Dobra a poradzi ktoś dlaczego jak grałam dziś w demo na podłączonym kontrolerze PS do lapka to przyciski ładnie mi czytało, X, kwadrat itp. A po kupieniu gry nagle mam przyciski z Xboxa.
Gra ze Steama, na Steamie w ustawieniach tylko kontroler PS. Ktoś pomoże?
Dawno temu sobie obiecałam, że już nigdy nic nie skomentuję na tym portalu, bo niektórym (nie wszystkim) panom się tu coś odkleja jak kobieta się wypowiada na temat gier, a ja nie mam ochoty w tym uczestniczyć : ) Ale nadal czytam od lat większość artykułów i komentarzy i aż muszę Ci powiedzieć. Prawie ze stuprocentową skutecznością zawsze jak czytam mądrą i logiczną opinię, idealnie wyrażoną myśl, komentarz w punkt to jest przy nim Twój nick. Ty tak pięknie argumentujesz i wszystkich wyjaśniasz. Ciągle się na tym łapię od bardzo długiego czasu.
Czasem jak czytam i się zgadzam w 100% to nawet strzelam, że pewnie Persecuted napisał :D Serio, to jest aż niesamowite jak wyrażasz opinie to czasem jakbyś czytał w moich myślach. Do tego stopnia, że aż stwierdziłam, że Ci to powiem. Także pisz te swoje komentarze, bo zawsze miło poczytać. Pozdrawiam i miłego dnia : )
Jakby się uprzeć to pierwszy raz było nawet w DA:O A dokładnie, kiedy Alister opowiada o templariuszach głównej bohaterce/bohaterowi.
Jak dla mnie najlepsza tego typu gra jaka do tej pory wyszła. Świetny system dialogów, rozwoju postaci, wybory rzeczywiście mają spore znaczenie, historia jest mega ciekawa i klimatyczna.
Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale co do towarzyszy, myślicie że będzie jak w DOS2?
spoiler start
W którymś momencie mamy 3 towarzyszy i pozostali już nie będą nigdy dostępni? W sensie w DOS 2 tak jest, że mamy trójkę w drużynie, reszta ginie na statku o ile dobrze pamiętam. W każdym razie trzeba się zdecydować na tylko trzech i jest to na stałe.
Czy może jak w większości innych RPGów będzie można ich po prostu wymieniać w składzie?
spoiler stop
Wiem że drużyna ma się składać z czterech bohaterów, tylko właśnie nie wyłapałam czy oni są zamienni. Hmm wolałabym rozwiązanie gdzie do dyspozycji są wszyscy, a my ich wymieniamy co jakiś czas lub na konkretne misje. Przeżyję jak będzie inaczej, ale chciałabym wiedzieć.

Trochę się uzbierało... Dobrze, że PC nie liczy. Idę przemyśleć swoje życie... albo i nie :D
Ciężko mi jeszcze wystawić ocenę, za krótko gram. (Uważam że oceny powinno się wystawić po co najmniej 15h lub kiedy to możliwe całkowitym ukończeniu).Początek jest dosyć toporny, sterowanie dziwne i trochę trzeba powalczyć, ale po przejściu pierwszego rozdziału o weselu już jest dużo łatwiej i na razie baaardzo mi się podoba. Klimat jest, ciekawe tło fabularne, ciekawy system dialogów. W ogóle nie zgadzam się prawie wcale z recenzją, która jest już wystawiona na gry online. Ktoś chyba pomylił symulator prowadzenia karczmy z grą przygodową. A to przede wszystkim prowadzenie karczmy, wzbogacone o fajne tło fabularne. Zobaczymy jak dalej, bo może za kilka godzin znudzi? Jeszcze nie wiem. Grałam około sześciu godzin łącznie i na ten moment jest spoko, czuć toporność niskobudżetówki, ale mi się już dobrze gra.
@up Weź proszę pod uwagę całość mojej wypowiedzi a nie tylko ostatnie zdanie, bo nie tylko o ilość pracy twórców mi chodzi prawda? Porównywać do RDR nie ma też sensu, bo to inny gatunek. Ja porównuję do gier podobnych czyli np. ostatnich dwóch RPGów Bioware. Zresztą szczerze za sam scenariusz Greedfall ma dla mnie tę samą wartość o ile nie wyższą. Nie wiem, nie ma sensu dyskutować chyba w tym temacie. Dla mnie po prostu Greedfall ma taką jakość scenariusza przy na prawdę przyjemnym gameplayu, że spokojnie powinien stać obok innych AAA. Zależy co dla kogo jest istotne w grach.
Ja ocenię dopiero jak skończę, ale na razie to 8,5. Jak zakończenie będzie mocne to dam 9. Ale mam już ponad 50 godzin, końca nie widać ale przede wszystkim co najważniejsze to było to na razie 50 godzin czystego mocnego contentu. To się dzisiaj już prawie nie zdarza. Wszystko co robisz ma sens fabularny. Połowa tej gry ma dla mnie więcej zawartości fabularnej niż Inkwizycja i Andromeda razem wzięte. A im dalej tym historia jest jeszcze lepsza i bardziej angażuje emocjonalnie. Wydaje się, że sporo wyborów będzie miało na prawdę duże znaczenie, ale to zweryfikować można dopiero sprawdzając inne ścieżki. Gdyby to studio miało większy budżet to by było mistrzostwo.
Teraz braki widać w wyglądzie skromnych lokacji i budowie świata i pewnie można by odrobinę pewne rzeczy rozbudować, ale uważam że budżet który mieli ulokowali idealnie.
Podsumowując o takie RPGi walczyłam! :D Mega, trzymam kciuki aby Greedfall osiągnął też sukces finansowy, aby Spidersi mogli dalej ucierać nosy wielkim studiom i ich grom usługam.
Też tak na początku myślałam, bo to tylko AA. Ale mam już ponad 50 godzin, końca nie widać ale przede wszystkim co najważniejsze to było to na razie 50 godzin czystego mocnego contentu. To się dzisiaj już prawie nie zdarza. Wszystko co robisz ma sens fabularny. Połowa tej gry ma dla mnie więcej zawartości fabularnej niż Inkwizycja i Andromeda razem wzięte. A im dalej tym historia jest jeszcze lepsza I bardziej angażuje emocjonalnie. Gdyby to studio miało większy budżet to by było mistrzostwo. Dlatego cena za tyle pracy jak najbardziej adekwatna.
MarcinRM można kupić u sklepikarza w New Serene tylko nie ma tego w zakładce z eliksirami, a obok z wykrzyknikiem, tam są itemy do questów. Nie wiem jak w innych miastach bo teraz już sama wszystko wytwarzam więc nie pamiętam czy też mają.
Z tego co widzę na portalu IMDB w zakładce Olivera jest Greedfall więc wygląda na to, że to on po raz kolejny tworzy dla Spidersów. :)
Jest już dokładna data premiery na Steamie, to 10 września.
Histeria hahaha. Nie no, raczej rzeczowe podsumowanie faktów, gdzie każdy Twój, jak i większość komentarzy to niezbity dowód ;)
Acha, mam tylko nadzieję że na inne komentarze o wyraźnym seksistowskim zabarwieniu typu "kobietom wystarczy pokazanie balonów i może grać byle jak " też tak gorliwie zareagujecie :)
Moderator: Czytajcie ze zrozumieniem, bo to już kolejna taka reakcja. W komunikacie jak byk wisi "WZAJEMNEGO". Dotyczy on całej dyskusji, a nie tylko jej ostatniego posta.
Miałam na myśli użytkowników zarówno konsol jak i PC. Ale niewykluczone, że trafi też na Xboxa w przyszłości. Zacytuję artykuł GOLa z 29 stycznia:
"Studio Quantic Dream nawiązało współpracę z chińską firmą NetEase. Od tej pory dzieła tego zespołu będą trafiać nie tylko na konsole PlayStation, lecz także na wszystkie inne liczące się platformy".
Chyba najsłabsza interaktywna przygodówka w jaką grałam, a grałam w kilkanaście. Chyba nawet we wszystkie jakie są. Bardzo mnie nudziła. Jeśli chodzi o to studio to Heavy Rain i Detroit dużo lepsze. Ale cieszy, że teraz użytkownik każdej platformy będzie mógł to sprawdzić sam.
Ja już kilka lat mieszkam za granicą, ale zawsze mi się wydawało że na tle innych nacji Polacy są dobrze wychowani, traktują kobiety z szacunkiem, są pracowici, inteligentni i elokwentni. Po tej dyskusji gdzie momentami czułam się wręcz zaszczuta przez stado samców, którym kobieta śmie tłumaczyć jak jej płeć sie czuje. Nigdy więcej.
Ta dyskusja to teraz atak personalny na mnie? Co za rynsztok.
Moderator: Prosimy o uspokojenie emocji i zaprzestanie wzajemnego się obrażania. W przypadku niedostosowania się do tej prośby Administracja lub Moderacja podejmie przewidziane Regulaminem Forum -> https://www.gry-online.pl/regulamin.asp?ID=2 działania.
Za każdym razem kiedy myślę, że już nie można być bardziej niekumatym to zawsze ktoś mi udowadnia że jednak można. XD Serio, idę stąd bo się uwsteczniam z wami.
@up A widzisz w tej dyskusji jakąś inną kobietę oprócz mnie i może Anety? Bo mi się wydaję że to właśnie "faceci" ze mną dyskutują teraz? Ja nie mogę, wychodzę xD
Musiałabym was wszystkich najpierw odesłać do definicji seksizmu, później rozrysować problem niczym Gmoch, a na koniec napisać zajebiście długi esej żeby dalsza dyskusja w ogóle miała jakiś zalążek sensu. A i tak niektórzy musieliby by jeszcze najpierw posiąść umiejętność czytania ze zrozumieniem, czego u połowy komentujących nie odnotowałam.
