Absolutnie fascynujące, jak nie potrafisz wyciągać wniosków, ani nawet przeczytać czegoś ze zrozumieniem. Do tego nie przeszkadza ci to krytykować, obśmiewać (w twoim mniemaniu) i używać argumentów, które jedynie udowadniają odwrotność twojej tezy. Autentycznie wystarczyłoby powiązać ze sobą dwa fakty, do czego jakimś cudem, nie jesteś zdolny. Wyjątkowa przypadłość - gratulacje.
Osobiście najbardziej mnie wkurza, że nie dość, że dalej obsługują ruskich, to jeszcze ruscy, mają u nich najniższe ceny gier na całym świecie. Taniej niż rzeczywiście biedne kraje typu Filipiny czy Indonezja, a ponad dwa razy taniej niż Polska (Manor Lords w PL 112, w rosji 48). Ci odwdzięczają się cheatując w grach multi i siejąc swoją propagandę i absolutnie nikt z tym nic nie robi (możesz sobie zgłaszać typa z Putinem, Zetką i hasłami prowojennymi w profilu i nic się nie dzieje). Nie mam pojęcia czemu tak się dzieje, to już nawet EA czy Activision utrudniają im życie i zachowują się przyzwoicie.
Yyy czarny elf! Skreślam! To pralnia pieniędzy! Oni się nie znajo, tylko ja mam super gust i postać ma wyglądać tak jak ja chcem!
Te komentarze dorosłych ludzi z mentalnością małych dzieci, to czyste złoto. Autorom tez radzę zapisac gdzieś screena i jak dojrzejecie trochę emocjonalnie, to sobie spójrzcie jak długą drogę przebyliście, od tej tutaj kompromitacji.
Ma 100% racji. Wystarczy spojrzeć tutaj na komentarze. 25 komentujących, tylko jeden grał i mu się podobało. Pozostali nie zagrali, ale hejtują i wylewają swoje mądrości i porady "oglądałem trailer i za mało charyzmatyczna postać" albo "jak to nie warto wypuścić gry niezwiązanej z żadną marką, a Doom Guy to co, a jest jeszcze Metro i Wolf" i cyk po 10 łapek w górę.
Niestety nie warto patrzeć, co gracze mówią - szczególnie, że to tylko ta głośna mniejszość. Pieniaczom i marudom zawsze coś będzie przeszkadzać, więc absolutnie nie warto kierować do nich produktu.
@ Anthar01
Słyszałeś? Dzięki temu, że na Steamie jest drogo, a gry które kupujesz, nie są nawet twoją własnością, to jest większy porządek. No i super, że nic nie rozdają - lepiej wydać kieszonkowe od mamy żeby wspomóc Grubego, bo po co np. w polskim GoGu, wiadomo. No i ważne, że Steam wspiera ruskich - gry dla nich są o ponad połowę tańsze, a nienawistne dzieciaki mogą propagować zetki na serwerach ich gier (na co inni duzi gracze sobie nie pozwalają). Fanboye steama są tak żenujący w swoim zaślepieniu..
Po prostu jeden z redaktorów uległ nagonce psychofanów. Tak działa mózg ludzki - jeśli po raz tysięczny widzisz te same wpisy "jezu jaki crap, po 1000h prawie nie mam co robić", to masz ochotę się przyłączyć. Ciężko się dziwić redaktorowi, skoro twórcy też posłusznie próbują dogodzić głośnym psychofanom. Przy okazji rzeczywiście psują grę dla casualowego gracza, bo np. ja, nie mam jeszcze przepalonego mózgu i nie potrzebuje żeby mi spamowano ośrodek nagrody, dropem uber ancient legendarką co 12 sekund - dla mnie jest to męczące, a psychofan i tak będzie płakał, że to crap bo on chce dropa co 10 sekund.
@ Nomadd Ale kiedy zrozumiesz, że 6% światowej populacji to biali mężczyźni i jakiekolwiek inne postacie są absolutnie "na siłę". A wg tutejszych ekspertów, kobiety wszystko robią "gorzej", to jak chcesz grać taką "gorszą" postacią?
Dokładnie, przecież wiadomo, że oni się nie znajo i nie mają pojęcia co robią. Szkoda, że tu nie zaglądają, bo może uratowaliby ten crap dając wszystkie role białym facetom.
Wszystkie role powinni grać biali mężczyźni! Stanowią oni prawie 6% populacji świata i dlatego jest to absolutnie uzasadnione! Wszystkie filmy i seriale bez białych mężczyzn są złe i są obrazą Boga!
Stres podczas grania w Call of Duty, umarłem. Może weź zwolnienie ze szkoły?
Do tego właśnie prowadzi brak opieki ze strony rodziców.
Jak ktoś się tak strasznie stresuje grając na komputerze, z innymi graczami na swoim poziomie, to koniecznie do rodziców, a potem wspólnie do psychologa. Spora szansa, że bez fachowej pomocy, takie dziecko nie poradzi sobie potem w szkole czy wśród rówieśników. Potem pójdzie pograć w piłkę do przedszkola, żeby się zrelaksować? Albo wbije na trening ekstraklasy, żeby zepsuć grę wszystkim innym? Oczywiście w dzisiejszych czasach nie brakuje mocno zaburzonych dzieci, które czują potrzebę kompensacji poprzez znęcanie się nad słabszymi i natychmiastową nagrodę dzięki "wygrywaniu". Stąd tyle cheatów i stąd zakładanie co chwila nowych kont, żeby grać z dużo słabszymi
Jeśli to oznacza mniej tureckich graczy online, to trzymam kciuki!
Oba kraje doskonale wiedzą, co robią. Ludzie wybierają tam ultra populistyczne, skrajnie prawicowe ugrupowania, godząc się na taki, a nie inny stan gospodarki i wartość lokalnej waluty. W zamian oba kraje machają szabelką, nawalają mniejszości, straszą sąsiadów. Nie ma też co na nad nimi płakać, bo wielkiej biedy nie klepią. Rejony, gdzie jest dobry net, tak jak Stambuł czy Buenos Aires, są w zamożności zbliżone do Polski, a na biednej prowincji i tak nie będzie w tym stuleciu Steama.
No i oczywiście u ruskich dalej wszystko taniutko, a tamtejszy kwiat młodzieży, zalewa serwery swoimi pochwałami putlera i cheatami...
@ tynwar
Humor na poziomie pierwszej klasy podstawówki (to są dokładnie teksty siedmiolatków), tłumaczy problemy ze zrozumieniem tekstu i brak zdolności dodawania i odejmowania.
Nadawalibyście się do pracy w Blizzardzie. Nie umiecie nawet dodawać i odejmować (mimo, że wszystko dostaliście na tacy już policzone i objaśnione), więc to zawsze jakiś upgrade nad tymi co nie potrafią mnożyć. I jeszcze teoria spiskowa na koniec - jako "przebudzeni" idealnie byście się wpasowali do niebinarnych z kolorowymi włosami.
Nie udało się, bo twórcy z góry założyli, że będzie automatyczny sukces bo do kin ruszą wszystkie grające piwniczaki. Ci jednak oczywiście nie ruszyli się ze swoich piwnic i ogłosili bojkot (zły klan, zły romans, czarny elf, brzydka zbroja). Przez to niezły film stanął w rozkroku między treścią dla graczy, a filmem dla reszty ludzi (generalnie odczucie u osób niegrających było, że fajny film, ale w sumie to o co chodziło).
Niestety tylko olanie treści źródłowej na korzyść widowiska, daje dobre efekty finansowe (np. LotR). "Fani" zawsze się do czegoś przyczepią i rzadko wesprą "swoje".
Ale to o co wam właściwie chodzi? Skoro jak mówisz, idzie wam świetnie, wygrywacie, zabijacie sobie Ukraińców na miliony, to chyba wam to na rękę? Przecież wygodniej będzie wam wszystko ukraść jak już wszystkich zabijecie. A my tylko podziwiamy, waszą drugą największą armię trzeciego świata.
A ze zbożem, to akurat Ukraińcy mają rację. Przejeżdżało tylko zgodnie z umową, tranzytem przez Polskę i miliony ton się przykleiły pisiorkom do łapek. Oczywiście zamiast śledztwa i ukarania pisowskich oligarchów, to teraz blokujemy im jedyną możliwość uczciwego zarobku - każdy normalny by się wkurzył.
Największy problem z tą grą, to właśnie słuchanie "Społeczności", czyli garstki krzykaczy, którzy i tak będą dalej grać, ale i tak nigdy nie będą zadowoleni. Domaganie się jak najszybszego wbijania poziomu i jak najwyższego poziomu wypadania legendarek jest świetnym przykładem choroby obecnego pokolenia, które musi być nagradzane za każde kliknięcie i natychmiastowej wygranej, bo nie jest w stanie skupić się na osiągnięciu celu na dłużej niż 5 minut.
Gra jest naprawdę fajna, ładna i klimatyczna, ale byłoby super gdyby dziennie wypadała jedna legendarka i coś to by znaczyło, zmieniałoby coś dla postaci i cieszyło przy sprawdzaniu. Teraz co chwila utylizuje po 10 legendarek, patrząc jednym okiem czy ten badziew jest cokolwiek warty.
Zdradzę ci sekret. Byłeś o 20 lat młodszy i wszystko było nowe i fajne. Teraz z racji wieku masz dokładnie odwrotnie - dysonans poznawczy i to co jest nowe, już nie jest fajne, bo mózg domaga się, żeby wpasowało się w znany już ci wzór, powodujący wyrzuty dopaminy.
Najlepszy jest typ, dla którego przepiękna filmowa animacja pełna akcji "Wygląda to masakrycznie generycznie". Ależ ludziom wali w dekiel od tego hejtu.
Jest profesjonalną aktorką i została zatrudniona do akcji marketingowej, mającej na celu wywołać emocje u najprostszych odbiorców. Idealnie się załapałeś do targetu i postanowiłeś sobie publicznie pohejtować, gratuluje.
Kompromitujesz się. Serio zapoznaj się z definicją monopolu. Tylko tak ze zrozumieniem. I jeszcze ktoś bezmyślnie hejtując daje ci plusy - szerzysz analfabetyzm ekonomiczny..
Kupiłeś D2? Trzeba być nieźle odmóżdżonym, żeby za to płacić. Tylko oryginalna pierwsza część! Dzięki, że zasponsorowałeś ich i teraz przez ciebie robią gówniane gry na telefon.
Ja znam 42 osoby, które nie załapały się na pierwszą betę, a teraz wbiły punkt 21.oo. Wszyscy mówią, że jak rumcykcyk odpuścił, to oni chętnie kupią.
System edukacji zawiódł, nie zdołałeś zrozumieć nawet krótkiego tekstu, a twoje wnioski są absurdalne.
No bez Rumkucyka zainteresowanie będzie zdecydowanie mniejsze. No i rzeczywiście są teraz oferty i można kupić Diablo 3 za 50 zł - tylko, że bez klucza, ale pudełko ci spokojnie wystarczy, skoro na 100% nie zagrasz.
Wystarczyłoby być przyzwoitym. Ale oczywiście w dzisiejszych czasach króluje zaprzeczenie, wyparcie i konformizm. Koszmarne rzeczy dzieją się już dokładnie na granicy z Polską, ale wyprane głowy chcą tylko "dobrze się przy niej bawić" i mają to gdzieś, że Ukraińcy giną, m.in. po to żeby oni mogli cieszyć się normalnym życiem w wolnym świecie. Obrzydliwy brak kręgosłupa moralnego, ale to już chyba nie do odwrócenia, część tego pokolenia pokolenie jest stracona, co by się nie działo, to znajdą usprawiedliwienie dla czystego zła i napiszą "xD bawmy się".
Proszę poproś mamę o papier. Bo inaczej wszystko wokół zafajdasz.
Widzisz jak szybko traci się reprezentowanie poziomu i dojrzałość.
I do tego wiedząc, że część ich własnych czytelników jest jeszcze mocno niedojrzała, prowokują ich do wypisywania rasistowskich czy homofobicznych komentarzy. Brakuje chyba jeszcze tylko żeby zatrudniali typa, który by to zgłaszał do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych i żeby zbijali piątki po każdym wyroku skazującym.
Ty serio nie widzisz, że artykuł jest właśnie dokładnie o tobie? Nie masz własnej tożsamości, tylko jesteś "starym graczem" i przyjmujesz jako swoje przekonania, wszystkie możliwe głupie stereotypy, którymi producenci gier karmili dorastających chłopców. Twoja "normalność" to karykatura poglądów małych chłopców grających w kapsle i ratujących księżniczki na starym Atari (paradoksalnie to jedyne kobiety z którymi miałeś do czynienia, więc ich obraz też masz maksymalnie wypaczony). Nawet nie stałeś nigdy koło "normalności".
Przecież to news sprzed równo roku, teraz uznali, że trzeba przypomnieć o pseudo osiągnięciu i pokazali tą poczwarkę. Jak widać to prężenie nieistniejących muskułów, na tych najsłabszych mentalnie nawet działa. Zresztą nie stworzyli zadnego procesora, tylko zaprojektowali używając gotowych bloków ARM i starej linii kupionej/ukradzionej z Tajwanu, a i tak nie są w stanie sami wykonać wszystkich półproduktów. Procek był im potrzebny pod rządowe sprzęty, po aferach z chińskim sprzętem i ich backdoorami.
Żaden hazard, tylko ustawka na ściemnionym portalu. Nic nie stracił i nic nie mógł wygrać, bo grał wirtualnymi pieniędzmi i nie miało znaczenia czy wygra czy przegra - chodziło o to by wciągnąć dzieciaki do grania, żeby poczuły adrenalinkę. W rzeczywistości dostał kasę za reklamę i tyle (ewentualnie jest udziałowcem ściemnionej stronki). Takich historii były już setki.
Tylko wozy drabiniaste i dyliżansy! Samochody nigdy nie zdobędą popularności i do niczego się nie nadają. Zresztą po przekroczeniu 100km/h człowiek umiera, nikt nie jest w stanie tego przeżyć. To właśnie poziom dyskusji tutaj :)
Nie żebym popierał rząd Indonezji, ale to bardzo specyficzny region. Ludzie tam w większości nie mają absolutnie nic (więcej niż jednego ubrania, butów, prądu czy regularnego dostępu do wody), ale absolutnie każdy ma smartfona i spędza w nim ogrom czasu. I kasa którą wydają, nie idzie na kupowanie gier, czy nawet mikropłatności, tylko na dziwne skrzynki, pseudokasyna, losowania itd. Także nie dość, że ta kasa jest głupio wydawana, przeważnie łamie prawo (monopol państwowy na hazard, tak jak u nas), to jeszcze ucieka za granicę beż płacenia podatków.
