Co za kompletne bzdury. Jak widzę ludzi narzekających ze dostają za dużo za te same pieniądze to mnie krew zalewa. Kto przy zdrowych zmysłach wydalby 70-80 dolców na grę ktora można przejść w 12 godzin? Problemem nowych gier nie jest to ze sa długie tylko to ze sa nudne. Sa sztucznie wydłużane tonami znajdziek i otwartymi światami w których nic sie nie dzieje. W Far Cry 5 czy Primal potrafiłem sie zagrywać godzinami a taki Horizon Zero Dawn robi sie nudny jak flaki z olejem po wyjściu z początkowej lokacji ktora jest napakowana rzeczami do zrobienia zeby szybko nauczyć nowego gracza jak wygląda rozgrywka. Później to dosłownie pustynia.
Mam 4 cyfrowe liczby w kilku grach (WoW, PoE, Diablo, Factorio, Skyrim) ale nawet nie 3 cyfrowe w innych jak np Mass Effect i powód jest bardzo prosty mianowicie na ile różnych sposobów można podejsc do rozgrywki. Do tego dochodzą patche (badz mody) balansujące które mogą namieszać w metcie do tego stopnia że dostajemy praktycznie nową grę. WoW i PoE łączą obie opcje bo mamy wiele klaw postaci i w przypadku PoE kilka buildow do każdej klasy a po jakimś czasie wychodzi patch który wszystko zmienia i gramy praktycznie od 0. Z drugiej strony w ME praktycznie zawsze mamy to samo, może poza poziomem trudności.