Proszę o pomoc! Mój egzemplarz gry, nawet na najniższych detalach, niemiłosiernie tnie, mimo posiadania komputera z Win10.
Subaru 44S z CMR 3 to, jak sądzę, hybryda Imprezy ze Stanów i Imprezy S7 WRC '01.
http://www.blackbullet.com/webpix/poster.jpg
Nie do końca. ;) NFSHP2 wyszło przede wszystkim w bardzo nieodpowiednim momencie. Skok jakościowy pomiędzy NFS: Porsche 2000, a wspomnianą NFSHP2 jest olbrzymi. HP był najprościej rzecz ujmując lekkim rozczarowaniem, nawet w stosunku do niezwykle grywalnego także dziś Hot Pursuit '98.
Jednak jeśli masz dobre wspomnienia to graj dalej. :)
Udany ranking, bez wątpienia, ale trochę boli brak 3 gier rajdowych, za których wielu miłośników dało by się pociąć:
1. Colin McRae Rally - naprawdę?! Jak można zapomnieć o czymś bez czego nie byłoby gry z miejsca 6.? Gdyby nie sukces "jedynki" nie dostalibyśmy zapewne także DiRT Rally. A sukces nie przychodzi sam. W roku '98 nie było dobrego rajdowego choćby "pół-symulatora", po Sega Rally było parę lat posuchy. Nagle w roku dominacji Mitsubishi w WRC pojawia się CMR z rajdową szkołą, 12 świetnie "zeskalowanymi" samochodami, 56 odcinkami w 8 krajach, jednym z lepszych modeli jazdy w historii i wieloma innymi smaczkami, które wywołały opad szczęki do ziemi. Dodatkowo to co tam działo się "pokątnie" zasługuje na miano prawdziwych legend: samochód-poduszkowiec, samochód-wózek widłowy, ogromny żelek, porwania przez kosmitów w chyba 5 miejscach, kilka "zaświatów" i samochody dodatki.
2.WRC:Rally Evolved - prawdziwy "outsider" od studia Evolution Studios, którego niewielu pewne jeszcze pamięta. Tym czasem to moim zdaniem najlepsza gra rajdowa na PS2 i jedna z najbardziej dopracowanych gier rajdowych w ogóle. Licencja FIA WRC na sezon 2005, około 50 tras w 16 państwach, zgodnie z kalendarzem WRC'05, samochody S1600, WRC fabryczne i prywatne, koncepty, grupa B, cudowne, choć przesadzone WRC Extreme, genialny model jazdy, pełen pakiet uszkodzeń, sporo trybów gry, widzowie "żywo" uczestniczący w przejazdach, świetny pilot, który nie był "bierny", zagrożenia na trasie, które nigdy wcześniej, ani później się nie pojawiły (np. płonące lub zniszczone samochody konkurentów, płonące budynki, zerwane linie elektryczne, etc.), oprawa audiowizualna lepsza niż w WRC6 na PC z 2015 roku, masa smaczków, atmosfera WRC - a to same atuty ;).
3.Rally Championship 2000 - gra, której "zabrano" galerię, a która jak wspomniałem walczyła o miano najlepszej gry rajdowej na przełomie wieków. Gra ma swoje wady (model jazdy, "kwadratowe hopy) i zalety (model jazdy, masa samochodów, porządne długie odcinki, licencja BRC '98, grafika, którą stawiano ponad wszystko w CMR2.0, "trochę" ciekawostek). To za co pokochali tę grę znawcy i nie tylko to klimat. Nie ma bardziej klimatycznych gier, jak te z przełomu wieków. Atmosfera wyzwania podczas długich odcinków, walka z samochodem nie naprawionym do końca, przełamywanie barier po mozolnych ćwiczeniach, satysfakcja z przejścia z Kit Carów na klasę A8. Gdzie indziej to znajdziecie? Szkoda, że Magntic Fields zaraz po wydaniu tej produkcji splajtowało i zniknęło bezpowrotnie
Szkoda trochę braku "odpowiedniego docenienia" tych tytułów przez redakcję i użytkowników. Może kiedyś zrobicie osobny ranking choćby 25 najlepszych gier rajdowych... Mam szczerą nadzieję.
Ta gra jest niezniszczalna! Kupiłem ją w 2009 roku, za czasów "dziadka" Win XP. Grałem 5 lat, z większymi, bądź mniejszymi sukcesami, potem gdzieś się zagubiła na 1,5 roku. Przez ostatnie 11 miesięcy, z systemem operacyjnym Win 7 Ultimate grałem bez większych problemów. Teraz mam Win 10, a to cholerstwo dalej chodzi jak na Win XP. Mało tego, na najwyższych detalach, na grafice, z której nie da się wycisnąć niczego więcej działa tylko z lekkimi szarpnięciami, głównie w Anglii, Finlandii i Hiszpanii. Co tu mówić, gra dzieciństwa. Znam każdą trasę niemal na pamięć, każdy słupek, każde drzewo, czy krzak. Mimo to, każdy przejazd jest inny, dostarcza innych wrażeń. W doznaniach pomagają z pewnością skiny, których "po internetach" jest masa. Przechodzę karierę już 3 raz. Za każdym razem inne samochody, a w mistrzostwach końcowych inna taktyka. Gra jest banalna do opanowania i choć to dziwne w przypadku tak błahej zręcznościówki, dostarcza satysfakcji. Każdy samochód można "wyczuć", każdy jest inny, a jeśli ktoś jest wrażliwy i skrupulatny podczas jazdy to zobaczy nawet naturę każdego auta, co ja czyniłem ze szczerym zaangażowaniem. Trasy o temat na referat. Są bardzo dobre, ale czasami chciałoby się "więcej". Czasami sekcje powtarzają się, co szczególnie kłuje w oczy np. w Niemczech, przypominających Czechy. Mówcie co chcecie, ale CMR2005 to tytuł godny wspomnienia.