Niestety bardzo typowe dla młodych mężczyzn pozbawionych możliwości obcowania z kobietami. Frustracja przeradza się w bezpardonową agresję. Oczywiście głównie w sieci, bo to wymaga najmniej odwagi i siły. Pandemia tylko zaostrzyła ten trend, szczególnie u młodych ludzi, którzy nawet w szkole nie byli w stanie nawiązać żadnego kontaktu z płcią przeciwną.
Ładnie to zresztą widać tutaj stopień odklejenia od rzeczywistości po komentarzach: "ma słabą psychikę, mnie wszyscy nazywają edałem i jest mi z tym super",
"to gra multiplayer polegająca na współpracy, więc wycisz komunikację",
"mnie na prawdziwym boisku wszyscy wyzywali i było spoko",
"dlaczego mówi sie streamerka, a nie streamer, przecież nie ma czegoś takiego jak księgowa czy kasjerka, precz z UE!",
"nauki Korwina każą mi zapytać CZY MASZ DOWÓD?" (oczywiscie w pierwszym zdaniu tekstu jest link do streama, gdzie wszystko jest nagrane),
"mają prawo nie chcieć grać z czarnym, Polakiem albo z kobietą, na tym polega demokracja"
Taki mamy smutny obraz komentujących. Najbardziej mnie rozbawił ten typ, co go wyzywają na boisku, ale on ma mocną psychikę i tego nie pamięta po 5 minutach - w prawdziwym świecie, nikt z odrobiną honoru i godnością osobistą, by sobie na to nie pozwolił. Ale to pokrywa się też z tym, że nikt normalny by nie wyzywał kobiety.
Największy problem, to zdecydowanie to, że obecnie gracz żąda, żeby legendarny przedmiot wypadał mu co 2 minuty, bo oczekuje nagrody natychmiast i absolutnie za wszystko co zrobi. Inaczej jest foch i płacz. Nikt nie będzie czekał 38 minut, bo przecież mu się należy - nie chodzi o przyjemność z gry, tylko o pobudzanie ośrodka nagrody poprzez skrzynki i dropy. Potem wydawca łapie takiego Płatka Śniegu na mikropłatności i kolejny płacz, bo drogo, a gracz nie może czekać i musi natychmiast dostać nagrodę. Niestety to się potem przekłada na prawdziwe życie - minimum wysiłku i oczekiwanie nagrody, widac to już niestety na rynku pracy.
Klasyczny syndrom Sztokholmski. Steam przyniósł nam zachodnie ceny i brak możliwości odsprzedaży gry, którą właśnie kupiłeś (wg. nich wcale jej nie kupileś). Ale są zakładnikami i tak długo byli bici, że teraz z własnej woli bronią tego systemu. Ktoś ma taniej - źle! Ktoś obniża prowizje i daje więcej kasy deweloperom - źle! Mentalność niewolnika w całej okazałości.
A gdyby miliard ludzi wydał po 1 dolarze, to byłoby miliard dolców zysku plus legendarnie dobre imię marki!
Albo może jednak doskonale wiedzą co robią, mają ogromną ilość danych i wieloletnie doświadczenie - a ty nie masz zielonego pojęcia, ale dajesz swoje niemądre rady.
Sednem problemu nie są płatności, tylko to, że gracze czują presję żeby płacić, bo kto inny będzie miał lepiej i szybciej. Mozna grać sobie za darmo, ale janusze panikują, że kto inny zapłaci i szybciej ukończy grę. Takie pokolenie - wszystko musi byc natychmiast, bez wysiłku i przede wszystkim żeby inni nie mieli lepiej.
Jak się okaże, że w istocie Szkoła Wiedźminów, szkoliła ruskich agentów i południowoamerykańskich zabójców, to mamy gotowy scenariusz na film/grę!
Tak, z całą pewnością był święty i dlatego zasądzili, że ma zapłacić 31 baniek odszkodowania. Z pewnością nie było go stać na adwokata i tak potwornie biedaczka skrzywdzili. Ciekawe, że u nas każdy przypadek nadużyć dostaje od razu wsparcie i z automatu obwinia się ofiary.
Wieszcz Forcebreaker powiada - miliony słuchają bezdusznej muzyki! Kompletnie na łeb siadają! Głównie podludzie z dalekiego wschodu - szkieletów ludy, które grają w okropne gry, bo się nie grach nie znajo!! A wieszczowi od tego ubywa (mimo, że to inne studio robi inna grę, na inną platformę, ale to nie ma znaczenia) i powiadam wam, że nie wolno w żaden sposób rozwijać uniwersum Warcrafta ani dostarczać gier do targetu innego niż Wielki Forcebreaker, który to stanowi 50+1% ludzkości! Milczcie niewierni!
Ale czego nie rozumiesz grabeck666? To jest kompletnie niestrawna i niechciana koncepcja, w którą będą grały nieprzebrane miliony graczy mobilnych. Ale to gracz forcebreaker jest 50+1% fanów i on nie grał, ale mu się nie podoba i cos mu chyba ukradli do tego, bo mu wyraźnie od tego ubyło i generuje to negatywne emocje, ale to nie hejt, tylko konstruktywna krytyka (mimo, że nie grał oczywiście).
Droga Redakcjo - czy współdzielenie konta Premium na GOLu jest ok? Chcielibyśmy wszyscy korzystać z jednego konta premium, ale wylogowuje mnie, kiedy ktoś się zaloguje z innego komputera. To bardzo niewygodne i poproszę o zmianę tego - zgodnie z artykułem, wtedy wzrosną wam zyski, ilość użytkowników oraz jakość zamieszczanych treści. Z góry dziękuję!
Nie rozumiemy, jak dorosły koleś może czuć się tak niepewny siebie i swojej seksualności, że potrzebujesz na pokaz manifestować swoją "niechęć" do innych ras i orientacji. Dorośnij. A jak jesteś homo, to pogódź się już z tym, bo cię to męczy bardzo jak widać.
Dobrze piszesz Darkpl2! Messi też już się kończy, góra do czterdziestki będzie kopał piłkę, a potem bezrobocie i pewnie zostanie bezdomny. Nie to co ty i Stasiek od podłóg, gratuluje!
Mi się znudziło po 5 minutach pierwszego Ironmana. Współczuje ci, że oglądałeś tyle tego "gówna", widocznie nie jesteś prawdziwie fajnym gościem i masz gust jak małe dziecko. Wstydź się!
Żadne nasze dzieci nie walczyły, nasze wojsko poszło błyskawicznie w rozsypkę, a rząd błyskawicznie uciekł. Po pięciu latach mordowania i okupacji, zrobiliśmy zryw narodowy, widząc ruskich po drugiej stronie rzeki - i owszem, siłą rzeczy zaangażowane w to zostało ogromna ilosć cywilów, w tym dzieci. Tyle historii.
Może już czas zacząć banować trolle i psychicznych. Jak widać ruskie trollownie już dość szkód wyrządziły w niedojrzałych umysłach.
No, ale powiedz cokolwiek o tym Brodatym!
Dziękujemy też za ocenienie gry, w którą nie grałeś, dzięki temu jesteś jeszcze bardziej wiarygodny niż Brodaty!
Skoro sam nie korzystasz to popytaj/poczytaj co się dzieje z zasięgami i cenami - tak zaczynają już dociskać, że żadna firma za małe pieniądze już nic nie zbuduje i nie zyska. Narzędzie jak każde inne, jak się zwolni miejsce, to zaraz pojawi się sto innych, znacznie tańszych i bardziej efektywnych niż obecny quasi monopol w tym zakresie.
I oczywiście nie wycofają się, bo to by oznaczało koniec platformy, która opiera się głównie na powszechności i zasięgach.
Serio myślisz, że wycofają się z dnia na dzień (pomijając, że się nie wycofają oczywiście)? A migracja kontaktów, do jednego z setek lepszych technologicznie rozwiązań, zajmie jakieś dwa kliknięcia.
Najciekawsze, że wszyscy zgodnie wyśmiewają to, ale za to są jak najbardziej ok z kosmicznymi cenami znaczków pocztowych, zegarków, obrazów impresjonistów, starych samochodów czy torebek od 'znanych' projektantów.
Dla nastroju napal plastikowymi butelkami w kominku, a po wszystkim wyrzuć śmiecie do lasu. Jesteś taki fajny!
Ale przecież właśnie opisałeś naszą rzeczywistość. Mięso w dyskoncie musi być tanie. Z kilograma mięsa robi się obecnie ponad 2 kilo gotowego wyrobu. Pompowanie wody z solą to najmniejsze zło, do tego są fosfrorany, glutaminian, inne wzmacniacze smaków, konserwanty, barwniki, wszystko rakotwórcze (choć dozwolone w "bardzo niewielkich ilościach"). W Polsce kontrola żywności nie istnieje (patrz raport NIK). Jak porównasz mięso z marketów z czymś produkowanym w toi-tojach, to ciężko powiedzieć co lepsze.
W takim laboratorium przynajmniej łatwiej wszystko skontrolować o 1000x. Ściągasz pliki z serwera i wiesz w teorii co było podawane.
Dziękuje za odpowiedzi. Jak widać, niektórzy nie dorastają i pozostają na poziomie argumentów "oj dziecko" czy "chyba masz problemy". Nie dziwne, że gry sprzed 20 lat wydają wam się trudne i was nie nudzą. Np. taki Xcom to była prosta gra jednej sztuczki - z dzisiejszej perspektywy, cała "trudność" to upierdliwy micromanagement i niewygodny interfejs. A dzisiejsze gry, mimo, że dużo lepsze, to czasem nie bawią, bo... nie jest się już dzieckiem.
Dziękuje autorowi za ostrzeżenie. Ludzie zapominają jak proste i nudne były gry sprzed 20 lat. Dzieciom wystarczyło, że ludzik coś przenosił, gra żyła i już gra była najlepsza na świecie i można się było wpatrywać w ekran dziesiątki godzin. Skoro odsłony 5,6 i 7 nie zdołały rozwinąć gry, to jak widać został tylko skok na kasę, żerujący na zafałszowanych wspomnieniach.
Ciekawe, że im bardziej prześladowane społecznie forum, tym większa okazywana przez nie nietolerancja. Autentycznie jakbyście dostawali za dzieciaka wycisk, za bycie piwniczakami i "nerdami od głupich gier na kompa" - a teraz powielacie wzorce, okazując abstrakcyjną niechęć i hejtując (nikt zapewne nie zna żadnego transwestyty ani nie doznał żadnych krzywd). Przemyslcie może skąd u was ta agresja - normalny człowiek nie czuje się bezpodstawnie zagrożony, nie reaguje hejtem i nie przeszkadza mu odmienność.
Jesteśmy z ciebie niezwykle dumni, że wkładasz tyle wysiłku we wspieranie jednej ogromnej amerykańskiej korporacji, w walce z inną ogromną amerykańską korporacją. To bardzo istotne gdzie klikniesz, żeby uruchomić grę. Disco Elysium dla ciebie za 143pln, a nie za 22pln, no ale trudno - ważne, że wspierasz w imię nie wiadomo czego i nie wiadomo po co, tak trzymać!
Ukochany na tym forum "wcale nie monopolista" Steam, zabił GOGa. To chyba forumowicze się cieszą? Może tylko jakieś super porady biznesowe, żeby sprzedawali tylko gry sprzed 30 lat (których steam nie rusza nawet), żeby nie psuli biznesu?
Poison - a próbowałeś nie być hejterem i prostakiem? Zacznij naprawę świata od siebie i swojego natręctwa i braku kultury - a potem zarządzaj pieniędzmi innych ludzi.
Aha, czyli Steam wcale nie ma monopolu, a równocześnie epic nie jest nawet alternatywą dla steama. A już najlepszy jest gość, który nie wie co to monopol, ale zabiera się za tłumaczenie, że coś takiego nie istnieje, tylko, że odcinasz się od większości klientów, ale nie, nie, to nie monopol, tylko akrobacja logiczna, jprdl....
W prawdziwym życiu płacz, że kobiety zawiązały spisek i żadna się nie chce umówić. Ale w grze, wszyscy samotni młodzieńcy twardo żądają, żeby bohaterka ich gry była białą modelką i biegała na szpilkach. Ależ wy sobie sami krzywdę robicie.
Gdyby tylko istniały jakieś strony w internecie, gdzie regularnie robiliby takie zestawienia pominiętych i mało popularnych gier. Albo gdyby na tych stronach były np. "przeglądy" niszowych gier. No, ale można pomarzyć.
Nie ma lepszych gier i kropka! Tylko te znane i popularne od EA i Activision sa dobre. Albo te z dużym budżetem marketingowym.
Nie bądź dzieckiem. Na jeden tytuł który się zwraca w godzinę, przypada 99 tytułów, które się nie zwracają nigdy. Wyciąganie wniosków na podstawie akurat 3 gier, które odniosły sukces to myślenie przedszkolaka. Do tego zarówno tutaj, jak i przy Cyberpunku, to "pasożyty" zrobiły robotę. 150k na wish liście, to wynik ogromnej pracy i gwarancja sukcesu. Są gry 10x lepsze, ale nikt o nich nie usłyszał i leżą w odmętach Steama razem z setkami innych, nieodkrytych perełek.
Albo jesteście maturzystami od Czarnka, albo trzeba wrócić do szkoły i jakiekolwiek podstawy podstaw ekonomii przyswoić :) Czy naprawdę trzeba komuś tłumaczyć różnicę, kiedy pieniądze idą do producenta, a nie do pośrednika. Błagam, minimum wyobraźni. Jak nie potraficie, to przełóżcie sobie np. na kiełbasę i Biedronkę - co się dzieje z produktem, jakie jest przełożenie na jakość produktu, jak to wpływa na konkurencję, jak uzależniony od dwóch możliwych kanałów sprzedaży producent może postępować, jak umacnia się lider rynku? To chyba wiedza z gimnazjum/liceum, jak nie jesteście w stanie tego pojąć i piszecie bzdety o byciu producentem telefonów (wtf?), czy, że sąd zdecydował coś o monopolach, to ręce opadają.