I tak uważam że warto walczyć o swoje przekonania nawet jeśli nie zbawię nimi całego świata. Trzeba jednak wiedzieć, gdzie warto a gdzie nie ma już nadziei. Dlatego w tej dyskusji to mój ostatni komentarz, szkoda czasu, mam dziś ciekawsze rzeczy do roboty. ;)
A to wy, dyskutujący tu faceci w większości sprowadziliście ten temat do wyglądu kobiet i seksu i jej zamierzchłych nagich fotek. No i tym samym pokazaliście dokładnie jak wygląda typowa seksistowska postawa.
@Maddred ale co ma jej nagie zdjęcie do jej umiejętności gamingowych? Seksizm polega również na tym, że ktoś nie potrafi rozdzielić seksualności kobiety od jej rzeczywistych osiągnięć na innych płaszczyznach.
@drugi kolego jako że nie jesteś kobietą to abyś brał konstruktywny udział w tej dyskusji potrzebny jest chociaż minimalny level tak zwanej empatii. Nie odblokowałeś jeszcze tego perka.
Niestety ale problem seksizmu w grach doskonale zdefiniowały komenarze w tej dyskusji. Dziewczyna mówi, że ze względu ma płeć lekceważy się jej osiągnięcia. I tyle, a panowie oczywiście sprowdzili tę dyskusję do cycków i seksu, do tego jak to kobiety są na siłę pchane do gamingu i pełnią rolę obiektów seksualnych. A komentarze w stylu "kobiety same się o to proszę " to jak porównanie że nosząc spodniczkę prosimy się o gwałt. Nieliczni wyżej wyewoluowani mężczyźni tacy jak Persecuted czy Meelosh napisali coś mądrego to zostali zakrzyczani przez wielkich "samców alfa". Moje gratulacje, jesteście kwintesencją seksizmu.
Właśnie dlatego prawie żadna kobieta nie udziela się tu w komentarzach. Mi się czasem zdarza, ale zawsze, ale to zawsze liczę się z minusami, hejtem i super popularnym tekstem "do kuchni". A zaręczam was, że znam się na gamingu lepiej niż niejeden z was. Pracuję w gamigu, gram codziennie, czytam i dokształcam się codziennie w tej branży. A wy i tak pewnie podsumujecie, że to przez cycki. Rozumiem tę dziewczynę bo z tą samą frustracją mierzę się codziennie.
Pomijając tę wątpliwą "wizję artystyczną" to funkcje wymazywania obiektów czy ludzi ze zdjęcia ma większość podstawowych mobinych aplikacji do obróbki zdjęć od lat, z których może skorzystać spokojnie nawet amator. Także nie ogarniam gdzie w tym jakaś nowośc. :)
@Laterett masz trochę racji, rzeczywiście potwór właściwie grzecznie czeka żeby go ubić, ale jak gdzieś tam zauważyłeś nawet taki Wiesiek miał z tym problem i wieśkowy bies na dobrą sprawę też jakimś wyzwaniem nie był. Może Ci mniejsi przeciwnicy będą ciekawsi, zobaczymy. Z drugiej strony trochę mi się wydaje, że tu walka jest wzorowana na DA Origins, jest aktywna pauza i raczej ten pewien element strategii wymusza niejako taką bardziej statyczną rozgrywkę? Hmm w DA mi to nawet nie przeszkadzało, trzeba będzie zagrać i się przekonać, może akurat będzie to satysfakcjonuje. Zgadzam się co do Horizona, uwielbiam tam walkę, jest mega dynamiczna, ale też tam animacja i ruch postaci jest na najwyższym poziomie.
Generalnie ten gameplay wisi w sieci już dwa tygidnie, ale mniejsza, dobrze że gry-online w końcu coś zaczęły pisć o tej grze. Dla mnie super, w końcu jakieś pełnokrwiste RPG w tym roku., z frakcjami, wyborami, towarzyszami, fajnym drzewkiem umiejętności, ciekawym settinigem. Spoko, widać inspiracje starym Bioware, o czym twórcy zresztą sami wspominali. A, że drewno? Trudno, to nie jest studio z gigantycznym budżetem, ja tam nie mogę się doczekać i trzymam kciuki za tę grę, to może kolejną dostaniemy na poziomie AAA :)
Do teraz zbieram szczękę z podłogi. Zajebisty zwiastun! A po Keanu to już w ogóle POZAMIATANE. Jutro zaklepuje urlop na kwiecień xD
Ja wiem, że to już ograny komentarz, ale w końcu, po miesiącach spekulacji i siedzenia jak na szpilkach - jest i sławna EPICKA BURZA! Ludzie odpalajcie Skypa i dzielić się tą ekscytacją za znajomymi. Mam nadzieję, że ktoś to będzie streamował. :D
Dla mnie The Council to była najlepsza epizodyczna przygodówka w jaką grałam ( a grałam chyba we wszystkie) więc dla mnie super info, że to studio zabrało się za kolejny projekt, jeszcze w tak ciekawym Universum.
No właśnie kolega topyrz troszkę popłynął. :D Ale ja już wyraziłam swoje zdanie i dalej mi się nie chce.
@up Dla mnie te filmy (a prawie wszystkie widziałam) są równie męskie co kobiece. Zależy kto co lubi, płeć nie powinna tu grać roli. Kategoryzowanie bez sensu po prostu.
A to "męskie" kino kobiety też mogą obejrzeć? Może chociaż zerkać zmywając naczynia?
Dobrze, że gdzieś tam wplecione w tekście pozwolenie :D
Całkiem fajnie to wygląda, biorąc pod uwagę to studio i możliwości to jest naprawdę dobrze. Dzięki a gameplay, bo na gry-online cisza i jakoś przegapiłam, że wyszedł nowy filmik.
@Up ja akutrat od początku twierdziłam, że Anthem to będzie sroga porażka.
@kotonikk Racja, wątpię żeby to się udało, ale nic innego już nie pozostaje jak ten jeden złoty strzał. EA ostatnio pozwoliło na typowego singla w dodatku liniowego, mam tu na myśli Jedi Fallen Order, więc wygląda na to, że gdyby Bioware chciało, to może i by dostało zielone światło na rasowego singlowego RPGa w stylu Dragon Age Origin, tyle że z nowszymi mechanikami i rozwiązaniami, na które wszyscy fani tak bardzo czekają. Pytanie tylko, tak jak napisałeś, czy oni w ogóle jeszcze potrafią.
Logicznym byłoby wyciągnąć wnioski i po spektakularnej porażce sieciowego Anthema, wyjąć z kosza projekt Joplin oraz używając choć ociupeńki szarych komórek zrobić jednak z Dragon Age'a porządnego singlowego RPGa. Jeśli cokolwiek, to tylko taki scenariusz może jeszcze ocalić Bioware.
Polecam w stoczni zrobić statek kanonierke i przydzielić do eskortowania statku handlowego. Piraci jak na razie bez szans i nie musisz się wtedy tym martwić. Tylko wtedy na brzegu swojego miasta dobrze postawić dwa działa bo piraci będą się mscić jeśli obronisz swoje statki handlowe. A wtedy działa z wyspy ich skutecznie załatwią. U mnie działa na razie :)

Pograłam kilka godzin łącznie i na razie nie narzekam na balans. Ludki nawet zrobiły paradę na moją cześć :D gdyż chyba podobają im się moje poczynania. (widoczne na screenie)
Na ten moment gra przypomina bardzo stare dobre Anno 1404, ale z ładniejszą grafiką i bardziel czytelnymi zależnościami. Nie wiem czy trochę nie za bardzo podoba nawet, ale ciężko powiedzieć po samej becie. Jak na razie gra na plus. Z oceną wstrzymam się jak już nagram kilkadziesiąt godzin.
Czyli jednak da się postawić na swoim będąc pod EA. Da się zrobić grę na silniku jakim się chce, da się zrobić typowego singla, da się bez mikro i innych multi. Może po prostu trzeba mieć metaforyczne jaja.
Przynajmniej na tę chwilę tak to wygląda. Aż obejrzę sobie tę transmisję o 20.30.
Jedynka miała mega przyjemny gameplay, Aloy też dało się lubić. Mogli by pogłębić elementy RPG oraz postacie poboczne, ale myślę, że to właśnie zrobią. Jedyneczka ma ku temu świetną podstawę. Czekam :)
"Pracowaliśmy nad czymś bardzo fajnym, niezwykle reaktywną grą, o mniejszej skali niż Dragon Age: Inkwizycja, ale stawiającą znacznie mocniej na wybory graczy, towarzyszy i głębię – opisuje jeden z deweloperów. - To smutne, że ta gra nigdy nie zostanie stworzona – dodaje."
Czyli w końcu robili to za czym fani tęsknią od ponad dekady... Jakie to smutne.
Skoro chcą robić gry sieciowe to kij im w oko, niech robią, ale niech nie nazywają tego potem Dragon Age. Bo żaden szanujący się fan tego szlachetnego tytułu nigdy w życiu nie kupi sieciowego plugastwa.
Bardzo się opierałam i wypierałam wszelkie znaki na niebie i ziemi, ale czas chyba mentalnie pożegnać się z moim najukochańszym Universum na zawsze.
A ja się cieszę ze zwycięstwa A Way Out jako gry wieloosobowej. Najlepsza wspólna przygoda z innym graczem jak dotąd, świetnie poprowadzona. Oby więcej takich produkcji :)
Najlepsza gra tego typu jaka wyszła, a wydaje mi się, że grałam we wszystkie "interaktywne filmy/przygodówki" jakie do tej pory powstały. ( wszelkie gry Talletale, Quantic Dream czy tytuły takie jak Untill Dawn i Life is Strange itp.)
The Council to mega klimat, świetna fabuła, ciekawe postacie, genialny system dialogów połączony z drzewkiem umiejętności, ciekawa eksporacja, ciekawe i niełatwe, (takie w sam raz do ruszenia mocniej głową) zagadki i przede wszystkie cała masa wyborów które naprawdę mają znaczenie. Jestem zachwycona. To była super przygoda. Ta gra przewróciła moją wiarę w ten gatunek gier.
