otnok101

otnok101 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

19.04.2020 11:39
odpowiedz
otnok101
9

Osobiście uważam, że Świat wedlug Kiepskich był serialem wybitnym. Z naciskiem na był, a za cezurę uznałbym odejście reżysera Okiła Khamidow (odcinek 283). Nie wiem dlaczego, ale po tym momencie zaczął się stopniowy spadek jakości i wzrost wulgarności. Jest to tym bardziej paradoksalne, że nowym reżyserem został wtedy Patrick Yoka, czyli autor wielu scenariuszy do wsześniejszych odcinków. Należy pamiętać, że ŚwK nie zawsze miał drugie dno - rzeczywiście zaczynał jako serial prezentujący prosty, ale zabawny humor, by z czasem przekształcić się w coś więcej - w piętnowanie głupoty. Niestety później coś poszło nie tak i stał się pochwałą głupoty.

Może to moja nadinterpretacja ale z czasem postaci przerodziły się w coś na kształt archetypów pewnych ludzkich postaw, a śledzenie interakcji między nimi dawało i nadal daje mi wiele radości.

post wyedytowany przez otnok101 2020-04-19 11:45:58
17.08.2019 14:40
1
odpowiedz
otnok101
9

A może po prostu masz wirusa z key loggerem, czy coś takiego?

17.05.2017 19:06
odpowiedz
1 odpowiedź
otnok101
9

Myślałem, że każdy może mieć własne zdanie. O słodka naiwności.

17.05.2017 18:24
odpowiedz
3 odpowiedzi
otnok101
9

Wiedźmin po angielsku to nie Wiedźmin. Nie obejrzę, chyba że będzie dubbing. Tak jak parę osób już wspomniało książki nie są wcale tak słowiańskie jak niektórzy twierdzą. To raczej mieszanina wielu kultur, mamy tak wątki celtyckie, nordyckie, germańskie. To co czyniło ten świat swojskim to język, jakim napisane były książki oraz mentalność zamieszkujących go postaci.

post wyedytowany przez otnok101 2017-05-17 18:27:23
06.05.2017 22:13
odpowiedz
2 odpowiedzi
otnok101
9

Teza tego artykułu jest trochę dziwna. Nie rozumiem co cyfrowa dystrybucja ma wspólnego z tym, że nie można kupić Mafii 1. Przecież to tylko i wyłącznie kwestia wygaśnięcia praw do korzystania z muzyki ( o czym autor zresztą napomknął), nie mająca nic wspólnego ze sposobem dystrybucji. Idąc zasugerowanym w artykule tokiem myślenia można by dojść do wniosku, że to wina pudełkowej dystrybucji, bo przecież w sklepach też nie ma zafoliowanej, świeżo wytłoczonej Mafii.

BTW Może ktoś z was napotkał taki problem w Mafii, że nie można jednocześnie biec i ruszać kamerą?

17.04.2016 20:14
3
odpowiedz
otnok101
9

No właśnie, grasz jak ci się podoba. Inni też. A co do tego, że zbieranie osiągnięć to marnowanie czasu, to idąc tym tokiem rozumowania to w ogóle granie w gry jest marnowaniem czasu. I to, że napisałeś ten komentarz też. Ba, to, że ja napisałem swój również. O wszystkim można tak powiedzieć.

17.04.2016 14:42
odpowiedz
otnok101
9

W osiągnięciu "Strzelec wyborowy" w Wiedźminie 3 nie trzeba było "zjechać" przeciwnikom całego paska za pomocą kuszy. Wystarczyło, że decydujący "cios" był zadany za jej pomocą. Osiągnięcie to robiłem przez całą grę, po prostu starając się zostawiać przeciwnikom milimetr paska życia i wykańczać kuszą.

12.03.2016 19:25
odpowiedz
1 odpowiedź
otnok101
9

Tekst owszem ciekawy, ale jest jedna rzecz, która go całkowicie dyskredytuje. Akcja książek o wiedźminie nie jest osadzona w żadnym okresie historycznym, tylko w wymyslonym świecie. O anachronizmach nie może być więc mowy, nawet gdyby Geralt jeździł samochodem i mył zęby szczoteczką elektryczną.