Cały świat zauważył, że pojawiła się wreszcie furtka żeby obejść monopol Apple'a. Forumowicze gol'a świętują w amoku zwycięstwo monopolu haha, ale komedia, skąd to sie bierze tutaj? :)
Tak jak czynsz w galerii handlowej, dowolnej.
Albo zbuduj sobie SWOJĄ.
Haha dawno nie słyszałem czegoś tak dziecinnego. Nie podobają ci się ceny benzyny, to zbuduj własną rafinerię! Ale jest dobra wiadomość, idą podwyżki innych monopoli w PL, prąd, gaz, woda - powiesz rodzicom, że to bardzo dobrze, bo firmy mają prawo dowolnie sobie podwyższać i żeby własny wodociąg zbudowali :D
Skąd się bierze ten analfabetyzm ekonomiczny w Polsce?
Wymazanie go byłoby cancel culture, więc z dumą prezentowaliby jego nazwisko na tablicy pamiątkowej ("przecież był częścią teamu i nic tego nie zmieni"), a każdy wychowanek będzie go zamieszczał w CV, bo przecież był częścią jego przeszłości.
Na tym forum tylko walczących o równość i godność można wymazać. Wszelkie szuje są ok, puki są swoje chłopaki, a nie jakieś obce czy kolorowe. Taka specyfika.
Zwykła nieprawda - wstyd coś takiego zamieszczać, nawet jeśli się będzie klikać, to są jakieś granice.
Gość odpowiadał w grze za balans postaci, a kilka tygodni temu wypuszczono jedną z najbardziej niezbalansowanych postaci w historii gier, która złamała całą rozgrywkę i de facto całą filozofię Apexa - miał być oparty na skillu z małym dodatkiem umiejętności specjalnych, a wypuścili postać z wbudowanym wallhackiem i umiejetnością 5 w 1 (oślepia, stunuje, wykrywa, pokazuje hp, śledzi przez 8 sek., przerywa akcje) dostępną co kilkanaście sekund.
Generalnie gość miał w d** opinie graczy i prosów (co wyraźnie komunikował) i wszystko wiedział najlpiej, przez co część postaci jest od lat popsuta i niegrywalna. Rasistowskie wpisy też pewnie nie pomogły, ale to tak jakby po zwolnieniu najgorszego pracownika, pisać, że to dlatego, że brzydko powiedział na prezesa.
Ale hej, ten hak to było coś! Gratuluje! Szkoda, że nie przemyślałeś sprawy, ale działo się, więc musisz być szczęśliwy.
Panowie, odrobinę wyobraźni - wasz szef w pracy, gej brzydal, głowę wyższy, 40kg cięższy, mówi do ciebie , że ładny z ciebie koleś, masz fajny tyłek i staje bliziutko nad tobą jak siedzisz przy biurku. Do tego jest ziomalem prezesa, pije z innymi dyrektorami i zna wszystkich w branży.
Teraz proszę o takie same złote rady w temacie kariery przez łóżko, poskarżenia się komuś, zmiany pracy itd. itp.
ps. musiał być szef "gej", bo u facetów kiepsko z wyobraźnią i jakiekolwiek molestowanie przez kobietę wydaje im się mimo wszystko atrakcyjne i budujące.
Zawsze zastanawiałem się jak Teorię Wielkiego Podrywu odbierają prawdziwi nerdzi i czy nie jest dla nich zbyt obraźliwa (pierwsze sezony szczególnie). No to teraz już się dowiedziałem :), dziękuje autorze i troszkę dystansu - koniec końców bohaterowie wyszli na ludzi i są tam przedstawieni w pozytywnym świetle.
@ Dzaq - rozwiewam twoje wątpliwości - z całą pewnością to z tobą jest coś nie tak. "Pieprzysz" o jakimś LTE na firmę, które niby nie działa tylko w puszczy amazońskiej. Pojedz kiedyś na Mazury, w połowie miejscowości nie ma nawet 3G, a często nie ma żadnej sieci. Tłumaczą wam jak komuś dobremu, że to oferta dla ludzi którzy potrzebują net wszędzie, a zawsze znajdzie się jakiś co pieprzy, że on w centrum miasta ma 5G.
Powiedziałbym, że Twój kolega to dopiero ma problem. 30 lat na karku i spędza kilkadziesiąt godzin wolnego czasu, na psuciu zabawy 9 innym osobom. Rozumiem jak robi to niedojrzałe dziecko w wieku 10 lat, ale u dorosłego to już poważniejsze zaburzenie.
Światowe oburzenie - zwolnili ludzi którzy opierdalali się na zdalnej pracy. Szok!
A jedyna rewelacja, że zamiast na kartce papieru, to godziny aktywności pracy zliczał automat - nie wiem jak prosty skrypt można nazwać AI, ale ok.
Info rozpowszechnione celowo, żeby zrobić trochę szumu i darmowej obecności w mediach/reklamy. Jak rozumiem firma działa na rynku ułatwiania dzieciom kupowania lootboxów, skórek i innych pierdół, zapewne w dużej mierze poprzez kradzione karty, wyłudzane sms'y itp. więc mają w d dobry PR. Skoro zwolnili 40% naciągaczyz pierwszej lini frontu, to pewnie i tak się zwijają ze swoim super biznesem, więc co im szkodzi wykonywac takie desperackie ruchy.
Reszta to miałka papka przystosowana do potrzeb intelektualnych widowni
O wow! Ale ty jesteś dojrzały i zintelektualizowany! Strasznie wszystkim zaimponowałeś! A nie, czekaj, to jednak nie portal dla sztywnych dziadersów, tylko o grach i filmach akcji. Jak na kogoś tak niezwykle dojrzałego, to trochę głupia pomyłka....
To bardzo fajnie, że taki Epic pobiera tylko 12%. Ale mnie jako konsumenta to kompletnie nie obchodzi, bo płacę tą samą kwotę.
Bycie świadomym konsumentem polega na tym, że decydujesz gdzie idą Twoje pieniądze. Za taką samą cenę możesz kupić koszulkę uszytą przez polską szwaczkę spod Łodzi, jak i importowaną z Indonezji gdzie płacą dolara dziennie, a ścieki spływają do oceanu. Możesz kupić wódkę w sklepie ojca Rydzyka, albo w innej polskiej sieciówce. Mówienie, że jest ci wszystko jedno gdzie idzie kasa, jest bardzo niedojrzałe. Jeśli świadomie wolisz się dołożyć do 40 miliarda Gabena to ok. Ja wybrałbym żeby kasa poszła do developera gry. Do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć i np. zrozumieć, że każdy monopol jest szkodliwy dla konsumentów i kontrahentów monopolisty.
Rozumiem tysiąc, nawet dwa tysiące.. Ale, że przy podłączeniu trzech tysięcy, dalej sie nie zorientowali, że się nie da, to już źle o nich świadczy...
Ciekawy przypadek, gdzie wszyscy w dyskusji się ośmieszyli. Nikt tutaj nie wie czym jest przychód - i to dorośli ludzie, to tak smutne, że aż straszne. To ŁĄCZNA wartość sprzedaży w danym okresie. Ten gość zaczynał mając 5k$ (część zarobionych swoich, część z karty kredytowej mamy). Obrócił kasą (coraz większą, bo miał zyski) kilkadziesiąt razy i z 5k$, w rok zrobił 113,5k$. Czyli nie 8% zysku, a 2270% zysku na kapitale. To, że łącznie sprzedał rzeczy za 6mln (a kupił rzeczy za ok. 5,5mln), pokazuje tylko ile dzieciak włożył w to pracy.
Podsumowując - dzieciak zaczynał z drobnymi, a rok skończył z 420k na koncie. Forumowicze go wyśmiali bo to przecież tylko tyle ile średnio Polak zarabia w 8 lat (nie wydając ani złotówki). Podczas gdy licealista z USA zdobywa cenne doświadczenie (i kasę), to dorośli forumowicze myślą, że jego roczny przychód to musi być jedna transakcja na taką właśnie kwotę. Na szczęście nasze gimbusy mają za to świadectwa z 5 z religii, więc wiedza o ekonomii jest im niepotrzebna.
Dobrze gość kombinuje. Jakby się wszyscy streamerzy zmówili i zaczeli ostentacyjnie grać na cheatach przed setkami tysięcy widzów, to wreszcie zmusiliby Activision do reakcji i zajęcia się problemem. A tak to im się po prostu nie opłaca. Cheaterzy generują im większy ruch i przychód niż normalne osoby, które odchodzą z gry z tego powodu (i idą do innej gry, gdzie np. EA czy Valve ma to dokładnie tak samo w dupie i też w kazdym jednym meczu jest cheater.
A cheaterów będzie coraz więcej. Młodzi nie myślą już w kategorii wstydliwego wspomagania się, a raczej jako super spryt i wspólna ekstra zabawa w psucie gry innym i wyżywanie się na "słabszych". Absolutna bezkarność tylko zachęca i pogłębia problem.
Komentarze dobitnie pokazują, że dobrze robią. Nierealne kanony urody obiektów westchnień nastolatków (dorastających z komputerem) w połączeniu z brakiem zdolności socjalnych, tężyzny i umiejętności zadbania o swój wygląd (stereotyp, ale w 90% prawdziwy) - to przepis na hodowle hord agresywnych inceli i wiecznych onanistów. Dla większości tutaj, jest już za późno (wystarczy poczytać wpisy pod artykułami o graczkach, steamerkach czy dziewczyn skarżących się na zachowanie graczy w multi), ale dajmy szansę kolejnym pokoleniom graczy.
Internetowi wojownicy Chrystusa i zolnierze armii walczacej z demoralizacja i straszliwymi zboczeniami zagrazajacemu swiatu - jestescie jacys niepewni swojej orientacji, ze tak to was strasznie podnieca? Kto normalny sie przejmuje takimi rzeczami? Czuja sie kobietami to ok, niech beda siostrami. Dajcie ludziom zyc, jestem pewien, ze maja w zyciu wieksze problemy z tym zwiazane niz wasz dziwny hejt. A jesli sami nie jestescie pewni swojej tozsamosci, to idzcie do specjalisty, a nie na forum.
Jabłka i pomarańcze. Urągająca rozumowi, sztampowa historyjka dla nastolatków, na poziomie Zmierzchu. Z drugiej strony mamy wyboistą próbę podejścia do dorosłego fantasy.
Autorka zaangażowana, bo to jej szansa na wybicie się i ogromną popularność i pieniądze. A Sapkowski już nic nie musiał, bo gry już zrobiły swoje.
Oba seriale cierpią na budżetowość. Czteroosobowe armie i sześcioosobowe bitwy. Kostiumy lepsze w S&B, ale i temat łatwiejszy, bo mundury carskiej Rosji wiszą gotowe w każdej wytwórni.
No i oczywiście Herr Flick i jego trzyosobowa mafia. Jak gang Olsena. Rozwala mnie ten wątek.
Czyli człowiek, który woli "żyć" zamknięty w zakładzie, jest zupełnie zdrowy i nie ma żadnych zaburzeń?
Zawsze cieszy kiedy pracownicy fizyczni, wysnuwają pseudonaukowe teorię w oparciu o memy, wykop i np. obserwację patologii polskiej służby zdrowia przez dwa tygodnie. Super, że się rozwijasz, jesteś zaradny życiowo, sprytny i masz charakter! ^^
Może ci się nie podobać z tysiąca powodów i można ten serial skrytykować z tysiąca powodów. Ale wymyślanie absolutnie absurdalnych zarzutów i porównań, podpuszczanie "narodowych" czytelników, to już bezmyslny hejt. Polski smok, uznany za światową porażkę dekady w dziedzinie efektów sepcjalnych, jest lepszy od.. od czegokolwiek.. jasne.. A czy nikczemnik? Nie, po prostu łatwa wierszówka do zgarnięcia i dużo komentarzy, dzięki prostemu zagraniu - Wiedźmin w tytule + co polskie to lepsze bo nasze. Kolejny artykuł proponuje o czarnym elfie. Też ta bardziej wyrafinowana połowa czytelników będzie zachwycona mogąc wykazać wyższość białych elfów nad czarnymi, a już elfy z polskiego Wiedzmina, wyglądający jak Meksykanie, to w ogóle byli perfekt.
Haha najgorszy film i najgorszy serial w historii polskiej kinematografii, powszechnie przez wszystkich wyśmiewany, nagle okazuje się znacznie lepszy od profesjonalnej, wysokobudżetowej, zagranicznej produkcji. Nawet smok będący symbolem nieudolności, tandety i dziadostwa, magicznie stał się całkiem niezły i wporzo :)
Na potrzeby hejtowania Netflixowej produkcji, straciliście pamięć i resztki powagi. Nowy Wiedzmin ma wiele wad (zbieranina karłów jako krasnoludy ehh), ale jedyną przewagą polskiej produkcji była przaśność, niezamierzona parodia i może lepsze cycki. Ogarnijcie się trochę.
Nic nie jest za darmo, jak mawia klasyk "nie ma darmowych lunchy".
Rozdaja hity ktore sie dobrze sprzedaja? Owszem, Cywilizacja 6 i GTA 5, to swietne gry. Do Civki wyszedl wlasnie 4 duzy dodatek, a GTA 5 generuje 99% przychodow na mikrotranzakcjach w module on-line. Nie kupisz nic dodatkowego jesli nie masz podstawki! A co najlepsze absolutnie nic nie traca. Jesli do tej pory nie miales tych gier, to szansa, ze bys je kupil jest liczona w promilach. Jak je dostaniesz za darmo, to moze zagrasz i moze ci sie spodoba (bo to dobre gry sa) i bedziesz chcial wiecej - nowe przygody, nowe scenariusze, nowa czesc gry, ktora jest juz w produkcji.
Nie trzeba sie bac, wystarczy pomyslec, ze wszyscy na tym zyskuja. Wydawcy potencjalnego i zadowolonego klienta, a klient najlepsza mozliwa "wersje demo" pod postacia pelnej gry.
Cebulaki mają teraz dylemat - jak uzasadnić, że lepiej jest nie kupić za 250 na steamie niż dostać za darmo na Epic xD
Jasne, że fani kupią, bo jak się gra setki godzin to każda odmiana jest mile widziana, a koszt się rozkłada (to nie to samo co 200zł za 6-8 godzin gry i koniec). A szczęśliwi nie są bo na razie za 170zł dostali 2 nowe cywilizacje (wcześniejsze takie DLC są po 15zł) i kota w worku.
