Szkoda, ze piszecie o tym po czasie i zapomnieliście dodać, że te żenujące według was praktyki dawały za 50 groszy dostęp do grania dodatkowe 2 dni XD
Błagam, zacznijcie używać prawidłowego nazewnictwa - to nie jest strategia tylko gra taktyczna. Człowiek się podpala, że będzie w końcu coś ciekawego w tym gatunku a dostaniemy kolejny xcom. Szkoda czasu by to śledzić
Za słownikiem PWN: hobby «szczególne zamiłowanie do czegoś»
Hobby może być równie dobrze zbieranie puszek ze śmietnika jak i wyczynowa akrobatyka. Co kogo kręci myślę, że to kwestia gustu i nie ma co tego kategoryzować. Jeżeli ktoś lepiej się czuje spędzając czas wolny oglądając tv niż biegając i na odwrót to kij komu do tego.
No właśnie rzecz w tym, że jest na odwrót XD Ludzie oczekują od tej gry min-maxingu i ciągłej rozbudowy endgameu oraz przemyślanej itemizacji a dostają skórki po 100 złotych każda XD Oni ludzi na stanowiska kierownicze to chyba wybierali poprzez loterię zdrapkową
Oni jako scenarzystę i reżysera musieli dać kogoś z naprawdę topu aby ten film marketingowo się sprzedał. Na ten moment patrząc po zainteresowaniu w sieci jestem bliski pewności w swoim twierdzeniu, że ten film już na etapie samego konceptu jest porażką
Cały plebiscyt jest z dupy zrobiony, bo w jaki sposób niby Lara Croft ma wygrać z Doom Slayerem albo Kratosem? Powinno się zmienić kryteria i postacie ze środowiska fantasy zrobić w jednej tabeli między sobą a postacie "normalne" w drugiej. Agent 47 chociaż jest świetnym zabójcą, to z takim Dante, który jest półdemonem, może sobie co najwyżej zmienić ubranie i kombinować XD
1. Mała ilość broni;
2. Brak obrony przed snajperkami w postaci tarczy;
3. Właściwie brak strzelb.
Podziwiam Activision, że chcą wrócić do etapu z 2009 i dominacji kamperów w grach. Dodatkowo, pokazują wprost, że gra będzie do rozwijania w trakcie game passów. Nie jestem specjalnie fanem CoD ale też nie ukrywam, że grywam co jakiś czas kilka meczy i ta część łączy w sobie (przynajmniej na papierze) wszystkie najgorsze cechy tej gry odnośnie multi XD Cieszę się, że będzie to w ramach abonamentu XGP, bo w innym wypadku bym po prostu się zaśmiał i tego w ogóle nie tknął.
Nie chcę bawić się w wojenkę dotyczącą tego, że gra jest woke czy nie woke i innych homofobicznych głupot. Uważam, że ta gra się po prostu nie sprzeda o ile nie dostanie not oscylujących w granicach 10/10. Głównym problemem tytułu jest bowiem jego bylejakość gameplayowa (odnosząc się do tego, co zaprezentowano do tej pory) oraz znaczące odbiegnięcie od dotychczasowej stylistyki serii i oczekiwań grupy docelowej.
Spójrzmy na to w perspektywie nawet tego roku - Ubisoft wydaje SW Outlaws, olewając swój fandom oczekujący poważniejszych tytułów z tego uniwersum i szanujących lore, czego najlepszymi przykładami jest słabnąca widownia seriali Disneya oraz dobra sprzedaż Fallen Order oraz jego kontynuacji. Mimo tych sygnałów, stworzyli bajkową fantazję o heroinie bez charyzmy w świecie o zbirach bez zbirów, po czym gra jak wiemy sprzedała się bardzo słabo. Potem był Frostpunk 2, który grą może i jest niezłą, ale całkowicie niemalże odchodzącą od swojego odbiorcy docelowego, co zaowocowało tym, że sprzedał się słabo. Idąc dalej, mamy znowu Ubisoft i AC Shadows (oraz moje wróżenie XD), które (po raz kolejny, kompletnie abstrahując od rasistowskiego biadolenia) umieszczając jako protagonistę osobę spoza Japonii. Mówimy o firmie, która ma ogromne problemy finansowe i wizerunkowe, gdzie zamiast wydać bezpieczny dla siebie produkt, tak jak zrobiono to w przypadku dosłownie każdej jednej części serii, weszli w kompletnie niepotrzebną dyskusję o usilną inkluzywność. Gracze bowiem oczekiwali godnego konkurenta Ghost of Tsushima, bezpiecznego twórczo i przyjemnego w odbiorze. Teraz mamy sytuację, że bojąc się kolejnej straty finansowej, przesuwają tytuł na inny termin aby tylko nie konkurować z silnymi tytułami wydawany w tym czasie.
