrego Baldura. :D
Dopóki w tej grze obowiązkowy jest abonament, dopóty nie ma mowy o żadnej casualowości i przystępności. Gra wciąż będzie przyciągać głównie tych, co spędzają w grze po kilka godzin dziennie i nie grają praktycznie w nic innego. Jeśli ktoś ma mniej czasu albo pogrywa też w inne gry, to abonament jest zwykłą stratą kasy, bo nie wykorzysta się nawet 10% całości wykupionego czasu. Dodatkowo (o ile nic się nie zmieniło jakoś o 2017/2018 - wtedy grałem ostatni raz) nowi gracze wrzucani są w dość absurdalny miks contentu, zarówno nowego jak i pamiętającego 2006 rok, w związku z czym łatwo się pogubić co i jak. A z każdym kolejnym dodatkiem sytuacja się komplikuje.
Mam nadzieję że ktokolwiek zajmie się tym remasterem, nie będzie to samo Bioware. Po poziomie ich ostatnich tytułów, zakładam ze nawet to mogli by skopać.
Moim zdaniem w przypadku samochodówek remaster to kompletnie nietrafiony pomysł, głównie ze względu na brak wielu nowych fajnych samochodów. Co innego gdyby przy okazji odświeżyli listę samochodów, jednak czy wtedy wciąż mowa o remasterze czy raczej o remake'u? Najbardziej widać to w przypadku starych samochodówek, np nie tak dawno ogrywałem Gran Turismo 4 z PS2 i właśnie przez to że najnowsze samochody pochodzą z 04/05, gra się dużo gorzej niż mogłoby.
To jest tak niedorzeczne że aż straszne. Policja - od zawsze symbol prawa i porządku, a dziś niemal wyklęci przez znaczą część społeczeństwa USA. Najśmieszniejsze że jak ktoś ucierpi w zamieszkach to od razu "bruh, call 911!". Inna sprawa że spora część społeczności tej gry to dzieciaki i utwierdzanie ich ze wszystkich stron w przekonaniu że policja jest be, będzie miało opłakane skutki w przyszłości.
Pierwszy Obcy był spoko, dwójka jak dla mnie zdecydowanie najlepsza, natomiast to co się działo z tą seria później to już równia pochyła. Co do Prometeusza i tej ostatniej części Obcego, to jedyny powód dla którego warto to obejrzeć to znakomita gra aktorska Michaela Fassbendera (w tym drugim były nawet 2 role naraz). Ewentualnie można też dla ładnych ujęć, a tak poza tym to dno straszne, zwłaszcza fabularnie - stawiane są podniosłe pseudofilozoficzne pytania, a koniec końców mamy do czynienia z bezmyślną sieczką, w której ciężko współczuć bohaterom, przez ich bezdenną głupotę.
Obecna sytuacja w USA to trochę jak taki looter shooter w wersji VR, z naciskiem na looter. :P
Oj tak, dziewczyny taplające się w błotnistej dżungli. W sumie to nawet niezły pomysł na grę, ale niekoniecznie z tytułem "Battlefield" :D
Czyli ta sama gadka co każdą generację konsol - przecież już w 2007 roku podobne głupoty opowiadano o PS3 i "ukrytej, nieujarzmionej mocy procesora CELL". Prawda jest taka że szykuje się to samo co przy obecnej generacji - czyli 60 FPS@1080p + 30 FPS@4K. Wiadomo że trochę twórcom gier zajmie dostosowanie się do nowego sprzętu, ale nie ma co się czarować, liczby mówią same za siebie i wynika z nich jasno że next-geny będą najmniejszym przeskokiem w mocy obliczeniowej w historii (zwłaszcza biorąc pod uwagę PS4 Pro i Xbox One X).
W takim razie oświeć mnie co mi umknęło, bo jeszcze kilka miesięcy temu twórcy konsol opowiadali właśnie takie niestworzone rzeczy o nowej generacji. :D
"Tym razem jednak - po porażce, jaką była premiera Warcraft III: Reforged - gracze mogą nie wybaczyć kolejnego potknięcia."