Przecież jesteś naczelnym hejterem Epica. Dlatego, że to modne go hejtować i bezczelnie jeszcze rozdaje gry xD
Festiwal Cebuli w komentarzach trwa w najlepsze :)
GTA5? Slabo! Niech dadzą GTA6 i gotówkę do reki!
Gra warta 30 zeta? Ja widzialem kradzione klucze po 20! Co za zlodzieje daja za darmo gre warta 20, a GoL napisal, ze aż 30!
Konkurencja? Nie, nie - konkurencja to monopol, a maly gracz wchodzacy na rynek to zagrozenie dla jednoosobowej konkurencji.
Ja, skąd się biorą ci ludzie?
Czyli nie będzie już żadnych dużych dodatków, a tylko duperelki typu nowy super Cud dający +1 do złota. I nowe scenariusze w które i tak prawie nikt nie gra. Szkoda, bo jest jeszcze kilka rzeczy do gruntownej przebudowy (religia, kongres światowy, dyplomacja).
Gdyby wszystkie twoje komentarze wymazać, nic by sie zlego nikomu nie stalo. A moze nawet wiecej osob by na tym zyskalo. Ciekawe, że tracisz tyle czasu na pisanie czegoś takiego.
A gdyby tak autor skupił się na rysowaniu, a ktoś z poczuciem humoru, podrzucałby mu pomysły?
Przy zaawansowanych technologiach, zapewne i zakłócanie było na wysokim poziomie, więc wolisz nie zostać ślepy i głuchy, kilometr od najbliższego okna ;) Nawet bagienne plemie Gunganów miało granaty EMP ;) A ochrona struktury statku nie polegała raczej na grubości blachy, a głównie na osłonach i barierach siłowych
Próba czepiania się nisko budżetowego kina przygodowego z lat '70/'80 jest zabawna sama w sobie. Ale z setek głupot i naciągnięć, dobór autora jest dość kuriozalny. Akurat większość z tych kwestii można łatwo obronić przy odrobinie wyobraźni, nawet będąc laikiem w świecie SW (jak ja i autor).
Sporą część zarzutów można wyjaśnić tym, że SI wydaje się być bardzo ograniczona w świecie SW. Już dziś mówi się sporo o potrzebie restrykcji i kontroli nad SI, więc jakoś nie dziwi, że ktoś tam jednak wpadł na to żeby droidy i SI nie przejęły władzy. Do tego już dziś da się przechwycić drona bojowego, więc w świecie SW sterowanie myśliwcem przez 'wi-fi' chyba nie byłoby mądrym posunięciem (droidy są autonomiczne, więc pewnie nie wymagają stałego połączenia z 'internetem').
Anakin nie do końca był zwykłym uczniem podstawówki. To jakby się dziwić, że jak Jezus zamienił wodę w wino, to wyszedł mu całkiem niezły alkohol.
W bardzo krótkiej historii ludzkości, było wiele okresów bez postępów naukowych, a nawet zdarzały się spore regresy i palenie książek. Jakoś nie widzę szansy ogromnego skoku w czasach rozpadu Republiki, upadku Imperium itd. Ktoś może pamięta ze szkoły, co się wydarzyło po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego? :)
Unia Europejska też nie ma armii.
Armia dowodzona przez ludzi zamierzających zniewolić galaktykę, rekrutuje tylko ludzi - no trochę to szokujące. Pomijam, że mam wrażenie, że ludzie skolonizowali co się dało i jest ich generalnie 10x więcej niż innych ras. A że ludzie są podatni na propagandę i pranie mózgu, to chyba widzimy najlepiej :D
Na hipernapędach się zupełnie nie znam, ale uznanie jakiejś wymyślonej technologii za możliwą, a potem czepianie się szczegółów jej działania jest serio zabawne :)
Ale wypowiadasz się bo oglądałeś już ten film, czy może nie masz nic do zaoferowania poza hejtem na coś czego nie oglądałeś?
A jak to się ma do oszczędzania przepustowości internetu i zmniejszania jakości Netflixa itp.?
Przypominają mi się też zapewnienia, że streamerzy nie są opłacani za grę i promowanie Valoranta - po prostu zgarniają dużą kasę z innego źródła, bo można było zdobyć klucz tylko dzięki 'oglądaniu' ich streama. Prawie jak lekarze wypisujący drogie zamienniki leków za co 'zupełnie inna firma' zapraszała ich na 'szkolenie' na Kanarach :D
I tu wraca pięknie temat braku możliwości odsprzedaży tytułów na PC. Gry, która mi się podobała i oferuje coś dodatkowego, nie będę chciał odsprzedać, bo zakładam, że kiedyś do niej wrócę (co się przeważnie nie dzieje). Krótka zamknięta forma, ciąży później w bibliotece, jak wyrzut sumienia.
Dobrze! Jedziesz po gościu! Nie odpuszczaj! Jak pozwolisz takiemu cieszyć się grą, w którą ty nie grałeś, ale WIESZ, że jest zła - to załamie się cały system wartości wyższej rasy szlachetnych graczy LoLa i Fortnite'a (w to gra najwięcej osób, więc wszyscy inni to odszczepieńcy i trzeba ich bić).
Pamiętajmy, że aby wyrobić sobie skrajnie fanatyczną opinię, nie trzeba w coś grać, tylko wystarczy poczytać komentarze innych hejterów, któzy też nigdy nie grali.
ps. cały artykuł, to ciekawe przedstawienie innego punktu widzenia, ale przede wszystkim to przymyślany clickbait, obliczony na złapanie fanatyków hejtu :)
Pewnie jakiś iPhone i nie mogło sciągnąc mu danych z telefonu. Zaleca się używanie chińskich telefonów by uniknąć konfliktów.
Brakuje jeszcze jednego obrazka ze świętującymi Chińczykami przeglądającymi nasze dane.
Chińczycy się nie opierdzielają ze szpiegostwem, idą na chama. Ruscy podobnie ze swoim antywirusem (we wszystkich ministerstwach 'wygrał' przetargi) czy gównoappkami typu zobacz jak będziesz wyglądał za 20 lat, tylko daj stały dostęp do lokalizacji, aparatu i mikrofonu. Amerykanom to sami wszystko dajemy na ich portalach społecznościowych. Tylko Europa z tyłu, a UE zajmie się problemem monitorowania naszych komputerów, pewnie za dwa lata. A w Polsce nawet nie zauważą problemu, tylko będą się cieszyć, że dzieciom ministrów tak szybko klucz dropnął ;)
ps. pierwszy cheater w Valorant (ten z artykułu w każdym razie), został zbanowany ręcznie, na wniosek streamera który zagadał do admina na ich specjalnym kanale na discordzie.
Od lat wieszcza upadek ksiegarn, i co?
I księgarnie upadają. Nawet Empik sprzedający też mydło-powidło robi już bokami na stratach.
Od lat wieszczą upadek czasopism i gazet i... czasopisma i gazety upadają, a w każdym razie ich papierowe wydania. Potrwa to lata, ale pudełka też stopniowo będą znikać. Najpierw przestaną tak wydawać mniejsze gry, a potem będziesz mógł sobie zamówić pudełko tylko wysyłkowo jako kolekcjoner.
Są setki tysięcy nastolatków, którzy przyjemność czerpią z trollowania i przeszkadzania innym w grze. Zepsucie pozostałym 9 osobom gry i bycie w centrum zainteresowania, zaspakaja ich potrzeby emocjonalne i łagodzi na chwilę frustrację. A to tylko jeden z wielu powodów. Bo on chciał tylko wypróbować i zobaczyć co to jest. Bo wszyscy cheatują, więc i on. Bo chce być lepszy od kolegów. Bo chce wbić rangę żeby się pochwalić. W celach zarobkowych (sprzedaż konta, boostowanie). Bo chce zrobić karierę w esporcie online. Bo jest kiepski i wyrównuje szanse. Itd. itp.
Ciekawe, że jednym tchem mówisz, że nie są opłacani, ale równocześnie określona grupa dostaje na wyłączność możliwość dystrybucji pożądanego towaru, na czym zarabiają duże pieniądze. Do tego wiadomo, że opłacają dodatkowo najbardziej wartościowych streamerów LoLa więc dlaczego tu miałoby być inaczej?
A tak z ciekawości - jak redaktor serwisu o grach, poleci do LA na prezentacje nowej gry, wszystko opłacone, dobry hotel, przyjęcia, kolacje, atrakcje, wycieczki, zwiedzanie miasta, ekskluzywne materiały, prezenciki, specjalne wydania - to jest on opłacony? Czy może jego recenzja jest zupełnie obiektywna i w oderwaniu od tego co dostał?
Riot ma sprawdzoną formułę - kradną sprawdzony hit i przerabiają go na wersję dla dzieci. Przerobili 1:1 Dotę na LoLa, a teraz CS'a na Valoranta (specjalne zdolności to w większości po prostu granaty z CS'a, a część ulti działa jak cheaty z CS'a).
Oczywiście, że odniosą sukces, bo Riot należy w 100% do Chińczyków i będzie to jedyna dozwolona gra u nich. Do tego mają nieograniczone środki i mogą opłacać wszystkich streamerów przez wiele miesięcy, przyciągając dzieci, które docenią cukierkową grafikę i pewne uproszczenia w stosunku do oryginału.
To troche jak nierealne założenia Star Citizen. Plan dziesięciu gier w jednej.
Tymczasem 8 lat zajęło im przenoszenie Warbanda na nowy, dalej drewniany silnik. Jakby mieli do tego dodać jeszcze Animal Crossing, Simsy, Thiefa, Hunting Simulator, Symulator Farmy i co tam jeszcze autor by chciał żeby zrobili, to gra wyszłaby w 2077r. Plus taki, że wtedy domowe komputery kwantowe ociągnęłyby to nawet bez optymalizacji.
Religia, krucjaty, wydarzenia losowe, plagi, najazdy barbarzyńców, artefakty, to rzeczy które pasowałyby do tej gry, a nie byłyby implementowaniem na kiepskim silniku czegoś, co znacznie lepiej robią inne gry.
Drogi autorze, wielokrotnie odnosisz się do sytuacji studia sprzed 10 lat. Tymczasem TaleWorlds to już nie jest kilka osób tworzące coś dla frajdy. Firma została oczkiem w głowie tureckiego rządu (propaganda ala Turek potrafi) i ogromne dotacje. Firma się ogromnie rozrosła, ale i zaczełą pracować tak jak wszystkie instytucje finansowane przez państwo - opłacało im się tak robić, żeby nie zrobić, a kasa wylewała się bokiem strumieniami (co ciekawe nowi pracownicy byli bardzo slabo oplacani i pracowali głównie za wpis do CV). W rezultacie powstał kolejny przestarzały silnik graficzny, a twórcy udawali, że przez lata pracują nad projektami zamków i wiosek, zgarniając dziesiątki milionów publicznych pieniędzy.
Spoko, ale czytamy ze zrozumieniem:
powiedział, że po tym jak miał możliwość pogrania chwilę w betę Valoranta każda inna tego produkcja jest dla niego nudna i nie ma ochoty grać w cokolwiek innego
Do jutra mają embargo na mówienie konkretów o Valorancie, więc jak ktoś go zapytał, to powiedział ogólnie co myśli (lub za co mu zapłacili żeby powiedział, ale w przeszłości nie unikał wytykania błędów produkcjom które go opłacały za granie).
Też chyba nie do końca zrozumiałeś. Gaben chciałby gier multi, w których dobrze dopasowane AI ma zastapić pozostałych graczy. W grach RPG byłoby to fajne, ale w grach nastawionych na rywalizacje, to byłoby smutne, że bijemy się z komputerem, a nie z żywym przeciwnikiem.
Główne części (M&B, Warband, M&B2) to prawie dokładnie ta sama gra, tylko z każdą wersją odrobinę ładniejsza.
Dyskusja się toczy o tym, że nie wiesz co to EA i każdy uprzejmie ci to się stara wyjaśnić, a ty dalej swoje. I jeszcze ta pasywna agresja. Dziwny z ciebie gość, powodzenia.
Jeśli gra nie działa, to po co EA? Żeby się na skrót popatrzyć? Lubisz kupować gry które ci się wywalają do pulpitu? Odczuwasz jakąś przyjemność z napotkanych błędów?
Wykłócałeś się, że gra która jest w EA musi chodzić wszystkim, na każdym sprzęcie i nikogo nie wywalać do pulpitu. Jak widać, ogromnej większości osób działa i są zadowolone, więc nie narzucaj im swojego zdania.
To dla mnie dość niezwykłe, że np. oglądając filmy, wolisz się zdać na czyjeś tłumaczenie (często osoby która ma sam tekst i nie zna kontekstu na ekranie). Jedynie oryginalna wersja oddaje w pełni co chciał przekazać twórca i bardzo wiele rzeczy ginie w tłumaczeniu lub zaglusza je głos lektora (intonacja, akcent postaci, pauzy, nadawanie wagi), a już wszelkie charyzmatyczne/inspirujące monologi, wypadają śmiesznie w tłumaczeniu. Same napisy też bardziej rozpraszają i odwracają uwagę od filmu niż miałyby jakkolwiek pomóc osobie znającej perfekt angielski. Ja od razu wyłapuje błędy w tłumaczeniu i skupiam się na nich, zamiast na filmie. W grach lubię tłumaczenie, a nawet dubbing, jak jest przyzwoicie zrobiony.
No straszna niespodzianka. Są kamerki dla dorosłych, to i musiały się pojawić kamerki dla trochę młodszego widza. A Fotnite wydaje się idealny by łapać 10-14'latków i podsuwać im kontent dopasowany do ich zainteresowań.
A ty hejtujesz streamrów pod każdym takim newsem, licząc na atencję i plusiki. Różnicie się tylko tym, że oni zarabiają na swojej działalności, a ty zbierasz minusy za bycie boomerem i narzekactwo, że ktoś śmie mieć inny gust niż ty.
Rouge 1 czy młody Han Solo "wyjaśniają istotną kwestię" i dzieją się przed pierwszą z nakręconych części Gwiezdnych Wojen. Ale nie są żadnym prequelem, tylko spin-offem z tak akurat osadzonym czasie akcji.
Ci co "kupują jak chcą i nie zwracaja uwagi na informacje" - to właśnie najlepszy target dla marketingowców. Kończy się tak, że zawsze kupują to co zobaczyli w reklamach, bo nie są w stanie świadomie porównać i wybrać lepszego produktu.