21.10.2015 07:40
odpowiedz
otnok101
9

Mam nadzieje, że w tej odsłonie serii każda ze spraw będzie oparta na autorskim scenariuszu. W Crimes and Punishments dwie z nich ( The fate of Black Peter i The Abbey Grange) bezpośrednio bazowały na opowiadaniach Conan Doyle'a, więc jeśli ktoś czytał miał trochę popsutą zabawę, bo znał zakończenie. Aby to się nie powtórzyło.

22.02.2015 21:11
odpowiedz
otnok101
9

1. Czy nagrania dialogów do polskiej wersji językowej zostały już zakończone?
2. W jakim stopniu CDP Red nadzorował/nadzoruje ten proces?
3. W jakim stopniu udostępniono aktorom materiały z gry? Czy pokazywano im przerywniki filmowe, wygląd odgrywanych postaci, czy też odczytywali oni teksty z kartki bez żadnego podglądu?

24.10.2014 17:51
odpowiedz
otnok101
9

@Nennesis -"najlepszość" jest rzeczą względną, zależy od gustu. A tak w ogóle całe zamieszanie z liczbą zdań świadczy o nieprofesjonalności organizatorów, nie wiem też czemu Autor wprowadził ludzi w błąd pisząc w komentarzu o tych zdaniach. I jest różnica między przegraną w uczciwej walce, a tym że wiele osób nie mogło popuścić wódz fantazji i zrealizować wszystkich pomysłów. I czemu, na Boga, mielibyśmy żyć w kąciku wzajemnej adoracji?

30.09.2014 19:15
odpowiedz
otnok101
9

@mycha Zwycięzca nie jest ogłoszony, ale zasugerowany, jak najbardziej - coś takiego nazywamy chyba spoilerem?.

30.09.2014 15:37
odpowiedz
otnok101
9

@Fuin Niestety nie jestem zwycięzcą. W moim tekście nie ma nic o małej dziewczynce, o której wspomina Autorka. Poza tym poświęciłem naprawdę dużo czasu na żonglowaniu słowami, tak, by uzyskać zdania wielokrotnie złożone, które nie są niezrozumiałe. Wszystkie prace wyróżnione w poprzednim etapie mieściły się mniej więcej w widełkach i nie, nie dybię na twoje wyróżnienie (nie bardzo miałbym co zrobić z cyfrową wersją PC).

30.09.2014 15:04
odpowiedz
otnok101
9

To po co była mowa o około 10-15 zdań? Powtórzona dwukrotnie, w zasadach Autorki zarówno do początku i pierwszej części? Dla zabawy? Dla zmyłki? Zresztą chciałbym,by oficjalnie się do tego ustosunkowano.

30.09.2014 14:52
odpowiedz
otnok101
9

Ale my mówimy o dwukrotnym przekroczeniu widełek, a nie o trzech- czterech zdaniach więcej. Czy jeśli ktoś powie,że ma np. jakieś 15 lat, a ma 30 to mówi prawdę?

30.09.2014 14:41
odpowiedz
otnok101
9

Ale tu chodzi o zasady, a nie wydawanie się. Zasady podaje się wprost i nie ma w nich miejsca na domysły. Regulamin mówi 3000 znaków, Zasady Autorki 10-15 zdań. Chcę po prostu. by przestrzegano ustalonych reguł.

30.09.2014 14:21
odpowiedz
otnok101
9

Coś mi się zdaje, że narusza to 14 punkt regulaminu i Zasady Autorki. Bo skoro nie spełnienie warunku jakim było uwzględnienie dwóch z czterech postaci wykluczało pracę, to dlaczego złamanie innej zasady już nie?

30.09.2014 13:37
odpowiedz
otnok101
9

Po komentarzu Autorki, i zawartej w nim wzmiance o małej dziewczynce, tuszę, że zwycięzcą etapu jest użytkownik pablador. I w głowie pozostaje mi tylko pytanie: po co męczyłem się wciskając wszystko w 15 zdań, skoro zwycięży (najprawdopodobniej) praca mająca ich dwa razy tyle?

30.09.2014 12:33
odpowiedz
otnok101
9

Ciekawi mnie na ile istotne było dla Autorki trzymanie się 10-15 zdań, bo chyba niewiele osób starało się trzymać tego przedziału.

29.09.2014 18:47
odpowiedz
otnok101
9

@ Eredin A mnie zdaje się, że pociągnięcie historii jest łatwiejsze. O ile oczywiście uważnie wczytaliśmy się w dotychczasowe fragmenty, bo zdarzają się przecież i prace, których treść w zestawieniu z całością tworzy wewnętrzne sprzeczności.

