Ja jako wielbicieli gier RPG, a szczególnie jRPGów, totalnie mi ta gra nie podeszła i nie rozumiem fenomenu tej gry. Próbowałem wielokrotnie do niej podchodzić i dla mnie to totalny średniak. Większość gier z tego roku bije Ekspedycję 33 na głowę jak dla mnie. U mnie nawet w top 10 tego roku tej gry nie będzie.
Bezsensowne ich mało analityczne myślenie... Bo przez to że dali Switcha 2 bez OLEDa, nie sprawi że kupię 2gi raz S2 tyle że w OLEDem i wydam drugi raz. Po drugie, to że pudełkowe wersje są droższe od cyfrowych nie sprawi, że polecę kupić wersję cyfrową, ponieważ kupuję tylko pudełka. A jeśli jakaś gra będzie tylko w wersji cyfrowej, albo z kartridżem ale bez zawartości, to mimo że mi na tej grze zależy, to jej po prostu nie kupię... Po trzecie jest porównanie LCD z pierwszej wersji Switcha 1, z LCD ze Switcha 2 i ok jest lepsza jakość. Ale takie porównanie jest bezsensowne, ponieważ posiadam Switcha z OLED i chciałbym porównanie z LCD Switcha 2...
Bzdura. 7K kroków to u mnie jakieś 5-6km. Normalnie człowiek robi 60-80cm kroki. Ja bliżej 80cm na krok.
Nie mogę się doczekać! W dodatku tydzień po moich urodzinach. Zrobiłem sobie dłuższą przerwę od gry. Czas będzie wrócić do niej. :) Dla nie będzie to nowa trasa, bo w GT5 i 6 nigdy nie grałem. Grałem jedynie w GT1, potem Sport a teraz w GT7.
Szczerze? Ja nie widzę praktycznie żadnej różnicy poza lepszą jakością... Nie wiem ile musiałbym się wpatrywać w to, by cokolwiek zauważyć. A już tym bardziej jak ogląda się film i ten leci w ruchu to tym bardziej nie zauważa się tego. Są gorsze problemy od takich błahostek. Np. to że coraz mniej filmów, gier, muzyki jest wydawanych na płytach albo nie zależnych od internetu. A Ci zamiast zająć się prawdziwymi problemami, to dopatrują się niewiadomo czego w jakości, a potem oglądają na durnych VOD i po kilku tygodniach i tak nie będą mieć tych filmów...
A ja kupiłem sobie właśnie pudełkową wersję Deluxe na PS5 w końcu. :) Ale jakbym miał brać na PC to wolałbym jednak dopłacić ale mieć na GOGa bo tam ma się jednak grę niezależnie od neta. :)
Ja inaczej. Nie lubię nigdy więcej gier usług. Chyba jest to Gran Turismo. Tu zrobię wyjątek bo lubię GT a oni szanują graczy i takie GT Sport dostało patcha offline.
No dobra, gry usługi mają prawo kiedyś wygasić. Ale czy to nie jest psucie dziedzictwa growego? Sami z siebie powinni niedopuścić dla dobra ogółu by gra odeszła w niepamięć. Pozatym mogli coś uczynić w kierunku by grę usługę przekształcić na grę solo. Cokolwiek.
PS. Po drugie to dla mnie jako gracza ostrzeżenie bym nigdy więcej niej kupował gier usług. Więc na mnie już nie zarobią :)
PS2. Jest gdzieś lista gier usług które można omijać szerokim łukiem?
Gra w pudełku czyli normalna gra która wyszła i się ją posiada. Na przykład Alana Wake'a 2 i Tomb Raider 1-3 Remastered nie kupiłem bo nie widziałem by można było je kupić w sklepie stacjonarnym. Skoro ich nie można tam dostać to znaczy że nie istnieją niestety. Pudełkowa gra to normalna gra. A cyfrowa gra to taka która nie istnieje i jej nie ma. Jest w myślach.
A ja miałem nie kupować gdy sugerując się opiniami, ale jak patrzyłem na gameplay to gra jest jednak świetna. Grafika może i nie jest najwyższych lotów, ale dobra. Ale gameplay przede wszystkim jest świetny. Gra podobna do ulubionego przeze mnie Tenchu. :) Ale mimo wszystko nie kupię na premierę. Zaczekam obniżkę ceny, bo skoro średnie oceny to szybciej stanieje. A ciśnienia jakiegoś nie mam. Ale myślę że po niższej cenie warto będzie kupić. :)
Bardzo zawiodłem się że wyłączają serwery do jednej z moich ulubionych ścigałek jakim jest Gran Turismo Sport. Ale całe szczęście będzie można w niej dalej grać. Ale obawiam się właśnie co do GT7 że też szybko wyłączą albo że nie nie przemienią GT7 potem tak by można było grać. Jeśli tak będzie to nie kupię więcej żadnej nowej ery Gran Turismo pomimo że gran praktycznie codziennie i pomimo E jestem dużym fanem tej serii.