Jedynie cutscenka z zakonczeniem krociutka i niesatysfakcjonujaca. Ale widocznie nie można mieć wszystkiego :)
No fajne te badania tylko tak się składa że mieszkam na Malcie (która niby jest dużo wyżej od Polski) i tutaj usługi i sprzedaż internetowa praktycznie nie istnieją, a jeśli już to wygląd stron wypala mi oczy. Tu się prawie nic nie da kupić przez Internet, bo zwyczajnie takie usługi tu nie są oferowane :) Polska jest 1000 razy bardziej rozwinięta i cywilizowana od Malty w wielu aspektach, a już na pewno w dziedzinie sprzedaży internetowej. Raport, choć zapewne bazuje na jakiś tam danych to jest oderwany od rzeczywistości jak dla mnie. (przynajmniej o sprzedaży internetowej)
@up no fajnie, że się pośmiałeś, dzięki Tobie rozważę karierę komika :p
Jednak fantastyczna gra nie zawsze równa się wielkim zyskom. Jakiś powód EA ma że zamyka te studia, znając ich to są to pieniadze. Wierzę że w przypadku DA i ME nadal są to na tyle duże zyski i potenjał na kolejne, że na razie Bioware się ostanie. (O ile będa grzecznie wypełniać założenia EA, a na to wygląda patrząc na Anthem). Czas pokaże, po prostu nie wróżyłabym tu tak rychło oficjalnego zgonu i tyle.
A to przyznaję wam rację, rzeczywiście mogą oddać universa w inne ręce.
Choć po tym jaką grą jest Anthem, to wydaje mi się że Bioware jest posłuszne EA jak kukiełka na sznureczkach, więc raczej im pozwolą zrobić jaszcze DA.
I taaaak, pewnie będzie to MMO'owy crap z trybem battle royal i wszelkim koszmarem singlowego gracza. :/ Ale jak wspomniałam kształt gier to już inna historia.
W sumie wniosek taki, że czy zamkną czy nie zamkną, to tak na prawdę Biowre nie żyje już od dawna.
Tego "tworu" nie chce mi się komentować.
Natomist co do komentarzy o zamknięciu Biowre to trochę za bardzo siejemy panikę :) Dragon Age powstanie niezależnie od porażki Anthema z bardzo prostego powodu. Nie zabija się kury znoszącej złote jaja. A DA nadal taką kurą jest, ostatnia część przyniosła ogromne zyski. Nie bez przyczyny mówiono o tym że Mass Effect również będzie kontynuowane. Oba Universa mają potężną rzeszę odbiorców mimo kontrowersyjnego odbioru ostatnich części. A ta potężna rzesza to wciąż potężne pieniądze dla EA. Dlatego moim zdaniem Bioware wcale nie jest obecnie zagrożone. :) Aczkolwiek kształt ich gier już tak, ale to już inna historia.
@Kapiszon500, dlatego właśnie napisałam z "szacunkiem dla fanów" multi oraz użyłam wyrażenia "egoistycznie". Mi nie przeszkadza, że powstają gry multi, każdy typ ma swoch zwolenników, ale przeszkadza mi kłamiliwy marketing. Przeszkadza mi, że najpierw ktoś twierdzi że to RPG action z otwartym światem, własnym bohaterem, kompletowaniem załogi, własnym statkiem, a po kilku miesiącach hypu wychodzi że to multi przypominający mechaniką zapewne bardziej Anthem niż Mass Effect.(może dosyć generalne porównanie ale coś w tym jest) I taaaaak początkowy marketing był specjalnie z pełną premedytacją mylący. Dlatego tak po prostu, po ludzku, za moją zniszczoną nadzieję na nowego singlowego RPGa, która trwała jakieś pół roku, życzę im właśnie ostrego rozwolnienia na święta. :)
@radekplug no tak, bo przecież słowo Piratka ma jedno znaczenie. A jakbyś tak zerknął na moje profilowe to zobaczył byś statek w tle, a jakbyś tak zerknął w moje polecane gry to może mógłbyś pomyśleć, że jestem zagorzałą fanką Isabelli z Dragon Age, a może ani jedno ani drugie nie jest przyczyną takiego nicku, kto to wie :D Co do 40 letniego Zbyszka z Sosnowca to jedyną analogię znajduję w tym że pochodzę z Radomia, ^^ I choć nie wiem co moja płeć ma do tej dyskusji, to akurat moja tożsamość jest banalnie prosta do zweryfikwania, gdyż moje konto podpięte jest do Instragrama z prawie 300 zdjęciami w tym z również z grania na PS4 i PC. Polecam również jeśli szukasz info o podróżach. ;)
Acha... właśnie ta gra przestała dla mnie istnieć. Cały hype poszedł w p... Dlaczego nikt na starcie nie powie wprost że to kolejne multi? Tylko pozwalają się hypować normalnym, prostym singlowym graczom?
Z całym szacunkiem dla fanów (róbta co chceta) wszelkich Anthemów, Destiny i innych niby "copów" które reklamują się generalizując: "elementami RPG, świetną historią i indywidualnymi przeżyciami" zamiast nazywać rzeczy po imieniu i wprost powiedzieć to "kolejne multi z mikropłatnoscismi" .Tak prywatnie, egoistyczne mam świąteczne życzenie, żeby twórcy tych maszynkek do monetyzacji, dostali srogiego, trwałego, piekącego i rzadkiego rozwolnienia. Na siedem pokoleń do przodu. Dziękuję za uwagę.
Haha, ja zrobiłam dokładnie to samo :D
spoiler start
Jak już się wie co i jak to fajnie się teraz wyłapuje drugie dno w wypowiedziach Solasa.
spoiler stop
Jak ładnie Panowie bronicie Pań, to miłe. Sama jestem nerdem totalnym I kompletnym więc mnie już w ogóle zdanie Skilgara śmieszy. :D Powielanie takich stereotypów jest totalnie bez sensu. Ktoś tu chyba jeszcze w poprzednim stuleciu mentalnie siedzi. Tak jak koledzy wspomnieli, wystarczy się dopasować, znaleźć partnera, a nie tylko kogoś z kim można robić dzieci.
Wyobrażam sobie jakbym była na miejscu tych fanów i czekała na zapowiedź kontynuacji jednej z moich ulubionych serii, dajmy na to DA a oni by na końcu wyjechali z DA mobilnym... FURIA level ulimate master. Zorganizowałabym powstanie jak Kościuszko.
A najgorszej, że w przypadku EA nigdy nic nie wiadomo i może skończyć się podobnie. Strach się hypować, takie czasy.
Niestety teraz nie mogę znaleźć tego artykułu, ale gdzieś czytałam że istnienie BioWare nie jest wcale zależne od Anthem bo prace nad Dragon Age już dawno ruszyły. A DA i ME to nadal kury znoszące złote jajka, których nie zabiją ot tak :) Dla mnie nawet logiczne.
Liczyłam, że zobaczę tę epicką burzę, o której mogłabym rozmawiać z przyjaciółmi na Skypie. ;D
Zgadzam się. Ja już gry nie dokończę bo po 40 godzinach, zanudziła mnie na śmierć. Nie dam rady. Moja ocena to 6.5 (i tak teraz myślę że za wysoka) i nic się nie zmieniło od mojego poprzedniego komentarza.
Wielu entuzjastów twierdzi że jak ta gra się nie podoba to jest za trudna. Oznajmiam, że dla mnie nie jest trudna, jest zwyczajnie bardzo słaba. Takie moje zdanie :)
Grę podobno robi Avalanche Software, tak wynika ze słów dziennikarza BBC na Twitterze.
No i pięknie :) Jestem bardzo ciekawa uniwersum czy settingu jaki obiorą. Chciałabym czegoś oryginalnego, czego ostatnio nie było, ale to tylko drobne marzenie. I tak jakiego by umiejscowienia dla historii nie wybrali to i tak od tego studia biorę wszystko :D Tak samo w sumie jak od Obsydianu.
Szczerze to życzę tym ludziom żeby jak najszybciej znaleźli sobie nowe prace i poukładali życie, a na Telltale powinni mieć wywalone. Wiem jak to jest, pracuje w podobnej branży. Po takich zwolnieniach z dnia na dzień ludzie mają czasem poważną traumę. Nie dlatego że nikt ich nie zatrudni, ale dlatego że nagle brutalnie ktoś zatrzymał i wyrzucił kawałek ich życia. Zamiast teraz pomagać Telltale, które ich tak potraktowało powinni mieć wywalone i iść dalej ze swoim życiem. Da się takie zwolnienia załatwić bardziej cywilizowanie, tam zrobiono to okrutnie. Historii Clem bardzo szkoda, ale chyba realne życia ludzi i to jak się potoczą są ważniejsze.
@katonnik - Właśnie znając już trochę to forum nauczyłam się, że za niepopularne opinie lepiej za wczasu przeprosić i mieć spokój :D a i tak zwykle znajdzie się ktoś kto chociaż rzuci tekstem "do kuchni" no ale to już ciężkie przypadki, nic nie zrobisz :) Co do polskiej lokalizacji to jej brak jest żenujący, zgadzam się. Mimo swobodnego angielskiego to i tak zawsze będę za tym, że polski język w grze sprzedawanej w Polsce powinien być standardem.
@taffer33 - No ja też tego zupełnie nie rozumiem, potem Ci towarzysze są jak kołki takie, a jak fajnie by było gdyby wraz z postępem fabuły pojawiały się nowe linie dialogowe z opnią towarzyszy komentujące najnowsze wydarzenia w grze.
Chyba każdy kto czytał HP, kiedyś marzył że sowa przyniesie mu list z zaproszeniem do Hogwartu. Niektórzy ponoć nadal czekają :) Pełnokrwiste RPG z własną postacią i własną przygodą w Hogwarcie! Proszę niech to się uda.
Ta gra jest w ogóle dla mnie bardzo przeceniona. Też bardzo chciałam, żeby była dobra, ale nie jest. Widziałam, że dobre oceny posypały się bardzo szybko, a ja nigdy tym pierwszym nie wierzę, zwłaszcza wystawianym po kilku godzinach grania. Rozumiem, że jest wielu graczy którym naprawdę się gra podoba, ale niestety ja się ogromnie zawiodłam i podzielę się odczuciami.