27.09.2014 10:28
odpowiedz
otnok101
9

Bo choć od czasu, gdy czar Morrigan rzucił nas, bez koni i zapasów, w sam środek moczarów staraliśmy się wypchnąć tę myśl poza nawiasy umysłów, każdy z nas czuł, że tylko kwestią czasu jest wpadnięcie wrogów na nasz trop. A przecież zostało nas ledwie siedmioro, z czego tylko piątka nadawała się jako tako do walki.
Podniosłem głowę i spojrzałem na czarodziejkę, na jej zgarbione ramiona, drżące dłonie, zapuchłe i przekrwione oczy.
- Tylko czwórka - poprawiłem się w myślach. Powoli przeniosłem wzrok na Blackwalla - leżał spętany tam, gdzie go zostawiłem, a płomienie ogniska oświetlały jego zszarzałą i wysuszoną twarz, twarz, w której wyglądzie zaszły pewne subtelne i nieuchwytne na pierwszy rzut oka zmiany. Wiedziałem o straszliwej cenie, jaką Szarzy Strażnicy płacą za skosztowanie krwi mrocznych pomiotów, za zapewnienie sobie odporności na ich zarazę, za możność wyczuwania ich obecności i zadrżałem na myśl o plugastwie krążącym w ich żyłach, plugastwie, które powoli, lecz nieubłaganie degeneruje ich ciała. Powiadano, że gdy skażenie osiąga punkt krytyczny Strażnik dostępuje Powołania - zaczyna słyszeć tę samą pieśń, która każe mrocznym pomiotom ryć w trzewiach ziemi w poszukiwaniu kolejnego z Dawnych Bogów i samotnie udaje się na Głębokie Ścieżki, by tam zginąć z ich rąk lub stać się jednym z nich. Coś w grocie Flemeth, w grocie, w której dzieci stawały się potworami, musiało przyspieszyć ten proces.
- Widzę, że nareszcie zrozumiałeś, krasnoludzie - powiedziała Morrigan, wskazując ręką najpierw Blackwalla, potem nieprzytomną inkwizytorkę - Zauważyłeś, że wtedy w Jaskółczej Wyrwie, pomioty rozstąpiły się przed nią, przepuszczając ją do mojej matki; że ten tu - odmieniec - bał się jej i próbował zabić? Ona musi wrócić, Varricu, wrócić i wykorzystać siłę, o której być może sama nie wie, a która jest naszą szansą na uratowanie życia. Myślę, że starczy mi sił, by wysłać do Pustki jednoosobową ekipę ratunkową i nie mamy wyboru, musisz być nią ty, bo ani Żelazny Byk, ani żaden z jego szarżowników nie zgodzi się tam pójść - zdaje się, że Qun im tego zabrania - zresztą potrzebuję ich tu, by odparli atak do czasu waszego powrotu.
Chwilę później, gdy staliśmy na przeciwko siebie, a Morrigan rozpoczynała inkantacje, tuż nad jej ramieniem dostrzegłem tańczące w oddali ogniki - zrazu wziąłem je za świetliki bagienne, by po sekundzie pojąć, że zbliża się ku nam rząd pochodni. Chciałem krzyknąć, lecz zanim otworzyłem usta świat zniknął. Tak, jak nigdy nie pamiętałem momentu zaśnięcia, tak i przeniesienie się do Pustki umknęło memu umysłowi - po prostu, nagle zdałem sobie sprawę, że stoję na szczycie niskiego pagórka, a hen nad moją głową przemyka ławica dorodnych śledzi.

26.09.2014 21:10
odpowiedz
otnok101
9

@mycha Dzięki za odpowiedź, o to mi właśnie chodziło.

26.09.2014 19:39
odpowiedz
otnok101
9

Tym razem nie możemy przekraczać 15 zdań? Jeśli tak, to jak liczą się wypowiedzi przerwane w środku czymś w stylu "rzekł" itp.? Chodzi mi o to, że po myślniku znów zaczyna się wielką litera.

23.09.2014 20:29
odpowiedz
otnok101
9

@nagniot Hmm. Czyli o dorosłości tekstu świadczy ilość zawartej przemocy i epatowanie okrucieństwem, a także bohater, którego to upaja? Zresztą co ja wiem. Swoją drogą może p. Brzezińskiej Twój tekst przypadł do gustu, tylko że został odrzucony, bo nie ma w nim bohaterów, których trzeba było umieścić? Ponowne, jeszcze sugestywniejsze, hmmm.