Dlaczego?
Czy pracuje z nimi kierowca, który zna się na rzeczy i jest mistrzem świata? Nie
Czy mają na oku pokonanie konkurenta i zgarnięcie klienteli jak za czasów CMR3? Nie
Czy mają doświadczenie w tworzeniu DOBRYCH gier rajdowych? Nie
Czy mają odpowiednie zaplecze finansowe? Nie
Czy im zależy? Chyba nie
Czego tu oczekiwać? To będzie ścierwo i nic na to nie poradzisz. Tak to będzie budżetowa zręcznościówka.
Tak wszyscy o niej zapomną. Ty też zapomnij i ściągaj kolejne mody do Rycha, bo warto. Mam rację?
Powiem szczerze, zapowiada się nie najgorzej... Powiadają, że w porównaniu do młodego, ale słynnego rajdowego "rozczarowania roku", czyli WRC5, SLRR wypada dużo lepiej. Może to być pomost między DiRT Rally, a WRC5. Sądzę, że radość będzie podobna do tej z WRC2010. Poza tym Milestone zrobili sporo fajnych samochodów, np.: niespotykane 106 Rallye, Saxo Kit Car, 504 V6, Lancer E6, Celica ST185, Xsara Kit Car, Focus WRC '99, Impreza S11 WRC '05. Trochę ciekawych tras np. w moim ukochanych Włoszech (San Remo) (zrobili je chyba, bo tam Loeb pierwszy raz stanął na podium w 2002), Grecji itp itd... Jestem spokojny.
"Paorro"- dobrze mówisz i to co powiadasz sprawdza się także w nieodżałowanym Rychu.
Z twoją formą jest trochę jak z hiszpańskim mistrzem Clio R3 Yerayem Lemes-Maciasem, co wygrywał w cuglach Wyspy Kanaryjskie w ośkach, a na szutrze delikatnie mówiąc nie radzi sobie.
"philantrop" Słowo "media" oznacza, tak na chłopski rozum to, że takowy zakręt to złoty środek między L2, a L6.
"Gry-Online Team" Brzydko, ze screenami jesteście w tyle! Dodano Hyudaia i20 WRC oraz szanowni państwo, dominatora VW Polo R WRC.
"Ko-o-ast-y", po co wywalasz swe słowa, skoro kompletnie mnie nie znasz. Kolego, interesuję się samochodami od bobasa, zamiast bawić się klockami, wpatrywałem się w czasopisma i uśmiechałem się gdy widziałem zdjęcia Pitusia Solberga zmierzającego po tytuł w 2003 roku. Tak około 8 roku życia odkryłem, że pociągają mnie rajdówki, a szczególnie seksowna A-grupowa Impreza 555. Teraz jestem ekspertem w swej dziedzinie. Grywam w gry takie jak RBR (ver.RSRBR2010), CMR2.0, CMR 2005, TRD3 i wiele innych. Taki dossier. Co do gry NFSU to co mianowicie ma się mi podobać?! Jestem fetyszystą i uważam, że przygotowane do sportu samochody nie nadają się do dalszego tuningu. Mają mi się podobać nadmuchane do granic zderzaki, lufy kałasznikowów zamiast wydechów, ohydne felgi? Dajcie spokój.
Nadchodzą MODERN MASTERS!!! Ahahahahahaha! Pewne są: Lancer Evo X, Impreza "American Dream" Higginsa, Focus WRC '09 i chyba jeszcze jakaś N-grupa.
Flying Finland Update... To hasło krąży mi po głowie od środy, bo wtedy usłyszałem o Finlandii w Dirt Rally. Te trasy są ... niesamowite. Na którymś odcinku jest taki piękny dwójkowy nawrót, po długiej podbijającej prostej... powiało Ouninpohją (Jyvaskylan-Corte), legendą. Oglądając on-boardy z Finlandii można zauważyć, że charakterystyka tras jest podobna do rzeczywistej, natomiast otoczenie jest trochu podobne do zawszonego Michigan z DiRT'a 3 (może mi się wydaje).
Codies dodali też 2 wyczekiwane samochody: Forda Focusa WRC '01 i Subaru Imprezę WRC S8 '01. Co do Focusa nie mam żadnych zastrzeżeń, jest on wykonany poprawnie, czysto. Impreza także została wykonana świetnie. Byłaby idealna, gdyby nie jeden szczegół... głos z A-grupowej Imprezy. Rzeczona Impreza 555 ma akurat ryk silnika z WuRCa. Niech lepiej to poprawią... i poprawią, jestem o tym przekonany.
kacper300zx [ 7 ] - Chorąży
Zaliczyłem wszystkie driving mission...........,ale ile przy tym było niecenzuralnych słów , że o Jeeezuuu , ale dałem radę :d
Na co zaliczyłeś? Ja bez trudu prawie każdą misję na brąz, z 9 na srebro i 000000000 na złoto. Klnąłem jak ... wiesz jak.