A, to rozumiem że poprzednie wybaczyli?
Niezła grafika, ale widać że ktoś przyoszczędził na modelach drzew - ciągle się powtarzają. :D
No i znowu to samo. Gra która umożliwia zabijanie setek/tysięcy ludzi na rozmaite, brutalne sposoby - spoko, nie ma problemu. Jakiś podrzędny mod mający udawać sceny seksu - OLABOGA, WSZYSCY BĘDZIECIE SMAŻYĆ SIĘ W PIEKLE!!!
No przecież takich ludzi nie można brać na poważnie.
Nic dziwnego że podwoili, biorąc pod uwagę udaną premierę wersji Classic. Pytanie tylko ile z tych inspirowanych nostalgią subów zostało do dziś.
Niestety, ale to było do przewidzenia. Nie zdziwię się, jak to nie będzie ostatnie opóźnienie.
Niestety ale zdecydowanie nie jest to 5% społeczności. Sam zrobiłem błąd kupując zremasterowaną wersję Starcrafta, licząc że nawet jak nie na premierę, to jednak dodadzą tam parę udogodnień QoL choćby w ramach opcjonalnych funkcji, no ale niestety się przeliczyłem, a za jakąkolwiek krytykę dostawałem po głowie, że nie wolno krytykować klasyka, że jakiekolwiek zmiany są be i jak nie umiesz to nie graj. W przypadku odświeżonego WC3 będzie dokładnie tak samo - prawie 20 letnia gra z troszkę lepszą grafiką i nic więcej, a i tak większość fanów będzie w siódmym niebie.
Kobieta Predator - znak czasów. :D
Co do samej gry, to kręgosłupa nie wyrywa, ale może nie będzie tak źle.
Cały problem rozchodzi się o jakość komunikacji ze strony EA, a raczej jej braku. W moim przypadku dostałem maila że "zakupiłem jakąś tam subskrypcję, dzięki i na razie", mimo że jakoś od tygodnia nawet nie włączałem Origina. Chyba każdemu zapaliła by się w tym momencie czerwona lampka. Przecież tak ciężko napisać po ludzku maila z informacją o promocji...
Zapowiada się wielki dym na tegorocznym Blizzconie. I to taki, że zeszłoroczna wtopa z Diablo Immortal i telefonami wydaje się przy tym dziecinną igraszką. Już szykuję przekąski i napoje. :D
- dzień dobry, poproszę AR-15 z powiększonym magazynkiem i kolbą taktyczną...
- proszę uprzejmie.
- ...i do tego najnowsze Call of Duty.
- ty morderco, dzwonię na policję!
Oj tak, na początek proponuję zrobić równie zapadające w pamięć intro. Dla przypomnienia, intro GT3:
https://www.youtube.com/watch?v=WxkLuCE7QXQ
Nawet dziś robi wrażenie (i powoduje nostalgię). :D
Mówiąc o realnej konkurencji, mam na myśli zdobywanie korony króla wydajności i przebijanie swojego konkurenta niemal pod każdym względem, prezentowanie innowacyjnych rozwiązań i architektury, którą Nvidia będzie musiała gonić. Przykładem niech będzie Radeon HD 5870 - pierwsza karta wspierająca DX11, na której odpowiedź, AMD musiało czekać pół roku i w dodatku Fermi okazało się klapą, jeśli chodzi o kulturę pracy. Niestety jakoś od 2013 r. AMD nie zaprezentowały nic, co by zwaliło z nóg i choć na chwilę zajęło najwyższe miejsce na wykresach. Jeśli natomiast chodzi o niższe segmenty - tutaj przyznaję, AMD radzi sobie całkiem nieźle, ale powyżej pewnego progu cenowego, nie ma totalnie nic ciekawego do zaoferowania.