Mam jakieś 35 + godzin, obecnie gram już na siłę i jestem bliska porzucenia. W tym momencie oceniam na słabe 5 może 6. Jednak nie wystawiam nigdy ocen w profilu zanim gry nie przejdę całej lub jej po długim czasie nie porzucę.
Minusy na ten moment:
- PRZEJRZYSTOŚĆ: beznadziejny dziennik i brak informacji, nauczyłam się już trochę jak to ogarnąć i już tak nie błądzę, ale dopiero po kilkudziesięciu godzinach. Zadania w dzienniku się prawie w ogóle nie aktaualizują, wszystko trzeba pamiętać. To że już coś się zebrało, to że już kogoś się zabiło itp. NIby większy realizm, ale sory jak wracam to gry dnia kolejnego to mam prawo nie pamiętać, a dziennik nie podpowie...
- TUTORIAL równie beznadziejny jak dziennik, o ile z ogarnięciem walki i umiejętności jakoś sobie poradziłam czytając zwyczajnie opisy i testując czary itp tak nadal czasem idę na oślep (gram sorcerem i tworzenie postaci to był kosmos), najgorsze jest zarządzanie królestwem. Coś tam niby tutorial mówi na starcie ale niewiele, jest kilka opcji które w ogóle nie są wyjaśniane a tymbardziej ich konsekwencje. Musiałam się głowić jak w ogóle postawić budynek lol. Już nie mówiąc o upgradzie wioski w miasteczko. I znowu niby po jakimś czasie (DŁUGIM) metodą prób i bledów idzie samemu ogarnąć ale nie tak to powinno wyglądać...
- DIALOGI, NPCty wypowiadają się ciekawie, ale zdecydowanie za dłuugo (choć to oczywiście może mieć również swoich zwolenników) ale nasza postać to dramat, straszny pustak. Najfajniejsze dialogi były dla mnie w Expeditions Viking, jak ktoś grał to zapewne dostrzeże różnice. Tutaj czuję się jakby moja postać nie miała za grosz charakteru oprócz dosyć wyraźnego podziału na dobra/zła/obojętna. Zanim ktoś zapyta jaka jeszcze może być postać, podpowiadam: zabawna, flirciarska, religijna, zadziorna, zarozumiała no móstwo tego jest. Lubię jak w grach można się bawićć zachowaniem naszej postaci. W tej grze nasza postać jest niestety żadna.
- KRÓLESTWO: jak kolega wyżej napisał zarządzanie krolewstem chyba nic nie wnosi do gry. Nawet otoczenie się nie zmienia, tylko właściwie wszystko jest w cyferkach i tyle. Przydzielanie zadań ambasadorom przy stole odrobine przypomina mi przydzielanie zadań w Dragon Age Inkwizycja. Tylko, że tam mieliśmy z tego realne nagrody jak kasa, oręż, wpływy itp, a tutaj w sumie znowu tylko cyferki się zmieniają.
- PODRÓŻOWANIE - na miłość boską loadingów i ubijania mobów jest więcej niż fabuły już mnie trafa.
- FABUŁA, no wlaśnie... dla mnie akurat mega ważna sprawa, jest tu dla mnie miałka, nieciekawa, absolutnie sztampowa (bardziej się chyba nie dało) niewiarygodnie nudna jak na razie, i jedyny quest jaki wzbudził we mnie jakiekolwiek zaciekawienie do tej pory to quest naszej nieumarłej towarzyszki Jaethal. Ale na razie miałam tylko jego początek, nie mniej historia chociaż jedna zapowiada się ciekawie.
- POSTĘP - jestem w momencie gdzie w dzienniku nie mam absolutnie żadnego questa fabularnego ani pobocznego, mam tylko zadania królestwa i szczerze nie wiem co dalej. Misja z trolami zrobiona. Czy mam chodzic na mapie i szukac tych zadan, czy skupic się na rozbudowie królewsta i zadania się same odblokują czy co? I to jest kwintesencja tej gry, wieczna niepewność czy ja w ogóle w to dobrze gram? :D
Ciężko mi wymienić jakieś plusy,
KOMPANI: są ciekawi, jednak kiedy zaczynamy ich wypytywać to ilość tekstu jest przytłaczająca, wszystko rzucone na raz. Oczywiście nasza wielce charakterna postać pyta wszystkich dokładnie o to samo w dokładnie taki sam sposób. Wolałabym te dialogi odblokowyywać wraz z fabułą. Teraz już od bardzo dawna nie mają nic nowego do powiedzenia. Jednak OK, powiedzmy że ciekawi są. Bardzo polubiłam nieumarłą, gnoma i krasnolud jest niemożliwy z tym swoim udręczeniem ^^, lubię jak kompanii są trochę porypani, zamiast być ideałami. :)
No i jak na ten moment tyle, sama nie wiem czy dalej grać. Bardzo chciałam żeby ta gra wyszła, zapowiedzi były mega, bardzo się jarałam, a tu taki zawód. Nic mi tu nie gra. Gra jest dla mnie nieciekawa w ogóle. I będę podkreślać że nawet nie ma startu, ani porównania do POE 1 i DOS 1 a już o dwójkach nie wspomnę. W ogóle nie powinno się tych tytułów stawiać obok siebie.
Zanim ktoś tu zacznie się ze mną kłócić i snuć pretensje to weźcie pod uwagę że to tylko moje subiektywne zdanie. Z tego co widzę wielu ludziom się podoba i ja to szanuję. Po prostu gra w ogóle mi się nie podoba, a po zapowiedziach sądziłam że będzie mega. Może ja coś robię źle, może ja nie umiem docenić tej gry po prostu, nie wiem :D POE, DOS, Expeditions pokochałam ogromnie, a ta mi w ogóle nie podeszla :) I jak wspomniałam szanuję, że innym się podoba, jednak uznałam że warto podzielić się też negatywnymi wrażeniami.
No i wyszła mi epopeja. (a na NPCty to narzekam że za długo gadają^^)
@micin3 sorka to miał być osobny komentarz, a wyszła mi odpowiedz na Twój. :) Czas iść spać chyba.
Ogólnie gra jest mało intuicyjna dla mnie i mimo że kilka tego typu RPGów już za mną to tutaj czuję się jak dziecko we mgle. Mi chyba najbardziej brakuje znaczników misji lub chociażby odrobinę lepszych opisów w dzienniku. Czasem z tych opisów da się jakoś wykminic gdzie trzeba iść, a czasem jak nie zapamiętałam z dialogu to błądzę po omacku, albo ogólne nawet w dialogu nie jest to powiedziane gdzie dalej się udać.
Grałam sobie dzisiaj i wczoraj cały dzień i choć bardzo chcę, w ogóle nie rozumiem jeszcze zachwytów nad tą grą.
Dialogi. Niby wypowiedzi są ciekawie pisane, ale czasem bardzoooo długie i nasza postać bardziej prowadzi wywiad niż dialog. Zero emocji.
Jak do tej pory gra nie ma dla mnie nawet startu do POE i DOS. Nawet Expeditions Viking o bardzo niskim budżecie było dla mnie dużo lepsze. Wciąż daje szansę, nigdy nie oceniam gry ostatecznie tak wcześnie. Ale to tak tylko wstępnie :) Zazdroszczę tym którym gra się na razie podobała i mają w co grać, bo mało na rynku takich produkcji.
Na razie jest dziwnie. POE i DOS dużo bardziej mi się podobały. Może się rozkręci.
Co do kanoniczności, zgadzam się w 100 procentach może to być problematyczne. Rozumiem graczy, dla których to ważne, osobiście nie przykładam sama do tego wagi.
@Danuelx Co do odgrywania roli, obydwoje mamy trochę racji. Moim zdaniem są gry takie jak wspomniany Wiedźmin gdzie to właśnie w niego należy się wczuć, ale są też gry tworzone specjalnie, tak aby można było stworzyć bohatera na swój obraz, nie zaprzeczajcie. Nie po to jest kreator postaci i mnóstwo detali do wyboru żebym ja jako kobieta tworzyła łysego koksa. :) Po coś też mam opcje dialogowe, po to żebym JA kreowała bohatera, a nie bohater mnie.
Osobiście preferuję takie RPGi. I dla mnie to jest dużo bardziej słuszne założenie RPGów. Ale co gracz to opinia przecież :)
Co do artykułu dla mnie wniosek jest jeden, zagram bo jest kobieta inaczej bym nie zagrała na 100 procent. Rozumiem też was że Assasunowi w kreacji bliżej do Wiedźmina, choć i w tym wypadku tak prosta sprawa jak wybór płci mi robi różnicę.
RPGi jak sama nazwa wskazuje to odgrywanie roli i dla każdej gry która pretenduje do tego miana wybór płci powinien być standardrem. O ile główny bohater nie jest wcześniej "gotowym" bohaterem jak było to w Wiedźminie to zupełnie nie ogarniam jak można nie dać tak oczywistego wyboru. Zagrywam się w prawie każde RPG jakie pojawia się na rynku a gry np studia Pirania Bytes czy ostatni Vampyr czy chociażby rodzima Regalia odrzucają mnie na starcie właśnie dlatego że nie mogę wczuć się w faceta, sorry. Twórcy sami pozbawiają się moich pieniędzy tylko z tego jednego powodu. Wiem, żadna strata :) , ale nie sądzę, że jestem w tym sama. Podsumowując cieszę się z obietnicy Ubisoftu.
Ps. Komentarze o kuchni nie są oryginalne ;) To tak na zapas ;)
Dla mnie rolę play to odgrywanie postaci, odrzucam wszystkie RPG gdzie nie mogę grać kobietą. Wyjątkiem był Wiedźmin. (gdzie brak kobiecej postaci jest oczywisty i mi to nie przeszkadzało). Próbowałam grywać kiedys w RPGi mężczyzną i nie umiem się wczuć, sorry.