2 dni temu przeżyłem dramat. Moi kochani rodzice oddali do czyszczenia komputer bez mojej wiedzy, bo im "Internet mulił". Przy oddawaniu powiedzieli, że na pulpicie nie ma NIC ważnego. Ja nie pomyślałem wcześniej, żeby zrobić kopię zapisu rozgrywki i wszystkie kopie (miałem też ważny zapis TRD3, RBR'a i Re-Volta) zrzucić na pen-drive. Gdy uruchomiłem komputer i zobaczyłem ikonę Windows 7 wpadłem w rozpacz. Save gry mojego życia przepadł... GRACZE PILNUJCIE SIĘ, JEŻELI DZIELICIE KOMPUTER Z RODZICAMI!!!
Ładne panie, dobra grafika, lista supersamochodów nie uratują dobrego imienia Electronic Arts... To upadek...
Wiem, że już wygadałem się o tej grze, ale muszę powiedzieć coś jeszcze. Mam do czynienia z samochodami i motorsportem praktycznie od bobasa. Rajdy to moja pasja i dużo czasu spędziłem przy filmach w których Colin McRae, czy Marian Bublewicz objaśniali jak panować nad rajdówką, klepałem na klawiaturze w RBR, RFactor (raz), czy nawet w TDU i wiem jak może się zachowywać mocny samochód w rękach słabego lub mocnego kierowcy na niekompatybilnym sprzęcie O_O. Grając w jakąkolwiek grę nie wyobrażam sobie ustawienia wozu przed zakrętem niczym "Hołek" swojej Celici ST185. I tu dochodzę do sedna. TDU to bardzo dobry pół-symulator jazdy. Każdy samochód ma duszę i charakter. Każdy kryje niespodzianki i zalety i wady... Niektórymi kieruję się ciężko, ale to normalne. Kto ogląda Top Gear ten wie, że Koenigseeg CC8S to szaleniec i belzebub, a Lamborghini od zarania dziejów chciało cię zabić, i że Miura była przy wysokich prędkościach mówiąc delikatnie ... ciężka. :/ Nie podoba się droga hamowania, zachowanie w zakrętach, przewaga kierownicy nad klawiaturą? To proszę kupcie grę Richard Burns Rally i dopiero tam narzekajcie, bo Impreza to "kartonowe pudło" i "ciągle wywala z trasy". Tam czujecie te same problemy, ale da się nauczyć? Da się! Panowie nie podoba się to, uczyć się fizyki samochodu, albo spad.. (trochę za mocno się wyraziłem :P)! Nic nie przychodzi w TDU łatwo, a życie to nie jest bajka... Zamiast narzekać dajcie TDU drugą szansę, bo jest ono coś warte. Zaufajcie mi...
Zrobili nie tylko wersję na PC, ale też na PSX, jednak wydaje mi się ona jakaś taka ... dziwna...
https://www.youtube.com/watch?v=0qaJ0AfiGGg
6.5/10?! Poje**ło ich do reszty? Chyba trochę po macoszemu potraktowali to dzieło. Ta gra to nie zapełniacz czasu, ta gra ma "KLIMAT", jak żadna inna, jest pełna romantyzmu, przygody, walki. Samo to, że wsiadając w coraz to szybsze auta czuje się satysfakcję i dumę jest tego dowodem. Odcinki po 20 km to nie zbędna pierdoła, twórcy nie próbowali uciemiężyć graczy, tylko pokazać im piękno brytyjskiego krajobrazu! Model jazdy? Dobra, może się nie podobać, ale ten kto ma na głowie łeb i plecy i choć trochę zna się na rajdach wie, że to nawet zaleta tej gry. To mówiąc krótko LEGENDA!!! Drogi serwisie Gry-online.pl oceną 6.5/10 OBRAŻACIE i OŚMIESZACIE Brytyjczyków, którzy stworzyli grę Rally Championship 2000! Prawdziwą i słuszną oceną dla tego tytułu jest 9/10! Arrrgh...
Doszła! Otwieram paczkę i widzę oryginalną cenę podaną w funtach brytyjskich, otwieram pudełko i widzę ładną instrukcję oraz fajnie zachowaną płytę, moje oczekiwania rosną. Podłączam PS2, gra działa, jestem w ekstazie, oczy świecą ze szczęścia. W końcu widzę to legendarne intro, śmieję się jak dziecko, widzę oficjalne logo gry, uspokajam się. Wreszcie zaczyna się, włączam tryb rajdowej szkoły i zapalczywie słucham co Colin chce mi przekazać po angielsku z trudnym szkockim akcentem. Pierwsze dwa poziomy (novice i intermediate) przechodzę bez problemu, nie zdaję nocnego odcinka, to nic, zaczynamy właściwy gameplay. Przeszukuję opcje, pierwszy odcinek-Grecja Ibizą Kit Car, doznaję wrażenia, że gra jest jak na dzisiejsze czasy spartańska, próbuję okiełznać model jazdy. Potem kolejne, kolejne, kolejne, w końcu wklepuję kody na trasy i wozy. Po kolei poznaję UK, Korsykę, Indonezję, Australię, Austrię, Szwecję. Każda trasa urzeka na swój sposób: UK-leśne fragmenty, urocze hrabstwa, zmienna nawierzchnia, Korsyka:górskie trasy, miejscowości około alpejskie, strome zbocza, Indonezja:lasy deszczowe, plaże, fragmenty przez wioski, Australia:rozległe równiny, tajemnicze miejsca w lasach, Austria:klimat rajdu Monte-Carlo, zmienna nawierzchnia, zabytki, górskie serpentyny, Szwecja:trasy po grubym śniegu, wioski. Każdy rajd ma niepowtarzalny klimat, którego nie uświadczymy w DiRT Rally. Czuć atmosferę walki, romantyzmu rajdów z końca lat '90. 12 samochodów wykonano świetnie. Ustawianie auta przed odcinkiem to konieczność i przyjemność zarazem. Gra spartańska, bez pierdół, oparta na rajdowych zasadach, bez udziwnień. Naprawdę otworzyła nową epokę w świecie gier rajdowych. Gry takie jak Sega Rally, czy Network Q RAC Rally można porównać do pierwszego lotu w kosmos, Colin McRae Rally to lądowanie na Księżycu.