AC Shadows mimo, że nie zostało jeszcze wydane, podałem jako przykład z powodu, który łączy kolejna rzecz z pozostałymi 2 tytułami - gameplaye pokazują się bardzo nijako. Zauważmy bowiem, że zarówno Outlaws jak i Frostpunk to gry o bardzo mieszanych opiniach od graczy jeżeli chodzi o zwykły fun czerpany z gameplayu. Ubisoft przy nowym asasynie nie pokazuje właściwie nic, co mogłoby przekonać znudzonych serią graczy.
Jeżeli chcemy realizować nasze rozwiązania na rynku i je dalej sprzedawać, to musimy zachować szacunek do odbiorcy pierwotnego jak np. to zrobiono w przypadku God of Wara, który to mimo "rebootu" pozostał wierny (czasem wręcz w sposób dosłowny) temu, co przedstawiano w poprzednich częściach i za co pokochano tę serię. Jeżeli mamy bowiem produkt X, który wcześniej kupował już konsument A, to jako firma powinniśmy rozwinąć go do poziomu X2 lub zaryzykować i wydać Xmini aby zbadać rynek. Jeżeli natomiast mamy sytuację, że mamy sprawdzonego już klienta, który kupuje nasz produkt X i był z tego zadowolony, to nie robimy nagle produktu Y, aby go kupił konsument B, na dodatek z pełnym nakładem finansowym i jedyne co ma go sprzedać to ta sama etykieta co poprzednio.
Rozumiem chęci przebicia się do nowych osób, naprawdę, ale mówimy o grach AAA a nie spin offach robionych rok-dwa lata. Bioware ma naprawdę OGROMNIE zły PR po ostatnich latach i nie może sobie pozwolić na porażkę. Zmieniając kompletnie strategię wydawniczą, popełniają w mojej ocenie najzwyczajniej w świecie błąd i, znowu, uważam, że jeżeli nie zdobędą naprawdę genialnych ocen recenzentów, to im się to po prostu nie sprzeda.
Przecież w tych cenach da się dostać dużo lepsze sprzęty i to z lepszym taktowaniem XD 32gb ramu w cenie do 6k to obecnie standard i to przy DDR5 sięgającego 5-5,6Mhz. Karty graficzne to samo czy CPU, nie wspominając o dyskach SSD. Te zestawy były wybierane przez osobę, która ewidentnie nie wie o czym pisze
Czy wraz z aktualizacją silnika dokonano również zmiany scenarzystów oraz pomysłów gameplayowych, które to od lat są największym problemem tej serii?
"słowacki fundusz hedgingowy AJ Investments (posiadający mniej niż 1% udziałów Ubisoftu) wyraził swoje niezadowolenie z kondycji oraz „strategicznego kierunku rozwoju” francuskiego wydawcy w ostatnich czasach. Nie chodzi przy tym tylko o wyniki wydanych produkcji." - to może nie wiem, warto twórcom dać wolność twórczą a nie skupiać się tylko na zarobkach?
