Ta gra jest mega dziwna. Niby duży, różnorodny świat, a przejechałem się kawałek od pierwszego miasta do tej wielkiej wieży i dosłownie nic po drodze nie znalazłem. Owszem tu ktoś se siedzi, tam z krowami chodzi, jakaś mała, urokliwa wioska, ale żadnych itemow, jaskiń itd. Nic. Tylko se pooglądać można. Pojechałem dalej, do najwyzszej góry i też nic. Jeszcze na koniec mnie wywaliło, bo koniec mapy. Przeciwnicy to sami bandyci, których po co w ogóle zabijać jak i tak nie ma expa. Mam kilka godzin na razie, ale czarno to widzę. Nie wiem, czy mam za questami leciec, żeby się coś działo? Myślałem, ze eksploracja będzie coś ja w Skyrim czy Wiedźminem, a tu na razie po prostu jest pusto.