Jak dobrze pójdzie to modziarze będą mieli masę roboty. Tylko jedna rzecz mnie wnerwia na potęgę, dlaczego do TYLKO rajdowej gry dodają rallycross i hillclimb, już nie da się zrobić prostej rajdowej gry w stylu pierwszego CMR'a z rajdową szkołą i trasami nawet w Indonezji! Może znak czasów... Wiem co mi powiedzą inni "Nie narzekaj, bo nie ma na co", "Jak nie ma miedzi, to się na du*ie spokojnie siedzi." Pewnie, macie racje, kup sobie chłopie Colina z '98 roku na PSX. Te dodatki z innych dyscyplin będą trochę rozmywać rywalizację moim zdaniem. Dawniej ostatnim krokiem do topowych aut WRC było JWRC, czyli wygranie w klasyfikacji aut S1600 lub Kit Car, teraz jest JWRC z autami R2 i R3, później RC2 z autami R5, S2000, RRC. OK, te auta są fajne, ale rozwój trwa znacznie dłużej. Dawniej jak wpuścili cię w auto WRC to albo dawałeś radę i szedłeś walczyć z czołówką, albo paszoł won. Podobnie jest w kwestii gier rajdowych. No ale na razie, czekamy. Jeżeli robią RX i HC to niech zrobią urozmaicone tory, chociaż 3, ale z inną scenerią itd. O odcinki specjalne się natomiast zupełnie nie martwię.
Chcę Punto, Pumę i 2CV do 2005. Tylko chyba nie da się jakoś tak... Trudno, do diaska, mam 50 zł, PS2 i kupioną świeżutką kartę pamięci. Idziemy szukać i myśleć... no... wiecie nad czym.
Cris1991-> Ważne by było też uczucie wżynania się w nawierzchnię, przy nagłym i mocnym depnięciu po gazie.
ZGADZAM SIĘ Z PANEM El_Miczelov :) i PODPISUJĘ SIĘ OBIEMA RĘKAMI POD TYM CO POWIEDZIAŁ! Tylko powiedzcie mi jakie trasy mają być jeszcze stworzone.
drambek------->Dobra, dobra, już widać i czuć, że nie przepadasz za tą grą i nie lubisz aut gr.A. Wszystko zostało powiedziane, ja się wyraziłem, ty i inni. Ja nie zmieniam zdania.
Co do wspomnień, to pamiętam jak się laliśmy z kuzynem w rozgrywce a'la "raz ty raz ja". Tak z 5 lat temu założyłem się z kuzynem o 10 zł, że pokonam go na Jukojarvi. On poszedł Pumą, ja Imprezą. Pumkę ogarniał perfekcyjnie i zrobił jakiś tam czas. Potem ja wsiadłem w Imprezę i z premedytacją założyłem opony na mokry szuter, żeby auto się ślizgało. Miał nie patrzeć jak jadę. Śmiał się pod nosem cały czas, zjeżdżam i on widzi, że klepnąłem go o 35 sekund. Prawie ryczał, a ja zarobiłem gażę na modelik Welly. :)
Hmmm..., boję się, że moje przewidywania mogą się spełnić. :( Grafika wygląda lepiej niż w WRC 4, ale nadal jest daleko w tyle za DiRT rally. Rośnie konkurencja, ale wybór jak na razie wydaje aż zbyt prosty. (Zauważcie, że wymiary felg są takie same na każdej nawierzchni.)
"marzka11"----> oczywiście, że się da "ustawić" grę na 2 pady! Podpinasz je obydwa w gniazda z przodu PS2, włączasz "Split-Screen", wybierasz furę i jazda! Ale jeśli chodzi o moją ocenę to stwierdzam, że ta gierczyna to BELZEBUB w czystej postaci. :/ Mam ją drugi dzień, grałem 4h i dopiero po tych 4 godzinach mogę powiedzieć, że ogarnąłem model jazdy w 90%. Jestem wychowankiem rajdówek, więc pierwszy występ zaliczyłem na skromniutkim Peugeocie 106 S16, na torze Cathedral Rocks. Po opanowaniu szutru wyjechałem na tor Trail Mountain Circuit Mazdą Kusabi Concept, gdzie wyszło, że nie jest tak ze mną źle, bo wygrałem. :) Teraz zamawiam nową kartę pamięci i Colina McRae Rally 1, żeby wrócić trochę do korzeni. Co do samej gry to mnie ona lekko przytłoczyła. Na sam początek 240 aut (ciągle za mało!!! :D), dobrze wykonane i rallycar'ów jest sporo! :) Trasy to na razie nie temat na rozważania, bo nie mam ich wszystkich odblokowanych. To co mnie naprawdę zachwyciło to model jazdy. Jeżdżę z kamerą z dachu i czuję co się dzieje z autem, nawet jak mi w tył wjeżdżają. Model jazdy jest na tyle dopracowany, że w porównaniu choćby do Toci 3, gdzie na torze Laguna Seca w pierwszej parti ujmowałem gazu na jednym zakręcie, tak tutaj jadąc prototypem ASL wypadałem na każdym, gdy jechałem jak w Toce. Nie zapomnę też nigdy jak pierwszy raz pojechałem na tor Swiss Alps Peugeotem 205 T16 i waliłem stu-metrowe slajdy pokonując rywala w Lancerze E4 rally car o 9 sekund! :D Na chwilę obecną moje doznania są świeże i dopiero, gdy zrobię licencję Int. B będę mógł więcej powiedzieć.