„Star Wars: Outlaws najwyraźniej nie było w 100% gotowe na premierę” - ta gra nie była gotowa na premierę od samego początku jej procesu twórczego. Jeżeli inwestorzy myślą, że to, przez co Outlaws dostaje po mordzie od graczy to niedopracowanie techniczne to znowu świadectwo faktu, że nie mają pojęcia o tym, czego w ogóle potrzebuje rynek
"Te obejmują sprzedaż Ubisoftu w „ręce prywatne” i powołanie nowego dyrektora generalnego w miejsce Yvesa Guillemota, by „zoptymalizować koszty i organizację studiów”" - Nie wiem czy jest sens komentowania XD Mógł wprost powiedzieć to, o czym szumi branża od miesięcy, że inwestorzy myślą o sprzedaniu Ubi przez brak wpływów na poziomie, jaki by to chcieli. Microsoft kupuje wtedy Ubi, pozbywa się większości pracowników, inwestorzy napychają kieszenie po słabych dywidendach i problem z głowy.
Podsumowanie - inwestorzy jedzą gówno
Imo zapowiada się ciekawie, klimat przypomina Dredda, którego kocham strasznie. Pytanie jak podejdą do gameplayu i podtrzymaniu gry przy życiu, ale sam fakt, że zabierają się za to ogarnięci w branży ludzie (plus Mick Gordon <3) uspokaja mnie, że efekt może być ok.
Oczywiście - żadnych pre-orderów XD
Czyli dostajemy grę za 300 złotych, która póki co wygląda miernie i od razu po premierze będą dodatkowo płatne dodatki? Brzmi jak bajka, aż chce się kupować to na premiere
Chciałbym się rozeznać, czy na tym portalu jeszcze kiedyś pojawią się jakiekolwiek rzetelne osoby piszące teksty czy tylko boty wspomagające się chatem GPT.
"Fatalna sytuacja, w jakiej od samej premiery znalazło się Suicide Squad: Kill the Justice League, wynika z wielu czynników. Jednym z nich jest ogólna koncepcja gry, w której gracze muszą walczyć z komiksowymi superbohaterami z Supermanem na czele."
To nie był żaden problem, bo odbiór gry na samym starcie był pozytywny. Problemy zaczęły się, gdy pokazano gameplay.
"Odbiorcom nie spodobała się również wysoka cena wersji konsolowych produkcji, wynosząca około 350 zł, oraz wymóg bycia online."
Cena gry w przypadku wysokiego wykonania nie gra aż takiej roli (vide premiera Stellar Blade). Problemem gry było i jest to, że gameplay jest po prostu durny. Ludzie spodziewali się po Rocksteady godnego spin offu w świecie trylogii Arkham a dostali kooperacyjną bieganinę bez ładu i składu, w której nie istnieje asymetryzm postaci.
"Ostatnim gwoździem do trumny Suicide Squad okazała się marcowa aktualizacja wprowadzająca do gry kultowego Księcia Zbrodni – Jokera. Problem polegał na tym, że dostęp do złoczyńcy wymagał ponownego przechodzenia fabuły lub zakupu postaci za 10 dolarów (około 40 zł)."
Community miało w dupie od początku tę aktualizację i ją wyśmiewało samą koncepcją Jokera oraz faktem, że gra ma działać w formie gry-usługi. To, że za nią trzeba było zapłacić było po prostu memem.
Serio, na przyszłość albo zróbcie jakieś rozeznanie w temacie przed napisaniem artykułu a jeżeli takowy był i jest to napisane celowo co by nie urazić WB za ich tragicznie wykonany, plujący wręcz na graczy produkt tylko po to, aby dostawać w przyszłości przedpremierowo gry do testów, no to chapeu bas XD
Chciałbym się rozeznać, czy na tym portalu jeszcze kiedyś pojawią się jakiekolwiek rzetelne osoby piszące teksty czy tylko boty wspomagające się chatem GPT.
"Fatalna sytuacja, w jakiej od samej premiery znalazło się Suicide Squad: Kill the Justice League, wynika z wielu czynników. Jednym z nich jest ogólna koncepcja gry, w której gracze muszą walczyć z komiksowymi superbohaterami z Supermanem na czele."