Po latach zawsze chcę móc wracać do starych odsłon serii. Nawet GT1 na PSX ale na szczęście tam mi nikt tego nie odbierze. Chociaż pamiętam jak mówili cyfrowo "lepiej" bo ja płycie się kiedyś porysuje. Ale czy na dobrą sprawę jeśli się dba jak ja to tak szybko to następuje? Nie. Niektóre gry mają po ponad 30 lat na płycie i mają się świetnie, podczas gdy Ci potrafią wyłączyć serwery do gry która ma zaledwie 7 lat. Żadna płyta nie nizszczyła mi się po 7 latach. Nawet nie dali porządnie nacieszyć się tytułem zwłaszcza jak ktoś nie ma zbyt dużo czasu.
Dziękuję za tę informację. To jest właśnie powód przez który anulowałem preorder na wersję PC. Kiedyś zagram ale na pewno nie za pełną cenę. :)
Zepsuli idealną grę tym. Właśnie myślałem że to będzie eksploracja bez granic. Gdzie chcę i kiedy chcę. A jeśli mają być takie durne granice to anulowałem preorder na wersję PC. Kupię kiedyś kiedy cena będzie odpowiednio niższa czyli jakieś 100zł :)
Codziennie męczę się z upałami, więc chyba mieszkasz w Norwegii gdzieś? 25 stopni to już dla mnie ogromny upał który ciężko jest wytrzymać, a 30 stopni plus słońce to skwar gdzie niemal udaru można dostać. Ja lepiej znoszę zimno niż gorąco. Mi przy takich upałach to nawet gdy klima jest w sklepie że jest jak w lodówce to potrafi mi być nadal gorąco. Czasem przy 15 stopniach jestem na dworzu na krótki rękaw i mi potrafi być zbyt ciepło. Przy 5 stopniach potrafię w bluzie wyjść.
Pozatym gdybyś też mieszkał/mieszkała jak ja w bloku z płyty na ostatnim piętrze na poddaszu gdzie od dachu mieszkanie szybko się nagrzewa, a pokój w którym byś był/była byłby oświetlany Słońcem od jakiejś 13ej do zachodu Słońca o 21ej to też byś stwierdził/stwierdziła że to piekło...
A co jeśli ktoś zgubi telefon wraz z kartą SIM od tego numeru? Też będzie musiał zmienić numer kupując nowy telefon.
Mów za siebie cały czas jestem przeciwko cyfryzacji a przede wszystkim przeciw jakiemukolwiek streamingowi, pass''om na gry etc. Kijem tego nie tknę. Ja się na nic nie zgadzałem i nie zgadzam, więc mów za siebie i innych.
"...kanadyjski gracz zmienił numer telefonu, ale zapomniał przedtem wyłączyć uwierzytelnianie konta tokenem."
Wyłączyć uwierzytelniania zapomniał... A co jeśli zgubił lub ktoś mu ukradł telefon wraz z kartą SIM w środku i nie ma dostępu do tego numeru telefonu by to wyłączyć? Też nie miałby możliwości wyłączenia tego, bo przecież nie mógł przewidzieć że np. zgubi telefon... A ja raz zgubiłem. Musiałem też przy okazji nowy numer zmienić.
Chyba chciałeś dodać że Xbox''owcy i PC-towcy będą mieli Starfielda a nie reszta... Bo Switch''owcy go nie dostaną... Więc Twoje stwierdzenie, że reszta dostanie Starfielda jest błędne.
Wow wrzesień tego roku. Miało być na jesieni tego roku, więc było logiczne że mają do dyspozycji wrzesień, październik i listopad. A od początku sam z siebie mam przeczucie że to będzie początek września. Bo moim zdaniem jest to idealny czas na Spider-Mana. Dlaczego? Nie wiem ale wrzesień mi się kojarzy ze Spider-Manem :D
Sprytny zabieg. Bo gdyby od razu rzucili się na głęboką wodę robiąc serial anime w uniwersum RE to byłyby hejty i hurr durr co to jest, że jakieś anime? A gdy wydadzą ostrożnie w formie "żartu" trailer do gry w wersji anime, by sprawdzić najpierw czy ludzie to zaakceptują oraz żeby podsycić hype. To ludzie będą mówić że "ooo, ciekawe to jest", "zróbcie serial proszę". No to wtedy oni w magiczny sposób stworzą serial i ludzie będą zachwyceni że "ooo posłuchali nas i zrobili serial!".