Czyli co? Navi po raz kolejny nie będzie stanowiło realnej konkurencji dla nvidii? Gdzie czasy gdy te 2 firmy szły łeb w łeb i prześcigały się nawzajem w technologiach?
Teraz pytanie czy liczba cziterów faktycznie zmniejszyła się o połowę w stosunku do ilości graczy, czy po prostu w grę gra o połowę mniej osób.
Coś czuje że rekrutacja nowych członkiń załogi będzie wyglądać tak:
"- Report to the ship as soon as possible, we'll bank ok?" :D
Trochę szkoda, że takie barachło będzie teraz kojarzone z naprawdę dobrymi ścigałkami.
Chodziło mi głównie o te pierwsze, czyli serię 4xx, którą trapiło szereg problemów na start i stosunek ceny do wydajności też nie powalał (znacznie gorszy od 970). Teraz te odświeżone Polarisy faktycznie stanowią dobrą konkurencję, ale to już raczej wina nVidii, że nie potrafi wycenić swoich kart, a nie zasługa ich wydajności.
Pamiętam jak był hype na Polarisy, jakieś ploty o wydajności 980 Ti w cenie 970 i tego typu inne bzdury. Jak to wyszło? Wszyscy chyba pamiętają. Podobna narracja była w przypadku Vegi, że Vega to i Vega tamto, "hunting titans" i inne śmieszki. Wyszło w sumie jeszcze gorzej. Ostatni Radeon VII - szkoda nawet strzępić języka. Tak więc, co do Navi - wolałbym pierw zobaczyć, że faktycznie prześciga nVidię, a dopiero później kręcić hype.
Miałem kupować na premierę. No nic, poczekam sobie roczek, może dwa i kupię na zniżce ze wszystkimi patchami i DLC. To co wyprawia ostatnio Epic zakrawa już o kpinę. Mam szczerą nadzieję, że takie praktyki odbija się im czkawką.
"a także słabszą od oczekiwań sprzedażą układów z serii RTX (mowa o RTX 2060, RTX 2070, RTX 2080 oraz RTX 2080 Ti)"
Hmm, bezużyteczna (jak narazie) technologia i wysoka cena - no kto mógłby się spodziewać. :D
Tak, latanie to jedyny problem tej gry, a no i jeszcze słaba grafika do tego. Cała reszta cacy!
Super gra i mam z niej niesamowite wspomnienia, jak grałem w niej za dzieciaka i później bałem się wyjść z pokoju o zmroku. Do tego, bardzo grywalne multi. Szkoda, że poza Alien Isolation, w międzyczasie nie wyszła żadna naprawdę dobra gra osadzona w tym uniwersum (AvP z 2010 było co najwyżej 6/10).
Skoro jak twierdzisz, nie jesteś fanbojem, to po co bronisz tej decyzji tak zaciekle? Co z tego że gra jest F2P? W dzisiejszych czasach większość gier to "usługi" i standardem stało się wspieranie tytułu miesiące, a nawet lata po premierze. Dodatkowo Blizzard zawsze słynął z tego że dopieszcza swoje tytuły i dba o fanów, natomiast ostatnie miesiące pokazały coś zupełnie przeciwnego. Nie rozumiem co Cię tak boli, że nie wydam więcej pieniędzy na nich. Skoro Tobie pasuje płacenie miesiąc w miesiąc za kilkunastoletnią grę i nie przeszkadza to, że firma stacza się w ekspresowym tempie to Twoja sprawa. Jako wieloletni fan i ich klient chyba mam prawo wyrazić niezadowolenie i zagłosować własnym portfelem, prawda? A porównywanie tego od razu do roszczeniowej Grażyny w markecie, jest śmieszne i "trochę" nietrafione.