Hmmmm..., nie ma komentarzy? Dobra, będę pierwszy! :) Nie grałem w to dzieło, ale mogę powiedzieć, że to legenda. Coś niezwykłego! To duma narodowa Wielkiej Brytanii! Gra pochodzi z czasów "przed Colinowych", a więc z okresu, gdy kilku ludzi potrafiło zrobić coś z niczego. Na uznanie zasługuje dokładne odwzorowanie tras z rajdu Lombard RAC GB, czyli najbardziej legendarnego po Rallye Monte-Carlo rajdu na świecie. Odcinki mające grubo ponad 20 km budzą respekt. Na szczęście pokonywanie ich nie jest udręką, dzięki świetnemu modelowi jazdy, jest on prosty i skuteczny. Samochody wykonano świetne, zważywszy na to jakie były wtedy czasy. Oprawa muzyczna jest Nirvaną w świecie rajdówek, sprawia, że odczuwamy na własnej skórze atmosferę tego morderczego rajdu, jest to takie miłe... Dla mnie to najlepsza gra z okresu, gdy nie było jeszcze Codemasters, a auta A-grupowe święciły triumfy. Dzieło sztuki!!!
PROSZĘ O POMOC ZNAWCÓW LUB KOGOKOLWIEK!!! Mój komputer współpracuje z systemem Windows XP z odświeżoną kartą graficzną made in 2010. Po włożeniu płyty do napędu (gra była instalowana na starej karcie) pojawia się "File Load Error". Być może ten problem to błahostka, ale nie umiem go rozwiązać. HELP!!!!!
Ja się nie mogę zwyczajnie zrozumieć z tą grą. 3 razy buchnęli mi zrobionego na cudo Nissana 240 SX i 1 raz Nissana Silvię. Model jazdy jest okropny. Szukanie w nim przyjemności to jak szukanie dziewicy w burdelu. Jak ustawiłem sobie grafikę tak jak chciałem, czyli wysoko, to gra zwalała mnie do pulpitu po 5 minutach grania. Fizyka daje w kość, a policja jest tak wnerwiająca, że bluzgałem przy każdym pościgu. A propos pościgów to jeżeli nawet jechałem sobie pomalutku, przepisowo, za innymi samochodami, to i tak te dziady klwaryjskie zaczynały pościg. Rozmontowałem spoilery, zmieniłem felgi na standardowe, kolor na sraczkowato zielony i NIC to nie dało. Siedziałem przy tej grze, ale w trybie czasówki lub wyścigu na czas, ale i tak przez model jazdy nudziłem się po 3 sekundach grania. NIGDY WIĘCEJ!!!!!!!!!
Moje marzenie ma szansę się spełnić. Tylko, czy wersję z PSX da radę uruchomić na PS2?
Ganjalf00, na klawiaturze też da się grać. Ciężko się nauczyć, ale można. Tylko na ''klawie'' pojeździć możesz spokojnie na szutrach. Asfalty wymagają jazdy bardziej ''po sznurku'', bez walenia slajdów, no i ten kąt skrętu wydaje się za mały. W WB, Japonii, czy w Szwecji na klawiaturze dasz radę nawet wykręcić rekord. Skupienie, opanowanie, wprawne palce, jako taka umiejętność panowania nad bezwładnością i wiedza o technice jazdy- tych rzeczy potrzebujesz. To jest taka gra, że po odcinku wykonanym na klawiaturze palce cię bolą, a pot ścieka z czoła. Tak to już jest.
''Maniac'', odnośnie aut klasy ''A''- moim zdaniem SLR ma ciężki przód i w porównaniu z resztą z klasy brakuje mu charakteru, a Murcielago to chyba najrozsądniej prowadzące się auto w tej klasie. Koenigsegg-szaleniec, Saleen-trochę tępy w zakrętach, McLarenem nie jeździłem, Zonda-ciekawa, ale nie chcę jej mieć, Enzo-nie złe, ale oczywiste, MC12-blee.
Nie ma co wywalać wielkich słów nad tą produkcją, to niepotrzebne. Aby ocenić tę grę wystarczy jedno proste zdanie: To jest po prostu FAJNE i już! :) Potrzebna też jest zasłużona dziesiątka ;)
djadamus1111
Racja, no cóż mi nie było dane zagrać w WRC z lat 2002-2005, głównie dlatego, że nie mam ps2. Ale kolejne części WRC od Milestone robią się, niestety coraz gorsze. Boję się, że wydanie 2015 będzie zakrawać pod sabotaż.