Podoba mi się, że na tym forum, wszyscy wiedzą lepiej niż Gaben (oraz wszyscy ekonomiści świata) i twardo obstają, że konkurencja jest zła :D Tak trzymać, nie będą wam mówić kogo hejtować, a kogo nie!
Czyli jeśli masz na osiedlu 4 Biedronki i wejdzie tam Lidl ze swoim sklepem, to będziesz ich hejtował i opowiadał wszędzie, że zaraz upadną? Oczywiście Lidl ma wiele marek "ekskluzywnych" których nie kupisz nigdzie indziej - czyli nie jest konkurencją prawdziwą, bo zabija konkurencję! A Biedra nie musi nawet sprzątać w swoich sklepach, bo i tak są najlepsi, a Lidl nigdy nie przyniesie zysku. Widzisz już jak tak naprawdę wygląda taki bezsensowny hejt?
Lubię Gabena jako osobę i doceniam gry od Valve, ale podsumujmy te "zasługi".
- Gracz nie jest już właścicielem swojej kopii gry. Nie może nią dysponować ani odsprzedać.
- Koniec cen dostosowanych do realiów danego kraju. Teraz wszyscy płacą pełną cenę na premierę (i później nie mogą gry odsprzedać).
- Dystrybucja elektroniczna miała być super tania i dać deweloperom większe zyski (szczególnie tym mniejszym). Nic z tego, Valve narzuciło prowizje 30% - tyle co przy dystrybucji fizycznych nośników w sklepach.
To trochę jak chwalić Billa Gatesa za Windowsa, zapominając, ze przez dziesiątki lat zwalczał i zabijał inne, lepsze, rozwiązania, przeglądarki i systemy.
Gość ma rację, ale to raczej wynika z braku balansu i stworzeniu zbyt potężnej i zbyt łatwej w obsłudze broni. Gra ma 4 dni, więc cieżko byłoby się spodziewać, że któraś broń nie będzie totalnie przegięta na starcie. Mam nadzieje, że szybko to poprawią (zmniejszyć celność snajperki z tym celownikiem, podwyższyć cenę wezwania loadoutu)
Zaskoczyło mnie, że tak mało będzie zarabiał. Dla porównania Zarząd CD Projekt zgarnia ok. 35mln rocznie, a to jednak trochę inna wielkość firmy i inne warunki płacowe w USA (i jeszcze żeby wyrwać takiego gościa z Googla, który jest najlepszym pracodawcą na świecie).
ps. serio nie wydaje wam się podejrzane, że roczne ubezpieczenie zdrowotne jest warte więcej niż jego 4letnia pensja rotfl. Za tyle to by wybudował spory szpital w kilka lat. Albo mógłby zatrudnić 50 lekarzy wszystkich specjalności, żeby chodzili za nim non-stop :)
Zabrakło tam "nie" w pierwszym zdaniu. Albo błędnie interpretujesz 2.0 jako coś znacznie gorszego niż 1.0.
Riot ma to w sumie przećwiczone. Wzięli Dote, uprościli, dali kolorową, dziecinną grafikę i pykło. Teraz to samo robią z CS'em przy okazji zahaczając o Overwatcha. Też powinno zdać egzamin.
ps. to samo było z PUBG i Fortnite'm. Widocznie masowy odbiorca lub taką konwencję.
Powinna być trzecia ramka, gdzie Ojciec mówi: "dobrze Synu, że przynajmniej nie piszesz komentarzy pod komiksem na stronie o grach komputerowych" :D
Brawo! Mała rzecz, a bardzo zaboli każdego małego, toksycznego krzykacza. Niby nic, a spore upokorzenie, co widać zresztą nawet tu po komentarzach, od kilku takich co pewnie się załapią na karnego knebla :)
I nie mówcie, że można sobie kogo wyciszyć ręcznie. Chodzi o to, żeby właśnie nie zdążył posłać wiązanki i zepsuć wszystkim humoru. Niech siedzi cichutko, tak jak powinny robić niegrzeczne dzieci.
To super, że przycztałeś i się wypowiedziałeś. To bardzo ciekawe. Ważne, że nie tracisz czasu!
Dodaj grę na Epicu, a do tego wyślij im darowiznę z równowartością ceny. Po co masz karmić innych pośredników i wydawców? Przecież od tego się zaczeło, że steam na wejściu zabiera 30%.
To jest akcja gniewnej dzieciarni z 4chana. Żadnego z nich nie było na świecie jak wydano W3, to i nowej gry w 99% nie kupili i nie grali.
Raczej 0,5-1%. To akcja dzieciarni zwołującej się na 4chanach i innych forach dla patologii. Żaden z nich siłą rzeczy nie może być fanem W3 (chyba, że rodzice im opowiadali), więc i nie mieli powodu żeby interesować się reforgem.
Kolejny typ, ja nie gralem, ale jestem na 100% przekonany, ze jest strasznie zabugowana. Bo tak napisal jakis mirek z forum, ktory tez nie gral, ale czytal recenzje goscia, ktory tez nie gral.
Niestety coraz więcej Polaków wpada w pułapkę malkontenctwa. Zamiast cieszyc sie i przezywac histiorie na ekranie, to staraja sie za wszelka cene znalesc cos co mozna skrytykowac i czym mozna sie podzielic publicznie, pokazując swoja niesamowita "wyjątkowość". Hurr durr czarny elf i zbroja nie taka - zwolnic wszystkich natychmiast i wychlostac!
Ja jak mam kupic gre za 250 zeta, to zawsze spojrze na kilka minut streama, zeby upewnic sie czy rozgrywka mi odpowiada. W grach multi, tez zawsze dobrze popatrzec jak graja najlepsi na swiecie - dzieki takiej nauce, samemu mozna czerpac duzo wieksza fajde z wlasnej gry.
Na portalu o grach komputerowych są jedynie koneserzy ambitnego kina i wszechznawcy światowej kinematografi. A filmy Vegi oglądają ci co mają mniej wyrafinowane hobby niż siekanie w Lola i Fortnite.Gamonie co czytają książki, golfiści, melomani - to oni nabijają mu oglądalność.
Cholerni biurokraci z UE zakazują palenia w piecu plastikiem i wywożenia śmieci do lasu. A teraz jeszcze nie chcą żebym musiał kupować po 3 nowe ładowarki co roku, do nowego telefonu. Kiedyś było znacznie lepiej - mogłem sobie kupić nowe chińskie ładowarki, stare wyrzucić do lasu, a opakowaniami napalić w chałupie.
Niestety coś za coś. Na wolnym rynku zawsze wygra rozwiązanie najtańsze, najmniej trwałe i najmniej przyjazne środowisku. Tak jak nie można pozwolić ludziom palić w piecach plastikiem, tak samo trzeba zmusić firmy żeby nie produkowały milionów ton elektro odpadów (któe nic nie wnoszą do rozwoju technologii, po prostu mają inny kształt gniazdka).
Dlatego właśnie rozsądni ludzie w garniakach, nie pozwalają, żeby wtryniać wszędzie, zawsze i do wszystkiego miecze świetlne - bo to się po prostu przeje i znudzi. Spróbuj jeść same batoniki przez tydzień i daj znać czy dalej tak je lubisz.
Haha kolejny bohater, który nie chciał, ale obejrzał. I tak bardzo się zmęczył, że albo nie zrozumiał, albo serio czegoś nie był w stanie zobaczyć - co oczywiście nie przekszadza się głupio przyczepić. Zasada jest prosta - jak jesteś źle nastawiony i jesteś 100% pewny, że ci się nie spodoba - to NIE OGLĄDAJ! Po co tracić czas i nerwy? 8 odcinków, wszystkie na raty, potem jeszcze czytanie i pisanie komentarzy. Tydzień życia straciłeś chłopie na coś, o czym wiedziałeś, że będziesz hejtować. Czy tak postępuje normalny człowiek?
Nakręcenie sceny seksu, to 2h roboty i 100$ kosztów.
Nakręcenie bitwy to jakiś miesiąc pracy i minimum bańka papieru.
Haha wyliczanie inflacji za pomocą Ronaldo i Skody Fabii :))) Jesteś przemistrzem :)
ps. inflacja USD za ostatnie 9 lat to jakies 14%
Ależ tu fanstastów! Może jakis drugi Sapek sie tu ujawni niedługo!
Generalnei każdy licealista odmówiłby honorowo należnej mu ogromnej kasy, każdy by ruszył jako pierwszy na wojne z wrogiem ojczyzny, każdy by oddał narządy do przeszczepu obcej osobie, już o takich drobiazgach jak przyjęcie kuli na klate, nawet nie mówie. Ale potem przychodzi czas wielkiej próby i okazuje się jednak, że ustapienie miejsca w autobusie, stojącej nad głową kobiecie w ciąży jest niestety zbyt trudne.
Ale nikt cie nie musi do niczego przekonywać. Jak sprzedawał prawo do egranizacji, to było to warte te 35tys. te 20 lat temu. Teraz jest warte jakieś 100mln. Prawo wyraźnie przewiduje taką sytuację, wiec Sapkowi należała się dopłata, czy jest gburem czy nie.
A teraz wyobraź sobie, że w podstawówce podpisałeś kontrakt, że będziesz pracował do końca życia za 5pln za godzine (bo to wtedy byla dobra kasa). Honorowałbyś ten kontrakt do końca życia (aż do śmierci z głodu) czy skorzystałbyś z prawnika, żeby go rozwiązać?
No siema, siema, ziomki z forum! Jestem taki fajny i nie znam tego Piediepaja. A skoro nie znam i nigdy, przenigdy nie oglądałem nic (bo jestem fajny, bogaty i szkoda mi czasu na bzdury) to się wypowiem na jego temat (bo na to mi czasu nie szkoda). Dobrze, że skończył i mam nadzieje, że nigdy nie wróci, bo jest strasznie słaby, a kto go ogląda ten ma wszy. Ale zaznacze, że go nigdy nie oglądałem, więc poprosze tu łapki w góre i komcie z poparciem i z opisem, że nic nie straciłem, a nawet zyskałem.
Jakie to ma znaczenie??? Że klikną ikonke na pulpicie, albo w innym launcherze? Ręka im odpadnie? Do tego dostaną dodatkowo klucz na steam po roku oraz za darmo wszystkie DLC, które zostaną zreszta ufundowane przez Epica. Idz lepiej do Biedronki i zrób awanture, że nie sprzedają budyniu twojej ulubionej firmy.
Niestety to tylko spowoduje, że będą musieli się wyżywić z coraz węższego grona populacji - tych najbardziej nieświadomych i podatnych na uzależnienia. Bez ustawodawstwa się nie obejdzie, ale oczywiscie będzie ono spóźnione. Nie mówiąc już u nas, gdzie wprowadzą coś rok po tym jak Unia nam nakażem plus dwa lata łatania przypadkowych dziur ;)
Nie jesteś "jakiś dziwny". Po prostu absolutnie brak ci wyobraźni i myślisz, że świat się kręci wokół ciebie i wszyscy powinni lubić to co akurat ty lubisz. Wg ciebie dobry jest tylko ten serial, który ty oglądasz, muzyka, której ty słuchasz i autobus którym ty jeździsz (na gapę, żeby cie wredne corpo nie wydoiło), a wszystko inne to strata czasu dla debili, głupie darcie mordy i niepotrzebne autobusy, które jadą w złym kierunku.
Tak szczerze mówiąc, to znacznie mniej "normalni" są ludzie, którzy wierzą we wszystkie treści w internecie i w postaci odgrywane na potrzeby stworzenia programu rozrywkowego.
Nareszcie jakiś postęp po kilkunastu latach marazmu. Jednak konkurencja czyni cuda. Jeszcze kilka lat i może dopracują komunikację głosową, bo jakość tej podstawowej funkcji to jakiś żart.
@Dangerous95_PL. Jest dokładnie odwrotnie. Dzięki m.in. filmom Marvela, ludzie znowu walą do kin i są fundusze i środki na kolejne produkcje. Jako, że nie da się co miesiąc wypuszczać Gwiezdnych Wojen i Avengersów, to zostaje 10 miesięcy w roku, które można wypełnić dowolnie ambitnymi filmami. Naturalne jest też, że po 10 filmów z rowałką w wykonaniu superbohaterów, chętniej obejrzymy jakąś spokojną, przejmującą hstorię z morałem (lub bez).
Lubie gościa, bo stara się wprowadzić nowa jakość w dość siermiężny świat streamów. Zamiast obniżyć loty i pójść w kierunku patologii (tak jak większość), to wykreował sobie postać sceniczną, odgrywa swoją rolę, dodaje trochę gadżetów i animacji. Widać, że inwestuje w siebie i w stream.
Projektant poziomów, to jednak jedna z najniższych półek gamedevu (dalej sa tylko testerzy), więc super, że odnalazł coś co lubi robić i zarabia na tym. Szkoda, że dalej są ludzie którym żal tyłek ściska.
Zawsze z utęsknieniem czekam na jakiekolwiek newsy o tematyce kina i filmów Marvela!
Za każdym jednym razem , płacze ze śmiechu czytając komentarze :) Niesamowite, że amatorzy gier komputerowych, to prawie w 100% wielbiciele bardzo ambitnego kina. Odrzucają wszelką komercje i elementy rozrywkowe, a skupiają się wyłącznie na rozwoju duchowym, pogłębianiu wiedzy i rozszerzaniu świadomości - zupełnie jak przy graniu w gry :) Nieliczne wyjątki, mają skłonności masochistyczne i obejrzały z bólem te koszmarne hity, ale jedynie w celu drzemki lub pracy na laptopie :)
Poproszę teraz o jakieś newsy z dziedziny muzyki - jestem przekonany, że mamy tu samych melomanów i wielbicieli muzyki poważnej :)
Czyli co teraz - wzywamy do bojkotu PGA za zezwalanie Chińczykom na wpływanie na naszą kulturę? Czy bojkotujemy Farm 51 za to, że Chińczycy wybrali ich grę?
To prawda, kto był w Japoni ten kocha smart kibelki. Gdyby nie były takie szpetne, to już dawno by zawojowały świat.
Ale przecież on korzysta z kuchni i on nigdy nie zachorował. A zresztą widział ktoś kiedyś tą bakterie? U niego w kuchni nie ma.
Popieram gościa! Ja też noszę ze sobą telefon stacjonarny na bardzo długim kablu, bo nie będę płacił za ten komórkowy syf. Do tego noszę budzik jako stoper i ruski aparat do robienia zdjęć. Wszystko kosztowało mnie grosze i śmieje się z głupków ze smartfonami!