To nie był żaden problem, bo odbiór gry na samym starcie był pozytywny. Problemy zaczęły się, gdy pokazano gameplay.
"Odbiorcom nie spodobała się również wysoka cena wersji konsolowych produkcji, wynosząca około 350 zł, oraz wymóg bycia online."
Cena gry w przypadku wysokiego wykonania nie gra aż takiej roli (vide premiera Stellar Blade). Problemem gry było i jest to, że gameplay jest po prostu durny. Ludzie spodziewali się po Rocksteady godnego spin offu w świecie trylogii Arkham a dostali kooperacyjną bieganinę bez ładu i składu, w której nie istnieje asymetryzm postaci.
"Ostatnim gwoździem do trumny Suicide Squad okazała się marcowa aktualizacja wprowadzająca do gry kultowego Księcia Zbrodni – Jokera. Problem polegał na tym, że dostęp do złoczyńcy wymagał ponownego przechodzenia fabuły lub zakupu postaci za 10 dolarów (około 40 zł)."
Community miało w dupie od początku tę aktualizację i ją wyśmiewało samą koncepcją Jokera oraz faktem, że gra ma działać w formie gry-usługi. To, że za nią trzeba było zapłacić było po prostu memem.
Serio, na przyszłość albo zróbcie jakieś rozeznanie w temacie przed napisaniem artykułu a jeżeli takowy był i jest to napisane celowo co by nie urazić WB za ich tragicznie wykonany, plujący wręcz na graczy produkt tylko po to, aby dostawać w przyszłości przedpremierowo gry do testów, no to chapeu bas XD
Tylko, że to nie rozwiązuje w żaden sposób problemu XD Ludzie narzekają, że w dlc jest mało zawartości a ceny są za wysokie
Ten artykuł to clickbaitowe gówno XD Tak się składa, że mam zaprzyjaźnione 3 punkty naprawy i ogólnie siedzę w wątku mocno, gdzie podstawki "chłodzące" bardziej szkodzą przy włączonym wentylatorze niż nie. Dlaczego? Ponieważ w ten sposób wpychamy z powrotem gorące powietrze do laptopa i paradoksalnie tworzymy więcej szkody niż pożytku. Owszem, są podstawki wypychają dodatkowo powietrze na zewnątrz, ale każdy kto się orientuje w temacie wie, że istotą chłodzenia, czy to w laptopie, czy w jakiejkolwiek innej maszynie, jest ochłodzenie tego wewnątrz chociażby właśnie w sposób nalotu powietrza. Rzecz w tym, że aby sprawnie schładzać laptopa, trzeba byłoby rozłożyć całą podstawę i dać wtedy naprawdę solidny wiatrak, który schłodzi podzespoły.
Rozwiązania, które proponujecie i do których jeszcze na dodatek dajecie reklamy, są tylko większym obciążeniem dla sprzętu i sprawiają, że jego wydajność i żywotność maleje. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest obserwowanie temperatur laptopa, czyszczenie go np przez zdjęcia obudowy z dołu i usunięcie kurzu bądź, najlepiej, przy użyciu sprężonego powietrza, oraz wymiana pasty.
Na koniec, rozumiem, że każdy musi zarabiać, naprawdę, ale konieczność (czy też raczej chęć) prowadzenia content marketingu, ciągle wymuszone odgórnie wymogi pozycjonerskie i cały ten syf kierujący się tylko i wyłącznie maksymalizacją zysku, absolutnie spierdolił poziom dziennikarstwa do poziomu paskudnego żartu. A co do autoram, mam nadzieję, że albo się doedukuje i na następny raz nie będzie pisać głupot, a w przypadku świadomego pisania takiego syfu zmieni zawód i czasem zastanowi się, kogo właściwie widzi w lustrze
Z perspektywy czysto finansowej, rozumiem ruch i jest on zapewne bardzo rozsądny. Natomiast z mojej perspektywy jako użytkownika, który HBO traktował jako jedyną wartą uwagi platformę streamingową na rynku, mam bardzo duże obawy o to jak będzie wyglądała sytuacja po rebrandingu