@Dook8 Pierwszy dodatek zajał mi może ze 4 godziny...zrobione wszystkie misje poboczne, które właściwie robiły się prawie same idąc wątkiem głównym.
Grało się niby fajnie, ale ja się dopiero rozkręcałam, a tam nagle koniec. Jak z tym dodatkiem jeszcze nie wiem.
@bluesme
Studiowałam angielski, mieszkam na Malcie, pracuję tylko w języku angielskim, a nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak RPG po polsku. Koniec i kropka.
Nic tu znajomość nie ma do rzeczy. Koniec końców zagram po angielsku, ale z wielkim żalem. Rozumiem też, że Polacy chcą grać w ojczystym języku a nie specjalnie w tym celu muszą uczyć się angielskiego skoro na co dzień z nim nie obcują.
Za każdym razem miniatura tego zdjęcia kojarzy mi się z pudełkami prezerwatyw.
Nie wiem czemu to napisałam.
EA, BioWare, ja, grzeszny trójkąt miłosny.
Brudna forsa, plugawe zamiary.
Niemoc i intrygi.
Epickie burze na Skypie.
Dobrze, że rozumiesz :D
@Up Mi zależy żeby wydawali dobre gry, bo jestem wielką fanką chociażby trylogii Mass Effect i nie chciałabym żeby ponownie popełniono to co w Andromedzie w kontynuacji, jak również DA Origins to moja absolutna pierwsza giercowa poważna miłość, więcz zwyczajnie boję się, że kolejna gra z serii będzie bardziej sieciowa ze skrzynkami niż singlowa z dobrym starym naciskiem na fabułę. Ot tyle. Każdy ma inne upodobania ja mam takie, i chciałabym żeby EA przesttało psuć moje ulubione universum i światy. Komuś może się podobają nowe gry Bioware, komuś to wisi tak jak Tobie, a komuś już się nie podobają tak jak mi i próbują z tym walczyć. Dosyć prsta sprawa. :)
67% procent zysków EA pochodzi z gier gdzie są skrzynki... Jak wszystkie państwa pójdą za przykładem Belgii to może EA zamiast skupiać się na srogiej monetyzacji w wkońcu będzie musiało wydawać po prostu .... dobre gry. Marzenia.
Łał... Sama nie wiem który przekaz mnie bardziej rozwalił:
- teskt że dwa wybory w dialogach zwiększają immersję w RPGu (sic!)
- tekst o łączeniu graczy poprzez rozmawianie o epickiej burzy na Skypie
I takie oderwanie od rzeczywistości prezentuje legendarne kiedyś studio...
Ja nie wierzę, że oni takie rzeczy wygadują na głos.
Zrobiłam trzy dłuższe serie z grą, dochodząc chyba do 6 może 7 szpitala i wymiękam. Powtarzalność mnie zabiła. Ileż można przy każdym scenariuszu stawiać to samo od nowa, urządzać to samo od nowa, zatrudniać do tych samych pomieszczeń od nowa, rozgrywka za każdym nowym "poziomem" każe robić to samo od nowa zanim tak naprawdę przejdziemy do głównego zadania danego scenariusza. Naprawdę schodzi trochę zanim się to wszystko ponastawia od nowa. Ot rozrywka może na trzy dni, nic więcej. Słabo jak na tego typu grę. Dla porównania Rollercoaster Tycoon 3 ogrywałam bardzo długo a i po przerwach miło się wraca. Tutaj nie ma dla mnie po co.
Dla równowagi kilka plusów, które w obliczu tego co napisałam wyżej niestety przegrywają:
- zachowanie ducha Theme Hospital
- przejrzysty, łatwy do opanowania interfejs
- przyjemna stylistka i animacje
- charakterystyczny humor pasujący do rozgrywki
- intuicyjne proste budowanie
Dałabym 7 ale koniec końców dałam 6,5 bo jednak grze, która znudziła mnie po trzech rozgrywkach nie powinnam określać jako "dobrej" choćby nie wiem jak stylistycznie była dopracowana. :)
Zrobiłam trzy dłuższe serie z grą, dochodząc chyba do 6 może 7 szpitala i wymiękam. Powtarzalność mnie zabiła. Ileż można przy każdym scenariuszu stawiać to samo od nowa, urządzać to samo od nowa, zatrudniać do tych samych pomieszczeń od nowa, rozgrywka za każdym nowym "poziomem" każe robić to samo od nowa zanim tak naprawdę przejdziemy do głównego zadania danego scenariusza. Naprawdę schodzi trochę zanim się to wszystko ponastawia od nowa. Zgadzam się z wszelkimi plusami jakie są wymienione w tej recenzji, ale niestety główny minus powtarzalności zabił dla mnie tę grę. Ot rozrywka może na trzy dni, nic więcej. Słabo jak na tego typu grę. Dla porównania Rollercoaster Tyccon 3 ogrywałam bardzo długo a i po przerwach miło się wraca. Tutaj nie ma dla mnie po co.
Dawno się tak nie zgadzałam z oceniami jak w tym artykule, jedynie osobiście nie biorę pod uwagę trybu multiplayer bo w ogóle mnie on nie obchodzi :) Obydwie gry świetne jednak moje serce skręca odrobinę bardziej w stronę Pillarsów.
Przeczytałam wszystkie zeszyty wraz z seriami pobocznymi. Serial ujdzie, ale całe życie czekam na porządną grę RPG . Aż dziw bierze, że taki materiał a nikt jeszcze się za to nie wziął.
Ja aż odpaliłam Warbanda z tego wszystkiego, jej wszystko takie drewniane, takie paskudne, a tak cudownie nadal grywalne. <3 Znowu mi pożera godziny. A co dopiero będzie grane jak wskoczy nówka.
Jako że Dragon Age Origins było i już chyba zawsze pozostanie moją najukochańszą grą ever, to jest to dla mnie najlepsza zapowiedź jaka wyszła w tym roku. Zagrywam się w gry nałogowo, ale nic dawno tak nie napełniło mnie sentymentem jak ziarno nadziei na podobną przygodę do tej z Origins. :)
Świetna informacja. Już w poprzedniej części spędziłam mnóstwo godzin i jeśli poprostu rozwiną to co już było i oprawią to w nowocześniejszą grafikę to sukces murowany. A co dopiero będzie jak jeszcze dodadzą coś nowego :) Długo czekamy ale chyba będzie warto.
Strasznie się jaram tą grą, oby zagrało co ma zagrać. Od przejścia POEII wróciła moja wiara w izometryczne nowe RPGi. :)
Liczę też bardzo na język polski, bo mimo że angielski mam bardzo dobry to nie ma jednak jak przyjemność z gry w ojczystym języku :) a z tego co wspomniał wyżej kolega trailer po polsku jest więc chyba polski to już pewniak?
Właśnie potwierdzono że gameplay'a nie zobaczymy jeszcze na najbliższym gamescomie. Możliwe że będzie jakiś nowy zamknięty pokaz, ale publiczny gameplay niestety jeszcze nie.
Ciekawe czy jest szansa na jakąś zajawkę na najbliższym gamescomie. Strzelam, że promowane będzie tylko Anthem ale... Czytam sporo zagranicznych giercowych mediów i tam często pojawiają się spekulacje, że nowemu DA będzie bliżej do mechanik i scentrowanej opowieści w stylu Origins a nie Inkwizycji. Oczywiście nie trzeba od razu w to wierzyć, mogą zmienić jeszcze projekt dziesięć razy, ale marzenia rzecz piękna. :)
W zagranicznych mediach jest wiele spekulacji, że może wyjść już nawet w 2020. To by było zbyt piękne żeby było prawdziwe, ale tak tylko mówię co wyczytałam :) i to z kilku źródeł.
Najbardziej oczekiwana przeze mnie gra w tym roku. A ten materiał mnie najhajpował jeszcze bardziej. Piękne tereny w fantastycznym wykonaniu. Serio zwykle u mnie grafika nie jest aż tak ważna, ale tu opad szczeny. Przypomniało mi się jak
zwalniałam Płotką w Wiedźminie, tylko po to żeby popatrzeć w grę światła na niebie, tu wyczuwam ten sam urok...
Ja bym chciała Toussaint! Wino, pałac, wino, wyścigi konne, wino, piękne widoki, wino, błędni rycerze i oczywiście wino.... ;D Niesione przez Geralta.
Drogi autorze, gra Expeditions Viking nie "obsadza nas w roli syna" a w roli potomka, gdyż można grać też córką. Dziękuję za uwagę.
Przy Expeditions Viking bawiłam się świetnie. Wybory nie są czarno białe, dzięki czemu przynajmniej mi, towarzyszyły większe emocje niż zazwyczaj. Historyczna otoczka też zrobiła mega klimat.
No, to już wiemy. Ale chyba czekać można? ;)
Ja właśnie ogrywam, może coś potem napiszę, na razie bardzo na plus wykorzystanie towarzyszki, która wcześniej była tą "drugorzędną" a mianowicie Ydwin. Nareszcie ma sporo do powiedzenia :)
Dziś premiera dodatku do Pillarsów, inne portale trąbią że nowe Dragon Age prawdopodobnie w 2020. Wy jak zwykle 100 lat za... wszystkimi i opisujecie ploteczki z gry online na przykład. Halo, co z wami? :D
@up
Już, już, bo Ci ten kij w tylnej części ciała uszkodzi płuca, specjalisto od emotikonek :D
Admin: Prosimy o uspokojenie emocji i zaprzestanie wzajemnego się obrażania. W przypadku niedostosowania się do tej prośby Administracja lub Moderacja podejmie przewidziane Regulaminem Forum -> https://www.gry-online.pl/regulamin.asp?ID=2 działania.
@Maniek Nie urodziłam się wczoraj. Wiem bardzo dobrze jak działa marketing, pracuję w marketingu, co nie znaczy że prywatnie po ludzku dwu letnie oczekiwanie pełne nadziei musi mi się podobać.