Czepianie się Blizzarda czy NBA to niestety hipokryzja. Cały świat robi z Chińczykami interesy, przymykając oczy na sprawy wolności czy praw człowieka. Na czele z rządami światowych mocarstw. 99% z nas kupuje wyprodukowane w Chinach buty, ubrania, zabawki, ale i telefony czy samochody. Ale naskakujemy na Blizzarda, że nie chce dostawać po tyłku, za prywatną wypowiedz gościa, który nie ma z nimi absolutnie nic wspólnego poza graniem w ich produkt. A potem wielkie oburzenie, że to Blizzard nie jest przodownikiem walki o prawa człowieka i nie prowadzi krucjaty przeciwko połowie swoich klientów. Niby dlaczego to akurat oni mieliby to robić? Kto wymyślił, że to właśnie rola przypadkowej firmy czy klubu sportowego? One i tak robią dużo, przemycając kulture zachodu na teren Chin i pokazując jak można życ i się bawić. Jak ktoś chce bojkotować, to niech zacznie od chińskich firm i produktów, a nie od firm, które nie chciały ginąć za prywatne opinie swojego klienta, czy szeregowego pracownika.
Ale czego nie rozumiesz? Biegniesz do przodu od kilku sekund, więc gra 'na zapas' wysyła ci już na kompa klatki animacji, gdzie dalej biegniesz do przodu. Jak się zatrzymasz, to ci ich nie wyświetli i przyśle nowe. Przy 5G i tak bedziesz mial wieksze opoznienia na monitorze niz na serwerze.
@sirDexter
Nie bójcie się wziąść
Jaką niby szkołę skończyłeś? Szkołe specjalną im. Korwina, abstrakcyjnego porównywania różnych okresów historycznych?
A paradoks polega na tym, że te firmy korzystały z państwowego programu pomocowego. A ty to pochwalasz, choć jednocześnie jesteś przeciwny pomocy państwa. ale to u Korwinowców typowe akurat :) Najwazniejsze, że niewolnicy niby płacili tylko 20% podatku rotfl
@Mazarian
Wiedzmina 2 też sfinansowała Agora (CDP był wtedy praktycznie bankrutem już), coś tam może wiedzą ;)
@Grzendalol
Postępując w ten sposób, bierzesz udział w przestępstwie, bo cały proceder polega na kupowaniu gier za pomocą kradzionych kart. Robisz tez w konia developerów gry, którą dla ciebie kradną, bo muszą potem zwracać całą kasę za grę, a ponoszą wszystkie koszty.
Tyle w temacie waszego wsparcia dla monopolisty - dobrego wujka Valve.
Oczywiste jest, że przejdziemy na model abonamentów, tak jak to się dzieje w całej reszcie sektora rozrywki. Ktoś sobie wyobraża jeszcze kupowanie każdej płyty CD, czy każdego filmu na blue rayu? Tylko monopolista Steam zdołał tak długo zmuszac nas do przepłacania i wydawania po kilka stówek na grę i kolejnych na niekończące sie DLC.
Mam nadzieję, że ich linia obrony "ochrony plików przed łatwym powielaniem", dostosowana do poziomu mniej więcej naszych posłów, otworzy wam oczy, po czyjej stronie portfela stoi Valve.
@Gieszu - oj chyba czegoś nie zrozumiałeś :) koleś jest streamerem i ma setki tysięcy wyświetleń na YT i ponad 120k obserwujących na twichu. Co przeklada się na już naprawdę konkretna kase. W te 3 dni, kiedy robił to co lubi, skosił więcej niż ty jesteś w stanie zarobić w kilka lat. Teraz może sobie rok na plaży spędzić, a tobie zaczął się rok szkolny. I kto tu teraz jest lamusem?
@KMyL - Bo 5g to przyszłość grania. Tylko z 5g sens ma np. Stadia i inne usługi zdalnego grania. To oznacza rewolucję w sprzęcie (po co komu konsola wtedy?), rewolucje w dystrybucji gier. Gry będą korzystać z megapoteżnych mocy obliczeniowych w serwerowniach, więc nastąpi rewolucja w grafice. VR bez kabli w super jakości. Itd. itp. Warto chyba wiedzieć kiedy to się zacznie.
@grabeck666 - witaj w świecie dorosłych. W każdej branży co dziesiąty klient jest dupkiem. Czy jesteś kelnerem czy maklerem czy dealerem narkotyków. Jeśli nie potrafisz się zachowac profesjonalnie i odnieść ze zrozumieniem do potrzeb dupka (a przynajmniej udawać), to się nie nadajesz do kontaktu z klientem. Jak zaczniesz dupka nazywać publicznie dupkiem to stracisz nie tylko te 10% dupków, ale i kolejne 40% którym nie podoba się, że kelner zwyzywał klienta. Jasne, że 10% innych przyklaśnie, że fajnie, że mu pojechał, ale to nie będzie miało żadnego pozytywnego przełożenia na twój biznes.
Łaski nie robią, tylko zostali zmuszeni. Część krajów już wprowadziła ustawowo taki nakaz, część właśnie to wprowadza (m.in. Chiny i UE). Już teraz gracze mogą sobie sprawdzać takie rzeczy w np. wersjach na Japonię. Ich zmiana "z własnej woli" to klasyczny wyprzedzający ruch PR'owy. Coś jak sieci komórkowe znoszące roaming na miesiąc przed wejściem w życie dyrektywy UE, albo markety ogłaszające, że z włąsnej woli wycofują jajka z chowu klatkowego i akurat data się pokrywa z wprowadzaną ustawą.
Praktycznie wszystkie Regulaminy gier online wyraźnie i stanowczo zabraniają jakiejkolwiek formy transferu lub sprzedaży kont lub przedniotów. Nawet jeśli wbudowana jest opcja sprzedaży przedmiotów (np. Steam), to uzyskujemy jedynie wirtualne fundusze, które moga być wydane jedynie w obrębie tej platformy i zgodnie z zapisami EULA nie są nawet naszą własnością. To, że dochodzi do handlu kontami, nie oznacza, że jest to legalne, a z pewnością nie oznacza, że jakikolwiek sąd mógłby nawet rozważać taką opcję - na takiej zasadzie mógłby równie dobrze kazać sprzedać powódce dziewictwo na czarnym rynku.
Osobiście uważam, że brak praw majątkowych, do tytułów za które zapłaciliśmy, jest smutnym żartem, narzuconym przez monopol Steama (i ochoczo powielanych przez inne platformy). Mam nadzieje, że UE się tym zajmie, bo jako jedyna ma odwagę robić cokolwiek w kwestii praw konsumenta i bije się z innymi monopolistami takim jak Microsoft czy Google.
@AcccKid - to nawet zabawne, bo akurat nożowników i biegających z maczetami u nas zdecydowanie nie brakuje. Jedyny fart, że po II WŚ, wyczyszczono Europe z broni palnej i z mozliwosci jej posiadania.
Kto grał online z komunikacją głosową, ten wie jakie świry się trafiają w multi. Nie raz miałem wrażenie, że wrzeszczący dzieciak, który wpada w histeryczną furię po "kradzieży fraga", jak najbardziej jest zdolny wybiec na ulicę i kogoś odstrzelić. Oczywiście ciężko powiedzieć, co jest skutkiem, a co przyczyną, bo to w większości po prostu psychole grają w gry, ale niektórym, odcięcie od realnego świata i te tysiące godzin frustracji w toksycznym środowisku graczy, z pewnością nie pomaga.
@Yoghurt i inni - mnie bardziej martwi, że nie potraficie nawet wziąć pod uwagę innego punktu widzenia, tylko reagujecie defensywnie "nieprawda bo nieprawda!". Nic nie jest zero/jedynkowe i każdy reaguje inaczej. Większość ludzi po alkoholu się dobrze bawi, a 1% traci kontrolę i musi się bić. Tak samo są dzieciaki, które zupełnie się odrealniają po długiej sesji grania.
O proszę - i juz wiemy kto pisuje te artykuły "zgwałcił babcię bo grał w gry". Teraz czekamy na "jest nieszczęśliwy, bo chciał grać dla przyjemności, a wygrał miliony".
Fortnite jest grą do bólu prostą i o bardzo niskim progu wejścia - dlatego właśnie jest najbardziej popularną grą na świecie. Wymagany do bycia najlepszym skill to bardzo wysoki 'klik na sekunde' i niezwykła sprawność mechaniczna. Taktyka czy strategia jest praktycznie nieistniejąca - dlatego mogą tam wygrywać dzieciaki.
Wystarczy, że nie jestem bezdennie głupi i chce żeby moje pieniądze szły do dewelopera, a nie do pośrednika. Ty kibicujesz Supermarketowi w zdzieraniu kasy z lokalnego rolnika (bo każdy większy już sobie założył swój sklep). Epic mnie nie grzeje ani nie ziębi, ale ciesze się, że dzięki niemu coś się ruszyło. A że promuje się biorąc gry na wyłączność, to już ich strategia bizensowa, ja nie wylewam łez, że w Biedronce nie ma akurat Ptasiego Mleczka, a tutaj nawet nie musze ruszać tyłka, tylko kliknąć gdzie indziej.
Większe zyski deweloperów, to lepsze/bardziej dopracowane gry, więcej gier, także tych niszowych, które są obecnie na granicy opłacalności (strategie turowe, przygodówki itd.). W przyszłości także niższe ceny gier. Na razie wiem, że to niemożliwe, bo tak samo jak w przypadku marketów, nie pozwolą ci sprzedawać w Tesco 20% taniej niż w Carrefourze, tylko karnie ci obniża cenę zabierając twoją część.
ps. może 20 lat temu transfer danych, przestrzeń dyskowa, utrzymywanie strony produktu i forum, uzasadniał wyższe opłaty. Ale obecnie to są po prostu śmieszne koszty, więc pobieranie 30% jest uzasadnione tylko tym, że jest monopol i albo płacisz albo umrzesz z głodu. Nie kwestionuje, że Steam to też platforma reklamy i promocji - niech za to pobierają opłaty, kto chce byc na pierwszej stronie nich rzuci w nich milionami, tak powinien działać rynek.
Herezja! Co on tam może wiedzieć! Janusze z GOL'a wiedzą lepiej! Najważniejszy jest hejt na Epica, a deweloperzy niech se dadzą siana - najważniejsi są pośrednicy (ale nie Epic).
Najciekawsze są komentarze. Wszyscy komentujący czuli nieodpartą potrzebę, żeby ogłosić światu, że zdecydowanie wolą mężczyzn od kobiet. Brawo chłopaki, to jak grupowy coming out! Umówcie się na parade w przyszłym roku. :)
Bo to bardzo fajna gra taktyczno/logiczna. Świetna odskocznia od zręcznościowych szczelanek czy innych lolów.
Jest plansza 8x8 i rozstawiasz swoje 'pionki', a pomysłodawca z Chin nazwał to automatycznymi szachami. Ale nie musisz się do tej nazwy przywiązywać - nazwij to sobie "fajna mała gra w która nie grałem, ale już nienawidzę i krytykuję".
Ważne, że programiści się nie przemęczyli nadgodzinami i będą teraz mieć siłę żeby szukać nowej pracy.
@siera97
Aż nie wiem co ci powiedzieć, trochę jakbyś nie umiał dodać 2 do 2. Potrzebujesz olbrzymiej bazy graczy i potrzebujesz olbrzymiej ilości czasu jaką spędzą oni w grze. Rezultat jest taki, że Fortnite zarabia w jeden miesiąc, tyle co Wiedzmin 3 przez 2 lata od daty wydania (250mln$). Nie ma najmniejszego znaczenia, że Wiedzmin jest grą 10x lepszą, czy to, że 90% graczy Fortnite gra za darmo. To inny rodzaj rozrywki, inny sposób monetyzacji, ale liczby jednoznacznie pokazują, że masowe gry sieciowe to przyszłość, podczas gdy single player to coraz mniejsza nisza, na której dobrze zarobią tylko najlepsi.
ps. znajdz teraz 12'latka który powie "nie chłopaki, nie pogram z wami w sieci, bo wole boty i oskryptowane postacie w singlu"
Wiedzmin - 7mln graczy vs Fortnite 70mln graczy.
Wiedzmin średnio 10h vs Fortnite średnio 200h
Ciekawe na którym segmencie powinna się skupić największa firma świata, dysponująca nieograniczonymi środkami.
Obudz się. Przecież to CoD. Produkt mega masowy. Rozgrywka musi być dynamiczna, łatwa i przyjemna. Nie pogodzisz tego z pokazaniem zła wojny i zniechęceniem do przemocy. Maksimum co mogą zrobić to wywołać reakcję - "o madko, nie doztałem bonusowych punktów za ukończenie poziomu bez strat, no szkoda, szkoda". A udawanie, że się pokazało okrucieństwo wojny (i pozostawiło wrażenie, że w sumie jest okrutnie, ale spoko, bo to dobra zabawa), jest bardziej szkodliwe niż nie dotykanie tego tematu.
To bardzo ciekawe, że nie widzisz różnicy między oglądaniem czegoś, a samodzielnym podjęciem decyzji w grze. Może rzeczywiście te "kuriozalne stękania w zachodnich mediach" mają sens. Ciekawe też, że gracze nie potrafią ogarnąć, że to nie zaszkodzi 95% 'normalnych' graczy, może mieć wpływ na tych paru paru zagubionych, którzy pewnego dnia wezmą maczetę i zamiast na stadion, to pójdą do waszej podstawówki :)
Ile można?! To tylko największe w historii wydarzenie w dziedzinie gamedevu w Polsce, a tu już drugi dzień o tym mówią i aż 4 newsy o tym. Opanujcie się! Dajcie lepiej jakiś hejt na Epic store czy coś, bo dawno nie było.
Niesamowite! Udało im się cofnąć w czasie z grafiką o jakieś 20 lat. Dla porównania obejrzałem kawałek gameplaya Total War Shogun 1 (rok 2000) i tamta grafa zjada ich na śniadanie. Jest tyle darmowych silników graficznych, serio nie wiem czemu spędzają lata na wysmażenie czegoś takiego jeśli ewidentnie nie mają komeptencji w tym zakresie. Zamiast skupić się na dopracowaniu rozgrywki, to ładują siły i kasę w robienie jakiegoś potworka
Ubisoft robi i promuje gry pod swoje Uplay, wiec ciężko oceniać popularność po ilości graczy na Steam.