Oczywiście, że nie twierdzę że serial anime RE byłby czymś złym... Wręcz przeciwnie też uważam że byłby czymś ciekawym i sam pewnie bym obejrzał. :P Chodzi tylko o fakt, że to wszystko celowy zabieg. :)
"Nie pojadę, bo za daleko"? - przykład z Wiedźmina... Przecież ja się cieszyłem, że dawali mi pretekst to dłuższej zabawy w grze i dłuższego przemierzania świata gry w szczytnym celu wykonania zadania. Im dalej musiałem przemierzać do celu po dworze zaliczając przygodę tym bardziej micha się cieszyła. Akurat Wiedźmin 3 jest grą tak wciągającą, ciekawą i urozmaiconą że po 150h grania było mi mało nadal, a że wszystko zaliczyłem wraz z wszystkim co poboczne (prawdopodobnie wszystko) to bawiłem się eksplorując bez celu świat by podziwiać uniwersum i piękną grafikę. :) Chciałbym by kiedyś świat gdy był tak duży i bogaty, że żeby przejść z jednego końca na drugi koniec świata gry trzeba by było z 2h jechać koniem. Gdzie będzie można wejść do każdego domu etc. (Oczywiśćie tylko włamując się :P)
A gdy w jakichś grach typu Skyrim mam możliwość szybkiego transportu to staram się tego unikać i nie oszukiwać w ten sposób. Bo jak to w szyciu, trzeba dobyć konia i jechać do miasta by opchnąć łupy. :)
PS. Nienawidzę określenia, żę mapy!! mapa to jest do zlokalizowania swojej pozycji. A tu jest po prostu świat gry, lokacja, level, poziom, trasa wyścigu, ale nie mapa! Mapa to kojarzy się od razu że to jakiś teren stworzony przez twórców, mnie to świat gry, pewne uniwersum, a nie zwykła mapa... Fuj.
Właśnie dopiero co skończyłem swoją dzisiejszą sesję grania w GT7. Dawno z takimi wypiekami na twarzy w nic nie grałem jak przy GT7. Niemal codziennie od roku gram. To jedna z gier które się nie nudzą. Paru domowników pyta się ile można grać w to samo, ale jak widać można i nie nudzi się :P A ja to samo mógłbym zapytać ile można grać w Fifę i biegać za nudną piłką... Dla mnie zdecydowanie jest to jedna z najlepszych wyścigów ostatnich lat ;)
"Całą resztę danych wymaganych do zabawy mogliśmy pobrać z Internetu dopiero wtedy, gdy pozwolili na to twórcy. Taka decyzja może uchronić przed problemami, jakich doświadcza właśnie Ragnarok." - Z mojej strony przy następnej części gry taki zabieg przy którym dadzą jedynie plik instalacyjny poskutkuje tym, że jednego fana/klienta będą mieli mniej!! Jeśli zrobią tak że na płycie będzie sam plik instalacyjny to ja tej gry już nie kupię. Chyba że zagwarantują mi dożywotnie serwery to tylko wtedy będzie miało to sens. Ja lubię powracać do danego tytułu nawet po 30 latach. Pozatym ich klasyczne części 1-3 np. biły na głowę te nudniejsze dzisiejsze
Przecież kupowanie i pobieranie cyfrowo jest nudne jak flaki z olejem. Nie ma z tego żadnej frajdy jak masz na tacy... To jest dobre tylko dla leni i nolife'ów. Ja wolę się pomęczyć, postać, natrudzić się, mieć grę na namacalną. Mój ją powąchać. Dotknąć. I wtedy jest satysfakcja.
Aha to znaczy że zapewne nie dostanę na 9go?? To będę musiał kogoś prosić o odbiór bo 10go mnie nie ma...
Najbardziej irytujące to jest czytanie i marudzenie innych graczy jak to jest źle w grach... Ja po prostu zagłębiam się w grę i czerpię z niej satysfakcję z nawet najmniejszych smaczków. Jedynie czego nie lubię w grach RPG to bugów, zbyt dużej powtarzalności i znikających przedmiotów...