Kiedy wreszcie do kur.. nędzy wydadzą tę produkcję?! Komentarze od 2011 roku, 4 lata czekania i nic. Ale to może być coś na kształt róży z lektury ''Mały Książę''. Stroi się, stroi, stroi, hodowca się nie cierpliwi, irytuje, ale gdy szykowanie się kończy ... urzeka! Liczę na taki efekt. :)
Gra dzieciństwa! Kiedykolwiek się przy tym siadło radocha była. Te auta tak prawdziwie wyglądające, robiło się z kolegą rajdy, że wybieraliśmy jedno auto i się jechało cały. A największy dreszczyk był przy grupie B, co raz z koleżką moim wydachowaliśmy w Japonii (ja Quattro, on 205) na 1 oesie w sumie ze 6 razy, a później była walka jak auto bez koła się toczyło (warto zaznaczyć: fajny model zniszczeń)! :) Trasy w 9 krajach. No był wybór duży. :) A jak się naoglądało na ''YouTube'' A-grup z lat '90 to z nostalgią wsiadało się w Escorta Cosworth i na asfalty Hiszpanii! Tak się może brzydko pochwalę, ale największym dla mnie wyzwaniem był rekord na Ghardihiki (Grecja os4)- 3:01, no i ten rekordzik poprawiłem Focusem na 2:49! Czułem się jak Pan szos i poboczy! Cudowne momenty spędziłem z tym arcydziełem! Mimo, że moja płyta jest w stanie agonalnym to nie martwię się bo mam... zapasową, nie śmiganą, nie do sprzedania. Kupiona w ukryciu przed rodzicami. :)
''rafxcrash''- no dobra, gram na klawiaturze, ale mój drogi powiedziałem, że do jakichkolwiek wyścigów, podjazdów górskich wolę auta z grup ''B'' do ''F'' i to z nich czerpię największą przyjemność. ''A'' grupa dobra jest tylko w rajdowych 4-napędówkach z lat 90. W TDU ''A'' grupa nie jest super nawet do objazdu wyspy. Rozpędzony ''Kuniś'', którego posiadam przy prędkościach rzędu 250 km/h po prostu się nie prowadzi, tylko kieruje cię na OIOM. Dobrze się w nich pokazać. Tyle powiem.
To prawda co napisałeś ''n0rbji''. Najprawdziwsza prawda. Oprócz tych wszystkich wymienionych wyżej przez innych użytkowników zalet jest jeszcze jedna. Ta produkcja to swoisty nauczyciel. Jaka inna gra nauczyła was stosownego do warunków toru jazdy, panowania nad zmienną przyczepnością, chodzenia dynamicznymi slajdami bez strat w czasie i sprzęcie? No kto? Nie kto inny tylko to Dzieło Sztuki, chciałoby się powiedzieć ''Jego Wysokość Race Driver Trzeci''. ;)
Wiecie, kwestia graficzna- dla każdego temat rzeka, efekt rozważań na ten temat wyjdzie u każdego inaczej, model jazdy tak samo- albo się go kocha, albo nie znosi. Tego, czego tej grze naprawdę brakuje jest klimat, który np. w grach z przełomu wieków (RC 2000, CMR2.0) był dobrze wyczuwalny, oglądnijcie sobie gameplay na ''YouTube'' z RC2000, a zrozumiecie o co mi chodzi. Dodatkowo brakuje jeszcze... po prostu... Tego Czegoś.
No to będzie bitwa: rFactor vs. Project C.A.R.S. Mmmmm... Czekamy na wydanie.
Wow, nareszcie jakiś ówczesny rajdowy mistrz świata sygnuje swym nazwiskiem tytuł ''growy''. Życzę grywalności i nie przeszczepiania (Boże Dopomóż) modelu jazdy z serii WRC. Do Milestone: trzymam za was kciuki, nie schrzańcie tego. To może być coś fajnego. Na razie screenów (porządnych, z samochodem) brak, więc nic nie można powiedzieć.
Ja też gram na klawiaturze i cóż doznania są cudowne. Napisałem, że do gr. A trzeba mieć respekt, jak do RBR'a. Nie można cisnąć ''wszystkiego'', ale sam to masz rację, każdy woli coś innego... Natomiast jeśli umiejętnie korzystasz ze ''spacji'' to bokiem przez zakręt przejdziesz nawet Koenigseegiem (który notabene jest straszliwie trudny w prowadzeniu). ;)
''drambek'' co ty za bzdury opowiadasz! Po prostu bez komentarza. A... i nie potrzeba trybu Hardkorowego, żeby zasuwać bokami! Świetnie to wychodzi w autach z klas ''F''-''B'', ''A'' klasa- cóż do tych aut potrzeba respektu, na górskich trasach stawiam na słabsze auta, którymi łatwiej się złożyć w zakręt, ''G'' grupa- ''zabytki'' nie potrzebują tratowania na ręcznym, to raczej auta do ''pokazania'' się, np. bardzo ciemny zieleń na Jaguarze E-Type. Na samochodach z pozostałych grup (F-B), chodzenie bokami w trybie Arcade sprawia cudowną przyjemność.