Kolejne HOMM'y są fajne, tylko, że czuć mocną budżetowość tych produkcji. Ale jak zrobić strategie turową, ktora nie wygląda trochę biednie, to już pytanie na które jeszcze jak widać, nie udało się odpowiedzieć.
@.:Jj:. Haha to serio nie są rzeczy, które ogarniesz podczas 'rozmowy' :) Ale jako Janusz, możesz sobie porównać topowe Eizo z serii CG, które sa w podobnej cenie. A teraz pomyśl, że Apple zaatakował z tą samą ceną produkty o półkę wyżej.
Oburzenie wśród Januszy chyba tylko. Akurat jak za profesjonalny monitor o takich parametrach, to jest 2x taniej niż u konkurencji. A że rozdzielili cenę na monitor i podstawkę, to ma najmniejsze znaczenie, to akurat czysty marketing, żeby ludzie znający ceny takich sprzętów, jeszcze bardziej zbierali szczęki z podłogi.
Gdyby tylko istniał jakiś sposób, żeby móc zatrudnić wiecej osób do pracy przy projekcie przynoszącym 100baniek miesięcznie....
Mocne nadużycie z tym clickbaitowym nagłówkiem. Po prostu w ramach battlepassa, dostajesz między innymi dostęp do testowej opcji nad którą pracują. Tak samo możecie napisać, że trzeba zapłacić 37,99 za losową emotikonke, bo ona też wchodzi w skład battlepassa.
No i trzeba być szalonym, żeby nie wspierać działań dożących do tego żeby normalni gracze, grali między sobą, a toksyczni z innymi wariatami.
Przecież masz swój ranking i dobiera ci graczy na takim samym poziomie umiejętności. Nie ma możliwości żebyś zawsze był najsłabszy. A jak się nie ma juz całych dni na granie, to opcja pozwalająca unikać toksycznych i niestabilnych emocjonalnie graczy, jest warta każdych pieniędzy.
@grabeck666
"Tylko 2% to cheaterzy".
Jedna rozgrywka to 60 osób. Czyli praktycznie w KAŻDEJ grze jest cheater. Super, nie ma żadnego problemu, to przecież tylko margines haha
Po prostu zmniejszyli tempo łapania cheaterów, bo nie chcą ciężko pracować.
Ale informacja, że niemała część zbanowanych to boty reklamujące cheaty szczerze mnie rozbawiła :)
Jedna z najgłupszych wymówek w historii branży. Jak masz grę, która zarobi miliardy, to dajesz milionowe premie za sukces, a w międzyczasie zatrudniasz 3x wiecej osób. Każdy chętnie popracuje i po 100h wiedząc, że kolejne 5 lat może spędzić na Karaibach (plus wpis do CV gwarantujący zatrudnienie, gdzie tylko bedziesz chciał w przyszłosci). Po prostu Respawn to mały team i sukces ich zupełnie zaskoczył. Paradoksalnie, cała nadzieja w EA, że ich weźmie w obroty. Bo ich pomysł, żeby dopiero za 2 miesiące ujawnić, nad czym pracują, jest dość śmieszny, w przypadku modelu darmowej gry-usługi. Przyznam, że jak zabiją tą grę w ten sposób, to będzie to Legendarna wtopa, o której będzie się mówiło przez lata.
Widać, źe sondaż przeprowadzony wsród dzieci. Nie pamiętaja, że to Steam zabrał możliwość odsprzedaży gier, przymus online i sprawił, że formalnie nie jesteś już nawet właścicielem gier które kupiłeś. To samo Microsoft który zrobił setki miliardów na przymusowym zmienianiu co pare lat, jedynego słusznego systemu i ich syfnej przeglądarki. A teraz dzieci myślą, że to ten dobry wujek od konsoli :)
Niedawno zrobili podobny reskin przeciętnego Titanfalla. Nazywa się Apex Legends i został ogłoszony mesjaszem i największym sukcesem w historii (90mln przychodu w pierwszym miesiącu - bez prawie żadnej kampani reklamowej). Więc czemu nie? Wszystko trzeba robić z głową i mając odpowiednie narzędzia.
Ale nikt z Bioware nie użył tego terminu ani razu. Jedyna wzmianka o tym w tekście to opinia innego dziennikarza "Zdaniem Jasona Schreiera, BioWare nie zdecyduje się na stworzenie klasycznej gry-usługi".
A dlaczego tak się dzieje, to już sobie sam odpowiedziałeś - kto wydaje setki milionów dolarów, ten chce odnieść sukces komercyjny, a nie moralny czy etyczny. Jak inny gość z branży próbuje zrobić najlepszą na świecie grę legendę za setki milionów (Star Citizen), to tu na tym forum jest gromadnie wyzywany od złodziei, nieudaczników i przekrętasów.
A czy ty mógłbyś pracować na pełny etat jako wolontariusz w hospicjum i przejść do legendy (dla pewnej grupy ludzi, która się będzie tym interesować) jako super koleś i wspaniały człowiek?
Czy może jednak podziękujesz, zostaniesz w obecnej pracy, a w przerwach będziesz zachęcał innych ludzi do poświęceń?
Gra-usługa z funkcjami sieciowymi (multi, co-op) to jedyne sensowne rozwiązanie, żeby gra się chwilę utrzymała na rynku i dostała ciekawą zawartość. Ale forumowi krzykacze/narzekacze już są przerażeni, bo alergicznie reagują na zmiany na rynku.
A zwykłe singlowe, liniowe RPG, dla coraz mniejszej ilości potencjalnych odbiorców (młodzi się tym nie interesują, starsi mają coraz mniej czasu na granie), będą dalej tworzone. Po prostu będą to robiły mniejsze firmy, bo obecne narzędzia pozwalają stworzyć takiego Dragon Age 1, teamowi kilku/kilkunastu osób.
Super, że wspieracie Valve dzieki któremu nie jetescie właścicielem gier ktore kupiliscie i przez które tracicie realnie całkiem sporo pieniędzy (nie da się sprzedać za pół ceny gry którą przeszliście w miesiąc/dwa i oczywiscie nie da się kupić 'uzywanej' gry za połowę ceny, miesiąc po premierze). A nie dość, że robią graczy na jakieś 50%, to jeszcze biorą 30% od twórców gier.
"Zabić" rynku gier PC się nie da (w końcu porty z konsoli, kosztują ułamek kosztu ich stworzenia), ale posłali do piachu wiele słabszych finansowo i co bardziej ambitnych zespołów deloperów nie robiacych komerchy pod amerykańskiego nastolatka.
Epic to pierwszy krok. Na razie zykają głównie twórcy gier. Ale kolejny duży gracz na tym rynku, może zawalczy np. możliwością odsprzedaży gier.
@laanister
Przecież to normalna cena - 60$, tak jak wszystkie gry AAA. Jak cie nie stać, to poczekaj chwilę, oni szybko robią przeceny. A w międzyczasie kup sobie poprzednie części za dosłownie kilkanaście PLN teraz.
Nie każda gra zarabia miliardy. Większość balansuje na granicy opłacalności. Podobnie zapewne będzie z B3, po ostatnich słabych wynikach sprzedaży Prequela i dodatków. Kolejna wtopa finansowa i wypadają z rynku. Dlatego te 17,5% zaoszczędzone na prowizji, to być albo nie być dla tego studia i jego pracowników.
Ciekawe, że tylko w Polsce takie wsparcie dla monopolisty, który rżnie deweloperów na 30% (o przepraszam, tylko na 27.2% średnio lol). Po co kasa dla twórców gier, kiedy można dokarmić molocha.
No, ale przecież jest tyle "usług dodatkowych" z których korzysta 1% graczy, a ich koszt to troche przestrzeni dyskowej, dla takiego giganta to ułamek centa na egzemplarz gry.
No, ale analfabetyzm ekonomiczny się szerzy w narodzie, więc ciężko się dziwić.
@pabloNR
Zamiast powtarzac glupoty po raz enty, wystarczy spojrzec odrobinke dalej niz czubek wlasnego nosa i w perspektywie dluzszej niz plan na nastepna godzine. Jeden posrednik bierze 30%, a drugi 12%. Co jest korzystniejsze dla tworcow gier (co przeklada sie na mozliwosc robienia lepszych i bardziej dopracowanych gier)? Gdzie jest miejsce na obnizke cen w przyszlosci? Co moze wymusic konkurencje cenowa? Na razie nikt sie nie odwazy obnizac ceny u Epica i narac sie steamowi, przez ktory idzie 95% sprzedazy. Wystarczy drobniutka interwencja Valve i gry danego producenta beda absolutnie niewidoczne, co oznacza pewna smierc kazdego wydawcy poza gigantami. Wyobraz sobie, ze producent konserw podskakuje Biedronce (tez 30% prowizji) i puszcza taniej produkty w osiedlowym Żółwiku (10% prowizji). Następnego dnia menago z Biedry dzwoni i powiadamia, że obniżają cene kosztem producenta. Jeśli jest kilka równych podmiotów przez które idą te konserwy, to sklepy same obniżają swoje prowizje, robią promocje, biją się o klienta. To są mega podstawowe mechanizmy w handlu i boli, że wolisz powtarzac głupie pytania "po raz enty", zamiast pomyśleć.
@KucharKM
Szkoda, że ty nie zajrzałeś co to znaczy. Ręcę opadają. Posiadanie czasowego monopolu na sprzedaż jednego produktu, nie ma nic wspólnego z monopolem w całej branży dystrybucji gier!!! Biedronka i Lidl są konkurencją, mimo, że mają wiele produktów 'ekskluzywnych' dla danego sklepu. To wiedza z podstawówki!!!
ps. Gra "de facto wydana" kilka miesięcy przed premierą, brawo.
Gimby nie pamiętajo, że Valve zdobył pozycję właśnie dzięki exclusivom i wymuszaniu używania steama żeby gra się w ogóle zainstalowała i odpaliła (nawet jak cała była na płycie). A to były czasy, kiedy nie było z netem tak różowo w PL jeszcze.
A teraz nagle Gaben dobry wujek, bierze tylko 30% od twórców gier, a zły Epic chce brać mniej i z nim walczy - skandal :) Konkurencja jest zawsze korzystna. wyobrazcie sobie, że jest tylko Alledrogo - walneliby też 30% jakby mieli monopol, ciekawe, czy tez byscie bronili :)
@elathir - 5g chodzi na innych częstotliwosciach i ma znacznie nizsze opoznienia. Twoje 7ms do youtube to teoretycznie ponizej 1ms przy 5g.
To wbrew pozorom może nawet miec spore plusy. Przy nieograniczonej mocy obliczeniowej, wreszcie będzie można zrobić potężne strategie z tysiącami jednostek. Miasta w RPG nie beda się składać z 4 npc'ów, tury w Cywilizacji będą się przeliczały w ułamku sekundy. Jak ktoś nie gra w FPS'y, to super opcja. A grający na padzie na konsolach, pewnie nawet tam, może w ogóle nie zauwazą dodatkowego laga.
Dodajmy, że w idealnych warunkach opóźnienie na 5G jest poniżej 1ms, czyli rzeczywiscie pomijalne. Pytanie co to są te idealne warunki (pasmo 300GHz i serwerownia w tym samym mieście?) i czy w PL bedą za 20 lat...
To może szanowna redakcja GOL'a zacznie od siebie i opisze jakie to kroki i środki podjęła po zorganizowaniu własnego turnieju APEX'a, gdzie wszystkie nagrody zgarneli ewidentni cheaterzy.
@Sarseth
Poczytaj troche o hazardzie. Dowiesz się dlaczego jest ściśle regulowany i niedostępny dla nieletnich. Narkotyki i hazard mają wiele wspólnego. Dlatego lootboxy i dopalacze (jeszcze niedawno absolutnie legalne i dostępne w sklepach) to świetne porównanie. Natomiast dostęp do różnych treści, w tym patostreamow, porno, brutalnych filmów itd. to właśnie kwestia wychowania i kontroli rodzicielskiej. Dlatego podobienstwo patostremow do lootboxow jest podobne jak do Pokemonów (bo też są wirtualne wow).
No i brawo, że TY nie wydałeś ani złotówki. Dzięki temu wydajesz się dorosły i dojrzały, więc aż dziw, ze nie dostrzegasz, że są olbrzymie grupy osób które nie są w stanie tak samodzielnie i świadomie podejmować decyzji. Przede wszystkim oczywiście dzieci, które nie zdają sobie sprawy z wartości pieniądza, nie znają zasad prawdopodobieństwa (myślą, że w co drugiej paczce jest skin który sprzedadzą za milion), są poddawane presji rówieśniczej na którą żadne dziecko nie jest odporne.
To tak jakbyś powiedział, że skoro TY nie brałeś dopalaczy, to nie ma problemu i mozna je oferować legalnie w szkołach, bo nikt nikogo nie zmusza.
@Sony
Haha i po raz kolejny błąd. W tym znaczeniu, nie chodzi o żadne szkodliwe oprogramowanie! Jednoznacznie widać, że nie rozumiesz o co chodzi i zwyczajnie nie umiesz tego przetłumaczyć. Czy to nie jest wystarczający dowód na absurdalność twojej tezy o konieczności tłumaczenia, skoro zmienia to znaczenie tekstu?
Serdecznie się uśmiałem, jak Sony i Bukary próbują 'wprowadzić porządek' i nie potrafią, dla przykładu, przetłumaczyć prostego "exploit". I tak się miotają przez kilka godzin w kilkunastu postach :) Jak widzicie Panowie, niektórych rzeczy się nie tłumaczy na siłę. Język jest żywym tworem i ciągle się zmienia. Zapożyczenia są jak najbardziej ok i wzbogacają język i kulturę.
Autor ma oczywiście rację. Rynek gier single player FPP jest malutki. Nie taki marki jak HL kasowano w zaawansowanych etapach (choćby gry w świecie Gwiezdnych Wojen), bo dawały gwarancję klapy finansowej i nadszarpnięcia reputacji. Multi zawsze było dość przeciętne (w przeciwieństwie do modów), więc bez rewolucyjnego pomysłu, z tego też nic nie będzie. Gorzkie żale fanbojów, pokazują tylko dobitnie jak odrealnione i jednostkowe są te oczekiwania (co śmieszniejsze - to właśnie oni zrobiliby potem bojkot i nie kupili, bo by im się jakaś pierdoła nie spodobała, typu mówiący Gordon).