@Up Jezu Chryste. Weź przeczytaj ze zrozumieniem. Zakładam że może Cię to przerosnąć skoro luźna wypowiedz ze szczyptą sarkazmu to dla Ciebie dramat, więc wyjaśnię prostym, nieskomplikowanym językiem.- Wolałabym żeby grę ujawnili pół roku przed premierą a nie pięć lat. Tyle.
Nie cierpię tego że żyję w czasach gdzie codzienny hype na grę jest aż na DWA LATA ( mniej więcej) przed premierą. Nie liczę zapowiedzi z pięć lat temu. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest tak że nie lubię czytać o cyberpunku, inaczej by mnie tu nie było. Chodzi o to okropne nieskończone oczekiwanie :D To powinno być jakoś prawnie zakazane, a gra powinna być ujawniona na maks 6 miesięcy przed premierą. Wtedy można by chociaż odliczać. A tak ja tu sobie snuję wyobrażenia a kto wie czy człowiek w ogóle dożyje? :D
Jestem w szoku, po obu częściach Pillarsów i Divinity szukałam czegoś co wypełni pustkę, raczej nie podchodziłam z wielkim entuzjazmem do wikingów, zdając sobie sprawę z niskiego budżetu i idących za tym pewnych ograniczeń. Kolejny raz żyłam w błędzie. :D
Ta gra jest MEEEGA. Zaryzykowałabym nawet, że lepiej bawiłam się tutaj niż w najnowszym Divinity II. (ktore oceniam bardzo wysoko)
Klimat i osadzenie historyczne bardzo wiele wnoszą, dialogi choć krótkie to ciekawe, wybory ekstra, nawet praktycznie brak "voice actingu" po chwili przestał mi przeszkadzać.
Ta gra zasługuje na więcej, na kolejną część, większy budżet i kolejne godziny magicznej przygody.
Ogromny progres w stosunku do jedynki. Szereg usprawnień zadziałał a i fabuła była bardziej angażująca. Czekam na dodatki bardzo. Jak i na kolejne dzieła Obsydianu.
Mi się jej gra podoba, lubię taką ekspresję. Miałam nadzieję na bardziej słowiański wygląd, ale zapewne to kwestia charakteryzacji. Jedynie ten głos... Czy tylko mi się wydaje mega ciężki? Nie pasuje mi do Yen.
Ograłam wszystkie ich produkcje. Ze wszystkich ich gier najmniej interesowało mnie Borderlands, więc przeszłam ją na końcu. Żyłam z błędzie. Borderlsnds wymiotło. Genialny humor, mimo wiecznie niepoważnej atmosfery-poważne wzruszenia. Dialogi majstersztyk. Nawet wybory były chyba najbardziej znaczące. I boooska muzyka. Jedyne czego mi brakuje to jednak wolałabym więcej gameplay'a, jakiegoś większego wysiłku. Ale pomimo to, kurczę.... Strasznie słabo że kontynuacji raczej już nie będzie... Ech. Chciałabym :)
Na nic tak nie czekam, jak na dzień, kiedy ta gra zostanie oficjalnie zapowiedziana.
Czy by się premiery nakładały czy nie, dla mnie październik zapowiada się dosyć wybornie.
Mnie jeszcze interesuje jak ta gra będzie stać fabularnie. Czy ktoś obeznany z poprzednią częścią może się podzielić wrażeniami fabularnymi? Na co w poprzedniej częśći był właściwie największy nacisk? Fabuła, eksploracja, walka?
Sprawdzam wszelkie dostępne info o tej nadchodzącej części, ale wciąż jakoś ciężko mi poskładać co to będzie. Wychodzi mi takie hmm GTA w przyszłości z domieszką No Man Skya i wyczuwam elementy MMO może? Jak bardzo się mylę? :D
Ja mam IDENTYCZNIE, też zawsze wyobrażam sobie postacie w książkach i w grach ich widok jest dla mnie ogromnie ważny, na tyle ważny że zrezygnowałam już z bardzo dobrze ocenianych gier po godzinie grania albo nie zagrałam wcale bo nie umiem się wczuć. Rozumiem Twój ból. Ech...
Proszę państwa, mamy i typowych samców alfa! Ukrywających się za fikcyjnymi avatarami i ekranem monitora. I te oryginalne teksty na widok kobiety, uh aż kipi testosteronem. Oklaski ;)
@dzl wiem, wiem :) Chodziło mi bardziej bardziej o to, że zawsze chciałabym mieć taki wybór, kiedy to możliwe oczywiście. Rozumiem też, że nie zawsze ma to sens. W końcu w Wiedźminie dajmy na to, proste że z Geralta nie zrobią mi nagle Geralty :D i bardzo dobrze zresztą.
Ale po prostu baaaaardzo często dałoby się zrobić wybór płci a jest to olewane. Zawsze więc kiedy taki wybór dadzą jest to dla mnie ogromny plus.
No właśnie chyba z fusów, tak samo jak i rok wydania :)
To albo się jest rzetelnym i podaje się potwierdzone info, albo spekulacje lepiej zachować na no nie wiem... artykuły o spekulacjach? Potem weź tu zaufaj temu serwisowi i tak człowiek się sam musi dokopać do źrodla.
Czy mi się wydaje, czy co trzeci tytuł w klimatach post-apo / futurystycznych ?
Hmmm.
Dragon Age Forever <3
Choć moją największą obawą jest nie, czy powstanie, a w jakiej formie powstanie. Marzenie we mnie silne jest ;) Nowy KOTOR też biorę w ciemno.
I mało oryginalnie wyczekuję też zajawek Redów czy to Cyberpunka czy Wiedźmina.
Jestem też ciekawa jak ma wyglądać system walki, skoro tym razem będzie pozbawiony skryptów.
W grach tego studia, zwłaszcza w serii WD, zawsze fascynuje mnie jeden idealnie oklepany schemat, wybory kiedy...
(Spoiler dla tych którzy nie grali w poprzednie części)
spoiler start
kiedy możemy uratować tylko jedną osobę, to ma być ta chwila kiedy wielce przeżywamy, bo druga postać umiera... Tylko i tak zawsze za jakiś czas umiera też postać którą zdecydowaliśmy się uratować xD Ogólnie jeżeli w grze jakakolwiek postać miała szansę umrzeć a my jakoś temu zapobiegliśmy, to po prostu wiadomo że i tak umrze tylko później. Twórcom nie chce się po prostu uwzgledniac w późniejszym scenariuszu życia takich postaci, więc i tak są eliminowane.
spoiler stop
Ot cała magia gry pryska gdy już trochę to studio ograliśmy :D
Za namową autora popełniłam Doki Doki. W moim odczuciu straciłam kilka godzin życia, ale nie gniewam się. To było moje pierwsze Visual Novel i stwierdzam, że NOPE. Ale jak ktoś lubi, to prawdą jest że to straszny mindfuck xD ... really :D
Mi osobiście ogromnie dało do myślenia to, że wybory jednak nic nie znaczą i mega się cieszę że zostało to sprawdzone. Za iluzję wyborów dziękuję, zresztą cała ta recenzja świadczy o tym, że i ja bym się zawiodła, nieprzemyślany świat, nużące, nieuzasadnione walki, żle napisane, nudne dialogi. Kasa z kupowania na premierę zaoszczędzona :D Co potem zobaczymy, ale raczej jednak nie kupię lub kupię na jakiejś wielkiej promo.
@Czarny Wilk : "nie analizowałam z dbałością o szczegły wszystkich tych tytułów" to nie znaczy od razu pobieżne rzucenie okiem, nie pobadajmy w skrajności.
Meritum jest to samo, to są po prostu gry w coopie, a nie gry dla dziewczyn. Mnie jako totanego gamingowego freaka, dosłownie kłuje nerdowe serce, gdy widzę takie podziały, zwłaszcza w dziedzinie, gdzie spokojnie możemy na równi konkurować. I być może sram się o byle co, ale zewsząd te podziały mnie atakują, a zwłaszcza w obliczu nadchodzących mistrzostw w piłce nożnej. I trochę mi nerwy puszczają, bo podczas kiedy ja naku*iam w Football Menagera, moi koledzy czasem nie wiedzą kim jest Salah czy Mbappe, ale to ja jestem tą która powinna nie przeszkadzać w tym czasie.Okej, wiem że się rozpisuję (mam też kobiece cechy jak widać^^) ale generalnie w obliczu tych wszelkich podziałów musiałam dać ujście swojemu skrywanemu gniewowi i jakoś tak padło na kolejny bodziec, Twój artykuł. :D I jeszcze w obliczu wyzwania, nie mogłam po prostu dać wyrazu mojego niezadowolenia, teraz jeszcze muszę je argumentować :D Jakoś w RPG'ach jak się wkurzę to mi lepiej idzie. Cóż... słaba perswazja ^^.
Po prostu zostałabym przy tytule, który jest spoko, a z przedmowy skasowałabym te teksty o kobietach i artykuł będzie ok, żadna upierdliwa laska się już nie przyczepi.
@JeicamPL oryginalne oświadczyny :D
Generalnie ja bym się chciała podpisać pod wypowiedziami @Prosiacka i @Sary Tamer jednak. Widzę, że z Sarą się rozumiemy ;)
@Miodowy Zgadzam się, że to tylko metoda na napisanie kolejnego artykułu, jednak poczułam silną potrzebę wyrażenia swojego niesmaku. :D Po prostu zbędna generalizacja w jakiś tam sposób mnie drażni, czy w temacie gier, czy w temacie sportu. O ile od pojedynczych jednostek, ktróre potrafią tylko rzucić jakże oryginanym żartem "do garów kobieto" nie wymagam specjalnie podjęcia wysiłku umysłowego, tak od profesjonalnych serwisów jak GOL wymagałabym raczej nurtu uświadamiającego zamiast jeszcze bardziej wzmacniającego pewne szufladki, a właśnie w szufladki zamknął mnie GOL jako kobietę. Tyle.