Ahhh bezmyślny fanboj przyleciał. Po pierwsze, troszkę kasy w tą grę utopiłem - nie jakoś specjalnie dużo, zwłaszcza że miała bardzo przyjazny model monetyzacji, ale jednak. Po drugie, w grę grałem od samej premiery i bardzo mi się podoba - w sumie jest to obecnie jedyna MOBA na rynku która mi się podoba, tak więc niefajnie słyszeć jak Blizz... Activision znowu traktuje swoich fanów przedmiotowo i odcina mniej rentowną grę, tylko dlatego że jakaś inna zbija większe kokosy. Tak się po prostu nie robi, a już zwłaszcza jak się jest po niedawnej wtopie PR'owej. Nie wiem czy oni testują naszą cierpliwość, a może po prostu kompletnie stracili kontakt z rzeczywistością - tak czy tak nikomu taka postawa nie wyjdzie na dobre.
Zresztą, komu ja to tłumaczę? Idź jarać się dalej Diablo Immortal i kolejnym rozdziałem telenoweli pod tytułem World of Warcraft (ale pamiętaj żeby kupić kolejny dodatek i co miesiąc bulić za samą możliwość gry).
Teraz to już przegięli. W takim razie nic więcej już od nich nie kupię. Niech się bawią mobilkami z chińczykami.
Bez przesady z tymi niedzisiejszymi mechanikami. Jakoś rok temu przechodziłem właśnie zmodowane RA1 i moim zdaniem trzyma się znacznie lepiej niż np SC:BW. Jedyne co naprawdę przeszkadzało to pathfinding jednostek, brak kolejkowania i toporne naprawianie budynków. Tyle że to i tak niewielki problem, bo do przejścia większości misji wystarczy masówka czołgów (medium albo mammoth w zależności od frakcji) i w przeciwieństwie do SC nie przeszkadzał limit zaznaczonych jednostek.
Jedyna postać, w jaką mógłby wcielić się Sean Bean, jest protagonista w Dark Souls. :D
Również nie wróżę temu projektowi długiego życia. Blizzard ostatnio coraz mniej przypomina firmę którą kochało miliony graczy, a coraz bardziej chciwe EA. Ostatnie kilka lat odcinają jedynie kupony i jadą po nostalgii graczy, zamiast zrobić coś nowego i ciekawego. :(
Oby ten zakup pomógł studiu w tworzeniu bardziej ambitnych, ale wciąż świetnych jakościowo gier i nie wpłynął negatywnie na ich niezależność w twórczości.
Nie no żartuję, może masz rację i może coś rzeczywiście jest na rzeczy. Tak czy inaczej oby to było całkiem nowe Diablo 4, bo myślę że 3. część jest już nie do odratowania.
Ostudzę zapał - pewnie chodzi o nowego peta i wzory na sztandary. No ok, trochę przegiąłem - nowy sezon tematyczny: 2x więcej krwawych odłamków! :D
Mam podobnie. Sam właśnie kończę drugie przejście pierwszej części Pillarsów i nie mogę się doczekać, aż skończą z rozwojem dwójki. Jak już kupować, to ze wszystkimi dodatkami i połatana jak się tylko da. No i przy okazji, może się uda wyrwać dwójkę na promocji. :P
Przyznaję że gra miała swoje momenty, jednak mam na liczniku ponad 500 godzin (grałem głównie z przyjaciółmi) i teraz, jak na chłodno o tym pomyślę, to większość czasu spędzałem na zbieraniu broni i campieniu pod krzakiem, a sama akcja to było ledwie kilka procent całej rundy. Wiem że to akurat uroki tego trybu i nie jest to wina akurat tej gry, jednak postawa twórców (olać naprawę błędów, damy wam więcej płatnych skrzynek z duperelami) sprawiła że czuję wstyd że przyłożyłem się do jej sukcesu.
Nic dziwnego że liczba graczy spada. Sam jakiś czas temu odinstalowałem tego gniota. Jedyne co żałuję to czas i kasę jakie w niego zainwestowałem.
Czepiają się "nierealistycznego znacznika", ale quickscope na stojąco, we wroga oddalonego o 300 metrów i do tego, wszystko to, po kilkuset metrach szybkiego biegu, z plecakiem i masą ekwipunku, to rozumiem szczyt realizmu?