Natomiast przypuszczam, że HL3 powstaje już. Valve musi pracować nad nowym silnikiem, bo straci swoje ostatnie armaty (CS, TF, Dota2). Battle Royal do CS'a (na 16 osób lol) pokazał, że niestety nie da się już nic wycisnąć z obecnej iterracji silnika. Strzelałbym, że HL3 będzie bardziej, udostępnionym za darmo, godzinnym demem technologicznym, obliczonym na efekt wow i czekanie na sprawdzone gry multi.
Ten "Sarcasm mode on" powinien być na początku postu, a nie przy jednym punkcie. Amazon, jedzie na jednocyfrowych marżach, mimo, że ma prawdziwe produkty i prawdziwą spedycję i setki tysięcy pracowników. Koszty przestrzeni dyskowej i transferu, to w dzisiejszych czasach śmieszne kwoty. Płatności kartą, RODO i załatwianie reklamacji - wow, jak sobie z tym radzi milion innych firm lol. Jeśli ich łączne koszty przekraczają 1 centa w przeliczeniu na jedną gre, to byłbym bardzo zdziwiony.
A i tak wszystko skończy się tak jak z muzyka czy z filmami. Na razie monopolista dalej trzyma sztucznie rynek, zmuszając nas do każdorazowego kupowania "prawa do ściągnięcia gry".
Ale ci ludzie, przy tobie, to rzeczywiscie geniusze ekonomi :) Przynajmniej wiedzą, że pojawienie się konkurencji, to nie budowanie własnego monopolu :) A posiadanie jednego produktu (z tysięcy) na wyłączność, z nikogo nie robi monopolisty, tak jak i ty nie jesteś monopolistą, mimo posiadania unikalnego numeru Pesel.
Dzieci drogie, gdzie wy żyjecie? Akurat bo by Sapek zobaczył procent od zysków. Jakby się pojawiły, to szybka spółka na Cyprze dzierżawiąca silnik gry i na papierze zyski zero.
Teraz CDP to poważna firma, bo im się super powiodło z W3, ale przez lata januszowali ile wlezie. Ratunkowe emisje akcji, przejmowanie Optimusa, niespłacanie obligacji, wchodzenie na giełdę tylnimi drzwiami. Całe przychody z W2 były zastawione przed ukończeniem produkcji właściwie, więc jakby tam jeszcze wisiały te % Sapka, to by spokojnie mogli to gdzieś zgubić po drodze.
A jak prawo przewiduje, że można się upomnieć o coś co się za tanio sprzedało, to jego prawo. Nie musiał być wizjonerem elektronicznej rozrywki żeby wiedzieć jak się rynek rozwinie i że sprzedaje obraz Van Gogha za 5 zeta. Specjalizuje się w fantasy, a nie w SF.
@kaolik
Jeśli nawet cena jest taka sama, to więcej pieniędzy idzie do deweloperów. To oni zdecydują czy chcą obniżyć cenę (żeby sprzedać więcej), a może pracować dłużej nad grą, żeby była lepsza, albo robić więcej gier. Zawsze to lepsze niż wrzucanie kasy do worka Steama, który dyktuje ceny i nie ulepsza serwisu, bo nie musi.
Konkurencja? I to jeszcze z niższymi prowizjami? To skandal! Za karę idę dać mojej ulubionej grze niską ocenę, żeby w obronie Steama, pokazać jedną z niedoskonałości, z którymi nic nie robią. Oh wait....
Problem w tym, że Nvidia dalej ma się świetnie. W kwartale gdzie im tak "słabo" poszło, zarobia na czysto Miliard $. Nie mają więc specjalnych powodów do zmartwień jak widać. To, że przychody są niższe, to tylko efekt końca górniczego eldorado - ale to były tylko dodatkowe miliardy dla nich, nie opierali na tym istnienia swojego biznesu. Do tego udało im się przyzwyczaić rynek do wysokich cen, a zmowa cenowa i udawana kokurencja z AMD kwitnie.
Do tego rynek graczy wcale już nie jest priorytetem. Centra danych i centra obliczeniowe w chmurze, będą wciągać karty o wartości po 20mld $ rocznie i na tym sie teraz skupią. dla graczy zostawią wysokie ceny, bo ten rynek się nie rozwija już szybko, a i tak będą kupować, więc można sciągnąć wyższą marże.
Gry są coraz tańsze. Większość najpopularniejszych gier jest w ogóle darmowa (płatności są opcjonalne i nie mają wpływu na grę). Reszta gier, poza b. nielicznymi wyjątkami, tanieje dużo szybciej niż kiedyś
Gier jest coraz więcej. Wychodzi ich dosłownie tysiące. Wystarczy sięgnąć po coś co wg. ciebie ma wartość, nikt nikogo nie zmusza do grania w gry mainstreamowe.
Aktywne "Społeczności" gry, to jakieś 1% graczy, z których 0,1% to krzykacze, głośno domagający się na forach, konkretnych zmian i ulepszeń. Ponieważ ich styl gry i zzangażowanie rózni sie od 99% pozostałych graczy, przeważnie ogromnym błędem jest ich słuchanie. Ostatnim takim przypadkime jest Fallout '76, "fani" krzyczeli, że chcą F4 z dużą mapą i z multi - w efekcie mamy chyba największy hejt w historii gier.
Dziwne jest to przyczepianie się do podstaw marketingu i nazewnictwa. Mają się reklamować "już teraz w sprzedaży - kolejny taki sam przeciętny produkt!"?
Oryginał zawsze będzie lepszy od tłumaczenia. A jakość tłumaczeń w grach jest po prostu bardzo słaba. Bez dużego budżetu, robią to przeważnie amatorzy i to bez dostępu do samej gry. Suche, wyrwane z kontekstu teksty, są często dzielone między kilka osób. Często wypacza to sens fabuły w RPG'ach. Nawet w strategiach czy grach ekonomicznych, często spotyka się przedziwne teksty, które po prostu utrudniają grę (bo tłumacz nie trafił w to co autor miał na myśli)
@buddookann - jeśli ktoś kupuje, to znaczy, że zwraca na to uwagę, to chyba oczywiste. Jeśli ktoś spędza w grze setki godzin, to w miarę zrozumiałe, że chce sobie uprzyjemnić doznania. Ludzie którzy mają tzw. dyspozycyjny dochód, wydają pieniądze na przyjemności i rzeczy które sprawiają im satysfakcję, ciężko tu mówić o 'marnowaniu' pieniędzy. Większość skórek jest tak wyceniona, że ich kupno to pomijalny koszt w budżecie gracza. Oczywiście może nie dla polskiego licealisty, czy studenta, który musi wybrać między tym, a piwem z Biedry, ale oferta jest skierowana do ludzi których stać na to.
@/|\ - o tak, tacy są najlepsi. Matka ma siedzieć w domu i wychowywać dzieci - jak przd wojną!
Poziom szkolnictwa się podnosi, poczytaj badania.
Sa teraz tysiące gier na rynku. Wybierz taką z wysokim poziomem zagadek. Jak nie umiesz ich znaleźć, to znaczy, że dobrze, że grasz w te proste.
Przy niskim poziomie intelektualnym, to raczej kupuje się niewiele, ale za to plecie farmozony bez żadnego pokrycia w faktach i badaniach naukowych.
I bardzo słusznie, że dostali bany. To gra multi i za hackowanie powinien być dożywotni kick. Nie zachowujcie się jakbyście mieli po 10 lat - do developers room nie wchodzi się idąc na koniec mapy i zabijając smoka na 100lvl.... Teleportujesz się do 0x27BC używając hacków, to można zrobić tylko świadomie oszukując.
Zupełnie nie masz racji. W ciągu tygodnia akcje poszły już o 13% w górę, co jest zasługą tylko i wyłącznie ostatnich zdarzeń na CES. Znaczy to, że inwestorzy są pod dużym wrażeniem. Softbank nie sprzedaje akcji bo stracił, ale dlatego, że zarobił na tym 3 miliardy $ w 2 lata i chce zrealizować zyski.
Zaś AMD po prostu nie skupia się aż tak bardzo na rynku graczy PC. Może tu sprzedać ok. 10mln sztuk przy niedużej marży dzielonej z producentami. Podczas gdy konsole to ok. 200mln sztuk (w kolejnych latach łącznie). 16 Gb RAM oznacza też, że mocno atakują rynek obliczeń - a to nie tylko siadający rynek koparek, ale też wszystkie instytuty badawcze, naukowe, projektowe i inżynieryjne.
Nie kilka razy na mecz, a raz na kilka meczów - to spora różnica :)
Posiadacze starszych kont, nie grają praktycznie z 'nowymi' (jak zakładam, to tam dzieci testują sobie cheaty, bo nie mają nic do stracenia), więc mecz z oszustem to prawdziwa rzadkość.
Jeśli gra nie daje ci radości, szukasz wymówek, oszustów i jesteś zgorzkniały - to rzeczywiście dobrze, że skończyłeś z grą. Pograj w coś co sprawi ci przyjemność i nie będzie powodowało stresu (np. CoD).
@danuelX Czyli nie lubisz ani gier ani filmów. No brawo! Chyba gratulacje... Lol, coraz śmieszniej się tu robi :)
Ale wysyp hipokrytów :) Tyle tu koneserów ambitnego kina, skłaniającego do refleksji i zadumy. Zapewne w poszukiwaniu takich właśnie gier, piszecie komentarze na GOL'u. I jeszcze to poczucie wyższości nad fanami 'gupich' filmów o superbohaterach i beznadziejnej części IX (mimo, że niby nie oglądali poprzednich :D ). To jak fan piłki noznej wyśmiewający koszykówkę, bo tam gupki biegają za jakąś durną piłką - "do czego zmierza ten swiat, teraz młodzież taka gupia, a ja taki fajny i niezwykły". Ale jaja :)
Gracze: - F3/F4 były spoko, teraz tylko dajcie nam Multiplayer i dużą mapę! Prosimy, błagamy, będzie super!
Bethesda: - Proszę bardzo! Spełaniamy marzenia! Dla Was wszystko!
Gracze: - Co to ma być?! Przecież to to samo, tylko z multi! Nigdy tego nie chcieliśmy! Gniot roku! Najgorsza gra wszechczasów!
Nauka? Trzeba być totalnym amatorem, żeby słuchać wymagań tzw. Społeczności, czyli krzykaczy reprezentujących 1% nabywców gry.
Ostatnie chwile na zakładanie sklepu. Sprzedaż gier jest zupełnie bez sensu dla użytkownika. O przepraszam, nie gier, tylko "niezbywalnej licencji". Czyli już teraz de facto jedynie pożyczamy daną grę z serwisu np. Steam. Na razie jeszcze żerują na naszych przyzwyczajeniach posiadania i iluzji, że rzeczywiście cos "posiadamy". W końcu pojawi się na rynku duży gracz, który zaoferuje abonament 'na wszystko' i za te 50PLN będzie mozna pograc w co tylko sie chce. Rynek filmowy pokazał jak szybko zachodzą zmiany, kiedy już ktoś da dobrą ofertę klientowi.
ps. dobrze, że jest konkurencja dla Steam, bo zabieranie 30% twórcom gry, w zamian za umieszczenie jej na tym śmietniku, to jakiś żart (ale developerzy nie mają wyjscia, wiec płacą).
Co z tymi graczami? To samo co zawsze - wydają bezmyślnie kategoryczne oceny, bez żadnej wiedzy i nie grając w daną grę. Czy to infantylne? Nie, po prostu głupie. Ale takiemu zgorzkniałemu graczowi nie przetłumaczysz, on wie lepiej, on nie gra w karcianki, więc takie gry nie powinny istnieć.
ps. ten oszust, to jedna z njabardziej zasluzonych osob w branzy, a jego oszukana gra robi niesamowite wrażenie. Właśnie był darmowy tydzień i można było pograć - ale po co, lepiej posmędzić bez sensu.
ps2. ciekawostka, F76 jest wpadką, bo devsi zrobili to o co od kilku edycji gry, prosili gracze - dali ogromną mapę i multi. To oczywisty błąd, bo trzeba robić swoje pod miliony odbiorców, a nie słuchać głośnej grupki narzekaczy.
@Cziczaki
Jak zobaczyłem, że nie ogarnąłeś nawet, że to honorowe wzmianki o darczyńcach, wyświetlne podczas programu (coś jak finał WOŚP), to tylko mi ciśnienie opadło.
Ale to smutne. Dajesz stówke na szczytne cele, dostajesz w zamian kilkadziesiąt gier - lepszych lub gorszych, ale wartych 20x tyle, a wszystko co Janusze potrafią to:
- ale po co mi tyle gier?
- pewnie jakas sciema, ukradna moje pieniadze
- ale po co mi komentarz na jakiejs stronie? ale jaja, sprzedają komentarz (tak jakbyś w WOŚP kupował serduszko buraku)
- pomoge charytatywnie, o ile bede mogl to sprzedac z zyskiem i zarobie
Ja prdl, co z was za ludzie? Nie chcecie gier to nie bierzcie, nie chcecie pomagać, to nie pomagajcie, ale po huk jeszcze te komentarze - szukacie wspracia w buractwie?
To Olimpiada potrzebuje e-sportu, a nie odwrotnie. W daną grę nieraz grają dziesiątki milionów ludzi, tak jak w tego Bang-Banga ok. 100mln, wiec to normalne, że są zawody, żeby wyłonić najlepszego. Niech 1% graczy się zainteresuje jak się gra w jego ulubioną grę na wysokim poziomie i już mamy milion widzów - a to chyba więcej niż wszystkie mecze Ekstraklasy z całego sezonu razem wzięte. Za to na Olimpiadzie mamy jakieś dyscypliny typu chodziarstwo, łucznictwo, czy strzelanie z karabinka, czy curling, które uprawia łącznie jakieś 100 osób na całym świecie. A hitem jest turniej piłkarski w którym grają tylko juniorzy.
Co do tuszy, to prawie żaden grubas nie osiągnie sukcesów w strzelectwie, szachach czy bilardzie, bo trening wymaga dyscypliny, zdrowia i kondycji. Tak samo będzie w e-sporcie. Mnie równie bardzo co np. grubasy kulomioci, przerazają anorektycy skoczkowie czy szkielety biegające maraton.
@not2pun
A zauważyłeś, że bohater nigdy się nie opluwa? To bardzo nierealistyczne, bo każdy się kiedyś sam opluł, a tu nic. Mogliby dać jakąś ściemę, że jest bardzo sucho i nie ma czym pluć, ale ja tego nie kupuje. Słabo.