Toż to na PC wypuścili!!! Boże Dopomóż!!! Co oni sobie myśleli?!? Wystarczyło wypuścić wersję na I-Phone'y i nie było by źle. To było by nawet lepiej dla graczy! Przez wciągnięcie I-Phone'owej gry w PeCety karcą wiarę graczy w prawdziwe umiejętności CODEMASTERS, porzucone chyba 7 lat temu przy Dircie. BRAK SŁÓW!

Czytam i czytam te komentarze i za głowę się łapię! Jak to brak przyjemności z jazdy? No szczerze nie ma tu co oczekiwać realizmu jak z RBR. Ale sorry, widać, że mamy z goła odmienne zdanie! Zgadzam się z panem ''amsterdam''. Tu nie można wchodzić w zakręty (nawet szóstkowe, najszybsze łuki) na tzw. ''bombie''. Tu trzeba wyczucia, zwłaszcza, jak wchodzisz w szutrowe nawroty (np. w Turcji) musisz regulować gaz, zwłaszcza w aucie WRC. Słynny scandinavian-flick na każdej nawierzchni daje ogromną przyjemność. Fajna grafika, dobrze wykonane efekty zakrywające skutecznie braki graficzne, tras co nie miara. CUDO!!! Polecam.
Jest jedna rzecz w tej grze, która powala bardziej niż cokolwiek innego. Z tym zgodzi się każdy kto miał styczność z tą legendą. Chodzi mi o model jazdy. Perfekcyjny, wymagający zaufania, zgrania z autem. Zapinanie boków czymkolwiek to najprzyjemniejsza rzecz w świecie rajdowych gier komputerowych!
Mikros, faktycznie styl graficzny jest specyficzny, system prowadzenia taki też ciekawy, trasy w stylu A i odwrotność B też nie są zbyt dobre (wolę coś takiego jak w poprzednikach DiRT'a np. w CMR 2.0- każda trasa inna), ale masz dyscyplin od groma, samochodów też. Jest jeszcze coś. Jak grałem w CMR 2.0 to potrafiłem ciupać dniem, czy nocą, tą samą grę z pół roku i dłużej i mi się nie znudziła, tu po półtora miesiąca czar znika.
Przepraszam, moja treść nie będzie trochę w temacie. Zastanawiam się dlaczego buchnęli galerię do tej gry? Serwisie ''Gry-online'' nie róbcie tak! Jak się patrzyło na te zdjęcia to aż łezka się kręciła w oku. Przywróćcie ją, bo znajduję się przy grze ''Rally Championship'' z 2002 roku, a przecież to galeria do tej gry!!!
O grze się już wypowiedziałem, ale niesłusznie. Gdy pisałem pierwszą wypowiedź byłem mocno podenerwowany, bo komputer wykrył szereg niezgodności ze ściągniętym Focusem WRC, nie pytajcie jakie, bo nie pamiętam. Byłem gotów sprzedać Rycha za marne grosze. Tak naprawdę to genialna gierka, by wyszaleć się, ale z rozsądkiem. Reszta słów jest tu zbędna.
Chyba wiem jak stworzyć idealną grę rajdową. Wystarczy połączyć: te ukryte, ale nieudawane umiejętności w tworzeniu grafiki Codemasters (np. Colin McRae DiRT-2007) oraz geniusz chłopaków z Warthog, którzy stworzyli takie dzieła jak późniejszą wersję Rally Championship Extreme (coś a'la cover) oraz Richard Burns Rally.
Nie rozumiem sensu wydawania tej gry. Mogli popracować nad grafiką w WRC4, niż nad tym. Gra nie posiada grywalności, nudny i monotonny to twór. Nie polecam. Lepiej kupić starszą WRC 2010 z masą grywalności, dużo lepszym modelem jazdy (najlepszym z serii), nieco lepszą grafiką, ciekawszymi trasami i świetnym modelem jazdy.
Graficznie, bezspornie rzecz ujmując powala na kolana, zwala z nóg, cieszy oko. Grafika cud miód. To piękno może przyćmić nieco model jazdy. Jak wiadomo twórcy z pewnością nie dogodzą każdemu, jeden woli symulacyjny, drugi arcadowy, to oczywiste i realne, że jedna z grup odejdzie od tego tytułu z kwitkiem. Nie jestem pesymistą i sądzę, że tytuł ma potencjał, ale nie udawany tylko czysty, prawdziwy. Widzę, że niektórzy narzekają o to,czy o to (pesymiści). Nikomu nie udało się nigdy stworzyć gry uniwersalnej. Podobne rzeczy mówiło się przed Colin'em Dirt'em. Mówiono, że po ''klęsce'' poprzedniej części seria upadnie i się nie podniesie, a co dostaliśmy, coś pięknego, grywalnego, genialnego. Jak mówi przysłowie ''nie oceniajcie dnia przed zachodem Słońca'', poczekajmy do premiery wtedy wszystko się zobaczy.