W takim Wiedźminie 3 wszystko jak dla mnie było idealne. No może poza kilkunastoma bugami jakie napotkałem. Zarówno świat gry, grafika, klimat, długość, zadania, akcja, gwint, tworzenie przedmiotów i ich zdobywanie, zaliczenie potworów (w końcu jest bohaterem), nawet znajdźki... Nawet powtarzalności zbyt dużej nie uświadczyłem bo nadal wszystko ciekawiło i wciągało przez całe 150h włącznie z dodatkami i maskowaniem (chyba wszystko zaliczyłem? Możliwe że nie bo świat był ogromny) Wszystko było świetne i dobrze wyważone.
Do sakkra. Zamiast wyzywać ludu bez powodu to może pomyśl że nie każdy jest producentem gier i nie każdy wie jak to wygląda od środka.
Serio? Serio?! Gdybyś nie napisał to że główny bohater porusza się jakby połknął kij (przez dłuższą chwilę musiałem się zastanowić o co Ci chodzi włączając specjalnie grę) to ja bym tego chyba nigdy nie zauważył! Serio takiej błahostki się czepiać? Ja gram i świetnie się bawię, a tu czytam takie wypociny... Po drugi skoro to robot to dlatego chodzi. Ja się wczuwam i bawię grą, a nie widzę takich pierdół... Do grafiki nic nie mam, jest po prostu bez szału ale przyzwoita i "dzisiejsza".
Wydaje mi się że podchodzisz zbyt krytycznie i zbyt duże wymagania masz względem produkcji. Jak do gry która jest kasowym hitem. Że jesteś znudzony grami ogólnie, więc proponuję odpoczynek od nich.
Moim zdaniem gra może hitem nie jest, ale jest dość solidną produkcją w którą bardzo warto zagrać. Co do Kłamstw Pinokia. Nie wiem, może będzie to lepsza produkcja, ale na na pewno w nią nie zagram bo nie posiadam Xboxa, a PC leży i kwiczy.
Jest na to prosta odpowiedź. Jeśli tak zrobią to przestanę kupować gry i skończy się ta branża z kurkiem do pieniędzy. Proste. Pozatym Ubisoft sprostował, że jednak każdy kto miał zakupioną grę to będzie mógł nadal grać.
Jaką nudę? Właśnie miał jedne z najlepszych gier przy których ciężko się nudzić. Ale jako że jest to ten Ubisoft który obiera graczom dostęp do gier które mają już zakupione. Co jest największą zbrodnią jaką można zrobić dla graczy. To niech upadną. Więcej od nich nic nie kupię. Nie po to kupuję się by mieć to kiedyś odebrane. Chcę móc np. za 30 lat, mając po 60ce móc zagrać w dowolną grę gdy mnie najdzie taka ochota. I obojętnie czy będzie to gra w lat 90tych ubiegłego wieku. Lat 2000. Lat 2010. Czy lat 20tych 21go wieku.
Gdyby to był singleplayer i gdyby ostatnio Ubisoft nie złamał świętej zasady dotyczącej tego że nie na prawa usuwać graczom gier które mają zakupione to może bym kupił a tak to już się skreślili. Szkoda bo mieli cudne gry. A mi się nie opłaca nic kupować ani grać skoro mają mi kiedyś odebrać. Bez sensu jest cokolwiek od nich kupować i grać.
Co kłamiecie, że poniżej 1%? To dotyczy tylko PC-ta i Xboxa... Na PSie jest 3,78% czyli niecałe 4%, a nie 1%.
Skoro odbierają mi grę którą legalnie nabyłem i za nią zapaliłem. To znaczy, że mam moralne prawo by spiracić tę grę.
Ubisoft miał świetne gdy. Byłem ich wiernym fanem. Więcej nie kupię żadnej nowej gry od nich przez ich posunięcie. Brawo Ubi. I piszę to na poważnie bo całkowicie mnie to zniechęciło. Nie po to kupuję gry by grać w nie jak najszybciej bo potem mi usuną... A po to by móc w nie grać kiedy tylko zechcę. Tym bardziej,że gry są jak dobre filmy czy muzyka. Wracasz do nich przez całe życie.
Jeśli by tak było, lub gdyby mieli wyłączyć mi możliwość grania w stare gry na singlu to ja przestanę interesować się grami i przestaję grać w gry. Bo inny typ rozgrywki mnie w ogóle nie interesuje.
Ja uwielbiam eksplorację w grach a Morrowinda uważam a jedną z najlepszych gier RPG jakie wyszły. Ale jeśli chodzi o Starfielda to będę musiał obejść się niestety smakiem bo zapewne na PlayStation nie wyjdzie.