Ech te walki z wiatrakami :D
@Czarnwy Wilk nie analizowałam z dbałością o szczegły wszystkich tych tytułów po kolei więc jeśli jest wśród nich taka ambitna produkcja to wybacz :), jednak i tak w ogólnym odbiorze artykułu przebijają te typu SINGSTARS czy lovers in coś tam czy SnipperClips . A czemu nie ma Divinity czy A Way Out czy chociażby Herosów? Jest zresztą mnóstwo bardziej ambitnych tytułów, które mogłby by być tutaj dodane dla balansu z tymi cukierkowymi żenadami i ogólnie można by tu dyskutować i dyskutować, w mojej ocenie jest to krzywdzący artykuł niestety tak po prostu.
Jestem kobietą i ogrywam sama takie tytuły jak Wiedzmin, Dragon Age, Mass Effect, Pilarsi, God of War itp a obecnie przerabiam sobie Divinity i te propozycje tych gier godzą w moje poczucie godności xD
Artykuł mógłby być po prostu o grach w coopie a nie o grach w coopie dla dziewczyn. Narawdę w dzisejszych czasach nikogo nie powinno już dziwić, że laski też grają... na poważnie.
Avipunk miło, że są faceci którzy widzą żenadę tych propzycji. Jestem kobietą i ogrywam sama takie tytuły jak Wiedzmin, Dragon Age, Mass Effect, Pilarsi, God of War itp a obecnie przerabiam sobie Divinity i te propozycje tych gier godzą w moje poczucie godności xD
Artykuł mógłby być po prostu o grach w coopie a nie o grach w coopie dla dziewczyn. Narawdę w dzisejszych czasach nikogo nie powinno już dziwić, że laski też grają... na poważnie.
Kiedy w sieci pojawiła się fala hejtów, nie brałam sobie jej wcale do serca jako, że nie docierało do mnie, że coś co ma w tytule Mass Effect może być aż tak złe. Z wielkim optymizmem zaczęłam swoją przygodę... i niestety zakończyłam ją niemalże jak wyżej wymienieni hejterzy! Jak można było tak to zepsuć?
MINUSY:
1. Bardzo słaby wątek główny - nic nie zapada w pamieć, brak jakiejkolwiek epickości, wszystko mocno nijakie, brak w tym wszystkim emocji. Dodam, że sensu tez trzeba mocno szukać oraz naciągnąć nieco wszelkie prawa logiki, aby go odnaleźć. Na głównej fabule zawiodłam się najbardziej, bo kiedy wszystko inne zawodzi gdzieś tam w głębi serca chcesz po prostu przeżyć zajebistą przygodę... Jednak nawet to zabrali.
2. Misje poboczne - to jakiś dramat, nie udało mi się w żadną zaangażować, robiłam je na siłę żeby odhaczyć.
3. Animacje- niestety hejt na animacje moim zdaniem przesadzony, ale po części uzasadniony, wyszła im plastelina o dziwnych proporcjach, a nie prawdziwe postacie.
4. Crafting - ile tam się trzeba nakombinować żeby ostateczenie ogarnąć ten system
5. KRYPTY PORZUCONYCH - najbardziej zmarnowany potencjał ever. Pierwsza jeszcze mega intrygująca i ciekawa, a potem nagle gracz uświadamia sobie że każda kolejna jest prawie na tej samej zasadzie, że nic Cie tam nie zaskoczy....że musisz je znowu otwierać na każdej planecie i zaczyna chcieć się od tego rzygac.
6. Opcje romansowe - Grając jako kobieta miałam do wyboru pociesznego Jaala lub głupkowatego Liama, nie no czad, dobrze że Reyes Vidal uratował odrobinę sytuację choć był t mocno okrojony romans. Dodam że faceci zostali chyba jeszcze bardzie pokrzywdzeni z Paskudą Peebe oraz Corą pozbawioną jakiegokolwiek charakteru. Nie wiem jak, ale udało im się to nawet bardziej zepusć niż w DAI. Wiem że dla niektórych opcje romansowe nie są w ogóle istotne, ale to moje prywatne odczucia, gdzie dla mnie realcje pomiędzy postaciami są zawsze bardzo istotne.
PLUSY:
1. System walki - Bardzo, bardzo miodna sprawa, która uratuje moją ocenę tej gry. Bo kiedy fabuła nudziła niemiłosiernie, kiedy plastelinowe ludki raziły w oczy, a Liam miał amebę zamiast mózgu wtedy można było odpłynąć przy walce... Dynamiczna, widowiskowa, mądrzejsze SI niż do tej pory, kombinacyjna, fajniutka. :)
2. Ładny świat - ale nie podniecałabym się jakoś szczególnie. Mogli tam zrobić wszystko, w końcu to nowa galaktyka, a nie zapierało mi dechu w piersiach.
3. Towarzysze? - bardzo naciągany plus, na pewno bardzo podobało mi się, że jeżdząc Maco nie było ciszy tylko towarzysze ciągle rozmawiali między sobą, dla mnie to takie spore smaczki w grze. Na duży plus Peebe (zadziorna, niezależna, z poczuciem humoru), Jaal ( głęboka osobowość, pocieszny, trochę nieporadny, z ciekawą hstorią), kroganin ( ciekawe ukazanie towarzysza ktory podobno najlepsze lata ma już za sobą) , pozostali towarzysze to jakies nieporozumienie. Liam miał potencjał zostania grupowym śmieszkiem ale właściwie to moja babcia jest bardziej zabawna, Vetra słabizna, Cora słabizna.
4. Atmosfera - choć dużo rzeczy nie grało, to sam świat, rasy, dialogi, klimat wciąż przypominał o starych ME, mimo wszystko ja osobiście czułam że gram w Mass Effect, była to gra mocno średnia, ale sam fakt zanurzenia się ponownie w tym Universum był cudowny.
Na koniec dodam, że każdy z nas ma jakieś inne oczekiwania względem gry, różne priorytety w ocenie. Podsumowuje jedynie własne, subiektywne odczucia. Chciałabym, najchętniej oceniłabym grę na takie 6.8 , ale że mocno się zawiodlam to daję 6.5
"Powoli zaczyna się okazywać, że gracze, którzy chcą "normalnie" pograć w grę bez żadnych ułatwień to stają się mniejszością."
I tego właśnie boję się najbardziej. Jak również tego, że za kilka lat wszędzie kampanie dla pojedynczego gracza będą traktowane bardzo po macoszemu, bo główną osią stanie się tryb multi.
A i @Dracula zgadzam się z Tobą co do tych lokacji w 100 procentach. Są naprawdę piękne i ich wykonanie i uroda zasługują na uznanie, ale co z tego, że piękne jak naprawdę po czasie męczyły.
Przydałby się jakiś mocniej zarysowany wątek fabularny w każdej. Choć jak wciąż będę podkreślać, że mi do szczęścia brakowało aby w zadaniach pobocznych poszli na jakoś a nie ilość. :)
@UP
Po 70 godzinach gry to ja nie byłam nawet w połowie, a tak jak Ty nie bawiłam się w butelki i wszystkie odłamki. Tam jest tyle misji pobocznych, które trzeba sobie znaleść ;) tyle misji dostępnych po operacjach na stole narad, misji od towarzyszy, że nie wiem jak w to grać żeby zrobić to w 70 godzin i twierdzić, że się grało na full.
Zresztą nie mam nic do tego jak to przeszedłeś, każdy gra jak lubi, niektórzy lecą tylko po wątku głównych i ich sprawa :) Ale niech mi potem nie wmawiają, że wszystko w tej grze widzieli i przeszli ją na "full" Damn.
Btw. skończyłam grę po 170 godzinach grając moją magiczką (przyznaję, że na normalu więc grało mi się łatwo i przyjemnie) I jak za jakiś czas przejdę ją drugi raz i to przykładając się bardziej, to będę mogła powiedzieć, że zrobiłam ją prawie na full. ;)
@UP
Naprawdę?
Wypowiadasz się o grze mimo że właśnie przyznałeś, że włączyłeś ją tylko na chwilę? Po co odpalałeś? Trzeba było gameplay obejrzeć i na to samo by wyszło ;>
@UP Sera jest lesbijką, dla mężczyzn dostępne kobiety to tylko Józka i Casandra no chyba że ktoś woli Doriana czy Byka ;) A czy Leliana wciąż jest zakochana w Bohaterze to zależy od tego jak ktoś prowadził rozgrywkę czy w ogóle miał z nią romans i czy w ogóle np dołączył ją do drużyny w Origins. Ja jako kobieta nie miałam z nią romansu w Origins i jakoś nie mówiła nic o zakochaniu w Bohaterze Fereldenu. Ona po prostu z założenia nie jest żadną opcją romansową.
Co do craftingu ja przez większość gry chodziłam z wykonanymi przeze mnie przedmiotami. I u mnie jakoś przez większość gry były lepsze niż te które mi wypadały. Nie wiem, może dlatego, że za profity kupiłam sobie lepsze schematy dla swoich postaci i generalnie rozglądałam się za schematami? W każdym razie bronie i zbroje robiłam przednie :D
@Predi2222
Jak jeszcze jesteś na etapie Azylu, a raczej tak, to tylko tam masz crafting, musisz sobie w Azylu pójść do kuźni i tam masz stoiska z tworzeniem broni oraz zbroi a także stoiska z ich modyfikacją. Na razie nie możesz tylko wkładać run, runy będą w Podniebnej Twierdzy dopiero.
Warto nie olewać po drodze surowców i ziół tylko zbierać wszystko to się potem przydaje :)
Jeżeli ta gra ma polegać na zabij potworka, zbierz surowiec, kup paliwo i leć na inną planetę z innym widokiem a potem zrób dokładnie TO SAMO i tak w kółko to ja nie widzę w ogóle przyszłości tej gry.
Jaki ona właściwie ma sens?
W każdym razie jak wiele razy tu padło - pożyjemy zobaczymy.