Jest to wspaniała gra, mój pierwszy ''Colin'', wzorzec gatunku, legenda, w swoich czasach walczyła z ''Rally Championship 2000'' o tytuł najlepszej gry rajdowej. Jednak spojrzę na inny aspekt w ogóle całej serii. Zobaczcie jak ewoluowała seria. Od nieśmiałej produkcji wyznaczającej nową drogę w świecie elektronicznej rozrywki (CMR 1), przez zupełnie nową jakość, fenomen, coś niepowtarzalnego (CMR 2.0), trzy bardzo dobre gry, grywalne, graficznie świetne (CMR 3, 04, 2005), do powiewu świeżości, wyznaczającego nowe standardy graficzne, niezwykle grywalnego, genialnego tworu, próby sił Codemasters (CMDirt), po młodzieżówkę, moim zdaniem gra niezła, ale pod nazwisko Kena Blocka a nie Colina Mcrae (CMD 2), oraz po grę świetną , grywalną, spójną, ale wymagającą dla gracza, potrzeba treningu aby okiełznać wrażliwy model jazdy (CMD 3). Chciałem opisać to, że seria miała wzloty i upadki, ale największym hitem, bohaterem serii był Colin Mcrae Rally 2.0.
Ta gra to istny strzał w dziesiątkę! Przyciąga jak solidny magnes. Grywalność wylewa się z ekranu, grafika to dzieło sztuki (znam wiele gier z tamtego okresu i żadna nie trzyma tego poziomu graficznego), gdyby była wydana teraz zapewne miała by grafikę jak z ''Project C.A.R.S''. Garaż obfituje w maszyny różnej maści (od rajdówek przez wozy do rallycrossu i ciężarówki do wyścigów górskich aż po buggy i wiele innych, dla każdego coś miłego), tego wszystkiego jest razem 48, a do tego dochodzą różne malowania każdego z wehikułów i genialne odwzorowanie każdego z nich! Warto wspomnieć o trasach w wielu krajach, są one wspaniale wyprofilowane (niektóre proste, szybkie, inne trudne, techniczne). Samochody różnią się i wyglądem i zachowaniem na różnych nawierzchniach (wyczuwalne są różnice w prowadzeniu np. Mitsubishi Lancera i Subaru Imprezy). Ciekawie rozwiązane menu, tryb kariery, interface. Dobrze rozplanowane poziomy trudności. Bardzo realistyczne uszkodzenia.
Zapiałem z zachwytu ze słusznych powodów, ale nie ma róży bez kolców. Gra oczywiście ma wady i są to: multiplayer, brak większej ilości aut WRC (ale to narzekanie na najwyższym poziomie) i dla mnie to tyle.
Jest to dla mnie wręcz idealna gra
Pierwsza część zachwyca, naprawdę to gra na miarę XXI wieku, wyznaczyła nowy poziom konsolowej rozgrywki.
Wiele obiecuję sobie po drugiej części. Screeny wyglądają świetnie. Fajnie jeżeli będzie jakikolwiek wątek fabularny, chociaż jeżeli miałby być on wepchnięty na siłę i zrobić z klejnotu syf to lepiej nie.
To świetnie, że ktoś pomyślał w ogóle nad kontynuacją Forzy Horizon.
Co do samego modelu jazdy to przydało by się lekkie dopracowanie, ale po dniach kilku nie powinno być źle z umiejętnościami. Trzeba się zwyczajnie wczuć. Grafika cudna, aż 90 aut i motocykli do objeżdżenia, 1600 km malowniczych dróg, czego chcieć więcej. Logicznie myśląc jest to gra bardzo dobra, zważywszy na to druciarstwo przy TD4, czy TD5.
Mam oryginał Dirta 3 z dodatkami dlc. Nie wiem czy mam stworzyć konto lokalne, czy inne. Nie chcę czatować podczas gry, chcę grać off-line i przejść całe ''Dirt Tour''. Proszę o w miarę łatwy sposób na dzisiaj. Z góry dziękuję.
Parę dni temu, po latach odpaliłem sobie tą gierkę i powiem jedno, to najlepsza gra rajdowa jaka kiedykolwiek powstała. Grafika jak na dzisiejsze standardy nie najlepsza, ale trzyma poziom. Grywalnością pobija niejednego Dirta, czy cokolwiek innego. Samochody ładnie wyglądają, a różnice w ich prowadzeniu są bardzo dobrze wyczuwalne. Tras jest bardzo dużo (ponad 90). To genialna gra na prostych rajdowych zasadach. Daję 9,9/10
Moim zdaniem to całkiem niezła gra. Tyle wieczorów się na tym przesiedziało, że ho ho. Śmiganie po trasach Grecji Mitsubishi Lancerem było moim ulubionym zajęciem. Plusy to tryb kariery, duża ilość samochodów(34), fajne trasy i system uszkodzeń, a minusy, intro, główne menu i soundtrack. Ogólnie daję 7-10.
Według mnie to baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo słaba gra. Gra jest z 2005 roku, a grafika wygląda na 1999, albo wcześniej. Tylko 4 trasy, które są wręcz takie same i są kompletną pomyłką. Trucki różnią się tylko teksturą, różnice w prowadzeniu są, ale ledwie wyczuwalne. System kolizji występuje tylko w trybie wyścigu. Przeciwnicy są (nawet na najłatwiejszym poziomie) niezwykle szybcy i robią wszystko by nas wyeliminować. Dziwne, nie? A i odkryłem jeszcze coś nie da się ustawić sterowania, czy to na padzie czy na klawiaturze. Przez niektóre barierki można wyjechać za trasę, a następnie do nicości. Gdyby gra była chociaż licencjonowana (nazwy ciężarówek, banery itp.) to dało by się coś uratować, ale niestety. Ode mnie 2 - 10.
Dobry pomysł, fatalne wykonanie. Gdyby zrobili go dobrze toby sie ciupało jak w ''Xpand Rally'', ale niestety. Ode mnie 2-10