Zgadzam się w 100%. Nigdy mnie ta seria nie interesowała - kiedyś grałem chwilę w jedynkę, ale mnie nie wciągnęła. W przypadku tej części same realia wydają się bardzo ciekawe, a te elementy RPG jeszcze dodają smaczku.
"stary content by umarł" - przecież stary content nie żyje od dawna. Blizzard sam wciska ludziom jeden darmowy boost do max levela z poprzedniego dodatku niejako samemu przyznając, że mają stary content w dupie i zachęcając graczy (zwłaszcza nowszych) żeby zaczęli przygodę od najnowszego dodatku. Najlepszym przykładem był Cataclysm - jedyny dodatek w którym ruszyli porządnie stary content i od razu dostali po łapach, bo oczywiście sporo graczy miało ból dolnej części pleców że hurrr durrr jak śmieli zmieniać "genialne" rozwiązania z podstawki.
@Kilgur - nie, nigdy nie grałem na piratach, a co do zabugowanych questów, wielokrotnie zdarzało się że quest nie zaliczał spełnienia jego warunków albo coś na przestrzeni lat zmieniło się w samej grze, a quest został 100 lat za murzynami i trzeba było kombinować. Spędziłem sporo czasu na Wowheadzie czytając komentarze mówiące jak obejść dany problem. Co do monotonii to też inna sprawa - osoba wymyślająca quest "zbierz 40 marchewek wypadających z XYZ" przy droprate tych marchewek na poziomie 10-15% powinna zostać skazana na robienie tego questa non stop przez 48 godzin żeby zrozumiała swój błąd.
Nie kilka mountów i petów, bo je podałem jako przykład. Zobacz sobie ceny boosta do maks levela, zmiany czegokolwiek w swojej postaci itp. Doliczając do tego konieczność kupna podstawki i wszystkich dodatków oraz opłacania co miesiąc abonamentu - wychodzi kosmiczna cena, zwłaszcza jak na tak stary tytuł. No ale wiadomo, lepiej bronić takiego syfu, przecież trzeba jakoś usprawiedliwić wywaloną kasę.
W WoWa grałem dość sporo i na przestrzeni ostatnich kilku lat, dawałem grze kilka szans i za każdym razem kończyło się podobnie - genialne uniwersum utopione w durnym gameplay'u i bezmyślnym grindzie. Moim absolutnym ideałem są Outlandy - zabugowane, niegrywalne i mozolne questy ruszone ostatni raz jakoś w 2007. roku, do niedawna konieczne do wykonania aby awansować wyżej. I nie, gonienie za jakimiś speedrunnerami w heirloomach w dungeonach, tylko po to żeby jak najszybciej wbić max level nie daje mi frajdy.
Żałosne że za kilkunastoletnią grę, nadal trzeba płacić takie duże pieniądze miesiąc w miesiąc żeby tylko móc zagrać. Do tego wszechobecne mikropłatności (20 $ za mounta albo peta to standard). Szkoda, bo ta gra wbiła gwóźdź do trumny tego uniwersum i dopóki ta abominacja w postaci WoW'a będzie żyła, dopóty raczej nie doczekamy się WarCrafta 4.
Serial serialem, ale fajnie jak by powstała wreszcie jakaś porządna gra w tym uniwersum. :P
Nie wiem na ile wgłębiłeś się w lore gry, ale ja po kilkukrotnym przejściu trylogii, oraz przeczytaniu obu książek, uważam że uniwersum ma olbrzymi potencjał i ciężko by było zrobić coś podobnego, przy zachowaniu tego samego klimatu (nekromorfy, markery i demencja oraz paranoja z nimi związane, RiG, staza itp.). Oby kiedyś seria doczekała się kontynuacji.
Śmieszne jak powrót do normalności nazywa się "kryzysem". Słaba konkurencyjność produktów AMD wychodzi w praniu, w momencie gdy przestaje się kupować ich karty do kopania kryptowalut, a zaczyna pod kątem gier.