@ScovyT dobra dobra głodnemu chleb na myśli ;) Wszystko u mnie na swoim miejscu "piratka" to bardziej stan umysłu :D
Ja nie powiem, niektóre misje poboczne były spoko, ale zbyt mało, ginęły w tłumie misji powtarzalnych i nudnych. Może to dziwne co powiem, ale dla mnie było ich za dużo. Często robiłam je już na siłę. Np. po zrobieniu wszystkiego co się dało na Zaziemu, (oprócz odłamków i mozaik, tu wymiękłam) jak sobie pomyślałam, że każda mapkę mam tak zrobić to mi ręce opadały. Zdecydowanie wolałabym mniej misji pobocznych a lepszych jakościowo, nawet te mapki nie musiałby by być tak ogromne. :) No ale to moje zdanie :)
Z pobocznych podobała mi się cała historia i otoczka Crestwood więc z chęcią czytałam te wszystkie notatki i w ogóle, ale tak ja mówię to nieliczne przypadki.
@Predi2222
Mikstury zdrowia możesz uzupełniać tylko w obozach które rozbijasz lub w Azylu a później Podniebnej Twierdzy. Jak rozbijasz obóz to tam masz namioty kliknij na nie opcję 'Odpocznij' mikstury uzupełnią Ci się do ośmiu. W ogóle przy szybkich podróżach z obozu do obozu też się te miksury powinny uzupełniać. Jak chcesz więcej mikstur to za profity Inkwizycji można będzie kupić taką opcję przy stole narad.
Inne mikstury też są dostępne w obozach. Na takim stanowisku "wyposaż w mikstury" czy jakoś tak.
Co do mikstur to jeszcze jak są misje główne co jakiś czas jest skrzynka gdzie znowu możesz dobrać mikstury, ale to tylko w głównych :)
@Shadow00 z jednej strony niektóre uproszczenia są dla mnie w porządku ale AŻ takich w atrybutach się nie spodziewałam a nawet na bardziej zróżnicowane drzewka miałam nadzieję.
No ale wiele tej grze da się wybaczyć. Totalnie zgadzam się z tym co napisałeś gdzieś tam wyżej, że tą grę bardzo ciężko ocenić jako całokształt. Pewne rzeczy są w niej niemalże epickie (np. fabuła, przepiękne lokacje, towarzysze) ale pewne niestety leżą po całości (np. multum totalnie bezsensownych i nudzących misji pobocznych) Swoją drogą na misjach pobocznych się chyba najbardziej zawiodłam. W DA2 (pomimo słabych lokacji a raczej ich braku), trzeba przyznać że misje poboczne były na genialnym poziomie, miały fabułę, całą otoczkę, postacie które do tej pory pamiętam, trudne wybory... To była siła w DA. Nie wiem czemu tak się skrzywdzili pozbywając się zarąbistych misji pobocznych na rzecz natłoku misji a la mmo.
Na prawdę ciężko oceniać tę grę za całokształt. Mimo wszystko bawiłam się hmm epicko :) Już nie mogę się doczekać czwórki. (trochę sobie chyba poczekam)
:)
@Shadow00 po jakimś czasie każdemu towarzyszowi odblokowuje się jeszcze jedno unikalne dla niego drzewko umiejętności.
Nasz bohater też dostanie nową ścieżkę.
Simon3333 idąc Twoim tropem myślenia można powiedzieć, że gry w ogóle są dla dzieci bo skoro krasnoludki są dla dzieci to "ufoludek" z obcego albo wizje detektywa z "Zaginięcia Ethana..." pewnie są bardziej prawdziwe nie? ;D
Kwestia gustu, ja w fantasy się rozpływam i uwielbiam a osiemnastka niestety dawno za mną.
Mnie cieszy, że takie Dragon Age Origins wciąż wysoko, Skyrim za to w ogóle nie dziwi :)
Zdecydowanie powinna powstać nowa nazwa dla tego typu gier. Jak już wiele osób przede mną wspomniało jest to film interaktywny.
Gra polega na tym, że w większości się ją ogląda a nasz udział to wybór dialogów, od czasu do czasu trzeba sobie poklikać odpowiednie klawisze.
PLUSY:
- Bardzo ciekawa fabuła ze świetnym komiksowym klimatem, jest w tym wszystkim trochę old schoolu.
- Fantastyczna kreacja postaci, każda z nich jest wyraźnie zarysowana.
- Wiele niespodziewanych zwrotów akcji.
- Wciąż jesteśmy ciekawi co będzie dalej.
MINUSY:
-Miałam wrażenie, że najlepszy był pierwszy sezon a każdy następny trochę tracił przy czym ostatni był najsłabszy.
- Cała gra jest krótka, bo do przejścia w dzień lub dwa. (chociaż wolę krótką grę a dobrą niż długą a beznadziejną^^)
Czego bym chciała więcej? Eksploracji. Ten aspekt jest tu potraktowany wręcz minimalistycznie. Uważam, że tego typu gra sporo by zyskała gdyby włączyć tu jeszcze więcej eksploracji właśnie :) Ale to już moje "widzi mi się"
Nie mniej jednak gra dała mi bardzo dużo frajdy i emocji i tak naprawdę wciągnęła baaaardzo. Bardzo polubiłam się z tego typu przygodą i na pewno czekam na kolejne "interaktywne filmy" .
Polecam graczom, którzy wysoko stawiają fabułę i dialogi oraz lubią mieć wpływ na ich przebieg.
Moja ocena 9
Gra jest genialna. Wcześniej widziałam tylko parę odcinków South Park i nie specjalnie do mnie przemawiały, ale po przejściu gry zaczęłam oglądać i serial, zupełnie inaczej odbieram teraz ten humor.
Co do gry jako RPG
PLUSY:
- bardzo dobry system walki, zróżnicowany, dużo opcji, dużo możliwości a wszystko łatwo ogarnąć,
- lokacja mimo, że jedna i niewielka nie nudzi się, bo w różnych etapach gry mamy w niej nowe możliwości eksploracji,
- sporo poukrywanych skarbów,
- fabuła bardzo ciekawa i pełna ale to pełna zwrotów akcji,
- wątek główny ale i misje poboczne są świetne, nie można się nudzić,
- absurdalny humor z South Park na każdym kroku
- możliwość grania różnymi bohaterami podczas walk
- dużo itemów które można ulepszać,
- możliwość modyfikowania swojego wyglądu praktycznie na każdym etapie rozgrywki,
- ciekawy system przyznawania punktów (znajomi na FB),
- przejrzysty interfejs
MINUSY:
ciężko jakiekolwiek znaleźć, na początku zdenerwowałam się, że jako kobieta nie mam możliwości zagrania postacią żeńską, jednak podczas gry zorientowałam się, że raczej granie kobietą by nie wyszło :] I później w ogóle mi to nie przeszkadzało.
- minus za lokację w Kanadzie. Wiem że pikseloza w tej misji była celowa, ale bardzo umęczyła mnie ta lokacja. -nauka pierdów była momentami denerwująca.
Jednak są to tak małe minusiki wobec geniuszu tej gry, że odjęłam tylko pół punktu.
Gra dla osób, które lubią RPG i których oczywiście nie zniesmaczy humor South Parku ;) a raczej docenią jego dwuznaczność ;) Fabuła jest bardzo wciągająca a cała otoczka niemalże wzorowa.
Ech jak zwykle kobieta w grach dyskryminowana, muszę grać postacią męską... Bez sensu :]
Hydro2 czy przesadzam czy nie, wiem jedno. Mam dwa laptopy, na żadnym nie da się grać. Dodam, że teoretycznie na jednym z nich powinno się dać grać. Ale NIE, nie da się. Chciałam powiedzieć, że kiedy czekałam tę parę lat, po czym pewnego pięknego dnia podjarana do granic możliwości odkryłam, że mój sprzęt tak strasznie dał dupy to jedyne co mogło wyrazić moje emocje to bardzo niecenzuralne słowa, których nie wolno mi tutaj użyć :)
Ja rozumiem, ze odpowiedzią jest inwestycja w nowy sprzęt, może.. jakbym żyła w Norwegii lub Danii. Ale nie, żyję w Polsce i na nowe jeansy zbieram dwa miesiące, więc nie mówmy nawet o nowym sprzęcie. :) I nie wyrażam tutaj swojej frustracji co do Bioware, nie powiem, że gra jest zła i niedobra i w ogóle ble. Powiem tylko, że wy tu o Denuvo czym jest, czym nie jest czy złamane czy nie złamane.
A ja CHCE grać. To jest dylemat. :D
Ale macie życiowe problemy :]
Niektórzy nie mogą zagrać wcale, bo ich sprzęt jest do dupy. To jest problem. Spać w nocy przez to nie mogę :D
vito74m Plany są i to dalekosiężne, bo poważnie myślę, żeby poczekać dłużej i ustukać jakoś fundusze na stacjonarny :) Stacjonarny będzie na dłużej i jak coś można zrobić upgrade. A jak kupię laptop, pewnie za trzy lata znowu będzie do wymiany :]
Ewentualnie wymyśliłam, że mogę grać w lotka lub sprzedać nerkę. To jedyne sposoby na przyspieszenie mojej przygody z DAI :D
A maila już zapisuję.
A Ty grasz już? Jakieś pierwsze wrażenia?
kubapol21
Czy musisz tak perfidnie spojlerować? Chce przeczytać wszystkie opinie o grze, bo sama jeszcze nie mogę zagrać więc na razie wypełniam ten czas łapiąc różne info. Jednak naprawdę nie chce wiedzieć co się wydarzy w fabule zanim sama tego nie odkryję.
Vito74m po Twoich wypowiedziach uznałam, że wiesz o czym mówisz a ja potrzebuję porady kogoś kto ogarnia więc zarejestrowałam się, żeby się z Tobą skontaktować.
Przynajmniej będę wiedziała czy jest szansa, że odpalę DAI, czy już mogę planować zemstę na Bioware ;)
vito74m czy mogłabym prosić Cię o prywatną poradę odnoście DAI? Nie chce tu zaśmiecać komentarzy. Gdybyś mógł napisz [email protected]