Pragnę zauważyć, że są to zupełnie odmienne tytuły. Battlefield, choć bywa postrzegany jako monotonny, oferuje zróżnicowane doświadczenia w każdej rozgrywce, zwłaszcza poprzez zmianę klasy postaci. Natomiast Arc Raiders, w mojej ocenie, charakteryzuje się powtarzalnością, gdzie każda sesja sprowadza się do tych samych czynności i walk z identycznymi przeciwnikami. Mechanika utraty postępów była dla mnie zrozumiała na początku, jednak po pewnym czasie stała się męcząca. Uważam, że nagrody w tej grze, ograniczające się do elementów kosmetycznych, są niewystarczające w porównaniu do Battlefielda, gdzie nowe bronie realnie wpływają na dynamikę rozgrywki. W moim przekonaniu, Arc Raiders to kolejna gra-usługa, dlatego po ponad dwudziestu godzinach zdecydowałem się zaprzestać dalszej gry.