22.09.2014 18:43
odpowiedz
otnok101
9

Nagrodami dodatkowymi są wersje cyfrowe wersji PC? Czemuż trzymacie nas w takiej niepewności i ogłaszacie wyników od razu, tylko codziennie po trochu. Bo przecież skoro jury wybrało pierwszego wyróżnionego, wie także kto wygrał.

21.09.2014 22:57
odpowiedz
otnok101
9

Miło by było, gdyby pojawiła się lista osób, które spełniły wszelkie wymagania.

21.09.2014 20:23
odpowiedz
otnok101
9

@Talos111. Wydaje mi się, że ilość zdanie nie jest istotna, to tylko orientacyjna liczba mająca nam zobrazować pożądaną długość, byśmy nie zapędzali się w pisanie zbyt długich tekstów. Poza tym w regulaminie nie ma słowa o liczbie zdań.
Mnie osobiście ciekawi co oznacza punkt 14. regulaminu.

20.09.2014 12:57
odpowiedz
otnok101
9

Tamtego lata przyjmowaliśmy obelgi i błogosławieństwa z tą samą obojętnością. Maszerowaliśmy na północ, a wokół nas kraina obracała się w popiół.
- Stwórco, wiem, że ogień to śmierć - wyszeptałem - Ale niesie on w sobie także dobro, życie. Ogrzewa nasze skostniałe dłonie, gdy zbliżymy je ku tańczącym płomieniom, daje nam ochronę przed bestiami nocy, a strawę czyni pożywniejszą. Przecież sam, sprawiłeś, że tam, gdzie do cna pożar ogołoci puszczę z jej dumnej korony, szybko, ku górze, wiją się zielone pędy, a szczątki ich starszych braci wzbogacają glebę.
Tu jednak było inaczej, tam bowiem, gdzie przeszedł pomiot, podczas ostatniej Plagi, życie zwlekało z powrotem w swe zwyczajne tory. Wszędzie, jak okiem sięgnąć, ciągnęło się pustkowie, wyjałowiona równina piachu i sadzy, gdzieniegdzie jedynie poprzetykana zwęglonymi kikutami drzew.
Warte to wspomnienia, że towarzyszyli mi Solas i Morrigan - bo cóż to była za para - długouchy milczek i złośliwa wiedźma. Nie ufałem im, oni zaś nie ufali sobie, nie zapominając we wszechobecnej nieufności także i o mnie - tym trzecim, zbędnym, jak mówili - templariuszu. Może to i lepiej, że patrzyli na się wilkiem, brak komitywy między dwójką magów był mi bardzo na rękę.
W okolicy ni śladu żywego ducha, po zmroku spotkaliśmy jednak kilkoro włóczęgów (Stwórca jeden wie, jak udało im się przeżyć pogrom). Staruszek wyciągnął ku nam błagalnie ręce, znać było prosił o kawałek chleba. Podzieliłem się z nim podróżnym sucharem, wziął dar, dziękując nieśmiałym uśmiechem. Było z nim dwoje młodych, z ukosa patrzących na kostury mych towarzyszy. Zdawało mi się nawet, że słyszę przekleństwo powiedziane pod nosem. Błogosławieństwa i obelgi. Nic to, nie zwlekamy dłużej. Nasz cel to Lothering - nie, miejsce kiedyś zwane Lothering.
Poznaliśmy wioskę po zgliszczach świątyni i choć nie wiedziałem czemu, w w jej pobliżu czułem nieprzyjemną aurę. Wtem, uświadomiłem sobie, że to nie brak czegoś, a wręcz przeciwnie, coś czego być nie powinno, wzbudza w mym sercu niepokój Na granicy pola widzenia powietrze falowało, mieniło się niespotykanym spektrum barw. Wiedziałem co się dzieje, widziałem to już.
- Andrasto, miej nas w opiece.
- Zasłona jest tu cienka, jak błona - mruknął Solas - Przelano tu zbyt wiele krwi.
Ciemność poprzecinały cienkie żyłki światła. Zgoła wąskie poczęły się rozszerzać, jakby jakaś potworna siła chwyciła nasz świat, niczym kawał płótna i zaczęła rozrywać. Zaczęło się, Zasłona pękała.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl